Historia pszczół

Okładka książki Historia pszczół
Maja Lunde Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Cykl: Kwartet klimatyczny (tom 1) literatura piękna
514 str. 8 godz. 34 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Kwartet klimatyczny (tom 1)
Tytuł oryginału:
Bienes Historie, roman
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2017-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-18
Liczba stron:
514
Czas czytania
8 godz. 34 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308063675
Tłumacz:
Anna Marciniakówna
Tagi:
Anna Marciniakówna literatura norweska pszczoły zagłada
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Strażniczka Słońca Lisa Aisato, Maja Lunde
Ocena 8,2
Strażniczka Sł... Lisa Aisato, Maja L...
Okładka książki Śnieżna siostra Lisa Aisato, Maja Lunde
Ocena 8,9
Śnieżna siostra Lisa Aisato, Maja L...

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
2280 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
474
199

Na półkach:

Miłe rozczarowanie, spodziewałam jakiś przyrodniczych dyrdymałów, a otrzymałam bardzo wciągającą, ciekawą opowieść.

Miłe rozczarowanie, spodziewałam jakiś przyrodniczych dyrdymałów, a otrzymałam bardzo wciągającą, ciekawą opowieść.

Pokaż mimo to

avatar
1081
285

Na półkach: ,

Wspaniała książka, pełna uważności i życiowej mądrości, ociekająca miłością do natury i miodem. Zarazem chwyta za serce, jak i skłania do refleksji nad światem. Koniecznie trzeba przeczytać.

Wspaniała książka, pełna uważności i życiowej mądrości, ociekająca miłością do natury i miodem. Zarazem chwyta za serce, jak i skłania do refleksji nad światem. Koniecznie trzeba przeczytać.

Pokaż mimo to

avatar
136
33

Na półkach:

Przyjemna choć lekko przewidywalna historia. Książka skupia się na relacjach rodziców z dziećmi a wątki ekologiczne związane z pszczołami są jedynie tłem rozgrywających się wydarzeń.

Przyjemna choć lekko przewidywalna historia. Książka skupia się na relacjach rodziców z dziećmi a wątki ekologiczne związane z pszczołami są jedynie tłem rozgrywających się wydarzeń.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
125
23

Na półkach:

Pierwsza część „tetralogii klimatycznej” Mai Lunde poświęcona pszczołom (temat super a wszystkie spostrzeżenia dotyczące tych ogromnie ważnych owadów były bardzo ciekawe). Trzy przeplatające się historie osadzone w 1852, 2007 i 2089 roku (w miarę czytania powoli dowiadujemy się, jak są ze sobą powiązane). Trzech bohaterów (w tym jedna bohaterka) i ich relacje z pszczołami oraz… dziećmi. W tle katastrofa klimatyczna, której skutki możemy obserwować w wątku umiejscowionym w przyszłości (przerażająca wizja świata, w którym brakuje żywności i innych zasobów a kwiaty są zapylane ręcznie przez ludzi). Napisana bardzo ładnym, barwnym językiem, wciągająca.

A jednak, czegoś mi w niej zabrakło. Doceniam wybór tematu, pomysł na konstrukcję powieści i pióro autorki. Bogate tło społeczne we wszystkich historiach (w szczególności kreację dystopijnego świata bez pszczół). I ekologiczne przesłanie, które przypomina, że próby podporządkowania sobie i rabunkowego wykorzystywania zasobów naturalnych nie prowadzą do niczego dobrego a świat i inni mieszkańcy planety nie zostali stworzeni dla wygody i korzyści gatunku ludzkiego. Nie polubiłam jednak bohaterów i nie poruszyły mnie ich historie. Czytałam z ciekawości zakończenia, puenty, splotu poszczególnych historii - ale nie sympatyzowałam z bohaterami. Lektura mnie wciągnęła ale nie zaangażowała.

Pierwsza część „tetralogii klimatycznej” Mai Lunde poświęcona pszczołom (temat super a wszystkie spostrzeżenia dotyczące tych ogromnie ważnych owadów były bardzo ciekawe). Trzy przeplatające się historie osadzone w 1852, 2007 i 2089 roku (w miarę czytania powoli dowiadujemy się, jak są ze sobą powiązane). Trzech bohaterów (w tym jedna bohaterka) i ich relacje z pszczołami...

więcej Pokaż mimo to

avatar
34
9

Na półkach: ,

Na początku byłam trochę sceptycznie nastawiona do tej pozycji, ale muszę przyznać, że się obroniła. Może też przez bardzo dobrą realizację w formie audiobooka (czyt. Adam Bauman, Leszek Filipowicz i Magdalena Schejbal), który przesłuchałam. W moim odczuciu Historia pszczół daje nadzieję, że warto walczyć w słusznej sprawie, nawet gdy sytuacja wydaje się beznadziejna. Bardzo ciekawe połączenie wątków, urzekla mnie zależność pokoleniowa tych trzech opowiadań. Cieszę się, że autorka współpracowała z naukowcami i pszczelarzami, pisząc Historię, nawet jeśli nie jest to pozycja naukowa to ważne, że wątki około-naukowe nie są wyssane z palca, tylko zweryfikowane. Bardzo polecam, daje do myślenia :)

Na początku byłam trochę sceptycznie nastawiona do tej pozycji, ale muszę przyznać, że się obroniła. Może też przez bardzo dobrą realizację w formie audiobooka (czyt. Adam Bauman, Leszek Filipowicz i Magdalena Schejbal), który przesłuchałam. W moim odczuciu Historia pszczół daje nadzieję, że warto walczyć w słusznej sprawie, nawet gdy sytuacja wydaje się beznadziejna....

więcej Pokaż mimo to

avatar
75
26

Na półkach:

Przyznam, że jednak rozczarowanie. Po tak nagradzanej książce spodziewałam się o wiele więcej. Może gdyby nie tak rozbudzone przez marketing oczekiwania?

Przyznam, że jednak rozczarowanie. Po tak nagradzanej książce spodziewałam się o wiele więcej. Może gdyby nie tak rozbudzone przez marketing oczekiwania?

Pokaż mimo to

avatar
391
168

Na półkach: ,

Nie zachwyciła, tak jak miała zachwycić. Historie nie są równomiernie rozłożone, a na pierwszy plan raczej wychodzą relacje rodzinne niż katastrofa ekologiczna. Najbardziej ciekawiła mnie opowieść o Tao, jednakże żadna z trzech, tj. także o George'u i Williamie nie zachwyciła mnie na koniec. Brakowało tego czegoś, co zostałoby ze mną na dłużej niż chwilę. Po raz kolejny okazało się, że książka najbardziej hype'owana, jest najzwyczajniejszą książką świata, która w sumie mogłaby być mniej popularna.

Nie zachwyciła, tak jak miała zachwycić. Historie nie są równomiernie rozłożone, a na pierwszy plan raczej wychodzą relacje rodzinne niż katastrofa ekologiczna. Najbardziej ciekawiła mnie opowieść o Tao, jednakże żadna z trzech, tj. także o George'u i Williamie nie zachwyciła mnie na koniec. Brakowało tego czegoś, co zostałoby ze mną na dłużej niż chwilę. Po raz kolejny...

więcej Pokaż mimo to

avatar
967
464

Na półkach: ,

Lubię skomplikowane historie, w których przeplatają się losy różnych bohaterów z innych czasów. Daje mi to jakieś takie poczucie, że nie jestem sama i rzeczy które robię mogą mieć kiedyś sens dla kogoś innego. Robię coś, co niekoniecznie obecnie jestem w stanie zauważyć czy do końca zrozumieć, a co może wpłynąć na życie kogoś z przyszłości albo z innego kraju. Dlatego też myślałam że “Historia pszczół” mi się spodoba. W końcu mamy tutaj pszczoły, jakąś katastrofę (oczywiście ekologiczną, jedyny modny temat obecnie jak się zdaje) noi trzy perspektywy z wieloma różnorodnymi bohaterami. A jednak nie zakochałam się, nie wciągnęłam i wręcz pod koniec brnęłam przez książkę byleby tylko ją dokończyć. Spory zawód, szczególnie po tylu zachwytach i zachętach.

Język książki jest bardzo ładny, poprawny i trochę surowy ale pasujący do klimatu. Klimatu który jest absolutnie dołujący, przytłaczający i pełen beznadziei w zasadzie od pierwszych stron. Na początku nie mogłam się połapać dlaczego książkę czyta mi się tak źle i dopiero po czasie dotarło do mnie, że właśnie przez to - wszyscy bohaterowie są smutni i źli na świat, nie potrafią rozmawiać z własną rodziną siedząc we własnych głowach i mając pretensje do wszystkich naokoło że ich nie rozumieją, a “przecież oni chcą dobrze”. Znielubiłam wszystkie trzy główne postaci starając się jednocześnie chociaż trochę je zrozumieć, no bo jednak mają oni skomplikowane sytuacje życiowe. Jednak stosowanie przymusu wobec bliskich, stawianie im oczekiwań i czekanie na cud to nie jest wyjście z sytuacji ani logiczne zachowanie dorosłych osób. Nie wiem czy było to celowy zabieg autorki czy nie, ale zdaje się że taki sam rodzaj przymusu w skali makro stosują ludzie w stosunku do natury. Jesteśmy jak toksyczni rodzice, którzy trochę napsuli i zamiast usiąść i się chwilę zastanowić albo dać czas naturze na reakcje, panicznie chcemy działać i naprawiać nie patrząc na konsekwencje. No to proszę bardzo, konsekwencją jest załamanie populacji pszczół, co niekoniecznie miałoby miejsce gdyby nie ciągła ingerencja człowieka i chęć “naprawiania” tego co zepsute zamiast odczepić się od przyrody i tych owadów, żeby same mogły zareagować i zebrać siły. Ale nie, lepiej jest podejmować szybkie i głupie decyzje podyktowane modą na ekologię i “zielone” rozwiązania, tylko po to żeby udawać że się coś robi. Piszę tutaj o sytuacji z książki ale też ze świata rzeczywistego, jedyna rzecz która autorce na pewno wyszła to właśnie opis panikowania ludzi na wieść o chorobie pszczół co tylko spowodowało lawinę głupich zachowań i dotarliśmy do etapu gdzie przetrwały tylko Chiny. Tak, Chiny. I przetrwały to sporo powiedziane patrząc na to jak tam się egzystuje. Nie wiem ponownie czy to celowa przestroga autorki (mam wrażenie że nie), ale książka pokazuje to się dzieje gdy zanadto igramy z naturą tylko po to żeby potem rozłożyć rączki i czekać na zagładę, jak to robi wiele ludzi obecnie (ile to lat jeszcze nam zostało? 10?). Gdzie czasem wystarczy się po prostu zatrzymać i dać naturze czas.

