Panny i wdowy. Tom 1

Okładka książki Panny i wdowy. Tom 1
Maria Nurowska Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Panny i Wdowy (tom 1) literatura piękna
424 str. 7 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Panny i Wdowy (tom 1)
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2018-07-03
Data 1. wyd. pol.:
2007-08-30
Liczba stron:
424
Czas czytania
7 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381232920
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
414 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
331
94

Na półkach:

dobra, choć spodziewałam się chyba czegoś innego. Sama koncepcja, pomysł na postacie (choć potwornie infantylne), ich historie są w porządku. Ale coś mnie tutaj ciągle irytowało i ten banalny język, jakby książka pisana była w pośpiechu. Pewnie sięgnę po kolejny tom. Mam nadzieję, że kolejne części będą lepsze

dobra, choć spodziewałam się chyba czegoś innego. Sama koncepcja, pomysł na postacie (choć potwornie infantylne), ich historie są w porządku. Ale coś mnie tutaj ciągle irytowało i ten banalny język, jakby książka pisana była w pośpiechu. Pewnie sięgnę po kolejny tom. Mam nadzieję, że kolejne części będą lepsze

Pokaż mimo to

avatar
219
140

Na półkach: , , ,

Nic specjalnego, wszystko poprawne, autorka chyba starała się , aby były jakieś twisty fabularne ale nic z tych starań nie wyszło.. saga to nie wciągająca. Nie sięgnę po kolejne tomy, całe szczęście, że ich nie kupiłam. Losy panien i wdów mnie w ogóle nie interesują, bohaterki są mi kompletnie obojętne. Nie rozumiem ich wyborów, ani nie potępiam... a o emocje przecież chodzi! Nie polecam!

Nic specjalnego, wszystko poprawne, autorka chyba starała się , aby były jakieś twisty fabularne ale nic z tych starań nie wyszło.. saga to nie wciągająca. Nie sięgnę po kolejne tomy, całe szczęście, że ich nie kupiłam. Losy panien i wdów mnie w ogóle nie interesują, bohaterki są mi kompletnie obojętne. Nie rozumiem ich wyborów, ani nie potępiam... a o emocje przecież...

więcej Pokaż mimo to

avatar
446
42

Na półkach: , ,

Po książkę "Panny i wdowy" sięgnęłam przypominając sobie o dawnym istnieniu serialu pod tym samy tytułem, który gdzieś kiedyś oglądałam. Pamiętałam ogólny zarys i losy bohaterek. Wiedziałam także, że miały szalone charaktery. Robiły to czego chciały bez względu na wszystko. Historia przedstawiała losy kobiet ze szlacheckiej rodziny Lechickich, od czasów zaraz po powstaniu styczniowym aż ku współczesności. Pomyślałam więc, że spróbuję sięgnąć po książkę. Doczytałam informację, że została ona napisana przez autorkę scenariusza podczas tworzenia serialu. Czy dostałam zatem coś innego niż to co już wiedziałam?
No cóż. Nie. Czytając tę książkę miałam wrażenie, że dostaję sceny z serialu napisane prozą. Bohaterki były równie nieznośne i krnąbrne. Każda z relacji babki, matki, córki była równie toksyczna. Pchały się w związki z mężczyznami pozbawionymi jakiegokolwiek kręgosłupa. Miałam wrażenie, że każda z postaci jest niezwykle irytująca i egoistyczna. Jedynymi postaciami w jakich potrafiłam dostrzec trochę dobrych stron to Cyprian Lechicki i dr Machalica. W książce mieliśmy fragmenty ich zapisków. W ten sposób można było odkryć cień ich dobrych stron. Niestety wstawki te były wrzucone w tok książki ot tak, i nie wprowadzały do niej nic ciekawego. Najgorsze jest w tym jednak to, że choć bohaterki książki miały ich na wyciągnięcie ręki to wybierały mężczyzn toksycznych, którzy sprawiali im ból psychiczny i fizyczny. Trudno wyciągnąć z tej książki coś dobrego. Na pewno nie należy czerpać wzorców.

Po książkę "Panny i wdowy" sięgnęłam przypominając sobie o dawnym istnieniu serialu pod tym samy tytułem, który gdzieś kiedyś oglądałam. Pamiętałam ogólny zarys i losy bohaterek. Wiedziałam także, że miały szalone charaktery. Robiły to czego chciały bez względu na wszystko. Historia przedstawiała losy kobiet ze szlacheckiej rodziny Lechickich, od czasów zaraz po powstaniu...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
87
21

Na półkach:

Meczylam sie troche czytajac to, los pan byl do przewidzenia. Przeszkadzalo mi to ze w momencie gdy ktoras z bohaterek w koncu odczuwala szczescie, musialo sie cos zlego wydarzyc. I to za.kazdym.razem. Odczuwalam wtedy pewien niedosyt albo nawet smutek, bo dopiero co zaczelam sie przekonywac do ich historii i kibicowac im. Mam pozostale tomy w domu, jednak nie wiem czy po nie siegne.

Meczylam sie troche czytajac to, los pan byl do przewidzenia. Przeszkadzalo mi to ze w momencie gdy ktoras z bohaterek w koncu odczuwala szczescie, musialo sie cos zlego wydarzyc. I to za.kazdym.razem. Odczuwalam wtedy pewien niedosyt albo nawet smutek, bo dopiero co zaczelam sie przekonywac do ich historii i kibicowac im. Mam pozostale tomy w domu, jednak nie wiem czy po...

więcej Pokaż mimo to

avatar
392
202

Na półkach:

Nieco zawiodłam się na tej powieści, kolejne pokolenia pań Lechickie popełniają te same błędy życiowe. Ich życie to w zasadzie zatracanie sie, tylko nie do końca wiadomo w imię czego.

Nieco zawiodłam się na tej powieści, kolejne pokolenia pań Lechickie popełniają te same błędy życiowe. Ich życie to w zasadzie zatracanie sie, tylko nie do końca wiadomo w imię czego.

Pokaż mimo to

avatar
1530
273

Na półkach: , ,

Trochę się "Panny i wdowy" naczekały na mojej półce żebym po nie sięgnęła. Nie żałuję. Z zainteresowaniem czytałam o kolejnych pokoleniach kobiet uwikłanych nie tylko w historię naszego kraju od powstania styczniowego po czasy współczesne ale i w związki z mężczyznami : szczęśliwe, tragiczne, toksyczne, różne - jak życie . Wszystkie trzy tomy są warte przeczytania, najlepiej jeden po drugim- tak łatwo wtedy przychodzi refleksja ,że przez dziesięciolecia upuszczano polskiej krwi, nie było pokolenia bez wojny, powstania, wywózki, więzienia ,grobów poległych. Kończysz czytać i doceniasz wolność tym mocniej. Polecam

Trochę się "Panny i wdowy" naczekały na mojej półce żebym po nie sięgnęła. Nie żałuję. Z zainteresowaniem czytałam o kolejnych pokoleniach kobiet uwikłanych nie tylko w historię naszego kraju od powstania styczniowego po czasy współczesne ale i w związki z mężczyznami : szczęśliwe, tragiczne, toksyczne, różne - jak życie . Wszystkie trzy tomy są warte przeczytania,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1080
619

Na półkach:

Maria Nurowska dała mi się poznać jako fenomenalna obserwatorka rzeczywistości. Jej powieść pt. "Dziesięć godzin" urzekła mnie niesamowicie. Napisana z jajem, polotem i właściwą Nurowskiej zadziornością, długo siedziała w mojej głowie. Obserwacja rzeczywistości oczami Pani Nurowskiej była czystą przyjemnością, (choć należy podkreślić, że dość gorzką). Twórczość Nurowskiej poznaję głównie dzięki Wydawnictwu Prószyński i spółka, które co pewien czas wypuszcza na rynek kolejną perełkę. Kiedy jednak zobaczyłam I tom "Panien i wdów" postanowiłam poczekać na całość. Ciągnęło mnie do tej sagi od dłuższego czasu, ale ilość wydań, wznowień, uzupełnień i wersji, które ukazały się do tej pory skutecznie mnie zniechęcały. Wydanie Prószyńskiego dało nadzieję na rzetelne zapoznanie się z tym tytułem, bez błądzenia po kolejnych wersjach. Zupełnie niedawno ukazał się czwarty tom, co dało mi zielone światło dla rozpoczęcia lektury. Zaczęłam czytać i przepadłam. Z kretesem. Dodam tylko, że wstrzymanie się z lekturą do czasu ukazania się całości było świetnym pomysłem, bo wyczekiwanie na kolejne tomy byłoby dla mnie bardzo trudne. A tak w dwa tygodnie pochłonęłam całość rozkoszując się pięknym piórem autorki.
"Panny i wdowy" to wspaniała saga o dziejach rodu Lechickich. Właściwie to nie... nie tak. To opowieść o dziejach Polski, która - dla ułatwienia czytelnikowi zrozumienia tych zawiłych wydarzeń - została ubrana w losy członków rodu lechickich. Akcja rozpoczyna się w 1864 r., kiedy to po klęsce powstania styczniowego Cyprian zostaje wywieziony na Sybir. Jego żona postanawia pojechać za nim, ale niekoniecznie do niego... Tak zaczynają pleść się losy pięciu kobiet, które łączy jedno nazwisko - Lechicka. Większość z nich to panny lub wdowy, a to za sprawą polskiej historii, która co rusz zabierała im mężczyzn na wojnę. A to powstanie, a to wojny światowe, a to powstanie warszawskie... po wojnie również nie było łatwo, bo przecież wielu Polaków zniknęło w czeluściach komunistycznego ustroju. Dziewczyny za to trwały i robiły wszystko, aby pomóc mężczyznom i ratować rodzinną posiadłość Lechice.
Historie Polski obserwujemy oczami sześciu kobiet, które nie są obojętne na to, co się dzieje wokół nich. Ich losy są przepięknie opisane i nie ukrywam, że pochłonęłam wszystkie cztery tomy z zapartym tchem. Oczywiście przyznaje rację tym, którzy piszą, że to romansidło. Ale absolutnie nie zgadzam się z twierdzeniem, że to płaska historyjka. Autorka bardzo zgrabnie wplata rys historyczny w losy naszych bohaterek. Niejako mimochodem przesiąkamy postaciami znanymi z podręczników. A już czasy II Wojny Światowej urzekły mnie całkowicie.
Najgorszy dla mnie jest tom IV, a to za sprawą epoki, która jest tłem dla opisywanych wydarzeń. PiS, Kaczyński Jarosław i cała ta klika mierzi mnie niepomiernie i zgrzytałam zębami czytając o nich. Przeczytałam książkę do końca, ciekawa losów bohaterek, ale polityczne wstawki z uporem omijałam, nie chcąc sobie psuć przyjemności czytania.
"Panny i wdowy" to przepiękna saga, która łączy w sobie elementy powieści historycznej, psychologicznej czy też melodramatycznej. Każda z bohaterek musi zmierzyć się zarówno z uczuciem do mężczyzny jak i z patriotyzmem. Często musi poświęcić jedną z tych wartości, aby ratować drugą. To powieść naprawdę warta przeczytania.

Maria Nurowska dała mi się poznać jako fenomenalna obserwatorka rzeczywistości. Jej powieść pt. "Dziesięć godzin" urzekła mnie niesamowicie. Napisana z jajem, polotem i właściwą Nurowskiej zadziornością, długo siedziała w mojej głowie. Obserwacja rzeczywistości oczami Pani Nurowskiej była czystą przyjemnością, (choć należy podkreślić, że dość gorzką). Twórczość Nurowskiej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
57
56

Na półkach:

Historia "Panien i wdów" sięga aż powstania styczniowego i 1863 roku. Losy bohaterek śledzimy do początku lat 90. Jak wszystkim wiadomo, w tym przedziale czasowym dużo się w naszym kraju działo. W rodzinie Lechickich - również.

