SMS. Słowa mają siłę

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2003-03-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-03-01
- Liczba stron:
- 230
- Czas czytania
- 3 godz. 50 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-85586-13-X
...Czy jednak aż taką, aby rozkochać, zdobyć i zatrzymać swoją drugą połówkę, zwłaszcza, że "materiał" jest trudny, oporny i... olśniewająco - choć subiektywnie - piękny ? Historia, która zdarzyła się (i dzieje nadal) naprawdę, autentyczne dialogi - a wszystko to składające się na pierwszą powieść napisaną w formie telefonicznych "SMS-ów". Telefon jest tutaj kotarą ukrywającą wielbiciela bez twarzy, lub - paradoksalnie - o kilku obliczach. To również narzędzie w rękach przewrotnego, bo zdeterminowanego, uwodziciela, który wstydzi się swojego wyglądu, musi więc znaleźć inne oręże - staje się "magiem słów". "Wirtualny kochanek" pojawia się, znika, kusi. Nie tyle obietnicami, co raczej... tajemnicą swojego (nie)istnienia. Boi się konfrontacji rzeczywistości z wyobrażeniami, nie jest jednak tchórzem, bo choć obecny tylko wirtualnie, ma odwagę postawić wszystko na jedną kartę. To jednak tylko jeden z aspektów książki Daniela Senderka. Ten drugi - bardziej bolesny - to pytania zadawane sobie: jak dalece można dać manipulować sobą przez obiekt uczuć, gdzie nakreślić linię demarkacyjną między fascynacją a lekką obsesją, kiedy gra o miłość staje się już tylko grą upajającą samą w sobie, wreszcie: czy uczucie, o które musi się "grać" można nazwać Miłością ? Prawdziwa historia trudnego uczucia - miłości na 1200 SMS-ów - czy skończy się opcją "skasuj" ?
Kup SMS. Słowa mają siłę w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki SMS. Słowa mają siłę
Poznaj innych czytelników
609 użytkowników ma tytuł SMS. Słowa mają siłę na półkach głównych- Przeczytane 507
- Chcę przeczytać 102
- Posiadam 82
- Ulubione 12
- 2013 3
- E-book 3
- Moje książki 2
- Literatura polska 2
- Dawno temu 2
- Polska 2




























OPINIE i DYSKUSJE o książce SMS. Słowa mają siłę
Fabuła jest absurdalna. Bardzo wątpliwe, aby atrakcyjna dziewczyna, ciesząca się popularnością "w realu" dała się wciągnąć w absurdalną smsową relację z nieznajomym. Tym bardziej, że ten, z całym szacunkiem, wypisywał do niej same banały.
Postać "Misia" jest koszmarna. Kojarzy mi się z jakimś zwyrolem, który siedzi w piwnicy i podrywa dziewczyny na czacie, bo w realu nie ma szans. Chociaż w sumie, czy było inaczej?
Plus należy się tylko i wyłącznie za ciekawą formę powieści.
Fabuła jest absurdalna. Bardzo wątpliwe, aby atrakcyjna dziewczyna, ciesząca się popularnością "w realu" dała się wciągnąć w absurdalną smsową relację z nieznajomym. Tym bardziej, że ten, z całym szacunkiem, wypisywał do niej same banały.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostać "Misia" jest koszmarna. Kojarzy mi się z jakimś zwyrolem, który siedzi w piwnicy i podrywa dziewczyny na czacie, bo w realu nie...
Super się to czytało jak miałem 18 lat, ciekawe jak by to było teraz (12 lat później)
Super się to czytało jak miałem 18 lat, ciekawe jak by to było teraz (12 lat później)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka do której często wracam. Napisana w większości w formie smsów. Ukrywając się za słowami smsów bohater poznaje inna twarz swojej "ofiary". Zakończenie dziwne.
Książka do której często wracam. Napisana w większości w formie smsów. Ukrywając się za słowami smsów bohater poznaje inna twarz swojej "ofiary". Zakończenie dziwne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno temu...miała sens. Aż nie wiem czy nie odświeżyć. Wystawiam 6 za dobre wspomnienia z tej książki. Miała być taka dla "wtedy nowoczesnych". Nie wiem czy patrzenie na nią z perspektywy osoby dojrzałej, w świecie fejsbuków, tinderów etc. ma sens.
Dawno temu...miała sens. Aż nie wiem czy nie odświeżyć. Wystawiam 6 za dobre wspomnienia z tej książki. Miała być taka dla "wtedy nowoczesnych". Nie wiem czy patrzenie na nią z perspektywy osoby dojrzałej, w świecie fejsbuków, tinderów etc. ma sens.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHmmm...Ciężko ocenić tę pozycję w kategorii "książka". Prosty i drażniący język, fatalna fabuła - postaci (Nadia i Miś) irytujące do granic.
Jako dodatek do BravoGirl sprawdziłby się świetnie dla 13-latków.
Szkoda czasu.
Hmmm...Ciężko ocenić tę pozycję w kategorii "książka". Prosty i drażniący język, fatalna fabuła - postaci (Nadia i Miś) irytujące do granic.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako dodatek do BravoGirl sprawdziłby się świetnie dla 13-latków.
Szkoda czasu.
Ciężko tę książkę nazwać wybitnym dziełem literackim, jednak jak na czasy w których została wydana niebywale stała się pewnego rodzaju sensacją - zarówno dzięki swojej SMS-owej formie jak i literaturze faktu.
Tak Drodzy Czytelnicy - książka ta jest autentycznym zapisem wielu miesięcy wzlotów i upadków Misia(autora),który będąc nieśmiały i uważając się za najbrzydszego faceta na tej ziemi próbuje poprzez wiadomości SMS zdobyć serce najpiękniejszej dziewczyny w miasteczku - Nadii - czy bezskutecznie? Każdy powinien się sam przekonać.
Nie będę polecała tej książki choć dwanaście lat temu z pewnością robiła na mnie większe wrażenie niż dziś. Nawet zaryzykuję stwierdzenie, że każdy z nas pisząc codziennie wiele SMS-owych wiadomości byłby w stanie w obecnych czasach taką książkę wydać. Jednak te dwanaście lat temu gdy telefony komórkowe wchodziły na Polski rynek była ona swojego rodzaju fenomenem i pomysłem, który z pewnością miał spory potencjał. Myślę, że autor tą powieścią osiągnął to co zamierzał.
Na ile chciał pokazać Nadii jakim jest człowiekiem i jakim człowiekiem powinna być, a na ile ją ośmieszyć - nie wiem. Jednak moim zdaniem książka została wydana z myślą o niej, a właściwie dla niej.
Ciężko tę książkę nazwać wybitnym dziełem literackim, jednak jak na czasy w których została wydana niebywale stała się pewnego rodzaju sensacją - zarówno dzięki swojej SMS-owej formie jak i literaturze faktu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak Drodzy Czytelnicy - książka ta jest autentycznym zapisem wielu miesięcy wzlotów i upadków Misia(autora),który będąc nieśmiały i uważając się za najbrzydszego...
Też miałam starą Nokię i klepałam smsy jak szalona, ale moje nie były aż tak infantylne, jak tytułowego bohatera (sorry, Denis). Zdecydowanie nie polubiłam tego faceta, który nadużywa zdrobnień, często wpada w moralizatorski ton i roztkliwia się nad samym sobą mimo, iż wcale nie wygląda jak Quasimodo. Różnica wieku między bohaterami niezbyt duża, a mimo to momentami odbiera się tę relację jakoś tak pedofilsko. Nadia irytująca równie mocno jak Denis (czy ktoś z czytelników w ogóle był w stanie ją polubić?).
Mam nadzieję, że Autor poprzestał na tym jednym dziele i nie napisał do końca drugiej książki - "Flet". A jeśli napisał, to mam nadzieję, że jej nie wydał.
Też miałam starą Nokię i klepałam smsy jak szalona, ale moje nie były aż tak infantylne, jak tytułowego bohatera (sorry, Denis). Zdecydowanie nie polubiłam tego faceta, który nadużywa zdrobnień, często wpada w moralizatorski ton i roztkliwia się nad samym sobą mimo, iż wcale nie wygląda jak Quasimodo. Różnica wieku między bohaterami niezbyt duża, a mimo to momentami odbiera...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakiego chłamu to dawno nie czytałam. Pozdrawiam :)
Takiego chłamu to dawno nie czytałam. Pozdrawiam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka odnaleziona "w czeluściach" laptopa. Czytana w formie ebooka, w wolnych chwilach, przez co zajęło mi to dużo więcej czasu niż przeczytanie "papierowej" wersji.
Chyba większość osób(szczególnie młodych) przeżyło kiedyś wirtualne zauroczenie. Wyobrażanie sobie rozmówcy na podstawie smsów/wiadomości na gg, często pomaga idealizować drugą osobę, przez co łatwo o zauroczenie. Ok, czasem taki "związek" udaje się przenieść do realu, ale bardzo często spotkanie kończy się rozczarowaniem.
Niestety, powiedzenie, że "wygląd się nie liczy" w 99% jest założeniem błędnym, gdyż atrakcyjność fizyczna drugiej osoby dosyć mocno wpływa na to, jak daną osobę odbieramy.
Internet pomaga nam również zafałszować w pewnym stopniu obraz własnej osoby, a czasami nawet tworzyć alternatywne wersje nas samych. Moim zdaniem tak właśnie uczynił Miś.
Miś jest również doskonałym przykładem na to, że internet/smsy bardzo pomagają osobom ułomnym(a Miś w pewnym stopniu był taką osobą)zawrzeć nowe znajomości.
Książka raczej dla nastolatków. Choć jeśli była dedykowana tej grupie odbiorców, to moim zdaniem, zdecydowanie zbyt wiele w niej wulgaryzmów.
Książka odnaleziona "w czeluściach" laptopa. Czytana w formie ebooka, w wolnych chwilach, przez co zajęło mi to dużo więcej czasu niż przeczytanie "papierowej" wersji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba większość osób(szczególnie młodych) przeżyło kiedyś wirtualne zauroczenie. Wyobrażanie sobie rozmówcy na podstawie smsów/wiadomości na gg, często pomaga idealizować drugą osobę, przez co łatwo o...
Lekka, wzruszająca. Na jedno "posiedzenie". Książkę pochłonęłam jak film.
Lekka, wzruszająca. Na jedno "posiedzenie". Książkę pochłonęłam jak film.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to