
A na imię jej będzie Aniela

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Komisarz Maciejewski (tom 3)
- Seria:
- Mroczna Seria
- Data wydania:
- 2011-02-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-02-09
- Liczba stron:
- 440
- Czas czytania
- 7 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374149099
Trzeci, nowy tom serii kryminałów z komisarzem Maciejewskim! Na początku września 1938 roku w Lublinie dochodzi do makabrycznej zbrodni: ktoś gwałci i morduje młodą służącą. Na ciele ofiary policjanci znajdują dziwną wydzielinę. Równo rok później - kiedy miasto atakują wojska niemieckie - komisarz Zygmunt Maciejewski wpada na trop podobnej zbrodni. Gdy władzę przejmują hitlerowcy, bohater, żeby kontynuować śledztwo, musi wstąpić w szeregi Policji Kryminalnej. Wkrótce z pomocą przyjdą mu dawni podwładni, którzy w okupacyjnej rzeczywistości szybko się odnaleźli...
A na imię jej będzie Aniela to historia śledztwa prowadzonego wśród bombardowań, strachu i prześladowań, w getcie i przy wódce z Niemcami. Miasto - mimo powszechnego strachu, draństw, biedy i hitlerowskiej propagandy - żyje swym rytmem i jak dawniej nie brakuje w nim rozrywek i erotyki. A przede wszystkim nie zmienia się komisarz Maciejewski: sprawiedliwości szuka nawet wtedy, gdy w Lublinie zbrodnie są codziennością...
[opis wydawcy]
Kup A na imię jej będzie Aniela w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki A na imię jej będzie Aniela
Poznaj innych czytelników
1967 użytkowników ma tytuł A na imię jej będzie Aniela na półkach głównych- Przeczytane 1 264
- Chcę przeczytać 682
- Teraz czytam 21
- Posiadam 313
- Kryminał 21
- Kryminały 20
- Ulubione 19
- 2013 15
- 2018 15
- 2019 15








































OPINIE i DYSKUSJE o książce A na imię jej będzie Aniela
Lubię tą atmosferę retro w serii o komisarzu Zydze, samego komisarza też lubię .
Lubię tą atmosferę retro w serii o komisarzu Zydze, samego komisarza też lubię .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezbyt często zdarza się, aby akcję książki kryminalnej osadzić w dekoracjach II wojny światowej. Pan Marcin podjął to ryzyko, posługując się postacią komisarza Maciejewskiego. Wrażenia mam mieszane, zwłaszcza pod kątem wątku kryminalnego. Podjęcie służby przez Zygę w Kriminalpolizei wyłącznie z chęci wyświetlenia sprawcy zabójstwa popełnionego we wrześniu 1938 roku jest nieprzekonujące. Natomiast znacznie bardziej zainteresował mnie wątek działania formacji policyjnych w trakcie okupacji w Lublinie. I tu Autorowi udało się odtworzyć klimat tamtych czasów, wejście w półświatek żydowski. Dobrym pomysłem było cytowanie fragmentów archiwalnych gazet. Świetnie wypadł autopastisz: czytanie przez Panią Różę przedwojennego kryminału W. Rońskiego „Kino Venus”. No i te pierwsze dni po wyzwoleniu w 1944 roku. Mimo zastrzeżeń, prawie 6/10.
Niezbyt często zdarza się, aby akcję książki kryminalnej osadzić w dekoracjach II wojny światowej. Pan Marcin podjął to ryzyko, posługując się postacią komisarza Maciejewskiego. Wrażenia mam mieszane, zwłaszcza pod kątem wątku kryminalnego. Podjęcie służby przez Zygę w Kriminalpolizei wyłącznie z chęci wyświetlenia sprawcy zabójstwa popełnionego we wrześniu 1938 roku jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tę książkę tylko dlatego, że według Wikipedii pojawia się w niej postać Szama Grajera, „żydowskiego króla” z getta lubelskiego. Niestety, po 100 stronach dałam sobie spokój. Nie mogłam się na początku połapać, kto jest kto (logiczne, bo to 3 tom),ale nawet jak już pierwsze zdezorientowanie minęło, getta się nie doczekałam i po prostu nie chciałam marnować czasu na nudnawą obyczajowkę, w której okupacja służy raptem tylko za tło.
Sięgnęłam po tę książkę tylko dlatego, że według Wikipedii pojawia się w niej postać Szama Grajera, „żydowskiego króla” z getta lubelskiego. Niestety, po 100 stronach dałam sobie spokój. Nie mogłam się na początku połapać, kto jest kto (logiczne, bo to 3 tom),ale nawet jak już pierwsze zdezorientowanie minęło, getta się nie doczekałam i po prostu nie chciałam marnować...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„A na imię jej będzie Aniela” to trzecia część serii kryminałów retro z komisarzem Maciejewskim w roli głównej. Pierwsza część niezbyt mi się podobała, za to druga znacznie bardziej przypadła mi do gustu, więc miałam nadzieję, że kolejna także będzie całkiem niezła. Niestety w tym tomie autor powrócił do wad z „Morderstwa pod cenzurą”, co sprawiło, że lektura książki mnie dosyć zmęczyła.
W obu tych częściach bowiem Wroński drastycznie ograniczył opisy – fabuła „A na imię…” rozgrywa się podczas drugiej wojny światowej, ale czytelnik właściwie musi polegać tylko na filmach czy ilustracjach, które widział gdzieś indziej, by wyobrazić sobie otoczenie bohaterów, jak i same postaci. W zamęcie wojennym komisarz uparcie prowadzi swe mozolne śledztwo w sprawie morderstw, a choć jest to ciekawy punkt widzenia prezentujący realia wojenne, bo dotąd spotykałam się głównie z opowieściami o powstańcach, więźniach obozów, etc., a tutaj odbiorca ma do czynienia z historią mieszkańców Lublina próbujących mimo wszystko wieść w miarę normalną egzystencję w trudnych czasach, to jednak tok dochodzenia w ogóle mnie nie wciągnął.
Niedostateczne opisy skutkują bowiem brakiem odpowiedniego klimatu opowieści, nie dają czytelnikowi czasu, aby należycie przyjrzał się miejscom i wydarzeniom, zaangażował w losy bohaterów. Odbiorca bombardowany jest mnóstwem dialogów, a choć są one klarowne, oprócz ciągnięcia akcji do przodu nie tworzą żadnej atmosfery ani nie nakreślają wystarczająco charakterystyki postaci. Wątek morderstwa przepleciony jest z panującą zawieruchą wojenną – w tekście występują fragmenty odnoszące się do ówczesnej polityki, ale jeśli ktoś nie ma wiedzy w tym zakresie ani go to specjalnie nie interesuje, prawdopodobnie poczuje się tym znużony.
Mi książkę czytało się opornie niczym przysłowiowa „krew z nosa” – byłam bardzo zniechęcona chaotycznością treści (mam tu na myśli brak opisów, które nadawałyby tekstowi przejrzystości) i męczyłam się, aby dobrnąć do końca, bo z uwagi na wymienione tu wady historia w ogóle mnie nie zaintrygowała.
Szkoda, bo jak Wroński udowodnił w „Kinie Venus”, potrafi napisać dobrą powieść. Ta część jednak nie zachęciła mnie do zapoznania się z kolejnymi tomami serii i nawet jeśli dam jej jeszcze kiedyś szansę, to z pewnością bardzo nieprędko.
„A na imię jej będzie Aniela” to trzecia część serii kryminałów retro z komisarzem Maciejewskim w roli głównej. Pierwsza część niezbyt mi się podobała, za to druga znacznie bardziej przypadła mi do gustu, więc miałam nadzieję, że kolejna także będzie całkiem niezła. Niestety w tym tomie autor powrócił do wad z „Morderstwa pod cenzurą”, co sprawiło, że lektura książki mnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka według mnie bardzo dobra, długo ją czytałem z powodu braku czasu. Jednak odczucia mam jak najbardziej pozytywne ponieważ nigdy nie byłem orłem z historii. Jednak czasy wojenne zawsze mnie interesowały, a tutaj autor naprawdę w bardzo przystępny sposób otworzył wydarzenia jakie miały miejsce podczas okupacji. Muszę przyznać że to naprawdę przyjemne z pożytecznym, bo historia w tej książce jest naprawdę dobra i do tego sprawnie wkomponowana w wydarzenia historyczne. Miałem zdecywanie inne wyobrażenie codzienności podczas wojny, ta książka dala mi nowe sporzejnie i wiedzę za co jestem bardzo wdzięczny. Daje dziewiąteczke ponieważ mimo bardzo pozytywnych wrażeń "Kino Venus" czytało mi się trochę lepiej.
