rozwińzwiń

Conan z Cymerii - Tom 1

Okładka książki Conan z Cymerii - Tom 1 autora Pierre Alary, Vincent Brugeas, Mathieu Gabella, Anthony Jean, Jean David Morvan, Ronan Toulhoat, 9788395868702
Okładka książki Conan z Cymerii - Tom 1
Jean David MorvanVincent Brugeas Wydawnictwo: Wydawnictwo Labrum Cykl: Conan z Cymerii - Wydanie Zbiorcze (tom 1) komiksy
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Conan z Cymerii - Wydanie Zbiorcze (tom 1)
Data wydania:
2021-12-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-12-10
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395868702
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Conan z Cymerii - Tom 1 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Conan z Cymerii - Tom 1

Średnia ocen
7,6 / 10
28 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Conan z Cymerii - Tom 1

Sortuj:
avatar
11
8

Na półkach:

Conan to legenda. Każdy kto lubi fantastykę powinien go znać. Pierwsza część jest trochę prosta, ale dalej jest więcej złożonych spraw. Lubię go bardzo mimo że stary.

Conan to legenda. Każdy kto lubi fantastykę powinien go znać. Pierwsza część jest trochę prosta, ale dalej jest więcej złożonych spraw. Lubię go bardzo mimo że stary.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
673
86

Na półkach: ,

Fun

Fun

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1035
764

Na półkach: , , ,

Po pierwszym epizodzie w zbiorczym wydaniu komiksu Conan z Cymerii trudno było się nie zrazić. ALE drugi epizod jest dobry, a trzeci bardzo dobry. Ogólnie więc jestem zadowolona. Ten tom to świetna rozrywka i do tego mega fajnie wydana.

Postać Conana znam od dawna. Jeszcze w szkole średniej zaczytywałam się w opowiadaniach Howarda. Uwielbiałam prostotę, odwagę i bezkompromisowość tego bohatera. To takie typowe przygodówki, sporo się dzieje. Cymeryjczyk trafia w różne światy, także pełne demonów i magii, a więc jest wszystko to, co lubię.

⚔️ Dobrze napisane przygody

Howard umie w opisywanie relacji damsko-męskich bez zbytniego patosu. Belit, z pierwszego epizodu w tym komiksie, a szóstego opowiadania, jest silną kobieta, która wie, czego chce i wie czego potrzebuje. Z Conanem łączy ją pożądanie, a nie romantyczne uniesienia. Bandytka choć pragnie bogactwa, to nie w zupełnym zaślepieniu.

I to właśnie mi najbardziej przeszkadzało w pierwszym epizodzie obrazującym opowiadanie pt. Królowa Czarnego Wybrzeża. Scenariusz napisał Jean-David Morvan i jego interpretacja tej postaci jest specyficzna, sprzeczna z tym, co napisałam wyżej. Belit, silna i niezależna kobieta przedstawiona jest płytko i stereotypowo. Lekceważy niebezpieczeństwa, oraz na sam widok Conana miękną jej nogi i poddaje się mu bezwzględnie. Jest też zresztą kilka innych nadinterpretacji. (Nie mówiąc już, że rysunki Pierra Alaryego także mi się nie podobały, uważam, że są niechlujne).

Aż sięgnęłam jeszcze raz po opowiadanie, żeby przypomnieć sobie, czy u Howarda też taka jest. Nie jest. Po przeczytaniu absolutnie nie zgadzam się z wizją autorów tego komiksu. Wkurzyła mnie. Ale cóż… Na szczęście nie poddałam się i dobrze, bo okazało się, że drugi epizod na podstawie opowiadania Czarny Kolos zrobili inni ludzie.

⚔️ Czarny Kolos i Za Czarną rzeką

Vincent Brugeas i Ronan Toulhoat zdecydowali się sięgnąć po opowiadanie Czarny Kolos. Rysunki są zupełnie inne, ale i Conan i jego towarzysze są inni. Tu bohaterka jest księżniczką Shevatas – świata wzorowanego na starożytnym Egipcie. Jest kobieca, ale nie żałosna, jak w epizodzie poprzednim. Ale nieważne, bo tu Conan jest krwawy, taki jaki powinien być. Latają odcięte kończyny i wyprute flaki. Rysunki mi się podobały. To ciekawa przygoda.

Trzecia zaś historia, Za Czarną rzeką, to coś zupełnie innego. Nie ma tu słabych, ani silnych kobiet, w ogóle właściwie ich nie ma. Conan jest osadzony w świecie przypominającym XV albo XVI wiek, w Ameryce niedługo po “odkryciu”. Klimat jest bardzo amerykański, chociaż Howard jako wrogów wykorzystuje plemiona Piktów, które historycznie zamieszkiwały Brytanię.

⚔️ Coś więcej niż komiks

Żeby wyjaśnić konteksty wszystkich historii, wydawcy zdecydowali się dodać także krótkie artykuły z omówieniem. Te teksty nadają głębszego znaczenia nie tylko samym epizodom, ale także okolicznościom, w którym Howard je wydawał. W latach trzydziestych XX wieku fantastyczne historie w tym stylu dopiero zyskiwały popularność.

Stąd też wiem, że celem Howarda w Za Czarną rzeką było właśnie oddanie czasów i sytuacji społecznej pierwszych Europejczyków osaczonych przez dzikie plemiona Indian. Autor dodał do tego jeszcze czarownika władającego potężną magią przywołującą demony. Ten epizod jest jeszcze bardziej krwawy i jeszcze lepiej narysowany. Mathieu Gabella i Anthony Jean zrobili dobrą robotę.

W całości Conan z Cymerii jest świetny. Ciekawa postać wojownika – barbarzyńcy oraz dodatkowe materiały w postaci pogłębiających tekstów oraz galerii innych rysowników zapewniły mi parę godzin świetnej rozrywki.

Po pierwszym epizodzie w zbiorczym wydaniu komiksu Conan z Cymerii trudno było się nie zrazić. ALE drugi epizod jest dobry, a trzeci bardzo dobry. Ogólnie więc jestem zadowolona. Ten tom to świetna rozrywka i do tego mega fajnie wydana.

Postać Conana znam od dawna. Jeszcze w szkole średniej zaczytywałam się w opowiadaniach Howarda. Uwielbiałam prostotę, odwagę i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
386
231

Na półkach:

Robota wydawnicza na plus: ogromny format, jakość druku i papieru (no, niedociągnięciem jest drukowanie map Ery Hyboryjskiej z francuskimi nazwami; dlaczego mapy nie są spolszczone?).

Conan - wiadomo, mam duży sentyment do tej postaci i dlatego kupiłem tę serię.

Rysunki... W każdym tomie są 3 opowiadania i każde ilustrowane przez kogo innego. To jest fajne zobaczyć różne wizje, prace różnych autorów. Ale... żadna z nich, żadna z tych wizji zupełnie mnie nie przekonuje. To wszystko jest takie... frauncuskie :-) Lubię Asterixa, Lucky Lucke"a, Thorgala, ale Conan na zawsze pozostanie dla mnie Conanem w wersjach, które widzimy w serii wydanej przez Hachette. Tutaj zaś mamy - jeśli idzie o rysunki - nie Conana, ale francuskie wariacje nt Conana. (Przynajmniej w żadnej z tych wizji Conan nie jest jeszcze czarnoskórym, ani kobietą...)

Robota wydawnicza na plus: ogromny format, jakość druku i papieru (no, niedociągnięciem jest drukowanie map Ery Hyboryjskiej z francuskimi nazwami; dlaczego mapy nie są spolszczone?).

Conan - wiadomo, mam duży sentyment do tej postaci i dlatego kupiłem tę serię.

Rysunki... W każdym tomie są 3 opowiadania i każde ilustrowane przez kogo innego. To jest fajne zobaczyć różne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
168
164

Na półkach:

Tom zawiera trzy historie. Pierwsza rozczarowała mnie bardzo dziecinnymi rysunkami, ale już kolejne dwie nadrobiły początkowe rozczarowanie z nawiązką. Co mi się podoba to fakt, że ta wersja Conana pokazuje nam w formie komiksu pierwotną, niezmienioną fabularnie prozę o tym bohaterze, autorstwa Roberta Howarda z lat 30. XX wieku. Dodatkowo, po każdej historii jest część opisowa, prezentująca kontekst jej stworzenia oraz ciekawostki i różne smaczki. Wydanie tomu stoi na bardzo wysokim poziomie. Osobiście wcześniej nie miałem doświadczenia z komiksem o Conanie i wydaje mi się, że wybranie tej serii było dobrym wyborem - zamierzam uzbierać wszystkie części.

Tom zawiera trzy historie. Pierwsza rozczarowała mnie bardzo dziecinnymi rysunkami, ale już kolejne dwie nadrobiły początkowe rozczarowanie z nawiązką. Co mi się podoba to fakt, że ta wersja Conana pokazuje nam w formie komiksu pierwotną, niezmienioną fabularnie prozę o tym bohaterze, autorstwa Roberta Howarda z lat 30. XX wieku. Dodatkowo, po każdej historii jest część...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
102
28

Na półkach:

Całkiem dobrze stworzona historia. Fajnie, że i ten Conan zawitał do Polski uzupełniając tym samym coraz bogatsze uniwersum. Po kilku publikacjach z TM-Semic, kilku Egmontach i Hachete, te komiksy dołączają do kolekcji!

Całkiem dobrze stworzona historia. Fajnie, że i ten Conan zawitał do Polski uzupełniając tym samym coraz bogatsze uniwersum. Po kilku publikacjach z TM-Semic, kilku Egmontach i Hachete, te komiksy dołączają do kolekcji!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1481
1229

Na półkach:

Conan to absolutna ikona popkultury. Także na polskim rynku wydawniczym opowieści z tym słynnym barbarzyńcą w roli głównej ukazało się do tej pory naprawdę wiele. Były to zarówno książki (kolejne wznowienia oryginalnych tekstów Roberta E. Howarda oraz legendarna już „Czarna seria”),jak i komiksy (kolekcja Hachette, kilka serii od Egmontu),że nie wspomnę o filmach fabularnych czy różnych grach ( video oraz tych bez prądu). Teraz otrzymujemy kolejną interpretację i śmiało można powiedzieć, że jest to wydanie wyjątkowe, stanowi bowiem prawdziwy powrót do źródeł.

W tej serii, opartej na oryginalnej prozie Roberta E. Howarda, Conan ma pełne ręce roboty. Barbarzyńca z dalekiej Cymerii w towarzystwie tajemniczej kobiety sieje postrach na morzach, następnie musi objąć dowodzenie nad wielką armią i chronić księżniczkę przez złowrogim czarnoksiężnikiem, a w końcu bierze udział w walkach z tajemniczymi Piktami w dzikich, leśnych ostępach.

Kiedy na rynku wydawniczym ukazuje się coraz więcej komiksów z Conanem w roli głównej, najmniej spodziewaną rzeczą jest chyba absolutny powrót do korzeni. Taki pomysł mieli twórcy albumu „Conan z Cymerii”, który zawiera ni mniej, ni więcej tylko komiksowe adaptacje najsłynniejszych opowiadań Roberta E. Howarda. To świetna okazja do wnikliwego przyjrzenia się postaci Conana niezniekształconej dopiskami kontynuatorów literackiej spuścizny amerykańskiego pisarza.

Jaki zatem jest tu Conan? Od bardziej nowoczesnych interpretacji różni go fakt, że scenarzyści nie przedstawiają go jako postaci zbliżonej do superbohatera. Owszem, jest nieustraszony, ale na pewno nie cechuje go żadnego rodzaju wszechmoc. Co prawda niektórym przeciwnikom może się wydawać kimś, kogo nie da się pokonać, ale nie bierze się to z nadprzyrodzonych mocy jest to jedynie konsekwencja nieustępliwości Cymeryjczyka, jego żelaznej, nieugiętej woli i godnej podziwu odwagi. Twardy bohater na trudne czasy – takiego Conana wykreował Howard przed laty, taki Conan wraca do łask dzisiaj.

Wiele głosów mówiących o Conanie wspomina o jego rzekomym seksizmie. I jakkolwiek jest on nieokrzesanym barbarzyńcą, to zarówno w oryginalnych dziełach Howarda, jak i w omawianej tu komiksowej interpretacji tych opowiadań jego relacje z kobietami tylko pozornie mogą wyglądać przedmiotowo. Conan potrafi okazać im szacunek , ale muszą go najpierw zyskać. Ten silny mężczyzna, cechujący się niezłomnością i pewnością siebie, zwyczajnie przyciąga niewiasty i działa na nie elektryzująco. Nie ma w tym niczego kontrowersyjnego, co więcej, takie przedstawienie tych relacji jest w zasadzie naturalne, jeśli jednak działa to na kogoś jak płachta na byka, trudno – taka osoba nie ma czego tu szukać, Conan zwyczajnie nigdy nie stanie się kimś innym, niż jest. Co więcej, moment, w którym Cymeryjczyk zostałby zaprezentowany jako simp, byłby zwyczajnie końcem tej postaci.

Rysunki początkowo wydają się dość dziwne. Chodzi mi przede wszystkim o to, że Conan nie zawsze przypomina tu siebie. W dwóch opowieściach (na trzy) wygląda nieco inaczej, niż się do tego przyzwyczailiśmy. Jeśli jednak przyjmiemy ten stan rzeczy, szybko okazuje się, że artyści dobrze znają swój fach. Warto też wspomnieć o komentarzach zamieszczonych po każdym opowiadaniu. Na kilku stronach autorzy przybliżają nam historię kolejnych tekstów, co sprawia, że można spojrzeć na nie szerzej. Na koniec dodam jeszcze, że album naprawdę ładnie wydano. Twarda oprawa to już standard, ale lakier na okładce aż błyszczy, a duży format bardzo cieszy oko.

Mimo tego, że zawarte w „Conanie z Cymerii” historie wiernie przenoszą na język komiksu opowiadania publikowane oryginalnie prawie sto lat temu, w żadnym razie nie są archaiczne. To dobrze świadczy przede wszystkim o materiale źródłowym, ale jest też dowodem tego, że twórcom udało się oddać ich charakter na łamach pokrewnego, choć jednak innego medium. Lektura tego pięknie wydanego tomu była dla mnie czystą przyjemnością. Sądzę zresztą, że wszyscy fani klasycznego heroic fantasy spojrzą na sprawę w ten sposób i podobnie jak ja będą z niecierpliwością wypatrywać momentu ukazania się albumu numer dwa.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - http://zlapany.blogspot.com/2022/03/conan-z-cymerii-tom-1-recenzja.html
oraz na łamach serwisu Szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/5191727020849983

Conan to absolutna ikona popkultury. Także na polskim rynku wydawniczym opowieści z tym słynnym barbarzyńcą w roli głównej ukazało się do tej pory naprawdę wiele. Były to zarówno książki (kolejne wznowienia oryginalnych tekstów Roberta E. Howarda oraz legendarna już „Czarna seria”),jak i komiksy (kolekcja Hachette, kilka serii od Egmontu),że nie wspomnę o filmach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

48 użytkowników ma tytuł Conan z Cymerii - Tom 1 na półkach głównych
  • 31
  • 17
23 użytkowników ma tytuł Conan z Cymerii - Tom 1 na półkach dodatkowych
  • 10
  • 5
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Armada. Tom 6 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Ocena 7,3
Armada. Tom 6 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Okładka książki Navis Philippe Buchet, Jean David Morvan, José Luis Munuera
Ocena 6,8
Navis Philippe Buchet, Jean David Morvan, José Luis Munuera
Okładka książki Armada. Tom 5 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Ocena 7,1
Armada. Tom 5 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Okładka książki Armada. Tom 4 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Ocena 7,4
Armada. Tom 4 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Okładka książki McCurry. Nowy Jork, 11 września 2001 Jung Gi Kim, Jean David Morvan
Ocena 6,5
McCurry. Nowy Jork, 11 września 2001 Jung Gi Kim, Jean David Morvan
Okładka książki Książęta Demony. Malagate, zwany Potworem. Tom 2 Jean David Morvan, Paolo Traisci
Ocena 5,8
Książęta Demony. Malagate, zwany Potworem. Tom 2 Jean David Morvan, Paolo Traisci

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Do ostatniego Jerome Felix, Paul Gastine
Ocena 6,8
Do ostatniego Jerome Felix, Paul Gastine
Okładka książki Skorpion - wyd. zbiorcze tom 1 Stephen Desberg, Enrico Marini
Ocena 7,4
Skorpion - wyd. zbiorcze tom 1 Stephen Desberg, Enrico Marini
Okładka książki Opowieści z Mirmiłowa. Rozróby i romanse Piotr Bednarczyk, Mieczysław Fijał, Magdalena Kania, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur, Tomasz Leśniak, Tomasz Samojlik
Ocena 6,8
Opowieści z Mirmiłowa. Rozróby i romanse Piotr Bednarczyk, Mieczysław Fijał, Magdalena Kania, Sławomir Kiełbus, Maciej Kur, Tomasz Leśniak, Tomasz Samojlik
Okładka książki Bestia - tom 1 Frank Pé, Zidrou
Ocena 6,8
Bestia - tom 1 Frank Pé, Zidrou
Okładka książki Zdziczenie Denis Bajram, Thibaud De Rochebrune, Valerie Mangin
Ocena 6,6
Zdziczenie Denis Bajram, Thibaud De Rochebrune, Valerie Mangin

Cytaty z książki Conan z Cymerii - Tom 1

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Conan z Cymerii - Tom 1