Fala. Rok 1984 i polski postpunk

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Poza serią
- Data wydania:
- 2025-03-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-05
- Liczba stron:
- 440
- Czas czytania
- 7 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383960432
Gdy za żelazną kurtyną niezmiennie trwa Orwellowski „rok 1984”, najlepszym sposobem, by wskoczyć w inną rzeczywistość, jest założenie zespołu rockowego.
Do tego właśnie 1984 zabiera nas w podróż w czasie Rafał Księżyk. Był to rok przełomowy dla polskiej muzyki rockowej. Doszła wtedy do głosu młodzież, która dorastała w realiach stanu wojennego. A najdobitniej przemówiła ta z mniejszych miast. Ustrzyki Dolne, Łańcut, Rzeszów, Puławy, Zduńska Wola, Toruń, Bydgoszcz, Piła – to one nadają rytm opowieści Księżyka i to z nich na podbój Polski ruszają bohaterowie nowej fali. Siekiera, Variété, 1984 i inni: amatorzy, którzy ograniczone możliwości równoważą nadzwyczajną mobilizacją. Ich bezkompromisowa, bolesna, a zarazem intelektualna muzyka jest niczym wyzwalający chichot, który dochodzi ze szczelin w systemie. I porywa tłumy.
A zatem, jak śpiewa Siekiera, „dobrze jest, dobrze jest”. Ruszyła fala.
Kup Fala. Rok 1984 i polski postpunk w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Fala. Rok 1984 i polski postpunk
Dla mnie ta xiążka to podróż sentymentalna do muzyki wczesnej młodości. To nic, że wtedy nie było wolności, puste półki i zamknięte granice. Ja byłem młody i mogłem to wykrzyczeć w pogo w Jarocinie. Teraz mam wolność, pełne półki i otwarte granice. Ale jestem stary i nie mogę niczego wykrzyczeć, bo mi lekarz zabronił, a pogowanie panom w moim wieku już nie uchodzi... Większość z przedstawionych zespołów jest mi znana, niektóre były dla mnie bardzo ważne. Ale xiążka traktuje także i o tych, mniej przeze mnie cenionych, i o tych całkiem nieznanych. Chylę czoła przed Księżykiem, który musiał wykonać benedyktyńską pracę aby zgromadzić materiały, które posłużyły mu do "Fali". Tym bardziej szkoda, że nie uniknął przynajmniej dwóch wpadek. Jedna to nieprawdziwa informacja, że Bydgoszcz zanotowała trzykrotny wzrost populacji po wojnie i że był to największy taki wzrost w Polsce. Otóż po wojnie Olsztyn zwiększył liczbę mieszkańców czterokrotnie a Tychy siedmiokrotnie. Zaś zdjęcie na stronie 169 nie przedstawia Wyspy Młyńskiej tylko widok z tejże wyspy na tzw. "Wenecję bydgoską". Mimo to chętnie przeczytam kolejne prace Księżyka traktujące o muzyce i muzykach lat osiemdziesiątych. Marzy mi się biografia Adamskiego i monografia Rozgłośni Harcerskiej.
Oceny książki Fala. Rok 1984 i polski postpunk
Poznaj innych czytelników
331 użytkowników ma tytuł Fala. Rok 1984 i polski postpunk na półkach głównych- Chcę przeczytać 189
- Przeczytane 134
- Teraz czytam 8
- Posiadam 35
- 2025 12
- Muzyka 7
- Przeczytane w 2025 4
- Non-fiction 3
- 2026 2
- Reportaże 1

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Fala. Rok 1984 i polski postpunk
Dla nadających na tych samych falach.
Dla nadających na tych samych falach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ pełną świadomością daję 9.
Księżyk napisał swoją książkę na podstawie wielu źródeł, które udostępnił dla czytelnika. Z jednej strony ukazał nam biograficzny sznyt w opowieści na temat polskich zespołów nowofalowych, z drugiej odmalował obraz PRL-u, w którym przyszło żyć muzykom. Nie próbował też przedstawiać opowiadanej historii jako obiektywnych faktów, a po prostu oddać to co widzieli jego rozmówcy. Dostajemy kawał, kaaaawał pracy naładowanej świetną muzyką, barwnymi postaciami, skandalami, kłótniami, pasją. Naprawdę w porównaniu do niedawnej książki Lady, Księżyk wypada świetnie.
Z pełną świadomością daję 9.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiężyk napisał swoją książkę na podstawie wielu źródeł, które udostępnił dla czytelnika. Z jednej strony ukazał nam biograficzny sznyt w opowieści na temat polskich zespołów nowofalowych, z drugiej odmalował obraz PRL-u, w którym przyszło żyć muzykom. Nie próbował też przedstawiać opowiadanej historii jako obiektywnych faktów, a po prostu...
