
Rzeka Czerwona

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Mighty Red
- Data wydania:
- 2025-05-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-05-19
- Data 1. wydania:
- 2024-10-01
- Liczba stron:
- 432
- Czas czytania
- 7 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368295351
- Tłumacz:
- Agnieszka Walulik
Najnowsza powieść Louise Erdrich, zdobywczyni Pulitzera i National Book Award, to olśniewająca rzecz o miłości, siłach natury, duchowej tęsknocie i tragicznym wpływie okoliczności na życie zwykłych ludzi.
W Tabor w stanie Północna Dakota losy grupki osób splatają się wokół kontrowersyjnego ślubu. Garry Geist, młody, pełen lęku dziedzic dwóch farm za wszelką cenę pragnie ożenić się z Kismet Poe, impulsywną eks-gotką, która ma przesądzić o jego losie, choć nie wybrała jeszcze własnego. W Kismet kocha się także Hugo, wyrośnięty rudowłosy samouk o łagodnym usposobieniu, który postanawia, że odbierze ją Gary’emu, nawet jeśli będzie musiał rozbić ich małżeństwo. Matka Kismet, Crystal, w trakcie pracy na nocną zmianę – transportu buraków cukrowych z gospodarstwa rodziców Gary’ego – słucha ponurych audycji radiowych, doświadcza wizji aniołów stróżów i zamartwia się o przyszłość własną i córki.
Czas ludzki, czas głęboki, czas Rzeki Czerwonej, okres półtrwania herbicydów i pestycydów czy elegancja czasu symbolizowana przez próbki rdzenia wiertniczego pobierane z niewyobrażalnych głębin – wszystko to zestawione jest z gwałtownością zmian klimatycznych, ubożenia zasobów naturalnych i niespodziewanego kryzysu ekonomicznego lat 2008-2009. Ile kosztuje sukienka? A używane auto? Czy w kształtach zmiennych obłoków można dojrzeć zarys własnej duszy? Czy da się znaleźć osobiste zbawienie w bezmiarze nieba? Oto pytania, z jakimi codziennie zmagają się mieszkańcy Doliny Rzeki Czerwonej.
The Mighty Red to opowieść przepełniona czułością, humorem, niepokojem, halucynacjami i żałobą. To rzecz o zawodowych bolączkach, bezmiernych radościach, burzliwych pejzażach i jedzeniu rodzimych ziół z własnego ogródka. O zwykłych ludziach, którzy marzą, dorastają, zakochują się, zmagają z losem, znoszą tragedie, skrywają gorzkie sekrety; o ludziach złożonych i pełnych sprzeczności, przyzwoitych i niepozbawionych wad, samotnych i niepozbawionych nadziei. Wreszcie o surowym pięknie równinnej wspólnoty, której członkowie muszą stawić czoło tragedii, gdy potężne siły wywracają ich życie do góry nogami.
Kup Rzeka Czerwona w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rzeka Czerwona
Poznaj innych czytelników
680 użytkowników ma tytuł Rzeka Czerwona na półkach głównych- Chcę przeczytać 413
- Przeczytane 257
- Teraz czytam 10
- 2025 41
- Posiadam 37
- Audiobook 14
- Legimi 9
- Literatura piękna 7
- Literatura amerykańska 7
- Audiobooki 6
Tagi i tematy do książki Rzeka Czerwona
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Rzeka Czerwona
(...) przyglądał im się z pełnym dystansu współczuciem młodego człowieka,który wie, że jego postępowanie wydaje się głupie jedynie tym którz...
RozwińPóźniej miała sobie przypomnieć słowa "póki śmierć nas nie rozłączy" i zdać sobie sprawę, że w idealnych warunkach małżeństwo powinno zakońc...
Rozwiń





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rzeka Czerwona
Opowieść o życiu farmerów z Dakoty Północnej, których codzienność związana jest z uprawą buraków cukrowych. Ich życie naznaczone jest dramatem, który dotknął ich małą społeczność prawie dwa lata temu. Ale życie trwa. Jest miłość i młodość, są błędy, poczucie winy, tęsknoty. Są tajemnice, plotki, traumy. A w tle rolniczo - ekologiczny dramat. W czasach Wielkiej Recesji. A w jeszcze dalszym tle rdzenni mieszkańcy tych ziem.
