
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Cień Endera

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Saga Cienia (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Ender's shadow
- Data wydania:
- 2000-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2000-01-01
- Liczba stron:
- 472
- Czas czytania
- 7 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8372556709
- Tłumacz:
- Danuta Górska
Andrew „Ender” Wiggin nie był jedynym dzieckiem w Szkole Bojowej. Był tylko najlepszym z najlepszych. Kolejnym z tych przedwcześnie rozwiniętych generałów był chłopiec, zwany Groszkiem - który został „cieniem” Endera, jego strategiem i przyjacielem.
Kup Cień Endera w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Cień Endera
Dawno temu przeczytałam "Grę Endera" i bardzo mi się podobała. Dlatego teraz trochę obawiałam się, czy "Cień Endera" jej dorówna. Niepotrzebnie. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, a Groszek okazał się bohaterem jeszcze bardziej interesującym niż Ender. 537 stron pochłonęłam w trzy dni, no i oczywiście już zamówiłam następny tom. (Dałabym osiem gwiazdek, gdyby nie częste wzmianki o religii).
Oceny książki Cień Endera
Poznaj innych czytelników
3424 użytkowników ma tytuł Cień Endera na półkach głównych- Przeczytane 1 897
- Chcę przeczytać 1 506
- Teraz czytam 21
- Posiadam 395
- Ulubione 106
- Chcę w prezencie 44
- Fantastyka 38
- Orson Scott Card 19
- 2014 14
- Science Fiction 14
Tagi i tematy do książki Cień Endera
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Cień Endera


Książkowe nowości tygodnia – te tytuły będziecie chcieli dodać do swojej listy TBR
Cytaty z książki Cień Endera
Nie bądź jedną z biegających, walczących mrówek. Bądź butem.
Nie bądź jedną z biegających, walczących mrówek. Bądź butem.
Armia Smoka miała za sobą dopiero miesiąc treningu, kiedy pewnego ranka Wiggin wszedł do koszar kilka sekund po zapaleniu świateł, wymachując paskiem papieru. Rozkaz bitwy. I to bez śniadania.
- Nie chcę, żeby ktoś rzygał w czasie walki.
- Możemy przynajmniej się wysikać? - zapytał Nikolai.
- Najwyżej po dekalitrze.
Armia Smoka miała za sobą dopiero miesiąc treningu, kiedy pewnego ranka Wiggin wszedł do koszar kilka sekund po zapaleniu świateł, wymachują...
Rozwiń ZwińNie zdawał sobie sprawy, jak bardzo potrzebuje uznania innych, dopóki wreszcie go nie otrzymał.
Nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo potrzebuje uznania innych, dopóki wreszcie go nie otrzymał.













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Cień Endera
Bardzo wciągająca powieść, która pokazuje wydarzenia znane z Gra Endera z zupełnie nowej perspektywy. Najbardziej spodobała mi się postać Groszka i sposób, w jaki autor ukazuje jego inteligencję. Książka jest pełna napięcia, strategicznego myślenia i ciekawych relacji między bohaterami. Dzięki temu czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem.
