
The Seven Moons of Maali Almeida

386 str. 6 godz. 26 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-08-04
- Data 1. wydania:
- 2022-08-04
- Liczba stron:
- 386
- Czas czytania
- 6 godz. 26 min.
- Język:
- angielski
Colombo, 1990. Maali Almeida, war photographer, gambler and closet queen, has woken up dead in what seems like a celestial visa office. His dismembered body is sinking in the Beira Lake and he has no idea who killed him. At a time when scores are settled by death squads, suicide bombers and hired goons, the list of suspects is depressingly long.
But even in the afterlife, time is running out for Maali. He has seven moons to try and contact the man and woman he loves most and lead them to a hidden cache of photos that will rock Sri Lanka.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup The Seven Moons of Maali Almeida w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki The Seven Moons of Maali Almeida
Poznaj innych czytelników
2121 użytkowników ma tytuł The Seven Moons of Maali Almeida na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 249
- Przeczytane 829
- Teraz czytam 43
- Posiadam 98
- 2024 48
- Audiobook 26
- 2025 22
- 2023 19
- Ulubione 16
- Legimi 13






































OPINIE i DYSKUSJE o książce The Seven Moons of Maali Almeida
Czytało się ciężko, opornie, pomimo tego, że byłam ciekawa zakończenia to kilka razy przerywałam i wracałam. Napisane według mnie bardzo chaotycznie.
Czytało się ciężko, opornie, pomimo tego, że byłam ciekawa zakończenia to kilka razy przerywałam i wracałam. Napisane według mnie bardzo chaotycznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wmawiają wam, że niesprawiedliwość to część jakiegoś wielkiego planu. I to nie pozwala wam się zbuntować.”
Ciekawa przygoda czytelnicza, oryginalna i nieszablonowa, powiew nowego pomysłu na fabułę, znakomitego żonglowania scenariuszem zdarzeń, zabawą i skłanianiem do refleksji. Wrażenie jednoczesnego wejścia w najnowszą wojenną historię Sri Lanki i w świat fantastyki, szalenie pokręcony, wymykający się opisowi, zasiedlony przez duchowe byty w różnych stadiach świadomości. Kolombo z szeroką paletą odmiennych barw, korupcja przenikająca każde środowisko, siły rządowe kontra tamilscy separatyści. Dziesiątki tysięcy zabitych w ostrzale i nalotach, setki zamachów terrorystycznych, tuszowanie śledztw. Już na wstępie książki wiadomo było, że Maali Almeida umarł. Niesamowite wrażenie, kiedy obserwowało się to, co działo się z jego ciałem. Mężczyzna wiedział, że jego egzystencja zakończyła się poprzez morderstwo, ale nie znał tożsamości zabójcy. Dostał siedem księżyców, aby dowiedzieć się, co kryło się za odejściem w osobliwą sferę zaświatów i jaka była prawdziwa tożsamość mordercy. Jako fotograf wojenny naraził się różnym politycznym siłom, jako narrator zraził do siebie terrorystów, jako hazardzista przekroczył linię ryzyka. A i rodzinne relacje wzbudzały podejrzenia.