Dobrze się słuchało. Dobrze wykreowani bohaterowie, którym nie sposób nie współczuć czy nie kibicować. Budzące ciekawość odkrywanie kolejnych tajemnic. Zatrzymujące uwagę czytelnika melancholijne opisy przyrody. Ludzie próbujący odnaleźć swoje drogi do szczęścia w niezbyt sprzyjających okolicznościach. Było ok. Ale nie porwało.
5/10 w kategorii: kobiece czytanie
Opowieść o życiu farmerów z Dakoty Północnej, których codzienność związana jest z uprawą buraków cukrowych. Ich życie naznaczone jest dramatem, który dotknął ich małą społeczność prawie dwa lata temu. Ale życie trwa. Jest miłość i młodość, są błędy, poczucie winy, tęsknoty. Są tajemnice, plotki, traumy. A w tle rolniczo - ekologiczny dramat. W czasach Wielkiej Recesji. A w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawiam się nad oceną, no i jest 8. Ciekawa kompozycja zdarzeń i uczuć. Grupa rdzennych mieszkańców Ameryki usiłuje się odnaleźć w tych trudnych czasach. Cała gama uczuć rozlewa się na stronach, miłość, przyjaźń, tęsknota, poczucie winy i ból po rozstaniu. Akcje nie przyspiesza a mimo to czytając tę opowieść nie odczuwałam znużenia, rozpierała mnie ciekawość co, kto, komu i jak. Czyta się dobrze i przenosi nas na tę nieurodzajną ziemię i budzi dobre emocje i ogarnia nas jakiś spokój. Polecam.
Zastanawiam się nad oceną, no i jest 8. Ciekawa kompozycja zdarzeń i uczuć. Grupa rdzennych mieszkańców Ameryki usiłuje się odnaleźć w tych trudnych czasach. Cała gama uczuć rozlewa się na stronach, miłość, przyjaźń, tęsknota, poczucie winy i ból po rozstaniu. Akcje nie przyspiesza a mimo to czytając tę opowieść nie odczuwałam znużenia, rozpierała mnie ciekawość co, kto,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Rzeka czerwona” to kolejna książka, którą przeczytałam z okazji Native American Heritage Month. Miałam co do niej spore oczekiwania w związku z dużą ilością pozytywnych opinii i niestety, tak samo jak „Zbieracze borówek”, nie zachwyciła mnie. Trójkąt miłosny od początku mnie irytował, a bohaterowie niekoniecznie zyskali moją sympatię. Chyba jedyną postacią, którą jako tako polubiłam była Crystal, ale też jakoś szczególnie nie zapadnie mi w pamięci. Jeśli chodzi o wydarzenia, to kręcą się głównie wokół tych relacji miłosnych, ale i relacji Kismet z jej matką czy teściową. Na dobrą sprawę temat rdzennych Amerykanów nie jest tutaj zbyt wyraźny – wiemy, że Kismet i Crystal są potomkiniami Odżibwejów, ale ten element fabuły nie jest jakoś specjalnie rozwinięty. Szkoda, bo to interesowałoby mnie znacznie bardziej niż niezdecydowanie Kismet co do wyboru partnera życiowego. Zapowiadany w opisie książki wątek klimatu i zasobów naturalnych pojawia się dopiero bliżej końca książki i znacznie nadaje jej głębi. Tą część czytało mi się z przyjemnością i pozostaje mi tylko ubolewać, że autorka nie napisała w tym duchu całej powieści, bo mogłoby to być dzieło na miarę „Placu zabaw” Richarda Powersa. Nie mówię ostatniego słowa Louise Erdrich, bo jest jednym z najważniejszych głosów wśród amerykańskich autorów pochodzenia Indiańskiego i biorąc pod uwagę jej spory dorobek (ok. 30 książek),jestem pewna, że trafię na tytuł, który mi się w pełni spodoba. „Rzeki czerwonej” nie odradzam – jeśli lubicie wątki obyczajowe, to jest szansa, że się Wam spodoba, ale nie oczekujcie od niej cudów.
