rozwińzwiń

John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia

Okładka książki John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia autora Jordie Bellaire, Matias Bergara, Aaron Campbell, Tom Fowler, Simon Spurrier, Craig Taillefer, Marcio Takara, 9788328160682
Okładka książki John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia
Tom FowlerSimon Spurrier Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Sandman Uniwersum - Hellblazer (tom 1) Seria: Sandman Uniwersum komiksy
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Sandman Uniwersum - Hellblazer (tom 1)
Seria:
Sandman Uniwersum
Tytuł oryginału:
John Constantine: Hellblazer, Vol. 1: Marks of Woe
Data wydania:
2021-12-08
Data 1. wyd. pol.:
2021-12-08
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328160682
Tłumacz:
Paulina Braiter
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia

Średnia ocen
6,8 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia

avatar
547
196

Na półkach: ,

Sięgnąłem po latach po kolejna serie wydana w ramach Sandman Universe, nieudanej proby podjetej przez komiksowego wydawniczego molocha przywrócenia do zycia magii komiksowej rodem z wydawnictwa Vertigo lat dziewięćdziesiątych. Powraca po latach klasyczny wydawaloby sie bohater, John Constantine, Hellblazer. Ale to nie on już. To jakaś sztuczna ugrzeczniona wersja komiksu sporządzona wg tego przepisu, który wydawca superbohaterszczyzny DC stosuje do wydawniczego komiksowego mainstreamu. Nie ma tu duszy, nie ma ani mroku ani społecznego komentarza,, ktore kiedyś były siłą, znakiem rozpoznawczym serii. Jest za to nagle mnóstwo magicznych artefaktów, zaklęć i tym podobnych pierdół. Rozczarowanie. Ledwo doczytałem, tak mnie zasmuciło widoczny brak jakości w opowiesci o jednym z moich ulubionych bohaterów sprzed lat.

Sięgnąłem po latach po kolejna serie wydana w ramach Sandman Universe, nieudanej proby podjetej przez komiksowego wydawniczego molocha przywrócenia do zycia magii komiksowej rodem z wydawnictwa Vertigo lat dziewięćdziesiątych. Powraca po latach klasyczny wydawaloby sie bohater, John Constantine, Hellblazer. Ale to nie on już. To jakaś sztuczna ugrzeczniona wersja komiksu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
667
512

Na półkach:

"W górze ognisty narwal wali w archanioła tak mocno, że obydwaj eksplodują, a moja kurewska ręka nie chce przestać się trząść."

➡️John jest zgorzkniałym, niestroniącym od kielicha i jarającym non stop szlugasy egzorcystą (z braku lepszego słowa to się nada). Jego życie to jedno wielkie pasmo:
- porażek
- spotkań z demonami
- wygranych potyczek
- przegranych potyczek
- kolejnych dupeczek wpadających przy okazji
- wyjaranych paczek szlugów
- chlania i leczenia kaca
- ironicznych przygadywanek
➡️Tak, czyż można sobie wyobrazić lepszego bohatera?! Ja bym powiedział, że nie można. Taki Marlowe pośród demonów, który idzie, gdzie go nie posieją, wdaje się w rozróby, z których wychodzi z obitym ryjem (tak duchowo jak fizycznie) i którego dobrze mieć po swojej stronie, jak coś nadprzyrodzonego zacznie się Wam dobierać do dupy!
➡️Tego gościa trzeba brać z całym dobrodziejstwem inwentarza, inaczej się nie da. On będzie kłamał, oszukiwał, ślizgał się po łbach, ściemniał na potęgę ALE tylko ON JEDEN jest w stanie pomóc Wam, kiedy jakieś supernaturalne nie wiadomo co dobierze Wam się do tyłka.
"Ostateczna magiczna wojna naszych czasów!"
➡️Facet nie ma złudzeń. Facet nie ma przyszłości, a mimo tego seria jego przygód to jedna z dłuższych serii na tym łez padole i maczali w niej paluchy baaardzo znani scenarzyści i rysownicy.
➡️Jak wspomniałem to jest nasz pierwszy kontakt (pominąwszy film z Keanu Reeves'em, całkiem fajny) i ten komiks rzutuje na całe moje przyszłe postrzeganie tego gościa. Ten komiks zadecyduje o tym, czy chcę tę znajomość pociągnąć dalej. A już teraz Wam mówie - chcę i to bardzo chcę!
➡️Czytało się to znakomicie! Sarkazm Johna, jego dowcipasy, jego czarny humor (no opowieść o psychofanie Johna mnie zabiła 😂) i niesamowita witalność przykryta wieczną depresją i malkontenctwem urzekła mnie momentalnie! Ten gość to bohater idealny! Wiecznie przegrany, wiecznie poszukujący, wpadający z deszczu pod rynnę i jak śliwka w kompot.
➡️Kolejne zeszyty zebrane w tym tomie były prawdziwą przyjemnością! Kolejne przygody wyrywały z butów! Nie wiem, nie znam się, nie czytałem pozostałych runów, ale ten etap z życia Johna autentycznie mnie zachwycił. Co to oznacza? Ano to, że kolejne już wędrują do koszyka 😁
➡️A co z rysunkami? Rysowników było wielu. I ich rysunki są świetne, choć bardzo różne. Niektóre bardzo realistyczne, inne mistyczne, jeszcze inne radośnie komiksowe, niektóre pastelowe, inne mroczne i ponure, kolory jak z Rembrandta, a zaraz potem jak z dziecinnej malowanki, och, dostaniecie co chcecie, co lubicie, co Was rusza, jest bardzo rozmaicie ale bardzo dobrze!
➡️John nie ma złudzeń. John jest cynikiem. John wykorzystuje ludzi. Wrogów, przyjaciół, wszystkich. Byle tylko być skutecznym. Byle przegnać to piekielne pomiotło spowrotem do piekła. Żeby równowaga została zachowana. Aha, i John jest paranoikiem i schizofrenikiem. I co tam jeszcze chcecie.
"Zniszczona przez traumę osobowość schizoidalna. Agresywny psychopata cierpiący na idealnie przekonujące urojenia. Krótko mówiąc jebany psychol."
➡️Bywa bardzo gorzko i smutno i to też doceniam. Życie nie jest bajką. Życie Constantine'a tym bardziej nie. Wyrządza wiele złego przy okazji czynienia czegoś dobrego. I musi z tym żyć.
"To nie guz mnie zabił, John, to ty. Jesteś trucizną."
➡️John jest bardzo samotny. John przeżywa życie krzywdząc innych. Separuje się od ludzi. Jest osobą wyautowaną, outsiderem w obu światach.
"Ludzie przychodzą i odchodzą. To nic nowego. Straciłem więcej bliskich osób, niż mogę zliczyć... A za śmierć większości odpowiadam tylko ja."
➡️Jest jeszcze coś - w tych wszystkich demonicznych opowieściach jest nieuchwytny, ale bardzo wyraźny klimat starych filmów noir, a to już okazało się dla mnie przysłowiową wisienką na torcie. Tak właśnie wyobrażam sobie znakomity horror i jak dotąd najbliżej tego był Brubaker w "Fatale". I w sumie dalej jest, ale klimacik w tym tomie przygód Johna jest bardzo smakowity.
➡️Moi Drodzy, pierwsze starcie z Hellblazerem uważam za wyjątkowo udane i zapewniam Was, że nie będzie ostatnie. Spodziewajcie się kolejnych tomów, kolejnych recenzji i mam nadzieję kolejnych zachwytów. Dostaniecie tu świetny aczkolwiek mocno zakręcony horror, znakomitą historię pełną twistów, mega wyrazistego bohatera, świetnych demonicznych adwersarzy i ogólnie rzecz biorąc jazdę bez trzymanki!
➡️A póki co ten tom dostaje ode mnie 9/10 i K-UZJ (Komiksowy Uncelkowy Znak Jakości). Bawiłem się po prostu znakomicie!
"Łatwo wszystko zracjonalizować. Łatwo wmawiać sobie, że załatwiłem to tak tylko dlatego...dlatego że, słuchajcie, stawką był cały pierdzielony świat. Ale... robiłem gorsze rzeczy z mniej ważnych powodów."

"W górze ognisty narwal wali w archanioła tak mocno, że obydwaj eksplodują, a moja kurewska ręka nie chce przestać się trząść."

➡️John jest zgorzkniałym, niestroniącym od kielicha i jarającym non stop szlugasy egzorcystą (z braku lepszego słowa to się nada). Jego życie to jedno wielkie pasmo:
- porażek
- spotkań z demonami
- wygranych potyczek
- przegranych potyczek
-...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4168
2158

Na półkach:

Hellblazer, to seria która ukazywała się od 1988 roku. Wyszło tych tomów „parę”, żeby nie powiedzieć wiele, jednak album „John Constantine. Hellblazer. Znak cierpienia”, różni się trochę od tego do czego się przyzwyczailiśmy.

O albumie możemy przeczytać, że:
Pierwszy tom kolejnej z opowieści rozgrywającej się w stworzonym przez słynnego Neila Gaimana uniwersum Sandmana. Tym razem głównym bohaterem jest największy komiksowy mag Anglii – John Constantine! Podobno John nie żyje... Owszem, przez jakiś czas był poza naszym wymiarem życia, ale jakaś siła wyrwała go z chaosu apokaliptycznych wersji przyszłości, aby powrócił na ulice Londynu, gdzie przerażające istoty rozdzierają na strzępy miejscowych gangsterów. Ich szef chce zatrudnić Constantine'a, aby zlikwidował mroczne zagrożenie. Szybko okazuje się, że zwyczajne egzorcyzmy nie wystarczają. Co więcej, sprawa ginących bandytów jest tylko zapowiedzią nadciągającego wielkiego niebezpieczeństwa...

Kolejna odsłona Hellblazera to komiks inny niż poprzednie. Bardziej ułagodzony, spokojniejszy, skupiony na fantastyce a nie czymś ponad. Nadal jednak czyta się go nieźle. Jest tu akcja jednak zamiast mroku więcej tu magii. Bliżej całości do Sandmana, tym bardziej ze głębia i satyra porzucone zostały na rzecz fantastyki. Graficznie rzecz wypada lepiej niż fabularnie ale bardziej to dodatek dla fanów uniwersum Gaimana niż Hellblazera.

Hellblazer, to seria która ukazywała się od 1988 roku. Wyszło tych tomów „parę”, żeby nie powiedzieć wiele, jednak album „John Constantine. Hellblazer. Znak cierpienia”, różni się trochę od tego do czego się przyzwyczailiśmy.

O albumie możemy przeczytać, że:
Pierwszy tom kolejnej z opowieści rozgrywającej się w stworzonym przez słynnego Neila Gaimana uniwersum Sandmana....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

98 użytkowników ma tytuł John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia na półkach głównych
  • 58
  • 40
52 użytkowników ma tytuł John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia na półkach dodatkowych
  • 25
  • 10
  • 6
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia

Inne książki autora

Okładka książki Lodówka pełna głów Tom Fowler, Rio Youers
Ocena 6,7
Lodówka pełna głów Tom Fowler, Rio Youers
Okładka książki Księgi magii, tom 3: Rozważanie możliwości David Barnett, Tom Fowler, Kat Howard, Craig Taillefer
Ocena 6,3
Księgi magii, tom 3: Rozważanie możliwości David Barnett, Tom Fowler, Kat Howard, Craig Taillefer
Okładka książki Księgi magii, tom 2: Drugie quarto Jordan Boyd, Brian Churilla, Tom Fowler, Neil Gaiman, Kat Howard, Craig Taillefer
Ocena 6,1
Księgi magii, tom 2: Drugie quarto Jordan Boyd, Brian Churilla, Tom Fowler, Neil Gaiman, Kat Howard, Craig Taillefer
Okładka książki Rick i Morty. Tom 3 CJ Cannon, Marc Ellerby, Tom Fowler, Pamela Ribon
Ocena 7,2
Rick i Morty. Tom 3 CJ Cannon, Marc Ellerby, Tom Fowler, Pamela Ribon
Okładka książki Doom Patrol Volume 2: Nada Laura Allred, Mike Allred, Tamra Bonvillain, Nick Derington, Tom Fowler, Dan McDaid, Gerard Way
Ocena 7,0
Doom Patrol Volume 2: Nada Laura Allred, Mike Allred, Tamra Bonvillain, Nick Derington, Tom Fowler, Dan McDaid, Gerard Way
Okładka książki The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa, cz.1 Stefano Caselli, Tom Fowler, Minck Oosterveer, Humberto Ramos, Rick Remender, Dan Slott, Fred Van Lente
Ocena 6,7
The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa, cz.1 Stefano Caselli, Tom Fowler, Minck Oosterveer, Humberto Ramos, Rick Remender, Dan Slott, Fred Van Lente

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Hellblazer. Garth Ennis 1 Steve Dillon, Garth Ennis, Mike Hoffman, Malcolm Jones III, David Lloyd, Mark McKenna, Mark Pennington, Will Simpson, Tom Sutton, Stan Woch, Tom Ziuko
Ocena 7,5
Hellblazer. Garth Ennis 1 Steve Dillon, Garth Ennis, Mike Hoffman, Malcolm Jones III, David Lloyd, Mark McKenna, Mark Pennington, Will Simpson, Tom Sutton, Stan Woch, Tom Ziuko
Okładka książki Hellblazer. Wzlot i upadek Darick Robertson, Diego Rodriguez, Tom Taylor
Ocena 6,6
Hellblazer. Wzlot i upadek Darick Robertson, Diego Rodriguez, Tom Taylor
Okładka książki Daphne Byrne Kelley Jones, Laura Marks
Ocena 5,8
Daphne Byrne Kelley Jones, Laura Marks
Okładka książki Batman: Imposter Andrea Sorrentino, Mattson Tomlin
Ocena 7,2
Batman: Imposter Andrea Sorrentino, Mattson Tomlin
Okładka książki Hellblazer. Garth Ennis 3 Glyn Dillon, Steve Dillon, Garth Ennis, William Simpson, Peter Snejbjerg
Ocena 7,4
Hellblazer. Garth Ennis 3 Glyn Dillon, Steve Dillon, Garth Ennis, William Simpson, Peter Snejbjerg
Okładka książki Animal Man. Omnibus Brian Bolland, Tom Grummett, Doug Hazlewood, Grant Morrison, Chas Truog
Ocena 8,1
Animal Man. Omnibus Brian Bolland, Tom Grummett, Doug Hazlewood, Grant Morrison, Chas Truog
Okładka książki Lucyfer. Tom 1 Mike Carey, Peter Gross, Scott Hampton, Ryan Kelly, Dean Ormston, Warren Pleece, Chris Weston
Ocena 7,7
Lucyfer. Tom 1 Mike Carey, Peter Gross, Scott Hampton, Ryan Kelly, Dean Ormston, Warren Pleece, Chris Weston

Cytaty z książki John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki John Constantine. Hellblazer, tom 1: Znak cierpienia