rozwińzwiń

Fala. Rok 1984 i polski postpunk

Okładka książki Fala. Rok 1984 i polski postpunk autora Rafał Księżyk, 9788383960432
Okładka książki Fala. Rok 1984 i polski postpunk
Rafał Księżyk Wydawnictwo: Czarne Seria: Poza serią reportaż
440 str. 7 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Poza serią
Data wydania:
2025-03-05
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-05
Liczba stron:
440
Czas czytania
7 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383960432
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fala. Rok 1984 i polski postpunk w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Fala. Rok 1984 i polski postpunk



książek na półce przeczytane 566 napisanych opinii 566

Oceny książki Fala. Rok 1984 i polski postpunk

Średnia ocen
7,1 / 10
111 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Fala. Rok 1984 i polski postpunk

avatar
139
81

Na półkach:

Dla nadających na tych samych falach.

Dla nadających na tych samych falach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
89
16

Na półkach:

Z pełną świadomością daję 9.

Księżyk napisał swoją książkę na podstawie wielu źródeł, które udostępnił dla czytelnika. Z jednej strony ukazał nam biograficzny sznyt w opowieści na temat polskich zespołów nowofalowych, z drugiej odmalował obraz PRL-u, w którym przyszło żyć muzykom. Nie próbował też przedstawiać opowiadanej historii jako obiektywnych faktów, a po prostu oddać to co widzieli jego rozmówcy. Dostajemy kawał, kaaaawał pracy naładowanej świetną muzyką, barwnymi postaciami, skandalami, kłótniami, pasją. Naprawdę w porównaniu do niedawnej książki Lady, Księżyk wypada świetnie.

Z pełną świadomością daję 9.

Księżyk napisał swoją książkę na podstawie wielu źródeł, które udostępnił dla czytelnika. Z jednej strony ukazał nam biograficzny sznyt w opowieści na temat polskich zespołów nowofalowych, z drugiej odmalował obraz PRL-u, w którym przyszło żyć muzykom. Nie próbował też przedstawiać opowiadanej historii jako obiektywnych faktów, a po prostu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
47
47

Na półkach: , ,

Wywiad rzeka z Robertem Brylewskim wydany został sześć lat przed śmiertelnym pobiciem muzyka; z Tomaszem Stańko – pięć lat przed śmiercią z powodów onkologicznych; z Muńkiem Staszczykiem autor zakończył rozmowy na pięć miesięcy przed udarem krwotocznym, który stał się cezurą w życiu lidera T.Love.
Z jednej strony przesądnych muzyków zainteresowanie Księżyka może zmrozić, to jednak ile udało mu się "uchronić od zapomnienia"?!

'Fala' to kolejna rzecz spod tej samej ręki; pełna faktów w ilości, od której przelałoby się encyklopedii, jednocześnie napisana tak, że czyta się jak beletrystkę. Nie spamiętasz za pierwszym czytaniem, ale chętnie wrócisz ponownie.

Dużo miejsca dostał Rzeszów i Toruń, ale Warszawa, Wrocław, Kołobrzeg, Ustrzyki Dolne, Poznań, Kraków, Łańcut też dostali swoje teczki; no i oczywiście Puławy wraz z zespołem Siekiera i Tomaszem Adamskim.

Sceny, czyli nie tylko zespoły, ale również organizatorzy, kluby, ludzie-instytucje, którzy potrafili strzegący aparat państwowy zaprząc do wozu z napisem 'kultura alternatywna' (np. rola Rozgłośni Harcerskiej w promowaniu muzyki punkowej i nowofalowej).

Księżyk nie ucina żadnej macki i opisuje rzecz od strony organizacyjnej, personalnej, społecznej, politycznej i muzycznej – choć wiadomo, że "pisanie o muzyce jest jak tańczenie o architekturze", to jednak warto docenić, że nie pozbawił publikacji charakterystycznej sobie poetyki, opisującej muzyczne style.

Sporo zdjęć z epoki, w tym przedstawiające produkty DIY.

Książka kończy się proponowaną dyskografią wraz z youtubowymi kanałami wartymi przejrzenia.

Order Odrodzenia Polski zostawiłbym na czas emerytury autora, ale jaka ślepota jest przyczyną, że Księżyk nie ma jeszcze Medalu "Zasłużony Kulturze Gloria Artis"?

Wywiad rzeka z Robertem Brylewskim wydany został sześć lat przed śmiertelnym pobiciem muzyka; z Tomaszem Stańko – pięć lat przed śmiercią z powodów onkologicznych; z Muńkiem Staszczykiem autor zakończył rozmowy na pięć miesięcy przed udarem krwotocznym, który stał się cezurą w życiu lidera T.Love.
Z jednej strony przesądnych muzyków zainteresowanie Księżyka może zmrozić, to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

331 użytkowników ma tytuł Fala. Rok 1984 i polski postpunk na półkach głównych
  • 189
  • 134
  • 8
64 użytkowników ma tytuł Fala. Rok 1984 i polski postpunk na półkach dodatkowych
  • 35
  • 12
  • 7
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Fala. Rok 1984 i polski postpunk

Inne książki autora

Rafał Księżyk
Rafał Księżyk
Dziennikarz, krytyk muzyczny, redaktor naczelny miesięcznika Playboy (od 2012). Autor eseju „23 cięcia dla Williama S. Burroughsa” (2013). Jeden ze współtwórców nowoczesnej prasy popkulturowej i muzycznej w Polsce w latach 1990. Swoje teksty publikował m.in. w Brumie, Machinie, Jazz Forum. W 2019 otrzymał nominację do Nagrody Literackiej Gdynia w kategorii esej za Wywracanie kultury. O dandysach, hipsterach i mutantach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Fat City Leonard Gardner
Fat City
Leonard Gardner
Napisana w 1969 roku powieść bokserska, to coś z czym spotykam się pierwszy raz w życiu. Mamy tu dwóch bohaterów - Billy, podstarzały sportowiec, który usiłuje wrócić do boksowania i Ernie, który jest na początku swojej "kariery". Rzuca się w oczy, że to pesymistyczna powieść. Bohaterowie to postacie złamane, nieszczęśliwe, mające problemy w kontaktach z kobietami, faceci, którzy sami trochę nie wiedzą czego chcą, więc szukają jakiejś ucieczki w boksie. Generalnie klimat tej książki jest taki ponury. Bokserzy chodzą po jakichś podłych spelunach, walą alkohol, wokół przetrącone od ciosów nosy, tu jakiś rozwód, tu brak kasy, tu jakaś kontuzja. Ameryka tutaj też taka smutna, bokserzy podróżują autostopem, wokół mozaika etniczna razem z Afroamerykanami, Filipińczykami i Meksykanami, bohater pracuje dorywczo przy cebulach i pomidorach, no nie jest to kraina marzeń. Chyba tylko postać trenera jest tu jakimś światłem pośród ciemności. Chyba jedyne z czym mam problem, to określenie poziomu sportowego. Bokserzy zarabiają tu jakieś pieniądze, ale wszystko wygląda tak trochę amatorsko, nieregularne treningi, pięściarze z nadwagą pijący alkohol, no generalnie tacy po przejściach, chociaż rozumiem główne przesłanie, że nigdy nie jest za późno, żeby wrócić do treningów i spróbować osiągnąć sukces. No i na koniec warto zauważyć, że autor trochę boksował, więc można się pokusić o stwierdzenie, że Gardner wiedział o czym pisał i że bokserski realizm stoi tu na niezłym poziomie.
Balcar - awatar Balcar
ocenił na71 miesiąc temu
Na bulwarach czyhają potwory. Filmowa historia Ameryki Maciej Jarkowiec
Na bulwarach czyhają potwory. Filmowa historia Ameryki
Maciej Jarkowiec
Wciągająca od pierwszych zdań. Bardzo ciekawe, nieszablonowe połączenie historii, filmoznawstwa, socjologii a nawet filozofii. Mnóstwo smaczków i nieznanych detali, z kolei znane historie przedstawione są z innej strony niż zwykle. Podejście do każdego tematu jest naprawdę oryginalne. Niech Cię nie zwiodą tytuły rozdziałów, odpowiadające słynnym filmom – każdy z nich jest przede wszystkim pretekstem do poruszenia dylematu moralnego, który był aktualny w momencie kręcenia filmu i najczęściej pozostał taki do dziś. Z pewnym niedowierzaniem a może nawet przerażeniem czytelnik odkrywa, że lata lecą a społeczeństwo w zasadzie stoi w miejscu. Rasizm, ksenofobia, mizoginia, bezkarność bogatych i potężnych – może i przebrały się w nowe szaty, ale w swoim jądrze pozostały niezmienione. Ciężko czuć się bezpiecznie w świecie, w którym wystarczy iskra, żeby na nowo rozpalić nigdy niewygasłą nienawiść. Może kiedyś ktoś nakręci o tym film – o kolejnym dzieciaku z getta, który przecież nie jest niewolnikiem ale nie jest też wolny. O kolejnej kobiecie, która nie powiedziała „nie” wystarczająco głośno. O kolejnym koncernie kupującym sobie przychylność polityków i mediów, dla których zera na koncie są ważniejsze od cierpienia jakichśtam obcych, biednych ludzi. Póki co napisał o tym Maciej Jarkowiec – i zrobił to z pomysłem, z polotem, z wizją, z wrażliwością. Odważnie, mądrze, miejscami nawet dowcipnie, często ironicznie. Wspaniale spędzony czas. Słuchałam audiobooka – lektor również spisał się świetnie.
SagittariusA - awatar SagittariusA
oceniła na82 miesiące temu
Róża Luksemburg. Domem moim jest cały świat Weronika Kostyrko
Róża Luksemburg. Domem moim jest cały świat
Weronika Kostyrko
„Róża Luksemburg. Domem moim jest cały świat” to książka, która nie tylko wciąga, ale wręcz wywraca myślenie na drugą stronę. Od pierwszych stron czuć, że obcujesz z życiem kogoś, kto nie mieścił się w żadnych ramach – ani geograficznych, ani ideologicznych. To opowieść o kobiecie, która nie godziła się na niesprawiedliwość i miała odwagę mówić głośno to, co inni bali się nawet pomyśleć. Czytając ją, ma się wrażenie, jakby przed oczami rozrastał się cały świat idei, buntów i namiętności. Ta książka realnie poszerza horyzonty – nagle historia ruchów socjalistycznych staje się czymś żywym, bliskim, wręcz osobistym. Nie jest to sucha opowieść o przeszłych wydarzeniach, tylko opowieść o ludziach, którzy wierzyli, że świat można zmienić, choćby z pozoru stali na z góry przegranej pozycji. Najmocniejszy jest jednak wymiar emocjonalny. Róża Luksemburg nie jest tu pomnikiem, ale człowiekiem – wrażliwym, inteligentnym, zadziornym, nieraz rozdartym. I to działa jak paliwo. Nagle w człowieku zaczyna coś kiełkować: poczucie niezgody na niesprawiedliwość, chęć działania, wiara, że każdy ma wpływ na rzeczywistość. Po lekturze zostaje ogromna inspiracja i poczucie, że świat jest większy, bardziej złożony, ale też bardziej nasz. To książka, która nie tylko opowiada o walce, ale sama daje siłę, żeby walczyć – choćby na co dzień, w rzeczach małych i ważnych. Pełna pasji, mądra i potrzebna. Warta każdej godziny spędzonej przy lekturze.
Michal161 - awatar Michal161
ocenił na102 miesiące temu
Patopaństwo. O tym, jak elity pustoszą nasz kraj Jan Śpiewak
Patopaństwo. O tym, jak elity pustoszą nasz kraj
Jan Śpiewak
Książka "Patopaństwo" została podzielona na rozdziały opisujące różne patologie w Polsce. Niektóre z tych rozdziałów są ciekawsze, inne mniej. Początkowo ciężko brnęło mi się przez kolejne strony. Dostajemy sporą dawkę współczesnej historii Polski, której zresztą nie uczą w szkołach, więc nie bardzo można to przekartkować. Dodatkowo autor zdobył tytuł doktora nauk humanistycznych, przez co (mimo mojego sporego oczytania) często musiałam googlować, co dane słowo znaczy. A jestem raczej w temacie i słownictwie Janka na bieżąco, bo śledzę go na socialach. Z każdym rozdziałem było mi lżej, a ostatnie - o pracy, alkoholu i deweloperce - czytałam z zapartym tchem. Z Jankiem można się zgadzać lub nie, co wyjątkowo trafnie podsumował Żulczyk w blurbie. Przyrównał autora do maczety, która wycina drogę przed nami. Doceniam, że książka jest napisana rzeczowo i schludnie pod względem przypisów. Gdy jakiś temat nie został w moim odczuciu wystarczająco wyjaśniony, mogłam skorzystać z uporządkowanego indeksu na końcowych stronach. Mam wrażenie, że autorowi raz czy dwa posypał się lekko szyk zdania, przez co nie do końca zrozumiałam przekaz, ale przymykam na to oko. Całościowo uważam, że warto przeczytać, aby skonfrontować się z tak ugruntowanym światopoglądem. I warto zawalczyć o siebie i swoje życie, a w grupie siła. Moim zdaniem to książka, którą lepiej kupić niż wypożyczyć, bo mnie osobiście zajęła więcej czasu niż dopuszcza wypożyczenie (szczególnie przez tą nieszczęsną historię, która po stronie mnie usypiała - później szło już szybciej).
Dobranocka - awatar Dobranocka
oceniła na84 dni temu

Cytaty z książki Fala. Rok 1984 i polski postpunk

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fala. Rok 1984 i polski postpunk