Głos

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- audiobook
- Cykl:
- Erlendur Sveinsson (tom 5)
- Tytuł oryginału:
- Röddin
- Data wydania:
- 2022-04-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-08-10
- Data 1. wydania:
- 2010-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788327296597
- Tłumacz:
- Jacek Godek
- Długość:
- 8 godzin 33 minuty
- Lektor:
- Andrzej Ferenc
Zagadka śmierci portiera hotelowego, który przed laty był wybitnym śpiewakiem.
Morderstwo w hotelu tuż przed Bożym Narodzeniem to kłopot dla wszystkich. Dla opasłego dyrektora, drżącego o reputację zarządzanego przez siebie obiektu w sercu Reykjaviku. Dla policjantki Elinborg, martwiącej się, czy zdąży upiec świąteczne ciasteczka. Dla ekscentrycznego Brytyjczyka kolekcjonującego płyty winylowe z nagraniami chórów chłopięcych. Wreszcie dla komisarza Erlendura, choć akurat jego wcale nie ciągnie do pustego mieszkania pełnego książek o zaginięciach i śmierci.
Ofiara to pracujący i mieszkający w hotelu od dwudziestu lat portier, złota rączka, cichy człowiek, który co roku przebierał się za Świętego Mikołaja. W takim też stroju, z opuszczonymi spodniami, prezerwatywą na członku i raną kłutą w sercu znalazła go pokojówka. Komisarz Erlendur, ścigany przez demony przeszłości, kluczy w gąszczu kłamstw i plotek. Poznaje też ponure, mroczne historie. Jedna z nich zaczyna się tak: wiele lat temu pewien chłopiec, mający wyjątkowo piękny i czysty głos, stał u progu wielkiej kariery...
Kup Głos w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Głos
Poznaj innych czytelników
1908 użytkowników ma tytuł Głos na półkach głównych- Przeczytane 1 338
- Chcę przeczytać 570
- Posiadam 241
- Audiobook 25
- Kryminały 22
- 2012 15
- 2013 15
- Kryminał 15
- Ulubione 15
- 2014 15







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Głos
Interesujący kryminał.
Interesujący kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo wielu nieudanych przygodach z nowymi kryminałami powróciłem po latach do sprawdzonego autora z Islandii. Książka jest piątą w serii z Erlendurem Sveinssonem – policjantem z Reykjaviku w roli głównej. Pracują z nim Sigurdur Oli – mężczyzna i Elinborg – kobieta.
Intryga kryminalna zaczyna się tak, że tuż przed Bożym Narodzeniem zostaje zamordowany portier w renomowanym hotelu w Reykjaviku. Denat wygląda na osobę zupełnie anonimową. Od dwudziestu lat żył samotnie w nędznej klitce w piwnicy hotelowej, mało kto go znał. W trakcie śledztwa nasza trójka policjantów powoli dokopuje się do historii życia portiera i jego rodziny począwszy od dzieciństwa; przypomina to pracę archeologa odkrywającego nowe warstwy historii.
Mamy jeszcze w książce parę innych wątków niezwiązanych ze śmiercią portiera. Po pierwsze, sprawę brutalnego pobicia ośmioletniego chłopca – to śledztwo prowadzone jest przez Elinborg.
Drugi wątek to skomplikowane życie osobiste Sveinssona: jest rozwiedziony od 25 lat, była żona go nienawidzi, nie uczestniczył w wychowaniu dzieci, które są teraz dorosłe i tkwią w piekle uzależnienia. Erlendur usiłuje teraz ułożyć sobie stosunki z córką – Evą, która jest narkomanką. I jeszcze, otacza Sveinssona mroczna tajemnica rodzinna z dzieciństwa, kto czytał inne książki z tej serii, wie, o czym piszę.
A tak widzi naszego bohatera laborantka, którą Erlendur usiłuje poderwać: „Uśmiechnęła się do stojącego przed nią mężczyzny w wełnianej, zrobionej na drutach kamizelce i zniszczonej marynarce z oderwanymi łatami na łokciach, patrzącego na nią smutnym wzrokiem. Byli w podobnym wieku, ale on wydawał się o dziesięć lat starszy.”
Tradycyjnie dla kryminału skandynawskiego siłą książki są mocne wątki społeczne. W tej pozycji poruszono problem przemocy wobec dzieci, fizycznej i psychicznej. Mamy tu opisany przypadek rodzica, który wybrał dla swojego utalentowanego potomka drogę wielkiej kariery i bezwzględnie egzekwuje swoją wolę, łamiąc charakter dziecka; efektem jest zniszczone dzieciństwo. Jeszcze nie najgorzej to się kończy gdy wunderkind rzeczywiście robi karierę w dorosłym życiu; w przeciwnym wypadku jako dojrzały człowiek często staje się wyrzutkiem.
I jest jeszcze problem narkomanii, pokazuje autor przejmująco, że uzależnieni nie tylko niszczą samych siebie, ale też demolują życie najbliższej rodziny. Piekło uzależnienia rozchodzi się jak kręgi po wodzie...
Napisane to sprawnie, wartko i zajmująco, no jakoś umie Indriðason pisać w odpowiednim rytmie, nie za szybkim nie za wolnym, prawdziwa to sztuka. Przeczytałem więcej książek tego autora i prawie nigdy się nie zawiodłem.
Audiobooka bardzo dobrze czyta Andrzej Ferenc, nie pcha się naprzód, jest w tle, w cieniu i właśnie o to chodzi.
Po wielu nieudanych przygodach z nowymi kryminałami powróciłem po latach do sprawdzonego autora z Islandii. Książka jest piątą w serii z Erlendurem Sveinssonem – policjantem z Reykjaviku w roli głównej. Pracują z nim Sigurdur Oli – mężczyzna i Elinborg – kobieta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIntryga kryminalna zaczyna się tak, że tuż przed Bożym Narodzeniem zostaje zamordowany portier w renomowanym...
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, ale nie jest to wcale radosny czas dla komisarza policji Erlendura Sveinssona z Reykjavíku. W dużym hotelu znalezione zostają zwłoki zadźganego portiera, ubranego w strój Mikołaja, ale na wpół obnażonego. Okazuje się, że o mężczyźnie, który latami mieszkał w kanciapie w hotelowej piwnicy, prawie nic nie wiadomo. Erlendur nie spocznie jednak, dopóki nie odkryje tajemnic zabitego i nie wskaże sprawcy morderstwa – jak zwykle u Arnaldura Indriđasona będzie to nieoczywiste nieomal do ostatniej strony.
Podobnie jak inne kryminały pisarza z Islandii, „Głos” jest bardzo precyzyjnie, kunsztownie skonstruowany. Indriđason twórczo odwołuje się w nim do klasycznej formuły „kryminału zamkniętego pokoju”: na czas śledztwa Erlendur, ku zdziwieniu kolegów, zamieszkuje w hotelu i podczas wyjaśniania sprawy praktycznie nie rusza się z niego. Główny wątek kryminalnej intrygi zostaje dodatkowo wzmocniony przez poboczne, a wszystkie krążą wokół tematu traum z dzieciństwa, łamiących ludzkie charaktery i plączących życiowe ścieżki. Zabity mężczyzna był niegdyś dziecięcą gwiazdą obdarzoną wręcz anielskim głosem, ale po mutacji stracił go, co między innymi spowodowało, że został odrzucony przez bliskich. W ten wątek pisarz wplótł także motyw krytyki społeczeństwa islandzkiego, Islandczyków jako ludzi z „krainy karłów”, którzy niszczą wszystkich wybijających się ponad przeciętność. Współpracownica Erlendura prowadzi sprawę ojca oskarżonego o fizyczne znęcanie się nad kilkuletnim synem. Sam komisarz zaś nie zdołał oswoić straty młodszego brata, który kilkadziesiąt lat wcześniej zaginął podczas burzy śnieżnej, co ma duży wpływ na jego nie najlepsze relacje z własnymi dziećmi, szczególnie córką ćpunką......polecam.
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, ale nie jest to wcale radosny czas dla komisarza policji Erlendura Sveinssona z Reykjavíku. W dużym hotelu znalezione zostają zwłoki zadźganego portiera, ubranego w strój Mikołaja, ale na wpół obnażonego. Okazuje się, że o mężczyźnie, który latami mieszkał w kanciapie w hotelowej piwnicy, prawie nic nie wiadomo. Erlendur nie spocznie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabił...
Zabił...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW dużym hotelu znalezione zostają zwłoki zadźganego portiera, ubranego w strój Mikołaja...
Okazuje się, że o mężczyźnie, który latami mieszkał w kanciapie w hotelowej piwnicy, prawie nic o nim nie wiadomo.
Komisarz policji Erlendur Sveinssona z Reykjavíku nie spocznie jednak, dopóki nie odkryje tajemnic zabitego i nie wskaże sprawcy morderstwa – jak zwykle u Arnaldura Indriđasona będzie to nieoczywiste nieomal do ostatniej strony.
Główny wątek kryminalnej intrygi zostaje dodatkowo wzmocniony przez poboczne życiowe ścieżki zamordowanego.
„Głos” jest bowiem tak samo mroczny i niepokojący, jak wydane wcześniej „Hipotermia”, „Grobowa cisza” czy „Ciemna rzeka”. Na rozwiązanie tej zagadki, jak i wielu innych, które sukcesywnie będą się pojawiać na kartach powieści, przyjdzie nam poczekać – inaczej zresztą być nie mogło – w Wigilię Bożego Narodzenia.
W dużym hotelu znalezione zostają zwłoki zadźganego portiera, ubranego w strój Mikołaja...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkazuje się, że o mężczyźnie, który latami mieszkał w kanciapie w hotelowej piwnicy, prawie nic o nim nie wiadomo.
Komisarz policji Erlendur Sveinssona z Reykjavíku nie spocznie jednak, dopóki nie odkryje tajemnic zabitego i nie wskaże sprawcy morderstwa – jak zwykle u Arnaldura...
Wysłuchałem (8 godz. 32 min.) dobrze przeczytanego przez Andrzeja Ferenca kryminału, z klimatem skandynawskim.
Od razu po formie i dialogach, można było wyczuć, że autor jest islandzkim autochtonem. Tylko Skandynawowie są tak bezpośredni w kontaktach ze sobą, walą prawdę "prosto z mostu", nawet gdy jest ona niemiła dla drugiej osoby i wszyscy mówią sobie na ty, nawet do komisarza. To mnie najbardziej rajcowało w tej historii.
Sama zagadka kryminalna na miarę Islandii, więc bez udziwnień i przekombinowania. Również zakończenie można powiedzieć banalne, ale idealnie pasujące do całości.
Wysłuchałem (8 godz. 32 min.) dobrze przeczytanego przez Andrzeja Ferenca kryminału, z klimatem skandynawskim.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd razu po formie i dialogach, można było wyczuć, że autor jest islandzkim autochtonem. Tylko Skandynawowie są tak bezpośredni w kontaktach ze sobą, walą prawdę "prosto z mostu", nawet gdy jest ona niemiła dla drugiej osoby i wszyscy mówią sobie na ty, nawet do...
Lubię historie, których akcja dzieje się w hotelu - rozwiązanie zagadki idzie od człowieka do człowieka. Tu tez tak jest. Wątek ciekawy, czytało się z przyjemnością.
Albo tłumaczenie trochę szwankuje albo książka taka jest, że dialogi czasem są nienaturalne, zdania jakby oderwane od siebie. Chociaż... tak było i w poprzednich częściach, więc chyba taki styl. Temat przeszłości Erlendura jest wałkowany w kółko i nie za wiele odkrywamy nowego. A wątek jest ciekawy.
Lubię historie, których akcja dzieje się w hotelu - rozwiązanie zagadki idzie od człowieka do człowieka. Tu tez tak jest. Wątek ciekawy, czytało się z przyjemnością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlbo tłumaczenie trochę szwankuje albo książka taka jest, że dialogi czasem są nienaturalne, zdania jakby oderwane od siebie. Chociaż... tak było i w poprzednich częściach, więc chyba taki styl. Temat...
Taka sobie, kolejna powieść o strasznym kraju, gdzie wszyscy się nawzajem ranią, więzi rodzinne są źródłem potwornego cierpienia, co generalnie powoduje, że wszyscy młodzi ludzi ćpają i nie mają przed sobą przyszłości.
Taka sobie, kolejna powieść o strasznym kraju, gdzie wszyscy się nawzajem ranią, więzi rodzinne są źródłem potwornego cierpienia, co generalnie powoduje, że wszyscy młodzi ludzi ćpają i nie mają przed sobą przyszłości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna świetna część przygód Erlendura Sveinssona! Tym razem bohater musi zmierzyć się ze swoją przeszłością, która wraca do niego w najmniej oczekiwany sposób.
To opowieść o cenie sławy, niespełnionych wymaganiach i marzeniach rodziców, krzywdach wyrządzanych dzieciom przez osoby, którym w pewien sposób powierza się opiekę nad nimi. To okrutna intryga, w której pieniądze grają pierwsze skrzypce.
Kolejna świetna część przygód Erlendura Sveinssona! Tym razem bohater musi zmierzyć się ze swoją przeszłością, która wraca do niego w najmniej oczekiwany sposób.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo opowieść o cenie sławy, niespełnionych wymaganiach i marzeniach rodziców, krzywdach wyrządzanych dzieciom przez osoby, którym w pewien sposób powierza się opiekę nad nimi. To okrutna intryga, w której pieniądze...
Czy kryminał rozpoczynający się sceną jak z farsy lub jakiejś ponurej komedii będzie ciekawy? Wciągnie tak, że nie będę chciała robić przerw w słuchaniu jego wersji audio? Że z prawdziwą ciekawością wysłucham go do końca zamiast z niesmakiem odłożyć od razu po wysłuchaniu pierwszych kilku minut? Zdecydowanie tak!
Znaleziony w malutkim hotelowym pokoju święty mikołaj (małe litery użyte celowo:)) z gołym zadkiem i prezerwatywą na "ptaku" zapowiadałby coś zupełnie zwariowanego gdyby nie fakt, że czytelnik znający poprzednie, mroczne i ponure tomy serii jest świadomy, iż to tylko dziwaczny i tragikomiczny wstęp do kolejnego z nich. Tym razem jednak historia nie jest mroczna. Jest tylko bardzo, bardzo smutna. Tragiczne dzieje dzieci, którym przepełnieni chorymi ambicjami rodzice niszczą życie - czyż nie widzimy tego codziennie dokoła siebie? Małe ofiary domowej przemocy - zarówno tej najzwyklejszej, fizycznej jak i tej bardziej wyrafinowanej i trudnej do zdiagnozowania - psychicznej... Smutna to książka, ale u tego autora raczej niczego innego oczekiwać nie należy. Jak zwykle, wciągająca od samego początku do ostatnich zdań. To na pewno nie ostatni, wspaniale zresztą czytany przez Andrzeja Ferenca, wysłuchany przeze mnie tom z tej serii...
Dodatkowym, interesującym aspektem książki, co czyni ją trochę niesamowitą, jest islandzkie nazewnictwo. Zwiedzając ten kraj robiłam zdjęcia nazw miast i atrakcji turystycznych, bo zapamiętać je - niepodobna:). W tym tomie zafascynował mnie islandzki święty, o którym właśnie z niego się dowiedziałam: św. Thorlakur... Zaczęłam grzebać w Internecie i... jest! Pod hasłem św. Torlak:).
Czy kryminał rozpoczynający się sceną jak z farsy lub jakiejś ponurej komedii będzie ciekawy? Wciągnie tak, że nie będę chciała robić przerw w słuchaniu jego wersji audio? Że z prawdziwą ciekawością wysłucham go do końca zamiast z niesmakiem odłożyć od razu po wysłuchaniu pierwszych kilku minut? Zdecydowanie tak!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnaleziony w malutkim hotelowym pokoju święty mikołaj (małe...