Shehan Karunatilaka zdecydował się na prowadzenie narracji w drugiej osobie liczby pojedynczej. Zabieg korespondował z koncepcją i klimatem powieści. Stał się delikatną formą sugerowania końca czegoś, a jednak wciąż trwania w czymś. Czas na rozwiązanie zagadki kryminalnej, rozliczeń z dokonań w życiu, ocenę sposobu traktowania innych, z każdym księżycem kurczył się, a mnogość aktorów na scenie życia imponowała. Każda osoba warta była uwagi, interpretacji, podjęcia prób zrozumienia i ewentualnego wykluczenia z zabójstwa. Długie cienie kładły się na odtwarzanych obrazach i śledzonych zachowaniach. Mitologiczny rys oprowadzał po istotach z piekieł i pożeraczach dusz. Spotkania ze zmarłymi przybliżały do odkrycia prawdy. Rozmowy z ateistą, prawniczką, rewolucjonistą, lekarką, ochroniarzem, kapłanem, samobójcą, wiele wnosiły, ale też rozpraszały w odnajdywaniu ścieżki prowadzającej do prawdy. Pojawiające się osoby ze zdjęć wykonanych przez Almeidę nadawały osobliwy charakter opowieści. Przypominały o sobie, przywoływały wspomnienia, dopominały się uwagi. I jeszcze jezioro, skrywające świadectwa zbrodni. Czasem do akcji wkraczał mistyczny rys, często coś na kształt snu, nieuchwytność przeszłości, bolesne doświadczenia domowej wojny i niewyobrażalnej przemocy. „Siedem księżyców Maalego Almeidy” nie jest propozycją czytelniczą dla każdego. Warto poświęcić więcej czasu na poznawanie powieści, tak aby odkrywać ją w kolejnych odsłonach. Wówczas bardziej angażuje i wciąga, zachęca do podtrzymania znajomości, daje wgląd w zwykłego człowieka i społeczeństwo Sri Lanki.
bookendorfina.pl
„Wmawiają wam, że niesprawiedliwość to część jakiegoś wielkiego planu. I to nie pozwala wam się zbuntować.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa przygoda czytelnicza, oryginalna i nieszablonowa, powiew nowego pomysłu na fabułę, znakomitego żonglowania scenariuszem zdarzeń, zabawą i skłanianiem do refleksji. Wrażenie jednoczesnego wejścia w najnowszą wojenną historię Sri Lanki i w świat fantastyki,...
Miało być czytelnicze objawienie, a było znudzenie i zawód. Długa, polityczna, pełna niepotrzebnych wspominek o życiu erotycznym głównego bohatera (serio, niesmaczne, za dużo i bez związku z fabułą),przegadana, nijaka książka.
Miało być czytelnicze objawienie, a było znudzenie i zawód. Długa, polityczna, pełna niepotrzebnych wspominek o życiu erotycznym głównego bohatera (serio, niesmaczne, za dużo i bez związku z fabułą),przegadana, nijaka książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka. Przeplatające się wątki fantastyczne z rzeczywistymi składają się na bardzo spójną historię. W miarę lekką w odbiorze jak na ilość ciężkich tematów. Polecam.
Bardzo dobra książka. Przeplatające się wątki fantastyczne z rzeczywistymi składają się na bardzo spójną historię. W miarę lekką w odbiorze jak na ilość ciężkich tematów. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka twierająca moje oczy na świat.
Bo ileż ja wiedziałam o Tygrysach Wyzwolenia Tamilskiego Ilamu? Niewiele ponad hasło z Wikipedii. A tu - brutalna lekcja historii: końcówka lat 80., krwawa wojna domowa na Sri Lance, kiedy kraj rozrywały sprzeczne interesy i nienawiści. Syngalezi przeciw Tamilom, armia przeciw rebeliantom, indyjskie „siły pokojowe” z własną agendą, podziemne bojówki, nacjonaliści z Janatha Vimukthi Peramuna. Nocna godzina policyjna, zniknięcia bez śladu, ciężarówki wywożące ciała, wybuchy bomb w autobusach, bezimienne doły w dżungli. Chaos, w którym człowiek znikał szybciej niż echo po strzale. A w tym wszystkim Maali – reporter wojenny, który zniknął. Fotograf. Człowiek, który zagląda tam, gdzie inni odwracają wzrok. Dokumentuje masakry, twarze ofiar, twarze katów. Robi zdjęcia, których jedni nie chcą oglądać, bo bolą jak wyrzut sumienia, a inni – bo mogą stać się dowodem ich zbrodni. Książka przybliża zawód reportera od najciemniejszej strony: to nie romantyczna praca z notatnikiem, tylko balansowanie między prawdą a śmiercią.
Jednocześnie to powieść wielogatunkowa. Trochę political fiction, trochę sensacji, trochę metafizycznej baśni. Lankijska wizja życia po śmierci, duchy, demony – te rodem z fantastyki i te znacznie gorsze: ludzkie, w garniturach, stojące u progu władzy. Jest też kultura Sri Lanki, jej wierzenia, filozofia przemijania, życia i śmierci. Narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw: żyjących – przyjaciół szukających zaginionego Maalego – oraz samego Maalego, już po drugiej stronie. Reportera, syna, kochanka. Człowieka wrażliwego, ale też zadufanego, momentami irytującego, zapatrzonego w siebie. I może właśnie dlatego prawdziwego.
Forma? Niespotykana. Bo czy ktoś czytał kiedyś powieść, w której akcja toczy się częściowo w… niebiańskim biurze meldunkowym? Z urzędnikami, numerkami, kolejkami interesantów? Groteska miesza się tu z tragedią, a czarny humor rozbraja sceny, które w innym ujęciu byłyby nie do zniesienia.
Powieść nie wciąga od pierwszej strony, tym bardziej, że główny bohater nie daje się polubić. W pierwszej połowie trzeba się z nią trochę poboksować, oswoić chaos imion, frakcji i duchów. Ale potem historia „klika”.
Przed wakacjami na Sri Lance szukałam lektury, która umili mi leżenie na plaży i patrzenie na herbaciane pola. Ufff… nie tego szukałam, lekko nie było. To nie jest książka do koktajlu z palemką. Ale warto było. Bardzo.
Książka twierająca moje oczy na świat.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBo ileż ja wiedziałam o Tygrysach Wyzwolenia Tamilskiego Ilamu? Niewiele ponad hasło z Wikipedii. A tu - brutalna lekcja historii: końcówka lat 80., krwawa wojna domowa na Sri Lance, kiedy kraj rozrywały sprzeczne interesy i nienawiści. Syngalezi przeciw Tamilom, armia przeciw rebeliantom, indyjskie „siły pokojowe” z własną agendą,...
Kapitalna pozycja, taka opowieść wigilijna w wersji hardcore. Pięknie powplatane wątki z lokalnych wierzeń i trudne tło historyczne, krwawego konfliktu, o którym praktycznie sie nie mówię. Miła odmiana od książek europejskich czy amerykańskichKapitalna pozycja, taka opowieść wigilijna w wersji hardcore. Pięknie powplatane wątki z lokalnych wierzeń i trudne tło historyczne, krwawego konfliktu, o którym praktycznie sie nie mówię. Miła odmiana od książek europejskich czy amerykańskich
Kapitalna pozycja, taka opowieść wigilijna w wersji hardcore. Pięknie powplatane wątki z lokalnych wierzeń i trudne tło historyczne, krwawego konfliktu, o którym praktycznie sie nie mówię. Miła odmiana od książek europejskich czy amerykańskichKapitalna pozycja, taka opowieść wigilijna w wersji hardcore. Pięknie powplatane wątki z lokalnych wierzeń i trudne tło historyczne,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie czytałem tak dziwnej książki, a staram się czytać dziwne książki. Czas akcji, Sri Lanka lata 90 ubiegłego wieku, rząd walczy z tamilskimi tygrysami, rząd walczy z komunistami, indyjskie siły pokojowe walczą ze wszystkimi a reszta stara się przetrwać. Historia fotografa wojennego, dodam bez żadnego spojlera że martwego fotografa opisywana jego oczami ale w trzeciej osobie. Głęboki skok w świat wierzeń buddyjskich i hinduistycznych, kulturę Cejlonu, historię współczesną wyspy a wszystko z pierwszej ręki, z obiektywu Nikona, i oczami trupa.
Dawno nie czytałem tak dziwnej książki, a staram się czytać dziwne książki. Czas akcji, Sri Lanka lata 90 ubiegłego wieku, rząd walczy z tamilskimi tygrysami, rząd walczy z komunistami, indyjskie siły pokojowe walczą ze wszystkimi a reszta stara się przetrwać. Historia fotografa wojennego, dodam bez żadnego spojlera że martwego fotografa opisywana jego oczami ale w trzeciej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nagrodzona Bookerem, zbierająca entuzjastyczne recenzje, mnie jednak nie porwała. Za dużo wątków, za wiele treści które autor chciał poruszyć. Chaos, nagromadzenie faktów i nazw związanych z frakcjami politycznymi toczącymi wojnę domową na Sri Lance wcale nie przybliża historii tej wyspy. Przedstawione beznamiętnie okrucieństwo wcale nie przeraża. Brak przypisów, wyjaśnienia obcych słów, czy jakiegoś wstępu, nakreślającego pokrótce tło, powoduje, że dla niektórych czytelników powieść może być zbyt hermetyczna. Być może jest tam gdzieś drugie, lub nawet trzecie dno, którego nie dostrzegłam, nie znając tamtejszych realiów?
Dla mnie najlepsza była warstwa baśniowo magiczna, związana z tamtejszymi wierzeniami i wędrówką duszy po śmierci. Rozbudowanie tego wątku to mógł być pomysł na całkiem inną książkę, może lepszą.
Książka nagrodzona Bookerem, zbierająca entuzjastyczne recenzje, mnie jednak nie porwała. Za dużo wątków, za wiele treści które autor chciał poruszyć. Chaos, nagromadzenie faktów i nazw związanych z frakcjami politycznymi toczącymi wojnę domową na Sri Lance wcale nie przybliża historii tej wyspy. Przedstawione beznamiętnie okrucieństwo wcale nie przeraża. Brak przypisów,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka znacząco poszerzyła moją wiedzę o Sri Lance i realiach życia w tym kraju, co bardzo doceniam. Jednak ze względu na dużą liczbę postaci z różnych sfer wierzeń i polityki czytało mi się ją dość mozolnie. Po długim budowaniu napięcia wokół tajemniczych zdjęć i możliwego kryzysu państwowego miałem wrażenie, że ostatecznie powieść skupia się głównie na tożsamości seksualnej bohatera i konieczności życia w ukryciu, co nie do końca odpowiadało zapowiedzi fabularnej.
Książka znacząco poszerzyła moją wiedzę o Sri Lance i realiach życia w tym kraju, co bardzo doceniam. Jednak ze względu na dużą liczbę postaci z różnych sfer wierzeń i polityki czytało mi się ją dość mozolnie. Po długim budowaniu napięcia wokół tajemniczych zdjęć i możliwego kryzysu państwowego miałem wrażenie, że ostatecznie powieść skupia się głównie na tożsamości...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż to było... dziwne. Złe czy dobre? Trudno ocenić, ale dziwne na pewno. A ja lubię, jak coś jest dziwne.
Dużo polityki, dużo magii, jeszcze więcej okrucieństwa. Bohater próbujący rozwiązać zagadkę swojej śmierci i beznadzieja wylewająca się niemal z każdej strony. Ale gdzieś w tym wszystkim jest też jakiś czarny humor, są jakieś promyczki nadziei. No i sama historia jest niesamowicie wciągająca, a to już coś!
Nie mam zielonego pojęcia o historii Sri Lanki, co zmusiło mnie do tego, żeby podczas czytania często udawać się po pomoc do wujka Google. Myślę, że gdybym orientowała się w temacie w stopniu choć odrobinę większym niż "zero", to lektura byłaby jeszcze ciekawsza. Po przeczytaniu jestem jednak trochę mądrzejsza, a to zawsze plus. Powiedzieć, że ludzie to najgorsze potwory na świecie, to nic nie powiedzieć...
Mam z tą książką chyba tylko jeden problem - nienawidzę jej głównego bohatera. Ajm not sori.
"Nie obwiniaj swojej ammy. To dobra kobieta. Tylko nie pasowaliśmy do siebie. Nigdy nie powinno wiązać się z kimś, kto nie śmieje się z twoich żartów."
Ależ to było... dziwne. Złe czy dobre? Trudno ocenić, ale dziwne na pewno. A ja lubię, jak coś jest dziwne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo polityki, dużo magii, jeszcze więcej okrucieństwa. Bohater próbujący rozwiązać zagadkę swojej śmierci i beznadzieja wylewająca się niemal z każdej strony. Ale gdzieś w tym wszystkim jest też jakiś czarny humor, są jakieś promyczki nadziei. No i sama historia...