Pozdrawiam i przepraszam

Okładka książki Pozdrawiam i przepraszam
Fredrik Backman Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Min mormor hälsar och säger förlåt
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2020-08-05
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-14
Data 1. wydania:
2015-06-16
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366512726
Tłumacz:
Magdalena Greczichen
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
278 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
110
69

Na półkach:

Tylko Backman może spowodować, że czytam książkę do 01:10 i jeszcze siadam do recenzji. Przyznaję jestem fanką autora. Początkowo "Pozdrawiam i przepraszam" nie zapowiadało się tak ciekawie. Jednak po raz kolejny odnalazłam na kartach powieści to czego szukam w książkach: powodów do śmiechu, refleksji, wzruszenia. Oczywiście wyłam jak bóbr.

Tylko Backman może spowodować, że czytam książkę do 01:10 i jeszcze siadam do recenzji. Przyznaję jestem fanką autora. Początkowo "Pozdrawiam i przepraszam" nie zapowiadało się tak ciekawie. Jednak po raz kolejny odnalazłam na kartach powieści to czego szukam w książkach: powodów do śmiechu, refleksji, wzruszenia. Oczywiście wyłam jak bóbr.

Pokaż mimo to

2
avatar
817
442

Na półkach: , , ,

"Pozdrawiam i przepraszam" to druga książka Backmana, po którą sięgnęłam. Pierwszą był "Mężczyzna imieniem Ove" - lekka, niezbyt wymagająca, ale umiejętnie wplatająca trudniejsze tematy. Pamiętam, że trochę męczył mnie wtedy styl autora, ale całościowo książka przypadła mi do gustu na tyle, by chcieć znów przeczytać coś Backmana. Zatem "Pozdrawiam i przepraszam" - opowieść o (prawie) ośmioletniej Elsie, dla której najbliższą osobą jest umierająca babcia. Babcia chce przeprosić sąsiadów za różne rzeczy, a Elsa ma dostarczyć im listy - ale najpierw musi je znaleźć. W ten sposób poznaje sąsiadów, słyszy historie o ich przeszłości i - jak to ośmiolatka - wszystkich wkurza.
No właśnie, to chyba pierwsza rzecz, która mi zazgrzytała już na samym początku. "Pozdrawiam i przepraszam" to świat oparty na bajkach opowiadanych Elsie przez babcię i przygodach kilkuletniej dziewczynki. I chyba jestem za stara na takie lektury, bo to właściwie książka dla dzieci... gdyby nie niektórzy bohaterowie. Bo sąsiedzi są jacy są - bluzgający taksówkarz, były żołnierz, uzależniona od alkoholu kobieta, która straciła bliskich, przeraźliwie czepiająca się wszystkich Britt-Marie... To nie są ludzie z bajki dla dzieci - to dorośli z problemami. Fakt, że problemy te są tak przedstawiane, by Elsa je zrozumiała, ale mimo wszystko - zwłaszcza, że dziewczynka często reaguje tak, że dorosły czytelnik ma jej serdecznie dość.
Styl Backmana jest dalej lekki, chyba nawet mniej irytujący niż w poprzedniej książce. Za to kompletnie nie podeszło mi przedstawienie bohaterów (większości miałam dość już po pierwszych rozdziałach), forma mieszania bajek babci z historiami sąsiadów, cała postać Elsy i jej fascynacji X-menami, Harrym Potterem i powtarzane w kółko "prawie osiem lat". Do tego "Pozdrawiam i przepraszam" boleśnie podkreśla problem przemocy w szkołach ignorowanej przez nauczycieli (a w książce, co gorsze, ignorowanej tej przez rodziców bohaterki). Backman stara się w lekki sposób poruszyć za dużo trudnych problemów naraz i po prostu mu to nie wychodzi. Dawno żadnej książki nie męczyłam tak długo jak tej.

"Pozdrawiam i przepraszam" to druga książka Backmana, po którą sięgnęłam. Pierwszą był "Mężczyzna imieniem Ove" - lekka, niezbyt wymagająca, ale umiejętnie wplatająca trudniejsze tematy. Pamiętam, że trochę męczył mnie wtedy styl autora, ale całościowo książka przypadła mi do gustu na tyle, by chcieć znów przeczytać coś Backmana. Zatem "Pozdrawiam i przepraszam" -...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
113
22

Na półkach:

Zachwyciła mnie swoją bajkowością, jak i taką ogólną zwykłością samą w sobie. Czułam momentami wzruszenie, chwyciła mnie za serce.

Zachwyciła mnie swoją bajkowością, jak i taką ogólną zwykłością samą w sobie. Czułam momentami wzruszenie, chwyciła mnie za serce.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
114
75

Na półkach:

Bajkowo - baśniowa historia, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. Jej bohaterowie idą przez życie z bardzo rzeczywistym bagażem przeżyć i doświadczeń, który czytelnik poznaje stopniowo dzięki determinacji pewnej nad wiek mądrej ośmioletniej dziewczynki.

To trochę straszna i trochę śmieszna historia o życiu i o śmierci. Wzruszająca i, jak to u Backmana, pouczająca i skłaniająca do refleksji. Dokładnie taka, jak życie mieszkańców pewnej spółdzielni mieszkaniowej z mieszkaniami własnościowymi, których "życie jest równocześnie skomplikowane i proste".

Bajkowo - baśniowa historia, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. Jej bohaterowie idą przez życie z bardzo rzeczywistym bagażem przeżyć i doświadczeń, który czytelnik poznaje stopniowo dzięki determinacji pewnej nad wiek mądrej ośmioletniej dziewczynki.

To trochę straszna i trochę śmieszna historia o życiu i o śmierci. Wzruszająca i, jak to u Backmana, pouczająca i...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
1208
239

Na półkach: , ,

"Czasami bycie dorosłym jest dość skomplikowane, Elso - mówi Britt - Marie wymijająco. - Bycie dzieckiem też nie jest łatwizną - odpowiada Elsa przekornie ''

Zabawna i poważna jednocześnie, historia opowiedziana z perspektywy 7, noooo....prawie 8- letniej dziewczynki.

Backman i tym razem mnie nie zawiódł, na co bardzo liczyłam, bo powieść czytało mi się świetnie.
Trafne spostrzeżenia i kopalnia cytatów to u Backmana nic nowego, a to jest to, co w jego powieściach lubię najbardziej.Poniższy cytat dosłownie rozlożył mnie na łopatki 🤣 : "Cholery są nieco bardziej wkurzające niż pierony, choć nie tak szelmowskie jak szelmy, ale znacznie gorsze niż mendy. Nie są oczywiście tak beznadziejne jak kanalie, które są najwyższym stopniem pierona. Nie są tak żałosne jak cwaniaki, które jednocześnie są muppetami" - nie wiem doprawdy, skąd autor czerpie takie teksty, tak samo jak te wszystkie niesamowite słowa tj. "chmurzowce", "psiotwór", "żałusie", ale są naprawdę bardzo oryginalne i nad wyraz urokliwe.
Sporą nowością jest tutaj połączenie w duecie realistyki z elementami baśniowości, czym autor znowu mnie zaskoczył i co tu więcej pisać - wyszło mu to genialnie.
No i jeszcze ta relacja wnuczki z babcią. To - przyznaję - rozwaliło mnie najmocniej. Też miałam babcię, z którą łączyły mnie bardzo silne więzi więc ta historia trochę boleśnie sponiewierała moje serducho 😥

Mądra książka i naprawdę warta przeczytania. Szkoda wielka, że nie została wprowadzona do kanonu lektur szkolnych, bo naprawdę czegoś uczy i trafia idealnie w ludzkie wartości.

"Czasami bycie dorosłym jest dość skomplikowane, Elso - mówi Britt - Marie wymijająco. - Bycie dzieckiem też nie jest łatwizną - odpowiada Elsa przekornie ''

Zabawna i poważna jednocześnie, historia opowiedziana z perspektywy 7, noooo....prawie 8- letniej dziewczynki.

Backman i tym razem mnie nie zawiódł, na co bardzo liczyłam, bo powieść czytało mi się świetnie....

więcej Pokaż mimo to

74
avatar
389
389

Na półkach:

Wzruszająca i zabawna książka o przebaczaniu, żałobie, przyjaźni, miłości, macierzyństwie, akceptacji i wielu innych ważnych tematach. Napisana z perspektywy siedmioletniej dziewczynki, której cechą charakterystyczną jest wyjątkowa wnikliwość w postrzeganiu świata dorosłych i duża wrażliwość na krzywdę.
Elsa najczęściej pozostaje pod opieką swojej babci, bo jej matka jest zapracowana i w dodatku spodziewa się dziecka, które dziewczynka nazywa Połówką. Starsza pani jest ekscentryczną, ale bardzo kochającą babcią, z którą nie sposób się nudzić- robi psikusy sąsiadom, nie przestrzega przepisów, głośno mówi to, co myśli i opowiada wnuczce baśnie. Ta najważniejsza dotyczy Kraju-Między-Snem-A-Jawą, w którym żyją różne dziwne stwory. Jednak świat Elsy zmienia się wraz ze śmiercią babci, która pozostawia po sobie wielki smutek, ale i misję do wykonania. Elsa musi dostarczyć listy do różnych osób, w których są tytułowe słowa "Pozdrawiam i przepraszam". Dzięki temu zadaniu poznaje ona przeszłość swojej babci, ale i historie adresatów tej dziwnej korespondencji. Szybko się też zorientuje, że baśń o magicznej krainie to nic innego jak opowieść o ludziach, którzy ją otaczają i sytuacjach z ich życia.
Ta książka chwyta za serce, momentami wyciska łzy, ale i rozśmiesza. Sposób, w jaki bohaterka komentuje zachowania dorosłych jest niebanalny, a mądrość płynąca z fabuły naprawdę głęboka. Autor pokazuje tu wiele problemów współczesnego świata i ludzi w nie uwikłanych- wojenne traumy, uchodźctwo, nieumiejętność pogodzenia się ze śmiercią, nałogi, konflikty rodzinne, problemy psychiczne, choroby... W tym wszystkim jest dziecko- istota wcale nie naiwna- w końcu wszystko można znaleźć w Wikipedii.
Ci, którzy czytali już coś autorstwa Fredrika Backmana wiedzą, że jego książki to uczta czytelnicza. Jeśli ktoś jeszcze nie przeżył przygody czytelniczej z tym pisarzem to zachęcam do nadrobienia zaległości. Naprawdę warto!

Wzruszająca i zabawna książka o przebaczaniu, żałobie, przyjaźni, miłości, macierzyństwie, akceptacji i wielu innych ważnych tematach. Napisana z perspektywy siedmioletniej dziewczynki, której cechą charakterystyczną jest wyjątkowa wnikliwość w postrzeganiu świata dorosłych i duża wrażliwość na krzywdę.
Elsa najczęściej pozostaje pod opieką swojej babci, bo jej matka jest...

więcej Pokaż mimo to

117
avatar
514
382

Na półkach:

Niech nikt nie porzuca tej książki, w momencie gdy dowie się, że główna bohaterka ma siedem lat. I pisze to ja, osoba nie lubiąca dzieci jako całości. Elsa jest wyjątkowo bystrą dziewczynką, ale nie to przesądziło o mojej wysokiej ocenie. Autor ma niesamowity talent do sączenia opowieści po kropelce. Bohaterowie drugo, i trzecioplanowi z każdym rozdziałem staja się nam bliżsi, by na koniec (po raz kolejny) zrozumieć, że świat nigdy nie jest taki prosty, jak nam się wydaje. Wydaje mi się, że bardzo nam potrzeba takich książek. W świecie, gdzie łatwo szafujemy ocenami, warto nieco zawstydzić się, gdy kolejny raz przylepimy etykietkę osobie spotkanej na drodze. Bo może ona tez walczymy z demonami, o których nie mamy pojęcia. Albo jest idiotą/wrednym babsztylem. A może obydwoma? No ale tego nie wiemy.

Niech nikt nie porzuca tej książki, w momencie gdy dowie się, że główna bohaterka ma siedem lat. I pisze to ja, osoba nie lubiąca dzieci jako całości. Elsa jest wyjątkowo bystrą dziewczynką, ale nie to przesądziło o mojej wysokiej ocenie. Autor ma niesamowity talent do sączenia opowieści po kropelce. Bohaterowie drugo, i trzecioplanowi z każdym rozdziałem staja się nam...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
642
218

Na półkach: , , ,

Specyficzna historia i sposób jej przedstawienia, nie spotkałam się wcześniej z niczym podobnym. Fantastyczny humor, zwykli bohaterowie, życie i śmierć, codzienne sytuacje i problemy, ale ujęte w bajkowy sposób i analogię, które bardzo mi się spodobały. Jak najbardziej polecam :)

Specyficzna historia i sposób jej przedstawienia, nie spotkałam się wcześniej z niczym podobnym. Fantastyczny humor, zwykli bohaterowie, życie i śmierć, codzienne sytuacje i problemy, ale ujęte w bajkowy sposób i analogię, które bardzo mi się spodobały. Jak najbardziej polecam :)