Bardzo wciągająca powieść, która pokazuje wydarzenia znane z Gra Endera z zupełnie nowej perspektywy. Najbardziej spodobała mi się postać Groszka i sposób, w jaki autor ukazuje jego inteligencję. Książka jest pełna napięcia, strategicznego myślenia i ciekawych relacji między bohaterami. Dzięki temu czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała seria Cienia jest GENIALNA. Nie wiem, czy nie lepsza niż Gra Endera
Cała seria Cienia jest GENIALNA. Nie wiem, czy nie lepsza niż Gra Endera
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa ulicach Rotterdamu dzieci muszą walczyć o przeżycie. Jeśli nie jesteś w bandzie nie masz szans chociaż na marny posiłek. Mały chłopiec mimo, że inteligentniejszy od innych nie ma swojej przynależności. Pewnego razu wpada na pomysł, aby ,,wynająć” do obrony młodszych łobuza. Plan sprawdza się, a umiejętności Groszka zauważa siostra Carlotta i przekazuje bohatera MF. Przedtem jednak odkrywa przeszłość Groszka i ostatecznie dowiaduje się o zmianie genetycznej wprowadzonej w ciele dziecka. Chłopiec od początku zdobywa celujące wyniki, a dodatkowo z powodu niskiego wzrostu porównywany jest do Endera. Od tej chwili Groszek zaczyna studiować wszystkie poczynania Wiggina, dzięki zdobytemu dostępowi do kont nauczycieli. Przez całe miesiące przebywania w Szkole Bojowej bohater zdobył tylko jednego przyjaciela- Nikolaia, dlatego też, gdy otrzymuje za zadanie stworzenie nowej armii dla Endera umieszcza na liście siebie i jego. Pod umiejętnym dowództwem Armia Smoka zyskuje pierwsze miejsce w tabeli. Wkrótce jednak zasady się zmieniają i Wiggin zostaje przeniesiony do Szkoły Dowodzenia. Groszek dostaje własna Armię Królika, ale szybko promuje do Szkoły Taktyki wraz z przyszłymi dowódcami. Teraz szkolenie nabiera jeszcze szybszego tępa i wkrótce dzieci uczą się obsługiwać symulatory. Groszek odkrywa jednak, iż teraz pod dowództwem Endera rozgrywają prawdziwe bitwy. Nie zdradza jednak swoich domysłów. Ostatecznie ludzkość zwycięża i dzieci (z wyjątkiem Wiggina) wracają do domów. Na Erosie Groszek dowiedział się także, że Nikolai jest jego bliźniaczym bratem i teraz Julian Delphiki może wrócić do prawdziwego domu.
Na ulicach Rotterdamu dzieci muszą walczyć o przeżycie. Jeśli nie jesteś w bandzie nie masz szans chociaż na marny posiłek. Mały chłopiec mimo, że inteligentniejszy od innych nie ma swojej przynależności. Pewnego razu wpada na pomysł, aby ,,wynająć” do obrony młodszych łobuza. Plan sprawdza się, a umiejętności Groszka zauważa siostra Carlotta i przekazuje bohatera MF....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem tuż po przeczytaniu "Gry Endera" i śmiem twierdzić, że "Cień..." jest lepsza. Lepsza, bo oprócz skrupulatnie kreślonych bohaterów ukazuje świat, w którym Ci żyją. A tego mi trochę w "Grze..." zabrakło.
Czytałem tuż po przeczytaniu "Gry Endera" i śmiem twierdzić, że "Cień..." jest lepsza. Lepsza, bo oprócz skrupulatnie kreślonych bohaterów ukazuje świat, w którym Ci żyją. A tego mi trochę w "Grze..." zabrakło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest....no po prostu wspaniała.
Jak mam być szczera, to nie przeczytałam "Gry Endera" (teraz zdecydowanie to zrobię),dlatego sięgając po "Cień Endera" nie spodziewałam się, że mnie zachwyci, bałam się że nie nad gonię z fabułą, ale nie- autor zadbał, by nawet osoby nie znające "Gry Endera" dobrze się bawiły. A bawiłam się wybornie.
W tej książce poznajemy historię Groszka- małego chłopca-geniusza, najlepszego przyjaciela Endera, który pomagał z cienia. Poznajemy jego przeszłość i początkowe relacje z Enderem, dowiadujemy się, jak działa świat podczas wojny z Formidami oraz jak wygląda szkolenie w Szkole Bojowej.
Zazwyczaj wydarzenia są z perspektywy Groszka, ale zdażają się też z innych perspektyw. Czyta się naprawdę przyjemnie, bo bohater, mimo młodego wieku, zachowuje się nad wyraz dojrzale, decyzje, które podejmuje są przemyślane i logiczne, a mimo wszystko raz na jakiś czas autor przypomina nam, że Groszek jest tylko dzieckiem.
Książka jest pełna zwrotów akcji, jednak wszytsko logicznie się łączy. Do ostatniej chwili czytelnik jest trzymany w niepewności, a sama końcówka jest słodko-gorzka.
Nie wiem, czy kolejne części też będą z perspektywy Groszka, nie wiem czy w ogóle są kolejne części, ale wiem, że to nie koniec i NA PEWNO wrócę do świata Endera.
W skrócie książka wspaniała, dawno tak dobrze się nie bawiłam, serdecznie polecam wszystkim po 14/15 roku życia (młodsi mogą mieć problem ze zrozumieniem niektórych kwestii).
