Eros na Olimpie

- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Seria:
- Koliber
- Data wydania:
- 1978-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1978-01-01
- Liczba stron:
- 135
- Czas czytania
- 2 godz. 15 min.
- Język:
- polski
Parandowski, mistrz słowa, czerpiąc z mitologii greckiej, tworzy ucieszne, dowcipne historyjki o bogach, boginiach i mitycznych bohaterach greckich. Sam tak pisze w przedmowie o swojej książce: "Poza fantastycznością, która ich otacza, bogowie moi nie mają w sobie nic boskiego. Sądzę, że w tej mierze postępuję zgodnie z pojęciami Greków... Ci bogowie odczuwają radość, głód, smutek, pożądanie i cierpienie, są zazdrośni, popędliwi, zawistni, podstępni, zdradliwi, wiarołomni, wzruszają się łatwo, czasem zapominają krzywd doznanych, czasem pamiętają je zaciekle, zupełnie jak ludzie...".
Kup Eros na Olimpie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Eros na Olimpie
Poznaj innych czytelników
279 użytkowników ma tytuł Eros na Olimpie na półkach głównych- Przeczytane 144
- Chcę przeczytać 131
- Teraz czytam 4
- Posiadam 63
- 2014 2
- 2011 2
- 2013 2
- Seria Koliber 2
- Starożytność 2
- Obyczajowe 1
Tagi i tematy do książki Eros na Olimpie
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Eros na Olimpie
Był sobie pasterz, imieniem Selemnos, który kochał się w pewnej nimfie. Nimfa odpłacała mu wzajemnością, lecz z chwilą gdy stracił swój młody wdzięk, porzuciła go. Selemnos umarł ze zgryzoty. Dobra bogini Afrodyta zamieniła go w rzekę tego samego imienia. Ale Selemnos i w tej postaci nie przestał opłakiwać utraconej nimfy. Wówczas Pani Cypryjska przyszła mu po raz wtóry z pomoc...
Rozwiń


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Eros na Olimpie
Kiedy mi się ckniło podczas kastrowania mitów greckich... - pisze Parandowski we wstępie. Niby bajeczki czy opowiadania, utkane z materiału, ktory pozostal po pisaniu Mitologii dla młodzieży, którą głównie przeczytali tzw. dorośli... To też ze wstępu.
Cudowne opowiadanka, mówiące o tym "kto, kiedy, dlaczego i z kim" wybitnie uzupełniające lekturę Mitologii.
Kiedy mi się ckniło podczas kastrowania mitów greckich... - pisze Parandowski we wstępie. Niby bajeczki czy opowiadania, utkane z materiału, ktory pozostal po pisaniu Mitologii dla młodzieży, którą głównie przeczytali tzw. dorośli... To też ze wstępu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowne opowiadanka, mówiące o tym "kto, kiedy, dlaczego i z kim" wybitnie uzupełniające lekturę Mitologii.
Parandowski we wstępie sam zauważył, że nie ma żyłki naukowca, nie obdziera mitów ze skóry, szukając ich praźródeł i że pisanie Mitologii mocno Go ograniczało. Stąd puścił wodze fantazji i popełnił te króciutkie, urocze, frywolne opowiadania, których głównym sprawcą jest Eros. Jeśli Eros, to miłość, chociaż - jakeśmy dorośli - trudno nazwać miłością jeden lub kilka upojnych epizodzików. Najważniejsze jednak, że schadzki są przesłodkie i że biorą w nich udział niemal sami bogowie, którzy podstępem lub nawet przemocą nakłaniają obiekty swych pożądań do chwilki erotycznego zapomnienia. A wszystko trzyma się kupy tak, że nie można zarzucić Mistrzowi, że odszedł od ducha greckich wierzeń i wymyśla coś, co nie mogło się zdarzyć.
Mitologia grecka to jednak przepastny wór bez dna. Im więcej czasu nas dzieli od starożytnych, tym bardziej zapładniają (no tak, Eros!) naszą wyobraźnię. Przez ten związek greckich bóstw z ludzkimi uczuciami i żądzami, ich kapryśność i zmienność w uczynkach, a jednocześnie stałość w przypisanym im atrybutom, możemy wciąż zastanawiać się - czy my z nich, czy raczej oni z nas?
Mnie po tej lekturze nasunęły się skojarzenia Olimpu z zarządem współczesnej korporacji ze wszystkimi jej wadami i zaletami. Ta korporacja musiałaby zarządzać szeroko pojętą rozrywką i mediami - bo wszyscy tam są przecudnej urody jak gwiazdy ekranu, mają zachcianki i wyskoki godne bożyszcz estrady, są jurni niczym upaleni Stonesi po koncercie i szaleje się na ich punkcie bezkrytycznie i entuzjastycznie, jak to z bóstwami bywa...
Zeus to oczywiście CEO - szef wszystkich szefów, Hera za to mogłaby być wszechwładną kadrową z nomen omen - haeru, której jedno skinięcie winduje pracownika na szczyt lub zsyła go w otchłań. Za kontakty z zagranicą odpowiadałby Posejdon, bo mógł decydować kto dopłynie do bezpiecznego portu. Zaopatrzenie to oczywiście paskudny Hefajstos, który przynajmniej wykonuje kawał pożytecznej roboty. Eros z mamunią odpowiadaliby za pion bonusów typu Multisport - cóż bardziej cennego niż parę chwil zapomnienia w ramionach ukochanej istoty? Na rzecznika prasowego dałabym Atenę, bo jest przemądra, sprytna i bez litości kosi wrogów a skrzydłonogi Hermes briefowałby cały zespół z prędkością światła.
Co do poborów, to nagrodą jest nieśmiertelność i wieczne obcowanie z wielkością, a kara? No - zwyczajne zamienienie w drzewo lub głaz bez możliwości zaskarżenia u Temidy. Pensje nie musiały być tak całkiem słabe, bo żadna ze "szczęściar" obdarzonych potomstwem przez super - szefa, który niczym Epstein, bezpardonowo korzystał z piękności i podległości poddanych mu niewiast, nie musiała się martwić, co włożyć do gęby wychodzącemu z jej łona nowemu bogowi lub herosowi.
A my - prościuchy śmiertelnicy? Cóż, jesteśmy stworzeni do kupowania tej iluzji, żeby zapewnić Zarządowi wieczny dostęp do ambrozji i nektaru. Jak w życiu, jak w życiu...
Parandowski we wstępie sam zauważył, że nie ma żyłki naukowca, nie obdziera mitów ze skóry, szukając ich praźródeł i że pisanie Mitologii mocno Go ograniczało. Stąd puścił wodze fantazji i popełnił te króciutkie, urocze, frywolne opowiadania, których głównym sprawcą jest Eros. Jeśli Eros, to miłość, chociaż - jakeśmy dorośli - trudno nazwać miłością jeden lub kilka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEros na Olimpie to króciutka książeczka stanowiąca ciekawe uzupełnienie Mitologii Parandowskiego. Opisane w niej mity nie są nowe, jednak przedstawione są w innym świetle - stawiając przedwiecznego młodzieńca, którym jest Eros ponad wszystkimi. Uwypuklając jego władzę nad pozostałymi bogami (oczywiście konieczna była jego konfrontacja również z gromowładnym Zeusem). Gorąco zachęcam do zanurzenia się w ten poetycki, nieco romantyczny obraz boskich miłostek.
Eros na Olimpie to króciutka książeczka stanowiąca ciekawe uzupełnienie Mitologii Parandowskiego. Opisane w niej mity nie są nowe, jednak przedstawione są w innym świetle - stawiając przedwiecznego młodzieńca, którym jest Eros ponad wszystkimi. Uwypuklając jego władzę nad pozostałymi bogami (oczywiście konieczna była jego konfrontacja również z gromowładnym Zeusem). Gorąco...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka znaleziona na ławce, wziąłem ją i przeczytałem, nie moja tematyka zainteresowania no ale cóż, ciekawość. Pierwsza refleksja, przypomniałem sobie szkolne lata kiedy czytaliśmy o mitologi greckiej, miło było się ponownie spotkać z bohaterami może po raz ostatni w życiu. Sama książka nie jest zła, czasem historie były ciekawe zwłaszcza fragment książki o "Panu", przynajmniej wiem kto te figle robi:). Moja ocena jest neutralna, takie moje przeciętne odczucie po przeczytaniu tej książki, chociaż wiem że Jan Paradowski jest mistrzem mitologii.
Książka znaleziona na ławce, wziąłem ją i przeczytałem, nie moja tematyka zainteresowania no ale cóż, ciekawość. Pierwsza refleksja, przypomniałem sobie szkolne lata kiedy czytaliśmy o mitologi greckiej, miło było się ponownie spotkać z bohaterami może po raz ostatni w życiu. Sama książka nie jest zła, czasem historie były ciekawe zwłaszcza fragment książki o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toParandowski "czerpiąc z mitologii greckiej" stworzył ciekawe, przyjemne w odbiorze, rewelacyjnie napisane "historyjki o bogach, boginiach i mitycznych bohaterach greckich". Dla wszelakich miłośników, fanów, entuzjastów mitologii greckiej to lektura bardzo pożądana. Ja znakomicie oraz niezwykle interesująco przy niej spędziłem chwil parę.
Historyjki owe zostały napisane w latach dwudziestych dwudziestego wieku. Książkę rozpoczyna cenna przedmowa autora z roku 1955. Po niej piętnaście króciutkich tekstów, na końcu książki przypisy. Motywem przewodnim opowiadań są sprawy związane z miłością, pożądaniem, erotyką w świecie mitologicznym ukazane na świetnie wybranych przez autora przykładach. Bogowie u Parandowskiego mają wszelkie ludzkie cechy i odruchy. W przedmowie stwierdza, iż "odczuwają radość, głód, smutek, pożądanie i cierpienie, są zazdrośni, popędliwi, zawistni, podstępni, zdradliwi, wiarołomni, wzruszają się łatwo, czasem zapominają krzywd doznanych, czasem pamiętają je zaciekle, zupełnie jak ludzie..." To jeden z powodów atrakcyjności po dzień dzisiejszy mitologicznych historii. Ale wydobyć mitologiczny, starożytny, fantastyczny ich blask i urok oraz odpowiednio go ubrać w słowa nie każdy potrafi. Parandowski w tej książce pokazał swój kunszt pisarski i pokazał, że potrafi mitologią zainteresować nawet w dzisiejszych czasach, które tak są odległe i inne od tych sprzed wielu wieków.
Książka, którą szybko się czyta i równie szybko może przypaść do gustu niejednemu amatorowi dobrej literatury. Ja będę ją dobrze i z dużą życzliwością wspominał. Lekka, ale o dużej wartości.
Parandowski "czerpiąc z mitologii greckiej" stworzył ciekawe, przyjemne w odbiorze, rewelacyjnie napisane "historyjki o bogach, boginiach i mitycznych bohaterach greckich". Dla wszelakich miłośników, fanów, entuzjastów mitologii greckiej to lektura bardzo pożądana. Ja znakomicie oraz niezwykle interesująco przy niej spędziłem chwil parę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoryjki owe zostały napisane w...
Parandowski po raz kolejny udowadania, że w temacie mitologii nie ma sobie w Polsce równego.
Parandowski po raz kolejny udowadania, że w temacie mitologii nie ma sobie w Polsce równego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tourocza opowiastka o tym, jak to Hermes uczył Pana tajników samogwałtu
urocza opowiastka o tym, jak to Hermes uczył Pana tajników samogwałtu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojako uzupełnienie "Mitologii" warto przeczytać, wybór mitów obejmuje te najbardziej "dla dorosłych"
jako uzupełnienie "Mitologii" warto przeczytać, wybór mitów obejmuje te najbardziej "dla dorosłych"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka, niewielka książeczka do przeczytania na jedno posiedzenie. Parandowski przedstawia w niej kilka mitycznych opowieści, których głównym tematem jest miłość i pożądanie. Część z tych opowieści nie została zamieszczona w jego "Mitologii", inne znamy już z niej pobieżnie, a tutaj zostały przez autora nieco rozwinięte (z naciskiem na nieco ;)). Dużym plusem książki jest język - Parandowski pisze ciekawie i z polotem, a narracja jest luźniejsza, swobodniejsza niż w "Mitologii", która była bardziej rzeczowym omówieniem najważniejszych greckich mitów. Autor pozwolił sobie tutaj na większą swobodę i czasem wplata w treść opowieści krótkie uwagi od siebie. Ot, taka ciekawostka dla fanów mitologii greckiej.
Krótka, niewielka książeczka do przeczytania na jedno posiedzenie. Parandowski przedstawia w niej kilka mitycznych opowieści, których głównym tematem jest miłość i pożądanie. Część z tych opowieści nie została zamieszczona w jego "Mitologii", inne znamy już z niej pobieżnie, a tutaj zostały przez autora nieco rozwinięte (z naciskiem na nieco ;)). Dużym plusem książki jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka w swojej fabule dość nietypowa bo i ujęcie mitologii i jej bohaterów oraz zupełnie, bardziej "przyziemnych" aspektów też inne. Można by powiedzieć, że poprzez tak opowiedzianą historię pisarz odsłania nam fakt, iż nic co ludzkie nie jest bogom obce a nawet więcej... Nie jest to jednak lektura aż tak porywająca niemniej warta uwagi i poświęcenia jej nieco wolnego czasu. Choćby tak dla zmiany tematyki dotychczas czytanych książek. Wszak wielu zna mity i herosów oraz bogów Olimpu ale czy aby na pewno z tej strony, w jakiej prezentuje ich autor książki?...
Książka w swojej fabule dość nietypowa bo i ujęcie mitologii i jej bohaterów oraz zupełnie, bardziej "przyziemnych" aspektów też inne. Można by powiedzieć, że poprzez tak opowiedzianą historię pisarz odsłania nam fakt, iż nic co ludzkie nie jest bogom obce a nawet więcej... Nie jest to jednak lektura aż tak porywająca niemniej warta uwagi i poświęcenia jej nieco wolnego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to