A Memory Called Empire

Okładka książki A Memory Called Empire autora Arkady Martine, 9781250186430
Okładka książki A Memory Called Empire
Arkady Martine Wydawnictwo: Tor Books Cykl: Teixcalaan (tom 1) fantasy, science fiction
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Teixcalaan (tom 1)
Data wydania:
2019-03-26
Data 1. wydania:
2019-03-26
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781250186430
Inne
Średnia ocen

8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup A Memory Called Empire w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki A Memory Called Empire

Średnia ocen
8,4 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce A Memory Called Empire

avatar
267
260

Na półkach:

Lubię sci-fi z politycznymi intrygami w tle, ale tutaj to jakoś nie zadziałało. Punkt wyjścia był ciekawy - babka ze Stacji typu pipidówek galaktyki przybywa na planetę Miasta-Imperium, którego kultura, język i mieszkańcy zawsze jej imponowali, żeby pełnić funkcję ambasadorki. Na miejscu dowiaduje się, że jej poprzednik został zamordowany. Nie działa też technologia związana z pamięcią, która miała jej pomóc pełnić ważną polityczną funkcję. No zapowiadało się super! Imperium też wydawało się intrygujące, już nawet pomijając ich dziwne zafascynowanie poezją, które można było moim zdaniem wykorzystać lepiej. Ale mam z tą książką dwa, może trzy poważne problemy:

1. Wszystko tu się rozwiązuje samo, przez co nie czuje się absolutnie żadnego napięcia i emocji. Szybko dowiadujemy się, że wszyscy będą bohaterce iść na rękę (mimo że są z różnych planet i kultur więc powinni mieć inne cele, ale jakoś ostatecznie zawsze wszyscy wszystko robią tak, żeby pomóc ambasadorce),że w odpowiednim momencie jej "pomagierowie" akurat znają kogoś kto rozwiąże problem, że bez przypału i szybciutko wprowadzą ją do Cesarza, że mimo tego, że co chwilę ktoś próbuje ją zamordować, to wiadomo, że nigdy nic jej się nie stanie i nie będzie to miało żadnych negatywnych konsekwencji. Nawet się nie czuje, żeby ona była jakoś specjalnie zestresowana tymi zamachami.

2. Bohaterowie są przezroczyści, nie mają absolutnie żadnej osobowości. Dlatego też ja nie wierzę w ich relacje.

3. I to jest chyba mój największy problem - dawno nie miałam wrażenia, że autorka książki tak bardzo ma mnie za kretynkę. Tu co chwilę powtarza się to samo, tłumaczy się coś, co było wytłumaczone trzy akapity temu, nie daje mi się możliwości wyciągnięcia własnych wniosków, tylko wszystko podaje na tacy. Jak już się bawimy w tą poezję i za jej pomocą szyfrujemy wiadomości to może dajmy czytelnikowi szansę samemu ją rozszyfrować zamiast tłumacząc znaczenie natychmiast po wierszu? Te wiersze serio nie są takie zawoalowane, żeby to tłumaczenie w ogóle było potrzebne, zwłaszcza po 400 stronach wbijania mi do głowy w kółko tego samego. Tworzysz kulturę, w której ważny jest język i jego wieloznaczeniowość? Super. Ale może powiedz, że "Miasto", "Imperium" i "Świat" wyrażane są tym samym słowem dwa, góra trzy razy, a nie przypominaj mi o tym ZA KAŻDYM RAZEM.

Uhh, sfrustrowała mnie ta lektura. Jak można się domyślić, drugiej części już nie będę czytać, bo absolutnie niczego nie wniesie do mojego życia.

Lubię sci-fi z politycznymi intrygami w tle, ale tutaj to jakoś nie zadziałało. Punkt wyjścia był ciekawy - babka ze Stacji typu pipidówek galaktyki przybywa na planetę Miasta-Imperium, którego kultura, język i mieszkańcy zawsze jej imponowali, żeby pełnić funkcję ambasadorki. Na miejscu dowiaduje się, że jej poprzednik został zamordowany. Nie działa też technologia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
112
19

Na półkach: ,

Niesamowita powieść która na pewno będzie moją topką tego roku.

"A Memory Called Empire" (po polsku: "Pamięć Zwana Pokojem"),autorstwa Arkady Martine, jest pierwszą częścią duologii Teixcalaan i nie poznał_m całej historii ale i tak ten pierwszy tom mnie naprawdę zachwycił. Jeśli chodzi o fabułę, to jak widać z opisu wydawcy, może sam pomysł nie wszystkich zainteresuje ale to jak jest przeprowadzona i jakie tematy porusza jest na pewno na tyle ciekawe żeby zadowolić każdego fana sci-fi i politycznych intryg, bo są tutaj polityczne intrygi i jest ich dużo. Na szczęście ich ilość nie przeszkadza w zrozumieniu fabuły, bo autorka bardzo dobrze te wszystkie wątki prowadzi a także my jak i główna bohaterka Mahit, jesteśmy osobami z zewnątrz które nie wiedzą co się aktualnie dzieje w sercu tego imperium, tej planecie-mieście, nawet jeśli bohaterka wie o wiele więcej od nas o kulturze Teixcalaanim to i tak jest tak samo ślepa jak my jeśli chodzi o politykę i tak samo jak ona krok po kroku odkrywamy co się stało z naszym poprzednikiem i co to znaczy dla głównej bohaterki, jej domu oraz także całego Imperium.
Widać że autorka podczas pisania powieść oraz samego Imperium Teixcalaanamu inspirowała się kulturą Japońską i imperialistycznymi popędami Imperium Brytyjskiego. Naprawdę mi się podobało jak autorka bierze rzeczy z naszej historii i wykorzystuje je żeby opowiedzieć historię o przeżyciu i walce przeciwko Imperium które się rozrasta i asymiluje wszystko w zasięgu ręki.
Trzeba w tej historii zwrócić także uwagę na wykorzystanie języka którym pisze autorka oraz który wymyśliła na potrzeby tej powieści. Język, na pewno inspirowany językiem japońskim, jest tutaj wykorzystany do opisywania rang ludzi w "Sejmie", do pisania poezji z dwoma znaczeniami w zależności jak się je czyta oraz do akcentowania niektórych słów, które dla laika nie miałyby żadnego znaczenia.

Naprawdę jestem zachwycon_ tą historią. Pierwszy tom skończył się na dość solidnym clifhangerze i nie mogę się doczekać aż zabiorę się za drugi tom. Naprawdę polecam ta książkę wszystkim fanom sci-fi, którzy chcą przeczytać porządna polityczną historię w kosmosie z inspiracjami Azjatyckimi oraz Imperium Brytyjskim.

Niesamowita powieść która na pewno będzie moją topką tego roku.

"A Memory Called Empire" (po polsku: "Pamięć Zwana Pokojem"),autorstwa Arkady Martine, jest pierwszą częścią duologii Teixcalaan i nie poznał_m całej historii ale i tak ten pierwszy tom mnie naprawdę zachwycił. Jeśli chodzi o fabułę, to jak widać z opisu wydawcy, może sam pomysł nie wszystkich zainteresuje...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
247
70

Na półkach: ,

Świetna książka. Intrygi pałacowe palce lizać. Jak dobrze, że nie czytałem opinii tej społeczności, bo pewnie bym odpuścił, na szczęście ktoś polecał książkę na angielskojęzycznym youtubie i tak na nią trafiłem. Polecam.

Świetna książka. Intrygi pałacowe palce lizać. Jak dobrze, że nie czytałem opinii tej społeczności, bo pewnie bym odpuścił, na szczęście ktoś polecał książkę na angielskojęzycznym youtubie i tak na nią trafiłem. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

681 użytkowników ma tytuł A Memory Called Empire na półkach głównych
  • 438
  • 234
  • 9
97 użytkowników ma tytuł A Memory Called Empire na półkach dodatkowych
  • 66
  • 7
  • 6
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Arkady Martine
Arkady Martine
Autorka powieści science-fiction, historyczka zajmująca się Imperium Bizantyjskim i planerka miejska. W swoich pracach porusza kwestię polityki granicznej, retoryki, propagandy i krańców świata. Wychowała się w Nowym Jorku, a później także w Turcji, Kanadzie i Szwecji , obecnie mieszka w Baltimore ze swoją żoną, pisarką Vivian Shaw.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki A Memory Called Empire

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki A Memory Called Empire