rozwiń zwiń

Miasto niedźwiedzia

Okładka książki Miasto niedźwiedzia autorstwa Fredrik Backman
Fredrik Backman Wydawnictwo: Marginesy Cykl: Miasto niedźwiedzia (tom 1) literatura piękna
424 str. 7 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Miasto niedźwiedzia (tom 1)
Tytuł oryginału:
Björnstad
Data wydania:
2025-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2020-10-28
Data 1. wydania:
2017-04-25
Liczba stron:
424
Czas czytania
7 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368367478
Tłumacz:
Anna Kicka
Poruszająca, przenikliwa powieść o mieszkańcach małego miasteczka z wielkimi marzeniami – i o cenie, jaką trzeba zapłacić, by je spełnić.

Björnstad, miasteczko położone głęboko w lesie, od dawna w niczym nie było najlepsze. Ale ma stare lodowisko. A na tym lodowisku Kevin, Amat, Benji i reszta lokalnej juniorskiej drużyny hokejowej zamierzają rywalizować w półfinałach krajowych – i rzeczywiście mają szansę na wygraną. Wszystkie plany i marzenia tego miejsca spoczywają teraz na barkach garstki nastoletnich chłopców.

W dzień meczu półfinałowego dochodzi do aktu przemocy, który odciśnie piętno na życiu młodej dziewczyny, a społeczność pogrąży w szoku i chaosie. Padające oskarżenia nie pozostawią nikogo obojętnym.

W Björnstad budzą się nadzieje, które jednoczą mieszkańców, sekrety, które ich dzielą, i odwaga, której potrzebuje jednostka, aby pójść pod prąd. W tej historii o małym miasteczku Fredrik Backman zawarł cały świat.

Pierwszy tom trylogii, na podstawie której powstał serial HBO "Miasto niedźwiedzia".

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miasto niedźwiedzia w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Miasto niedźwiedzia



1444 1437

Oceny książki Miasto niedźwiedzia

Średnia ocen
7,9 / 10
2517 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
781
347

Na półkach: ,

Przeczytanie tej książki było dla mnie nie lada wyzwaniem. Kocham książki Fredrika Backmana, ale tutaj było o 90% za dużo hokeja. Nawet jako miłośniczka sportu (tenisa co prawda, ale jednak) czułam nadmiar wszystkiego, co kojarzyło się z lodem, krążkiem i łyżwami.
Z drugiej strony, sięgnęłam po drugą część trylogii, więc sami oceńcie, czy warto sięgać po tę pierwszą część. A dlaczego sięgnęłam po drugą część? Bo Fredrik ma niesamowitą zdolność kreowania postaci w swoich książkach i bardzo, ale to bardzo chciałam poznać ich dalsze losy. Pewnie znów będę się męczyć z tym całym hokejem, ale chyba warto...

Przeczytanie tej książki było dla mnie nie lada wyzwaniem. Kocham książki Fredrika Backmana, ale tutaj było o 90% za dużo hokeja. Nawet jako miłośniczka sportu (tenisa co prawda, ale jednak) czułam nadmiar wszystkiego, co kojarzyło się z lodem, krążkiem i łyżwami.
Z drugiej strony, sięgnęłam po drugą część trylogii, więc sami oceńcie, czy warto sięgać po tę pierwszą część....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5763 użytkowników ma tytuł Miasto niedźwiedzia na półkach głównych
  • 2 866
  • 2 812
  • 85
694 użytkowników ma tytuł Miasto niedźwiedzia na półkach dodatkowych
  • 261
  • 107
  • 87
  • 70
  • 66
  • 59
  • 44

Inne książki autora

Fredrik Backman
Fredrik Backman
Szwedzki dziennikarz, bloger i pisarz. Przez wiele lat współpracował z wieloma czasopismami i gazetami. W 2012 roku ukazał się jego książkowy debiut, który szybko okazał się bestsellerem, odnosząc międzynarodowy sukces – powieść En man som heter Ove (Mężczyzna imieniem Ove – W.A.B. 2014). Ove po raz pierwszy zaistniał na blogu pisarza i w internetowym głosowaniu został wybrany główną postacią do debiutanckiej powieści Backmana. W tym samym roku ukazała się kolejna książka pisarza, Saker min son behöver veta om världen (ang. Things My Son Needs to Know About the World), również niezwykle przychylnie oceniona przez krytyków. Zgodnie z zapowiedzią, w której Backman obiecał swoim czytelnikom jedną książkę rocznie, w 2013 roku wydana została Min mormor hälsar och säger förlåt (ang. My Grandmother Sent Me to Tell You She's Sorry).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Hamnet Maggie O'Farrell
Hamnet
Maggie O'Farrell
Zapewne słyszeliście (albo oglądaliście) film „Hamnet“ w reżyserii Chloé Zhao. Otóż to jest film na podstawie książki o tym samym tytule autorstwa Maggie O’Farrell. Książka, mimo że przeżywa swoje pięć minut, to i tak jest o niej za cicho. Uważam, że powinno być o niej głośno! Pewien mężczyzna ma ze swoją żoną troje dzieci. Córkę Susannę oraz bliźniaków Judith i Hamneta. Judith zaczyna źle się czuć a jej brat bliźniak szuka pomocy. Nikt nie przypuszcza, że po tygodniu czasu to Hamnet umrze, a Judith ozdrowieje. Ta historia wydarzyła się naprawdę i była inspiracją dla sztuki „Hamlet“. William Sheakspeare jest tu postacią poboczną. Trochę niezdarą o wątłym wyglądzie. Nieobecny, nie nazywany z imienia ani nazwiska. Na pierwszy plan wychodzi jego żona Agnes. To ona jest najważniejsza. Wyróżniała się pośród ówczesnych kobiet. Była trochę dzikuską. Uwielbiała spędzać czas w lesie. Znała się na każdej roślinie, hodowała zioła w swoim ogrodzie, którymi potem leczyła chorych. W ten sposób zarabiała na życie. Kochała zwierzęta. Chodziła własnymi ścieżkami, nikogo się nie słuchała. Dlaczego książka jest taka wyjątkowa? Po pierwsze to żona wielkiego artysty gra tu pierwsze skrzypce. Jeśli Agnes miała taką charyzmę i pewność siebie jak opisała ją autorka, to była nietuzinkową kobietą! Po drugie żałoba po stracie syna i brata rozrywa serce. Matka rozpacza i szuka wszędzie odpowiedzi. Ojciec uciekł w pracę do teatru w Londynie. Siostra bliźniaczka szwęda się nocami po ulicach w nadziei, że zobaczy zmarłego brata. Każdy z domowników radzi sobie ze stratą po swojemu. Jednak to ból Agnes nadaje całokształt książce. Jej niemoc, wyrzuty sumienia, niezrozumienie całej sytuacji. Co przegapiła? Polecam Wam książkę „Hamnet“. To nie jest kolejna powieść o stracie dziecka. To nieznany portret żony wielkiego pisarza, która była równie wielka i wrażliwa jak jej mąż.
czarna_wilczyca - awatar czarna_wilczyca
oceniła na 10 1 dzień temu
Wyspa zaginionych drzew Elif Shafak
Wyspa zaginionych drzew
Elif Shafak
Wyspa zaginionych drzew to historia o poszukiwaniu własnej tożsamości i próbie zrozumienia różnic kulturowych. W narracjach przeplatają się perspektywy kilku osób, w tym również drzewa! Śledzimy losy Ady, która zmaga się z żałobą po zmarłej matce. Nastolatka mieszka wraz z ojcem w Londynie i próbuje zrozumieć genezę swojej rodziny. Ojciec jest Grekiem, matka była Turczynką. Ich młodzieńcza miłość nie mogła rozkwitnąć, przez toczący się na Cyprze konflikt i różnice kulturowe. Cofamy się również do czasów młodości Dafne i Kostasa i jesteśmy świadkami traumatycznych wydarzeń rozgrywających się w kraju ogarniętym wojną domową. Pojawia się również subtelne nawiązanie do związków homoseksualnych, które w tamtych czasach miały nie miały prawa bytu. Na uwagę zasługuje również historia drzewa,l figowego, które w cudowny, nieco magiczny sposób opisuje tamte wydarzenia. Jego obecność na Cyprze i podróż do Anglii jest bardzo symboliczna. Podrozdziały pisane z perspektywy figi, choć urocze, momentami stawały się nużące. Żałuję również, że tak szybko zakończył się wątek Ady i jej szkolnego incydentu. Myślę, że zasługiwał na nieco więcej przestrzeni w książce. Wyspa zaginionych drzew to książka pełna uroku i delikatności, mimo że poruszane są w niej trudne tematy: konflikt domowy, różnice kulturowe, trauma, strata, żałoba, alkoholizm, homoseksualizm… i wiele, wiele innych. Ludzie są jak drzewa, wyrwane z korzeniami i przeniesione do nowego miejsca, w którym od nowa muszą nauczyć się żyć.
SomniaVenatrix - awatar SomniaVenatrix
ocenił na 8 3 miesiące temu
Ogród rozpaczy ziemskich Beatriz Serrano
Ogród rozpaczy ziemskich
Beatriz Serrano
Bardzo duże i pozytywne zaskoczenie! Dla mnie historia Marisy była bardzo angażująca. Historia jest współczesna, a dotyczy kobiety, która prowadzi normalne życie, jakie możemy znać z autopsji. Mieszka sama, pracuje na średnim szczeblu w branży kreatywnej na stanowisku, które ma robiącą wrażenie nazwę po angielsku. Stać ją na kupno drogich win i przystawek, żyje sobie nie odliczając od 10tego do 10tego. Zdawać by się mogło, że to definicja sukcesu i szczęścia, prawda? Brakuje tylko psa, dziecka i męża? Na szczęście powieść nie jest o tych "brakach", a raczej o rzeczywistych odczuciach Marisy. W moich oczach boryka się ona z syndromem oszusta w pracy, albo nawet poszła o krok dalej, bo, jak sama mówi, gra w korporacyjną grę. Naprawdę szacunek dla niej za to, jak świetnie dostosowała się do życia zawodowego pełnego pozorów. Jej zaangażowanie jest minimalne, a działania wyrachowane, ale w taki sposób, że czytelnik nie odbiera ich negatywnie. Negatywnie odbieram korporację, która żyje tym pozorem. Oczyma Marisy widzimy jej szefa, koleżanki z pracy i obcych ludzi. Widzimy osoby, które poświęcają się pracy i potwierdzają nią swoją ważność, a do tego po pracy toczą aktywne życie pełne dodatkowych pasji. Marisa tego nie rozumie i nie wie, co złego jest w byciu bezproduktywnym po pracy. Moim zdaniem Marisa ma depresję lub poznajemy ją w epizodzie depresyjnym. Niby nic złego się nie wydarzyło, ale rutyna i pewnie wypalenie zawodowe dają się jej w kość na tyle, że idąc do pracy zastanawia się, czy tym razem potrąci ją samochód i będzie mogła przeczytać zaległe książki będąc na chorobowym. Nie martwcie się jednak! To nie jest depresyjna i smutna książka, a to dzięki fenomenalnemu stylowi autorki, która zgrabnie balansuje na krawędzi sarkazmu i smutku, doprawiając to szczyptą ironii i naprawdę fajnego humoru. Dla mnie dodatkowym smaczkiem były fragmenty dotyczące matek w pracy, bardzo trafne według mojej opinii. Marisa zauważa bowiem, że kiedy pracownica zachodzi w ciążę, gratulacji nie ma granic. Kiedy dziecko się rodzi, wszyscy są szczęśliwi i robią zrzutkę na prezent. Niestety jednak kiedy matka do pracy wraca i okazuje się, że nie jest tak wydajna, jak była, lub nie może pracować ponad wymiar etatu, jest obgadywana i spotyka się ze ścianą braku zrozumienia. Korporacja przestaje być szczęśliwa, korporacja zaczyna naciskać, a Ci, którzy wcześniej gratulowali, teraz obgadują matkę za plecami. Przykre, ale zupełnie prawdziwe. Super, naprawdę świetna książka. Styl jest fantastyczny i bardzo jestem ciekawa kolejnej książki tej autorki. Widzę, że premiera zaplanowana jest na maj tego roku, więc ląduje na mojej półce "do przeczytania".
ByMagdalena - awatar ByMagdalena
oceniła na 9 17 godzin temu
Lekcje chemii Bonnie Garmus
Lekcje chemii
Bonnie Garmus
