Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?

Okładka książki Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy? autora Piotr Gursztyn, 9788327157584
Okładka książki Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?
Piotr Gursztyn Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie publicystyka literacka, eseje
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2018-04-18
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-18
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327157584
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy? w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?



książek na półce przeczytane 1006 napisanych opinii 895

Oceny książki Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?

Średnia ocen
6,8 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?

avatar
893
588

Na półkach: ,

Czytałem wcześniej Zychowicza, więc dla poznania argumentów drugiej strony przeczytałem też Gursztyna.
Cóż - nie przekonał mnie. Książka (zresztą podobnie jak Zychowicza) jest napisana pod tezę, ale argumenty są słabo poparte liczbami czy przykładami z historii. Autor bardzo mocno skupił się na ilustrowaniu podejścia polskiego społeczeństwa do Niemców w latach 1938-1939 - czyli już po załamaniu się stosunków między tymi krajami. Za sam fakt opisania tych nastrojów - spory plus, u Zychowicza tego zdecydowanie zabrakło. Kluczową kwestią, która znakomicie wybrzmiała na końcu książki, jest pytanie autora o to, czy Polska lat międzywojennych powinna być podmiotem czy może jednak przedmiotem w polityce międzynarodowej - i to właśnie zagadnienie wydaje się mi być osią sporu - autor nie przyjmuje do wiadomości, że Polska tamtego okresu, Państwo z 20-letnią historią, jest ledwie pionkiem na planszy wśród znacznie mocniejszych graczy.
Wracając do tytułowego pytania - czy pakt był możliwy - odpowiedzi udzieliła historia. Tak, pakt był możliwy, również dla Państw z naszego regionu Europy (Węgry, Czechosłowacja, Rumunia),czyli zgodnie z założeniami autora - dla Niemców ludźmi niższymi rasowo. Co więcej, każde z tych Państw na pakcie z Niemcami wyszło lepiej, niż my na pakcie z Europą Zachodnią, co pokazują liczby. Czy 6 mln ofiar II wojny było warte obrony honoru? To jest pytanie, na które każdy sam powinien sobie odpowiedzieć.

Czytałem wcześniej Zychowicza, więc dla poznania argumentów drugiej strony przeczytałem też Gursztyna.
Cóż - nie przekonał mnie. Książka (zresztą podobnie jak Zychowicza) jest napisana pod tezę, ale argumenty są słabo poparte liczbami czy przykładami z historii. Autor bardzo mocno skupił się na ilustrowaniu podejścia polskiego społeczeństwa do Niemców w latach 1938-1939 -...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
594
528

Na półkach: , ,

Książka Piotra Gursztyna jest polemiką z tezami zawartymi w publikacji Piotra Zychowycza, ale nie jest jej chronologicznym wypunktowaniem. Autor "Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?" raczej przedstawia wydarzenia poprzedzające II wojnę światową, tylko miejscami wprost nawiązując do tez zwolenników polsko-niemieckiego sojuszu.

Trzeba przyznać, że autor w bardzo przekonujący sposób punktuje sposób myślenia swoich przeciwników, a przede wszystkim przytacza przemilczane przez nich fakty. W pewnym momencie mocno uderza w Stanisława Cata-Mackiewicza i Władysława Studnickiego, bo przypomina albo ich ideowe wolty (Cat tuż przed wojną popierał politykę władz sanacyjnych na arenie międzynarodowej, zmieniając optykę dopiero po wojnie),albo zwyczajnie punktuje ich nietrafione prognozy.

Oczywiście książka ma też swoje gorsze momenty. Po pierwsze, Gursztyn miotając oskarżeniami o "kolaborację" w ogóle nie odnosi się do kwestii podnoszonej wielokrotnie przez Zychowicza, czyli faktycznej kolaboracji rządu w Londynie z Sowietami. Po drugie, na początku pisze o konieczności merytorycznego zakwestionowania tez swojego polemicznego rywala, aby samemu miotać inwektywy pod adresem osób myślących inaczej.

W każdym razie warto przeczytać książki obu autorów. Każdy może wyrobić sobie wówczas zdanie na temat realizmu polsko-niemieckiego sojuszu.

Książka Piotra Gursztyna jest polemiką z tezami zawartymi w publikacji Piotra Zychowycza, ale nie jest jej chronologicznym wypunktowaniem. Autor "Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?" raczej przedstawia wydarzenia poprzedzające II wojnę światową, tylko miejscami wprost nawiązując do tez zwolenników polsko-niemieckiego sojuszu.

Trzeba przyznać, że autor w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
506
392

Na półkach:

Nieźle napisana książka chociaż nie do końca zgadzam się ze wszystkimi twierdzeniami autora. Mimo wszystko warto przeczytać zwłaszcza jak się czytało książkę Piotra Zychowicza pt. Pakt Ribbentrop-Beck, żeby porównać obie publikacje.

Nieźle napisana książka chociaż nie do końca zgadzam się ze wszystkimi twierdzeniami autora. Mimo wszystko warto przeczytać zwłaszcza jak się czytało książkę Piotra Zychowicza pt. Pakt Ribbentrop-Beck, żeby porównać obie publikacje.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

131 użytkowników ma tytuł Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy? na półkach głównych
  • 68
  • 63
38 użytkowników ma tytuł Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy? na półkach dodatkowych
  • 26
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?

Inne książki autora

Okładka książki Po prostu Uważam Rze Piotr Gursztyn, Paweł Lisicki
Ocena 6,2
Po prostu Uważam Rze Piotr Gursztyn, Paweł Lisicki
Okładka książki Obłęd 1944 czy 2013 Sławomir Cenckiewicz, Marek Gałęzowski, Piotr Gontarczyk, Piotr Gursztyn, Andrzej Horubała, Zdzisław Krasnodębski, Krzysztof Masłoń, Piotr Semka, Łukasz Warzecha, Bronisław Wildstein, Piotr Zychowicz
Ocena 6,4
Obłęd 1944 czy 2013 Sławomir Cenckiewicz, Marek Gałęzowski, Piotr Gontarczyk, Piotr Gursztyn, Andrzej Horubała, Zdzisław Krasnodębski, Krzysztof Masłoń, Piotr Semka, Łukasz Warzecha, Bronisław Wildstein, Piotr Zychowicz
Piotr Gursztyn
Piotr Gursztyn
polski dziennikarz prasowy i telewizyjny. Ukończył studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Na początku lat 90. był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej. W wyborach parlamentarnych w 1993 bez powodzenia ubiegał się o mandat poselski z ramienia tej partii w województwie elbląskim. Karierę rozpoczynał jako reporter Radia Plus. Następnie pracował w TV Puls. Po pierwszym przerwaniu nadawania przez tę stację przeszedł do Polsatu, gdzie był reporterem Informacji i później Wydarzeń. Publikował również we „Frondzie”. Pracował w „Dzienniku”, gdzie najpierw był szefem działu politycznego, a następnie zastępcą kierownika działu. Współpracował z Polskim Radiem RDC, gdzie prowadził rozmowy polityczne. Był jednym z prowadzących program „Ja panu nie przerywałem” w Superstacji. Od stycznia 2013 roku jest publicystą tygodnika „Do Rzeczy” (pełnił tam funkcję wicenaczelnego). W styczniu 2016 został dyrektorem TVP Historia (jednocześnie zrezygnował z pracy w Superstacji i Polskim Radiu RDC). Od grudnia 2016 jest dyrektorem biura programowego TVP. W 2014 została wydana jego książka Rzeź Woli. Zbrodnia nierozliczona. Postanowieniem Prezydenta RP Andrzeja Dudy z 7 lipca 2017 został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi za zasługi w działalności na rzecz upamiętniania prawdy o najnowszej historii Polski; udekorowany 31 lipca 2017.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mao. Cesarstwo cierpienia Torbjørn Færøvik
Mao. Cesarstwo cierpienia
Torbjørn Færøvik
Sama książka jest bardzo dobra. Tylko treść jest makabryczna. Mao był bowiem na wpół paranoikiem a na wpół człowiekiem o mentalności dziecka które to dziecko nigdy nie dorosło. Wielki naród liczący setki milionów obywateli musiał słychać rozkazów szaleńca a Mao miewał co chwile różne "ciekawe'' pomysły od pomysłu ''Gęstego siania ryżu'' co prowadziło sadzonki do zniszczenia po projekt wytapiania stali w domowych dymarkach (Przy zmuszaniu ludzi do oddawania do przetopienia swoich garnków patelni i rondli ) co w mniemaniu Wielkiego Sternika miało sprawić że produkcja przemysłowa Chińskiej Republiki Ludowej miała przewyższyć produkcję przemysłową Wielkiej Brytanii a nawet samych Stanów Zjednoczonych (Nie ma to jak mieć tak skromne plany) do tego Mao doprowadził do olbrzymich zniszczeń dorobku cywilizacji chińskiej w czasie rewolucji kulturalnej i masowego prześladowania wszystkich którzy dbali o dorobek tak wielkiej cywilizacji albo po prostu znali się na czymkolwiek poza ideologią Mao. Przewodniczący był przy tym przewidywalny jak stado piranii w sezonie godowym: W czasie destrukcyjnej antykulturalnej rewolucji poszczególne grupy czerwonej gwardii raz były potępiane a raz wspierane przez Mao co prowadziło do tego że zwolennicy Przewodniczącego rozwiązywali spory o kto jest bardziej wierny ideom Mao przy użyciu granatów noży i broni palnej a nawet broni ciężkiej. Na pewno życie pod rządami Wielkiego Sternika było "ciekawe'' w rozumieniu przekleństwa "Obyś żył w ciekawych czasach'' Mao doprowadził bowiem do największej klęski głodu w dziejach świata (Szacunki wahają się od 20 milionów ofiar do nawet 60 milionów ) poza tym każdy kto żył pod światła władzą Przewodniczącego nigdy nie mógł być pewien kiedy zostanie oskarżony przez Mao i o co ? Mózg Wielkiego Sternika był bowiem zupełnie nieobliczalny: Mao potrafił wydać rozkaz i nazywać zdrajcami tych którzy jego rozkaz wykonali. Dzieło norweskiego autora jest smutne: Gdyby działalność Mao była absurdalnym filmem komediowym to byłaby może bardzo zabawna ale to była tragedia której liczba ofiar była porównywalna z drugą wojną światową o ogromnych zniszczeniach dóbr kultury i upodleniu milionów tych co to przeżyli nie wspominając.
Aztek_Anonim - awatar Aztek_Anonim
ocenił na104 miesiące temu
Twierdza Izrael Patrick Tyler
Twierdza Izrael
Patrick Tyler
Ziemia Święta jest miejscem wyjątkowym. Na przełomie lat przechodziła w ręce różnych mocarstw: Rzymian, Arabów, Turków. O panowanie nad Jerozolimą toczyły się średniowieczne krucjaty i zarówno cywilizacja chrześcijańska jak i muzułmańska uważa to miasto za święte. Rywalizacja na tym terenie zaostrzyla się po 2. Wojnie Światowej, gdy państwa zwycieskie postanowiły na terenie Palestyny utworzyć żydowskie państwo Izrael, czym doprowadziły do konfliktu na tym terenie trwającego już niemal 90 lat. To Izrael stał się po wojnie miejscem rywalizacji Stanów Zjednoczonych i ZSRR, a później symbolem dominacji USA w regionie Bliskiego Wschodu. Po odzyskaniu państwowości w 1948 roku Izrael musiał się mierzyć z niezadowoleniem państw ościennych, stąd też postawiono na przemoc jako skuteczny środek odstraszania wrogów, a władzę w państwie przejęła grupa sabrów - wojskowych, która uchwyciła się stołków i nie chce ich oddać po dzień dzisiejszy, trzymając swoich rodaków w wiecznym strachu przed ekstermibacją. Po odejściu jednych, władze przejmują im podobni, aby na końcu przejęli ją ich dzieci. Demokracja w kręgach władzy to pozory, bo pomimo demokratycznie wybieranych władz rządzi tam junta wojskowa, która robi to co chce i nie pyta się nikogo o zdanie. Historia Izraela to historia ciagłych prowokacji, zabójstw, oszustw i korupcji. Mam wrażenie, że to właśnie stamtąd wzięło się powiedzenie " jak cię złapią to mów, że to nie twoja ręka". Na przemoc odpowiada się przemocą, przemoc się prowokuje i przemocą robi się politykę. A jeśli pojawiają się w historii momenty w których można mieć nadzieje na pokój, są one wzorcowo marnotrawione. Patrick Tyler pokazuje jak ksztaltowała się polityka Izraela i jak doszło do tego, że Izrael stał się hegemonem w rejonie i wszedł w posiadanie bomby atomowej. Prześwieta politykę Izraela posiłkując się swoją wiedzą dyplomaty i dzieli się zakulisową wiedzą. Nie szczędzi Izrealowi gorzkich opinii i bardzo wnikliwie analizuje izraelską politykę, skupiając się głównie na nazwiskach izraelskich przywódców, ich rodowodach, decyzjach i sposobie myślenia. Osobiście trochę mnie zmęczyło czytanie wciąż o tym samym, o powtarzających się w kółko kłamstwach, błędach przywódców, prowokacjach i schematach sprawowania władzy. O tym, że większość izraelskich polityków, mimo różnic, jest do siebie bardzo podobna. Izrael to kraj który wybrał przemoc, jako drogę do niepodległości i w imię swojego bezpieczeństwa odmawia prawa do wolności innym. Państwo, który rości sobie prawo do decydowania o tym, kogo należy zamordować, kogo zaatakować i gdzie wysłać swoje wojska. Bez oglądania się na innych, bez zwracania uwagi na organizacje międzynarodowe. Państwo, które pomimo tragedii holokaustu, samo traktuje podobnie Palestyńczyków. To przywódcy którzy uważają że wszystko im wolno i wykorzystują fakt że byli ofiarami nazizmu, aby usprawiedliwiać wszystkie swoje niecne działania. A świat jest zbyt politycznie poprawny, aby na to zareagować. Przynajmniej do tej pory. Autor kończy swoją opowieść w roku 2008, tuż przed drugimi rządami Benjamina Natanjahu, który odchodził za pierwszej swojej kadencji skompromitowany, co nie przeszkodziło mu w tym, aby przejąć władze ponownie i nie oddać jej aż po dzień dzisiejszy. Ale o tym już w książce ani słowa, bo kończy się ona przed ponownym objęcie rządów przez rządzącego po dziś, popularnego "Bibiego".
mika_el - awatar mika_el
ocenił na75 miesięcy temu
Złowrogi cień Marszałka Rafał Ziemkiewicz
Złowrogi cień Marszałka
Rafał Ziemkiewicz
Bohater? Zdrajca? Twórca kultu? Terrorysta z placu grzybowskiego? Zamachowiec? Socjalista? Zdolny by poświęcić wszystko? To fascynujące i zatrważające, że tak wiele różnych postaci kryje się w jednej osobie Większość dyktatorów ma tak jaskrawe cechy, że ludzie intuicyjnie wiedzą, z jaką osobą mają do czynienia. W przypadku Piłsudskiego nawet zamach stanu, był zamachem w jakiejś części iluzorycznym, zamachem po władzę, by tej władzy nie przejąć. Uratować Polskę, by jej nie uchronić przed potworem własnej partii. Wykorzystać socjalizm, by go porzucić na przystanku niepodległość. Czy my nie potrafimy inaczej? Czy Piłsudski to my? My piłsudczycy? Maurycy Mochnacki "W Polsce nigdy nic się nie kończy, ani nie zaczyna do końca" Czy Piłsudskiego trawiły wyrzuty sumienia, gdy wykonywał akcje sabotażowe? Czy martwił się o rodzinę? O dzieci? O kochankę? Czy widział w siebie konwertytę? Czy analizował swoje działanie przez pryzmat literatury ukochanego Słowackiego? Czy "wybrał zamiast domu gniazdo na skałach orła" Beniowskiego? Czy uważał się w jakiejś części za Króla-Ducha? Czy my Polacy musimy budować zawsze wewnętrzne kręgi? Swoiste kapliczki wpływów? Rozgrywać jeden krąg na drugi, tylko by je balansować? Czy my musimy kochać pieniądze i je jednocześnie nienawidzić? Czy nie możemy ich po prostu zarabiać, wydawać, oszczędzać i inwestować? Czemu ojcem narodu jest abnegat, którego partia była jedną wielką machiną korupcyjną, ale który sam musiał dorabiać w swojej, notabene podarowanej. willi w Sulejówku hodujac jedwabniki? Czy podpisując dekret na miliony samemu żyje się o herbacie i tytoniu? Czemu będąc Polakiem trzeba tworzyć mity? Czemu trzeba mieć swój mit grupy znajomych, grupy w szkole, grupy trzymającej władzę, w końcu mit legionu? Nawet legiony nie były jego, a ich twórcy zostali zapomniani, sam ich zapomniałem. Moja wiedza militarna jest znikoma. Nie wiedziałem, że praktyczny brak lotnictwa w WW2 był efektem niechęci marszałka do samego lotnictwa. Poza tym było ono rozwijane przez wroga Zagórskiego (oczywiście zamordowanego). Rozwadowski obrońca rządu w 1926 był twórcą skutecznej strategii artyleryjskiej w 1915 roku, która pozwoliła Niemcom wygrać wojnę w 1939r. Ponoć po jego śmierci sanatorzy wywoływali duchy i zjawa która się pojawiła miała wyzwać od najgorszych Rydza, według świadków wydarzenia było to najlepsze potwierdzenie sukcesu seansu.
TytkaNaKsiazki - awatar TytkaNaKsiazki
ocenił na88 miesięcy temu
Lenin. Dyktator Victor Sebestyen
Lenin. Dyktator
Victor Sebestyen
Komunizm. Rzadko która ideologia wywarła taki wpływ na losy świata, państw i narodów. Utopia, która przyniosła cierpienie i śmierć setkom milinów ludzi na wszystkich kontynentach. Raj, który w rzeczywistości okazał się piekłem na ziemi. Wszyscy znamy nazwiska wielkich komunistycznych dyktatorów – Stalin, Mao, Pol Pot. Należy jednak uświadomić sobie, że ich pojawienie nie byłoby możliwe bez jednego człowieka – Lenina. To on pierwszy naukę Marksa wcielił w życie. Na zawsze został ojcem rewolucji i międzynarodowego ruchu komunistycznego. Tę niezwykłą postać przybliża nam Victor Sebestyen w swojej książce pod tytułem: „Lenin. Dyktator”. Autor jest brytyjskim dziennikarzem, opisującym m.in. upadek komunizmu. Recenzowana pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka, w serii „Oblicza zła”. Już na wstępie zdradzę, że jest to bardzo dobrze napisana biografia, którą czyta się jednym tchem. Autor wykonał naprawdę podziwu godną pracę. Nie skupił się przy tym tylko na samej postaci Lenina. Szeroko opisał tło, w którym ów żył i działał. Nakreślił postacie jego współpracowników i wrogów. Książka przynosi odpowiedź na pytanie jak to się stało, że ten człowiek przejął władzę w Rosji i został „ojcem” wszystkich komunistów? „Nie było w nim niczego z przedstawiciela cyganerii. Nigdy nie był też dandysem, lecz zazwyczaj ubierał się całkiem elegancko jak na tak skromny budżet. Garnitury miał zawsze wyprasowane, a buty wyczyszczone. Był niezmiernie uporządkowany i schludny – niemal do obsesji”. Włodzimierz Iljicz Uljanow – bo o nim mowa – przyszedł na świat 10 kwietnia 1870 roku w Symbirsku. Ochrzczono go sześć dni później, w cerkwi Świętego Mikołaja. Wywodził się z rosyjskiej szlachty, co samo w sobie zakrawa na pewną ironię. Victor Sebestyen bardzo obrazowo opisuje jego młodość. Dość dokładnie przedstawia zaangażowanie jego brata w walce z caratem. Czytelnik ma okazję dowiedzieć się, jaką rolę w tych wydarzeniach odegrał Józef Piłsudski. Duży nacisk autor kładzie na rolę kobiet w życiu dyktatora. Chodzi tutaj przede wszystkim o matkę, z którą był bardzo mocno związany przez całe swe życie. Lektura książki jest fascynująca. Wraz z Włodzimierzem udajemy się na emigrację do Europy Zachodniej. Towarzyszymy mu w jego codzienności. Dzięki lekturze dowiadujemy się, co jadł i w jakich warunkach mieszkał. Śledzimy jego związki z kobietami, przede wszystkim z Nadieżdą Krupską która była całkowicie oddana tak samo jemu, jak i rewolucji. Wreszcie dostajemy od autora niezwykle interesujący opis dni bezpośrednio poprzedzających rewolucję. Poznajemy Lenina jako bezwzględnego polityka, który potrafił wykorzystać odpowiedni „moment rewolucyjny” jak sam go określał. Śledzimy wewnętrzne tarcia w partii, które bezwzględnie wykorzystywał do wzmocnienia swojej pozycji. Czytamy o zupełnie błędnej ocenie sytuacji, którą cechowała się rosyjska władza i zagraniczni dyplomaci. Na samym początku bowiem w rewolucję i zwycięstwo wierzył tylko Lenin. Nieco przewrotnie napiszę, że zarówno on jak i wszyscy komuniści byli głęboko wierzącymi ludźmi. Oczywiście wierzyli w „rewolucję proletariatu”. Jeżeli sobie tego nie uświadomimy, trudno będzie nam zrozumieć ich fanatyczne poświęcenie dla sprawy. Lenin był tym, który przewodził w tej wierze. Na ogół trafnie analizował sytuację polityczną i był zdeterminowany, aby przeprowadzić rewolucję. Poświęcił tej sprawie niemal całe swoje życie. Książka uświadamia czytelnikowi fakt, że odpowiadał on niemal za wszystkie zbrodnie bolszewików. To on powołał do życia osławioną „CzeKa”, a jej szefem uczynił Feliksa Dzierżyńskiego. To również on rozpoczął bezpardonową walkę z „kułakami”, dążąc do ich całkowitej likwidacji. W końcu rozpoczął – wykorzystując do tego wielką klęskę głodu – bezlitosną rozprawę z Cerkwią. Nawet jeśli terror absolutny utożsamiamy ze Stalinem, to należy pamiętać że zapoczątkował go właśnie Lenin. Z całą pewnością więc zasługuje Włodzimierz Iljicz na miano „czerwonego dyktatora”. Autor przekonuje nas o tym niemal na każdej stronie. Lenin był bezlitosny – surowszy od Stalina (zgodnie z opinią Mołotowa). Człowiek, który zmienił dzieje świata umarł 21 stycznia 1924 roku. „Lenin. Dyktator” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych historią ruchu komunistycznego. Książka bez wątpienia będzie również gratką dla miłośników dobrych biografii. Jest to dzieło niemal kompletne, ukazujące życie Lenina we wszystkich jego aspektach. Zachęcam do lektury – naprawdę warto. Podczas czytania nie omijajcie przypisów. Autor zawarł w nich dużo interesujących informacji.
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na71 rok temu
Chaos. Nowy porządek świata Marek Orzechowski
Chaos. Nowy porządek świata
Marek Orzechowski
"Żyjemy w świecie, który stał się dla nas zagrożeniem. Stabilizacja ustąpiła miejsca chaosowi, który jest najskuteczniejszym sposobem panowania nad światem. Na chaos nie stać biednych, to broń w rękach bogatych i silnych." - Marek Orzechowski Dla mnie jest to książka wybitna, opracowana rzetelnie, o treśći wartościowej - a do tego podparta wiarygodnymi zródłami. Dodatkowo jest napisana językiem przystępnym. Autor porusza tematy trudne, rzeczywiste, związane z przyszłością nas wszystkich i nas wszystkich dotyczące. Dowiedziałem się więcej o taktyce/mechanizmach/motywach działania największych mocarstw na przykładzie licznych interwencji militarnych/"wojen humanitarnych"/tzw. zmianach reżimów; w nie tak odległej historii. Dowiedziałem się o kosztach/ofiarach/skutkach szerzenia przymusowej "demokracji". Dowiedziałem się o konsekwencjach lekceważenia i nieznajomości kultury islamu przez polityków/rządy mocarstw/organizacje międzynarodowe oraz zwykłych obywateli. Dowiedziałem się o różnicach w podejściu do życia/śmierci oraz do niewiernych, o przewadze ortodoksyjnego odłamu nad innymi, o wspieraniu analfabetyzmu, agresji i realnym zagrożeniu jakim jest islamizacja świata zachodniego. Zrozumiałem też kto jest autorem tego chaosu i że jeżeli ludzie nie zaczną szukać prawdy na własną rękę/myśleć samodzielnie, a będą ufać wszystkim przekazom medialnym/oficjalnym/propagandowym treściom, to wciąż będziemy tylko statystami, bez wpływu na to co się wokół nas dzieje. Nadchodzą kolejne wyzwania, kolejne scenariusze tylko czekają na realizację, to od nas zależy czy się obudzimy i zaczniemy dostrzegać rzeczywistość/problemy czy będziemy odwracać oczy i uciekać w kreowany świat "fikcji" - udający "raj na ziemi", świat rozrywki. "Chaos - Nowy Porządek Świata" to lektura obowiązkowa dla każdego.
12_Monkeys - awatar 12_Monkeys
ocenił na94 lata temu
Gierek. Człowiek z węgla Piotr Gajdziński
Gierek. Człowiek z węgla
Piotr Gajdziński
Kolejna świetna książka o najlepszym, pierwszym sekretarzu, a w dodatku o najlepszym przywódcy Polski — Edwardzie Gierku. To takie uzupełnienie, bo większość rzeczy już poznałem. Panu Gajdzińskiemu dziękuję za ich odświeżenie. Śmiało mogę mówić, że Edward Gierek to był równy chłop, robotnik z krwi i kości. Dziś brakuje takich ludzi. Współcześni politycy są skupieni na zaspokojeniu własnych, chorych ambicji, a dla obywateli nic! Nie myślą, aby było lepiej, ale inaczej. Jedna frakcja kopie drugą po kostkach... Wyróżnione słowa o Edku: ,,Dał Gierek ludziom odetchnąć po inwazji komunistów, otworzył Polakom okno na świat, zresztą sam był człowiekiem światowym". On chciał się odciąć ciut od ZSRR, otworzył nas na świat. Ileż zbudował? Brał kredyty, ale żeby w Polsce wiele zmienić, aby było dobrze. Nienawidził bezrobocia. Poznał biedę w młodości i nie chciał, aby nowe pokolenie Polaków tego nie doświadczyło. Prawdziwy przywódca. Polak ojciec. Ludzie mogą sobie mówić, co chcą, dla mnie to była postać wybitna i mąż stanu. Nie można pominąć ciepłych słów syna Edwarda o nim samym, czyli profesora Adama: ,,Byłeś wielkim marzycielem. Marzyła ci się Polska nowoczesna, bez ludzi bezdomnych i bezrobotnych". Marzyciel, idealista, robotnik, a nie jakiś tam polityk cwaniak. To był gość. Żył dla Polski, pracował dla Polski, aby wykonała wielki skok w przyszłość. Jestem zdumiony i wstyd mi za współczesnych polityków. Nie zjawili się na jego pogrzebie, bo nie chcieli gadania... Widzę hipokryzję. Wychwalali Gierka, a gdy przyszło pożegnać wielkiego wodza, to odpuścili. Wstyd! Fajna książka. Jednego dnia połknąłem trzysta stron, tak mnie, pochłonęła. Edwardowi Gierkowi dziękuję za wszystko, co zrobił dla Polski. Szkoda, że jego dorobek jest usilnie wykazywany... Słusznie pisarz Przemysław Piotrowski napisał w jednej swojej powieści: Polityka to bagno! Edek był za dobry na ten świat cwaniaków, złodziei i łajdaków... Gorąco polecam! Gierek to był gość, co liznął ciężkiej pracy, wiedział, czego chce i wszystkie ambitne plany wdrażał. Od słów, do czynów. Był kimś.
bARTosz - awatar bARTosz
ocenił na82 miesiące temu
Bierut. Kiedy partia była bogiem Piotr Lipiński
Bierut. Kiedy partia była bogiem
Piotr Lipiński
"Nikt nie wie, ilu było w Polsce Bierutów” – pisze w epilogu swojej książki o Bolesławie Bierucie Piotr Lipiński. Wydaje się, że to zdanie doskonale opisuje wiedzę Polaków o pierwszym powojennym prezydencie Polski i choć Lipiński odnosi się tu do liczby portretów oraz pomników towarzysza Tomasza (to partyjny pseudonim Bieruta),to jego stwierdzenie ma też wymiar symboliczny, bowiem pamięć o tym polityku jest bardzo enigmatyczna i niejednoznaczna jakby ktoś zamazał całe fragmenty życiorysu Bieruta. Opowieści o Bolesławie Bierucie jest bardzo dużo – w dużej części należą do kategorii zmyślonych. Piotr Lipiński zbierał je wszystkie skrupulatnie przez kilkanaście lat. Wertował dokumenty z Archiwum Akt Nowych, gromadził wspomnienia zawarte w opublikowanych dziennikach pisarzy i znanych osób, rozmawiał z historykami, członkami rodziny oraz z ludźmi, którzy Bieruta znali i z nim współpracowali. Wspomnienia członków rodziny i byłych partnerek ukazują pozytywny wizerunek Bieruta. Natomiast relacje współpracowników są niespójne nieobiektywne i często zbliżają się do półlegend, takich jak np. wspomnienie o okolicznościach jego śmierci (Bierut zmarł – oficjalnie – w marcu 1956 roku w Moskwie w wyniku powikłań po zapaleniu płuc). Najbliżsi współpracownicy przedstawiają tego polityka jako człowieka o dużej kulturze osobistej, kogoś kto potrafił docenić ich trud i unikał stawiania kontrowersyjnych spraw na ostrzu noża. Nikt jakoś nie chce mu zarzucać, że wiedział o bandyckich metodach pracy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i o torturowaniu akowców, a przecież wiedział. Niewielu mu wypomina, że został osadzony w Polsce jako wierny i lojalny namiestnik Stalina, którego stawiał za swój wzór aż do końca. I coś w tym jest, bo okazuje się, że kiedy czyta się wspomnienia z czasów stalinizmu w Polsce np. Tyrmanda, które są pełne krytyki tamtych czasów i działań władzy, to nazwisko Bieruta nie pada. Pamięta się za to późniejsze prowokacyjne przemówienia Gomułki, bezsensowne i obraźliwe hasła antysemickie, ale nie wspomina się wypowiedzi Bieruta. W czasach stalinowskich Bierut był najważniejszą osobą w państwie, podejmował decyzje (zawsze po uzyskaniu aprobaty Stalina),ale jakby go nie było. Brudną robotę wykonywali inni np. Beria i przysłany z Moskwy Rokossowski. Książka Lipińskiego nie jest wyłącznie historią Bolesława Bieruta. Jest historią kraju oddanego przez zwycięskie mocarstwa pod władanie Stalina, opowieścią o przejmowaniu przez Stalina władzy nad Polską, opowieścią o Rządzie Londyńskim i nieudanych staraniach podejmowanych przez Mikołajczyka, aby w Polsce powstała chociaż namiastką demokratycznej władzy, jest także obrazem polskich komunistów – tych przed- i powojennych, ich wzajemnych stosunków, sympatii, antypatii (konfliktu Bieruta z Gomułką, którego oskarżono o nacjonalizm i aresztowano) i stosunku do komunistycznej ideologii. Lipiński nie ocenia Bieruta, nie ocenia tego co mówią jego rozmówcy, czasem uparcie stosuje pytania wyrażające jego wątpliwości w związku z wypowiedziami byłych współpracowników Bieruta, wyłuskuje z nich specyficzne "kąski" i je streszcza lub przytacza np. : „Ów stary komunista użył też innego, religijnego porównania, które potem często przewijało się w moich rozmowach o Bierucie – stwierdził, że kiedy Bierut rządził Polską, komunizm był nie ideologią, był wiarą. Bogiem była partia, papieżem – Stalin, a jedyną drogą do zbawienia – rewolucja”. Książka niełatwa w czytaniu, ale zdecydowanie warto jej poświęcić czas. Dostarcza solidną dawkę informacji o tamtych czasach, wiele uświadamia i pozwala uporządkować fakty. Gwiazdkę odejmuję za fakt, że w książce odwołującej się do faktów z życia i "panowania" Bieruta zostały całkowicie pominięte informacje o: 🔸 otoczonej ścisłą tajemnicą akcji przyjęcia uchodźców greckich w 1948r. w czasie wojny domowej toczącej się w tym kraju; 🔸zamachach przeprowadzonych na jego życie. ********* 🔰"radziecki terror polegał na dozowaniu lęku i poczucia złudnego bezpieczeństwa, aby skłaniać ludzi do kapitulacji i ubezwłasnowolnienia. Inaczej niż w czasie okupacji, gdy niemiecki terror prowadził do powszechnego oporu." 🔰"Kult jednostki nie miał uzasadnienia w doktrynie. Była w tym ludzka potrzeba, aby stojący na czele kraju okazał się w zasadzie dobrym człowiekiem, a nie zbrodniarzem. (...) Kult chronił przywódcę przed wszelkimi podejrzeniami o nieprawości. To jego podwładni, w tajemnicy przed przywódcą, dopuszczają się niegodziwości." 🔰"trwały tarcia między Bierutem a Gomułką. Różniła ich wizja komunizmu i roli Polski w stosunku do Związku Radzieckiego. Ale byli też zupełnie różnymi ludźmi. Gomułka - choleryczny, charyzmatyczny, Bierut -nijaki urzędnik, który siłę czerpał z uległości wobec Stalina." 🔰"Wszyscy czekali na Bieruta, który nagle wbiegł wzburzony wymachując polską "Nową Kulturą". Wykrzykiwał: " Kto pozwala drukować taką straszliwą pornografię?". Poszło o opowiadanie Marka Hłaski, w którym chłopak z dziewczyną leżą gdzieś w krzakach, paru pijaków przechodzi, przeszkadzają im, a jeden z nich mówi, że w taki gorąc to i świętemu by nie stanął." 1955r. (relacja Jerzego Morawskiego). 🔰" Michał Rola - Żymierski rangi generalskiej dosłużył się w wieku 35. lat w międzywojennej Polsce, ale w 1927 roku skazano go i zdegradowano za malwersacje przy zamówieniach wojskowych. Przesiedział 5 lat w więzieniu. W 1932 r. zwerbował go radziecki wywiad."
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na79 miesięcy temu

Cytaty z książki Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?