rozwińzwiń

Żywoty pań swawolnych

Okładka książki Żywoty pań swawolnych autora Pierre de Bourdeille Brantôme, 9788377795835
Okładka książki Żywoty pań swawolnych
Pierre de Bourdeille Brantôme Wydawnictwo: Wydawnictwo MG klasyka
450 str. 7 godz. 30 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Les dames galantes
Data wydania:
2019-10-16
Data 1. wyd. pol.:
1957-01-01
Liczba stron:
450
Czas czytania
7 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377795835
Tłumacz:
Tadeusz Boy-Żeleński
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żywoty pań swawolnych w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Żywoty pań swawolnych

Średnia ocen
6,4 / 10
84 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Żywoty pań swawolnych

avatar
76
63

Na półkach:

Pierwszy raz czytałem z wypiekami na twarzy pod koniec podstawówki. Znalazłem na półce w domu. Książka była ukryta. Dlaczego? No bo to jest rodzaj opowieści pornograficznych nie z tej epoki. Pan Brantôme lubił powtarzać co zasłyszał. A wysłuchał setek anegdot, które spisał. Ciekawe jest spojrzenie na dawne czasy dzisiejszym okiem. Ale chyba jeszcze ciekawsze przyglądanie się niezdarności autora, który wyraźnie nie miał wystarczającej wiedzy, by rozumieć to co pisze. Za dziwne upodobanie uważał na przykład pana, który lubił być biczowany przed dopuszczeniem do panny. Dziś wiemy, że opisywał masochistę. Brantôme nie znał takiego terminu, takiej klasyfikacji preferencji seksualnych.
Oddzielny i ciekawy jest wątek metod uwodzenia i sortowania osób uwodzonych – o wzroku w miłości, o słowach w miłości, czy warto podrywać panny (uważał, że nie, bo traci się dużo czasu i energii a skutek wciąż niepewny),o uwodzeniu mężatek (warto, ale jest to niebezpieczne, bo może trafić się zazdrosny mąż ze szpadą u boku i trzeba wiać oknem),o miłości wdów (to jest miód – połączenie doświadczenia, chęci na baraszkowanie, rozbuchanej chuci z bezpieczeństwem no bo wdówka jest swobodna w swych wyborach i nie przyprawia nikomu rogów).
W sumie, dla szukających pikantności pod pretekstem czytania dzieła historycznie wartościowego lektura jak znalazł.

Pierwszy raz czytałem z wypiekami na twarzy pod koniec podstawówki. Znalazłem na półce w domu. Książka była ukryta. Dlaczego? No bo to jest rodzaj opowieści pornograficznych nie z tej epoki. Pan Brantôme lubił powtarzać co zasłyszał. A wysłuchał setek anegdot, które spisał. Ciekawe jest spojrzenie na dawne czasy dzisiejszym okiem. Ale chyba jeszcze ciekawsze przyglądanie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1991
223

Na półkach: , , , ,

Brantome swawolny, Boy - Mistrz :)

Brantome swawolny, Boy - Mistrz :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
746
746

Na półkach:

Powiem tak: dawno już przeczytanie jakiejś książki nie zabrało mi tyle czasu, ile poświęciłam na „Żywoty pań swawolnych”. I wcale nie wynika to z tego, że książka jest kiepska, bo taka nie jest. Cały kłopot w tym, że tłumaczenie, a właściwie transkrypcja ze starofrancuskiego na coś, co ma przypominać staropolszczyznę koszmarnie utrudnia odbiór. Permanentne używanie litery „y” w miejsce „i” oraz „j”, czy spolszczenia francuskich nazwisk, nazw i terminów bardzo spowalniają czytanie i niemalże zmuszają do głośnego odczytania poszczególnych zdań, żeby zrozumieć ich sens. Owszem, można się z czasem przyzwyczaić do tego dziwnego zapisu, ale potrzeba wytrwałości i pewnego samozaparcia, aby osiągnąć płynność w czytaniu. Obawiam się więc, że większość czytelników, którym książka wpadnie w ręce zmęczy się po kilku stronach i ją odłożą bezpowrotnie na najwyższą możliwą półkę.
Z tego powodu uważam, że zwykle nieoceniony Boy- Żeleński takim przekładem zrobił ogromną krzywdę dziełu Brantôme’a.
Bo przy zapisie bardziej czytelnym i zrozumiałym współczesnemu czytelnikowi, dużo więcej osób mogłoby się przekonać, że „Żywoty pań swawolnych” to miejscami bardzo odważny jak na swoje czasy utwór, do tego zabawny, otwarcie rozprawiający o obyczajach i moralności nie tylko pań, ale też panów, żyjących w epoce, która kojarzy nam się z rozłamem w kościele katolickim, powstawaniem wyznań protestanckich, hołdującym surowym obyczajom, z inkwizycją, czy prymatem zasad religijnych nad życiem świeckim. Taki ascetyczny obrazek znamy z podręczników historii, tymczasem Brantôme ukazuje nam zupełnie inną stronę tej samej monety. W książce pełno jest opowieści zaczerpniętych z życia europejskich dworów królewskich i nie brak w nich chyba żadnej ułomności ludzkiej. Od zdrad małżeńskich, przez zawieranie związków dla pieniędzy i władzy, po uśmiercanie niewygodnych/ kłopotliwych/ niewiernych partnerów. O fortelach zdradzających pań, które imały się najróżniejszych sposobów, by ukryć skoki w bok przed swymi małżonkami, nie wspominając.
Cóż, nic dziwnego, że ówcześni ludzie cięgiem przesiadywali w kościołach, bo widzę, że mieli się z czego spowiadać…
Warto też zauważyć, że autor jest chyba pierwszym feministą w historii, który otwarcie wstawia się za kobietami i nie odmawia im praw do tych samych przyjemności, które dozwolone są mężczyznom. Mało tego, niejednokrotnie broni pozycji niewiast, usprawiedliwia je i gani ich karanie. Trzeba przyznać, że to bardzo odważne słowa, szczególnie jeśli się weźmie pod uwagę patriarchalne czasy, w jakich Brantôme pisał swoje dzieło i ówczesną, niską rolę kobiety w społeczeństwie.
Generalnie książka fajna i interesująca, ale polski przekład czyni z niej pozycję trudną do przebrnięcia. Uważam jednak, że warto się pomęczyć :)

Powiem tak: dawno już przeczytanie jakiejś książki nie zabrało mi tyle czasu, ile poświęciłam na „Żywoty pań swawolnych”. I wcale nie wynika to z tego, że książka jest kiepska, bo taka nie jest. Cały kłopot w tym, że tłumaczenie, a właściwie transkrypcja ze starofrancuskiego na coś, co ma przypominać staropolszczyznę koszmarnie utrudnia odbiór. Permanentne używanie litery...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

671 użytkowników ma tytuł Żywoty pań swawolnych na półkach głównych
  • 433
  • 229
  • 9
131 użytkowników ma tytuł Żywoty pań swawolnych na półkach dodatkowych
  • 104
  • 6
  • 5
  • 5
  • 5
  • 4
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Żywoty pań swawolnych

Więcej
Pierre de Bourdeille Brantôme Żywoty pań swawolnych Zobacz więcej
Więcej