Usłysz wołanie Wszechświata

KenGoKang KenGoKang
21.07.2019
Okładka książki Witamy we Wszechświecie. Podróż astrofizyczna J. Richard Gott, Michael A. Strauss, Neil deGrasse Tyson
Średnia ocen:
8,2 / 10
113 ocen
Czytelnicy: 847 Opinie: 24

„Najpiękniejsza rzecz, jakiej możemy doświadczyć, to oczarowanie tajemnicą” – stwierdził Albert Einstein. Gdzie indziej zaś zaznać możemy tego, co tajemnicze i nieokreślone, jeśli nie wśród odległych gwiazd? Neil deGrasse Tyson, Michael A. Strauss oraz J. Richard Gott połączyli siły, żeby zabrać czytelnika w astrofizyczną podróż i udowodnić mu, że Wszechświat jest niesamowity. Będzie to wyprawa „na koniec świata i jeszcze dalej”, jakby stwierdził bohater „Toy Story” Buzz Astral.

Gdzie kończy się Wszechświat? Dzięki swojej erudycji oraz poczuciu humoru Neil deGrasse Tyson w bardzo sugestywny sposób przedstawia nam świat liczb tak olbrzymich, że na co dzień nieużywanych, jak googol czy googolplex (żartując przy okazji z Google’a). Dyrektor Hayden Planetarium od samego początku zaskakuje niecodziennymi porównaniami oraz błyskotliwymi anegdotami. Zainspirowany reklamą McDonald’s stwierdza na przykład: „Weźmy 100 miliardów hamburgerów i ułóżmy jeden na drugim. (…) Okrążamy Ziemię 216 razy! I nadal mamy spory zapas hamburgerów. (…) Układając grube na 2 cale hamburgery jeden na drugim, dotrzemy do Księżyca i wciąż zostanie jeszcze sporo. Dopiero po 216 okrążeniach Ziemi, po wycieczce na Księżyc i po powrocie zużyjemy nasze 100 miliardów hamburgerów. To dlatego krowy tak się boją McDonald’sa”.

Tyson, mówiąc potocznie, „kradnie show” dwóm pozostałym współautorom. Naukowiec w bardzo przystępnym i szalenie zajmującym stylu opowiada o narodzinach, śmierci gwiazd oraz omawia sposób, w jaki emitują one energię. Żeby jeszcze lepiej wyjaśnić laikom te niezwykle trudne zagadnienia, posługuje się analogią z pistoletem do masła. Dzięki powyższemu porównaniu znacznie lepiej zrozumiemy zasadę rozprzestrzeniania się światła! Trudno natomiast nie uśmiechnąć się, gdy opowiada o własnych perypetiach związanych z pozbawieniem Plutona statusu planety. Z pewnością wielu z nas będzie zaskoczonych, jak wiele emocji wywołała owa decyzja, za którą stały racjonalne i logiczne przesłanki. Autor przytacza nawet wypowiedzi naukowca z NASA, twierdzącego: „Pluton jest prawdziwą, niebieską, amerykańską planetą odkrytą przez Amerykanina”, oraz treść listu od jednego z amerykańskich uczniów: „Co jest nie tak z Plutonem? To dlatego, że jest inny? Dlaczego nie uważacie go za planetę? Jeżeli tak, to to jest rasizm”.

Michael A. Strauss koncentruje się natomiast na zagadnieniach związanych z Drogą Mleczną oraz innymi galaktykami, a także wyjaśnia sposób, w jaki narodził się Wszechświat, tłumacząc przy okazji jego ekspansję. Czyni to być może mniej żartobliwie od swojego poprzednika, lecz równie rzetelnie i przystępnie. Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie ogrom opisywanych przez niego zjawisk? Z całą pewnością po lekturze tej części będzie to łatwiejsze zadanie nawet dla osoby nieparającej się zawodowo astronomią. Dodatkowy zachwyt wzbudzają zaś zamieszczone w publikacji przepiękne zdjęcia mgławic i galaktyk.

Razem z Richardem Gottem wkraczamy w najtrudniejszą część książki, ponieważ naukowiec stara się przybliżyć czytelnikowi ogólną teorię względności Einsteina oraz najnowsze odkrycia kosmologii. Zdaje się, że zamysłem autorów było stopniowe oswajanie czytelnika z coraz trudniejszymi zagadnieniami, zaś ostatnia część, zatytułowana „Einstein i wszechświat”, okazuje się najbardziej wymagająca i najgęściej wypełniona naukową terminologią. Przyznać muszę, iż mi osobiście najwięcej przyjemności dostarczył rozdział poświęcony podróżom w czasie, w którym Gott odwołuje się do własnych badań. W „Naszej przeszłości we Wszechświecie” naukowiec zastanawia się natomiast nad perspektywami, jakie roztaczają się przed homo sapiens w kosmosie. Czy zgodzisz się, drogi czytelniku, że „powinniśmy się rozprzestrzeniać, zanim wymrzemy”, „pozostaniemy uwięzieni na Ziemi”? Moim zdaniem musimy przede wszystkim zadbać o ten nasz „maleńki pyłek w ogromnym Wszechświecie”, naszą rodzimą planetę, ale naturalnie można mieć na ten temat zupełnie odmienny pogląd.

„Witajcie we Wszechświecie” to pięknie wydana książka, która z pewnością stanowić będzie cenny nabytek do domowej biblioteczki. Nie jest być może najlepszą pozycją dla osoby rozpoczynającej swoją przygodę z astronomią, jednak do jej lektury można powracać wielokrotnie, zaś zawartą w niej wiedzę dawkować stopniowo. To jedna z najlepiej opracowanych (co nie znaczy najłatwiejszych) publikacji popularnonaukowych, z jaką miałam do czynienia, udowadniająca po raz kolejny, że naukowcy to niesamowicie ciekawi ludzie, odznaczający się wyjątkowym poczuciem humoru.

Ewa Szymczak

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
zgłoś błąd