
Chrétien de Troyes
Średniowieczny poeta francuski. Autor romansów rycerskich opartych na legendach arturiańskich. Jego Percewal z Walii, Lancelot i Iwajn należą do klasycznych ujęć tej tematyki w literaturze.
Informacje dotyczące biografii poety są bardzo skromne. Wiadomo, że tworzył pomiędzy 1160 a 1190 rokiem, najpierw na dworze Marii, hrabiny Szampanii w Troyes, a następnie na dworze Filipa, hrabiego Flandrii. Swoje utwory podpisywał imieniem Crestïens. Zachowało się pięć romansów rycerskich Chrétiena de Troyes podejmujących wątki arturiańskie: Erek i Enida, Cligès, Lancelot, Iwajn oraz Percewal. Wiadomo, że wcześniej Chrétien pracował nad tłumaczeniami Owidiusza oraz że napisał powieść O królu Marku i królowej Izoldzie. Jego romanse były już od początku XIII wieku powszechnie tłumaczone i adaptowane.
Jego własne źródła inspiracji nie są znane. Był jednym z pierwszych pisarzy opisujących historię Graala, poświęcił tej tematyce romans Percewal. Opracowując wszystkie trzy wielkie gałęzie tematyki bretońskiej, na blisko trzy wieki narzucił ją nie tylko literaturze francuskiej, ale i europejskiej, a pośrednio wpłynął też na twórczość późniejszych wieków. Ślady jego wpływu można odnaleźć u Szekspira, Pierre’a Corneille’a, Jeana Baptiste’a Racine’a, w powieściach rycerskich XVI i XVII wieku, u Waltera Scotta, Victora Hugo, Honoré de Balzaka, Aleksandra Dumasa ojca, George Sand, Alfreda Tennysona, Ryszarda Wagnera, Edmonda Rostanda i wielu innych.
Zachowały się jedynie skąpe wiadomości na temat osoby Chrétiena. Lata jego życia nie są znane. Jerzy Adamski podaje, że poeta zmarł w 1195 roku. Katarzyna Dybeł określa lata jego życia na około 1135-1185. Wiadomo, że pomiędzy 1160 a 1185 był związany z dworem Marii, hrabiny Szampanii w Troyes, córki Eleonory Akwitańskiej i króla Ludwika VII. Po jej śmierci opieką otoczył poetę Filip, hrabia Alzacji, Valois i Vermandois, w późniejszym czasie regent Francji w imieniu małoletniego Filipa Augusta. W tym okresie Chrétien przebywał być może w Paryżu. Przez wiele lat obracał się w najwyższych kręgach dworskich i rycerskich. Opierając się na jego znakomitej znajomości heraldyki, Gaston Paris wysunął hipotezę, że był on z zawodu heroldem. Ernst Wechsler, analizując jego twórczość, wysunął przypuszczenie, że Chrétien mógł być kanonikiem katedry w Beauvais, pełniącym funkcję scholastyka, to jest kierownika szkoły przykatedralnej, a zarazem bibliotekarza kapituły. J. Marx z kolei uważa, że poeta przebywał w opactwie Saint-Loup-de-Troyes.
Chrétien był człowiekiem niezwykle oczytanym, znał nie tylko materię bretońską, ale również starożytnych poetów łacińskich: Owidiusza, Eneidę Wergiliusza, Tebaidę Stacjusza, poezję Horacego. Był wychowankiem XII-wiecznego renesansu łacińskiego.
Na początku powieści Cligès Chrétien pisze o sobie, że przełożył na francuski Rady i Sztukę kochania Owidiusza, napisał Opowieść o Łopatce, O królu Marku i Złotowłosej Izoldzie, Opowieść o Dudku i O Jaskółce oraz O przemianie Filomeli. Kolejność podanych przez poetę utworów nie musi być chronologiczna. Obecnie przeważa pogląd, że Chrétien rozpoczął twórczość od tematyki antycznej, ale ponieważ ta moda wówczas właśnie się kończyła, przeszedł do materii bretońskiej, opracowując poemat o królu Marku i Izoldzie. Wszystkie te utwory zaginęły. Prawdopodobnie z wczesnego okresu twórczości poety pochodzą też dwie zachowane pieśni miłosne naśladujące poezję trubadurów.
