Mały Oświęcim. Dziecięcy obóz w Łodzi

Okładka książki Mały Oświęcim. Dziecięcy obóz w Łodzi
Jolanta Sowińska-GogaczBłażej Torański Wydawnictwo: Prószyński i S-ka reportaż
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2020-09-15
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-15
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381693370
Tagi:
Literatura polska historia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Niemcy dzieciom zgotowali ten los


Link do recenzji

496 70 383

Oceny

Średnia ocen
8,5 / 10
207 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
148
50

Na półkach:

Zastanawia mnie to, dlaczego w tytule książki autorzy posługują się IPN-owskim(?) stwierdzeniem, że koncentracyjny obóz dla dzieci i młodzieży w Łodzi to - mały Oświęcim. Z całym szacunkiem dla autorów, jestem w stanie udowodnić, że obóz zagłady Auschwitz-Birkenau nie był obozem przepływowym, miał komory gazowe, krematoria, ściany śmierci, czego nie miał wspomniany wcześniej obóz w Łodzi. Cechą wspólną obu obozów, było wyniszczenie biologiczne więźniów. Uważam, że przywoływanie w tym przypadku kultowego rzeczownika Oświęcim, jest nieuprawnione, co nie znaczy że książka ta nie jest publikacją wartościową, wręcz przeciwnie. Polecam dokument zbiorowy (dostępny w internecie) z 1979 r. wydany z okazji Międzynarodowego Roku Dziecka przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich Łodzi pt. "Zbrodnie hitlerowskie wobec dzieci i młodzieży Łodzi oraz okręgu łódzkiego".

Zastanawia mnie to, dlaczego w tytule książki autorzy posługują się IPN-owskim(?) stwierdzeniem, że koncentracyjny obóz dla dzieci i młodzieży w Łodzi to - mały Oświęcim. Z całym szacunkiem dla autorów, jestem w stanie udowodnić, że obóz zagłady Auschwitz-Birkenau nie był obozem przepływowym, miał komory gazowe, krematoria, ściany śmierci, czego nie miał wspomniany...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
711
158

Na półkach:

Źle napisana książka. Wspomnienia są najlepszą (i najstraszniejszą oczywiście) częścią. Natomiast gdy przychodzi do pracy własnej - nie mogłam przebrnąć. Czyta się jak źle napisany obyczaj rodem z tureckich seriali. Irytujące również zdrabnianie wszystkiego, pokazywanie na siłę, jakie te dizeci były pokrzywdzone. Naprawdę zrozumiałam czytając ich historie. Od reportażu wymagam więcej faktów, mniej łzawych emocji

Źle napisana książka. Wspomnienia są najlepszą (i najstraszniejszą oczywiście) częścią. Natomiast gdy przychodzi do pracy własnej - nie mogłam przebrnąć. Czyta się jak źle napisany obyczaj rodem z tureckich seriali. Irytujące również zdrabnianie wszystkiego, pokazywanie na siłę, jakie te dizeci były pokrzywdzone. Naprawdę zrozumiałam czytając ich historie. Od reportażu...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
47
3

Na półkach:

Książka potrzebna, trudna, bolesna... Dobrze, że znaleźli się ludzie, którzy włożyli trud w ocelenie tej historii od zapomnienia.

Książka potrzebna, trudna, bolesna... Dobrze, że znaleźli się ludzie, którzy włożyli trud w ocelenie tej historii od zapomnienia.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
221
8

Na półkach:

Ile Polaków zna historię opisaną w książce? Relacja żyjących dorosłych, którym dzieciństwo zostało zabrane przez wojnę. Ku pamięci zmarłym i przestrodze na przyszłość "Na wypadek gdyby kiedyś jeszcze przydazyl się światu szaleniec z charyzma, który wojnę uznałby za stan naturalny. Bo ludzie byli, sa i będą od środka dzicy, tylko scenografia się w dziejach zmienia".
Nic nie działa tak na emocje jak krzywda dzieci. Lektura obowiązkowa.

