Słodko-gorzkie lato

Malwina
19.08.2015
Okładka książki Wakacje Nina Majewska-Brown Patronat LC
Średnia ocen:
7,0 / 10
453 ocen
Czytelnicy: 1334 Opinie: 101

Wakacje. Czy jest ktoś, kto na nie nie czeka? Letnie miesiące to dla większości z nas ulubiony czas w roku. Czas, kiedy wszystko wydaje się możliwe, czas spełniania marzeń o dalekich podróżach i poznawaniu nowych miejsc, czas spędzony tylko z tymi, których kochamy. I czas, kiedy zamiast po ambitną literaturę, sięgamy po coś lżejszego – choć niekoniecznie jeśli chodzi o objętość, wszak wakacyjne bestsellery często są opasłe. W przypadku Niny Majewskiej-Brown tytuł jej debiutanckiej powieści - „Wakacje” - jest jednak lekko zwodniczy, bo choć to faktycznie lekka lektura, ma w sobie duże pokłady dramatyzmu, niekoniecznie wpasowującego się w plażowy klimat.

Nina Braun, energiczna kobieta po czterdziestce, wraz z mężem Bartkiem i dwójką dzieci: 8-letnią Klarą i 17-letnim Jaśkiem, wyjeżdża na wymarzone wakacje do Barcelony. Dni mijają im na zwiedzaniu, plażowaniu, delektowaniu się lokalnymi specjałami i wieczornym relaksie przy dźwiękach flamenco. Nic nie jest w stanie zepsuć im humorów, wszelkie niesnaski rozwiązują w mig i starają się jak najlepiej spędzić wspólny czas. Przez pierwszych kilkadziesiąt stron są więc „Wakacje” opowieścią o letniej sielance, której można bohaterom pozazdrościć, ale też o codziennym małżeńskim i rodzinnym życiu, z którego scenki Nina płynnie wplata w swoją narrację. Lektura „Wakacji” upływa więc lekko i przyjemnie, tak jak rodzinie Braun upływają wakacje. Beztroskę bohaterów przerywa nagły przyjazd nielubianych – delikatnie mówiąc – przez Ninę teściów, których do Barcelony zaprosił Bartek (swoją drogą Nina ma do niego zaskakująco dużą cierpliwość). Jednak wbrew pozorom to nie to zdarzenie jest zapowiadanym na okładce „niespodziewanym zwrotem akcji” (a przez co najmniej połowę książki można tak sądzić). Na szczęście dla czytelników, choć nie dla Niny, której życie w jednej chwili zmienia się o 180 stopni.

W zasadzie powinnam być zła na wydawcę za jawne oszustwo. Sięgając po „Wakacje” spodziewałam się – jak może sugerować tytuł – książki lekkiej, pogodnej i dowcipnej. Nie żebym za takimi przepadała, ale skoro to książka o wakacjach, to przecież nie będzie smutna. Tymczasem książka momentami smutna jest. Bo autorka potrafi zaskoczyć czytelnika i – mówiąc obrazowo – „dowalić” mu. Jej debiut ewoluuje z lekkiego powieścidła w dobrą powieść obyczajową, która potrafi wycisnąć łzy. Może i historii o kobiecie zaczynającej życie od nowa trochę już było i może trochę za dużo jest przypadkowości w historii Niny, ale co z tego, skoro czyta się to z żywym zainteresowaniem, przejęciem i zrozumieniem dla bohaterki. Nie wiem, czy książka Niny Majewskiej-Brown może być dla kogoś pocieszeniem czy wsparciem (a takie chyba funkcje pełnią książki Grocholi czy Kalicińskiej). Mi uświadomiła natomiast jedno – kruchość życia, ulotność chwil i nieprzewidywalność losu. A jeśli książka jest w stanie uświadomić coś takiego, to chyba oznacza, że autor odniósł sukces. Nie potrafię bowiem przywołać w myślach wielu książek, które by mnie w ten sposób poruszyły. „Wakacje” zapamiętam za to na długo. Poza tym, „Wakacje” są po prostu dobrą rozrywką, czasopochłaniaczem, książką, której przeczytanie zajmuje znacznie mniej czasu niż pierwotnie zakładaliśmy, bo trudno się od niej oderwać. Nina Braun to ciekawa bohaterka, może nieszczególnie oryginalna, ale sympatyczna i tak zwyczajnie ludzka. W wielu momentach chce się jej przytaknąć (np. gdy opisuje, jak wyglądają wakacje nad polskim morzem), w innych głęboko się jej współczuje. Pojawia się też pytanie: „co ja zrobiłabym na jej miejscu?”. Na całe szczęście nie można Ninie zarzucić, że jest infantylna czy śmieszna, i nie jest też kolejną wersją Bridget Jones, choć pewnie znalazłaby z nią kilka cech wspólnych. Jej narracja jest dowcipna, ale nie przesadzona, nie ocieka ironią, a co za tym idzie nie zniechęca sztucznością, próbą rozśmieszenia na siłę, która zazwyczaj odnosi odwrotny skutek.

„Wakacje” gwarantują całą paletę emocji podczas lektury – śmiech, zazdrość, irytację, wspomnienie pierwszej miłości, zdziwienie, wzruszenie. Ponadto pozwalają na chwilę przenieść się do pięknej i ciepłej Hiszpanii. Nie wiem, czy autorka była w Barcelonie, ale czuć w niej, a właściwie w opisach, które stworzyła, zachwyt nad stolicą Katalonii, który automatycznie zachęca czytelnika, by i on na własne oczy zobaczył miasto Gaudiego. Biorąc pod uwagę całość książki, zastrzeżenie można mieć tylko do jednego – jej szaty graficznej, która jest zbyt radosna, kolorowa, wakacyjna. A „Wakacje” wesołą książką wcale nie są. To jedyna rzecz do poprawki na przyszłość. Bo nowa powieść o losach Niny Braun już powstaje, a ja liczę, że jej autorka pozostanie w tak dobrej twórczej formie.

Malwina Sławińska

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
zgłoś błąd