Wywiad rzeka z Robertem Brylewskim wydany został sześć lat przed śmiertelnym pobiciem muzyka; z Tomaszem Stańko – pięć lat przed śmiercią z powodów onkologicznych; z Muńkiem Staszczykiem autor zakończył rozmowy na pięć miesięcy przed udarem krwotocznym, który stał się cezurą w życiu lidera T.Love.
Z jednej strony przesądnych muzyków zainteresowanie Księżyka może zmrozić, to jednak ile udało mu się "uchronić od zapomnienia"?!
'Fala' to kolejna rzecz spod tej samej ręki; pełna faktów w ilości, od której przelałoby się encyklopedii, jednocześnie napisana tak, że czyta się jak beletrystkę. Nie spamiętasz za pierwszym czytaniem, ale chętnie wrócisz ponownie.
Dużo miejsca dostał Rzeszów i Toruń, ale Warszawa, Wrocław, Kołobrzeg, Ustrzyki Dolne, Poznań, Kraków, Łańcut też dostali swoje teczki; no i oczywiście Puławy wraz z zespołem Siekiera i Tomaszem Adamskim.
Sceny, czyli nie tylko zespoły, ale również organizatorzy, kluby, ludzie-instytucje, którzy potrafili strzegący aparat państwowy zaprząc do wozu z napisem 'kultura alternatywna' (np. rola Rozgłośni Harcerskiej w promowaniu muzyki punkowej i nowofalowej).
Księżyk nie ucina żadnej macki i opisuje rzecz od strony organizacyjnej, personalnej, społecznej, politycznej i muzycznej – choć wiadomo, że "pisanie o muzyce jest jak tańczenie o architekturze", to jednak warto docenić, że nie pozbawił publikacji charakterystycznej sobie poetyki, opisującej muzyczne style.
Sporo zdjęć z epoki, w tym przedstawiające produkty DIY.
Książka kończy się proponowaną dyskografią wraz z youtubowymi kanałami wartymi przejrzenia.
Order Odrodzenia Polski zostawiłbym na czas emerytury autora, ale jaka ślepota jest przyczyną, że Księżyk nie ma jeszcze Medalu "Zasłużony Kulturze Gloria Artis"?
Wywiad rzeka z Robertem Brylewskim wydany został sześć lat przed śmiertelnym pobiciem muzyka; z Tomaszem Stańko – pięć lat przed śmiercią z powodów onkologicznych; z Muńkiem Staszczykiem autor zakończył rozmowy na pięć miesięcy przed udarem krwotocznym, który stał się cezurą w życiu lidera T.Love.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony przesądnych muzyków zainteresowanie Księżyka może zmrozić, to...
Historia prowincjonalnych gwiazd postpunkowej zimnej fali. Pisana przez fana, czy wręcz fanatyka. Z wielką miłością i zrozumieniem. Nie wiedziałem, że tak mało wiedziałem o tym megaciekawym gatunku.
Bardzo dobra książka.
Historia prowincjonalnych gwiazd postpunkowej zimnej fali. Pisana przez fana, czy wręcz fanatyka. Z wielką miłością i zrozumieniem. Nie wiedziałem, że tak mało wiedziałem o tym megaciekawym gatunku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka.
Poza Siekierą jest to historia totalnie nieznanych dla mnie zespołów, z czasów kiedy nie było mnie jeszcze na świecie.
Część z tych zespołów kojarzyłem z opowieści muzyków z innych książek Rafała Księżyka.
Jak zwykle jest to wciągający obraz społeczeństwa z minionych czasów.
Składa się w całość z pozostałymi książkami autora.
Poza Siekierą jest to historia totalnie nieznanych dla mnie zespołów, z czasów kiedy nie było mnie jeszcze na świecie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęść z tych zespołów kojarzyłem z opowieści muzyków z innych książek Rafała Księżyka.
Jak zwykle jest to wciągający obraz społeczeństwa z minionych czasów.
Składa się w całość z pozostałymi książkami autora.
Świetna, dynamicznie napisana pozycja, składająca się głównie z wypowiedzi uczestników wydarzeń. A wydarzenia te, to rzeczywistość młodych, wrażliwych ludzi nie godzących się na zastany stan rzeczy- przaśną Polskę lat osiemdziesiątych. Tworzenie muzyki, inspirowanej zachodnimi- zdobycznymi przeciekami, (również tam, poza głównym nurtem),było formą wyszarpania sobie własnej przestrzeni, przede wszystkim mentalnej.
Świetna, dynamicznie napisana pozycja, składająca się głównie z wypowiedzi uczestników wydarzeń. A wydarzenia te, to rzeczywistość młodych, wrażliwych ludzi nie godzących się na zastany stan rzeczy- przaśną Polskę lat osiemdziesiątych. Tworzenie muzyki, inspirowanej zachodnimi- zdobycznymi przeciekami, (również tam, poza głównym nurtem),było formą wyszarpania sobie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług mnie bardzo dobra pozycja dla osób zainteresowanych tematem - także, a może i zwłaszcza, dla mniej w nim zorientowanych, bo opisuje historie poszczególnych zespołów i ich członków od początku i szczegółowo, z zastosowaniem wciągającej, swobodnej narracji. Oprócz opowieści o muzyce otrzymujemy nakreślony obraz społeczeństwa i realiów lat 80-tych, dzięki czemu osobom urodzonym już później, takim jak ja, łatwiej wczuć się w tamten klimat. Książka obfituje zarówno w fakty jak i ciekawostki. Na plus są także liczne fotografie.
Według mnie bardzo dobra pozycja dla osób zainteresowanych tematem - także, a może i zwłaszcza, dla mniej w nim zorientowanych, bo opisuje historie poszczególnych zespołów i ich członków od początku i szczegółowo, z zastosowaniem wciągającej, swobodnej narracji. Oprócz opowieści o muzyce otrzymujemy nakreślony obraz społeczeństwa i realiów lat 80-tych, dzięki czemu osobom...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZespoły nowofalowe, tudzież jarocińskie, choć brzmieniowo bardziej wyrafinowane niż po prostu punkowe, robiły równie niemały motłoch na scenie. Podobny gorąc trwał wokół zbliżającej się premiery nowej książki Rafała Księżyka – Fala. Rok 1984 i polski postpunk. Apetyt rósł przynajmniej w mojej wyobraźni na myśl, że poznam historie polskiej sceny z tamtego okresu. Czy było warto?
Autor wykonał sporo dziennikarskiej pracy. Zebrane wywiady, materiały pochodzące
z osobistych archiwów zespołów lub fanów robią wrażenie. Czytanie każdego rozdziału, a potem serwowanie sobie nowych dla uszu dźwięków komponowanych przez 1984, Variete, Made In Poland itd. było pouczającym doświadczeniem. Najciekawsze były opowieści muzyków, co działo się za kulisami danych koncertów lub albumów. W Fali sporo historii okolicznościowych związanych
z Siekierą i ich ekscentrycznym liderem Adamskim. Z perspektywy człowieka urodzonego po roku 2000 te reportaże nadają kolorów rzeczywistości, którą zna się właściwie tylko w czerni i bieli; ze zdjęć. Najbardziej zapadną mi w pamięci relacje jarocińskie np. dlaczego w 84. Dezerter zagrał na tym festiwalu swój najsłynniejszy koncert. Zagrażająca artystom służba wojskowa, komunistycze szpicle na każdym rogu czy toporne w rozumowaniu służby porządkowe dawały muzykom wystarczające powody do wznoszenia pięściu ku protestom. Tutaj czyta się o czasie, gdzie muzyka była przede wszystkim autentyczna, co znacznie różni się od jej dzisiejszego statusu i potrzeby sztuki szczerej.
Niestety Falę odebrałem bardziej jako memorabilia; laurkę dla tych, których tamten czas naznaczył w pewien sposób. Zabrakło mi korespondencji ze współczesnością; opisu impaktu polskiej nowej fali na teraźniejszą scenę. Starsi się zachwycą, bo powspominają, natomiast młodsi czegoś się dowiedzą, może coś zrozumieją – okej –, ale zabrakło ważnego ogniwa każdej książki, czyli narzędzi albo chociaż instrukcji do ich obsługi, żebyśmy mogli wiedzieć jak ta przeszłość rezonuje z aktualnym stanem rzeczy; jakie wnioski należy wyciągnąć. Książka ma narracyjny ton ojca, który wiele zobaczył i przeżył, więc stawia dzieci przed sobą i opowiada im jak to było kiedyś, a gdy dziecko spyta, co może zrobić ze swoim zespołem dzisiaj, ojciec nie wie, bo to nie jego problem. Szkoda, że Księżyk nie pokusił się o więcej własnych refleksji, komentarzy, analiz, które skomasowałyby te historie do jakiegoś ogólnego wykładu, summy. Tak poczynił Szubrycht ze swoim Skóra i ćwieki na wieki, jednak momentami lekkość jego pióra ześlizgiwała się do poziomu ,,drogi pamiętniczku’’. Księżyk pełną moc postawił na wywiady. Przydałby się jakiś złoty środek.
