
Publicystyka
7
Ukraina. Książki popularne u sąsiadów zza Sanu
Druga część wędrówek po świecie w poszukiwaniu tego, co się czyta. Pewnie, najlepiej i najciekawiej byłoby wybrać się w taką wędrówkę,...

Intrygujący retro kryminał z Poznaniem początku XX wieku w tle. Wyraziści bohaterowie, płynna i dynamiczna akcja oraz wyjątkowy klimat świata przedstawionego.
"Świetnie skonstruowana intryga kryminalna i wciągająca akcja. A przy tym jeszcze doskonale wykreowany obraz Poznania początku XX wieku. To wszystko sprawia, że od tej książki nie sposób się oderwać." Polecam. Ryszard Ćwirlej
OPINIE i DYSKUSJE o książce Hotel Wielkie Prusy
Książka bardzo chaotyczna, w trakcie czytania można się pogubić, kto, co, jak, dlaczego, choć na koniec wszystko samo się rozwiązuje w cudowny sposób. Za dużo też wątków, przez co ciężko powiedzieć, o czym jest ta książka.
Książka bardzo chaotyczna, w trakcie czytania można się pogubić, kto, co, jak, dlaczego, choć na koniec wszystko samo się rozwiązuje w cudowny sposób. Za dużo też wątków, przez co ciężko powiedzieć, o czym jest ta książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUkraiński kryminał retro sprzed pierwszej wojny światowej. Akcja skacze pomiędzy Lwowem i Berlinem, by osiąść w Poznaniu.
Powieść jest napisana sprawnie, ale mało wiarygodnie. Sporo przerysowań a opisy półświatka to już raczej fantasy a nie kryminał.
Główny bohater, jedyny rusiński oficer lwowskiej policji, to w porównaniu z Sherlockiem Holmesem czy Herculesem Poirot geniusz spostrzegawczości i dedukcji, a przy tym macho, Casanova i bokser, mimo średniego wieku.
Plus to pomysłowość i "bogactwo" ciągle zmieniającejsię akcji, gdzie trup się ściele, wybuchają pożary, walczą że sobą i zdradzają swój kraj oraz partnerów bądź małżonków, którzy i tak im to wspaniałomyślnie wybaczają.
Minusem są też błędy historyczne. W 1905 nie było jeszcze komunistów. Lenin i reszta działali jako jedno skrzydło (bolszewickie) Socjaldemokratycznej Partii Rosji. Nie znano także wówczas pojęcia "robot", które wymyślił Karel Capek w okresie międzywojennym. No i Polak z Rusinem (Ukraińcem) nie nazywaliby między sobą Lwowa Lembergiem a Poznania - Posenem.
Wisienką na torcie jest postać pułkownika Redla, postaci historycznej, znanej m.in. z filmu pod tym samym tytułem w reżyserii Istvana Szabo z Klausem Marią Brandauerem w głównej roli oraz postać niemieckiego polityka socjaldemokratycznego Friedricha Eberta.
Można przeczytać, ale nic nadzwyczajnego.
Ukraiński kryminał retro sprzed pierwszej wojny światowej. Akcja skacze pomiędzy Lwowem i Berlinem, by osiąść w Poznaniu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść jest napisana sprawnie, ale mało wiarygodnie. Sporo przerysowań a opisy półświatka to już raczej fantasy a nie kryminał.
Główny bohater, jedyny rusiński oficer lwowskiej policji, to w porównaniu z Sherlockiem Holmesem czy Herculesem Poirot...
Trochę przekombinowana i wolę kryminały retro w bardziej eleganckim stylu Christie czy Conan Doyle.
Trochę przekombinowana i wolę kryminały retro w bardziej eleganckim stylu Christie czy Conan Doyle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to27/180/2022
Wyzwanie LC marzec 2022 – Wschodnia Europa
Podobno kryminał retro. Moim zdaniem, wysyp trupów jeszcze nie świadczy o kryminale. Zdecydowanie na pierwszym planie mamy wątek wywiadu i kontrwywiadu. Oczywiście, zabójca też się przy okazji odnajduje, ale nie to jest głównym motywem powieści. No i większość akcji dzieje się w Poznaniu, a to dla mnie plus.
Klimat tai trochę jak u Krajewskiego: może przez Lwów, może przez początek XX wieku, a może przez te speluny i walki bokserów?
27/180/2022
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyzwanie LC marzec 2022 – Wschodnia Europa
Podobno kryminał retro. Moim zdaniem, wysyp trupów jeszcze nie świadczy o kryminale. Zdecydowanie na pierwszym planie mamy wątek wywiadu i kontrwywiadu. Oczywiście, zabójca też się przy okazji odnajduje, ale nie to jest głównym motywem powieści. No i większość akcji dzieje się w Poznaniu, a to dla mnie plus.
Klimat...
Pomiędzy Eberhardem Mockiem, a Sherlockiem Holmesem.
Zacznijmy jednak od początku: nieco myląca reklama, bo Poznań, owszem, jest (i to wcale nie na marginesie),ale nie tylko. Jest jeszcze Berlin i (co zrozumiałe i w pełni uzasadnione) Lwów. I te trzy miasta funkcjonują na równych prawach. Nie ujmuje to bynajmniej uroku powieści, a odwrotnie - sprawia, że jest jeszcze bardziej intrygująca. Dobrze skontruowana intryga kryminalna (nic się nie rwie, nic nie wyskakuje jak królik z kapelusza). Spory nacisk na zdarzeniowość (co można zauważyć choćby w sporej ilości dialogów - treściwych, skondensowanych, wyraźnie "popychających" akcję). Postać detektywa skonstruowana według klasycznego kanonu powieści detektywistycznej (z obowiązkową dominacją postaci detektywa działającego mniej lub bardziej oficjalnie jako przedstawiciel prawa) i będącego (moim zdaniem) dość udanym połaczeniem Eberharda Mocka i Sherlocka Holmesa (aczkolwiek ten ostatni w wersji trochę okrojonej - proces dedukcji nie jest nadmiernie wyeksponowany). Niestety, Wistowicz jest nieco mdły prywatnie. Niby (jak każdy szanująca się postać detektywa) jest niespełniony (a nawet miejscami wydaje się nieszczęśliwy) w życiu osobistym, ale jednocześnie (biorąc pod uwagę jego uległość w stosunku do kobiet) wydaje się, że trochę na własne życzenie. No i tu dochodzimy do postaci kobiecych, niestety, boleśnie przewidywalnych i potraktowanych głównie jako wdzięczne ozdobniki. Jest to pewnym zaskoczeniem, bo niektórym z nich autor najpierw poświęca dość sporo miejsca i należałoby oczekiwać, że obrazy tych postaci rozwinie i bardziej włączy w intrygę. Niestety, albo znienacka je chowa, albo każe wyskoczyć jak diabeł z pudełka w tej samej, co poprzednio, odsłonie. No, ale to właściwie jedyne uchybienie, bo powieść czyta się naprawdę dobrze (wiecie, to jest taka rzecz z gatunku: "do połknięcia") i dostarcza sporo jakościowej rozrywki. Dodatkowym walorem jest umiejętnie wpleciona warstwa historyczna (zwłaszcza, jeśli mówić o mapowaniu przestrzeni miejskiej - pojawiają się detale, które łatwo zidentyfikuje nie tylko mieszkaniec każdego z miast) - ani za dużo, ani za mało. Bez problemu można poczuć klimat początku wieku oraz specyfikę poszczególnych miejsc nawet bez głębokiej wiedzy przedmiotowej (a o to przecież w dobrej zabawie chodzi, prawda? Bo nie ma to jak poczuć woń cygara, albo smak gatunkowego alkoholu sączonego w zacisznym sekretnym gabinecie). Widać, że autor ma naprawdę spory potencjał i potrafi skutecznie "wessać" (w naszym przypadku głównie dzięki naprawdę rewelacyjnemu przekładowi Ryszarda Kupidury) czytelnika. Czytajcie, nie zawiedziecie się :)
Pomiędzy Eberhardem Mockiem, a Sherlockiem Holmesem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy jednak od początku: nieco myląca reklama, bo Poznań, owszem, jest (i to wcale nie na marginesie),ale nie tylko. Jest jeszcze Berlin i (co zrozumiałe i w pełni uzasadnione) Lwów. I te trzy miasta funkcjonują na równych prawach. Nie ujmuje to bynajmniej uroku powieści, a odwrotnie - sprawia, że jest jeszcze...
Intrygujący retro kryminał z Poznaniem początku XX wieku w tle. Wyraziści bohaterowie, płynna i dynamiczna akcja oraz wyjątkowy klimat świata przedstawionego. "Świetnie skonstruowana intryga kryminalna i wciągająca akcja. A przy tym jeszcze doskonale wykreowany obraz Poznania początku XX wieku. To wszystko sprawia, że od tej książki nie sposób się oderwać." Polecam. Ryszard Ćwirlej.
Tak prezentuje się opis książki, którą chciałem bardzo przeczytać. Jest bardzo dobra na długie wieczory. Ani razu, czytając tę książkę, nie czułem się nią przemęczony. Była nieprzewidywalna i intrygująca, pełna klimatu. Postać Adama Wistowicza bardzo zaskakuje czytelników swoim charakterem, że nie sposób się od niej oderwać. Z pewnością poleciłbym ją wielu znajomym. Historia Poznania zapowiadała się cudownie i taka była. Można się wciągnąć na dobre. Zapewne po książki autora, sięgnie jeszcze nie raz, ponieważ są po prostu jednym słowem "REWELACYJNA".
Oczekuję na kolejne książki autora :)
Intrygujący retro kryminał z Poznaniem początku XX wieku w tle. Wyraziści bohaterowie, płynna i dynamiczna akcja oraz wyjątkowy klimat świata przedstawionego. "Świetnie skonstruowana intryga kryminalna i wciągająca akcja. A przy tym jeszcze doskonale wykreowany obraz Poznania początku XX wieku. To wszystko sprawia, że od tej książki nie sposób się oderwać." Polecam. Ryszard...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli szukacie wyjątkowej i klimatycznej lektury na długie zimowe wieczory, ale nie tylko - ciekawej i niecodziennej opowieści, w której nie brakuje zaskakujących zwrotów, naprawdę szczególnie wyrazistych postaci, to książka idealna dla Was! Polecam, bardzo!
https://recenzje-agi-1.mozello.pl/aktualnosci/params/post/2512271/
Jeśli szukacie wyjątkowej i klimatycznej lektury na długie zimowe wieczory, ale nie tylko - ciekawej i niecodziennej opowieści, w której nie brakuje zaskakujących zwrotów, naprawdę szczególnie wyrazistych postaci, to książka idealna dla Was! Polecam, bardzo!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://recenzje-agi-1.mozello.pl/aktualnosci/params/post/2512271/