rozwińzwiń

Gladiatorzy z obozów śmierci

Okładka książki Gladiatorzy z obozów śmierci autora Andrzej Fedorowicz, 9788311158832
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Gladiatorzy z obozów śmierci
Andrzej Fedorowicz Wydawnictwo: Bellona historia
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2020-09-30
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-30
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311158832
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gladiatorzy z obozów śmierci w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Gladiatorzy z obozów śmierci



książek na półce przeczytane 875 napisanych opinii 279

Oceny książki Gladiatorzy z obozów śmierci

Średnia ocen
7,1 / 10
207 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Gladiatorzy z obozów śmierci

avatar
463
254

Na półkach: , , ,

Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ten tytuł i stąd moja wysoka ocena. Biorąc pod uwagę że boks to nie jest mój temat, spodziewałam się trudnej lektury. Okazało się że historie tytułowych gladiatorów są podane we wciągający, trochę reporterski a trochę fabularyzowany sposób. Tym sposobem lektura nie była nudnym zapisem historii a działającym na emocje opisem prawdziwego życia obozowego.

Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ten tytuł i stąd moja wysoka ocena. Biorąc pod uwagę że boks to nie jest mój temat, spodziewałam się trudnej lektury. Okazało się że historie tytułowych gladiatorów są podane we wciągający, trochę reporterski a trochę fabularyzowany sposób. Tym sposobem lektura nie była nudnym zapisem historii a działającym na emocje opisem prawdziwego życia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
25
18

Na półkach: ,

Książkę czyta się dobrze, z zaciekawieniem, jest poprawna. Nie wiedziałem, że w Auschwitz walki bokserskie odbywały się na taką skalę. Czasami niedowierza się jak silni byli ludzie kilkadziesiąt lat temu. To bardzo dobrze przypomina jak wielki ból może sprawić człowiek drugiemu człowiekowi i jak wiele krwi niewinnych ludzi można przelać.
Historia Tadeusza Pietrzykowskiego jest zekranizowana w filmie "Mistrz"

Książkę czyta się dobrze, z zaciekawieniem, jest poprawna. Nie wiedziałem, że w Auschwitz walki bokserskie odbywały się na taką skalę. Czasami niedowierza się jak silni byli ludzie kilkadziesiąt lat temu. To bardzo dobrze przypomina jak wielki ból może sprawić człowiek drugiemu człowiekowi i jak wiele krwi niewinnych ludzi można przelać.
Historia Tadeusza Pietrzykowskiego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
48
30

Na półkach: , ,

Moim zdaniem jedna z lepszych w tematyce obozów koncentracyjnych. Dobrze napisana, czyta się jednym tchem. Każdy rozdział to osobna historia, ale wątki bohaterów przeplatają się cały czas. Plus za brak chronologii wydarzeń w rozdziałach, bo to ogromny urok tej książki.
Często też pojawiają postaci Rotmistrza Pileckiego i Maksymiliana Kolbego. Polecam każdemu.

Moim zdaniem jedna z lepszych w tematyce obozów koncentracyjnych. Dobrze napisana, czyta się jednym tchem. Każdy rozdział to osobna historia, ale wątki bohaterów przeplatają się cały czas. Plus za brak chronologii wydarzeń w rozdziałach, bo to ogromny urok tej książki.
Często też pojawiają postaci Rotmistrza Pileckiego i Maksymiliana Kolbego. Polecam każdemu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

460 użytkowników ma tytuł Gladiatorzy z obozów śmierci na półkach głównych
  • 252
  • 202
  • 6
94 użytkowników ma tytuł Gladiatorzy z obozów śmierci na półkach dodatkowych
  • 67
  • 6
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Gladiatorzy z obozów śmierci

Inne książki autora

Andrzej Fedorowicz
Andrzej Fedorowicz
Polski dziennikarz, publicysta historyczny i autor książek. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego (dziennikarstwo). Zajmował się m.in. dziennikarstwem śledczym, ale także historią, techniką, biografiami i podróżami. Publikował m.in. w "Super Expressie", "Fakcie", "Gazecie Wyborczej", "Polityce" oraz czasopiśmie "Focus". Autor lub współautor kilkunastu książek. Nie należy go mylić z innymi znanymi osobami o tym samym nazwisku: Andrzejem Fedorowiczem (ur. 1942),aktorem urodzonym w Krakowie oraz Andrzejem Fedorowiczem (1954-2008),opozycjonistą z czasów PRL i twórcą niezależnych mediów. Wybrane publikacje książkowe: "Słynne ucieczki Polaków" (cz. 1-2, Fronda, 2018-2020),"Warszawa stolica szpiegów. 150 lat tajnych operacji, walki wywiadów, prowokacji i zamachów w sercu Polski" (Wydawnictwo Zona Zero, 2019),"Druga Rzeczpospolita w 100 przedmiotach" (Fronda, 2019),"100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele" (Prószyński i S-ka, 2020),"Gladiatorzy z obozów śmierci" (Bellona, 2020). Żona: Irena (do 26.12.2020, jego śmierć).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ucieczka z Auschwitz. Historia protokołu z Auschwitz Alfréd Wetzler
Ucieczka z Auschwitz. Historia protokołu z Auschwitz
Alfréd Wetzler
Są książki, których nie ocenia się według standardowych kryteriów literackich, ponieważ ich ciężar gatunkowy wykracza poza ramy beletrystyki. „Ucieczka z Auschwitz” Alfréda Wetzlera to pozycja monumentalna – nie tylko jako zapis osobistego heroizmu, ale jako dokument, który zmienił bieg historii. Wetzler, występujący w książce pod pseudonimem Lánik, opisał jedną z nielicznych udanych ucieczek z fabryki śmierci, która miała na celu przekazanie światu prawdy o Holokauście. Przyznaję tej publikacji mocną notę 8/10 – to lektura bolesna, konieczna i niezwykle precyzyjna w swoim opisie zła. Narracja Wetzlera jest uderzająco surowa. Autor rezygnuje z taniego sentymentalizmu na rzecz niemal reporterskiej dokładności. Śledzimy losy dwóch słowackich Żydów – Wetzlera i Rudolfa Vrby – którzy przez trzy doby ukrywają się w wykopanej Jamie na terenie budowanego odcinka Birkenau, czekając, aż kordon SS zostanie odwołany. To, co uderza najbardziej, to opis „technologii” umierania. Wetzler z przerażającą skrupulatnością odtwarza numery transportów, liczbę ofiar i mechanizm działania komór gazowych. To właśnie te dane stały się fundamentem słynnych Protokołów z Auschwitz, które po raz pierwszy dostarczyły Aliantom niepodważalnych dowodów na skalę niemieckich zbrodni. Największą siłą książki jest jej warstwa psychologiczna. Autor pokazuje, że w miejscu zaprojektowanym do odczłowieczenia, największym aktem oporu było zachowanie jasności umysłu. Ucieczka nie była jedynie desperackim skokiem ku wolności; była misją wywiadowczą o najwyższym stopniu trudności. Opisy samej wędrówki przez Beskidy, w ciągłym strachu przed obławą, są napisane z taką intensywnością, że czytelnik fizycznie odczuwa wycieńczenie i mróz towarzyszący bohaterom. To rzadki przykład literatury obozowej, która łączy w sobie dynamikę thrillera z powagą dokumentu historycznego. Można tylko mieć zastrzeżenia do samej formy literackiej, którą wybrał Wetzler. Fabularyzacja niektórych dialogów i wprowadzenie elementów powieściowych momentami sprawia, że dystans między czytelnikiem a faktami nieco się zaciera. Dla purystów historycznych niektóre partie tekstu mogą wydawać się zbyt literackie w stosunku do surowości raportu, na którym bazują. Ponadto, zakończenie książki następuje dość gwałtownie, pozostawiając pewien niedosyt w kwestii tego, jak świat zareagował (lub raczej – jak opieszale reagował) na dostarczone przez uciekinierów informacje. Mimo to, „Ucieczka z Auschwitz” to dzieło fundamentalne. Wetzler przypomina nam, że prawda ma swoją cenę, a odwaga jednostki może przebić mur milczenia możnych tego świata. To rzetelne 8/10 – książka, która nie daje spokoju, budzi gniew, ale przede wszystkim buduje głęboki szacunek dla tych, którzy zaryzykowali wszystko, by świat nie mógł już nigdy powiedzieć: „nie wiedzieliśmy”. To lektura, którą powinno się czytać nie tylko jako lekcję historii, ale jako przestrogę przed tym, do czego prowadzi nienawiść i obojętność.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na818 dni temu
Żony nazistów. Kobiety kochające zbrodniarzy James Wyllie
Żony nazistów. Kobiety kochające zbrodniarzy
James Wyllie
Autor przemieszcza się chronologicznie od lat dwudziestych śledząc losy kilku kobiet i ich partnerów, pierwszych nazwisk III Rzeszy: Ilse Hess, z domu Pröhl, Carin Göring (Fock) & Emmy Göring (Sonnemann),Margarety Himmler (Boden),Magdy Goebbels (Ritschel),Liny Heydrich (von Osten) i Gerdy Bormann (Buch). Pojawiały się też na chwilę inne robiące zamieszanie, jak Geli Raubal, Eva Braun, Lída Baarová, Unity Mitford, Hedwig Potthast, każda cwaniara warta osobnej biografii. Intrygujące jest przeplatanie się sadyzmu panów z ich dziwacznością, nerwicą, skłonnością do nałogów i rozwolnienia. Np. Hess nigdy mnie nie interesował, nie wiedziałam więc wcześniej, że był jeszcze większym hipochondrykiem niż Hitler. Kolejna myśl to niebezpieczeństwo na jakie społeczeństwo jest narażone z powodu niespełnionych ambicji artystycznych przeciętniaków (Hitler, Goebbels, Heydrich; aktualne źródło takiego zagrożenia w Polsce też rośnie w siłę, jego nazwisko przez przypadek ukazało się w poprzednim paragrafie). Patrząc na panie, powtórzę truizm o banalności, powszechności zła: akuratne córki, ofiary przemocy domowej, zdradzane i zdradzające, wieloródki heroiczne; wojna i rzeź mijały je najpierw obok, co długo umożliwiało im korzystanie z wygód dostępnych “prawdziwym” “Aryjczykom” (nie wiadomo, co bardziej jest w cudzysłowie). I tak sobie kobitki dłubały codzienność, a to latając po sklepach modowych w podbitych przez Niemców stolicach, a to chlipiąc do poduszki, a to podgryzając aorty koleżanek-nazistek, zamykając przy tym oczy na rzeczywistość poza własną bańką; bywały zajadłymi antysemitkami, bo mogły, bo taki był klimat, wychowały swoje wrażliwe dzieci na antysemitów, obrońców pamięci i dorobku ojców, a potem jako przyjemne babuleńki, dziergające i pielące ogródki, które doprawdy niczego złego nie pamiętają, dożywały sędziwego wieku. Tfu.
mysz - awatar mysz
ocenił na71 miesiąc temu
Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz Nina Majewska-Brown
Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz
Nina Majewska-Brown
“Marzenia są najsłodszą pożywką szczęścia, jednak ich nadmiar odbiera mi sen.” . Tematyka tej książki jest trudna, bolesna, a momentami wręcz przerażająca. I chyba właśnie dlatego tak ciężko ją jednoznacznie ocenić. „Dwie twarze” opowiadają o codziennym życiu rodzin esesmanów mieszkających tuż obok piekła – obozu koncentracyjnego Auschwitz. Główna bohaterka, Ann, żona oficera SS, próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Przeprowadza się do domu znajdującego się tuż za drutami obozu, początkowo starając się urządzić zwykłe życie – jak każda młoda kobieta i żona. Jednak z czasem codzienność zaczyna ją przytłaczać i budzić niepokój. Jej mąż Hans wraca z pracy coraz bardziej zamknięty w sobie, rozdrażniony i wyraźnie czymś obciążony. Choć Ann podejrzewa, że coś jest nie tak, nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie skali zła, którego jest tak blisko – zaledwie kilkaset metrów od miejsca, w którym się uśmiecha, gotuje i podlewa kwiaty. . Autorka pokazuje niesamowicie mocny kontrast między życiem oprawców a ich ofiar, podkreślając tę przerażającą dwoistość: ludzie, którzy codziennie wychodzili do pracy mordować, wracali do swoich domów, w których czekały na nich dzieci, żony, kantyny, zabawy, róże w ogródku i... pozory normalności. . Książka zdecydowanie zmusza do refleksji nad granicami człowieczeństwa i moralności, pokazując, jak łatwo zło może stać się elementem codzienności, jeśli zostanie ubrane w mundur i nazwane obowiązkiem. Natomiast od strony technicznej i konstrukcyjnej – mam sporo zastrzeżeń. Przede wszystkim, narracja bywała chaotyczna – momentami nie wiadomo, czyją perspektywę właśnie śledzimy. Czasem w jednym rozdziale pojawia się kilka przeskoków czasowych, które są słabo zaznaczone i przez to trudno się połapać, co aktualnie dzieje się w fabule. Były też fragmenty, które nagle przytaczały historyczne fakty, ale robiły to w oderwaniu od aktualnych wydarzeń w życiu bohaterów – przez co traciły swój wydźwięk i płynność. Miałam wrażenie, że w książce autorka chciała zawrzeć jak najwięcej się dało - niestety kosztem - z pewnością - niezamierzonego chaosu. Motywy, które się tu pojawiają, to m.in.:�🔸 zło banalne i powszednie,�🔸 zderzenie dobra z obojętnością,�🔸 kobieta w cieniu zbrodni,�🔸 brak świadomości lub wybiórcze odrzucanie prawdy,�🔸 codzienność w cieniu śmierci,�🔸 moralna obojętność,�🔸 rozkład więzi i dehumanizacja. Książka pokazuje również, że milczenie bywa współudziałem. I choć Ann jest tu ofiarą nieświadomości i naiwności, to z czasem ciężar tej ignorancji staje się trudny do udźwignięcia – również dla czytelnika. . To książka, która niesie bardzo ważne przesłanie i porusza temat, o którym trzeba mówić. Ale wykonanie – szczególnie pod względem narracyjnym – sprawiło, że nie byłam w stanie ocenić jej wyżej.
wybitnamarzycielka - awatar wybitnamarzycielka
oceniła na67 miesięcy temu
Dzieci z Pawiaka Sylwia Winnik
Dzieci z Pawiaka
Sylwia Winnik
Od lat jeżdżąc do pracy i z pracy z okien tramwaju widzę Pomnik Drzewa Pawiackiego. Ten monument wykonany z brązu stanowi odwzorowanie wiązu szypułkowego, który rósł na dziedzińcu więzienia Pawiak i był jedynym elementem flory, który przetrwał wysadzenie więzienia przez Niemców w 1944 roku. Dla tych osadzonych był symbolem nadziei i wiary, w to, że i oni będą mogli cieszyć się wolnością. Pawiak był największym niemieckim więzieniem politycznym na terytorium okupowanej Polski, przez który przeszło około 100000 osób. Blisko 40000 zostało zamordowanych lub zmarło w więzieniu a pozostali zostali wywiezieni do obozów koncentracyjnych i pracy przymusowej na terenie Rzeszy. Trafiały tu całe rodziny, w tym kobiety w ciąży, a także dzieci i młodzież, często zaangażowani w działalność konspiracyjną. Niektóre spędziły tu chwilę, inne długie miesiące a ich egzystencja była skrajnie trudna: brakowało jedzenia, utrzymanie higieny było wręcz niemożliwe, szerzyły się choroby takie jak czerwonka czy zapalenie płuc. Niektórym udało się przeżyć, dzięki opiece matek, polskiego personelu medycznego i współwięźniów. Ich historie od zapomnienia ocala Sylwia Winnik w książce "Dzieci z Pawiaka". To wspomnienia tych, którzy horror tego miejsca poznali na własnej skórze. Część opowieści to relacje tych, którzy pamiętaj pobyt w więzieniu, inni zaś bazują na wspomnieniach matek, którym przyszło rodzić za więziennymi murami i spędzić pierwsze miesiące z noworodkiem na kobiecym oddziale zwanym Serbią. To co porusza w tych historiach to dziecięca perspektywa, brutalny świat wiedziany oczami najmłodszy, którzy może nie do końca zdawali sobie sprawę w zagrożenia, jednak chłonęli strach i niepokój dorosłych. Warto jednak zaznaczyć, że przeciwwagą dla tych traumatycznych wspomnień są historie opisujące solidarność więźniów, niezłomność i godność, która towarzyszyła im aż do końca. Lektura tej książki to trudne doświadczenie, ukazujące, że wojna najmocniej uderza w tych najbardziej bezbronnych. I tak jest od wieków, także i dzisiaj. Polecam tę publikację, tym którzy cenią sobie rzetelną literaturę faktu i mają odwagę, aby zmierzyć się z tym trudnym tematem.
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na76 miesięcy temu
Dziewczynka z Sobiboru Franco Forte
Dziewczynka z Sobiboru
Franco Forte Scilla Bonfiglioli
Czy wszyscy naziści byli po złej stronie mocy? Czy pracowali dla Wielkiej Rzeszy z własnej woli? Ilu było takich żołnierzy, którzy marzyli o tym, by wojna nigdy się nie wydarzyła? Zapewne lista byłaby długa, bo nie można wszystkich wrzucać do jednego worka... Hans Heigel mieszka z żoną Ingrid i córeczką Hanne w niewielkim, spokojnym miasteczku Osnabruck. Jest Niemcem, ale nie popiera nazistowskich poglądów swoich pobratymców. Jednak jest również oficerem rezerwy SS, zatem i on zostaje w końcu wysłany do okupowanej Polski, gdzie w tysiąc dziewięćset czterdziestym trzecim roku obejmuje stanowisko zaopatrzeniowca magazynów w obozie koncentracyjnym w Sobiborze. Dopiero co przeżył ogromną osobistą tragedię, a tu nagle zostaje wrzucony w tryby nazistowskiej machiny śmierci. Nawet nie spodziewa się, co czeka go w Sobiborze i kolejnych miejscach kaźni, do których zostaje wysłany w czasie swojej służby. Pewnego dnia w Sobiborze, wśród więźniów prowadzonych na śmierć, Hans dostrzega niepozorną dziewczynkę, Leę. Mała jest łudząco podobna do jego ukochanej córeczki i w jednej chwili Heigel podejmuje decyzję. Postanawia uratować dziewczynkę przed śmiercią. Wkrótce okazuje się, że życie tego konkretnego dziecka staje się dla niego najwyższą wartością, do tego stopnia, że ryzykuje własne bezpieczeństwo, aby ochronić dziewczynkę przed komorą gazową. Przy okazji śledzenia kolejnych prób ocalenia Lei czytamy o warunkach życia, a właściwie wegetacji, w obozach w Sobiborze i na Majdanku. Widzimy więźniów, którzy postanawiają zaufać naziście, aby ratować dziecięce życie. I chociaż można się zastanawiać, jaki sens ma żałowanie hitlerowca, to chyba nie ma co tego rozważać. Każdy człowiek może mieć w sobie okruchy człowieczeństwa, jednak nie zawsze mają one szansę się ujawnić. Czy Hans pozostał człowiekiem, mimo nacisków jego przełożonych? Czy udało mu się uratować Leę, w której zobaczył własne dziecko? Chociaż książka w pierwszej chwili wywołała we mnie sprzeczne uczucia, bo obawiałam się, że to fantastyka obozowa, to jednak jest to prawdziwa historia, która ma swój koniec w rzeczywistości powojennej.
Bibliotecznie - awatar Bibliotecznie
ocenił na79 miesięcy temu
Zosia z Wołynia. Prawdziwa historia dziewczynki, która ocaliła żydowskie dziecko Mateusz Madejski
Zosia z Wołynia. Prawdziwa historia dziewczynki, która ocaliła żydowskie dziecko
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski w swojej debiutanckiej powieści - reportażu opowiedział nam historię życia swojej babci - Zofii Hołub, która urodziła się na Wołyniu, a w chwili wybuchu wojny miała zaledwie dwanaście lat. Książka ma formę wywiadu, bardzo osobistych rozmów i wspomnień, nie tylko z główną bohaterką, ale też innymi kobietami, które mocno wpisały się w los Zofii. Dzięki temu czytelnik ma szansę poznać, jak tak naprawdę wyglądało życie na tych terenach przed wojną, jak dogadywali się wówczas między sobą Polacy, Ukraińcy, Żydzi, co działo się na Wołyniu podczas wojny, kiedy zajmowali ją na zmianę Niemcy i Rosjanie, jakie piętno odcisnęły działania wojenne na rodzinie Zofii, jak wyglądały jej losy po wojnie. Najważniejszym i najbardziej istotnym wydarzeniem w wojennym życiu Zosi było uratowanie małej żydowskiej dziewczynki, niespełna dwuletniej Sabinki, zwanej Inką, którą rodzice powierzyli opiece polskiej rodziny, która niestety zupełnie nie poczuwała się do odpowiedzialności za dziecko. Umieszczoną w ciemnej i ciasnej komórce, brudną, zaniedbaną, zamorzoną głodem, niesamowicie wychudzoną i skazaną praktycznie na śmierć Inkę znalazła przypadkiem, wówczas 16-letnia Zosia. Postanowiła uratować Inkę za wszelką cenę i nie zmienił jej decyzji strach o własne życie; początkowo w sekrecie dokarmiała dziecko, ale po pewnym czasie postanowiła podzielić się swoją tajemnicą z zaprzyjaźnioną rodziną Roztropowiczów, którzy wspólnie podjęli decyzję o przygarnięciu małej żydowskiej dziewczynki, obdarowując ją miłością, ciepłem, ratując od śmierci. Jak potoczyły się dalsze losy Inki, czy dowiedziała się ona o swoich korzeniach, o rodzicach, czy poznała ten najważniejszy epizod swojego życia oraz osobę, która jej to życie darowała od nowa - to wszystko znajdzie czytelnik na stronach tego ciekawego reportażu, wywiadu czy biografii Zofii Hołub, która za swój czyn odznaczona została Medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata".
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na72 miesiące temu

Cytaty z książki Gladiatorzy z obozów śmierci

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gladiatorzy z obozów śmierci


Video

Video

Ciekawostki historyczne