Tańczące niedźwiedzie

Okładka książki Tańczące niedźwiedzie autorstwa Witold Szabłowski
Okładka książki Tańczące niedźwiedzie autorstwa Witold Szabłowski
Witold Szabłowski Wydawnictwo: Agora reportaż
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2018-03-06
Data 1. wyd. pol.:
2014-05-08
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326826283
Historia uwolnionych tańczących niedźwiedzi znajduje zaskakującą kontynuację w dziejach naszego wychodzenia z komunizmu. Szabłowski przygląda się niedźwiedziom w Bułgarii, które na nowo uczą się wolności, i wędruje po krajach, które wciąż na wolność czekają, oraz tych, które mają jej nadmiar. Objeżdża autostopem ogłaszające niepodległość Kosowo, wozi zdezelowanym peugeotem drżących o życie Fidela Kubańczyków, kłóci się z zakochanymi w Stalinie przewodniczkami po jego muzeum, przemyca samochód na Ukrainę, nocuje na londyńskiej stacji Victoria z bezdomną spod Pabianic. W jego reportażu wszyscy okazujemy się tańczącymi niedźwiedziami, którym wolność przynosi jednocześnie ulgę i ból.

Książka ma właśnie swoją światową premierę: ukaże się na czterech kontynentach. Została już doceniona w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest odczytywana jako niezwykle aktualna opowieść o Donaldzie Trumpie.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tańczące niedźwiedzie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Tańczące niedźwiedzie



568 243

Oceny książki Tańczące niedźwiedzie

Średnia ocen
7,3 / 10
488 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Tańczące niedźwiedzie

avatar
1085
1085

Na półkach: ,

Mocno już zdezaktualizowane reportaże. O ile historia ostatnich tańczących bułgarskich niedźwiedzi może zaciekawić, o tyle opowieści z Kuby, która raźno drogą Haiti podąża do kompletnej degrengolady cywilizacyjnej, Grecji gdzie walka z własnym państwem jest sportem narodowym, Kosowa i Albanii które na długo jeszcze będą zarzewiem europejskiego konfliktu, Gruzji, zapatrzonej w Stalina, która dzielnie eksportuje również do nas zorganizowaną przestępczość, czy przyczynkowa historia Radovana Karadžicia, mocno się już zdezaktualizowały, a autor odpuścił sobie analizę przyczyn i potencjalnego rozwoju sytuacji. Mamy całą grupę wspaniałych reportażystów, do których autor dopiero aspiruje i to bez większych sukcesów.

Mocno już zdezaktualizowane reportaże. O ile historia ostatnich tańczących bułgarskich niedźwiedzi może zaciekawić, o tyle opowieści z Kuby, która raźno drogą Haiti podąża do kompletnej degrengolady cywilizacyjnej, Grecji gdzie walka z własnym państwem jest sportem narodowym, Kosowa i Albanii które na długo jeszcze będą zarzewiem europejskiego konfliktu, Gruzji,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1210
910

Na półkach: , ,

O tym jak uczą się wolności: ludzie z byłych krajów komunistycznych oraz tresowane niedźwiedzie zabrane właścicielom.
Książka bardzo wyraźnie dzieli się na dwie części. Pierwsza pokazuje jak likwidowano w Europie proceder tresowania niedźwiedzi do tańca, jakich podstępów używano, żeby je od właścicieli wykupić i jak potem próbowano przywrócić im choćby namiastkę życia na wolności, często przy tym spotykając się z niezrozumieniem lokalnego społeczeństwa. Zastanawiające (i dla mnie nieco niepokojące) jest przy tym to, że ludzie, którzy bardzo troszczą się o los zwierząt (co samo w sobie jest jak najbardziej chwalebne),nie mają nawet strzępów tego zrozumienia w stosunku do ludzi. Druga część książki skupia się już wyłącznie na ludziach i na tym jak wyglądało życie w krajach komunistycznych (oraz w Grecji) po zmianie ustroju. Pokazana jest tu perspektywa przeciętnych ludzi, którzy często zostali bez środków do życia, perspektyw zawodowych i kwalifikacji, nie umieją odnaleźć się w "wolnym" kraju, muszą się borykać z konfliktami na tle narodowościowym (np. w Estonii czy Kosowie),a nawet tęsknią za czasami komunizmu i wciąż obdarzają ciepłymi uczuciami dyktatorów. Obie części książki są świetne, aczkolwiek korelacja między nimi jest bardzo luźna i, gdyby nie wstęp, byłaby dla mnie całkiem nieczytelna.

O tym jak uczą się wolności: ludzie z byłych krajów komunistycznych oraz tresowane niedźwiedzie zabrane właścicielom.
Książka bardzo wyraźnie dzieli się na dwie części. Pierwsza pokazuje jak likwidowano w Europie proceder tresowania niedźwiedzi do tańca, jakich podstępów używano, żeby je od właścicieli wykupić i jak potem próbowano przywrócić im choćby namiastkę życia na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2144
1720

Na półkach: , , ,

Napisał Witold Szabłowski reportaż o egzotycznym fenomenie – oswojonych niedźwiedziach tresowanych przez bułgarskich Cyganów, zwanych niedźwiednikami, zwierzęta zarabiały na życie opiekunów, tańcząc przed ludźmi. Książka opisuje dramatyczny proces odbierania zwierząt niedźwiednikom, który zakończył się w 2007 r. Odzyskane niedźwiedzie trafiły do specjalnego parku w Belicy, w którym żyją na wolności.

Reportaż ma ciekawą strukturę, najpierw oddaje Szabłowski głos niedźwiednikom, którzy twierdzą, że kochali swoje zwierzęta – z wzajemnością, że miały u nich dobrze, były wręcz członkiem rodziny a rozstanie było dramatyczne. Potem mówią pracownicy parku w Belicy, punktują, że zwierzęta są schorowane – mają na przykład poważne kłopoty z zębami, bo jadły za dużo słodyczy; zalkoholizowane – bo pijane niedźwiedzie się nie buntowały; wreszcie przez całe życie były trzymane na łańcuchu, którego koniec tkwił w nosie zwierzęcia, wiązało się to z permanentnym bólem.

Na wolności miśki radzą sobie słabo, jak mówi jeden z pracowników parku: „Niestety, nasze niedźwiedzie mają nie tylko zapach, ale i mentalność niewolników. Dwadzieścia, trzydzieści lat były przyzwyczajone, że ktoś za nie myśli, zapewnia im zajęcie, mówi, co mają robić, co będą jeść i gdzie spać.” Więc są trzymane za elektrycznym ogrodzeniem, bo na wolności szybko by zginęły.

A potem mamy powrót do niedźwiedników, którym odebrano ich podopiecznych. Ci ludzie po prostu umierali z tęsknoty za miśkami i zajęciem, któremu poświęcili całe życie, ale w przeciwieństwie do zwierząt ludzi nie otoczono opieką – więc silny stres ich szybko zabijał.

Znakomita to opowieść, świetnie napisana.

W drugiej części książki dostajemy historie z Europy Środkowej i Wschodniej w okresie transformacji, analogia z pierwszą częścią jest jasna: opisuje Szabłowski losy ludzi, którzy w komunizmie żyli w niewoli, a teraz nie mogą odnaleźć się na wolności – tak jak niedźwiedzie. No cóż, dla mnie to nieco kulawe porównanie, bo ludzie swój rozum mają i z czasem zaczynają świetnie sobie radzić..

Reportaże w drugiej części są dużo słabsze, wiele podobnych czytałem, prawdę mówiąc nie wiem, po co autor je dołączył do zbioru, bo opowieść o niedźwiedziach i ich treserach broni się sama.

Zatem za pierwszą część daje ósemkę, za drugą szóstkę, średnia wychodzi siedem.

Napisał Witold Szabłowski reportaż o egzotycznym fenomenie – oswojonych niedźwiedziach tresowanych przez bułgarskich Cyganów, zwanych niedźwiednikami, zwierzęta zarabiały na życie opiekunów, tańcząc przed ludźmi. Książka opisuje dramatyczny proces odbierania zwierząt niedźwiednikom, który zakończył się w 2007 r. Odzyskane niedźwiedzie trafiły do specjalnego parku w Belicy,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1273 użytkowników ma tytuł Tańczące niedźwiedzie na półkach głównych
  • 644
  • 616
  • 13
189 użytkowników ma tytuł Tańczące niedźwiedzie na półkach dodatkowych
  • 124
  • 21
  • 11
  • 10
  • 8
  • 8
  • 7

Tagi i tematy do książki Tańczące niedźwiedzie

Inne książki autora

Okładka książki Europa. Opowieści podróżne Anna Arno, Dorota Chojnowska, Piotr Jagielski, Jarosław Klejnocki, Marcin Kydryński, Robert Makłowicz, Jarosław Mikołajewski, Katarzyna Nizinkiewicz, Marek Pernal, Małgorzata Rejmer, Michał Rusinek, Andrzej Stasiuk, Witold Szabłowski, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Paulina Wilk
Ocena 6,5
Europa. Opowieści podróżne Anna Arno, Dorota Chojnowska, Piotr Jagielski, Jarosław Klejnocki, Marcin Kydryński, Robert Makłowicz, Jarosław Mikołajewski, Katarzyna Nizinkiewicz, Marek Pernal, Małgorzata Rejmer, Michał Rusinek, Andrzej Stasiuk, Witold Szabłowski, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Paulina Wilk
Okładka książki Wyspa. Opowieści podróżne Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Ocena 6,3
Wyspa. Opowieści podróżne Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Witold Szabłowski
Witold Szabłowski
Witold Szabłowski – reporter i scenarzysta. Jego książki wydawane są na czterech kontynentach. Zbiór reportaży o Turcji pt. "Zabójca z miasta moreli" (2010) uznano za jedną z najważniejszych książek opublikowanych w USA w 2013 roku. "Tańczące niedźwiedzie" zostały nazwane przez amerykańskich krytyków perłą, a Szabłowski mistrzem opowieści. Reportaż "Jak nakarmić dyktatora" (W.A.B. 2019) wydał największy światowy wydawca – Penguin Random House. Prawa do serialu na jego podstawie sprzedano do Hollywood. Książka została także uhonorowana prestiżową Nagrodą Gourmand World Cookbook Award dla najlepszych tytułów kulinarnych na świecie. Jej pirackie wydanie ukazało się nawet w Islamskiej Republice Iranu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Tańczące niedźwiedzie przeczytali również

Angole Ewa Winnicka
Angole
Ewa Winnicka
Ktoś kiedyś przy innej okazji powiedział, że „optymizm nie zastąpi nam Polski”. I kiedy przeczytałem książkę pod tytułem „Angole”, zdałem sobie sprawę, że ten cytat może pasować również do tych wszystkich Polaków, którzy po dołączeniu naszego kraju do Unii Europejskiej w 2004 roku wyjechali głównie na Wyspy Brytyjskie, szukać dla siebie i dla swoich rodzin lepszej przyszłości. Wyjeżdżali pełni dobrych myśli, wielu planów na przyszłość – myślę, że niemal każdego dotykał optymizm, że oto znajdą się w miejscu, które zapewni im przyszłość, jakiej oczekiwali, a która tu była wówczas niemożliwa – w Polsce, która podlegała jeszcze ciągłym procesom transformacyjnym. Ewa Winnicka w swoim reportażu opisuje jednak cienie tamtych wyjazdów, skupia się na historiach ludzi, którzy zmagają się z trudną, często brutalną rzeczywistością, niedostosowaniem do warunków panujących w Wielkiej Brytanii oraz poczuciem, że nie pasują do tego miejsca. Niestety, oczekiwanie szybkiej poprawy losu nie spełniło się dla wielu emigrantów, co doprowadziło do rozczarowań, poczucia osamotnienia, ciągłej walki o przetrwanie, co często kończyło się depresją i innymi uzależnieniami. Autorka bardzo trafnie portretuje społeczeństwo brytyjskie, zamknięte w dużej części na fale emigrantów z Europy Środkowej, pokazuje, że jest to społeczeństwo kastowe, gdzie prawie niemożliwym jest przenikanie między jego sferami na przestrzeni jednego pokolenia. Książkę traktuję jako pewnego rodzaju ostrzeżenie dla tych, którzy chcą marzyć o lepszej przyszłości gdzieś za granicą. I chociaż optymizm nie zastąpi nam wcale Polski, to warto mieszkając tutaj, każdego dnia starać się, aby nasz kraj stawał się lepszym domem dla nas i dla kolejnych pokoleń.
Arek - awatar Arek
ocenił na74 miesiące temu
Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka Swietłana Aleksijewicz
Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka
Swietłana Aleksijewicz
Tytuł tej książki robi jej wielką krzywdę. Sugeruje, że to jest reportaż o bogatych rosyjskich miliarderach w daczach i biednych Waniach umierających na marskość wątroby po wioskach. Tymczasem to jest przejmujący zbiór historii ludzi, którzy przeżyli horror bolszewickiej rewolucji, II wojny i stalinowskiego terroru. Ludzi, którym radziecka władza mordowała rodziców, skazywała na niesamowite cierpienia w łagrach, zmuszała do wyboru pomiędzy okrucieństwem na innych a okrucieństwem na nich (wybór był pozorny). A mimo wszystko rozmówcy Autorki ten komunizm i tę nieludzką radziecką władzę, która im złamała życia, kochają miłością najwyższą, miłością większą niż miłość do własnej rodziny. Ta książka nie daje mi spokoju, otwiera jakąś furtkę do zrozumienia radzieckiej duszy, ale to zrozumienie nie przychodzi - może po prostu nie można tego w pełni zrozumieć nie doświadczywszy tych okropieństw. Jest tam jedna opowieść (syna Anny),która mnie może najbardziej przybliżyła do zrozumienia - w tym straumatyzowanym narodzie kaci byli jednocześnie ofiarami i ofiary stawały się katami, a na końcu nikt zła nie rozliczył. Zresztą w tej jednej historii na końcu pada też jedno zdanie („Był czas, że Rosjan wszędzie kochali, teraz wszędzie się boją, czy Pani strach nie ogarnia?”)które to zdanie jest bardzo niepokojące w odniesieniu do naszej współczesności, można wręcz rzec prorocze, a książka wydana została w 2014 r. Z zarzutów, to każde kobieca bohaterka jest piękną kobietą (jakby autorka z zasady z brzydkimi nie rozmawiała) i z książki wynika, że ucieleśnieniem najwyższych ziemskich pragnień każdego Rosjanina jest kiełbasa.
kt_stw - awatar kt_stw
ocenił na82 miesiące temu
W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy Barbara Demick
W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy
Barbara Demick
Historię Sarajewa poznałam już przed wizytą w tym mieście. Dlatego reportaż Demick nie jest dla mnie zaskakujący bo historię całkiem nieźle już znałam. Podczas pobytu w Sarajewie widziałam miejsca naznaczone niespełna 30 lat temu wojną, która widoczna jest wciąż na budynkach – ślady po kulach, moździerzach, ‘róże sarajewskie’ - miejscach mordu ludności cywilnej i pomnikach – chociażby pomnik dzieci zastrzelonych podczas oblężenia. 4 lata trwał dramat mieszkańców Sarajewa (4.1992 – 2.1996). 4 lata tragedii i masakry ludności cywilnej i ostrzałów. Sarajewo zostało otoczone przez wojska serbskie szczelnym kordonem, odcięte od dostaw żywności, prądu i wody. Miasto było ostrzeliwane ponad 300 razy dziennie i podczas trwającej cztery lata blokady miasta zginęło ok 10 tys. osób, w tym 1,5 tys. dzieci. Reportaż Barbary Demick jest relacją z życia w ciężkich warunkach kilku rodzin – a głównie ulicy Logavina. Autorka spędziła tam kilka miesięcy i opisuje sytuację mieszkańców. Mieszkańcy nie mogli doczekać się interwencji NATO i ratunku zewnątrz. Byli wściekli na Serbów, NATO, USA. Obiecywali tylko, a pomoc była zdecydowanie niewystarczająca. Jedynie ONZ dostarczało także niewystarczającą pomoc humanitarną. Świat lekceważył sytuację w Bośni. Do dziś ciężko zrozumieć tę wojnę i ciągle przekracza możliwości zrozumienia. Wojnę powszechnie nazywano ‘konfliktem etnicznym’, ‘wojną religijną’ chociaż to też nie do końca bo większość miała do religii stosunek obojętny. Małżeństw mieszanych była cała masa. W samym oblężonym przez Karadžića wojskiem serbskim bronili się bośniaccy serbowie i muzułmanie i katolicy i prawosławni … Sarajewo dziś też jest tyglem religijno – kulurowym. Wydaje się, że wszyscy żyją w pokoju i zgodzie. Ale tak różowo nie jest niestety. Mówi się, że Bośnia jest na beczce prochu. Piękne miasto, polecam książkę i oczywiście odwiedzanie miasta. Byłam 2 razy i jeszcze mam nadzieję tam pojechać.
MoVers - awatar MoVers
ocenił na71 miesiąc temu
Śmierć w Amazonii Artur Domosławski
Śmierć w Amazonii
Artur Domosławski
Wściekłość. Takie uczucie rosło we mnie podczas lektury kart tej książki. Wściekłość i smutek. Wściekłość na realia w niej opisywane. Na bezduszność zbrodniczych magnatów i międzynarodowych koncernów. Na wszechobecną korupcję polityków, organów ścigania, służb bezpieczeństwa i mediów. Na wybiórczą ślepotę organizacji międzynarodowych. Na cały świat, że nic nie robi. Na siebie, że nic nie robię… Smutek, gdy dotarło do mnie, jak niewielka jest szansa na jakąkolwiek zmianę. Domosławskiego cenię sobie bardzo od czasów “Gorączki Latynoamerykańskiej” (polecam wszystkim zainteresowanym regionem). “Śmierć w Amazonii” opowiada o walce lokalnych społeczności w Ameryce Południowej z zachłannością sił znacznie potężniejszych od nich. Walce - dodajmy - skazanej na porażkę. Domosławski ogniskuje problemu regionu (i całego świata) na trzech przykładach, na próbach przeciwstawienia się lokalnych mieszkańców: 1) nielegalnej wycince drzew w Brazylii, 2) dewastującym naturalne środowisko kopalniom złota w Peru i 3) co najmniej równie dlań szkodliwym naftowym gigantom w Ekwadorze. Ta książka przypomina filmy Smarzowskiego - wykopie nas z wygodnej strefy niewiedzy / udawania, że nie wiemy / obojętności (niepotrzebne skreślić) i nie zostawi złudzeń na happy end. Nawet, gdy w pewnym momencie wydaje się, że jest jakieś maluteńkie światełko w tunelu beznadziei… to zainteresowani tematem znajdą w internecie epilog odzierający ich nawet z tej namiastki optymizmu. Ale właśnie dlatego polecam ją gorąco. Dla pewnego dyskomfortu i dla poznania realiów życia zupełnie innego od naszego, o których z reguły nie chcemy myśleć. Wyobrażam sobie, że celem “Śmierci w Amazonii” było tak zatargać we wnętrzu czytelnika, aby nie zapomniał o dramatach w niej opisywanych 5 minut po przeczytaniu ostatnich jej stron. To się autorowi niewątpliwe udało. Domosławski nie bierze jeńców. I słusznie. “Po upadku z motocykla oboje jeszcze żyli. Zabójcy dobili ich z bliska, ciała zwlekli z drogi i odjechali w stronę miasta. Jose Claudiowi odcięli prawe ucho”.
Maro - awatar Maro
ocenił na83 miesiące temu

Cytaty z książki Tańczące niedźwiedzie

Więcej

Hibernacja niedźwiedzi to fenomen natury, którego nie umiemy do końca wytłumaczyć. Po pierwsze, zazwyczaj hibernującym zwierzętom temperatura ciała spada, i to znacząco. Ale nie niedźwiedziom. Im spada zaledwie o jeden stopień - z 36 na 35. W każdej chwili łatwo mogą się obudzić, ich uszy pracują, są czujne i jeśli ktoś podejdzie zbyt blisko, niedźwiedź wstanie. 
Po drugie, niedźwiedzie nie załatwiają się przez cały czas trwania hibernacji. Śpią trzy, cztery miesiące bez oddawania moczu i stolca. Nie wiadomo, jak to możliwe. 
Po trzecie wreszcie, leżą kilka miesięcy w tej samej pozycji, często nie zmieniając jej nawet o centymetr. Nie drętwieją, nie dostają odleżyn. A potem wstają jak gdyby nigdy nic i idą szukać jedzenia.

Hibernacja niedźwiedzi to fenomen natury, którego nie umiemy do końca wytłumaczyć. Po pierwsze, zazwyczaj hibernującym zwierzętom temperatura ciała spada, i to znacząco. Ale nie niedźwiedziom. Im spada zaledwie o jeden stopień - z 36 na 35. W każdej chwili łatwo mogą się obudzić, ich uszy pracują, są czujne i jeśli ktoś podejdzie zbyt blisko, niedźwiedź wstanie. 
Po drugi...

Rozwiń
Witold Szabłowski Tańczące niedźwiedzie Zobacz więcej
Więcej