Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto

- Kategoria:
- sztuka
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-04-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-01-01
- Liczba stron:
- 480
- Czas czytania
- 8 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788301241209
Synteza współczesnej wiedzy o technikach malarskich mistrzów weneckich
Dla badaczy technik malarskich sztuka Wenecjan to szczególnie ciekawe pole, a jednocześnie duże wyzwanie. Muszą się bowiem zmierzyć z wielowiekowymi legendami i tajemnicami warsztatu największych mistrzów koloru. Wyjątkowość sztuki weneckiej opierała się na wysokiej jakości dostępnych w mieście tworzyw i eksperymentach technologicznych, prowadzonych przez miejscowych artystów.
W ciągu ostatnich kilku dekad obrazy mistrzów weneckich poddane zostały wnikliwym badaniom technologicznym. Rentgenogramy, reflektogramy w podczerwieni i próbki farby pobrane z wielu wybitnych dzieł pozwoliły na identyfikację materiałów używanych przez malarzy i rozpoznanie ich warsztatowych procedur.
Grażyna Bastek opisuje budowę dawnych malowideł. Pisząc o funkcjonowaniu warsztatów największych artystów weneckich – Belliniego, Giorgiona, Tycjana i Tintoretta – skupia się nie tylko na materii ich dzieł, lecz także na technikach warsztatowych, organizacji pracy, zamówieniach i ich realizacjach.
Warsztaty weneckie to doskonała pozycja zarówno dla studentów historii sztuki oraz wszystkich osób planujących podjęcie studiów w tym obszarze, jak i dla pasjonatów malarstwa, którzy pragną poszerzyć swoją wiedzę.
Kup Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto
Poznaj innych czytelników
125 użytkowników ma tytuł Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto na półkach głównych- Chcę przeczytać 104
- Przeczytane 17
- Teraz czytam 4
- Posiadam 6
- Chcę w prezencie 3
- Sztuka 3
- Historia sztuki 2
- Cioci 1
- Historia Sztuki 1
- Gumka/BHB 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto
Dodaj cytat

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Warsztaty weneckie w drugiej połowie XV i w XVI wieku. Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto
Zanim wziąłem „Warsztaty weneckie” Grażyny Bastek na czytelniczy warsztat, czyli w dłoń, zanim zasiadłem i się w niej (w książce, nie w autorce) zaczytałem i naprzyglądałem (bo ilustracji w bród, w tym w pionie, poziomie, a nawet w poprzek, a jeśli do tego dodać analizę przekrojów warstw malarskich obrazów to okazuje się, że mamy na czym wzrok zawieszać),sądziłem, że taki Tintoretto albo inny Tycjan kładli farby na płótno (tudzież w ostateczności na deskę) i malowali to, co im w duszy grało (albo co im zlecono),by w trymiga stworzyć dzieła wspaniałe, do podziwiania i zachwycania się po wieki wieków. A figa z makiem. Nic nie wiedziałem.
Wspaniała to książka, która łączy naukę z sztuką. Autorka tłumaczy, czym na przełomie XV i XVI wieku był proces malarski. To porywająca wyprawa nie tylko w głąb obrazu (dosłownie „płyniemy” poprzez jego warstwy),ale i na paletę oraz płaszczyznę, na której kładzie się farbę. Odwołując się do najnowszych metod badawczych i przeprowadzonych analiz Grażyna Bastek wyjaśnia, jak onegdaj malowano. Okazuje się, że nie było to zwykłe i lekkie „rzucenie” pigmentową pastą o wspomniane już płótno (Jackson Pollock by się umęczył) – przypominało raczej żmudny i dość wyczerpujący, a przede wszystkim długotrwały proces, ocierającą się niemal o metodę naukową analizę płaszczyzny (rozpoczynającą się od badania ułożenia splotów materiału czy „słojów” na desce, po odpowiednie rozmieszczenie przenikających się i nieprzeziernych barw),które ostatecznie miały zamanifestować się pięknem. W ten sposób wenecki warsztat malarski staje się czymś pomiędzy laboratorium, wizją szaleńca, katorżnika i geniusza. I jest to obraz wspaniały.
Autorka zmyślnie prowadzi nas niemal za rękę, pokazując poszczególne etapy pracy nad obrazem. Wyjaśnia podstawowe i te bardziej zaawansowane pojęcia (niech się chwalą ci, którzy wiedzą, czym jest vermilion a czym puncowanie, czym różni się podrysowanie od imprimitury i jak nazywał się kosztowny barwnik nabywany w Rzeczypospolitej),a na deser zaprasza na wyprawę w życiorysy i prace najsłynniejszych z weneckich mistrzów (nie zapominając o tych pochodzących z północy Europy, jak i wielkich twórców z Leonardo da Vinci na czele).
Znając już techniczne aspekty pracy Giorgione czy Belliniego miałem ochotę zagłębić się w wieloznaczeniowość ich dzieł, poznać ukryte za warstwami impastów sekrety – niestety książka kończy się tam, gdzie zaczyna zabawa w interpretację. Na szczęście mam w zanadrzu „Ilustrownik”, a przede wszystkim „Rozmowy obrazów” – obie autorstwa Grażyny Bastek. Jest więc dla mnie jeszcze jakaś nadzieja.
Polecam!
Zanim wziąłem „Warsztaty weneckie” Grażyny Bastek na czytelniczy warsztat, czyli w dłoń, zanim zasiadłem i się w niej (w książce, nie w autorce) zaczytałem i naprzyglądałem (bo ilustracji w bród, w tym w pionie, poziomie, a nawet w poprzek, a jeśli do tego dodać analizę przekrojów warstw malarskich obrazów to okazuje się, że mamy na czym wzrok zawieszać),sądziłem, że taki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli chodzi o książki popularnonaukowe o sztuce, to ta pozycja jest bliżej strony naukowej niż popularnej, ale mogą ją czytać nie tylko fachowcy. Jeśli ktoś już czytał np. „Ilustrownik” tej samej autorki to ma już wystarczający zasób wiedzy by z przyjemnością przeczytać i tą książkę (chociaż kilka rzeczy się powtarza między tymi dwoma pozycjami, ale nie jest to zarzut - może to posłużyć utrwaleniu wiedzy).
Autorka analizuje tu przede wszystkim stronę techniczną malarstwa weneckiego w kontekście sztuki reszty Włoch epoki renesansu i malarstwa północnej Europy (Niderlandy, Niemcy). Jak już wskazuje podtytuł – głównymi „bohaterami” są tu Giovanni Bellini, Giorgione, Tycjan, Tintoretto. Jak malowali, u kogo pobierali naukę, kim się inspirowali, jakimi materiałami się posługiwali, jak uzyskiwali dany kolor, wreszcie jaki mieli pomysł na „biznes” (celowo używam tego słowa, gdyż ówczesne warsztaty malarskie w dużym stopniu były małymi przedsiębiorstwami).
Otrzymujemy też trochę ciekawostek biograficznych. Atutem książki są też liczne reprodukcje, a niekiedy zdjęcia przekrojów warstw malarskich. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić – to liczne przypisy i cytaty podane w oryginale. Tylko nieliczne są przetłumaczone, a nie każdy zna włoski czy łacinę.
Jeśli chodzi o książki popularnonaukowe o sztuce, to ta pozycja jest bliżej strony naukowej niż popularnej, ale mogą ją czytać nie tylko fachowcy. Jeśli ktoś już czytał np. „Ilustrownik” tej samej autorki to ma już wystarczający zasób wiedzy by z przyjemnością przeczytać i tą książkę (chociaż kilka rzeczy się powtarza między tymi dwoma pozycjami, ale nie jest to zarzut -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to