13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki

158 str. 2 godz. 38 min.
- Kategoria:
- filozofia, etyka
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2005-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-01-01
- Liczba stron:
- 158
- Czas czytania
- 2 godz. 38 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374690201
Bajek jest tak naprawdę 14, ponieważ swego czasu jedna (Wielki głód) została zdjęta przez cenzurę i teraz ją przywracamy. Są to najprawdziwsze bajki, zachwycające humorem i niezwykłością, a zarazem wielowarstwowe przypowiastki, których interpretacje można mnożyć, od politycznych po filozoficzne.
Bajki o identyczności, Legenda o cesarzu Kennedym i Teoria nie-uprawiania ogrodu to pełne ironii i dowcipu kpinki z logiki i współczesnych teorii filozoficznych.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup 13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki 13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki
Poznaj innych czytelników
1238 użytkowników ma tytuł 13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki na półkach głównych- Przeczytane 697
- Chcę przeczytać 528
- Teraz czytam 13
- Posiadam 163
- Ulubione 35
- Chcę w prezencie 23
- Filozofia 19
- Literatura polska 9
- 2014 6
- E-book 5








































OPINIE i DYSKUSJE o książce 13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki
Tak to już jest z bajkami i filozofią – są dla każdego. Najpierw wraz z dwoma braćmi bezskutecznie szukam Lailonii na mapach i globusach, nowych i starych. Później prosimy o pomoc urzędników pocztowych: przedzieramy się przez biurokratyczne kordony szacownego i bardzo, bardzo ważnego naczelnika, czekamy na audiencję, prosimy, znów chcemy zapisać się na audiencję. Nic z tego. Wszystko bez rezultatu. A Lailonia po prostu gdzieś jest, może jest po trochu w każdym z nas?
Kończy się wstęp o potyczkach z biurokratyczną machiną i w końcu dziarsko wkraczamy do Lailonii, krainy kwitnących drzew rumiankowych. Bo musicie wiedzieć, że tam rumianek jest ogromnym drzewem, dorastającym do wysokości sześciu poninów. A ponin to lailońska miara długości odpowiadająca w przybliżeniu długości szyi czteroletniego flaminga.
W królestwie Lailonii dzieją się rzeczy niezwykłe, które wiele dają do myślenia. Bo czy wiedzieliście, że naleśniki z konfiturą mogą mieć niedobry charakter, że potrafią zachowywać się podstępnie i złośliwie?! O tym opowiada historia Ditto, który przegrał walkę z rzeczami (naleśnikami także) i popadł w ich niewolę, bo w końcu zrozumiał, że rzeczy nie można wychować ani zmienić.
Na podstawie własnego doświadczenia mogę potwierdzić, że z rzeczami trudno czasem wygrać. Na przykład miłośnicy książek pewnego dnia ze zdziwieniem stwierdzają, że czasu i wolnej przestrzeni mają wokół siebie jakby coraz mniej. A bywa i tak, że jakaś niesforna książka, po którą akurat chcemy sięgnąć, zawzięcie chowa się przed nami i nie ma na to żadnej rady. Bo przecież dobrze pamiętamy, że była na drugiej półce w naszej domowej biblioteczce, a jednak jej tam nie ma i już. Na sąsiednich półkach także jej nie ma... .
Z kolei przypowieść o garbach, które nam wyrastają, zawiera ostrzeżenie, że mogą one upodobnić się do nas, zagarnąć nasze życie i bez skrupułów wyrzucić nas z naszego świata.
W innych opowiastkach czytamy o tym jak ludzie są podzieleni między różne lojalności, o buncie, który ma prowadzić do szczęścia, ale czasem - z powodu braku zdrowego rozsądku - przyczynia się do klęski, o samotności, utarcie władzy i utracie twarzy, o pragnieniu zdobycia sławy za wszelką cenę.
Doskonała bajka "Wojna Lemurów" to przypowieść o przekleństwie nadmiaru interpretacji, braku tolerancji, niechęci do podejmowania rzeczowego dialogu oraz o kłótni i nienawiści, które stają się sztuką dla sztuki, zgubną ale pożądaną przez wszystkie strony sporu. Jakże to aktualne do dzisiaj, wystarczy włączyć jakiekolwiek wiadomości z kraju i ze świata.