Historie Williama, George'a i Tao przeplatają się za pomocą pszczół, każde z nich jest na innym etapie relacji z tymi owadami. William zbiera o nich wiedzę, stara się je zrozumieć i ulepszyć ich ule ale przegrywa sam ze sobą bo chce być we wszystkim pierwszy i najlepszy nie ciesząc się z procesu, nie widząc nic co się wokół niego dzieje i jest przez to po prostu żałosny (bo zakompleksiony, zarówno jego ojciec jak i mentor to dwa toksyczne typy). George hoduje pszczoły na masową skalę i już samo to jest zaprzeczeniem dbania o nie, chociaż jemu się wydaje że jest najlepszy i nieomylny, wciąga na siłę rodzinę w swój “biznes” i nie przyjmuje słowa nie do wiadomości. A Tao przerywa swoją smutną egzystencję zapylaczki drzew owocowych w momencie kiedy jej synek zapada na tajemniczą chorobę, oddalając się od męża i wyruszając na wyjątkowo nieprzemyślaną eskapadę. Wszyscy są zaślepieni swoimi decyzjami, nie baczą na innych ludzi i swoich bliskich tylko prą do przodu. Źle mi się o nich czytało, absolutnie nic ta lektura nie wniosła w moje życie oprócz przygnębienia.

Zakończenie jak rozumiem miało dawać nadzieję. Jak dla mnie nadzieje dają tylko edukacja i podążająca za nią wiedza a nie cuda, no ale skoro autorka wybrała taką ścieżkę to niech jej będzie. To też chyba pokłosie mody na straszenie ludzi końcem świata, jedyne co w takiej sytuacji pozostaje to faktycznie czekanie na cud. Czyli najmniej sensowne i produktywne rozwiązanie ;) Książki nie polecam, wynudziłam się porządnie a nic nie nauczyłam. Nie jest to książka tragiczna ale taka trochę bezsensowna jak dla mnie, tym bardziej że oceniana jest jak jakieś epickie dzieło. A zwyczajnie nim nie jest.

Lubię skomplikowane historie, w których przeplatają się losy różnych bohaterów z innych czasów. Daje mi to jakieś takie poczucie, że nie jestem sama i rzeczy które robię mogą mieć kiedyś sens dla kogoś innego. Robię coś, co niekoniecznie obecnie jestem w stanie zauważyć czy do końca zrozumieć, a co może wpłynąć na życie kogoś z przyszłości albo z innego kraju. Dlatego też...

więcej Pokaż mimo to

avatar
294
50

Na półkach:

Ciekawy pomysł z powiązaniem opowieści z różnych czasów i miejsc. Książka ukazuje jak ważna i niedoceniana jest natura, jej wpływ na wszystkie aspekty współczesnych ludzi, jak bardzo powinniśmy ją chronić za wszelką cenę, jak smutne jest to, że w rzeczywistości władze mało obchodzi dobro planety i ludzi. Powieść przygnębiająca i jednocześnie dająca nadzieję, nie wiem jednak, czy nadzieja ta nie jest złudna.

Ciekawy pomysł z powiązaniem opowieści z różnych czasów i miejsc. Książka ukazuje jak ważna i niedoceniana jest natura, jej wpływ na wszystkie aspekty współczesnych ludzi, jak bardzo powinniśmy ją chronić za wszelką cenę, jak smutne jest to, że w rzeczywistości władze mało obchodzi dobro planety i ludzi. Powieść przygnębiająca i jednocześnie dająca nadzieję, nie wiem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
128
80

Na półkach:

Świetna książka. Trzy różne, fascynujące historie. Autorka przedstawia nam trzech bohaterów, umieszczonych w różnych ramach czasowych, których łączą, jak łatwo się domyślić- pszczoły.

Świetna książka. Trzy różne, fascynujące historie. Autorka przedstawia nam trzech bohaterów, umieszczonych w różnych ramach czasowych, których łączą, jak łatwo się domyślić- pszczoły.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Maja Lunde Historia pszczół Zobacz więcej
Maja Lunde Historia pszczół Zobacz więcej
Maja Lunde Historia pszczół Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd