Cień Bafometa

Okładka książki Cień Bafometa autora Stefan Grabiński, 9788368257519
Okładka książki Cień Bafometa
Stefan Grabiński Wydawnictwo: Wydawnictwo IX Cykl: Stefan Grabiński - Dzieła zebrane (tom 11) horror
221 str. 3 godz. 41 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Cykl:
Stefan Grabiński - Dzieła zebrane (tom 11)
Data wydania:
2025-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1926-01-01
Liczba stron:
221
Czas czytania
3 godz. 41 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368257519
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cień Bafometa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Cień Bafometa

Średnia ocen
6,3 / 10
205 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Cień Bafometa

avatar
51
50

Na półkach:

Tadeusz Pomian ma pojedynkować się z ministrem Kazimierzem Praderą. Jednak minister ginie zasztyletowany. Tajemniczą śmierć spowodował Pomian swoją skrytobojczą myślą, nasłał niechcący na przeciwnika mężczyznę, którego ujrzał w oknie, a który był wybitnie podatny na hipnozę. Na plus zaliczam fakt, że w książce można poznać wiele określeń na dewocjonalia kościelne:)

Tadeusz Pomian ma pojedynkować się z ministrem Kazimierzem Praderą. Jednak minister ginie zasztyletowany. Tajemniczą śmierć spowodował Pomian swoją skrytobojczą myślą, nasłał niechcący na przeciwnika mężczyznę, którego ujrzał w oknie, a który był wybitnie podatny na hipnozę. Na plus zaliczam fakt, że w książce można poznać wiele określeń na dewocjonalia kościelne:)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
913
818

Na półkach: ,

Typowe opowiadanko z dreszczykiem w klasycznym stylu, to znaczy akcja ślimaczy się potwornie, i dopiero na koniec zwiększa się natężenie dziwnych zdarzeń, które kumulują się w jednej scenie.

Piękny język i nic poza tym. Sprawdziłem kilka innych opowiadań i prawdopodobnie pod każdym można przekleić tę samą opinię.

Częstym toposem jest materializacja myśli.

Typowe opowiadanko z dreszczykiem w klasycznym stylu, to znaczy akcja ślimaczy się potwornie, i dopiero na koniec zwiększa się natężenie dziwnych zdarzeń, które kumulują się w jednej scenie.

Piękny język i nic poza tym. Sprawdziłem kilka innych opowiadań i prawdopodobnie pod każdym można przekleić tę samą opinię.

Częstym toposem jest materializacja myśli.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1248
701

Na półkach: , , , ,

“Laudetur, laudetur! Maledicatur autem Satanas, creatura Gehennae (łac.) - Zelżony zaś niech będzie szatan, nędzny pomiot piekła.”

„Niebezpiecznie jest mieszkać w przestrzeni wypełnionej po brzegi ludzką myślą.”

„Wywabiony z zaułków, wywołany z głuchych ostępów diabeł zdawał mścić się za przerywanie mu wiekowej drzemki i rozpuścił z pasją swe wściekłe zagony.”

„Umbra benedicentis Maledictus adumbratur. (łac.) - Cień (ręki) błogosławiącego rysuje (postać, kontur) Przeklętego.”

„Cień Bafometa” padł na moją twarz, zachęcając do ponownej lektury powieści Grabińskiego. Wprawdzie nie minęło dużo czasu odkąd czytałem wersję z wydawnictwa C&T jednak zwyczajnie nie mogłem przejść obojętnie obok prezentowanego wydania z IX, stanowiącego kolejny tom zwartej serii dzieł zebranych autora.

Prezentowana powieść to efekt i następstwo starcia ideowego dwóch odmiennych żywiołowych dusz, będąca przykładem historii, którą śmiało można opisać słowami „śmierć to dopiero początek” oraz „uważaj czego sobie życzysz”. Narrator - artysta Tadeusz Pomian, stający w obliczu śmierci swojego zaciekłego przeciwnika Kazimierza Pradery, dostaje dokładnie to, o czym skrycie marzył od lat, jednak szybko zrozumie, że nagła i nieoczekiwana śmierć jego nemesis niczego nie skończyła, a zamiast tego rozpoczęła wir wydarzeń, w który zostanie wciągnięty Pomian.

Historia zaczynająca się od dość niecodziennego akcentu, mianowicie spisywania testamentu oraz przygotowań do pojedynku honorowego obu Panów, trwale została naznaczona przez pocałunek śmierci, która już do ostatniej strony będzie towarzyszyła Tadeuszowi. W każdym kolejnym kroku, w zakamarku miasta, podczas codziennych czynności - cień snuje się tuż za jego plecami, odliczając kolejne minuty do nieuchronnego fatum.

Pisząc o powieści Grabińskiego, warto się skupić na ideologicznej walce Panów Pomiana i Pradery, a także gorącej nienawiści, która wyrosła między nimi niczym mur. Podczas trwania narracji minister Kazimierz Pradera był już martwy, jednak nie przeszkodziło to autorowi, by w niesamowicie sugestywny sposób oddać ich walkę, kontrasty, odmienne żywioły a także nienawiść, przebijającej się przez śmierć i naszą rzeczywistość. Pomian, artysta z krwi i kości, wrażliwy na świat zewnętrzny nieświadomie reprezentował tu siły, które znacznie wybiegają poza nasze pojmowanie.

Na osobną uwagę zasługuje postać żony Kazimierza Pradery, piękna temme fatale, która pojawia się w życiu Tadeusza, z niejasno określonymi zadaniami i w atmosferze nieoczekiwania. Amelia, bo tak na imię ma owa gwiazda z nieba, niesie za sobą początkowo dobrze ukryty erotyzm powieści, wulgarność połączoną z delikatnością pięknego kwiatu, ostatecznie reprezentując wewnętrzne rozdarcie, które przypieczętowało jej losy. Nie będę wam mówił o co dokładnie mi chodzi, ale myślę, że tak jak ja, będziecie zafascynowani ich dynamiczną relacją.

„Cień Bafometa” to połączenie grozy, kryminału i dramatu psychologicznego, więc zakładam, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, odbierając powieść na swój indywidualny sposób. Mniej intensywna niż opowiadania Grabińskiego, zawieszona pomiędzy rzeczywistością a międzywojennym snem, w dalszym ciągu może was zaintrygować i ostatecznie zachwycić.

Polecam. Grabiński to mistrz grozy, który robi wrażenie nawet dziś. Gwarantuje że nie znajdziecie piękniejszego wydania niż prezentowana seria z Wydawnictwo IX.

p.s.
Przez całą powieść mówi się o Bafomecie. Gdzie on jest? Ciężko powiedzieć. Trzeba przeczytać.

“Laudetur, laudetur! Maledicatur autem Satanas, creatura Gehennae (łac.) - Zelżony zaś niech będzie szatan, nędzny pomiot piekła.”

„Niebezpiecznie jest mieszkać w przestrzeni wypełnionej po brzegi ludzką myślą.”

„Wywabiony z zaułków, wywołany z głuchych ostępów diabeł zdawał mścić się za przerywanie mu wiekowej drzemki i rozpuścił z pasją swe wściekłe zagony.”

„Umbra...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

457 użytkowników ma tytuł Cień Bafometa na półkach głównych
  • 278
  • 179
100 użytkowników ma tytuł Cień Bafometa na półkach dodatkowych
  • 60
  • 9
  • 7
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Okładka książki Błonia tajemnicy Michał Araszewicz, Stefan Grabiński, Piotr Marzec, Antoni Serkowski, Judyta Sosna, Mateusz Wiśniewski, Magdalena Zwierzchowska
Ocena 6,8
Błonia tajemnicy Michał Araszewicz, Stefan Grabiński, Piotr Marzec, Antoni Serkowski, Judyta Sosna, Mateusz Wiśniewski, Magdalena Zwierzchowska
Stefan Grabiński
Stefan Grabiński
Polski pisarz, przedstawiciel nurtu grozy w polskiej literaturze międzywojennej. Klasyk noweli fantastycznej, twórca horroru kolejowego, określany czasem mianem „polski Poe” lub „polski Lovecraft”. Urodził się w galicyjskiej rodzinie inteligenckiej, jako syn naczelnika sądu Dionizego Grabińskiego i Eugenii z Czubków. Wczesną młodość spędził w Łące pod Samborem, skąd po śmierci ojca rodzina przeniosła się do Lwowa. Po ukończeniu nauki w tamtejszym liceum bernardynów w 1905 r., rozpoczął studiowanie literatury polskiej i filologii klasycznej na wydziale filologicznym Uniwersytetu Lwowskiego. Poznał tam między innymi Stanisława Kota, Juliusza Kleinera, Tadeusza Sinkę, Stanisława Łempickiego oraz Stefana Wierczyńskiego. Jeszcze w okresie studenckim ujawniła się u niego dziedziczna gruźlica; doświadczenie śmiertelnej choroby, podobnie jak cechująca pisarza już od dzieciństwa żarliwa religijność, wywarły znaczący wpływ na kształtowanie się jego światopoglądu i programu literackiego. Po ukończeniu studiów, poczynając od roku 1911 pracował jako polonista w lwowskich gimnazjach. Podróżował po Europie: przebywał w Austrii (w latach 1914-1915),odwiedził Włochy (1927) i Rumunię (1927). W latach 1917-1921 był nauczycielem w Przemyślu. Przeniesiony na emeryturę z powodu zaawansowanej gruźlicy, w 1931 r. zamieszkał w miejscowości kuracyjnej Brzuchowice pod Lwowem. Od tego czasu, pomimo niedawno odnoszonych sukcesów pisarskich, popadał w coraz większą nędzę i zapomnienie. Zmarł w skrajnym ubóstwie, opuszczony przez niemal wszystkich znajomych. Jest pochowany na cmentarzu Janowskim we Lwowie. Największe uznanie zyskał jako nowelista. Zadebiutował w 1909 roku (wydanym pod pseudonimem Stefan Żalny) zbiorem opowiadań Z wyjątków. W pomrokach wiary, który nie zyskał jednak uznania krytyki ze względu na niewielką wartość artystyczną. Autor został dostrzeżony dopiero dzięki drugiemu tomowi pt. Na wzgórzu róż (1918). Sławę przyniósł mu Demon ruchu (1919) – cykl nowel grozy osnutych wokół motywu pociągu i stacji kolejowej. Zachęcony sukcesem, w krótkim czasie opublikował kolejne zbiory nowel, z których część stanowiły zamknięte cykle tematyczne: Szalony pątnik (1920),Niesamowita opowieść (1922),Księga ognia (1922),Namiętność (1930). Niektóre opowiadania Grabińskiego były także publikowane w ówczesnej prasie popularnej („Gazeta Kaliska”, „Słowo Polskie”, „Robotnik”, „Nowa Reforma”) i literackiej („Maski”, „Pro Arte”, „Zdrój”). Mniejszą wartość artystyczną zwyczajowo przypisuje się jego powieściom. Salamandra (1924),Cień Bafometa (1926),Klasztor i morze (1928) oraz Wyspa Itongo (1934) współcześnie zostały niedostrzeżone lub ostro skrytykowane, po wojnie zaś uznano je za anachroniczne. Jest także autorem trzech dramatów (Willa nad morzem, Zaduszki, Larwy),wystawianych na scenach Warszawy, Lwowa i Krakowa.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Cień Bafometa

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cień Bafometa