
Cień Endera

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Saga Cienia (tom 1)
- Seria:
- Wymiary
- Tytuł oryginału:
- Ender’ Shadow
- Data wydania:
- 2025-04-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2000-01-01
- Data 1. wydania:
- 2000-12-15
- Liczba stron:
- 480
- Czas czytania
- 8 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384080085
- Tłumacz:
- Danuta Górska
Rasa ludzka jest w stanie wojny z Robalami, owadopodobną rasą obcych.
Podczas gdy Ziemia przygotowuje się do obrony przed całkowitym zniszczeniem z rąk nieodgadnionego wroga, na orbicie okołoziemskiej szkoli się młodych geniuszy wojskowych, którzy mają walczyć w takiej wojnie. Walczyć i… wygrać. Duże odległości w przestrzeni międzygwiezdnej dały nadzieję obrońcom Ziemi – dostali czas, aby szkolić dowódców od dzieciństwa, wykuwając ich na nieodpartą siłę w orbitalnej placówce szkoleniowej zwanej Szkołą Bojową. Andrew „Ender” Wiggin nie był jedynym dzieckiem w Szkole Bojowej, był po prostu najlepszym z najlepszych.
Przeszłość Groszka to bezpardonowa walka o przetrwanie. Jego sukces zwrócił na niego uwagę rekruterów ze Szkoły Bojowej, ludzi poszukujących przywódców, taktyków i generałów, którzy mogliby ocalić Ziemię przed inwazją obcych. Groszek został wysłany na orbitę, do słynnej Szkoły Bojowej. Tam poznał Endera...
Kup Cień Endera w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Cień Endera
Zaczynając tę książkę trochę się bałam, że nie czytając „Gry Endera” czegoś nie zrozumiem. Na szczęście sam autor we wstępie uspokaja czytelników, że to historia równoległa, przedstawiona z innej perspektywy. Opis książki bardzo mi się spodobał i chętnie po nią sięgnęłam. Jednak początek książki (czyli pierwsze 100 stron) wydał mi się nieco dziwny, bo nie mogłam pojąć dlaczego ta historia zaczyna się od Rotterdamu i dzieci, które próbują przetrwać żyjąc na ulicy. Ale to był początek potrzebny, by zrozumieć naszego głównego bohatera i jego postępowanie. To jest gatunek science-fiction i oczekiwałam po tej książce ogromu akcji i przeniesienia w inną rzeczywistość. Ale ta książka to dla mnie przede wszystkim psychologiczny majstersztyk. Fakt, że mamy tutaj placówkę szkolącą dzieci do walki z obcymi, sprawia iż przedstawia się bohaterom (i nam) w prosty i bardzo obrazowy sposób zasady jakie rządzą światem, jak działa armia i wojny. A sama fabuła jak tworzą się przyjaźnie, współzawodnictwo i rywalizacja, zdrada i zemsta. Niech Was to jednak nie zmyli - mimo, że bohaterami są tutaj dzieci, to nie jest to lekka książka, a raczej tekst idący w stronę tych brutalnych. Ten tytuł nie powali nas zbyt wartką akcją. Ale zdecydowanie nadrabia sferą psychologiczną, gdzie jesteśmy świadkami odkrywania siebie przez naszych bohaterów, ich dorastania i przemiany. Świetnie skonstruowani bohaterowie i moralne dylematy to to, czym stoi na historia. Tym bardziej mam ochotę poznać perspektywę Endera na wydarzenia opisane w książce, bo bardzo przypasowało mi pióro autora.
Oceny książki Cień Endera
Poznaj innych czytelników
3415 użytkowników ma tytuł Cień Endera na półkach głównych- Przeczytane 1 894
- Chcę przeczytać 1 500
- Teraz czytam 21
- Posiadam 394
- Ulubione 106
- Chcę w prezencie 43
- Fantastyka 38
- Orson Scott Card 19
- 2014 14
- Science Fiction 14








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Cień Endera
Cała seria Cienia jest GENIALNA. Nie wiem, czy nie lepsza niż Gra Endera
Cała seria Cienia jest GENIALNA. Nie wiem, czy nie lepsza niż Gra Endera
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa ulicach Rotterdamu dzieci muszą walczyć o przeżycie. Jeśli nie jesteś w bandzie nie masz szans chociaż na marny posiłek. Mały chłopiec mimo, że inteligentniejszy od innych nie ma swojej przynależności. Pewnego razu wpada na pomysł, aby ,,wynająć” do obrony młodszych łobuza. Plan sprawdza się, a umiejętności Groszka zauważa siostra Carlotta i przekazuje bohatera MF. Przedtem jednak odkrywa przeszłość Groszka i ostatecznie dowiaduje się o zmianie genetycznej wprowadzonej w ciele dziecka. Chłopiec od początku zdobywa celujące wyniki, a dodatkowo z powodu niskiego wzrostu porównywany jest do Endera. Od tej chwili Groszek zaczyna studiować wszystkie poczynania Wiggina, dzięki zdobytemu dostępowi do kont nauczycieli. Przez całe miesiące przebywania w Szkole Bojowej bohater zdobył tylko jednego przyjaciela- Nikolaia, dlatego też, gdy otrzymuje za zadanie stworzenie nowej armii dla Endera umieszcza na liście siebie i jego. Pod umiejętnym dowództwem Armia Smoka zyskuje pierwsze miejsce w tabeli. Wkrótce jednak zasady się zmieniają i Wiggin zostaje przeniesiony do Szkoły Dowodzenia. Groszek dostaje własna Armię Królika, ale szybko promuje do Szkoły Taktyki wraz z przyszłymi dowódcami. Teraz szkolenie nabiera jeszcze szybszego tępa i wkrótce dzieci uczą się obsługiwać symulatory. Groszek odkrywa jednak, iż teraz pod dowództwem Endera rozgrywają prawdziwe bitwy. Nie zdradza jednak swoich domysłów. Ostatecznie ludzkość zwycięża i dzieci (z wyjątkiem Wiggina) wracają do domów. Na Erosie Groszek dowiedział się także, że Nikolai jest jego bliźniaczym bratem i teraz Julian Delphiki może wrócić do prawdziwego domu.
Na ulicach Rotterdamu dzieci muszą walczyć o przeżycie. Jeśli nie jesteś w bandzie nie masz szans chociaż na marny posiłek. Mały chłopiec mimo, że inteligentniejszy od innych nie ma swojej przynależności. Pewnego razu wpada na pomysł, aby ,,wynająć” do obrony młodszych łobuza. Plan sprawdza się, a umiejętności Groszka zauważa siostra Carlotta i przekazuje bohatera MF....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem tuż po przeczytaniu "Gry Endera" i śmiem twierdzić, że "Cień..." jest lepsza. Lepsza, bo oprócz skrupulatnie kreślonych bohaterów ukazuje świat, w którym Ci żyją. A tego mi trochę w "Grze..." zabrakło.
Czytałem tuż po przeczytaniu "Gry Endera" i śmiem twierdzić, że "Cień..." jest lepsza. Lepsza, bo oprócz skrupulatnie kreślonych bohaterów ukazuje świat, w którym Ci żyją. A tego mi trochę w "Grze..." zabrakło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest....no po prostu wspaniała.
Jak mam być szczera, to nie przeczytałam "Gry Endera" (teraz zdecydowanie to zrobię),dlatego sięgając po "Cień Endera" nie spodziewałam się, że mnie zachwyci, bałam się że nie nad gonię z fabułą, ale nie- autor zadbał, by nawet osoby nie znające "Gry Endera" dobrze się bawiły. A bawiłam się wybornie.
W tej książce poznajemy historię Groszka- małego chłopca-geniusza, najlepszego przyjaciela Endera, który pomagał z cienia. Poznajemy jego przeszłość i początkowe relacje z Enderem, dowiadujemy się, jak działa świat podczas wojny z Formidami oraz jak wygląda szkolenie w Szkole Bojowej.
Zazwyczaj wydarzenia są z perspektywy Groszka, ale zdażają się też z innych perspektyw. Czyta się naprawdę przyjemnie, bo bohater, mimo młodego wieku, zachowuje się nad wyraz dojrzale, decyzje, które podejmuje są przemyślane i logiczne, a mimo wszystko raz na jakiś czas autor przypomina nam, że Groszek jest tylko dzieckiem.
Książka jest pełna zwrotów akcji, jednak wszytsko logicznie się łączy. Do ostatniej chwili czytelnik jest trzymany w niepewności, a sama końcówka jest słodko-gorzka.
Nie wiem, czy kolejne części też będą z perspektywy Groszka, nie wiem czy w ogóle są kolejne części, ale wiem, że to nie koniec i NA PEWNO wrócę do świata Endera.
W skrócie książka wspaniała, dawno tak dobrze się nie bawiłam, serdecznie polecam wszystkim po 14/15 roku życia (młodsi mogą mieć problem ze zrozumieniem niektórych kwestii).
Ta książka jest....no po prostu wspaniała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak mam być szczera, to nie przeczytałam "Gry Endera" (teraz zdecydowanie to zrobię),dlatego sięgając po "Cień Endera" nie spodziewałam się, że mnie zachwyci, bałam się że nie nad gonię z fabułą, ale nie- autor zadbał, by nawet osoby nie znające "Gry Endera" dobrze się bawiły. A bawiłam się wybornie.
W tej książce poznajemy...
♟️Q: Znacie uniwersum "Gry Endera"?
Już dużo czasu minęło od tego, jak przeczytałam pierwszy tom głównej serii i niestety zapomniałam jak dobra jest ta historia. Dopiero książka, którą dzisiaj Wam pokażę, pozwoliła mi na nowo wrócić do tych emocji i wrażeń. Teraz już wiem, że na pewno nie odpuszczę i w niedługim czasie zapoznam się też z resztą powieści z tego uniwersum.
🖤 Ender to najlepszy z najlepszych i wszyscy doskonale o tym wiemy. Nie ważne jednak, jak bardzo wyróżniałby się spośród innych adeptów, sam nie byłby w stanie poprowadzić wojny z robalami. Łatwo jest zapomnieć o wszystkich tych wspaniałych postaciach, które cały czas były w gotowości, by pójść w ogień za swoim dowódcą. One też miały swój głos i historię. Dziś skupimy się właśnie na jednej z nich... małym i niepozornym Groszku.
🖤 Ciągła walka o przetrwanie i odnalezienie się w świecie, gdzie prym wiodą tylko najsilniejsi.
Gdzie tutaj miejsce na małego i niewyrośniętego chłopca, jakim jest Groszek? Kiedy siła nie ma swojego zastosowania, umysł może stać się równie istotną bronią. Zachwyceni inteligencją i przebiegłością chłopca rekruterzy Szkoły Bojowej, wysyłają go na orbitę, gdzie niedługo potem poznaje Endera i staje się nadzieją na przeżycie całej ludzkości.
🖤 Czytanie tej samej historii, ale z perspektywy innej postaci to niesamowite przeżycie. Tym bardziej, gdy w grę wchodzi tak ważny bohater dla całej powieści. Jego spojrzenie na te wszystkie wydarzenia pozwala nam zobaczyć książkę z całkiem innej strony. To nawet nie chodzi o opowiedzenie historii jeszcze raz, ale pokazanie chłopca, który miał wcale nie mniejsze znaczenie niż nasz główny bohater i dowódca- Ender. Tutaj od samego początku chodziło o współpracę, bo przecież nikt sam nie byłby w stanie pokonać robali. I jedno jest pewne... nikt nie był tam z przypadku.
🖤 Groszek okazał się być postacią, której przeszłość bardzo mnie poruszyła. Jego droga do Szkoły Bojowej i udział w walce miały ogromne znaczenie aż do samego końca. Zżyłam się z tym chłopaczkiem i szczerze kibicowałam na przestrzeni całej książki. Wszystko to sprawiło, że bardzo chciałabym teraz poznać jego dalsze losy.
[współpraca barterowa]
♟️Q: Znacie uniwersum "Gry Endera"?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż dużo czasu minęło od tego, jak przeczytałam pierwszy tom głównej serii i niestety zapomniałam jak dobra jest ta historia. Dopiero książka, którą dzisiaj Wam pokażę, pozwoliła mi na nowo wrócić do tych emocji i wrażeń. Teraz już wiem, że na pewno nie odpuszczę i w niedługim czasie zapoznam się też z resztą powieści z tego...
Po latach wróciłem do świata wykreowanego przez Orsona Scotta Carda, i cóż to był za wspaniały powrót! Lata temu czytałem "Grę Endera" pamiętam, że wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, książka przystępna, a poruszająca ważne i czasami trudne tematy. Tym bardziej zaciekawiło mnie jak autor podejdzie do tej znanej już historii, ale opowiedzianej z innej perspektywy i cóż... nie jest to ta sama historia! Obie książki mają wspólny fundament. W "Cieniu" bez problemu można odnaleźć wydarzenia, które zostały przedstawione w "Grze", ale ta książka pokazuje je z zupełnie innej perspektywy, rzuca zupełnie inne światło na wydarzenia, motywacje i ogólnie całą postać Groszka! Tak się powinno opowiadać równoległą historię nie jako kalkę, a jako odrębny byt. "Cień Endera" nie jest pójściem na łatwiznę, wzięciem dobrze znanej i lubianej historii, opowiedzeniem jej jeszcze raz z tą małą zmianą, że główny bohater w poprzedniej wersji był drugoplanową postacią (na Was patrzę twórcy "Furiozy"). "Cień Endera" moim zdaniem jest o wiele bardziej dojrzały niż jej poprzedniczka. Stawiam ją na równi z "Władcą much", którego też uwielbiam. Zapoznanie się z tą pozycją było ogromną przyjemnością i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejne części historii Groszka!
Po latach wróciłem do świata wykreowanego przez Orsona Scotta Carda, i cóż to był za wspaniały powrót! Lata temu czytałem "Grę Endera" pamiętam, że wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, książka przystępna, a poruszająca ważne i czasami trudne tematy. Tym bardziej zaciekawiło mnie jak autor podejdzie do tej znanej już historii, ale opowiedzianej z innej perspektywy i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Grę Endera" kojarzę tylko z ekranizacji. Autor wspomina we wprowadzeniu, że "Cień Endera", to coś w rodzaju "powieści równoległej", czyli historia jest ta sama, ale została opowiedziana z innej perspektywy. W tym wypadku głównym bohaterem jest Groszek i to z jego optyki poznamy całą opowieść. Generalnie, przynajmniej jeśli wierzyć autorowi, powieść została tak zaprojektowana, że można czytać ją jako samodzielną pozycję, ale też jako uzupełnienie "Gry Endera". Ponieważ jestem w tej pierwszej grupie, mogę akurat potwierdzić tę tezę.
Wkraczamy w świat, który przeżył inwazję dziwnych robali, zostały zniszczone Chiny, a Ziemianie przygotowują się do kolejnej inwazji obcych. Na początku jednak przenosimy się do Rotterdamu, gdzie poznajemy los dzieci ulicy. Stamtąd, nasz główny bohater trafi do kosmicznej szkoły, której zadaniem jest przygotowywanie dzieci do ostatecznego starcia.
Średnio przepadam za książkami o dziećmi, ale muszę przyznać, że tutaj akurat jakoś mi to bardzo nie przeszkadza. Jest trochę brutalności, jest trochę balansowania na granicy symulacji, a tego co rzeczywiste. W sumie doceniam te wszystkie zabiegi stosowane przez autora. Dzieciak zafascynowany Vaubanem? No ja to kupuję. Ale to w dużej mierze opowieść o koszarach w wersji młodzieżowej, o zdobywaniu szacunku, posłuchu, o tym jak być dobrym dowódcą. Myślę, że na swój sposób są to bardzo uniwersalne kwestie i aż tak nie czuć tego dziecięcego klimatu, zwłaszcza kiedy gra idzie o najwyższą stawkę.
W sumie nie miałem jakichś wielkich oczekiwań w stosunku do tej powieści/serii, a jak na razie jestem dosyć pozytywnie zaskoczony. Miałem obawy, że to będzie jakieś młodzieżowe bajdurzenie (nawet autor jest zaskoczony popularnością książki wśród młodszych czytelników, bo nie taki był jego zamysł),ale muszę przyznać, że jest tu kilka ciekawych wątków, zarówno tych ziemskich, jak i kosmicznych.
"Grę Endera" kojarzę tylko z ekranizacji. Autor wspomina we wprowadzeniu, że "Cień Endera", to coś w rodzaju "powieści równoległej", czyli historia jest ta sama, ale została opowiedziana z innej perspektywy. W tym wypadku głównym bohaterem jest Groszek i to z jego optyki poznamy całą opowieść. Generalnie, przynajmniej jeśli wierzyć autorowi, powieść została tak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to znakomita pozycja, która w okresie mojej młodości wywarła na mnie niezatarte wrażenie
Jest to znakomita pozycja, która w okresie mojej młodości wywarła na mnie niezatarte wrażenie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper, ale ta historia opowiedziana z perspektywy Endera jest dużo lepsza. Z perspektywy Groszka nie czuć ciężaru i emocji.
Super, ale ta historia opowiedziana z perspektywy Endera jest dużo lepsza. Z perspektywy Groszka nie czuć ciężaru i emocji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka próbuje dokonać niemożliwego- i praktycznie się to jej udaje!
"Cień Endera" to książka, którą Orson Scott Card chciał wrócić do swojej najlepszej sagi i otworzyć w niej nowy kierunek eksploatując niewykorzystane wcześniej potencjały różnych postaci wokół Endera.
Co więcej, ten tom jest de facto parafrazą "Gry Endera" tudzież dokładnie tą samą historią opowiedzianą z perspektywy innej postaci, Groszka, sławetnego "cienia Endera".
Dla mnie ta próba się udała całkiem nieźle- bo choć uważam "Grę Endera" za arcydzieło i książkę wybitną, to niniejsza książka potrafiła mnie czasem zaskoczyć, czasem wzruszyć, czasem pokazać inną perspektywę równie prawdziwą co ta oryginalna.
Endera zdążyliśmy dobrze poznać - a teraz mamy szansę polubić Groszka oraz resztę ekipy ponadprzeciętnych dzieciaków-admirałów. Wątki ziemskie też są całkiem ciekawe, przybliżają nam nieco lepiej realia ówczesnego świata, nowoczesnego choć dotkniętego terrorem inwazji i groźby ostatecznej porażki.
Bardzo dobry wstęp do kolejnych tomów tej nowej sagi, zdecydowanie sięgnę po nie jak również w ciemno mogę to samo zarekomendować innym.
Ta książka próbuje dokonać niemożliwego- i praktycznie się to jej udaje!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Cień Endera" to książka, którą Orson Scott Card chciał wrócić do swojej najlepszej sagi i otworzyć w niej nowy kierunek eksploatując niewykorzystane wcześniej potencjały różnych postaci wokół Endera.
Co więcej, ten tom jest de facto parafrazą "Gry Endera" tudzież dokładnie tą samą historią...