Umiejętnie prowadzona fabuła splata wątki historyczne i dzieje kolejnych pokoleń kobiet, dla których punktem odniesienia jest rodzinna siedziba - pałac w Lechicach. Sporo jest tu patosu i martyrologii, bohaterki (jak to mają w zwyczaju polskie kobiety) często same sobie komplikują życie, ale czyta się (zwłaszcza pierwsze tomy) jednym tchem. Ostatnia część, jak dla mnie, jest najsłabsza.

Wielkim atutem tej sagi jest obiektywne spojrzenie na historię, a nie powielanie polskich mitów. W "Pannach i wdowach" mówi się na przykład o tym, że nie wszyscy powstańcy warszawscy byli święci. Poza tym autentyczność tej książki uratowała jedna z bohaterek, Susanne, która w pewnym momencie mówi do swojej siostrzenicy: "Twoich rodziców zniszczyła idea, którą sobie po kolei wbijacie do głowy. A trzeba po prostu żyć! Trzeba przeżyć życie do późnej starości, poznać jego smak, a potem umrzeć po ludzku, we własnym łóżku". Tym samym dla przeciwwagi miłości ojczyzny mamy miłość własną - i jest to według mnie bardzo zdrowe podejście.

Ale "Panny i wdowy" to nie tylko historia i wielkie, dziejowe wydarzenia. To również romanse, namiętności, kobiece rozterki, zawiedzione miłości. Jest o czym czytać. Ja czytałam z przyjemnością i Wam też polecam :)

Historia "Panien i wdów" sięga aż powstania styczniowego i 1863 roku. Losy bohaterek śledzimy do początku lat 90. Jak wszystkim wiadomo, w tym przedziale czasowym dużo się w naszym kraju działo. W rodzinie Lechickich - również.

Umiejętnie prowadzona fabuła splata wątki historyczne i dzieje kolejnych pokoleń kobiet, dla których punktem odniesienia jest rodzinna siedziba -...

więcej Pokaż mimo to

avatar
635
435

Na półkach: , ,

Panny i wdowy oglądałam jako serial z tv, jakieś 20 lat temu. I mimo iż w porównaniu do książki jest okrojony, pamiętam że mi się podobał. Dlatego postanowiłam w końcu przeczytać książkę.

Jakież było moje zdziwienie, gdy czytając doszłam do postaci doktora-Piotra Machalicy. Pomyślałam, że to dziwne bo przecież pamiętam, że dokładnie tą rolę grał pan Piotr Machalica. Jak się okazało Maria Nurowska pisała scenariusz do serialu, a później zaczęła pracę nad książką. Co było powodem kłótni pomiędzy twórcami.
Mi w każdym bądź razie na zawsze Ewelina będzie się kojarzyć z Mają Komorowską, a Karolina (córka Eweliny)z Kasią Figurą.
Dla mnie książka jest wspaniałą sagą rodzinną, ukazującą przy okazji historię naszego kraju, i to blisko 100 lat. Pierwsza część obejmuję okres od 1863r do mniej więcej 1900. Pierwsza część kończy Karolina (córka Karoliny), w serialu grana przez Joannę Trzepiecińską.
Nadmienię jeszcze że ja mam wydanie trzy tomowe. Książka miała kilka wydań.Podobno też była wydana pod innym tytułem.

Panny i wdowy oglądałam jako serial z tv, jakieś 20 lat temu. I mimo iż w porównaniu do książki jest okrojony, pamiętam że mi się podobał. Dlatego postanowiłam w końcu przeczytać książkę.

Jakież było moje zdziwienie, gdy czytając doszłam do postaci doktora-Piotra Machalicy. Pomyślałam, że to dziwne bo przecież pamiętam, że dokładnie tą rolę grał pan Piotr Machalica. Jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1196
767

Na półkach:

Pierwsza cześć trzytomowej sagi.Cudowna.Oby tak dalej...

Pierwsza cześć trzytomowej sagi.Cudowna.Oby tak dalej...

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Maria Nurowska Panny i wdowy t. I Zobacz więcej
Maria Nurowska Panny i wdowy t. I Zobacz więcej
Maria Nurowska Panny i wdowy t. I Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd