Diuna: Ród Harkonnenów, tom 1

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Ród Harkonnenów[Non-Stop Comics] (tom 1)
- Data wydania:
- 2024-05-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-05-15
- Liczba stron:
- 112
- Czas czytania
- 1 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382306941
- Tłumacz:
- Paulina Braiter
Odkryjcie, jak narastał konflikt między ulubionymi bohaterami i odrażającymi czarnymi charakterami! Dowiedzcie się, jak złożone i brutalne machinacje rodu Harkonnenów kształtowały od dziecka przyszłość ikonicznych postaci — Gurneya Hallecka, lady Jessiki i Lieta Kynesa!
Jak trudnych wyborów musi dokonać Leto, gdy baron Harkonnen spiskuje nie tylko przeciw rodowi Atrydów, ale też Bene Gesserit i samemu imperatorowi? I kto z daleka obserwuje młodego księcia? Ta niebezpieczna postać wywrze ogromny wpływ na jego ród i przyszłość...
Drugi oficjalny prequel Diuny, bestsellerowy Ród Harkonnenów po raz pierwszy w wersji komiksowej w adaptacji nagradzanych pisarzy Briana Herberta i Kevina J. Andersona z ilustracjami Michaela Shelfera (Domino).
Kup Diuna: Ród Harkonnenów, tom 1 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Diuna: Ród Harkonnenów, tom 1
Poznaj innych czytelników
75 użytkowników ma tytuł Diuna: Ród Harkonnenów, tom 1 na półkach głównych- Przeczytane 48
- Chcę przeczytać 27
- Posiadam 13
- Komiksy 6
- Komiks 5
- 2025 2
- Diuna 2
- Chcę w prezencie 2
- 2024 2
- Oprawa twarda 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Diuna: Ród Harkonnenów, tom 1
Harkonnenowie wiedzą, że strach jest tańszą walutą niż lojalność. Miłość można kupić, ale nienawiść – hodowana starannie – trwa przez pokolenia.



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Diuna: Ród Harkonnenów, tom 1
Pierwszy tom Rodu Harkonnenów to mroczna opowieść osadzona w uniwersum Diuny, która od samego początku wciąga czytelnika w labirynt politycznych intryg i zdrad. Brian Herbert i Kevin J. Anderson ponownie wracają do historii, pokazując, że za wielkimi wydarzeniami stoją nie tylko armie i imperia, lecz także ambicje, pycha i chciwość poszczególnych rodów.
To, co wyróżnia ten tom, to skupienie się na Harkonnenach – rodzie budzącym odrazę i fascynację jednocześnie. Komiks ukazuje, że ich potęga nie opiera się wyłącznie na sile militarnej, ale także na manipulacjach, budowaniu pozorów i rozgrywkach zakulisowych. W tle przewijają się także inni bohaterowie – Gurney Halleck, Jessica czy Kynes – których losy splatają się w sposób zapowiadający wielkie tragedie i konflikty przyszłości.
Warstwa graficzna komiksu świetnie oddaje klimat – mroczne barwy, ciężkie cienie i monumentalna architektura sprawiają, że niemal czuć chłód i zepsucie pałaców Harkonnenów. Każdy kadr jest świadectwem tego, że Diuna to świat, w którym nawet najmniejszy gest może mieć polityczne znaczenie.
Tom nie jest łatwy w odbiorze dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z tym uniwersum – mnogość postaci i wątków może przytłoczyć. Jednak dla fanów Diuny to fascynujące uzupełnienie znanego świata, które pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy władzy i upadku.
Pierwszy tom Rodu Harkonnenów to mroczna opowieść osadzona w uniwersum Diuny, która od samego początku wciąga czytelnika w labirynt politycznych intryg i zdrad. Brian Herbert i Kevin J. Anderson ponownie wracają do historii, pokazując, że za wielkimi wydarzeniami stoją nie tylko armie i imperia, lecz także ambicje, pycha i chciwość poszczególnych rodów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo, co wyróżnia ten...
Akcja skacze bez ładu i składu, główni bohaterowie Diuny powoli dorastają do swoich wersji z oryginalnego cyklu, pytanie czy komukolwiek było potrzebne poznanie ich origin stories ? Co do historii, bardzo łopatologicznie wszystko tu podane, rysunki bez rewelacji. Ogólnie kiepski komiks
Akcja skacze bez ładu i składu, główni bohaterowie Diuny powoli dorastają do swoich wersji z oryginalnego cyklu, pytanie czy komukolwiek było potrzebne poznanie ich origin stories ? Co do historii, bardzo łopatologicznie wszystko tu podane, rysunki bez rewelacji. Ogólnie kiepski komiks
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć ta część rozwija wątki z Rodu Atrydów i nie zwalnia prędkości, wydaje się jakaś wtórna (kolejny wierny sługa tego rodu jest byłym poddanym Harkonnenów). Wątek związku Leto z Kaileią mimo, że świetnie ukazuje dworskie intrygi różnych sił w galaktycznym imperium Szaddama IV, przypomina jednak operę mydlaną.
Choć ta część rozwija wątki z Rodu Atrydów i nie zwalnia prędkości, wydaje się jakaś wtórna (kolejny wierny sługa tego rodu jest byłym poddanym Harkonnenów). Wątek związku Leto z Kaileią mimo, że świetnie ukazuje dworskie intrygi różnych sił w galaktycznym imperium Szaddama IV, przypomina jednak operę mydlaną.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProblemem każdej nowo rozpoczętej serii jest wprowadzenie do nowego świata. Zarówno pierwsze tomy książki czy komiksu, jak również piloty serialu zazwyczaj ukazują mechanizmy działania świat przedstawionego oraz przedstawiają nowych bohaterów. Nie inaczej jest w komiksie pt. Ród Harkonnenów tom 1. Mam z tym jednak jeden problem: to nie jest pierwsza część cyklu, a tylko początek adaptacji DRUGIEJ części trylogii Preludium Diuny. Fakt, że przez ponad połowę tomu mamy ponowne ,,rozkładanie pionków na szachownicy" jest irytujący i znacznie spowalnia tempo akcji, co w przypadku komiksu nie jest zaletą. Nie miałbym z tym może większego problemu, gdyby odbywało się to kosztem rozwinięcia fabuły, jednakże w praktyce ma za zadanie streścić wydarzenia z poprzednich tomów. Po raz kolejny mam wrażenie, że ktoś wysoko siedzący nie ma bladego pojęcia jakie książki ze świata Diuny nadają się na adaptacje graficzne, o ile takie istnieją ( wg mnie Diuna nie jest materiałem do przedstawienia w formie komiksu). Zamiast stworzyć nową opowieść lepiej odcinać kupony o już powstałych dzieł. Przeczytam następne tomy, ale nie czekam na nie z utęsknieniem, będę to robił jedynie z sentymentu do sagi (tak, wiem przez takie podejście nabijam sprzedaż tych przeciętnych dzieł i dlatego dalej są one wydawane).
Problemem każdej nowo rozpoczętej serii jest wprowadzenie do nowego świata. Zarówno pierwsze tomy książki czy komiksu, jak również piloty serialu zazwyczaj ukazują mechanizmy działania świat przedstawionego oraz przedstawiają nowych bohaterów. Nie inaczej jest w komiksie pt. Ród Harkonnenów tom 1. Mam z tym jednak jeden problem: to nie jest pierwsza część cyklu, a tylko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW świecie gdzie przemoc to wyznacznik władzy najwięksi okrutnicy zdobywają jej najwięcej. W światowej rywalizacji jeden z rodów wysunął się na prowadzenie. Czy innym zatem uda się wykroić chociaż kawałek z tego wielkiego tortu? Przenieśmy się w świat wielkich intryg, gdzie zwykły człowiek nie znaczy więcej niż piasek po którym stąpa.
"Diuna. Ród Harkonnenów" to pierwszy tom komiksowej serii osadzonej w uniwersum stworzonym przez Franka Herberta. Historia poprowadzona jest z wielu różnych perspektyw zarówno prostych ludzi, członków ruchów oporu, jak i najważniejszych przedstawicieli rodziny. Dzięki temu możemy w większym stopniu poznać głównych antagonistów serii. Chociaż początkowo otrzymujemy znaczny chaos części układanki zaczynają z czasem do siebie pasować.
W pracy widzimy bardzo dobrą i czytelną kreskę, co w znacznym stopniu wpływa na jakość pozycji.
Osobiście komiks bardzo mi się podobał i bardzo go polecam.
W świecie gdzie przemoc to wyznacznik władzy najwięksi okrutnicy zdobywają jej najwięcej. W światowej rywalizacji jeden z rodów wysunął się na prowadzenie. Czy innym zatem uda się wykroić chociaż kawałek z tego wielkiego tortu? Przenieśmy się w świat wielkich intryg, gdzie zwykły człowiek nie znaczy więcej niż piasek po którym stąpa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Diuna. Ród Harkonnenów" to pierwszy tom...
Diuna Ród Harkonnenów Tom 1 to kontynuacja wydarzeń z serii Ród Atrydów. Jeżeli ktoś jej nie czytał, to przed przystąpieniem do lektury tego komiksu polecam nadrobić zaległości, wtedy łatwiej będzie Wam zrozumieć wydarzenia, które mają tutaj miejsce.
Jak sam tytuł wskazuje, opowieść koncentruje się na Harkonnenach, ale nie tylko. Poznajemy także dalsze losy znanych i lubianych postaci, jak na przykład Leto Atrydy czy Duncana Idaho. Ilość intryg początkowo potrafi wywołać zawrót głowy, tym bardziej, że akcja non stop brnie do przodu. Niestety gdy już poukładamy sobie w głowie wszystkie zależności i powiązania postaci, tomik się kończy. Tak, jest to dopiero początek i to czuć od razu. Mimo wszystko niesamowite jest to ile wydarzeń udało się tutaj zmieścić. Rozumiem, że niektórzy mogą czuć się zawiedzeni takim stanem rzeczy, ale mnie komiks ten niesamowicie nakręcił i już nie mogę się doczekać kolejnych części.
Przejdźmy do warstwy wizualnej. Tematyka opowieści jest lekko mroczna, więc spodziewałem się takich też ilustracji. Nic bardziej mylnego, kreska jest kolorowa i bardzo zróżnicowana. Na każdej planecie mamy inne barwy, dzięki czemu jest co oglądać. Naprawdę polubiłem ten styl, choć trzeba przyznać, że momentami jest mocno przerysowany.
Polecam, każdy kto polubił Ród Atrydów będzie bawił się świetnie.
Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie lukke_geek
https://www.instagram.com/p/DAk6ABPMSP6/?igsh=MXE1bXR3bzkzZWh4YQ==
Diuna Ród Harkonnenów Tom 1 to kontynuacja wydarzeń z serii Ród Atrydów. Jeżeli ktoś jej nie czytał, to przed przystąpieniem do lektury tego komiksu polecam nadrobić zaległości, wtedy łatwiej będzie Wam zrozumieć wydarzenia, które mają tutaj miejsce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak sam tytuł wskazuje, opowieść koncentruje się na Harkonnenach, ale nie tylko. Poznajemy także dalsze losy znanych i...
Wyobraź sobie świat pełen piasku, gorąca i tajemnic, gdzie władza, bogactwo i zdrady są na porządku dziennym. Komiks "Dziuna: Ruth Harkonnenów, tom pierwszy" przenosi nas właśnie tam – do miejsca, gdzie wszystko może się zdarzyć, a każdy ruch może zmienić przyszłość. Ale co ciekawe, tym razem nie skupiamy się na bohaterach, którzy dążą do wielkich idei czy mają szlachetne serca. Zamiast tego, poznajemy ród, który nie cofnie się przed niczym, by zdobyć to, czego pragnie.
Ten komiks jest jak opowieść o ludziach, którzy są na szczycie, ale wciąż chcą więcej – choćby to oznaczało deptanie po wszystkich dookoła. Intryga? Zdrada? Są tutaj na porządku dziennym. Co więcej, historia ta pokazuje, że czasem ci, którzy mają najwięcej władzy, są najbardziej zagubieni. W ich świecie miłość, przyjaźń, a nawet lojalność są towarem – czymś, co można kupić lub sprzedać.
Ale to, co naprawdę wyróżnia ten komiks, to sposób, w jaki jest narysowany. Kadry są pełne mroku i napięcia, a każdy szczegół zdaje się mówić: „To miejsce nie wybacza słabości”. Rysunki oddają brutalność tego świata, a jednocześnie są piękne w swojej surowości.
Czy warto po to sięgnąć? Jeśli szukasz czegoś, co przeniesie cię do miejsca, gdzie każdy krok może być śmiertelny, a każdy uśmiech skrywa kłamstwo – to jest właśnie to.
Wyobraź sobie świat pełen piasku, gorąca i tajemnic, gdzie władza, bogactwo i zdrady są na porządku dziennym. Komiks "Dziuna: Ruth Harkonnenów, tom pierwszy" przenosi nas właśnie tam – do miejsca, gdzie wszystko może się zdarzyć, a każdy ruch może zmienić przyszłość. Ale co ciekawe, tym razem nie skupiamy się na bohaterach, którzy dążą do wielkich idei czy mają szlachetne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDiuna autorstwa Franka Herberta to niezwykle ważna i wpływowa powieść science fiction. Znaczna część sagi o świecie przyszłości i losach planety Arrakis jest fascynująca i godna polecenia. Cykl zyskał wielu fanów i doczekał się kontynuacji i prequelów spod ręki innych twórców. Zbliżamy się do 60 lat od premiery oryginału, a ludzie wciąż są zainteresowaniu Diuną i jej bohaterami. Dobrym przykładem tego jest komiks Diuna: Ród Harkonnenów.
Diuna: Ród Harkonnenów to adaptacja drugiego tomu z cyklu prequelów Diuny. Komiks wykorzystuje historię stworzoną przez autorów Kevina J. Andersona i Briana Herberta i łączy ją z ilustracjami, za które odpowiada Michael Shelfer. Pierwszy tom komiksu zawiera w sobie zeszyty 1-4 z 12 częściowej serii opisującej losy bohaterów przed przejęciem pustynnej planety przez ród Atrydów. W Polsce tytuł jest wydawany przez Non Stop Comics, które w swoim katalogu ma także inny tytuły z cyklu Diuny.
Znane postacie
Komiks rozpoczyna się od ukazania losów młodego Gurneya Hallecka, który żyje w trudzie i biedzie na planecie wyniszczonej przez industrialne działania rodu Harkonenów. Mamy okazję zobaczyć rodzinę tej ważnej w przyszłości postaci i poznać jego tragedię. Komiks nie koncentruje się jednak na losach tej postaci. Zamiast tego skaczemy z miejsca na miejsce i koncentrujemy się na wielu wątkach i całej gamie bohaterów, którzy w przyszłości będą mieli wielkie znaczenie dla losów tego uniwersum.
Jest okazja, by zobaczyć Jessicę, czyli matkę Paula jeszcze jako nastolatkę. Można zobaczyć złowieszcze plany cesarza, czy ród Atrydów w czasach świetności jeszcze przed zdradą. Duncan Idaho szkoli się, by zostać jednym z najlepszych wojowników. Jest też oczywiście sam baron Valdimir Harkonen, który ulega przemianie w wersję, którą znamy z pierwszej książki, serialu czy filmów.
Fabula to w głównej mierze zlepek wydarzeń ukazujących losy wspominanych postaci i jeszcze całej masy innych mniej lub ważniejszych ludzi. Praktycznie każdy coś kombinuje, jest w jakimś sporze lub szykuje się i przygotowuje plany, które zostaną wypełnione w przyszłości. Najłatwiej wszystko to opisać jako taki fanservice dla miłośników serii, którzy lubią dane postacie i chcieliby spędzić z nimi więcej czasu.
Historia nie jest tutaj tak przemyślana jak w głównej serii i nie jest niczym specjalnym. Brak tu jakiegoś przesłania, porywających wątków czy zwrotów akcji na miarę Mesjasza lub Dzieci Diuny. Najbardziej interesujący jest wątek barona starającego się rozgryźć zagadkę swojej tajemniczej choroby i losy brata Vladimira, który kiedyś zarządzał Arrakis, ale okrył se hańba i trzyma się zdali, od swojego rodu. To ciekawa postać, bo różni się dosyć mocno od znanych dotychczas przedstawicieli Harkonenów.
Klimat
Tym, co muszę pochwalić, jest kreska. Diuna: Ród Harkonnenów wygląda naprawdę ładnie i jest niezwykle klimatyczna. Ilustracje oddają rozmach i zróżnicowanie tego świata. Mamy trochę pustynnej planety Arrakis, lodowe klimaty, wyniszczone Giedi Prime, gdzie znajduje się siedziba rodu Harokonenów czy tajemnicze iX. Wszystko to jest świetnie narysowane i przez obrazki całość czyta się bardzo dobrze.
Dla fanów
Diuna: Ród Harkonnenów zdecydowanie nie jest pozycją dla osób, które nie mają pojęcia o uniwersum Diuny. Klimatyczne i bardzo ładne ilustracje są świetne, ale to chyba za mało w sytuacji, gdy fabuła będzie raczej niezrozumiała. To jak wszystko jest tutaj zaprezentowane, sprawia wrażenie, że twórcy założyli dosyć dobrą znajomość tematu i czytelnik jest raczej od razu rzucony na głęboką wodę. Z jednej strony to całkiem fajnie, bo całość jest zbyt rozbudowana by łatwo ją upchnąć w komiksie i szkoda cennych stron na ścianę tekstu z jakimiś wytłumaczeniami. Z drugiej strony osoba, która już nie wie, o co chodzi, raczej będzie wystraszona.
Przyczynia się do tego tez fakt, że historia skacze z miejsca na miejsce i bardzo często zmieniamy postacie, przez co nietrudno wyobrazić sobie, ze ktoś się we wszystkim pogubi. Może nie doceniam ludzi i znajomość filmów wystarczy? Jednak wolę o tym wspomnieć, bo element skakania ze sceny do sceny w kompletnie inne watki był dla mnie bardzo zauważalny i trochę utrudniał rytm czytania.
Diuna: Ród Harkonnenów jest ok
Pierwszy tom komiksu Diuna: Ród Harkonnenów to bardzo klimatyczna i świetnie wykonana adaptacja części słabej książki. Tytuł wygląda naprawdę fenomenalnie i lustracje mają super klimat. Do tego różnorodne lokacje pozwalają zagłębić się w uniwersum Diuny. Niestety fabuła nie jest mocną stroną całości. Wynika to z tego, że syn Franka Herberta i jego współautor nie mają tyle talentu co oryginalny twórca. Całość to bardziej fanservice niż rozbudowa świata Diuny. Jednak czyta i ogląda się to całkiem przyjemnie, więc Diuna: Ród Harkonnenów w takiej formie jest znacznie bardziej strawne i smaczne. Dlatego może warto zainteresować się tym komiksem? Zwłaszcza gdy jest się fanem świata wykreowanego przez Herberta.
https://www.instagram.com/p/C_um4LrIQ2H/
Diuna autorstwa Franka Herberta to niezwykle ważna i wpływowa powieść science fiction. Znaczna część sagi o świecie przyszłości i losach planety Arrakis jest fascynująca i godna polecenia. Cykl zyskał wielu fanów i doczekał się kontynuacji i prequelów spod ręki innych twórców. Zbliżamy się do 60 lat od premiery oryginału, a ludzie wciąż są zainteresowaniu Diuną i jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomiksy ze świata „Diuny” ukazują się już od jakiegoś czasu. Na tę chwilę rzecz wygląda tak, że panowie Herbert i Anderson adaptują na język powieści graficznej napisane przez siebie książki i opowiadania. Dotąd trzymały one w miarę przyzwoity poziom, choć żaden z nich nie był niczym więcej niż akcyjną space operą. Ten stan rzeczy nie może jednak dziwić, bo takie właśnie były pierwowzory. Po tym jak końca dobiegł „Ród Atrydów”, dostajemy komiksową wersję kolejnego tomu trylogii, którą autorzy debiutowali w wykreowanym przez Franka Herberta uniwersum.
Głowa rodu Harkonnenów stara się umocnić swoją władzę i robi to żelazną ręką oraz za pomocą zakulisowych, morderczych intryg. Na rządzonej przez barona Giedi Prime Gurney Halleck stara się wyrwać spod władzy znienawidzonych oprawców. Tymczasem Leto Atryda musi wybierać między miłością a obowiązkiem i podjąć decyzję w sprawie pomocy rodowi Verniusów, którego reprezentanci, w obliczu wspieranej zakulisowo przez imperatora Szaddama IV inwazji Tleilaxan, zostali wygnani z ojczystego Ixa.
Czym jest „Ród Harkonnenów”? To bezpośrednia kontynuacja „Rodu Atrydów”, zatem warto mieć na uwadze, że autorzy dopisują dalszy ciąg do rozpoczętych wówczas wątków. Co za tym idzie, komiks jest mocno hermetyczny i nie ma sensu brać się za lekturę, jeśli nie jest się zaznajomionym z tamtą opowieścią. To raczej ogranicza możliwość pozyskania nowych fanów, ale z pewnością przyciągnie tych, którym tamta historia przypadła do gustu.
Pod względem charakteru fabuły „Ród Harkonnenów” jest dokładnie takim samym tytułem, jak „Ród Atrydów”, tyle że „bardziej”. Mamy tu do czynienia z fantastyką opierającą się przede wszystkim na akcji i na sentymencie fanów do ulubionych bohaterów, z którego ma wynikać chęć poznania ich losów sprzed oryginalnej „Diuny”. Dość interesujące jest na przykład spojrzenie na barona Harkonnena, przede wszystkim z tego względu, że jesteśmy świadkami powolnego przeistaczania się tej postaci z kogoś umięśnionego i wysportowanego, w otyłego mężczyznę, potrzebującego dryfów do poruszania się. Wynikająca z tego frustracja tylko podsyca jego sadystyczne skłonności, co zostało pokazane w kilku scenach.
Zauważalnym problemem tego komiksu jest w mojej opinii zbyt szybkie tempo akcji i związana z tym mocno odczuwalna skrótowość poszczególnych wątków. W jednym, dwudziestostronicowym rozdziale, Herbert i Anderson potrafią aż ośmiokrotnie zmieniać obiekt zainteresowania, skacząc między różnymi bohaterami. To nie pomaga w skupieniu się na fabule i próbie dostrzeżenia jakichkolwiek niuansów. Działało to jeszcze w miarę dobrze w książce, bo jednak jest to medium dające twórcy zdecydowanie więcej miejsca na przekazanie tego, co chce powiedzieć, w komiksie jest jednak inaczej, trzeba przestawić się na inny rodzaj pisania, a Herbertowi i Andersonowi ta sztuka się nie powiodła.
Sama historia jest kosmiczną przygodówką i jako taka może się podobać. Jestem przekonany, że przypadnie do gustu raczej tym, którzy nie czytali książki, bo porównania wypadają na niekorzyść komiksu. Warto przy tym pamiętać, że już pierwowzór nie był książką wybitną. W omawianym tytule najbardziej brakuje jakiejkolwiek subtelności i odcieni szarości. Doskonale wiemy, kto jest dobry, a kto zły, twórcy nie zostawili praktycznie żadnego pola na jakiekolwiek zaskoczenie czytelnika w tej materii, co jest rozczarowujące.
Ilustracje prezentują się zdecydowanie gorzej niż w „Rodzie Atrydów”, a to z tego względu, że bardzo często wchodzą w swego rodzaju mangowość. Inspirację tym nurtem widać w omawianym albumie wyraźnie – nie cierpię tej stylistyki i nie spodziewałem się ujrzeć jej tutaj, ale podejrzewam, że styl przypadnie do gustu innym czytelnikom, wszak wiele osób przychylniejszym okiem spogląda na ów dalekowschodni styl. Na plus zaliczyć za to z pewnością można zamieszczoną na końcu albumu galerię okładek. Tego typu dodatek to bardzo często prawdziwa uczta dla oczu i dokładnie tak jest w tym przypadku.
Pierwsza odsłona „Rodu Harkonnenów” robi mocno mieszane wrażenie. Za siłę tego albumu można uznać jego wybitnie rozrywkowy charakter, który zapewne spodoba osobom oczekującym przygody i akcji. Ta sama cecha sprawia jednak, że fani oryginalnej „Diuny” nie mają tu czego szukać. Herbert i Anderson nie bawią się w subtelności, w ich najnowszej propozycji nie uświadczymy żadnych ukrytych niuansów, wszystko jest wyłożone jak kawa na ławę. Przy pewnej (sporej) dozie dobrej woli można czerpać jakąś przyjemność z lektury. Do tego trzeba jednak w odpowiedni sposób skalibrować swoje oczekiwania. Potraficie to zrobić?
Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2024/09/diuna-rod-harkonneow-tom-1-recenzja.html
oraz na łamach serwisu szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/pfbid02QwNa2zc5Kc7CarekgWn9kKPBciuR1NAyhDRuKjCXCG1ADgqDjxSe2ksKuTJAh5Mcl
Komiksy ze świata „Diuny” ukazują się już od jakiegoś czasu. Na tę chwilę rzecz wygląda tak, że panowie Herbert i Anderson adaptują na język powieści graficznej napisane przez siebie książki i opowiadania. Dotąd trzymały one w miarę przyzwoity poziom, choć żaden z nich nie był niczym więcej niż akcyjną space operą. Ten stan rzeczy nie może jednak dziwić, bo takie właśnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPOPKulturowy Kociołek:
Pod twardą oprawą na czytelnika czekają cztery zeszyty/rozdziały będące prequelem głównej historii. Kolejne strony komiksu to różne konflikty pomiędzy domami i budowanie potęgi niektórych z nich (szczególnie tytułowych Harkonnenów). Mamy tu również wgląd w historię takich postaci jak Gurney Halleck, Lady Jessika czy Liet Kynes. Bohaterów, których przyszłość ukształtowana została przez złożone i brutalne machinacje rodu Harkonnen.
Scenariusz Briana Herberta i Kevina J. Andersona od samego początku największy nacisk kładzie tu na odkrywanie przeszłości (rodów i bohaterów) i towarzyszące temu różnorakie emocje. Początkowo tytułowi Harkonnenowie traktowani są tu raczej jako tło uwydatniające inne znane postacie i wydarzenia, których skutki znamy z głównej części serii. Przeskakujemy tu więc pomiędzy różnorakimi krótkimi wątkami, które stanowią wprowadzenie do poważniejszych wydarzeń.
Na pewno nie można uznać takiej formy narracji za wadę tytułu. Wręcz przeciwnie dzięki temu autorom na ograniczonej ilości stron udaje się podać dość dużą i szeroką dawkę ciekawej treści (chociaż niektóre wątki mogłyby być odrobinę dłuższe). Na największe uznanie ze strony czytelnika zasługują zwłaszcza pojawiający się tu bohaterowie. Każdy z nich jest wyrazisty, pełen różnorakich emocji i dąży do pewnych jasno określonych celów (często realizując je kosztem innych).
Jedyne, do czego można się tu przyczepić to pewne drobne fabularne niedociągnięcie, które dotyka większość prequeli. Jeśli wie się, co będzie działo się w przyszłości, to trudno być mocno zaskoczonym niektórymi wydarzeniami....
https://popkulturowykociolek.pl/diuna-rod-harkonnenow-tom-1-recenzja-komiksu/
POPKulturowy Kociołek:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod twardą oprawą na czytelnika czekają cztery zeszyty/rozdziały będące prequelem głównej historii. Kolejne strony komiksu to różne konflikty pomiędzy domami i budowanie potęgi niektórych z nich (szczególnie tytułowych Harkonnenów). Mamy tu również wgląd w historię takich postaci jak Gurney Halleck, Lady Jessika czy Liet Kynes. Bohaterów, których...