Pokaż mimo to

7
avatar
397
234

Na półkach: , , ,

Cyt.:
„Najpotężniejszą mocą śmierci nie jest to, że sprawia że ludzie umierają, lecz to, że ludzie którzy zostają opuszczeni, nie chcą już żyć”.
Fredrik Backman, „Pozdrawiam i przepraszam”

Każdy z nas ma w sobie trochę z dziecka lub dzieckiem chciałby być znowu,chociaż przez chwilę. Świat widziany oczami dziecka wygląda inaczej, jest nieznany, pełen tajemnic ale za to bardziej kolorowy i wydawałoby się, że znacznie mniej skomplikowany. Okazuje się, że wcale tak nie jest.

Fredrik Backman, po oszałamiającym sukcesie swojej debiutanckiej powieści, w swojej kolejnej książce „Pozdrawiam i przepraszam”, wydanej w 2013 roku, rolę głównej bohaterki powierzył 7-letniej Elsie i jej relacji z 77-letnią babcią, która, po rozwodzie rodziców dziewczynki, spędza z nią większość czasu. Babcią dość szaloną, ekscentryczną, niemal anarchistką, czasami terrorystką, nieprzestrzegającą żadnych reguł a na dodatek namiętną palaczką, która pomaga dziecku zrozumieć otaczający ją świat. No i babcią, która potrafi tworzyć baśniowe opowieści o magicznych krainach, O-Kraju-Między-Snem-A-Jawą, w którym żyją waleczni bohaterowie i przerażające potwory. Dziewczynka w szkole jest nielubiana i nie akceptowana przez inne dzieci. Jest samotna i wyobcowana. Babcia stanowi dla niej jedyną prawdziwą ostoję i jest jej jedynym prawdziwym przyjacielem. Po śmierci babci, dziewczynka obarczona zostaje zadaniem dostarczenia listów z przeprosinami kilku osobom z którymi babcia zetknęła się w przeszłości. I zaczyna się największa przygoda w życiu Elsy.

I ponownie, jak w debiucie, Backman sięgnął po temat w literaturze wielokrotnie wykorzystywany. Wystarczy wspomnieć świetną książkę „Wszechświat kontra Alex Woods” Gavina Extens’a czy niezapomniane „Dzienniki Adriana Mole” Sue Towsend, cudowne historie, które zmieniają perspektywę widzenia świata dzieci i dorosłych.

Czy Backmanowi udało się stworzyć w swojej powieści coś nowego, odkrywczego? Czy oparł się banałowi i regułom poprawności politycznej? Zdecydowanie tak.

Miłość i śmierć. To najważniejsze kwestie poruszone przez Backmana. Stały się niejako głównym motywem historii. I wybaczenie – ile potrafi zmienić w naszym życiu. Wprowadził jednocześnie do powieści pewne elementy baśniowości i liryczności, które przeplatają się na przemian z realizmem. Połączenie dość zaskakujące, lecz w lekturze sprawdza się znakomicie.

Świetna książka, wzruszająca, ciepła, zabawna, pełna intrygujących bohaterów, rewelacyjna lektura.

Polecam.

Cyt.:
„Najpotężniejszą mocą śmierci nie jest to, że sprawia że ludzie umierają, lecz to, że ludzie którzy zostają opuszczeni, nie chcą już żyć”.
Fredrik Backman, „Pozdrawiam i przepraszam”

Każdy z nas ma w sobie trochę z dziecka lub dzieckiem chciałby być znowu,chociaż przez chwilę. Świat widziany oczami dziecka wygląda inaczej, jest nieznany, pełen tajemnic ale za to...

więcej Pokaż mimo to

162
avatar
47
7

Na półkach:

Bardzo doceniam za prostotę wyrazu. Mam mieszane uczucia względem świata przedstawionego. A tak naprawdę, zazdroszczę Elsie relacji z babcią :)

Bardzo doceniam za prostotę wyrazu. Mam mieszane uczucia względem świata przedstawionego. A tak naprawdę, zazdroszczę Elsie relacji z babcią :)

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Fredrik Backman Pozdrawiam i przepraszam Zobacz więcej
Fredrik Backman Pozdrawiam i przepraszam Zobacz więcej
Fredrik Backman Pozdrawiam i przepraszam Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd