
Gladiatorzy z obozów śmierci
W Auschwitz tylko jeden dźwięk brzmiał tak jak na wolności. Była to burza oklasków po zwycięskiej walce.
Do niemieckich obozów śmierci trafiali także sportowcy, w tym legendy światowego boksu. Jak wszyscy więźniowie skazani byli na powolne umieranie. Jednak niektórzy spośród nich nawet w tak ekstremalnych warunkach potrafili odnaleźć w sobie sportowego ducha. Niczym gladiatorzy stanęli na obozowym ringu, by walczyć – nawet przeciw swoim oprawcom.
Dla esesmanów krwawe igrzyska były jedynie dochodową rozrywką i zabawą, dla nich stały się walką o godność i honor wszystkich więźniów.
Prawdziwi sportowcy, wierni zasadzie fair play, niejednokrotnie zapłacili za to najwyższą cenę, a ich męstwo i odwaga budziły respekt nawet wśród obozowych katów.
To historie o bohaterskich bokserach, harcie ducha i niezwykłej woli walki i życia.
Kup Gladiatorzy z obozów śmierci w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Gladiatorzy z obozów śmierci
Książka Pana Andrzeja Fedorowicza jest kolejną poruszającą tematykę obozów koncentracyjnych. Autor opisuje ją z nieco innej perspektywy, na co może wskazywać sam tytuł. Dzisiaj dowiedziałem się, że niedawno zmarł Andrzej Fedorowicz. Połączenie sportu z piekłem obozów jest czymś brutalnym. Jak się okazuje boks odgrywał dość istotną rolę w obozach koncentracyjnych. Więźniowie walczyli jednak o coś więcej niż tytuł. Walczyli o życie. Dzięki wygranym mogli zdobyć więcej jedzenia dla siebie i innych więźniów. Bokserzy mogli trafiać do lżejszej pracy. Mieli dużo większe szanse na przeżycie. Pan Fedorowicz pisze o tym jak ważne dla podtrzymywania na duchu były zwycięstwa z więźniami funkcyjnymi, z Niemcami. Była to tak naprawdę jedyna możliwość, żeby wyżyć się na nich za wszystkie bestialskie czyny. Wiele interesujących historii, niesamowitych zbiegów okoliczności, które dosłownie ratowały życia. Najbardziej znaną mi postacią z opisywanych jest Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski, nr 77, znalazł się w pierwszym transporcie do Auschwitz. Przegrał tylko jeden pojedynek z Leenem Sandersem, który również pojawia się w książce. O Teddym czytałem osobną książkę, na premierę czeka film „Mistrz” opowiadający o historii Pietrzykowskiego. Jest dziewięć bardzo interesujących rozdziałów. Mimo, iż temat w niej poruszany jest bardzo trudny emocjonalnie, to w porównaniu z innymi pozycjami opowiadającymi o obozach koncentracyjnych, ta należy do tych „lżejszych”, o ile można tak napisać. Szkoda, że „Gladiatorzy z obozów śmierci” są krótką książką, bo chętnie poznałbym dokładniejsze opisy Gladiatorów.
Oceny książki Gladiatorzy z obozów śmierci
Poznaj innych czytelników
460 użytkowników ma tytuł Gladiatorzy z obozów śmierci na półkach głównych- Przeczytane 252
- Chcę przeczytać 202
- Teraz czytam 6
- Posiadam 67
- Audiobook 6
- 2021 6
- 2022 5
- Historia 4
- 2024 3
- Wojenne 3




























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gladiatorzy z obozów śmierci
Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ten tytuł i stąd moja wysoka ocena. Biorąc pod uwagę że boks to nie jest mój temat, spodziewałam się trudnej lektury. Okazało się że historie tytułowych gladiatorów są podane we wciągający, trochę reporterski a trochę fabularyzowany sposób. Tym sposobem lektura nie była nudnym zapisem historii a działającym na emocje opisem prawdziwego życia obozowego.
Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ten tytuł i stąd moja wysoka ocena. Biorąc pod uwagę że boks to nie jest mój temat, spodziewałam się trudnej lektury. Okazało się że historie tytułowych gladiatorów są podane we wciągający, trochę reporterski a trochę fabularyzowany sposób. Tym sposobem lektura nie była nudnym zapisem historii a działającym na emocje opisem prawdziwego życia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czyta się dobrze, z zaciekawieniem, jest poprawna. Nie wiedziałem, że w Auschwitz walki bokserskie odbywały się na taką skalę. Czasami niedowierza się jak silni byli ludzie kilkadziesiąt lat temu. To bardzo dobrze przypomina jak wielki ból może sprawić człowiek drugiemu człowiekowi i jak wiele krwi niewinnych ludzi można przelać.
Historia Tadeusza Pietrzykowskiego jest zekranizowana w filmie "Mistrz"
Książkę czyta się dobrze, z zaciekawieniem, jest poprawna. Nie wiedziałem, że w Auschwitz walki bokserskie odbywały się na taką skalę. Czasami niedowierza się jak silni byli ludzie kilkadziesiąt lat temu. To bardzo dobrze przypomina jak wielki ból może sprawić człowiek drugiemu człowiekowi i jak wiele krwi niewinnych ludzi można przelać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Tadeusza Pietrzykowskiego...
Moim zdaniem jedna z lepszych w tematyce obozów koncentracyjnych. Dobrze napisana, czyta się jednym tchem. Każdy rozdział to osobna historia, ale wątki bohaterów przeplatają się cały czas. Plus za brak chronologii wydarzeń w rozdziałach, bo to ogromny urok tej książki.
Często też pojawiają postaci Rotmistrza Pileckiego i Maksymiliana Kolbego. Polecam każdemu.
Moim zdaniem jedna z lepszych w tematyce obozów koncentracyjnych. Dobrze napisana, czyta się jednym tchem. Każdy rozdział to osobna historia, ale wątki bohaterów przeplatają się cały czas. Plus za brak chronologii wydarzeń w rozdziałach, bo to ogromny urok tej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęsto też pojawiają postaci Rotmistrza Pileckiego i Maksymiliana Kolbego. Polecam każdemu.
Historie historycznych sportowców-bohaterów opowiedziane w umiejętny sposób
Historie historycznych sportowców-bohaterów opowiedziane w umiejętny sposób
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka. Przeczytałam wiele związanych z literaturą obozową, ale pierwszy raz trafiłam na tematykę związaną z walkami bokserskimi. Na tym głównie skupia się autor. Przybliża sylwetki 9 bokserów, którzy walczyli o przetrwanie swoje i innych. Przystępny język, książka wciąga, szybko się czyta. Polecam!
Bardzo dobra książka. Przeczytałam wiele związanych z literaturą obozową, ale pierwszy raz trafiłam na tematykę związaną z walkami bokserskimi. Na tym głównie skupia się autor. Przybliża sylwetki 9 bokserów, którzy walczyli o przetrwanie swoje i innych. Przystępny język, książka wciąga, szybko się czyta. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo niemieckich obozów śmierci trafiali także sportowcy, w tym bokserzy. Niektórzy spośród nich nawet w tak ekstremalnych warunkach potrafili odnaleźć w sobie sportowego ducha. Stawali na obozowym ringu, by walczyć – nawet przeciw swoim oprawcom. Dla esesmanów krwawe igrzyska były jedynie dochodową rozrywką i zabawą, dla nich stały się walką o godność i honor wszystkich więźniów.
Prawdziwi sportowcy, wierni zasadzie fair play, niejednokrotnie zapłacili za to najwyższą cenę, a ich męstwo i odwaga budziły respekt nawet wśród obozowych katów.
To historie o bohaterskich bokserach, harcie ducha i niezwykłej woli walki i życia. Serdecznie polecam!
Do niemieckich obozów śmierci trafiali także sportowcy, w tym bokserzy. Niektórzy spośród nich nawet w tak ekstremalnych warunkach potrafili odnaleźć w sobie sportowego ducha. Stawali na obozowym ringu, by walczyć – nawet przeciw swoim oprawcom. Dla esesmanów krwawe igrzyska były jedynie dochodową rozrywką i zabawą, dla nich stały się walką o godność i honor wszystkich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tociekawe przedstawienie losów bokserskich mistrzów którzy trafili do obozów koncentracyjnych
ciekawe przedstawienie losów bokserskich mistrzów którzy trafili do obozów koncentracyjnych
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstrząsająca i wzruszająca. Unikalny styl Autora zachęca do czytania o problemie, który nie stanowił dotąd przedmiotu wzmożonego zainteresowania polskiego piśmiennictwa. Książka wybitna.
Wstrząsająca i wzruszająca. Unikalny styl Autora zachęca do czytania o problemie, który nie stanowił dotąd przedmiotu wzmożonego zainteresowania polskiego piśmiennictwa. Książka wybitna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo tu dużo mówić, książka warta przeczytania.
Co tu dużo mówić, książka warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIlość błędów merytorycznych razi:
- kapo walczący z "Teddym" to Düning, nie Dunning,
- ww wymieniony kapo nie był w marcu 1941 dopiero co przywiezionym więźniem, przebywał wówczas w obozie od przeszło pół roku,
- kapo nr 22 August Müller w żadnych walkach bokserskich nie brał udziału, szczególnie z Antonim Czortkiem, który przybył do obozu, gdy Müllera nie było już w Auschwitz,
- Jerzy Hronowski nie mógł oczekiwać na transport, w którym przybył Czortek: Hronowski został przywieziony ponownie do obozu dokładnie tym samym transportem co Czortek, więc oczywiste, że nie mogło to mieć miejsca,
- kapo w Mauthausen Franz Unek był fanem futbolu, nie boksu.
Znalazłoby się pewnie jeszcze parę "kwiatków", ale to wystarczy, żeby nie wzbudzić zaufania.
Jako beletrystyka może być, jako opracowanie historyczne niestety nie.
Ilość błędów merytorycznych razi:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- kapo walczący z "Teddym" to Düning, nie Dunning,
- ww wymieniony kapo nie był w marcu 1941 dopiero co przywiezionym więźniem, przebywał wówczas w obozie od przeszło pół roku,
- kapo nr 22 August Müller w żadnych walkach bokserskich nie brał udziału, szczególnie z Antonim Czortkiem, który przybył do obozu, gdy Müllera nie było już w...