Ile Polaków zna historię opisaną w książce? Relacja żyjących dorosłych, którym dzieciństwo zostało zabrane przez wojnę. Ku pamięci zmarłym i przestrodze na przyszłość "Na wypadek gdyby kiedyś jeszcze przydazyl się światu szaleniec z charyzma, który wojnę uznałby za stan naturalny. Bo ludzie byli, sa i będą od środka dzicy, tylko scenografia się w dziejach zmienia".
Nic nie...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
135
113

Na półkach:

Smutna, przerażająca.. serce mnie boli gdy czytam o ludziach, którzy przeżyli holokaust. Ciężko się to czyta, i jeśli mam być szczera to rzeczywiście nie miałam pojęcia o takim obozie, do czasu tej lektury. Fajnie że książka zawiera zdjęcia, napisana w ciekawy sposób, chronologicznie według wydarzeń i poszczególnych wypowiedzi świadków. Tak jak przyznają jedni z ostatnich świadków, ciężko mi pojąć jakim cudem człowiek może przeżyć taki horror.. tego się opisać nie da; do tego to co musieli cierpieć już po wojnie, zmagać się z prawem, oprawcy chodzący po ulicach bezkarnie.. każdy powinien zagłębić się w temat. Póki co moja psychika musi poczytać teraz coś lżejszego..
Ale czego oni dzisiaj uczą w tych szkołach? Nie pamietam aby w ogóle choć raz była mowa na lekcjach o obozach koncentracyjnych, kiedyś ta straszna historia zostanie na prawdę całkowicie zapomniana..

Smutna, przerażająca.. serce mnie boli gdy czytam o ludziach, którzy przeżyli holokaust. Ciężko się to czyta, i jeśli mam być szczera to rzeczywiście nie miałam pojęcia o takim obozie, do czasu tej lektury. Fajnie że książka zawiera zdjęcia, napisana w ciekawy sposób, chronologicznie według wydarzeń i poszczególnych wypowiedzi świadków. Tak jak przyznają jedni z ostatnich...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
1289
186

Na półkach: , ,

Temat jest ważny i wymaga pamiętania.

Przyczepić mogę się jedynie miejscami niedoskonałej formy samego reportażu.
Historii zawartej w tej książce nie można wyprzeć lub podważać, ale zapamiętać i uszanować.

Temat jest ważny i wymaga pamiętania.

Przyczepić mogę się jedynie miejscami niedoskonałej formy samego reportażu.
Historii zawartej w tej książce nie można wyprzeć lub podważać, ale zapamiętać i uszanować.

Pokaż mimo to

7
avatar
237
33

Na półkach:

Bardzo mocna i potrzebna książka. Potrzebna ze względu na pamięć i szacunek do więźniów, którzy już na początku drogi zwanej życiem trafili do piekła. Niestety temat jest w dużej mierze przemilczany i mam nadzieję, że to się będzie zmieniać. Ogromne brawa dla autorów za poruszenie wątku obozów dziecięcych.

Bardzo mocna i potrzebna książka. Potrzebna ze względu na pamięć i szacunek do więźniów, którzy już na początku drogi zwanej życiem trafili do piekła. Niestety temat jest w dużej mierze przemilczany i mam nadzieję, że to się będzie zmieniać. Ogromne brawa dla autorów za poruszenie wątku obozów dziecięcych.

Pokaż mimo to

2
avatar
89
86

Na półkach:

Zawsze gdy mam jechać do Łodzi czytam przed wyjazdem książkę dotyczącą tego miasta i spisuję miejsca i nazwy ulic, które chcę zobaczyć na żywo.
Tym razem sięgnęłam po "Mały Oświęcim" i była to bardzo trudna książka. Taka od której trzeba co jakiś czas odpocząć, zrobić przerwę żeby nie zwymiotować ani nie dostać depresji.

Jest to wstrząsający opis niemieckiego obozu dla dzieci w Łodzi Polenjugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt w latach 1942-1945. Zmyślnie usytuowany na terenie getta przy granicy z cmentarzem żydowskim w kwartale ulic: Bracka, Emilii Plater, Górnicza i Zagajnikowa.
Główną ulicą obozu była Przemysłowa - stąd jego nazwa.
W obozie na Przemysłowej umieszczano dzieci osierocone, bądź takie, których rodziców aresztowali lub zamordowali nazisci. Trafiały tu też dzieci bezdomne aresztowane z powodu drobnych kradzieży lub innych przewinień. Mali więźniowie byli wyniszczani katorżniczą pracą, permanentnym głodem i chorobami, których nie wolno było leczyć ani nawet przeleżeć na pryczy.
Higieny nie było żadnej. Robactwo i jesienno-zimowe chłody też robiły swoje. Ale najgorsze było nieustanne bicie i wyszukane tortury jakimi były poddawane dzieci. I to takie, w które aż trudno uwierzyć... W tym obozie działy się rzeczy, jakich nie wymyśliłby sam Dante...

Z tego piekła nie dało się uciec. Nie bez powodu umieszczone na terenie getta, w dodatku przylegające do wysokiego muru cmentarza by ewentualna ucieczka przez ogrodzenie zakończyła się złapaniem w kolejnej zamkniętej strefie. Ale wartownicy z karabinami w wieżach strażniczych skutecznie zapobiegali takiej możliwości.
Ta książka to spis relacji z ocalałymi.
Każdy z nich ma do opowiedzenia swoją osobistą straszną historię. Nie rozumiem dlaczego powojenny ustrój zarzucił na obóz zasłonę milczenia. I milczy się w zasadzie do dziś.
To co zrobiono polskim dzieciom upamiętnia tylko pomnik pękniętego serca kilkaset metrów za terenem obozu. Dlatego dobrze, że powstała ta książka. Może dzięki niej historia obozu na Przemysłowej trafi do społecznej świadomości i zacznie się o niej mówić szerzej a nie tylko czasem wspominać przez nielicznych.
Bo takiej krzywdy nie wolno przemilczeć...

Zawsze gdy mam jechać do Łodzi czytam przed wyjazdem książkę dotyczącą tego miasta i spisuję miejsca i nazwy ulic, które chcę zobaczyć na żywo.
Tym razem sięgnęłam po "Mały Oświęcim" i była to bardzo trudna książka. Taka od której trzeba co jakiś czas odpocząć, zrobić przerwę żeby nie zwymiotować ani nie dostać depresji.

Jest to wstrząsający opis niemieckiego obozu dla...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
20
13

Na półkach:

Tej książki się nie chłonie, ją trzeba dawkować. Nie da się na raz przyswoić tego ogromu cierpienia i zła. Wiedziałam wcześniej o tym obozie, ale ta książka mnie sponiewierała. Z szacunku dla jej bohaterów mogę dać tylko 10

Tej książki się nie chłonie, ją trzeba dawkować. Nie da się na raz przyswoić tego ogromu cierpienia i zła. Wiedziałam wcześniej o tym obozie, ale ta książka mnie sponiewierała. Z szacunku dla jej bohaterów mogę dać tylko 10

Pokaż mimo to

2
avatar
286
200

Na półkach: ,

Niestety o obozach dla dzieci mówi się za mało i osobiście przed przeczytaniem lektury nie miałam pojęcia, że w ogóle istniały. Pozycja należy do jednej z najtrudniejszych, jakie miałam okazję przeczytać. I choć nie polecam jej osobom o słabych nerwach, to mimo wszystko uważam, że to bardzo ważna książka.

Niestety o obozach dla dzieci mówi się za mało i osobiście przed przeczytaniem lektury nie miałam pojęcia, że w ogóle istniały. Pozycja należy do jednej z najtrudniejszych, jakie miałam okazję przeczytać. I choć nie polecam jej osobom o słabych nerwach, to mimo wszystko uważam, że to bardzo ważna książka.

Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Jolanta Sowińska-Gogacz Mały Oświęcim. Dziecięcy obóz w Łodzi Zobacz więcej
Jolanta Sowińska-Gogacz Mały Oświęcim. Dziecięcy obóz w Łodzi Zobacz więcej
Błażej Torański Mały Oświęcim. Dziecięcy obóz w Łodzi Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd