rozwińzwiń

Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto

Okładka książki Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto autora Grażyna Bastek, 9788301241209
Okładka książki Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto
Grażyna Bastek Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN sztuka
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
sztuka
Format:
papier
Data wydania:
2025-04-28
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788301241209
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Oceny książki Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto

Średnia ocen
7,7 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto

Sortuj:
avatar
817
558

Na półkach: ,

Zanim wziąłem „Warsztaty weneckie” Grażyny Bastek na czytelniczy warsztat, czyli w dłoń, zanim zasiadłem i się w niej (w książce, nie w autorce) zaczytałem i naprzyglądałem (bo ilustracji w bród, w tym w pionie, poziomie, a nawet w poprzek, a jeśli do tego dodać analizę przekrojów warstw malarskich obrazów to okazuje się, że mamy na czym wzrok zawieszać),sądziłem, że taki Tintoretto albo inny Tycjan kładli farby na płótno (tudzież w ostateczności na deskę) i malowali to, co im w duszy grało (albo co im zlecono),by w trymiga stworzyć dzieła wspaniałe, do podziwiania i zachwycania się po wieki wieków. A figa z makiem. Nic nie wiedziałem.

Wspaniała to książka, która łączy naukę z sztuką. Autorka tłumaczy, czym na przełomie XV i XVI wieku był proces malarski. To porywająca wyprawa nie tylko w głąb obrazu (dosłownie „płyniemy” poprzez jego warstwy),ale i na paletę oraz płaszczyznę, na której kładzie się farbę. Odwołując się do najnowszych metod badawczych i przeprowadzonych analiz Grażyna Bastek wyjaśnia, jak onegdaj malowano. Okazuje się, że nie było to zwykłe i lekkie „rzucenie” pigmentową pastą o wspomniane już płótno (Jackson Pollock by się umęczył) – przypominało raczej żmudny i dość wyczerpujący, a przede wszystkim długotrwały proces, ocierającą się niemal o metodę naukową analizę płaszczyzny (rozpoczynającą się od badania ułożenia splotów materiału czy „słojów” na desce, po odpowiednie rozmieszczenie przenikających się i nieprzeziernych barw),które ostatecznie miały zamanifestować się pięknem. W ten sposób wenecki warsztat malarski staje się czymś pomiędzy laboratorium, wizją szaleńca, katorżnika i geniusza. I jest to obraz wspaniały.

Autorka zmyślnie prowadzi nas niemal za rękę, pokazując poszczególne etapy pracy nad obrazem. Wyjaśnia podstawowe i te bardziej zaawansowane pojęcia (niech się chwalą ci, którzy wiedzą, czym jest vermilion a czym puncowanie, czym różni się podrysowanie od imprimitury i jak nazywał się kosztowny barwnik nabywany w Rzeczypospolitej),a na deser zaprasza na wyprawę w życiorysy i prace najsłynniejszych z weneckich mistrzów (nie zapominając o tych pochodzących z północy Europy, jak i wielkich twórców z Leonardo da Vinci na czele).

Znając już techniczne aspekty pracy Giorgione czy Belliniego miałem ochotę zagłębić się w wieloznaczeniowość ich dzieł, poznać ukryte za warstwami impastów sekrety – niestety książka kończy się tam, gdzie zaczyna zabawa w interpretację. Na szczęście mam w zanadrzu „Ilustrownik”, a przede wszystkim „Rozmowy obrazów” – obie autorstwa Grażyny Bastek. Jest więc dla mnie jeszcze jakaś nadzieja.
Polecam!

Zanim wziąłem „Warsztaty weneckie” Grażyny Bastek na czytelniczy warsztat, czyli w dłoń, zanim zasiadłem i się w niej (w książce, nie w autorce) zaczytałem i naprzyglądałem (bo ilustracji w bród, w tym w pionie, poziomie, a nawet w poprzek, a jeśli do tego dodać analizę przekrojów warstw malarskich obrazów to okazuje się, że mamy na czym wzrok zawieszać),sądziłem, że taki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
293
52

Na półkach: ,

Jeśli chodzi o książki popularnonaukowe o sztuce, to ta pozycja jest bliżej strony naukowej niż popularnej, ale mogą ją czytać nie tylko fachowcy. Jeśli ktoś już czytał np. „Ilustrownik” tej samej autorki to ma już wystarczający zasób wiedzy by z przyjemnością przeczytać i tą książkę (chociaż kilka rzeczy się powtarza między tymi dwoma pozycjami, ale nie jest to zarzut - może to posłużyć utrwaleniu wiedzy).

Autorka analizuje tu przede wszystkim stronę techniczną malarstwa weneckiego w kontekście sztuki reszty Włoch epoki renesansu i malarstwa północnej Europy (Niderlandy, Niemcy). Jak już wskazuje podtytuł – głównymi „bohaterami” są tu Giovanni Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto. Jak malowali, u kogo pobierali naukę, kim się inspirowali, jakimi materiałami się posługiwali, jak uzyskiwali dany kolor, wreszcie jaki mieli pomysł na „biznes” (celowo używam tego słowa, gdyż ówczesne warsztaty malarskie w dużym stopniu były małymi przedsiębiorstwami).

Otrzymujemy też trochę ciekawostek biograficznych. Atutem książki są też liczne reprodukcje, a niekiedy zdjęcia przekrojów warstw malarskich. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić – to liczne przypisy i cytaty podane w oryginale. Tylko nieliczne są przetłumaczone, a nie każdy zna włoski czy łacinę.

Jeśli chodzi o książki popularnonaukowe o sztuce, to ta pozycja jest bliżej strony naukowej niż popularnej, ale mogą ją czytać nie tylko fachowcy. Jeśli ktoś już czytał np. „Ilustrownik” tej samej autorki to ma już wystarczający zasób wiedzy by z przyjemnością przeczytać i tą książkę (chociaż kilka rzeczy się powtarza między tymi dwoma pozycjami, ale nie jest to zarzut -...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

125 użytkowników ma tytuł Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto na półkach głównych
  • 104
  • 17
  • 4
17 użytkowników ma tytuł Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto na półkach dodatkowych
  • 6
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto