The Diviners

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Wróżbiarze (tom 1)
- Seria:
- The Diviners
- Data wydania:
- 2014-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9781907410406
It's 1920s New York City. It's flappers and Follies, jazz and gin. It's after the war but before the depression. And for certain group of bright young things it's the opportunity to party like never before.
For Evie O'Neill, it's escape. She's never fit in in small town Ohio and when she causes yet another scandal, she's shipped off to stay with an uncle in the big city. But far from being exile, this is exactly what she's always wanted: the chance to show how thoroughly modern and incredibly daring she can be.
But New York City isn't about just jazz babies and follies girls. It has a darker side. Young women are being murdered across the city. And these aren't crimes of passion. They're gruesome. They're planned. They bear a strange resemblance to an obscure group of tarot cards. And the New York City police can't solve them alone.
Evie wasn't just escaping the stifling life of Ohio, she was running from the knowledge of what she could do. She has a secret. A mysterious power that could help catch the killer - if he doesn't catch her first.
Kup The Diviners w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki The Diviners
Poznaj innych czytelników
2283 użytkowników ma tytuł The Diviners na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 451
- Przeczytane 802
- Teraz czytam 30
- Posiadam 453
- Ulubione 85
- Fantastyka 29
- 2013 19
- Fantasy 18
- Chcę w prezencie 17
- 2014 17






































OPINIE i DYSKUSJE o książce The Diviners
Mnóstwo stron, ale i mnóstwo akcji! Główną bohaterką jest 17-latka. Na szczęście nie odczuwa się typowo nastoletnich problemów, bo dość szybko pojawiają się tematy "dla dorosłych" - np. zabójstwa. Dużo emocji się pojawiało, jak czytałam tę opowieść. Razem z bohaterami bałam się i wciągałam się w szukanie rozwiązań sprawy. Książkę połknęłam w kilka dni, bo nie chciałam aż tylu emocji na raz przeżywać ;) Trochę kryminał, ale w nurcie fantasy, gdzie pojawiają się super-moce.
Na minus - wątek, który był omawiany prawie, że od początku książki nie został rozwiązany na jej końcu :( Podejrzewam, że dzieje się to w kolejnych tomach, ale cóż, są jedynie po angielsku.
Mnóstwo stron, ale i mnóstwo akcji! Główną bohaterką jest 17-latka. Na szczęście nie odczuwa się typowo nastoletnich problemów, bo dość szybko pojawiają się tematy "dla dorosłych" - np. zabójstwa. Dużo emocji się pojawiało, jak czytałam tę opowieść. Razem z bohaterami bałam się i wciągałam się w szukanie rozwiązań sprawy. Książkę połknęłam w kilka dni, bo nie chciałam aż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrban fantasy z elementami horroru i wątkiem kryminalnym, ale nietypowa: opowieść sięga czasów prohibicji w Nowym Jorku, jest jazz, nielegalny alkohol w nielegalnych lokalach, tancerki i hazardziści. Jest też magia, a raczej niezwykłe umiejętności i groza, która nadchodzi. Doskonale oddana duszna atmosfera tych niepewnych czasów. Miejscami nużąca, ale nie pozwalająca się oderwać. W zasadzie szkoda, że ciąg dalszy nie jest po polsku. Możnaby sięgnąć, bo pewien niedosyt pozostał.
Urban fantasy z elementami horroru i wątkiem kryminalnym, ale nietypowa: opowieść sięga czasów prohibicji w Nowym Jorku, jest jazz, nielegalny alkohol w nielegalnych lokalach, tancerki i hazardziści. Jest też magia, a raczej niezwykłe umiejętności i groza, która nadchodzi. Doskonale oddana duszna atmosfera tych niepewnych czasów. Miejscami nużąca, ale nie pozwalająca się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLata dwudzieste, historia, klimat tamtych lat, zbrodnia, nadnaturalne moce, wszytko w jednej powieści
Lata dwudzieste, historia, klimat tamtych lat, zbrodnia, nadnaturalne moce, wszytko w jednej powieści
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrban fantasy z elementami horroru i wątkiem kryminalnym, ale nietypowa: opowieść sięga czasów prohibicji w Nowym Jorku, jest jazz, nielegalny alkohol w nielegalnych lokalach, tancerki i hazardziści. Jest też magia, a raczej niezwykłe umiejętności i groza, która nadchodzi. Doskonale oddana duszna atmosfera tych niepewnych czasów. Miejscami nużąca, ale nie pozwalająca się oderwać. W zasadzie szkoda, że ciąg dalszy nie jest po polsku. Możnaby sięgnąć, bo pewien niedosyt pozostał.
Urban fantasy z elementami horroru i wątkiem kryminalnym, ale nietypowa: opowieść sięga czasów prohibicji w Nowym Jorku, jest jazz, nielegalny alkohol w nielegalnych lokalach, tancerki i hazardziści. Jest też magia, a raczej niezwykłe umiejętności i groza, która nadchodzi. Doskonale oddana duszna atmosfera tych niepewnych czasów. Miejscami nużąca, ale nie pozwalająca się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajne czytadło. Początek nieco mnie nużył ale dalej było już lepiej. Mamy tu historię młodej dziewczyny z prowincji, która lubi wpadać w kłopoty. Ale tonie wszystko. Potrafi jeszcze "czytać" przedmioty. I właśnie to ta umiejętność wpędza ja teraz w kłopoty. Rodzice wysyłają ją do Nowego Jorku, do wuja. To co według nich ma być karą, dla niej jest wybawieniem. Jednak jej wuj okazuje się być nieco specyficzny. Oboje podejmują się rozwiązania zagadki rytualnych morderstw. A to wszystko w klimacie lat dwudziestych ubiegłego wieku.
Mimo że książka jest obszerna to czyta się ją naprawdę dobrze. Chociaż momentami jest za bardzo przegadana a główna bohaterka nieznośnie irytująca. Z chęcią sięgnęłam po kolejne tomy.
Fajne czytadło. Początek nieco mnie nużył ale dalej było już lepiej. Mamy tu historię młodej dziewczyny z prowincji, która lubi wpadać w kłopoty. Ale tonie wszystko. Potrafi jeszcze "czytać" przedmioty. I właśnie to ta umiejętność wpędza ja teraz w kłopoty. Rodzice wysyłają ją do Nowego Jorku, do wuja. To co według nich ma być karą, dla niej jest wybawieniem. Jednak jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże nie porwała mnie jakoś mocno, ale przeczytałam a pod koniec nawet mnie wciągnęła, szkoda że dalsze części nie są wydane w języku polskim.
Może nie porwała mnie jakoś mocno, ale przeczytałam a pod koniec nawet mnie wciągnęła, szkoda że dalsze części nie są wydane w języku polskim.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiętam, że będąc jeszcze w gimnazjum, kupiłam tę książkę na prezent urodzinowy dla koleżanki. Nie miałam innego pomysłu, a książka to uniwersalny prezent dla każdego, więc wybrałam pozycję, która mnie samej pewnie by się spodobała ze świadomością, że koleżanka częściowo podziela moje gusta. Prezent został dostarczony, a "Wróżbiarze" na wiele lat zniknęli z mojej pamięci, aż przypomniał mi o nich post na książkowej grupie facebookowej. Natychmiast, żeby znów nie zapomnieć o tej książce na lata, kupiłam ją za pośrednictwem Allegro (bo w księgarniach nie jest już dostępna) i w końcu "Wróżbiarze" trafili w moje ręce po raz drugi.
Nastoletnia ja miała nosa co do książek - czy "Wróżbiarze" spodobali się koleżance wiele lat temu, nie mam pojęcia, nie wiem nawet, czy książka została przez nią przeczytana, jednak jestem wdzięczna samej sobie z przeszłości, że to właśnie tą książką zainteresowałam się w poszukiwaniu prezentu. Początkowo miałam mieszane uczucia - nie wiedziałam do końca, do jakiej grupy docelowej jest kierowana (choć główną bohaterką jest nastolatka, w książce przewija się kilka brutalniejszych scen, a cała historia koncentruje się wokół morderstw),denerwował mnie porywczy charakter i dziwaczna nowomowa Evie, a nacisk na realia lat dwudziestych był tak duży, że wydawały się one wręcz... nierealne. Odkąd grywam w grę RPG w systemie "Zew Cthulhu", lata dwudzieste stały się jednym z moich ulubionych okresów w historii, więc zwracam dużą uwagę na to, w jaki sposób zostają przedstawione w różnych dziełach kultury.
Nie zraziłam się jednak początkiem, który wzbudził we mnie uczucie, że mogę być ostatecznie zawiedziona "Wróżbiarzami". Czytałam dalej, czytałam, czytałam... i przepadłam! :D Okazało się, że jest to książka w moim ulubionym stylu - trochę młodzieżowa powieść przygodowa, trochę romans, a trochę fantastyka, gdzie postaci są wielowymiarowe, skonstruowany świat jest ciekawy, a fabuła toczy się kilkoma ścieżkami jednocześnie, skupiając się zarówno na powolnym rozwiązywaniu wątku głównego, jak i na życiu bohaterów. Nie będę rozpisywać się zbytnio o fabule, żeby nie spoilerować treści książki, jednak poszukiwanie mordercy krążącego po Nowym Jorku, o którym wspomina już opis okładkowy, to tylko jedna z wielu składowych tej opowieści. Oprócz tego dostaniemy w niej trochę prawdziwej historii (jak na przykład wykorzystanie pewnych faktycznych nazw, lokalizacji i wydarzeń - autorka na końcu tłumaczy, jakich zmian dokonała na potrzeby książki),mnóstwo specyficznego klimatu lat dwudziestych i zachodzących wówczas przemian społecznych i dużo, baaardzo dużo chemii między bohaterami, przedstawionej z odpowiednim smakiem i przyjemnej w odbiorze.
Bardzo, ale to bardzo spodobali mi się bohaterowie - początkowo denerwująca Evie została moją ulubioną postacią na równi ze złodziejaszkiem Samem, naprawdę przypadł mi do gustu poważny i zdystansowany Jericho i tancerka rewiowa imieniem Theta, znajoma głównej bohaterki. Chociaż ta czwórka to moi ulubieńcy, na uznanie zasługują też inne postaci - jak czarnoskóry posłaniec Memphis, wuj Will, nowojorska przyjaciółka Evie - Mabel czy interesujący bohaterowie dalszoplanowi, których mogłabym długo wymieniać. We "Wróżbiarzach" spotkałam się z bohaterami w rodzaju tych, których po latach spotyka się jak dobrych przyjaciół i którzy zapadają na długo w pamięć.
Nie wiem, co jeszcze mogłabym napisać, bo wydaje mi się, że czegokolwiek bym nie napisała, byłoby to spoilerem, więc zakończę po prostu stwierdzeniem, że bardzo dobrze bawiłam się przy lekturze tej książki i mogę z czystym sumieniem zaliczyć ją do swoich ulubionych. Ubolewam niesamowicie nad faktem, że jest to część cyklu (!) - zakończenie pozostawiło wiele niezamkniętych wątków i zasugerowało bardzo wyraźnie, że czytelników czeka kontynuacja. Niestety, nie polskich czytelników - druga część cyklu, "Lair of Dreams", ukazała się w oryginale w 2014 roku, więc podejrzewam, że gdyby miała ukazać się także w Polsce, już dawno by się ukazała. Jest to chyba pierwszy raz w mojej książkowej "karierze", kiedy bardzo poważnie rozważam zakupienie kontynuacji w języku angielskim - dla tak fajnie skonstruowanego świata i dla tak kochanych bohaterów chyba warto, choć nie będę ukrywać, że obawiam się trochę kierunku, w jakim mogą - choć nie muszą - pójść niektóre wątki.
Pamiętam, że będąc jeszcze w gimnazjum, kupiłam tę książkę na prezent urodzinowy dla koleżanki. Nie miałam innego pomysłu, a książka to uniwersalny prezent dla każdego, więc wybrałam pozycję, która mnie samej pewnie by się spodobała ze świadomością, że koleżanka częściowo podziela moje gusta. Prezent został dostarczony, a "Wróżbiarze" na wiele lat zniknęli z mojej pamięci,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie spodziewałam się. Nie przepadam za dwudziestoleciem w kulturze, tak samo za sztuką tego okresu. Ale tu w klimacie się zatopiłam. Coś jak połączenie „Kariery Nikodema Dyzmy”, czwartego tomu „Pana Samochodzika” z „Alienistą” i (choć to nie brzmi przekonująco na pierwszy rzut oka) „Stranger Things”. Jest tajemnica, elementy horroru, przekrój nowojorskiej społeczności i ważne problemy.
Poczułam się wciągnięta od opisu pierwszego morderstwa i sama się dziwię, że nie wywołało to efektu odwrotnego. W filmie/serialu (a „Wróżbiarze” to idealny materiał na serial, niektóre sceny wydają się wręcz pod to pisane) odwracałabym wzrok i pewnie przerwała, ale w tym przypadku byłam maksymalnie zaciekawiona, co się stanie dalej.
Co prawda kilka rzeczy przewidziałam chwilę przed ich ujawnieniem, ale lista adresatów pod koniec. Nie spodziewałam się w ogóle. To było idealne zapętlenie.
Całość splatania wszystkich wątków wspaniała, widać dopracowanie we wszystkich szczegółach i przemyślenie dokładnie fabuły. I choć czuję się teraz niepełna, a finał przyniósł kolejne pytania, dawno nie doznałam tak wiele podczas czytania. Żałuję przeogromnie, że wydawnictwo MAG wydało jedynie pierwszy tom. Historia jest wciągająca, a przez klimat, okres historyczny i ogromny research wiarygodna. Sama googlałam, czy zabójca z XIX wieku istniał (spoiler: nie, ale w niego uwierzyłam). Doceniam także sprostowanie zmian w samej mapie Nowego Jorku, +10 do szacunku dla autorki.
Na koniec chciałam wspomnieć o bohaterach. Evie na zmianę była wspaniała i głupia, Jericho bardziej przypasował mi z początku (ale stopniowe odsłanianie jego wnętrza, udzielanie mu głosu to coś pięknego),Theta i Memphis zasługują na całe dobro świata, Mabel powinna się ogarnąć, Sam to najlepszy typ zawadiaki (i jaką on miał chemię z Evie!),Henry domagał się pogłębienia, a Will przyprawiał mnie o najwięcej rozdziawiania paszczęki. A śmiechowo: no nie spodziewałam się Polaków, moja wewnętrzna cebula się radowała. Początkowo czułam zagubienie, nie wiedziałam, kto jest kim i jakie ma znaczenie, ale stopniowe przenikanie się wątków (zwłaszcza od sceny w klubie) to złoto.
Nie spodziewałam się. Nie przepadam za dwudziestoleciem w kulturze, tak samo za sztuką tego okresu. Ale tu w klimacie się zatopiłam. Coś jak połączenie „Kariery Nikodema Dyzmy”, czwartego tomu „Pana Samochodzika” z „Alienistą” i (choć to nie brzmi przekonująco na pierwszy rzut oka) „Stranger Things”. Jest tajemnica, elementy horroru, przekrój nowojorskiej społeczności i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKwitnie we mnie wdzięczność za skłonność mojej mamy do kupowania kosztujących kilka złotych przypadkowych książek i jej „może ci się spodoba”. Jakież ona ma wyczucie! To nie pierwsza historia, która wylądowała na moim biurku z promocyjną ceną do odklejenia i prośbą o znalezienie jej miejsca na półkach; którą otworzyłam, by sprawdzić co skrywa i w której wówczas przepadłam na długie, wspaniałe godziny.
Tak, przepadłam, choć „Wróżbiarze” wcale nie są powieścią idealną. Zaczynają się dziwną, wciąż niezrozumiałą dla mnie sceną w niczym na razie nieusprawiedliwionym czasie teraźniejszym; skrywają w sobie parę dziurek fabularnych typu „skąd ta postać to wie?” oraz powiązanych z nimi nagięć czasowych, do których można by mieć poważne zastrzeżenia. I właściwie nie zdziwiłabym się wcale, gdyby komuś te niedociągnięcia i wybujała dziwność rozwoju pewnych wątków nie pasowała, ale ja nie potrafiłabym powiedzieć, że ta książka ma duże wady, bo dla mnie tworzą ją postacie, ich relacje, tajemnice i nastrój… Ach, wspaniały nastrój rodem z „Wielkiego Gatsby’ego”, który zawracał mi głowę całymi dniami! Jazz, dżin, rewie, poeci… Krzyczący swą wielkością aż do gwiazd Nowy Jork, młodzi ludzie spragnieni wolności; zaraz obok tajemnica morderstw, pewne stare, zakurzone muzeum i szczypta spraw zupełnie, zapewniam, niespodziewanych. Czyż to nie brzmi genialnie?
Libba Bray ma niesamowicie prosty i przyjemny styl, który przywodziłby mi na myśl styl Brandona Mulla, gdyby nie piękne, poetyckie opisy wplecione gdzieniegdzie w to, co bezpośrednie i intuicyjne. Pewne niedopowiedzenia, wskazówki, możliwość wpadnięcia na trop jeszcze przed bohaterami i brak nachalnej oceny rozgrywających się wydarzeń – to wszystko sprawiało, że czułam się bardzo dobrze jako czytelnik traktowana. Świat przedstawiony niezwykle mnie urzekł, choć bywał przerażający, a postacie… Ach, postacie! Nie mogłabym mieć dość ich towarzystwa! Szczególnie podobał mi się charakterek Evie, a Jericho zaskarbił sobie stałe miejsce w moim sercu (którego nie stracił nawet, gdy zaczął ujawniać swoje szalenie dziwne tajemnice, więc na pewno już nie straci). Ogromnie zaangażowałam się w lekturę, a po odłożeniu książki poczułam żal, że czas już na przerwę od wracania do tej przygody co wieczór. Tym bardziej, że z ogromu niesamowicie przenikających się wątków wiele nie wyjaśniło się do końca i choć z jeden strony jestem nawet usatysfakcjonowana zakończeniem, z drugiej czuję się jakbym przeczytała sześćsetstronicowy wstęp do właściwej historii.
Odrobinę, przyznam, boję się tego, w jakim kierunku mogą zmierzać niektóre z wątków, lecz z pewnością i z przyjemnością sięgnę po kontynuacje. Żałuję, że nie ukazała się dotąd w polskim przekładzie. Patrząc na to, że w przypadku młodzieżówek zainteresowanie krąży aktualnie pomiędzy Bardugo a Black, można założyć, że seria Libby Bray, usytuowana charakterem gdzieś między ich dziełami, teraz sprzedałaby się świetnie. Cóż, chyba nic nie mogę na ten brak przekładu poradzić, prócz wyrażania swoich „ochów i achów” (bardziej „achów” jak widać) i polecania tej książki, więc polecam.
Bo jestem nią oczarowana. I to, jak powiedziałaby Evie, „ab-so-lut-nie”!
Kwitnie we mnie wdzięczność za skłonność mojej mamy do kupowania kosztujących kilka złotych przypadkowych książek i jej „może ci się spodoba”. Jakież ona ma wyczucie! To nie pierwsza historia, która wylądowała na moim biurku z promocyjną ceną do odklejenia i prośbą o znalezienie jej miejsca na półkach; którą otworzyłam, by sprawdzić co skrywa i w której wówczas przepadłam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzedstawiona tutaj tematyka jest intrygująca. Nowy Jork lat dwudziestych mogłam sobie wyobrazić dzięki plastycznym opisom. Wprawdzie Evie była z tych lekko denerwujących bohaterek, ale znam gorsze.
Żałuję, że w mojej bibliotece znalazł się tylko pierwszy tom.
Przedstawiona tutaj tematyka jest intrygująca. Nowy Jork lat dwudziestych mogłam sobie wyobrazić dzięki plastycznym opisom. Wprawdzie Evie była z tych lekko denerwujących bohaterek, ale znam gorsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻałuję, że w mojej bibliotece znalazł się tylko pierwszy tom.