Rozmowy obrazów. Tom 2

- Kategoria:
- sztuka
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-01
- Liczba stron:
- 336
- Czas czytania
- 5 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788301214258
Rothko i Tycjan, Pollock i Tintoretto – co łączy tych artystów? Dla pierwszych ważna była wibrująca plama barwna i przenikające się kolory, dla drugich gwałtowny malarski gest. W drugim tomie Rozmów obrazów dzieła wybitnych twórców połączono ze sobą za sprawą artystycznych wyzwań, których się podejmowali, i środków wyrazu. Są to nie tylko kwestie koloru, światła i faktury, ale też perspektywa oraz optyczne i iluzjonistyczne triki. Zabawy polegające na oszukaniu widza, tak aby nie wiedział, gdzie kończy się świat realny, a gdzie zaczyna namalowany. Przedstawione są popisy artystycznej wirtuozerii wykonane za pomocą anamorfozy, a także próby namalowania niemożliwego, jak o odwzorowywaniu burzy napisał Pliniusz Starszy. Grażyna Bastek opowiada również o fenomenie fałszerstw dzieł sztuki i przedstawia trudne do wytłumaczenia mechanizmy powodujące, że cena obrazu może być wyższa od luksusowej rezydencji.
Kluczem doboru obrazów w pierwszym tomie były tematy, motywy i ich reinterpretacje, w drugim natomiast są to głównie środki malarskie oraz nurtujące artystów problemy z przestrzenią, iluzją, kolorem i światłem, a także namalowaniem niemożliwego. To jednak tylko arbitralny klucz, sposób na połączenie ze sobą dzieł powstałych w różnych ośrodkach lub w odległych od siebie epokach. W istocie bowiem tematu i sposobu jego wykonania nie da się rozdzielić. Emocje widza są budowane zarówno za pomocą tego, co jest przedstawione, jak i tego, jak to jest zrobione.
Zebrane w obu tomach eseje są zaproszeniem do samodzielnego patrzenia i gry skojarzeń. W historii sztuki nie ma jednej właściwej interpretacji poszczególnych dzieł. Jest tyle obrazów, ilu odbiorców. Sztuką należy się cieszyć niezależnie od posiadanej wiedzy. Wystarczy tylko mieć odwagę.
Kup Rozmowy obrazów. Tom 2 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rozmowy obrazów. Tom 2
Poznaj innych czytelników
535 użytkowników ma tytuł Rozmowy obrazów. Tom 2 na półkach głównych- Chcę przeczytać 415
- Przeczytane 111
- Teraz czytam 9
- Posiadam 23
- Sztuka 23
- Chcę w prezencie 7
- 2025 6
- Historia sztuki 5
- Audiobooki 3
- 2021 3


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rozmowy obrazów. Tom 2
„Rozmowy obrazów” są książką wyjątkową w swoim rodzaju. Każdy z rozdziałów jest w pewnym sensie rozmową dwóch dzieł sztuki. Dzięki temu zabiegowi i podejściu sprawia to, że niezależnie od tego, czy czytelnik jest laikiem, czy posiada już wiedzę z zakresu historii sztuki, każdy z przykładów może skłonić go do głębszych przemyśleń.
Oczywiście warto mieć na uwadze, że książka jest zbiorem esejów. Tematy bywają zarysowane, czasem lekko pogłębione, jednak często nie jest to szczegółowa analiza, choć nie określiłabym też tego podejścia, jako płytkiego. Taka forma okazuje się przyciągająca, ponieważ z pewnością zachęca do dalszej eksploracji i samodzielnego pogłębiania poruszanych wątków. Autorka przedstawia różnorodne przykłady, zwracając uwagę zarówno na legendy malarstwa, oddziaływanie współczesnej kultury, jak i na detale, takie jak sposób ukazywania emocji. Wszystko to łącznie z kontekstami ostatecznie sprowadza się do tego, jak różnie możemy my, jako odbiorcy, interpretować twórczość i poszczególne dzieła.
Książka Grażyny Bastek ukazuje głębię i mnogość historii sztuki. Praca artystów jest niezwykle różnorodna, czasem wzajemnie się inspirują, czasem uzupełniają, a niekiedy udaje im się odnaleźć własną, innowacyjną ścieżkę. Sztuka fascynuje i przyciąga, dlatego jej odkrywanie potrafi być niezwykle wciągające. Sama autorka już na początku książki pisze, że jest to „zaproszenie do samodzielnego patrzenia i gry skojarzeń”. Interpretacja sztuki odbywa się na wielu poziomach i z różnych perspektyw, co sprawia, że każdy może dostrzec coś zupełnie innego, a to samo w sobie jest ogromnie fascynujące.
„Rozmowy obrazów” są książką wyjątkową w swoim rodzaju. Każdy z rozdziałów jest w pewnym sensie rozmową dwóch dzieł sztuki. Dzięki temu zabiegowi i podejściu sprawia to, że niezależnie od tego, czy czytelnik jest laikiem, czy posiada już wiedzę z zakresu historii sztuki, każdy z przykładów może skłonić go do głębszych przemyśleń.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiście warto mieć na uwadze, że książka...
Przeczytałem wydanie dwutomowe. Zbiór felietonów o obrazach. Głównie starych mistrzów, chociaż o malarstwie współczesnym też tu jest całkiem sporo.
O każdym z zaprezentowanych obrazów można by z pewnością napisać książkę, więc pewien niedosyt jest, ale nie ma się też co obrażać na taką a nie inną koncepcję książki.
"Rozmowy obrazów" to pozycja ciekawa, ładnie wydana i ilustrowana. Dla osób mniej obeznanych z historią sztuki może być inspiracją dla dalszego zgłębiania tajników malarstwa.
W wydaniu dwutomowym trochę drażniących literówek i nieścisłości w datach. Co trochę dziwi, biorąc pod uwagę klasę autorki i renomę wydawcy. Dlatego przyznałem jedną gwiazdkę mniej.
Przeczytałem wydanie dwutomowe. Zbiór felietonów o obrazach. Głównie starych mistrzów, chociaż o malarstwie współczesnym też tu jest całkiem sporo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO każdym z zaprezentowanych obrazów można by z pewnością napisać książkę, więc pewien niedosyt jest, ale nie ma się też co obrażać na taką a nie inną koncepcję książki.
"Rozmowy obrazów" to pozycja ciekawa, ładnie wydana i...
Lubię książki o sztuce, więc było przyjemnie. Lektura ciekawa, ale osobiście wolę gawędy o obrazach pani Fabiani.
Lubię książki o sztuce, więc było przyjemnie. Lektura ciekawa, ale osobiście wolę gawędy o obrazach pani Fabiani.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka o obrazach. Choć dla mnie mistrzynią w opowiadaniu o sztuce i jej twórcach, pozostanie pani Bożena Fabiani.
Bardzo dobra książka o obrazach. Choć dla mnie mistrzynią w opowiadaniu o sztuce i jej twórcach, pozostanie pani Bożena Fabiani.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObrazy zestawione parami, aby pokazać jakąś cechę, jakiś temat. Niekiedy pary są nieoczywiste. Czytało się przyjemnie. Kolorowe ilustracje (to raczej obowiązkowe w książce o obrazach). Trochę literówek.
Obrazy zestawione parami, aby pokazać jakąś cechę, jakiś temat. Niekiedy pary są nieoczywiste. Czytało się przyjemnie. Kolorowe ilustracje (to raczej obowiązkowe w książce o obrazach). Trochę literówek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRok 2024 zakończyłam lekturą gatunku literackiego, który lubię najbardziej – esejami o sztuce. Uwielbiam dowiadywać się różnych ciekawostek o dziełach sztuki, epokach, w których powstały i o artystach. Jest to dla mnie zajęcie głęboko relaksujące, pozwalające przyglądać się jeszcze wnikliwiej reprodukcjom i niespiesznie cieszyć nimi oczy. To przeciwieństwo kompulsywnego scrollowania social mediów, na które niestety choruje większość z nas. Dlatego moim postanowieniem noworocznym jest ograniczenie czasu spędzanego na Instagramie. Teraz ogłaszam to przy świadkach, może łatwiej mi będzie go dotrzymać. Jednak do rzeczy.
Grażyna Bastek to historyczka sztuki i publicystka, która pracuje w Muzeum Narodowym w Warszawie i zajmuje się m.in. popularyzacją wiedzy o sztuce. „Rozmowy obrazów” czyta się bardzo przyjemnie, bo autorka ma lekkie pióro i dużą wiedzę, która jednak nie przytłacza czytelnika. Jest to przede wszystkim bardzo dobra pozycja dla osób, które dopiero zaczynają interesować się sztuką. Wiele zawartych tu informacji jest na poziomie podstawowym, ale znalazłam też kilka ciekawostek, które mnie zaskoczyły. Uważam, że pomysł, aby zestawiać ze sobą dzieła z różnych epok wg klucza podobnych tematów, motywów, albo funkcji, jest bardzo naturalny. Każdy, kto często odwiedza muzea i ogląda dużo reprodukcji, zaczyna myśleć w ten sposób i widzieć różne powiązania tak, jakby obrazy faktycznie rozmawiały ze sobą. Historia sztuki jest ciągłością, artyści zawsze inspirowali się wzajemnie i podziwiali jedni drugich, dlatego nie dziwi, że znajdujemy w obrazach te same motywy na przestrzeni epok. Autorka pomaga początkującym miłośnikom sztuki to dostrzec, a tym samym zachęca do zanurzania się w ten fascynujący świat coraz głębiej. Podoba mi się, że sama pozostaje trochę z boku nie przysłaniając sztuki swoją osobą i nie narzucając nikomu własnego gustu. Mam porównanie, bo właśnie czytam tom pierwszy „Malarstwa białego człowieka” W.Łysiaka, a to jest zupełnie inna bajka. Każdy, kto zna tego autora, wie o czym mówię. Przede mną drugi tom „Rozmów obrazów”, którymi zamierzam rozpocząć nowy rok. Przy okazji życzę wszystkim samych inspirujących, wartościowych i zapadających w pamięć lektur. W 2025r.
Rok 2024 zakończyłam lekturą gatunku literackiego, który lubię najbardziej – esejami o sztuce. Uwielbiam dowiadywać się różnych ciekawostek o dziełach sztuki, epokach, w których powstały i o artystach. Jest to dla mnie zajęcie głęboko relaksujące, pozwalające przyglądać się jeszcze wnikliwiej reprodukcjom i niespiesznie cieszyć nimi oczy. To przeciwieństwo kompulsywnego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ dużą przyjemnością przeczytałem, na pewno wkrótce "wjedzie" tom numer dwa. W pracy audiodeskryptora, także obrazów, wręcz niezbędna. Człowiek uświadamia sobie, jak niewiele wie.
Z dużą przyjemnością przeczytałem, na pewno wkrótce "wjedzie" tom numer dwa. W pracy audiodeskryptora, także obrazów, wręcz niezbędna. Człowiek uświadamia sobie, jak niewiele wie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze napisana. Świetnie się czyta. Jedyny minus, to brak ilustracji niektórych wspominanych w tekście obrazów, jak np. Narodziny Wenus.
Bardzo dobrze napisana. Świetnie się czyta. Jedyny minus, to brak ilustracji niektórych wspominanych w tekście obrazów, jak np. Narodziny Wenus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom jeszcze ciekawszy i mniej oczywisty od pierwszego. Czytając, wciąż wracałam na początek rozdziałów żeby zachłannie wypatrywać wszystkich detali, o których była mowa. I nieraz widziałam wszystko, nieraz absolutnie nic… Nie jest to wina książki ale raczej mojego „upośledzenia” wrażliwości, bo abstrakcje przychodzą mi z wielkim trudem. Nic nie widzę u Rothki; doceniam gigantyczny wysiłek alkoholowego tańca Pollocka wokół malowideł i chlastania po nich litrami farby, jednak – te dzieła nie prowadzą mnie do żadnego oświecenia. Tak też i pisuar pozostaje dla mnie tylko pisuarem a czarny kwadrat – kwadratem. No ale dobrze chociaż, że Picasso się wczytuje!
Drugi tom jeszcze ciekawszy i mniej oczywisty od pierwszego. Czytając, wciąż wracałam na początek rozdziałów żeby zachłannie wypatrywać wszystkich detali, o których była mowa. I nieraz widziałam wszystko, nieraz absolutnie nic… Nie jest to wina książki ale raczej mojego „upośledzenia” wrażliwości, bo abstrakcje przychodzą mi z wielkim trudem. Nic nie widzę u Rothki;...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ malarstwem jest według mnie podobnie jak z piłką nożną. Kiedy myślę : Sport, widzę piłeczkę kopaną, potem długo, długo nic i resztę sportów upchaną gdzieś na szarym końcu (nie żeby kibicować ale pierwsze skojarzenie zawsze idzie w tę stronę). Tak samo na dźwięk słowa: Sztuka, od razu przed oczami staje mi Malarstwo. I bardzo lubię książki, które, oprócz tłumaczenia kierunków, technik i kolejności etapów w historii, opowiadają coś więcej. Zaczarował mnie (z małymi zastrzeżeniami) Łysiak a tu również się nie zawiodłam. Trudno zresztą o zawód, kiedy zna się choć trochę radiowe gawędy Pani Doktor. To jak dotąd chyba najbardziej współczesna książka o malarstwie w mojej biblioteczce, więc pozwala na zaznajomienie się z najnowszymi odkryciami dotyczącymi obrazów, ich autorstwa, błędów w konserwacji, wreszcie interpretacji. Okazuje się, że historia sztuki nie samym Panofskim stoi! Książka absolutnie dla każdego, oczywiście z zastrzeżeniem , że należy do lektur popularyzatorskich a nie do specjalistycznych podręczników. Bardzo ciekawy pomysł zestawienia dwóch dzieł i poszukiwania w nich wspólnych części. Cudnie jest wiedzieć, że i współcześni artyści wciąż i wciąż czerpią pełnymi garściami od starych mistrzów, nawet jeśli inspiracje są na pierwszy rzut oka ledwie widoczne.
Z malarstwem jest według mnie podobnie jak z piłką nożną. Kiedy myślę : Sport, widzę piłeczkę kopaną, potem długo, długo nic i resztę sportów upchaną gdzieś na szarym końcu (nie żeby kibicować ale pierwsze skojarzenie zawsze idzie w tę stronę). Tak samo na dźwięk słowa: Sztuka, od razu przed oczami staje mi Malarstwo. I bardzo lubię książki, które, oprócz tłumaczenia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to