
Matka Boska Kwietna

163 str. 2 godz. 43 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Notre-Dame des Fleurs
- Data wydania:
- 1994-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1994-01-01
- Liczba stron:
- 163
- Czas czytania
- 2 godz. 43 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-85477-74-8
- Tłumacz:
- Krzysztof Zabłocki
"Matka Boska Kwietna", to pisana z więzienia historia paryskich alfonsów, młodych chłopców sprzedających swoje ciało, przestępców, ciemnych zaułków i nocnych przygód. Główny bohater - Boska - dzieli się swoimi kochankami z Madonną Kwietną, dzieli się - bo musi. A wśród nich Pieszczoch Drobne Stópki. Drobne Stópki, ale wielkie przymioty. Inni kochankowie - wszyscy aktywni, brutalni, ciemni. I wszyscy zmierzający do śmierci.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Matka Boska Kwietna w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Matka Boska Kwietna
Poznaj innych czytelników
468 użytkowników ma tytuł Matka Boska Kwietna na półkach głównych- Chcę przeczytać 359
- Przeczytane 106
- Teraz czytam 3
- Posiadam 14
- LGBT 7
- Literatura francuska 6
- Chcę w prezencie 5
- Ulubione 5
- Do kupienia 3
- 100 książek wg Le Monde 2


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Matka Boska Kwietna
Myślałem, że po przeczytaniu dwóch powieści Salmana Rushdiego żadna książka mi niestraszna. Myliłem się. Zostałem zaskoczony i zmęczony specyfiką książki. Dużym plusem jest poetyckość powieści, przy czym poetyckie piękno zbudowane zostało na syfie i brudzie, a okraszone nimbem świętości. Obsceniczność, wulgarność i wyuzdanie są wszechogarniającym tłem. Homoseksualizm został ukazany przez pryzmat alfonsów, prostytutek i wszelkiego najgorszego autoramentu.
Myślałem, że po przeczytaniu dwóch powieści Salmana Rushdiego żadna książka mi niestraszna. Myliłem się. Zostałem zaskoczony i zmęczony specyfiką książki. Dużym plusem jest poetyckość powieści, przy czym poetyckie piękno zbudowane zostało na syfie i brudzie, a okraszone nimbem świętości. Obsceniczność, wulgarność i wyuzdanie są wszechogarniającym tłem. Homoseksualizm został...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMatka Boska Kwietna' w ciekawy sposób ukazuje nam paryski, homoseksualny półświatek, w którym sacrum zderzyło się z profanum w taki sposób, że debiutancka powieść Jeana Geneta mogłaby być wzięta we współczesnej Polsce za prowokację pisarza ze środowiska osób queer. Genet za sprawą przypisania świętości zarezerwowanej przez niektórych dla ludzi więcej niż tylko zasłużonych dla ich religii zepchniętym na margines społeczeństwa ordynarnym prostytutkom, alfonsom, złodziejom i mordercom może budzić wrażenie skandalisty.
Ta turpistyczna, obsceniczna powieść skupia się przede wszystkim na postaci Boskiej, będącej transwestytą, zarabiającym na życie dzięki prostytucji, jej kochankowi i alfonsowi, Pieszczochowi oraz Madonnie, zwanej również Matką Boską Kwietną. Relacje pomiędzy nimi to mieszanka miłości, zazdrości i seksu. Ich czyny będące odwrotnością przyjętych przez społeczeństwo wartości stanowią dla nich czynnik dający poczucie ekstazy.
Praktycznie większość dzieła Genete epatuje wulgarnością, wręcz (a właściwie) erotyką. Sprawia to, że czytając ją czułem się nieswojo, tak jakbym ja sam przesiąkł brudem tego świata. Sam jestem prostytutką ale ta książka jest dla mnie odrażająca i nie chciałbym doświadczyć jej ponownie, choć być może jest tego warta. Na szczęście im dalej w las tym więcej subtelności, gdyż autor przystopował z typowym dla niego językiem. W moim odbiorze autor usilnie starał się o kontrowersje. Może dla niektórych będzie miało to swój urok, ale ja odpadam.
Nie podoba mi się w niej również ta płynąca z książki idealizacja seksualności i brak czegoś, co by przekazało, że świat nie jest taki zły. Właściwie to ukazano nam resztę społeczeństwa jako wartą tyle samo co ten margines i jest to dość trudne do przełknięcia. Wszystko to sprawia, że jest ona naprawdę ciężka w odbiorze i nie da się nią cieszyć. Jest to jedna z niewielu książek, z których czuję, że nie wyniosłem nic wartościowego. Trochę się zawiodłem, bo warsztat Jeana Geneta stoi na bardzo wysokim poziomie, przez co ciągle liczyłem na coś co zmieni moje zdanie. Za kolejną pracę autora nie zabiorę się za prędko, ale kiedyś na pewno to nastąpi.
Na koniec żeby nie skończyć samymi negatywami, to spodobało mi się to jak autor nakreślił zmagania Boskiej z tym kim jest. Boska poszukuje siebie samej, próbując się wbić w schemat bycia mężczyzna bądź kobietą. Sprawia to, że jest postacią tragiczną nie tylko z powodu niespełnionej miłości, ale również za sprawą kłopotów z identyfikacją. To chyba jedyna postać, z którą czytelnik może mieć związane pozytywne uczucia.
Matka Boska Kwietna' w ciekawy sposób ukazuje nam paryski, homoseksualny półświatek, w którym sacrum zderzyło się z profanum w taki sposób, że debiutancka powieść Jeana Geneta mogłaby być wzięta we współczesnej Polsce za prowokację pisarza ze środowiska osób queer. Genet za sprawą przypisania świętości zarezerwowanej przez niektórych dla ludzi więcej niż tylko zasłużonych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść, gdzie sacrum łączy się z profanum. Bardzo ciekawa poetyckość języka. Narracja jest swobodną grą pragnień, wspomnień i podniet autora.
Powieść, gdzie sacrum łączy się z profanum. Bardzo ciekawa poetyckość języka. Narracja jest swobodną grą pragnień, wspomnień i podniet autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nie ma powodu, by zasłona świątyni rozdarła się od góry do dołu tylko dlatego, że bóg oddaje ducha. Wskazuje na to jedynie na marny gatunek tkaniny, na coraz gorszy jej gatunek. Choć stosowna byłaby powściągliwość, nic nie miałbym przeciw temu, by jakiś bezbożny nicpoń rozdarł ją kopnięciem buta i uciekł wrzeszcząc o cudzie. Zrobiłoby to wrażenie i stworzyło stosowną oprawę dla Legendy."
Zaczynam swoją zwyczajową dygresję od cytatu, bo moim zdaniem, świetnie oddał świat stworzony przez Geneta. Owszem, nie sposób nie zgodzić się, że ten pejzaż jest brzydki, brudny, przesadny i turpistyczny na wskroś. Autor jednak tak świetnie bawi się tym, co tworzy (budując wokół bohaterów aurę świętości i zrywając ją z jakimś szczególnym upodobaniem teatralnie i nagle, no i przyznając bez ogródek, że oto stworzył ludzi, by nimi manipulować),że... zdobyło mnie to. Ilekroć zaczynałem czytać, przepadałem w świecie umysłu Geneta, płynąłem na fali tych opisów, uruchamiały mi one wyobraźnię. Nie będę udawał, że rozumiałem każdą metaforę - tylko głupi i pozbawiony wrażliwości człowiek mógłby sądzić, że jest w stanie zinterpretować poezję (A "Matka Boska Kwietna" to przecież kawał prozy poetyckiej)w słuszny, "prawidłowy sposób". Jako czytelnik wiem, że nie mam wstępu w arkana umysłu tego, kto tworzył, bo jest to przecież jego, a nie mój świat, ale to właśnie jest takie fascynujące - kiedy czuję gdzieś w głowie, że zadrżała nitka porozumienia, choć kompletnie nie mam pojęcia (i mieć nie będę),"co poeta miał na myśli". Bardzo przepadłem w tej książce, nawet, jeśli jej większość stanowiła dość kloaczna, przerysowana estetyka. Porwało mnie, jak podczas procesu Madonny (stworzonego zresztą bardzo dobrze i tak zgrabnie przystrojonego w piękne, anielskie pióra genetowej boskości, że mogłem tylko zignorować całkowicie jego rzeczywistą płytkość (cały czas zdając sobie z niej sprawę!),i... kochać go) autor zburzył kawałek po kawałku cały ten barwny, paskudny świat, który zbudował. Porwał mnie proces przemian Boskiej od małego chłopca w krainie wróżek po nieszczęśliwego trzydziestolatka. To książka, której moim zdaniem nie da się ocenić w kategorii "dobra/niedobra". Jej zgrzytliwa narracja i wypaczony świat mogą po prostu spodobać się, bądź nie.
"Nie ma powodu, by zasłona świątyni rozdarła się od góry do dołu tylko dlatego, że bóg oddaje ducha. Wskazuje na to jedynie na marny gatunek tkaniny, na coraz gorszy jej gatunek. Choć stosowna byłaby powściągliwość, nic nie miałbym przeciw temu, by jakiś bezbożny nicpoń rozdarł ją kopnięciem buta i uciekł wrzeszcząc o cudzie. Zrobiłoby to wrażenie i stworzyło stosowną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie sądziłam, że kiedykolwiek tego dokonam, ale po ponad dwóch miesiącach zmęczyłam wreszcie to... eee... arcydzieło bełkotliwości, obsceniczności i turpizmu.
Nie jest to pierwsza powieść Geneta, jaką czytałam i tym razem jestem pewna, że ostatnia. To, czego zaczątków doświadczyłam w "Querellu z Brestu" i "Ceremoniach żałobnych" w "Matce Boskiej Kwietnej" posunięte jest do ostatnich granic: jest więc rozczłonkowana, szczątkowa akcja, bardziej fragmentaryczne fantazmaty zamkniętego w więzieniu Geneta rojącego sobie o chłopcach i wymyślającego o nich niestworzone historie. Jest oczywiście to ukochane chyba przez autora epatowanie brudem, obsceną, wulgarnością, jest brzydota podniesiona do rangi nadrzędnej kategorii estetycznej. I jest również to obsesyjne zainteresowanie śmiercią, półświatkiem, sprzedajnymi chłopcami, złodziejami i mordercami, tymi wszystkimi mężczyznami, zaludniającymi strony powieści Geneta. Pytanie tylko, czy jest to proza tej klasy, żeby brnąć przez opisy pospiesznego seksu, defekacji, procesów, zabójstw i emocjonalnego bałaganu przegiętych ciotek. Według mnie stanowczo nie.
Ludzi odpowiedzialnych za skład tekstu w takiej formie, w jakiej go widać, niech piekło pochłonie. W tym piekle, najpewniej, będą zmuszeni do brnięcia przez to, co sami złożyli i puścili do druku. Słuszna kara.
Nie sądziłam, że kiedykolwiek tego dokonam, ale po ponad dwóch miesiącach zmęczyłam wreszcie to... eee... arcydzieło bełkotliwości, obsceniczności i turpizmu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to pierwsza powieść Geneta, jaką czytałam i tym razem jestem pewna, że ostatnia. To, czego zaczątków doświadczyłam w "Querellu z Brestu" i "Ceremoniach żałobnych" w "Matce Boskiej Kwietnej" posunięte jest do...