Ta książka jest....no po prostu wspaniała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak mam być szczera, to nie przeczytałam "Gry Endera" (teraz zdecydowanie to zrobię),dlatego sięgając po "Cień Endera" nie spodziewałam się, że mnie zachwyci, bałam się że nie nad gonię z fabułą, ale nie- autor zadbał, by nawet osoby nie znające "Gry Endera" dobrze się bawiły. A bawiłam się wybornie.
W tej książce poznajemy...
♟️Q: Znacie uniwersum "Gry Endera"?
Już dużo czasu minęło od tego, jak przeczytałam pierwszy tom głównej serii i niestety zapomniałam jak dobra jest ta historia. Dopiero książka, którą dzisiaj Wam pokażę, pozwoliła mi na nowo wrócić do tych emocji i wrażeń. Teraz już wiem, że na pewno nie odpuszczę i w niedługim czasie zapoznam się też z resztą powieści z tego uniwersum.
🖤 Ender to najlepszy z najlepszych i wszyscy doskonale o tym wiemy. Nie ważne jednak, jak bardzo wyróżniałby się spośród innych adeptów, sam nie byłby w stanie poprowadzić wojny z robalami. Łatwo jest zapomnieć o wszystkich tych wspaniałych postaciach, które cały czas były w gotowości, by pójść w ogień za swoim dowódcą. One też miały swój głos i historię. Dziś skupimy się właśnie na jednej z nich... małym i niepozornym Groszku.
🖤 Ciągła walka o przetrwanie i odnalezienie się w świecie, gdzie prym wiodą tylko najsilniejsi.
Gdzie tutaj miejsce na małego i niewyrośniętego chłopca, jakim jest Groszek? Kiedy siła nie ma swojego zastosowania, umysł może stać się równie istotną bronią. Zachwyceni inteligencją i przebiegłością chłopca rekruterzy Szkoły Bojowej, wysyłają go na orbitę, gdzie niedługo potem poznaje Endera i staje się nadzieją na przeżycie całej ludzkości.
🖤 Czytanie tej samej historii, ale z perspektywy innej postaci to niesamowite przeżycie. Tym bardziej, gdy w grę wchodzi tak ważny bohater dla całej powieści. Jego spojrzenie na te wszystkie wydarzenia pozwala nam zobaczyć książkę z całkiem innej strony. To nawet nie chodzi o opowiedzenie historii jeszcze raz, ale pokazanie chłopca, który miał wcale nie mniejsze znaczenie niż nasz główny bohater i dowódca- Ender. Tutaj od samego początku chodziło o współpracę, bo przecież nikt sam nie byłby w stanie pokonać robali. I jedno jest pewne... nikt nie był tam z przypadku.
🖤 Groszek okazał się być postacią, której przeszłość bardzo mnie poruszyła. Jego droga do Szkoły Bojowej i udział w walce miały ogromne znaczenie aż do samego końca. Zżyłam się z tym chłopaczkiem i szczerze kibicowałam na przestrzeni całej książki. Wszystko to sprawiło, że bardzo chciałabym teraz poznać jego dalsze losy.
[współpraca barterowa]
♟️Q: Znacie uniwersum "Gry Endera"?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż dużo czasu minęło od tego, jak przeczytałam pierwszy tom głównej serii i niestety zapomniałam jak dobra jest ta historia. Dopiero książka, którą dzisiaj Wam pokażę, pozwoliła mi na nowo wrócić do tych emocji i wrażeń. Teraz już wiem, że na pewno nie odpuszczę i w niedługim czasie zapoznam się też z resztą powieści z tego...
Po latach wróciłem do świata wykreowanego przez Orsona Scotta Carda, i cóż to był za wspaniały powrót! Lata temu czytałem "Grę Endera" pamiętam, że wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, książka przystępna, a poruszająca ważne i czasami trudne tematy. Tym bardziej zaciekawiło mnie jak autor podejdzie do tej znanej już historii, ale opowiedzianej z innej perspektywy i cóż... nie jest to ta sama historia! Obie książki mają wspólny fundament. W "Cieniu" bez problemu można odnaleźć wydarzenia, które zostały przedstawione w "Grze", ale ta książka pokazuje je z zupełnie innej perspektywy, rzuca zupełnie inne światło na wydarzenia, motywacje i ogólnie całą postać Groszka! Tak się powinno opowiadać równoległą historię nie jako kalkę, a jako odrębny byt. "Cień Endera" nie jest pójściem na łatwiznę, wzięciem dobrze znanej i lubianej historii, opowiedzeniem jej jeszcze raz z tą małą zmianą, że główny bohater w poprzedniej wersji był drugoplanową postacią (na Was patrzę twórcy "Furiozy"). "Cień Endera" moim zdaniem jest o wiele bardziej dojrzały niż jej poprzedniczka. Stawiam ją na równi z "Władcą much", którego też uwielbiam. Zapoznanie się z tą pozycją było ogromną przyjemnością i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejne części historii Groszka!