Na Lekcje chemii czekałam od momentu, gdy tylko ta książka pojawiła się na rynku. Byłam pewna, że mi się spodoba i trzymałam ją na specjalny moment. Miałam rację: jest świetna i warto było poczekać na chwilę, która bardziej podbiła moje emocje. Bliskie mi są ostatnio tematy dyskryminacji ze względu na płeć czy inne prywatne sprawy. A to właśnie o tym jest ta historia. Opowiada o naukowczyni, która w 1952 roku miała co najmniej progresywne poglądy. W tamtych czasach społeczność amerykańska (nie tylko zresztą) naciskała, wymagała wręcz, żeby kobieta była mężatką. Jeśli kobiety miały jakiekolwiek ambicje nauki na uniwerku, to tylko po to, żeby znaleźć tam narzeczonego, no przecież. Ale marzenie o szybkim zamążpójściu nie dotyczy naszej głównej bohaterki: świetnej chemiczki prowadzącej własne badania naukowe. Kobieta zmaga się z molestowaniem, umniejszaniem albo kradzieżą osiągnięć czy nawet relegacją ze stanowiska, ponieważ zaszła w ciążę. Wszystkie te sytuacje i zerowa reakcja władz na jej skargi powodują rosnącą złość na taki system. Po wielu porażkach i bardzo trudnych momentach, w końcu uśmiecha się do niej szczęście: zaczyna prowadzić program w telewizji pt. Lekcje chemii. Jej autentyczność jako prowadzącej szybko przyciąga sporą widownię i dosłownie odmienia jej życie, choć może nie do końca tak, jakby chciała. 🧪 Wielopoziomowa Ta powieść jest ważna dla mnie na kilku poziomach. Przede wszystkim jako kobiety, której najważniejszą ambicją n i e j e s t znalezienie męża. Kobiety wkurzonej na system oraz takiej, której udało się wywalczyć pozycję równą mężczyznom w zmaskulinizowanej społeczności wszelkiej maści managerów. Nawiasem mówiąc, wcale mi się tam nie podobało, ale to temat na inny wpis. W każdym razie Elizabeth Zott pełna jest nieprzerobionej złości, a nawet wściekłości na stan świata oraz oporu wobec takiego stanu rzeczy. Te emocje są mi ostatnio bardzo bliskie, zapewne dlatego tak łatwo było mi się z nimi utożsamić. Gdy ktoś mówi jej, żeby nie urabiała systemu, tylko go przechytrzyła, to wywołuje w niej jeszcze więcej niezgody. Zott zastanawia się, czy system nie mógłby być od razu inteligentny i nieskrzywiony. To jest to, co mnie zawsze frustrowało, dokładnie to samo. 🧪 Lekko o trudnych tematach Bonnie Garmus udało się te wszystkie trudne tematy opisać niezwykle lekko. Ta książka nie przygniata, nie zostawia osadu emocjonalnego na duszy. Płynie się przez nią jak przez dziką rzekę. Wprawdzie pełną pewnych niebezpieczeństw i należy uważać, ale ogólnie jest przyjemnie. Wydaje mi się tylko, że autorce nie do końca udało się zbudować świat Zott w pełni zgodny z klimatem przeszłości. Mam wrażenie, że Lekcje chemii są zbyt pozytywne, trącą współczesnością mimo starań stylizacyjnych. Ale podoba mi się to. To miała być przyjemna opowieść o nieprzyjemnej rzeczywistości dotykającej kobiety jeszcze zupełnie niedawno. I była. Nawiasem mówiąc, pomyślałam sobie, jak wtedy było w Polsce. Zatrudniłam AI do zrobienia ogólnego researchu. Spodziewałam się, że dane będą tragiczne, bo przecież lata powojenne i początki PRL. A jednak Gemini poinformował mnie (i poparł źródłami), że wg danych GUS w tych czasach kobiety stanowiły około 35–40% ogółu studentów. Sporo! W każdym razie powtarzam, że Lekcje chemii to świetna książka. Takie życzyłabym sobie czytać cały czas. Mądra, z przesłaniem i jednocześnie lekka. Na okładce jest komentarz, że ktoś poczuł się zdruzgotany, że się skończyły. Podzielam tę opinię.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 8 2 dni temu
Rzeczy, które spadają z nieba Selja Ahava
Rzeczy, które spadają z nieba
Selja Ahava
„Rzeczy, które spadają z nieba” to pierwsza książka Selji Ahavy, jaką miałam okazję (i wielką przyjemność) przeczytać. Jestem pod ogromnym wrażeniem niesamowitej wyobraźni pisarki, jej wrażliwości, wyczucia i stylu. Całość pochłonęłam jednym tchem, chcąc jak najszybciej poznać finał. A potem żałowałam, że to koniec… Już pierwsze zdania w powieści przykuły moją uwagę. Świat poznajemy tu z perspektywy dziewczynki, która straciła matkę. Rozmyślania małej narratorki na temat dzieci i dorosłych oraz ich świata są niesamowite, rozbrajające, ale i dające do myślenia. Jak się okazuje, mamę zabiła bryła lodu, która spadła z ...nieba. Jak to możliwe? Tego dowiadujemy