Książka według mnie bardzo dobra, długo ją czytałem z powodu braku czasu. Jednak odczucia mam jak najbardziej pozytywne ponieważ nigdy nie byłem orłem z historii. Jednak czasy wojenne zawsze mnie interesowały, a tutaj autor naprawdę w bardzo przystępny sposób otworzył wydarzenia jakie miały miejsce podczas okupacji. Muszę przyznać że to naprawdę przyjemne z pożytecznym, bo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBywa tak czasami, że książkę ktoś mi poleci. Pozachwyca się nią. Poopowiada o niej, podkreślając jej szczególne walory. Tak było i tym razem. Cóż, tym bardziej mi przykro, że jakoś nie mogłam tychże walorów odnaleźć, w akcję zagłębić się nie potrafiłam, a bohater nie zdobył mojej sympatii. Nawet szczegółowa topografia Lublina nie była dla mnie atrakcją, ponieważ aż tak dobrze nie znam tego miasta, by docenić mrówczą pracę autora. Co zatem mogę powiedzieć dobrego o tym kryminale? Doceniam prawdopodobieństwo zdarzeń i postaci. Zwłaszcza bohaterowie pełni są ludzkich słabości, popełniają błędy i wyciągają fałszywe wnioski, co przecież często się zdarza podczas prowadzenia śledztwa. Dodatkowo realia wojenne. Zmieniające się dynamicznie czasy, a co za tym idzie również układy sił. Komisarz Zygmunt Maciejewski, który za wszelką cenę stara się odnaleźć zabójcę kobiet. Pomimo tego, że codziennie mordowani są ludzie w obliczu majestatu prawa najeźdźcy, policjant nie chce się pogodzić z tym, że przestępca nie zostanie ukarany. Książkę słuchałam i może w tym tkwi przyczyna trudności z odbiorem lektury. Wielość bohaterów i wydarzeń pojawiających się jednocześnie powodowała, że potrzebowałam chwili na odnalezienie się. A tymczasem lektor nie czekał, tylko czytał dalej. Zresztą wyjątkowo porządnie czytał. Od tej strony nie mam wydaniu nic do zarzucenia. Z wyżej wymienionych przyczyn polecać lektury nie będę.
Bywa tak czasami, że książkę ktoś mi poleci. Pozachwyca się nią. Poopowiada o niej, podkreślając jej szczególne walory. Tak było i tym razem. Cóż, tym bardziej mi przykro, że jakoś nie mogłam tychże walorów odnaleźć, w akcję zagłębić się nie potrafiłam, a bohater nie zdobył mojej sympatii. Nawet szczegółowa topografia Lublina nie była dla mnie atrakcją, ponieważ aż tak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem jak do tej pory najsłabsza, w przeciwieństwie do części 1 i 2 zdarzyły mi się kilkudniowe przerwy podczas czytania zabim dobrnąłem do końca.
Moim zdaniem jak do tej pory najsłabsza, w przeciwieństwie do części 1 i 2 zdarzyły mi się kilkudniowe przerwy podczas czytania zabim dobrnąłem do końca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tociekawie pokazany Lublin czasów okupacji, chociaż wątek kryminalny nieco słabszy niż w poprzednich tomach
ciekawie pokazany Lublin czasów okupacji, chociaż wątek kryminalny nieco słabszy niż w poprzednich tomach
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojedna z lepszych części cyklu, fabuła zawiła, rozciągnięta w czasie ale przez to bardziej zaskakująca!
jedna z lepszych części cyklu, fabuła zawiła, rozciągnięta w czasie ale przez to bardziej zaskakująca!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW trzecim tomie o komisarzu Maciejewskim, Marcin Wroński bardzo ciekawie i realistycznie pokazał różne postawy ludzi w trudnym okresie okupacji.
W trzecim tomie o komisarzu Maciejewskim, Marcin Wroński bardzo ciekawie i realistycznie pokazał różne postawy ludzi w trudnym okresie okupacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to