W zbiorze pojawiła się usunięta w 1963 r. przez cenzurę bajka "Wielki głód". Czy podpadła u cenzorów przez tytuł kojarzący się ze stalinowskim Hołodomorem, czy z powodu satyrycznego uniwersum ukazującego rządy nieudolnego dyktatora zwanego arcykapłanem i otaczających go pseudonaukowców z ich "rewelacyjnymi" pomysłami na cudowne uleczenie skrzeczącej rzeczywistości. A może jedno i drugie okazało się wtedy nieakceptowalne?
Pozornie proste, humorystyczne historie są wielowarstwowymi powiastkami filozoficznymi znacznie odbiegającymi od klasycznych pierwowzorów: utworów Ezopa, Ignacego Krasickiego czy Jeana de La Fontaine`a, w których podział na to, co godne pochwały i zasługujące na naganę, był bardzo oczywisty.
Po przeczytaniu “13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych" mam tylko jedno życzenie: żeby dla wszystkich to, co na dole było na dole, a co na górze niech pozostanie również dla wszystkich na górze. Tego właśnie nam wszystkim życzę.
WYZWANIE CZYTELNICZE - SIERPIEŃ 2025 - PRZECZYTAM KSIĄŻKĘ Z LICZBĄ W TYTULE. (9)
Tak to już jest z bajkami i filozofią – są dla każdego. Najpierw wraz z dwoma braćmi bezskutecznie szukam Lailonii na mapach i globusach, nowych i starych. Później prosimy o pomoc urzędników pocztowych: przedzieramy się przez biurokratyczne kordony szacownego i bardzo, bardzo ważnego naczelnika, czekamy na audiencję, prosimy, znów chcemy zapisać się na audiencję. Nic z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW komunizmie kazano wierzyć w bajki, to i ta forma była najlepszym sposobem demaskacji absurdów, kłamstw a zwłaszcza odwracania prawdziwych znaczeń słów. Tamtą rzeczywistość – jako totalne kłamstwo – należało zatem dekonstruować, odwołując się do najprostszych tekstów, za jakie (niesłusznie) uchodzą bajki, gdzie prawda jest prawdą, niezależnie czy naga, czy przybrana w jakieś inne szaty.
Polski myśliciel Leszek Kołakowski sięgał po bajkową stylistykę – pozornie błahą,, acz skuteczniejszą w dotarciu niż tomy dzieł naukowych.
Notabene „najlepszy z możliwych ustrojów” jest tu jednak tylko „wartością dodaną”, bo filozof na cel wziął przede wszystkim niezmienną w czasie i przestrzeni naturę ludzką. W tym kontekście można się tylko smętnie zamyślić nad wieczną powtarzalnością naszych niepięknych zachowań.
To także rzecz o względności tego wszystkiego, na czym nam zależy, i w tym celu wypruwamy sobie żyły (zwłaszcza „O sławnym człowieku”),ale z drugiej strony również i tego, czego się obawiamy a zarazem wystrzegamy.
Mistrz używa w tym tomiku wszystkich możliwych środków stylistycznych właściwych bajkom na czele z paradoksem. Całość skrzy się nieprzeciętną inteligencją.
Rzecz jest i dla dzieci dostępna, choć jest pytanie, czy mogą, czy muszą, czy powinny wcześnie poznawać prawdę o ludzkości - bo jak mawiali starzy mądrzy Żydzi, prawda jest siostrą smutku.
Opowiadanie „Garb” to oczywista metafora Peerelii i generalnie komunizmu: komuś z garbem zaczyna rosnąć garb. Lekarze nie wiedzą, jak tę przypadłość wyleczyć.
„ – Leczenie chorego, drogi przyjacielu, nie ma nic wspólnego z widokami na uzdrowienie – powiedział lekarz starszy. – Jest to główna zasada naszej sztuki. Celem leczenia jest leczyć, podobnie jak celem śpiewania jest śpiewać, a celem grania – grać”.
Gorzej, że garb przybierający coraz bardziej postać człowieka uznaje się za osobę, a człowieka, na którym wyrósł – właśnie za garb, domagając się jego ucięcia. „Dlaczego mam wiecznie nosić na plecach tę wstrętną narośl!”. Prawdziwy człowiek tłumaczy, ale mniej przekonująco, jaka jest prawda, na co słyszy szyderczy śmiech garbu: „Bezczelny garb chciałby wmówić ludziom, że wcale nie jest garbem!”
Lekarze w końcu wymyślili lekarstwo likwidujące garb. Pseudo-człowiek przekonał ich w końcu, że to on jest człowiekiem, wobec czego to jemu a nie człowiekowi podano lek, który sprawił, iż prawdziwy człowiek skurczył się i znikł w swym garbie. I tylko jego mały synek płakał, że zabrano mu tatusia, ale nikt go nie słuchał.
A potem nowy człowiek-garb postarał się, aby wynaleziono specyfik powodujący powstawanie garbu u wszystkich ludzi. Reszty nietrudno się domyśleć. „W ten sposób w Lailonii powstało miasto garbów, w którym nie było jednak ani jednego garbatego”.
”Legenda o cesarzu Kennedym” to bezlitosna szydera z modnych podówczas na Zachodzie nurtów epistemologicznych, głównie strukturalizmu i psychoanalizy.
Jesteśmy w świecie wiele lat po Wielkiej Katastrofie (większość najważniejszych centrów świata zalały oceany – brzmi znajomo?),podczas zjazdu Akademii Nauk. Jednym z tematów jest legenda o „cesarzu imieniem Kennedy” z czasów Przed Wielką Katastrofą.
Mając kłopoty ze źródłami (z naszego świata uchowało się zaledwie osiem książek),prelegent dr Rama stawia nowatorską tezy, wynikające z nieznanego już wtedy kontekstu, a głównie dwuznaczności znaczeń wielu sensów i zwrotów.
Cesarz miał zatem władać dwoma państwami - USA i Ameryką. „Jedno z wrogich państw o nazwie „Berlin” (jest to prawie na pewno inna nazwa Rosji) wybudowało ogromny mur mający zapobiec inwazji armii cesarskiej, ale Cesarz śmiało obrzucił wrogów wyzwiskami ze szczytu tegoż muru”. Zachowany tekst prasowy o tym, że cesarz „biegał za spódniczkami”, naukowiec interpretuje, iż miał on i cechy męskie, i żeńskie, a słynny uczony Levi-Strauss był „twórcą szczególnego rodzaju spodni”.
Z atakiem na referat dr. Ramy wystąpił dr Gama, zwolennik prof. Zygmunta Frauda (ang. - oszust). Według niego zwrot o „szowinistycznych męskich świniach” odnosi się w sposób obraźliwy do samca niezdolnego do wyprodukowania potomstwa. A Cesarz, skoro przegrał w Zatoce Świń, wobec czego musiał „biegać w spódniczkach”, to był po prostu kastratem….
Polemikę z obu tymi stanowiskami wygłosił dr Ngama, zwolennik prof. Calamarxa (Calamar, fr. - mątwa). Wywiódł, że świnie to symbol bogactwa, a kto z nimi przegrywa musi być obrońcą biednych, a Cesarz został wszak zamordowany.
W innej – niezwykle aktualnej - bajce „Jak rozwiązano zagadkę długowieczności” siedmiu naukowców przedstawiło tyleż sposobów na wydłużenie życia człowieka. Nietrudno się domyślić, ze zakończyło się to wojną domową między zwolennikami poszczególnych opcji.
„O sławnym człowieku”: „Przyszło mu do głowy, żeby zostać najmłodszym z wszystkich ludzi starszych od siebie, a zarazem najstarszym z wszystkich ludzi od siebie młodszych”.
”Również wyćwiczył się w szybkim nawlekaniu nitki na igłę i chciał zasłynąć jako najszybszy nawlekacz nitek na igły. (…) Później jeszcze przyszła kariera najlepszego wyciągacza korków z butelek, najlepszego wydzieracza kartek z nowych książek, najwybitniejszego łamacza zapałek i najznakomitszego wyciskacza pasty do zębów z tubki. Był jeszcze najlepszym zapalaczem świec, największym rozbijaczem talerzy i najlepszym zapinaczem guzików przy kamizelkach”.
„Mimo to sława jego była bardzo niewielka; a przecież niektórzy inni ludzie byli znacznie bardziej sławni, chociaż tylko jedną rzecz robili najlepiej na świecie: jeden najwyżej skakał w górę, inny podnosił najcięższy ciężar, inny najszybciej pływał, a jeszcze inny miał najwięcej pieniędzy”.
A na koniec? „Postanowił zostać najmniej znanym człowiekiem na świecie (…). Liczył oczywiście na to, że szybko zdobędzie wielką sławę jako najmniej znany człowiek na świecie. (…) Osiągnął swój cel. O Tacie nie wie absolutnie nikt”.
I chyba najbardziej aktualne opowiadanie w kontekście rzeczywistości politycznej naszej pięknej Lemurii. Sam spór wypisz, wymaluj niczym dziś z netu, a nie czekaj, za mało inwektyw…
„Ojczyzna Lemurów czyli Lemurią jest wielkim i wspaniałym krajem. A dlaczego? Ponieważ mieszkają w niej Lemury. A Lemuria dlatego nazywa się Lemurią, że w niej mieszkają Lemury.
To nieprawda, że Lemuria tak się nazywa dlatego, że mieszkają w niej Lemury! Wręcz przeciwnie, Lemury tak się nazywają, bo mieszkają w Lemurii. A kto mówi inaczej, ten jest zdrajcą Lemurii”.
Cytaty wyrwane z kontekstu innych bajek:
„Przedtem przynajmniej wszyscy byli po kolei przeciwko jednemu, teraz każdy był jednocześnie przeciwko wszystkim” .
„A kiedy tak krzyczeli i krzyczeli, coraz bardziej się podniecali tym krzykiem i coraz większe wzbierało w nich oburzenie, a przez to jeszcze głośniej krzyczeli; a kiedy krzyczeli głośniej, jeszcze więcej się podniecali i jeszcze większe rosło ich oburzenie, skutkiem czego znowu donośniej krzyczeli”.
W komunizmie kazano wierzyć w bajki, to i ta forma była najlepszym sposobem demaskacji absurdów, kłamstw a zwłaszcza odwracania prawdziwych znaczeń słów. Tamtą rzeczywistość – jako totalne kłamstwo – należało zatem dekonstruować, odwołując się do najprostszych tekstów, za jakie (niesłusznie) uchodzą bajki, gdzie prawda jest prawdą, niezależnie czy naga, czy przybrana w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolski filozof poszedł w ślady Woltera i stworzył – jeszcze za komuny – własne powiastki filozoficzne. Tak naprawdę było ich 14, ale ostatnią – „Wielki głód” zatrzymała cenzura i z punktu widzenia władz PRL słusznie, albowiem aluzje były „grubymi nićmi szyte”.
W baśniowej i absurdalnej formie autor przekazuje pewne prawdy, które byłyby pewnie dla wielu czytelników obojga płci trudne do przyswojenia w prawdziwych pracach filozoficznych czy nawet książkach popularnonaukowych.
Dodatkowo w wydaniu dołączono cztery bajki o identyczności, ze szczególnie aktualną „Wojną u lemurów” oraz napisane przez autora oryginalnie po angielsku „Legendą o cesarzu Kennedym” oraz „Ogólną teorią nie-uprawiania ogrodu”, obie w stylu mocno Lemowskim aczkolwiek o bardziej nieskrępowanej treści i będące swego rodzaju satyrami na popularne w latach osiemdziesiątych minionego stulecia teorie naukowe dominujące na zachodnich uniwersytetach (psychoanaliza freudowska, marksizm, strukturalizm etc.).
Wszystkie bajki są krótkie, z elementami humoru i dość jasnym przesłaniem. Czyta się szybko, z przyjemnością i naprawdę warto.
Polski filozof poszedł w ślady Woltera i stworzył – jeszcze za komuny – własne powiastki filozoficzne. Tak naprawdę było ich 14, ale ostatnią – „Wielki głód” zatrzymała cenzura i z punktu widzenia władz PRL słusznie, albowiem aluzje były „grubymi nićmi szyte”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW baśniowej i absurdalnej formie autor przekazuje pewne prawdy, które byłyby pewnie dla wielu czytelników obojga...
Niektóre z tych bajek zupełnie nie są "dla małych" inne też niekoniecznie. Może błędem było czytanie tego "na trzy podejścia" ale faktem jest że raczej mnie ten zbiór rozczarował, na pewno nie zachwycił. Chyba wolę przeczytać zwykłe "dorosłe" rozważania profesora Kołakowskiego o filozofii i wówczas się pozastanawiać
Niektóre z tych bajek zupełnie nie są "dla małych" inne też niekoniecznie. Może błędem było czytanie tego "na trzy podejścia" ale faktem jest że raczej mnie ten zbiór rozczarował, na pewno nie zachwycił. Chyba wolę przeczytać zwykłe "dorosłe" rozważania profesora Kołakowskiego o filozofii i wówczas się pozastanawiać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki"
Autor: Leszek Kołakowski
"13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych" to pozycja, która, jak sugeruje tytuł, skierowana jest zarówno do młodszych, jak i starszych czytelników. Każda bajka zawiera głęboko osadzony morał, choć niektóre z nich zrozumieją w pełni dopiero "duzi" – osoby dorosłe, które potrafią dostrzec ukryte etyczne i filozoficzne przesłania.
Jak mi się czytało tę książkę? Początkowo byłem zdezorientowany, zastanawiając się: "Co to właściwie jest?" Jednak w trakcie lektury zaczęło do mnie docierać przesłanie Kołakowskiego. Każda z bajek, na pozór prosta, skrywa głębokie refleksje nad ludzką naturą, etyką i moralnością. Filozoficzne przemyślenia autora stają się czytelne, gdy spojrzymy na przypowieści jako narzędzie do przedstawienia uniwersalnych prawd o życiu.
Kołakowski umiejętnie łączy formę bajki z głębszymi pytaniami o świat i człowieka, co sprawia, że lektura staje się wartościowym doświadczeniem zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. To nie tylko zbiór opowieści, ale także pretekst do refleksji nad istotą dobra, zła, wyborów moralnych i kondycji ludzkiej.
Książka napisana jest lekkim, ale jednocześnie bardzo przemyślanym stylem, co sprawia, że można ją czytać w wolnej chwili, nie tracąc przy tym nic z jej głębi.
Polecam serdecznie, zarówno do rodzinnego czytania, jak i do osobistej refleksji.
"13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor: Leszek Kołakowski
"13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych" to pozycja, która, jak sugeruje tytuł, skierowana jest zarówno do młodszych, jak i starszych czytelników. Każda bajka zawiera głęboko osadzony morał, choć niektóre z nich zrozumieją w pełni dopiero "duzi" – osoby dorosłe, które...
Super książka wybitnego profesora filozofi. Z wieloma morałami zarówno dla dorosłych jak młodzieży. Warto ją przeczytać.
Super książka wybitnego profesora filozofi. Z wieloma morałami zarówno dla dorosłych jak młodzieży. Warto ją przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowne bajki–baśnie zanurzone w filozofii. Niesamowite fabuły, które zapadają w pamięć. Fikcja w czystej postaci. Zdecydowanie najlepsza książka prof. Kołakowskiego.
Cudowne bajki–baśnie zanurzone w filozofii. Niesamowite fabuły, które zapadają w pamięć. Fikcja w czystej postaci. Zdecydowanie najlepsza książka prof. Kołakowskiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowne poczucie humoru. Pozycja absolutnie wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju.
Cudowne poczucie humoru. Pozycja absolutnie wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilka krótkich lecz pięknych bajek, które skłaniają do myślenia.
Kilka krótkich lecz pięknych bajek, które skłaniają do myślenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepszy zbiorek opowiadań, nie bawiłam się tak dobrze czytając cokolwiek innego i wierzę, że będę do niego wracać. Wiele ciekawych wątków poruszonych w jednym opowiadaniu sprawia, że można do niego podejść z różnych stron i rozważać go na wszelkie możliwe sposoby.
Najlepszy zbiorek opowiadań, nie bawiłam się tak dobrze czytając cokolwiek innego i wierzę, że będę do niego wracać. Wiele ciekawych wątków poruszonych w jednym opowiadaniu sprawia, że można do niego podejść z różnych stron i rozważać go na wszelkie możliwe sposoby.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to