Po latach wróciłem do świata wykreowanego przez Orsona Scotta Carda, i cóż to był za wspaniały powrót! Lata temu czytałem "Grę Endera" pamiętam, że wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, książka przystępna, a poruszająca ważne i czasami trudne tematy. Tym bardziej zaciekawiło mnie jak autor podejdzie do tej znanej już historii, ale opowiedzianej z innej perspektywy i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Grę Endera" kojarzę tylko z ekranizacji. Autor wspomina we wprowadzeniu, że "Cień Endera", to coś w rodzaju "powieści równoległej", czyli historia jest ta sama, ale została opowiedziana z innej perspektywy. W tym wypadku głównym bohaterem jest Groszek i to z jego optyki poznamy całą opowieść. Generalnie, przynajmniej jeśli wierzyć autorowi, powieść została tak zaprojektowana, że można czytać ją jako samodzielną pozycję, ale też jako uzupełnienie "Gry Endera". Ponieważ jestem w tej pierwszej grupie, mogę akurat potwierdzić tę tezę.
Wkraczamy w świat, który przeżył inwazję dziwnych robali, zostały zniszczone Chiny, a Ziemianie przygotowują się do kolejnej inwazji obcych. Na początku jednak przenosimy się do Rotterdamu, gdzie poznajemy los dzieci ulicy. Stamtąd, nasz główny bohater trafi do kosmicznej szkoły, której zadaniem jest przygotowywanie dzieci do ostatecznego starcia.
Średnio przepadam za książkami o dziećmi, ale muszę przyznać, że tutaj akurat jakoś mi to bardzo nie przeszkadza. Jest trochę brutalności, jest trochę balansowania na granicy symulacji, a tego co rzeczywiste. W sumie doceniam te wszystkie zabiegi stosowane przez autora. Dzieciak zafascynowany Vaubanem? No ja to kupuję. Ale to w dużej mierze opowieść o koszarach w wersji młodzieżowej, o zdobywaniu szacunku, posłuchu, o tym jak być dobrym dowódcą. Myślę, że na swój sposób są to bardzo uniwersalne kwestie i aż tak nie czuć tego dziecięcego klimatu, zwłaszcza kiedy gra idzie o najwyższą stawkę.
W sumie nie miałem jakichś wielkich oczekiwań w stosunku do tej powieści/serii, a jak na razie jestem dosyć pozytywnie zaskoczony. Miałem obawy, że to będzie jakieś młodzieżowe bajdurzenie (nawet autor jest zaskoczony popularnością książki wśród młodszych czytelników, bo nie taki był jego zamysł),ale muszę przyznać, że jest tu kilka ciekawych wątków, zarówno tych ziemskich, jak i kosmicznych.
"Grę Endera" kojarzę tylko z ekranizacji. Autor wspomina we wprowadzeniu, że "Cień Endera", to coś w rodzaju "powieści równoległej", czyli historia jest ta sama, ale została opowiedziana z innej perspektywy. W tym wypadku głównym bohaterem jest Groszek i to z jego optyki poznamy całą opowieść. Generalnie, przynajmniej jeśli wierzyć autorowi, powieść została tak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to znakomita pozycja, która w okresie mojej młodości wywarła na mnie niezatarte wrażenie
Jest to znakomita pozycja, która w okresie mojej młodości wywarła na mnie niezatarte wrażenie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper, ale ta historia opowiedziana z perspektywy Endera jest dużo lepsza. Z perspektywy Groszka nie czuć ciężaru i emocji.
Super, ale ta historia opowiedziana z perspektywy Endera jest dużo lepsza. Z perspektywy Groszka nie czuć ciężaru i emocji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to