Miła

Profil użytkownika: Miła

Lyon Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 2 godziny temu
725
Książek na półce
przeczytane
1 162
Książek
w biblioteczce
203
Opinii
2 418
Polubień
opinii
Lyon Kobieta
Dużo non fiction self help, a w międzyczasie literatura piękna i stymulująca. Kiedy nie czytam robię słit focie -> @svarta.photography , ale ostatnio też -> @niespie.bo.trzymamksiazki Potrafię doczytać do końca gniota jeśli jest w klimacie cozy crime, dzieje się w pociągu albo w czasach zarazy.

Opinie


Na półkach: , , ,

Mimo, że zdoła rozbudzić w mnie głód dalszej wiedzy o plagach i średniowieczu, to niestety to nie zaspokoiła. Owszem kilka informacji okazało się ciekawych i oryginalnych, trzeba też przyznać, że autor uskutecznił bogaty research, ale brak jest płynności, pomysłu na spójny konstrukt.

Moimi gównymi zarzutami są:
- powtarzające się całe pasaże tekstu, wtórność opisów, sprawiająca, że chwilami zastanawiałam się czy aby nie czytam ponownie tego samego fragmentu
- antropomorfizacja dżumy, chwilami wyszło to na prawdę groteskowo
- odniesienia do współczesnej popkultury, kompletnie od czapy, na siłę i niestety odejmujące tej książce sporo splendoru
------------
Dodatkowo niestety musze przyczepić się do tłumaczenia, które albo wykonane zostało maszynowo, albo przez kogoś kto niestety nie ma wiedzy historycznej.
Otóż przed 1493 rokiem w Europie nie występowała kukurydza, dlatego zdanie o sytuacji z roku 1315: "Ocalała kukurydza była przesiąknięta wodą i jej kłosy nie dojrzały." nie może być prawdą. Warto sprawdzić różnice między maize -kukurydzą w dzisiejszym znaczeniu, a corn - które w tamtych czasach mogło jedynie oznaczać owies lub pszenicę, ewentualnie po prostu ziarno.

Mimo, że zdoła rozbudzić w mnie głód dalszej wiedzy o plagach i średniowieczu, to niestety to nie zaspokoiła. Owszem kilka informacji okazało się ciekawych i oryginalnych, trzeba też przyznać, że autor uskutecznił bogaty research, ale brak jest płynności, pomysłu na spójny konstrukt.

Moimi gównymi zarzutami są:
- powtarzające się całe pasaże tekstu, wtórność opisów,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Ściana jest ucztą dla lubujących się w wielowymiarowej interpretacji.

Odcięty, zastygnięty w pół kroku świat po katastrofie widziany być może poprzez pryzmat zarówno uniwersalnych znaczeń związanych z końcem świata, (kondycja człowieka i człowieczeństwa poddanych tragedii izolacji), jak i przez filtr osobistych doświadczeń autorki (tutaj jej biografia okaże się źródłem wielu interpretacyjnych tropów). Do tego dochodzi także wpływ wydarzeń historycznych drugiej polowy XX wieku na społeczeństwo (wzniesienie muru berlińskiego, zaburzenie poczucie bezpieczeństwa, zimna wojna).

Na pierwszym, podstawowym poziomie mamy do czynienia z powieścią o apokalipsie. Pozbawioną jednak fajerwerków i nagłych zwrotów akcji. Cicha katastrofa, o której niewiele wiemy - to nie ona jest tutaj najważniejsza, to nie jest powieść akcji, to medytacja w obliczu końca świata jaki znamy. Próba zachowania ludzkiej godności, początkowo raczej na zasadzie rozpędu. Chęć przeżycia, choć może trzeba by to było nazwać raczej pokazem siły przyzwyczajenia do życia, ujawniającym się forsowanym survivalizmem.

Odnajdujemy także swoistą ulgę w przymusowym zerwaniu z dawnym życiem, naznaczonym wypaleniem, bezsensem uczestnictwa w wielkomiejskim życiu, poczuciem bycia nie na miejscu.

Ból straty przeplata się z błyskotliwą oceną ludzkiej kondycji i pogrubieniem we współczesnym odhumanizowanym społeczeństwie. Dostrzeżenie absurdu schematów i sytuacji w których ludzie nieustannie zmuszeni są brodzić, bo tak trzeba/wypada jest jednym ze znaków rozpoznawczych prozy Austriaczki.

„Mogę sobie pozwolić na napisanie prawdy, wszyscy, dla których dobra kłamałam przez całe życie, odeszli.”

Bardzo charakterystyczny jest także dla niej niesamowicie trzeźwy wgląd i krytyka tego, co jednocześnie jako ofiara tego systemu, cierpliwie znosi :

„Dawniej zawsze dokądś szłam, zawsze w wielkim pośpiechu, okropnie zniecierpliwiona, a wszędzie, gdzie dotarłam, i tak zmuszona byłam czekać. Równie dobrze mogłam więc wlec się przez całą drogę. Niekiedy zupełnie wyraźnie rozpoznawałam zarówno swój stan, jak i sytuację, w jakiej znalazł się nasz świat, nie byłam jednak zdolna do tego, by wyrwać się z takiego niedobrego życia. Nuda, która mi często dokuczała, była nudą prostodusznego hodowcy róż na kongresie producentów samochodów. Niemal przez całe swoje życie uczestniczyłam w takim kongresie i dziwię się, że pewnego dnia nie padłam trupem z obrzydzenia.”

Do tego apatia, bierność i rezygnacja, niezadowolenie z życia, świadomość utraconych szans:

„Podczas długiej drogi powrotnej rozmyślałam o moim wcześniejszym życiu i uznałam, że jest ono nieudane pod każdym względem. Osiągnęłam niewiele z tego, co zamierzałam, od dawna zaś nie pragnęłam już tego, co udało mi się zdobyć.”

A na koniec nie do zignorowania - wymiar polityczny, odnoszący się do nadzwyczajnej sytuacji w Europie (wspomniane już wzniesienie muru berlińskiego).
Tym bardziej frapujący wydaje się spostrzeżenie, namacalnie aktualne i do bólu wychodzące poza ramy post apokaliptycznej fikcji :

„Gdyby katastrofa zdarzyła się w Beludżystanie, siedzielibyśmy niewzruszeni w kawiarniach i czytalibyśmy o niej w gazecie. Dzisiaj to my jesteśmy Beludżystanem, odległą, obcą krainą, której nie sposób zlokalizować na mapie, miejscem, gdzie żyją ludzie, upośledzeni, nieczuli na ból, prawdopodobnie niebędący również prawdziwymi ludźmi; to jedynie liczby, numery w obcych gazetach.”

Haushofer pokazuje, że nawet w skondensowanej formie, w pozornie prostej, przepełnionej stagnacją opowieści można ulokować wieki ciężar znaczeniowy, zawrzeć istotę ludzkich poszukiwań sensu istnienia, uzasadnić wysiłek utrzymywania się na powierzchni, upartego trwania w doświadczeniu bycia po prostu człowiekiem, mimo wszystko.

Ściana jest ucztą dla lubujących się w wielowymiarowej interpretacji.

Odcięty, zastygnięty w pół kroku świat po katastrofie widziany być może poprzez pryzmat zarówno uniwersalnych znaczeń związanych z końcem świata, (kondycja człowieka i człowieczeństwa poddanych tragedii izolacji), jak i przez filtr osobistych doświadczeń autorki (tutaj jej biografia okaże się źródłem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

ZABIJEMY STELLĘ
Och jak mocna, jak intensywna i przede wszystkim jak esencjonalna jest ta krotka powieść! Koncentracja treści czyni z niej literacki obuch, jak policzek w zaskoczoną twarz. Można z powodzeniem nazwać ją prekursorką domestic thrillera psychologicznego, modnego od kilku lat gatunku. Jednak w przeciwieństwie do wielu jego współczesnych reprezentantów Haushofer podaje nam postaci na wskroś autentyczne i choć, owszem, uwikłane w swych dramatach i pozbawione siły by działać, to jednak ich niemoc nie jest abstrakcyjna, służąca jedynie budowaniu podszytego fałszem napięcia i frustracji, lecz raczej wynikiem całej gamy czynników i nacisków jakie postaci te kształtują, oplatają i nimi powodują: normy i oczekiwania społeczne, patriarchalne wychowanie, sytuacja ekonomiczna, strach.

Podobnie jak w innych powieściach tak i tutaj ślady biograficzne są bardzo namacalne.
Pisarka w wywiadzie przeprowadzonym przez Elisabeth Pablé w roku 1968 (wypowiedz ta wspomniana została także w posłowiu) mówiła: „Nigdy nie pisałam o niczym innym niż o moim własnym doświadczeniu. Wszystkie moje postaci są częścią mnie (…)”.
W przypadku „Zabijemy Stelle” inspiracją wydaje się małżeństwo Marlen, czyli związek, który nie pozwalał na prawdziwe życie, izolował, zamykał możliwości życiowego spełnienia.

Przewijają się więc w tej noweli motywy niemocy, biernego poddania się życiu, okolicznościom, oczekiwaniom silniejszych psychicznie ludzi, słowem rezygnacja. To poddanie się sprawia, że bohaterka obumiera od środka, traci decyzyjność pozostaje jej tylko obserwacja przewijającego się przed oczami życia. Dramatyzmu dodaje fakt, że jest ona doskonale świadoma sytuacji w jakiej się znajduje:
„Naturalnie mogłam uciec, nosiłam się z tą myślą całymi latami, ale w rzeczywistości ucieczka jest niemożliwa. Życie z Richardem zepsuło mnie i sprawiło, że do niczego się nie nadaję. Czegokolwiek bym się podjęła, okazałoby się to bezsensowne, odkąd wiem, że istnieją dobrotliwi mordercy. Przedstawiciele prawa, którzy dzień w dzień to prawo łamią, odważni tchórze i wierni zdrajcy. Monstrualne połączenie anielskiego oblicza i diabelskiego pyska stało mi się tak dobrze znane, że każdy czysty, nieskalany obraz budził co najwyżej moje najgłębsze niedowierzanie.”

Mimo życia na przegranej pozycji, nie ma w niej ani żalu, ani goryczy czy złości, wręcz przeciwnie, ocena samej siebie jest tak samo bezwzględna i surowa jak społeczeństwo, które ją ukształtowało:
„Tamta mała dziewczynka była martwa, udusiły ją i pogrzebały duże, zręczne dłonie. Żadna strata, sama prawie się nie broniła, a z powodu spraw i ludzi, którzy się nie bronią, nie ma co rozpaczać.”
Świadoma własnej słabości kontynuuje autoanalizę, odgrywa bez końca w swojej głowie sceny, zapętlona, spisuje swoją historie aby moc się od niej uwolnić, choć tak naprawdę skazana jest na wieczna introspekcje, na rozpatrywanie od nowa wszystkich opcji, które i tak znajdują się poza jej zasięgiem. Ten impas daje wyraz w obserwacji, która jak dla mnie jest jednym z najmocniejszych zdań w całej tej powieści:
„ (...) dobro i zło stanowią jedno. Żeby znieść taką świadomość, potrzeba siły życiowej olbrzyma. Lecz olbrzymy nigdy nie znajdą się w podobnej sytuacji, myślenie zastąpiła u nich solidna pałka. Wolą żyć. Myślący zawsze muszą rezygnować z życia, a żyjący nie mają potrzeby myśleć. Zbawczy akt nigdy nie nastąpi, bo ten, kto miałby siłę go dokonać, nie wie, że musi się tego podjąć, a ten, kto wie, jest niezdolny do działania.”
Dramatyczny paraliż w zderzeniu z onieśmielającą dominacja.
Rozpychająca siła, werwa i ignorancja miażdżące tych, którym ledwie starcza sil by znieść kolejny dzień.

PIĄTY ROK

Podobnie jak w oryginale, polskie wydanie oferuje nam dwie nowele, z których ta druga nie dotknęła mnie w równie silny sposób, choć jest to wciąż bardzo dobra, wzruszająca literatura. Niecodzienna perspektywa czteroletniej dziewczynki, która wkracza w piaty rok swojego życia u boku dziadków, którzy utraciwszy wszystkie swoje dzieci, zajmują się z wielka troska ta mała istotka, ich najcenniejszym skarbem.
Piaty rok jest przesiąknięty witalnością, dziecięcą mocą, i naiwnością, która jednak zaczyna już napotykać pierwsze ograniczenia, niebezpieczeństwa i lek, patrzy jednak na nie z rozbrajającą szczerością, właściwą młodym odkrywcom. Otoczona ciepłem i zrozumieniem, wyrasta na ciekawa świata i ludzi, wrażliwa na cierpienie i niesprawiedliwość. Dostrzega podwójne standardy dotyczące płci oraz przypisane im role, ale ich jeszcze nie ocenia, jedynie w rozbrajający sposób oddaje się marzeniom:
„W przyszłości, myślała dziewczynka, nie mam zamiaru dziergać zielonych kamizelek. W ogóle wolałabym być mężczyzną i mówić tak głośno jak dziadek. Kiedyś chciałabym mieć też siwą brodę.”

Można by pokusić się o stwierdzenie, że Haushofer chciała uchwycić beztroskę i prawdę w spojrzeniu dziecka jeszcze zanim dopadną i zniszczą je stereotypy, obowiązki i rzeczywistość pełna kastrujących zakazów i społecznych zobowiązań. Ten moment, kiedy ludzka istota zdaje się być najbardziej autentyczna i czysta.

ZABIJEMY STELLĘ
Och jak mocna, jak intensywna i przede wszystkim jak esencjonalna jest ta krotka powieść! Koncentracja treści czyni z niej literacki obuch, jak policzek w zaskoczoną twarz. Można z powodzeniem nazwać ją prekursorką domestic thrillera psychologicznego, modnego od kilku lat gatunku. Jednak w przeciwieństwie do wielu jego współczesnych reprezentantów Haushofer...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Miła

z ostatnich 3 m-cy
Miła
2026-04-02 12:40:55
Miła dodała książkę Ostatnia zapałka na półkę Chcę przeczytać
2026-04-02 12:40:55
Miła dodała książkę Ostatnia zapałka na półkę Chcę przeczytać
Ostatnia zapałka Marie Vareille
Średnia ocena:
8.8 / 10
166 ocen
Miła
2026-04-02 12:40:45
Miła dodała książkę Żądło na półkę Chcę przeczytać
2026-04-02 12:40:45
Miła dodała książkę Żądło na półkę Chcę przeczytać
Żądło Paul Murray
Średnia ocena:
7.6 / 10
899 ocen
Miła
2026-04-01 13:35:24
Miła dodała książkę Imię róży na półkę Chcę przeczytać
2026-04-01 13:35:24
Miła dodała książkę Imię róży na półkę Chcę przeczytać
Imię róży Umberto Eco
Średnia ocena:
7.9 / 10
18210 ocen
Miła
2026-03-30 20:36:24
Miła dodała książkę Żarłok na półkę Teraz czytam
2026-03-30 20:36:24
Miła dodała książkę Żarłok na półkę Teraz czytam
Żarłok A.K. Blakemore
Średnia ocena:
7.3 / 10
60 ocen
Miła
2026-03-30 20:34:40
Miła oceniła książkę Dżuma. Czarna śmierć na
5 / 10
i dodała opinię:
2026-03-30 20:34:40
Miła oceniła książkę Dżuma. Czarna śmierć na
5 / 10
i dodała opinię:

Mimo, że zdoła rozbudzić w mnie głód dalszej wiedzy o plagach i średniowieczu, to niestety to nie zaspokoiła. Owszem kilka informacji okazało się ciekawych i oryginalnych, trzeba też przyznać, że autor uskutecznił bogaty research, ale brak jest płynności, pomysłu na spójny konstrukt.

