Pożegnanie z Afryką

Okładka książki Pożegnanie z Afryką
Karen Blixen Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie Seria: Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich literatura piękna
462 str. 7 godz. 42 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
Tytuł oryginału:
Out of Africa
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania:
2019-08-14
Data 1. wyd. pol.:
1965-01-01
Data 1. wydania:
2009-09-01
Liczba stron:
462
Czas czytania
7 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366381575
Tłumacz:
Józef Giebułtowicz
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Jeździć konno, strzelać z łuku, mówić prawdę


Link do recenzji

1549 321 236

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
3113 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
567
308

Na półkach: ,

"Pożegnanie z Afryką" to interesująca podróż po gorącym kontynencie, widziana i opisana kobiecym okiem.
Są to niezwykle ciekawe wspomnienia autorki z dawnej Afryki, bo fabuła dotyczy kilkudziesięciu lat wstecz.
Znajdziemy tu zachwycające opisy malowniczego krajobrazu, roślinności, zwierząt, oraz różnych kultur i religii. Widoczne są różnice między czarnym ludem, a białym.
Książka mnie bardzo wciągnęła.
Jednak są wątki, które mnie łagodnie mówiąc zniesmaczyły, chodzi o zamiłowanie autorki do polowań, oraz traktowanie czarnoskórych przez białych.
Do tego pierwszego zawsze byłam negatywnie nastawiona, więc nic dziwnego, że opisy skórowania lwa mnie zmroziły.
Drugą sprawę mogę zrozumieć, gdyż w tamtych czasach niewolnictwo, czy czarna służba były na porządku dziennym.
Książka ma więcej plusów, niż minusów, chociaż przyznam, że przez wątki polowań i Safari dużo straciła w moich oczach.

"Pożegnanie z Afryką" to interesująca podróż po gorącym kontynencie, widziana i opisana kobiecym okiem.
Są to niezwykle ciekawe wspomnienia autorki z dawnej Afryki, bo fabuła dotyczy kilkudziesięciu lat wstecz.
Znajdziemy tu zachwycające opisy malowniczego krajobrazu, roślinności, zwierząt, oraz różnych kultur i religii. Widoczne są różnice między czarnym ludem, a białym....

więcej Pokaż mimo to

36
avatar
124
21

Na półkach:

Fantastyczna powieść. Polecam!!

Fantastyczna powieść. Polecam!!

Pokaż mimo to

0
avatar
91
18

Na półkach:

Piękne opisy przyrody, jednak autorka nie wzbudziła we mnie sympatii zabijaniem zwierząt dla kaprysu... "Mając przy sobie sztucer cieszyłam się na myśl o drugim serwalu, bo mają one ładne, cętkowane futro" lub "Pewnego razu zastrzeliłam legwana, bo myślałam, że ze skóry da się zrobić jakieś ładne drobiazgi".

Piękne opisy przyrody, jednak autorka nie wzbudziła we mnie sympatii zabijaniem zwierząt dla kaprysu... "Mając przy sobie sztucer cieszyłam się na myśl o drugim serwalu, bo mają one ładne, cętkowane futro" lub "Pewnego razu zastrzeliłam legwana, bo myślałam, że ze skóry da się zrobić jakieś ładne drobiazgi".

Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
22
21

Na półkach: ,

Bardzo miła, lekka lektura ucząca nas Afryki, zrozumienia jej i pokochania. Dodatkowo te subtelne, piękne, niewinne opisy Afryki i jej mieszkańców, sprawiają że Afryka staje się nam bliższa. Tylko kobieca ręka mogła tak idealnie opisać Afrykę. Zero nachalności i dużo zgrabności! Dla siebie zostawiam kilka cytatów, ale każdy znajdzie też coś dla siebie. Po przeczytaniu nasuwa się pytanie, czemu nie mogliśmy wtedy żyć w Afryce? Przeżywać tego pięknego życia właśnie tam w Afryce!? Kolejna lektura która mnie utwierdza we stwierdzeniu, że tam gdzie zaczyna się postęp, tam kończy się cywilizacja.

Bardzo miła, lekka lektura ucząca nas Afryki, zrozumienia jej i pokochania. Dodatkowo te subtelne, piękne, niewinne opisy Afryki i jej mieszkańców, sprawiają że Afryka staje się nam bliższa. Tylko kobieca ręka mogła tak idealnie opisać Afrykę. Zero nachalności i dużo zgrabności! Dla siebie zostawiam kilka cytatów, ale każdy znajdzie też coś dla siebie. Po przeczytaniu...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
548
548

Na półkach:

Kiedyś kupiłem tę książkę na prezent dla Mamy, ale sam sięgnąłem po nią dopiero po kilku latach. To autobiograficzna opowieść duńskiej pisarki, która przez długie lata żyła w Afryce, a dokładniej w Kenii. Prowadziła tam farmę, uprawiała kawę, zatrudniała tubylców, była poważaną postacią. Opowiada ona o obyczajach Czarnego Lądu, o miejscowych, o rolnictwie, o świecie dzikich zwierząt, krajobrazach, powietrzu. Niestety nie dane mi było nigdy odwiedzić Afryki, może gdybym tam był osobiście, a nie tylko oczami wyobraźni, to powieść jeszcze bardziej przypadłaby mi do gustu. Jeden wątek tylko nie dawał mi spokoju, nigdy nie zrozumiem o co chodzi w całym tym zjawisku polowania, które szczególnie upodobali sobie biali ludzie. Dlaczego bezkarnie można zabijać żywe stworzenia? Jak autorka opisuje zabicie lwów aż mnie zmroziło, poczułem straszną niesprawiedliwość, jak można wtargnąć na nieswoje terytorium, panoszyć się, plądrować, mordować i uzurpować sobie prawo do bycia kimś lepszym? Od dawna jestem zdania, że to zwierzęta mogą pełnić rolę nauczycieli ludzi niż na odwrót. Wracając do książki, to warto przeczytać i przenieść się do Afryki.

Kiedyś kupiłem tę książkę na prezent dla Mamy, ale sam sięgnąłem po nią dopiero po kilku latach. To autobiograficzna opowieść duńskiej pisarki, która przez długie lata żyła w Afryce, a dokładniej w Kenii. Prowadziła tam farmę, uprawiała kawę, zatrudniała tubylców, była poważaną postacią. Opowiada ona o obyczajach Czarnego Lądu, o miejscowych, o rolnictwie, o świecie dzikich...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
922
437

Na półkach:

Obejrzane z zachwytem...... może wystarczy?? :0

Obejrzane z zachwytem...... może wystarczy?? :0

Pokaż mimo to

6
avatar
193
142

Na półkach: , , ,

Bardzo obrazowa, ukazująca klimat Afryki z poprzednich lat. Dobrze się czytało, główna bohaterka książki ukazuje piękno spotkania z drugim człowiekiem i naturą. Kończąc książkę aż zatęsknisz za obrazem Afryki !

Bardzo obrazowa, ukazująca klimat Afryki z poprzednich lat. Dobrze się czytało, główna bohaterka książki ukazuje piękno spotkania z drugim człowiekiem i naturą. Kończąc książkę aż zatęsknisz za obrazem Afryki !

Pokaż mimo to

4
avatar
15
10

Na półkach:

Książka o czasie i lądzie, który już jest przeszłością, a jednak wciągnęło mnie. Niestety opisywany sposób traktowania ludności przez białych kolonistów razi, ale książka została napisana na początku XX wieku i ponował tam feudalizm i kolonializm. Pomimo to, książka jest napisana z miłości do Afryki, to nie jest romans ani historia znana z filmu o tym tytule, to są wspomnienia z mieszkania i prowadzenia farmy w Afryce.

To jest również historia bardzo odważnej kobiety, ktora samotnie prowadziłą farmę, walczyła z widmem bankructwa, dzikimi zwierzętami, konwenansami.

Książka o czasie i lądzie, który już jest przeszłością, a jednak wciągnęło mnie. Niestety opisywany sposób traktowania ludności przez białych kolonistów razi, ale książka została napisana na początku XX wieku i ponował tam feudalizm i kolonializm. Pomimo to, książka jest napisana z miłości do Afryki, to nie jest romans ani historia znana z filmu o tym tytule, to są...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
245
186

Na półkach: , , , ,

Na plantacji kawy u stóp gór Ngong życie płynie własnym tempem, to właśnie tam młoda kobieta odnalazła swoje miejsce w świecie i już nigdzie nie będzie czuła się tak bardzo w domu, jak w samym sercu Afryki. Narratorką tej opowieści jest kobieta silna, buntownicza, podążająca własnymi ścieżkami, ale również empatyczna. Prowadzi ona czytelnika przez dziką krainę, która wydaje się niczym wyjęta z bajki. W tej krainie ludzie żyją zgodnie z rytmem przyrody, szanują otaczającą ich faunę i florę, posiadają własne wyjątkowe zwyczaje. Narratorka otwiera przed czytelnikiem bramę do tej niezwykłej, lecz dzikiej krainy a przy tym szanuje odmienność ludów zamieszkujących Czarny Ląd.
Niestety, ale da się tu wyczuć mentalność kolonialną. Autorka co prawda opisuje własną szlachetność oraz dobrą wolę, ale wciąż korzysta z przywilejów zarezerwowanych dla białego kolonizatora i należy pamiętać, że "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Aby móc zachwycać się ową książką należy na chwilę zapomnieć o negatywnym wpływie kolonializmu.
Styl pisania Blixen jest naprawdę dobry. Barwne opisy przyrody zachwycają swoją poetyckością. Dzięki pięknym cytatom, niezwykłemu językowi i talentowi autorki do zaglądania wprost w ludzką duszę nie nudziłam się przy czytaniu.

Na plantacji kawy u stóp gór Ngong życie płynie własnym tempem, to właśnie tam młoda kobieta odnalazła swoje miejsce w świecie i już nigdzie nie będzie czuła się tak bardzo w domu, jak w samym sercu Afryki. Narratorką tej opowieści jest kobieta silna, buntownicza, podążająca własnymi ścieżkami, ale również empatyczna. Prowadzi ona czytelnika przez dziką krainę, która wydaje...

więcej Pokaż mimo to

54
avatar
1284
562

Na półkach:

Przeczytana ponowie po 12 latach. Nadal wciągająca! Przeczytałam w jeden dzień :)
Wyrzuciłabym 80-stronicowy rozdział "Z notatnika emigrantki" i książka byłaby jeszcze lepsza. Widać, że Autorka miała notatki, których nie chciała wyrzucić, a szkoda, bo kompozycyjnie zupełnie nie pasują do całości. Czasem mniej znaczy lepiej.

Przeczytana ponowie po 12 latach. Nadal wciągająca! Przeczytałam w jeden dzień :)
Wyrzuciłabym 80-stronicowy rozdział "Z notatnika emigrantki" i książka byłaby jeszcze lepsza. Widać, że Autorka miała notatki, których nie chciała wyrzucić, a szkoda, bo kompozycyjnie zupełnie nie pasują do całości. Czasem mniej znaczy lepiej.

Pokaż mimo to

16

Cytaty

Więcej
Karen Blixen Pożegnanie z Afryką Zobacz więcej
Karen Blixen Pożegnanie z Afryką Zobacz więcej
Karen Blixen Pożegnanie z Afryką Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd