Dolina Światła

Okładka książki Dolina Światła autora Aleksander Minkowski, 8372361452
Okładka książki Dolina Światła
Aleksander Minkowski Wydawnictwo: Philip Wilson literatura dziecięca
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Dolina Światła
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
8372361452
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dolina Światła w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dolina Światła

Średnia ocen
6,9 / 10
185 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dolina Światła

avatar
7652
7629

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
417
186

Na półkach:

Dolina młodości

Miałam problem. Na szczęście czytelniczy, z książką Aleksandra Minkowskiego „Dolina światła”. Nazwa wydawnictwa – Młodzieżowa Agencja – wskazuje, iż książka dla młodych. Treść trochę taka niemłodzieżowa, chociaż bohaterowie młodzi. Główny ma 16 lat. Miejsce akcji, cały czas to samo, przypomina mi „Czarodziejską górę” Manna. Koedukacyjne sanatorium dla setki dzieci i tych nieco starszych. Lekarz, który wszystko może. Nieokreślony czas pobytu, jak u Manna „Wyzdrowiejesz, to wyjdziesz”. Do tego klimat, który sam leczy. Tam była góra, tu jest dolina. Ale nie popadajmy w skrajność, to nie Mann, chociaż też na M. U tego pierwszego dorośli ludzie pilnowali się sami, u drugiego małolatów pilnują …. małolaty. Jest taka Rada Trzech, niby to wybrana demokratycznie poprzez głosowanie, niby to wsłuchująca się w głos ludu, ale jednak swoje za uszami ma. Czas się wreszcie zbuntować. Ale czy warto? Może potem będzie gorzej? Czy ktoś się nad tym zastanowił?
W tle, a może na pierwszym planie, mamy młodzieńczą miłość. Taką, wydaje się nie na dzisiejsze czasy. Młodzi tulą się do siebie, wspierają się, spacerują przy blasku księżyca. I nawet kiedy ona jest naga, to nic się nie dzieje. Bo to uczucie ich łączy, nie seks.
Do tego dochodzi jeszcze legenda o buddyjskim klasztorze z Białym Lamą na czele. Jest czy go nie ma?
W sumie książkę przeczytałam z zainteresowaniem. Dużo ciekawych myśli. Trochę moralizatorstwa, ale z umiarem. Zakończenie kiepskie, takie narkotyczne jakieś, ale jakieś być musiało. Tym bardziej, że nigdy o tej pozycji literackiej nie słyszałam. Tak jak i o wielu, wielu książkach, które ludzkość napisała przez wieki. Zabrałam się więc za czytanie o książce. I pojawił się poważny problem. Czy naprawdę mam aż taką sklerozę?
Z internetu dowiaduję się, że „Dolina światła” była, a może nawet jest lekturą szkolną! I to gdzie? W podstawówce!
Dzwonię do koleżanki, też emerytowanej nauczycielki polskiego. Słyszę jak wali się w piersi i zaklina rzeczywistość: „Nie znam. Nie czytałam. Nie omawiałam. Może było to dawno temu drobnym druczkiem w programie zapisane?” – próbuje szukać wytłumaczenia. Emerytka – bibliotekarka naprowadza na ślad: „Była taka w bibliotece. Jeden egzemplarz. Nie, nie lektura. Gdyby tak było, mielibyśmy więcej egzemplarzy.”
Wrzucam pytanie do sieci – była czy nie była. Odzew niewielki, ale ktoś pisze, że lektura klasy siódmej. Sprawdzam. Oddycham z ulgą. W wykazie na rok szkolny 2024/25 nie ma takiej pozycji. I bardzo dobrze. To książka nie dla dzieci, chociaż o dzieciach. Jeszcze nie „Władca much” Williama Goldinga, ale chwilami blisko, w sensie psychologicznym zwłaszcza. Swój problem rozstrzygam w momencie przypomnienia sobie „Raz do roku w Skiroławkach” Zbigniewa Nienackiego. Kiedy książka ukazała się w 1983 roku, ludzie byli pewni, że to kolejna przygoda pana Samochodzika. A tu niespodzianka… dla dorosłych, nie tylko pełnoletnich, ale wyjątkowo dorosłych. Na autora wylała się fala ówczesnego hejtu, zwanego wówczas oburzeniem i totalną krytyką. Jak śmiał, jak on, autor książek dla dzieci mógł coś takiego napisać! Mógł, tak jak Minkowski, autor „Grubego” i „Szaleństwa Majki Skowron” mógł napisać „Dolinę światła”.

Dolina młodości

Miałam problem. Na szczęście czytelniczy, z książką Aleksandra Minkowskiego „Dolina światła”. Nazwa wydawnictwa – Młodzieżowa Agencja – wskazuje, iż książka dla młodych. Treść trochę taka niemłodzieżowa, chociaż bohaterowie młodzi. Główny ma 16 lat. Miejsce akcji, cały czas to samo, przypomina mi „Czarodziejską górę” Manna. Koedukacyjne sanatorium dla setki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
535
105

Na półkach:

Jako nastolatka zaczytywałam się w niej wręcz bezprzytomnie. Bardzo mi się podobała, ciekawa jestem, jak odebrałabym ją będąc starszą o ćwierćwiecze ;) Muszę sprawdzić.

Jako nastolatka zaczytywałam się w niej wręcz bezprzytomnie. Bardzo mi się podobała, ciekawa jestem, jak odebrałabym ją będąc starszą o ćwierćwiecze ;) Muszę sprawdzić.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

459 użytkowników ma tytuł Dolina Światła na półkach głównych
  • 366
  • 87
  • 6
118 użytkowników ma tytuł Dolina Światła na półkach dodatkowych
  • 82
  • 23
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Aleksander Minkowski
Aleksander Minkowski
Polski pisarz, reportażysta i scenarzysta filmowy. W okresie wojny przebywał z rodzicami na zesłaniu w położonej na dalekiej Północy w obrębie ZSRR republice Komi, z której wspomnienia zawarł w książce "Droga do Niury" (1964) oraz w pierwszym rozdziale wydanej w 1966 książki Gruby. W 1951 ukończył III LO we Wrocławiu. Ukończył filologię rosyjską na UW. Debiutował w 1956 na łamach tygodnika Przegląd Kulturalny jako prozaik. W 1959 Jerzy Jarocki wystawił w Teatrze Śląskim im. Wyspiańskiego w Katowicach jego sztukę Fałszerz i jego córka, napisaną wspólnie z Eugeniuszem Kabatcem. W latach 1954–1957 związany z redakcją "Po Prostu". Od 1958 do 1961 pracował jako reportażysta w prestiżowym tygodniku "Świat",wraz z Lucjanem Wolanowskim, Wiesławem Górnickim, Aleksandrem Ziemnym, Marianem Brandysem i Kazimierzem Dziewanowskim, z którym opublikował wspólnie tom reportaży ze ZSRR pt. Pięć tysięcy kilometrów przyszłości (wyd. Iskry, 1961). W latach 1969–1972 przebywał w USA jako wykładowca w Columbia University oraz w Hunter College. W latach 1982–1984 redaktor tygodnika "Tu i teraz". W latach 1991–1998 Redaktor naczelny tygodnika "Skandale", później "Nowe Skandale" i "Bez Pardonu". Od 1978 do 1994 prezes polskiej sekcji IBBY - Światowej Rady Książki dla Młodych. Prezes zarządu Fundacji Korczakowskiej ODRODZENIE, mającej na celu zbudowanie w Polsce międzynarodowej wioski dziecięcej. W latach 1964–1990 działacz PZPR. Mieszkał w Warszawie. Część książek z cyklu Tropiciele złoczyńców (o przygodach Marty Patton) wydał pod pseudonimem "Alex Hunter".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dolina Światła

Więcej
Aleksander Minkowski Dolina Światła Zobacz więcej
Aleksander Minkowski Dolina Światła Zobacz więcej
Aleksander Minkowski Dolina Światła Zobacz więcej
Więcej