Nie mniej jednak Fala ze względu na ilość zebranych informacji i relacji stanowi mocne źródło wiedzy o polskiej scenie muzycznej. Gdyby nie praca Księżyka, wiele opisanych historii krążyłoby tylko w kuluarach, pocztą pantoflową, a teraz głosy z Bydgoskich, Rzeszowskich lub Puławskich sal koncertowych zostały spisane i stanowią ważną wiedzę o polskiej kulturze. Przy okazji na podstawie odpowiedzi artystów można wiele się dowiedzieć o ludziach samych w sobie i ich perspektywach na tamten szary powidok naszego kraju, a to bardzo cenne.
Zespoły nowofalowe, tudzież jarocińskie, choć brzmieniowo bardziej wyrafinowane niż po prostu punkowe, robiły równie niemały motłoch na scenie. Podobny gorąc trwał wokół zbliżającej się premiery nowej książki Rafała Księżyka – Fala. Rok 1984 i polski postpunk. Apetyt rósł przynajmniej w mojej wyobraźni na myśl, że poznam historie polskiej sceny z tamtego okresu. Czy było...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezła propozycja głównie dla osób dorastających w latach 80tych i wychowanych na polskiej fali.
Napisane raczej z pozycji fana. Mi zabrakło odniesień do faktu, iz jednak w Polsce ten nurt byl opóźniony co najmniej o kilka lat do Zachodu gdzie juz właściwie wygasał. Dużo w książce jest o Toruniu a szczególnie Rzeszowie ale zabrakło wspomnienia sceny trojmiejskiej która w drugiej połowie dekady nadawała ton w polskim new/cold wave czy alternatywie (pojęcie post punk nie bylo wowczas raczej uzywane). Niemniej warto przeczytac i wrócić do lat młodości :)
Niezła propozycja głównie dla osób dorastających w latach 80tych i wychowanych na polskiej fali.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapisane raczej z pozycji fana. Mi zabrakło odniesień do faktu, iz jednak w Polsce ten nurt byl opóźniony co najmniej o kilka lat do Zachodu gdzie juz właściwie wygasał. Dużo w książce jest o Toruniu a szczególnie Rzeszowie ale zabrakło wspomnienia sceny trojmiejskiej która w...
„Fala” to opowieść o kilku zespołach, które debiutowały w pierwszej połowie lat 80-tych ubiegłego wieku, i które można zaliczyć do wymienionego podtytule „postpunku”. Choć wtedy używało się raczej określenia „nowa fala”. To co je łączy, oprócz wykonywanej muzyki, to pochodzenie. Grupy wymienione w książce Rafały Ksieżyka wywodzą się z małych lub średnich miast (Bydgoszcz, Puławy, Rzeszów). Opisując więc ich losy autor niejako przy okazji przedstawia jak wyglądało życie w tych miastach (nie tylko kulturalne). I jest to obraz raczej mało optymistyczny. Choć bądźmy szczerzy, wtedy tak wyglądała cała Polska.
Trzeba zaznaczyć, iż R. Księżyk podszedł do tematu w sposób profesjonalny. Udało mu się na przykład dotrzeć do większości muzyków, którzy występowali w zespołach wymienionych w „Fali”. W ten sposób otrzymujemy informacje „z pierwszej ręki”. Poza tym chciał (tak mi się przynajmniej wydaje) opisać ich losy w nieco szerszej perspektywie. Stąd fragmenty w książce poświęcone festiwalom, które w tym czasie odbywały się w naszym kraju. I mam tu na myśli nie tylko Jarocin.
Z drugiej strony przyjęte „kryterium geograficzne” ma też pewne wady. Kilka grup ważnych dla wspomnianej „nowej fali” jest opisanych w sposób niezwykle skrótowy. To powoduje, że „Fala” jest wydawnictwem trochę niepełnym.
Książka R. Księżyka (prawdopodobnie) najbardziej ucieszy osoby takie jak ja. Czyli pamiętające tamte czasy i słuchające grup wymienionych w „Fali”. Ale polecam ją też innym fanom muzyki, chociażby dlatego, że pokazuje, iż w latach 80-tych w polskiej muzyce działo się naprawdę wiele.
„Fala” to opowieść o kilku zespołach, które debiutowały w pierwszej połowie lat 80-tych ubiegłego wieku, i które można zaliczyć do wymienionego podtytule „postpunku”. Choć wtedy używało się raczej określenia „nowa fala”. To co je łączy, oprócz wykonywanej muzyki, to pochodzenie. Grupy wymienione w książce Rafały Ksieżyka wywodzą się z małych lub średnich miast (Bydgoszcz,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to