Moi...

Rozwiń Rozwiń
Dżuma. Czarna śmierć John Kelly
Średnia ocena:
6.9 / 10
279 ocen
Miła
2026-03-30 18:57:56
Miła oceniła książkę Ściana na
8 / 10
i dodała opinię:
2026-03-30 18:57:56
Miła oceniła książkę Ściana na
8 / 10
i dodała opinię:

Ściana jest ucztą dla lubujących się w wielowymiarowej interpretacji.

Odcięty, zastygnięty w pół kroku świat po katastrofie widziany być może poprzez pryzmat zarówno uniwersalnych znaczeń związanych z końcem świata, (kondycja człowieka i człowieczeństwa poddanych tragedii izolacji), jak i...

Rozwiń Rozwiń
Ściana Marlen Haushofer
Seria: Cymelia
Średnia ocena:
7.5 / 10
810 ocen
Miła
2026-03-24 08:16:20
Miła oceniła książkę Sny o pociągach na
7 / 10
2026-03-24 08:16:20
Miła oceniła książkę Sny o pociągach na
7 / 10
Sny o pociągach Denis Johnson
Średnia ocena:
6.8 / 10
428 ocen
Miła
2026-03-23 13:34:15
Miła oceniła książkę La maison circulaire na
8 / 10
2026-03-23 13:34:15
Miła oceniła książkę La maison circulaire na
8 / 10
La maison circulaire Rachel Deville
Średnia ocena:
8 / 10
1 ocen
Miła
2026-03-23 12:46:21
Miła dodała książkę Mężczyzna imieniem Ove na półkę Teraz czytam
2026-03-23 12:46:21
Miła dodała książkę Mężczyzna imieniem Ove na półkę Teraz czytam
Mężczyzna imieniem Ove Fredrik Backman
Średnia ocena:
8.3 / 10
776 ocen
Miła
2026-03-23 11:17:10
Miła oceniła książkę Essence na
6 / 10
2026-03-23 11:17:10
Miła oceniła książkę Essence na
6 / 10
Essence Fred BernardBenjamin Flao
Średnia ocena:
6 / 10
1 ocen

ulubieni autorzy [17]

Dmitry Glukhovsky
Ocena książek:
7,3 / 10
22 książki
3 cykle
1914 fanów
Han Kang
Ocena książek:
6,9 / 10
9 książek
0 cykli
Pisze książki z:
106 fanów
Roger-Pol Droit
Ocena książek:
6,7 / 10
4 książki
0 cykli
Pisze książki z:
2 fanów

Ulubione

Michał Śmielak Ucichły ptaki, przyszła śmierć Zobacz więcej
Michał Śmielak Ucichły ptaki, przyszła śmierć Zobacz więcej
Marlen Haushofer Zabijemy Stellę / Piąty rok Zobacz więcej
Jakub Żulczyk Wzgórze psów Zobacz więcej

Dodane przez użytkownika

Michał Śmielak Ucichły ptaki, przyszła śmierć Zobacz więcej
Michał Śmielak Ucichły ptaki, przyszła śmierć Zobacz więcej
Marlen Haushofer Zabijemy Stellę / Piąty rok Zobacz więcej
Jakub Żulczyk Wzgórze psów Zobacz więcej
Ingvild H. Rishøi Brightly Shining Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
725
książek
Średnio w roku
przeczytane
30
książek
Opinie były
pomocne
2 418
razy
W sumie
wystawione
724
oceny ze średnią 6,9

Spędzone
na czytaniu
3 293
godziny
Dziennie poświęcane
na czytanie
23
minuty
W sumie
dodane
5
cytatów
W sumie
dodane
20
książek [+ Dodaj]