„Rzeka czerwona” to kolejna książka, którą przeczytałam z okazji Native American Heritage Month. Miałam co do niej spore oczekiwania w związku z dużą ilością pozytywnych opinii i niestety, tak samo jak „Zbieracze borówek”, nie zachwyciła mnie. Trójkąt miłosny od początku mnie irytował, a bohaterowie niekoniecznie zyskali moją sympatię. Chyba jedyną postacią, którą jako tako...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść osadzona w północnej Dakocie, na terenach od wieków zajmowanych przez rdzenne ludy, gdzie pozornie zatarte podziały społeczne stanowią ciągle podłoże do dyskryminacji i podejmowania obciążonych kulturowym warunkowaniem decyzji.
Oryginalność i piękno tej książki zasadzają się jednak w tak bardzo istotnym dla rdzennych Amerykanów wątku odpowiedzialności ekologicznej.
Obserwujemy zatem zderzenie dwóch przeciwstawnych światów: wyjaławiającej wszystko monokultury, wspomaganej zmodyfikowanymi odpornymi na stosowanie ciężkich pestycydów nasionami oraz świadomej, dostrzegającej złożoność świata permakultury, ekologicznej idylli.
Co ciekawe, wybory dotyczące rolnej eksploatacji pokrywają się zarówno z poziomem intelektualnym jak i ze szlachetnością charakteru tych, którzy ich dokonują i to z zadziwiająca regularnością, choć pojawiają się wyjątki jak choćby wariatka Winnie, która łączy w sobie psychiczny rozpad i nostalgie za utracona bioróżnorodnością.
Dwie szkoły rolnictwa - dwa różne podejścia do życia.
Stosunek do ziemi przodków to w „Czerwonej rzece” nie tylko obraz agrarnych przemian, ale także ścieranie się skrajnych światopoglądów dotyczących winy i kary, dorastania, edukacji, a także miejsca i decyzyjności kobiet w społeczeństwie.
Powieść osadzona w północnej Dakocie, na terenach od wieków zajmowanych przez rdzenne ludy, gdzie pozornie zatarte podziały społeczne stanowią ciągle podłoże do dyskryminacji i podejmowania obciążonych kulturowym warunkowaniem decyzji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOryginalność i piękno tej książki zasadzają się jednak w tak bardzo istotnym dla rdzennych Amerykanów wątku odpowiedzialności ekologicznej....
Louise Erdrich punktuje już tym, że pokazuje nam nie wielkomiejską Amerykę. Ucieka od drapaczy chmur, bo bardziej interesujących ludzi spotkać można w mniejszych miejscowościach. Albo inaczej: tam też możemy natrafić na rozdzierające dramaty tylko tam ludzie nie poddają im się tak łatwo, a próbują je dźwignąć i jakoś funkcjonować dalej. Muszą być twardsi, by przeżyć w miejscu odczuwającym na własnej skórze zmiany dokonywane w przyrodzie przez człowieka.
Powieść napisana jest językiem zwyczajnym, bez nadmiernych szaleństw czy ozdobników. Czyta się więc szybko, jak szybko wciągają portrety bohaterów przedstawione na tle zmagań farmerów hodujących buraki. Na rolniczym tle zaprezentowane będą relacje międzyludzkie, którym głównym budulcem będzie miłość trudna do spełnienia (porównanie z Romeo i Julią nasuwa się samo). Dostaniemy także kilka tajemnic, kilka rozczarowań, małe radości czy rozczarowania. Nic czego byśmy sami nie zaznali w życiu, a w wszystko w proporcjach nienadmiernych.
Właśnie ta prostota, ten brak przesady, czyni z powieści Erdrich rzecz wartą uwagi. Bo nie szuka ona taniego poklasku ufundowanego na wszelkiej przesadzie. Nie wyolbrzymia, a trzyma się blisko ziemi – by tak rzec – rzeczywistości. Nie jest to także wyciskacz łez, bo ton łagodzi poczucie humoru przydatne właściwie zawsze.
Louise Erdrich punktuje już tym, że pokazuje nam nie wielkomiejską Amerykę. Ucieka od drapaczy chmur, bo bardziej interesujących ludzi spotkać można w mniejszych miejscowościach. Albo inaczej: tam też możemy natrafić na rozdzierające dramaty tylko tam ludzie nie poddają im się tak łatwo, a próbują je dźwignąć i jakoś funkcjonować dalej. Muszą być twardsi, by przeżyć w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po Rzekę Czerwoną, szukałam czegoś lekkiego. Myślałam, że trafiłam na obyczajówkę o zwyczajnej amerykańskiej rodzinie, historię, którą można czytać wieczorem dla odprężenia. Gatunek – literatura piękna, opis – ciekawy, a do tego piękna okładka. Pomyślałam: „będzie dobrze”. I rzeczywiście, już na pierwszy rzut oka wydanie ArtAge zachwyca. To jedna z tych książek, które chce się trzymać w dłoniach – struktura okładki, jej kolory i faktura są tak przyjemne, że trudno ją odłożyć. Ale o ile forma zapowiadała lekkość, treść okazała się czymś znacznie głębszym.
Książka opowiada o dwójce nastolatków, Garym i Kismet, ale w rzeczywistości to nie tylko ich historia. Louise Erdrich tworzy opowieść z wielu perspektyw – każdy z bohaterów patrzy na te same wydarzenia inaczej, inaczej je przeżywa i inaczej próbuje sobie z nimi poradzić. To sprawia, że z pozoru prosta fabuła rozrasta się w sieć relacji, napięć i ukrytych dramatów. Pod jednym problemem kryje się często dwadzieścia kolejnych, a to, co wydaje się drobiazgiem, okazuje się punktem zwrotnym w życiu całej rodziny.
To pierwsza książka od dawna, po której zaczęłam naprawdę zastanawiać się nad tym, jak żyją Amerykanie – nie ci filmowi, bogaci i beztroscy, ale zwykli ludzie, którzy żyją od pierwszego do pierwszego, próbują spłacić kredyty i zachować twarz w małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają. Erdrich pokazuje, że życie takich ludzi bywa pełne sprzeczności i bezradności, że nawet najmniejsza decyzja może mieć nieoczekiwane skutki.
To, co najbardziej mnie poruszyło, to sposób, w jaki autorka pisze o tym, czego nie da się powiedzieć. Jej bohaterowie często nie potrafią nazwać własnych emocji, przez co problemy narastają, przybierają nowe formy i uderzają w nich z innej strony. Książka daje do myślenia o tym, jak trudno czasem wyrazić to, co się naprawdę czuje, i jak życie potrafi toczyć się mimo – albo nawet pomimo – naszej interwencji.
Styl Erdrich jest prosty, ale bardzo sugestywny. Rozdziały są krótkie, często kilkustronicowe, przez co książkę czyta się błyskawicznie, a jednocześnie trudno ją odłożyć. Każdy fragment zostawia po sobie jakiś ślad – myśl, emocję, pytanie. To nie jest ciężka lektura, ale z pewnością nie jest też lekka w sensie emocjonalnym. To literatura piękna w pełnym znaczeniu tego słowa: wciągająca, refleksyjna i pełna zrozumienia dla ludzkiej natury.
Muszę też wrócić do samego wydania – ArtAge naprawdę zasługuje na brawa. Okładka jest zachwycająca i świetnie oddaje nastrój powieści. To drobiazg, ale sprawia, że czytanie staje się jeszcze przyjemniejsze.
Rzeka Czerwona to książka, która zaskakuje. Zaczyna się jak obyczajówka, a kończy jak lekcja uważności na człowieka i jego codzienność. Daje do myślenia, zostaje w pamięci i wraca w głowie długo po przeczytaniu ostatniej strony. Trudno ją odłożyć – i jeszcze trudniej o niej zapomnieć. Z całego serca polecam.
Sięgając po Rzekę Czerwoną, szukałam czegoś lekkiego. Myślałam, że trafiłam na obyczajówkę o zwyczajnej amerykańskiej rodzinie, historię, którą można czytać wieczorem dla odprężenia. Gatunek – literatura piękna, opis – ciekawy, a do tego piękna okładka. Pomyślałam: „będzie dobrze”. I rzeczywiście, już na pierwszy rzut oka wydanie ArtAge zachwyca. To jedna z tych książek,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca powieść obyczajowa z twistem i tajemnicą. Najbardziej zapadają w pamięć fragmenty o zmieniającej się przyrodzie.
Wciągająca powieść obyczajowa z twistem i tajemnicą. Najbardziej zapadają w pamięć fragmenty o zmieniającej się przyrodzie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy życie faktycznie takie jest? Jak w „Czerwonej rzece” ? Trochę zwyczajne, trochę dziwne, zaskakująco piękne w swej zwykłości. Ta powieść nie potrzebuje fajerwerków, bo napisana jest samym życiem. Znajdzie się w niej coś z Jane Austen, ale i melancholii Stonera, coś z surowości Kronik portowych i emocjonalnej prawdy Olive Kitteridge.
Wzruszająca opowieść o ludzkim życiu, o społeczności, o małym miasteczku, Ameryce, świecie, o nas – ludziach. O naszej codzienności kształtowanej przez miłość, pracę i środowisko naturalne.
To historia o ludziach i ich miejscu na ziemi – o farmerach z Dakoty Północnej hodujących buraki cukrowe. O tym, jak się je uprawia, zbiera i sprzedaje, ale też jak łatwo zniszczyć urodzajną ziemię, zamienić ją w pył, wystawić ptaki, motyle i całą przyrodę na żer herbicydów. Jednak rolniczo-ekologiczny dramat to tylko tło. Najważniejsze jest życie społeczności w dolinie Red River – w czasie kryzysu finansowego 2008 roku.
Są tu wielkie miłości i złamane serca, drugie szanse i skrywane tajemnice, żale i radości, przyjaźnie na śmierć i życie oraz miejscowe plotki, które żyją własnym rytmem. Spotkamy tu faceta, który zwiał z kościelnym funduszem, zakochanego chłopaka chowającego się pod łóżkiem panny młodej, niespełnionego aktora w osobliwych strojach, a nawet słodkiego napadacza na bank. A przede wszystkim jest tu kierowca ciężarówki – kobieta, która uprawia chwasty. Jej córkę Kismet pokochacie od pierwszej strony.
To książka, w której komedia miesza się z tragedią, śmiech ze łzami, brutalność z empatią, a nostalgia ze wzruszeniem. Opowieść o ludziach i miejscu, które kształtuje ich życie. Dziwna i urzekająca. Dla mnie – cudowna.
Czy życie faktycznie takie jest? Jak w „Czerwonej rzece” ? Trochę zwyczajne, trochę dziwne, zaskakująco piękne w swej zwykłości. Ta powieść nie potrzebuje fajerwerków, bo napisana jest samym życiem. Znajdzie się w niej coś z Jane Austen, ale i melancholii Stonera, coś z surowości Kronik portowych i emocjonalnej prawdy Olive Kitteridge.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWzruszająca opowieść o ludzkim...
Audiobook
Saga farmerska z tajemnicą i traumą. Historia o małym miasteczku, siłach natury i ekologii.
Bardzo spokojny rytm powieść sprawia, że możemy się w niego zanurzyć w swoim tempie. Karty odsłaniane są powoli. Krok po kroku poznajemy mieszkańców miasteczka, ich losy i zależności. Mamy tu nawet finansowy skandal.
Świetna opowieść przesycona humorem sytuacyjnym, ale niepozbawiona mądrych konkluzji dotyczących przyrody i kryzysu klimatycznego.
Książka zasługuje na uznanie. Przeczytajcie, bo warto.
Audiobook
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSaga farmerska z tajemnicą i traumą. Historia o małym miasteczku, siłach natury i ekologii.
Bardzo spokojny rytm powieść sprawia, że możemy się w niego zanurzyć w swoim tempie. Karty odsłaniane są powoli. Krok po kroku poznajemy mieszkańców miasteczka, ich losy i zależności. Mamy tu nawet finansowy skandal.
Świetna opowieść przesycona humorem sytuacyjnym, ale...
Książka jest nieoczywistym obyczajowym labiryntem opowieści o mieszkańcach nadrzecznej miejscowości, gdzie każdy ma jakąś historię do opowiedzenia, a już w szczególności ma swój indywidualny głos otaczająca przyroda. Każdy z czym się mierzy, każda postać jest mocno nakreślona, jest jakaś, jest jednakowo ważna. Autorka ciętymi dialogami i humorystycznymi obserwacjami prowadzi nas lekko do momentów prawdziwej grozy, do rozwiązania, które daje nam pełny obraz sytuacji i paradoksalnie spokój. Świetna lektura!
Książka jest nieoczywistym obyczajowym labiryntem opowieści o mieszkańcach nadrzecznej miejscowości, gdzie każdy ma jakąś historię do opowiedzenia, a już w szczególności ma swój indywidualny głos otaczająca przyroda. Każdy z czym się mierzy, każda postać jest mocno nakreślona, jest jakaś, jest jednakowo ważna. Autorka ciętymi dialogami i humorystycznymi obserwacjami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to