Pierwszym zachowanym utworem jest poemat bretoński, ale już z kręgu arturiańskiego, zatytułowany Erek i Enida, napisany pomiędzy 1160 a 1165 rokiem (najpóźniej do 1168 roku). Erek, młody i dzielny rycerz króla Artura, poślubia Enidę, córkę ubogiego rycerza. Początkowo zapomina przy żonie o obowiązkach rycerskich, a napomniany przez Enidę, wyrusza w pole. Wątpiąc w jej miłość, zabiera ją ze sobą. Po licznych i trudnych próbach udowadnia żonie swą dzielność i przekonuje się o jej wierności i uległości. Małżonkowie godzą się. Chcąc podkreślić główną tezę powieści o prawdziwości jedynie małżeńskiej miłości-przyjaźni, poeta opowiada, jak Erek uwolnił pewnego rycerza zaklętego w ogrodzie za ścianą powietrza przez kapryśną, pełną pychy wróżkę-kochanicę.
W Cligès, powstałym pomiędzy 1164 a 1170 rokiem (najpóźniej do 1176),Chrétien połączył tematykę arturiańską z bizantyńską. W pierwszej części opowieści syn cesarza bizantyńskiego szuka przygód na dworze króla Artura i ostatecznie poślubia córkę Gawajna, po czym wraca z żoną do Bizancjum. Druga część opowiada o dziejach ich syna Cligèsa, pozbawionego tronu przez starego stryja. Co więcej, stryj żeni się z zakochaną w Cligèsie z wzajemnością Fenice, córką cesarza niemieckiego. Fenice broni się blekotem przed natarczywością starca, ale nie wiąże się z Cligèsem, ponieważ związek z dwoma mężczyznami poniża kobietę. Wreszcie zaczarowany napój pozornie pozbawia ją życia. Po pogrzebie Cligès przywołuje ją do życia. Ukrywających się Cligèsa i Fenice odnajduje stryj, kończy jednak życie w szaleństwie. Cligès i Fenice mogą się pobrać, zostając nie tylko małżonkami, ale i kochankami i przyjaciółmi.
Podobnie jak w poprzedniej powieści, tak i tutaj Chrétien sprzeciwia się prowansalskiej koncepcji miłości dwornej, wedle której rycerz może kochać tylko kobietę zamężną, co prowadzi mężczyznę do poniżającej służby, a w Tristanie i Izoldzie do wiarołomstwa. Cligès jest Anty-Tristanem, atakując główną tezę tej powieści, głoszącą, że kobieta może należeć do dwóch mężczyzn.
Lancelot z Jeziora czyli rycerz na podwodzie powstał pomiędzy 1170 a 1172 rokiem (a najpóźniej przed 1181 rokiem). Powieść przynosi zmianę tematu. W poprzednich utworach poeta przedstawiał miłość rycerza do dziewczyny, która przeradza się w miłość-przyjaźń małżeńską, wierną i wzajemną, opartą na zasadzie równości. Ta powieść opowiada o tajemnej, wiarołomnej miłości do mężatki, w której mężczyzna jest sługą, aż do poniżenia, kobiety wyniosłej i kapryśnej. Poeta informuje, że temat i ideę przewodnią, wywodzącą się prowansalskiej poezji miłosnej trubadurów, podała mu jego protektorka Maria, hrabina Szampanii. Chrétien nie ukończył tej sprzecznej z jego postawą ideową powieści i przekazał jej wykończenie innemu poecie. Wedle nowszej hipotezy poeta traktuje miłosne zaślepienie Lancelota z ironią, tworząc karykaturę miłości dwornej.
Tematem utworu jest miłość Lancelota i królowej Ginewry, małżonki króla Artura. Królową porywa Meleagant, pan tajemniczego królestwa, najpewniej królestwa zmarłych. Lancelot rzuca się na ratunek królowej z takim oddaniem, że w pewnym momencie z braku rumaka bojowego ściga ją na podwodzie, co jest hańbą dla rycerza. Przez most wąski jak ostrze miecza trafia do tajemniczego królestwa. Po licznych przygodach uwalnia królową i otrzymuje najwyższą nagrodę. Meleagant ginie z jego ręki.
Kolejny utwór, Iwajn czyli rycerz z lwem, powstał pomiędzy 1169 a 1173 rokiem (lub też był pisany na przemian z Lancelotem do 1181). Iwajn jest arcydziełem Chrétiena, przedstawia podobnie jak Erek i Enida konflikt pomiędzy miłością małżeńską a obowiązkiem i honorem rycerskim, tyle że w Ereku uległą jest kobieta, w Iwajnie – pod wpływem teorii miłości dwornej – to rycerz ulega wyniosłej damie.
Iwajn, rycerz Okrągłego Stołu, mąci wodę w Zaczarowanym Lesie, przez co sprowadza straszliwą burzę. Zaatakowany przez tajemniczego pana zdroju, rani go śmiertelnie. W pościgu za umierającym trafia na zamek, gdzie podczas pogrzebu zakochuje się w młodej wdowie po swym przeciwniku, Laudynie. Dzięki pomocy dworki, Lunety, udaje mu się pozyskać wzajemność Laudyny i jej rękę. Po ślubie za zgodą żony wyrusza szukać rycerskich przygód, przekracza jednak wyznaczony termin powrotu i zostaje odrzucony przez swą żonę. Z rozpaczy rzuca się z przygody w przygodę: błąka się, wpada w szaleństwo, ratuje z obieży lwa, który odtąd go nie odstępuje. Uwalnia dręczone nadludzką pracą tkaczki, błądzi wśród czarów i uroków, aż na koniec uleczony zyskuje przebaczenie żony i jej dozgonną miłość.
W ostatnim okresie twórczości Chrétien poszerzył dotychczasową tematykę swych powieści o zagadnienia religijno-mistyczne. Do dzieł tego okresu należą: powstały pomiędzy 1175 a 1181 (lub nawet 1189) Percewal z Walii czyli opowieść o Graalu oraz Życie Wilhelma z Anglii. Istnieją jednak wątpliwości co do tego, czy ta ostatnia powieść jest dziełem Chrétiena.
Zobacz stronę autora
OPINIE i DYSKUSJE o książce O królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu czyli Opowieść o Graalu
Chretien de Troyes był XII wiecznym poetą, autorem uważanych dziś za ,,kanoniczne" wersji legend o Królu Arturze. W tej konkretnej książeczce dostajemy opowiadania o Percewalu oraz Panie Gowenie. Inna sprawa, że mimo tytułu - Króla Artura tutaj jak na lekarstwo. Tak naprawdę ten średniowieczny romans oryginalnie został zatytułowany jako ,,Percewal". Nazwę zmieniono chyba tylko po to by reklamować i popularyzować ,,produkt" mianem Króla Artura. Jak przystało na klimaty arturiańskie pełno tu honoru, rycerskich przysiąg i pięknych panien. Oczywiście jestem świadomy, że trzeba oddać szacunek temu tekstowi źródłowemu liczącemu sobie już blisko tysiąc lat to zdecydowanie nie jest to moja ulubiona wersja literatury arturiańskiej. Niestety po lekturze monumentalnych pozycji w temacie (Mgły Avalonu czy Trylogia Arturiańska Cornwella) małe dziełko Chretiena wypada wyjątkowo ubogo. Chyba nie przypadło mi także do gustu tłumaczenie. Do wykorzystania bardziej w celach badawczych nad literaturą średniowieczną.
Chretien de Troyes był XII wiecznym poetą, autorem uważanych dziś za ,,kanoniczne" wersji legend o Królu Arturze. W tej konkretnej książeczce dostajemy opowiadania o Percewalu oraz Panie Gowenie. Inna sprawa, że mimo tytułu - Króla Artura tutaj jak na lekarstwo. Tak naprawdę ten średniowieczny romans oryginalnie został zatytułowany jako ,,Percewal". Nazwę zmieniono chyba...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to najlepsza książka o tej tematyce, jaką zdarzyło mi się czytać, ale uważam, że warto po nią sięgnąć ze względu na język. Jest ciekawy, barwny, oddający czasy, o jakich czytamy. Polecam, nie będzie zawodu.
Nie jest to najlepsza książka o tej tematyce, jaką zdarzyło mi się czytać, ale uważam, że warto po nią sięgnąć ze względu na język. Jest ciekawy, barwny, oddający czasy, o jakich czytamy. Polecam, nie będzie zawodu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzecz niedługa, czyta się szybko. Warto poczytać choćby dla niesamowitej atmosfery i niezwykle pięknego języka. Annie Tatarkiewicz za tłumaczenie należą się najniższe ukłony.
Rzecz niedługa, czyta się szybko. Warto poczytać choćby dla niesamowitej atmosfery i niezwykle pięknego języka. Annie Tatarkiewicz za tłumaczenie należą się najniższe ukłony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest o tym jak Artur został królem bo już nim jest. Opowiada o jego rycerzach, głównie Percewalu i Gowenie , i ich przygodach. Opowieść o odważnych rycerzach, pięknych pannach i jak to bywa w legendach czarach.
Nie jest o tym jak Artur został królem bo już nim jest. Opowiada o jego rycerzach, głównie Percewalu i Gowenie , i ich przygodach. Opowieść o odważnych rycerzach, pięknych pannach i jak to bywa w legendach czarach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł jest trochę mylny, ponieważ jest to tak naprawdę opowieść o Percewalu i Gowenie, zaś król Artur przewija się jedynie gdzieś w tle. Książka jest krótka - tylko 133 strony, jednakże jest napisana średniowiecznym językiem, więc może być to dość trudna lektura dla ludzi, którzy nie lubią tego stylu.
Tytuł jest trochę mylny, ponieważ jest to tak naprawdę opowieść o Percewalu i Gowenie, zaś król Artur przewija się jedynie gdzieś w tle. Książka jest krótka - tylko 133 strony, jednakże jest napisana średniowiecznym językiem, więc może być to dość trudna lektura dla ludzi, którzy nie lubią tego stylu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI jak tu oceniać taką książkę? Według jakich kryteriów i pod jakim kątem?
Przede wszystkim sam tytuł może być mylący, bo - jak zauważyli tu już inni użytkownicy - legendarny król jest tak naprawdę postacią marginalną, a narracja koncentruje się na przygodach dwóch rycerzy: Percewala i Gowena.
Wnikliwa lektura tej skądinąd cieniutkiej książeczki może zostawić czytelnika z raczej niewygodnymi pytaniami, przede wszystkim o rzekome wyrafinowanie tak zwanej kultury dworskiej czy rycerskiej: jeśli wyrafinowanie i wzorzec wyglądają tak, jak przedstawia to Chertien de Troyes, to strach pomyśleć, jak wyglądało barbarzyństwo. Osądzani według współczesnych norm, tak rycerze, jak i ich damy, mogą nieprzyjemnie zaskakiwać brutalnością i prymitywizmem (co do pewnego stopnia jest usprawiedliwione w postaci Percewala zanim przybył na dwór Artura). Wszystkie panie, które marzą o rycerzu na białym koniu proszę w tym miejscu o przeczytanie tych niedługich opowiadań celem zweryfikowania, czy obiekt marzeń wytrzyma krytykę.
Oczywiście, że mentalność, zasady czy zachowania (wyidealizowanych) bohaterów sprzed tysiąca lat mogą być obecnie niejasne albo trudne do zrozumienia - i to samo można powiedzieć o przygodach bohaterów, które można podzielić na dwie grupy: pierwsza spowodowana czy zapoczątkowana przez kobiety (i próżności jest w nich znacznie więcej niż osławionej dworskiej miłości, a już szczególnie piękna jest scena formalnej bójki dwóch dam dworu poróżnionych zdaniem o urodzie i waleczności Gowena),druga natomiast traktuje o Graalu - i doprawdy trudno ocenić, która z tych dwóch grup jest nudniejsza.
Nawet jeśli umieszczone w zbiorze opowiadania zgodnie z zamysłem autora miały być częścią większej całości, co może usprawiedliwiać kompozycyjne nierówności i luki w fabule, to wciąż pozostaje pytanie, czy dzisiaj jest o co kruszyć kopie...?
I jak tu oceniać taką książkę? Według jakich kryteriów i pod jakim kątem?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede wszystkim sam tytuł może być mylący, bo - jak zauważyli tu już inni użytkownicy - legendarny król jest tak naprawdę postacią marginalną, a narracja koncentruje się na przygodach dwóch rycerzy: Percewala i Gowena.
Wnikliwa lektura tej skądinąd cieniutkiej książeczki może zostawić czytelnika z...
Jak dla mnie. Książkę trochę trudno się czyta. Mimo tego bardzo się cieszę.
Miałam w tym roku przeczytać wszystkie legendy arturiańskie, ale chyba nie zdążę! :D
Tam ogólnie sa dwie pokazane osoby. Gowen i Percewal. Mimo tego nadal nie wiem dlaczego zmienili tytuł...
Jak dla mnie. Książkę trochę trudno się czyta. Mimo tego bardzo się cieszę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam w tym roku przeczytać wszystkie legendy arturiańskie, ale chyba nie zdążę! :D
Tam ogólnie sa dwie pokazane osoby. Gowen i Percewal. Mimo tego nadal nie wiem dlaczego zmienili tytuł...
Książka ta bazuje na tekście "Percewal z Walii czyli Opowieść o Gralu". Skupia się głównie na przygodach Percewala i Gowena, zawiera niewiele informacji o losach króla Artura, innych rycerzy okrągłego stołu jak i samego Grala. Reasumując nie jest to lektura dla czytelnika chcącego od początku do końca poznać losy tytułowego władcy i jego świty.
Książka ta bazuje na tekście "Percewal z Walii czyli Opowieść o Gralu". Skupia się głównie na przygodach Percewala i Gowena, zawiera niewiele informacji o losach króla Artura, innych rycerzy okrągłego stołu jak i samego Grala. Reasumując nie jest to lektura dla czytelnika chcącego od początku do końca poznać losy tytułowego władcy i jego świty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tosłuszałam, że ciekawa
słuszałam, że ciekawa
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to