się z opowieści. I wiemy, że takie przypadki to prawdziwa rzadkość. Ale się zdarzają. Tak samo, jak podwójna wygrana w totka, która innej bohaterce wcale nie przynosi szczęścia. I jak piorun, który wiele razy uderza w tego samego mężczyznę, co sprawia, że sąsiedzi zaczynają podejrzewać go o straszne grzechy – niczym biblijnego Hioba, na którego Bóg zasyłał nieszczęścia. Co łączy te trzy wątki? Tego nie zdradzę, bo musicie sami się przekonać. Zapewniam jednak, że oczekiwanie na wspólny mianownik jest niezwykle ekscytujące… Fabuła urzeka, intryguje i oddziałuje na wyobraźnię tak bardzo, że nawet nie zauważamy, kiedy zatapiamy się w świat powieści. Jest ona ciekawa nie tylko ze względu na treść, ale i formę, bo obok wspomnianej narracji dziewczynki mamy tu epistolarną opowieść i fragmenty z innymi narratorami. Nie tworzy to jednak chaosu; przeciwnie – doskonale się uzupełnia i tworzy klimatyczne smaczki. Ważną rolę w powieści odgrywa motyw przypadku, któremu podporządkowane są losy bohaterek i bohaterów. W tej sytuacji rodzi się oczywiste pytanie o to, czy człowiek w ogóle na wpływ na własne życie. Jaka jest odpowiedź? I czy autorka w ogóle ją daje? – o tym przekonacie się, czytając tę niesamowitą, urzekającą, fascynująca prozę. Jej walorem jest także barwny i zróżnicowany styl, w którym odnajdziemy i prostotę, i ornamentykę, a realistyczne opisy będę przeplatać się z lirycznymi fragmentami. POLECAM z czystym sumieniem, przede wszystkim tym, którzy cenią niebanalne opowieści.
allison - awatar allison
ocenił na 9 10 dni temu
Atmosfera Taylor Jenkins Reid
Atmosfera
Taylor Jenkins Reid
Jednym z moich wielkich marzeń jako dziecko bylo zostać astronautką, zobaczyć wielki kosmos i wszystkie planety (wtedy Pluton jeszcze był planetą, a nie planetoidą). Niestety okazało si jak się okazało i jestem teraz korpo szczurem, ale z bardzo dużą sympatią i nostalgią patrzę na tematy związane z kosmosem. Dlatego postanowiłam dać Taylor Jenkins Reid kolejną szansę. Jak częśc z Was może wie, nie jestem fanką jej powieści, jednak Atmosfera zdecydowanie była warta lektury! Jest to książka, która ukazuje siłę u wytrwałość kobiet, kiedy w czasach, bardzo trudnych, były w stanie walczyć o siebie. Nie każdy miałby tyle woli walki i wytrwałości, ale nasza główna bohaterka od samego początku wie czego chce. Podobała mi się kreacja bohaterów, każdy, nawet postacie drugoplanowe, miały swój charakter i były charakterystyczne. Budowanie napięcia przez autorkę, zdecydowanie jest na wieeeeelki plus. No i ponad to emocje. Może nie wczułam się w samą historię Joan, natomiast jej siostrzenica i historia z tym związana zdecydowanie mną poruszyła. Muszę jeszcze wspomnieć o świetnie przedstawionym motywie found family, który wyszedł tak bardzo naturalnie, a nie jest to łatwe. Jedynym „ale” dla mnie jest wątek „emancypacyjny”. Wiele pytań w mojej głowie się na ten temat pojawiło - czy wtedy już tak silne emocje towarzyszyły kobietą i tak silna samoświadomość? Może i tak, ale nie mam co do tego pewności. Jednak powieść dla mnie zdecydowanie warta uwagi. To książka, którą warto poznać, bo zdecydowanie przypadnie do gustu wielu osobom!
POPświadomość - awatar POPświadomość
ocenił na 7 3 dni temu

Cytaty z książki Miasto niedźwiedzia

Więcej

Nigdy później nie ma się już takich przyjaciół jak w wieku piętnastu lat.

Nigdy później nie ma się już takich przyjaciół jak w wieku piętnastu lat.

Fredrik Backman Miasto niedźwiedzia Zobacz więcej

Całe dobro, które czynisz dzisiaj, jutro może zostać zapomniane przez innych. Mimo to czyń dobro.

Całe dobro, które czynisz dzisiaj, jutro może zostać zapomniane przez innych. Mimo to czyń dobro.

Fredrik Backman Miasto niedźwiedzia Zobacz więcej

Dla sprawcy gwałt trwa kilka minut. Dla ofiary nie kończy się nigdy.

Dla sprawcy gwałt trwa kilka minut. Dla ofiary nie kończy się nigdy.

Fredrik Backman Miasto niedźwiedzia Zobacz więcej
Więcej