
Frankenstein z podręcznym słownikiem angielsko-polskim

460 str. 7 godz. 40 min.
- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Frankenstein; Or, the Modern Prometheus
- Data wydania:
- 2016-10-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-10-26
- Liczba stron:
- 460
- Czas czytania
- 7 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365646125
- Tłumacz:
- praca zbiorowa
- Ekranizacje:
- Frankenstein (1994) Frankenstein (2025)
- Inne
Powieść Frankenstein została opublikowana w 1818 roku w Anglii przez Mary Shelley. Akcja powieści rozgrywa się pod koniec XVIII w. w Europie oraz na Oceanie Arktycznym. Statek angielskiego żeglarza Roberta Waltona został uwięziony pośród arktycznych lodów. Pewnego dnia zauważa wycieńczonego rozbitka, który na saniach dociera do statku. Przybyszem okazuje się Wiktor Frankenstein. Gdy bohater odzyskuje siły, rozpoczyna swą niesamowitą opowieść o dziele swego życie, które okazało się jednocześnie najwspanialsze i najstraszniejsze. Frankenstein stworzył istotę w swym laboratorium, która zwróciła się przeciwko niemu.
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Frankenstein z podręcznym słownikiem angielsko-polskim w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Frankenstein z podręcznym słownikiem angielsko-polskim
Poznaj innych czytelników
15171 użytkowników ma tytuł Frankenstein z podręcznym słownikiem angielsko-polskim na półkach głównych- Przeczytane 8 837
- Chcę przeczytać 6 070
- Teraz czytam 264
- Posiadam 2 197
- Ulubione 326
- Klasyka 177
- Chcę w prezencie 110
- 2025 110
- Horror 108
- 2021 82













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Frankenstein z podręcznym słownikiem angielsko-polskim
Któż nie zna Frankensteina? Postać obecna w wielu horrorach, budząca strach nie tylko swoim wyglądem, ale i postępowaniem. Ale nie jest to zwykła opowieść grozy o potworze zszytym z ludzkich szczątków, to historia przesycona emocjami, zadająca pytanie czy człowiek ma prawo dla własnej chwały bawić się w Boga i co z tego może wyniknąć.
Victor Frankenstein jest naukowcem opętanym ideą pokonania śmierci, dlatego tworzy własnego „człowieka”. Okazuje się, że nie jest to triumf nauki, lecz moralna katastrofa. Przerażony tym co udało mu się stworzyć ucieka, zostawiając swoje „dziecko” na pastwę losu. A on, samotny i budzący przerażenie i śmiech, potrzebuje jedynie ciepła i miłości. Potwór nie urodził się zły, stał się taki pod wpływem otoczenia - gdy został odrzucony, wyśmiany i pozbawiony jakiejkolwiek czułości. Potwór Frankensteina nie jest bezmyślną bestią, tylko istotą, która desperacko chce być zaakceptowana. Uczy się mówić, obserwuje ludzi, marzy o przyjaźni i miłości. Każde odrzucenie pogłębia jego samotność, która z czasem zamienia się w gniew, a gniew w chęć zemsty na świecie, który nigdy nie dał mu szansy. Jego złość nie bierze się z natury, lecz z bólu istnienia w samotności.
Autorka nie straszy brutalnymi scenami, lecz wywołuje klimat narastającego niepokoju i poczucia winy. Obsesja prowadzi bohatera do samotności, a jego strach przed odpowiedzialnością niszczy wszystko wokół. To historia o konsekwencjach pychy i o tym, że wiedza i pragnienie uznania potrafi być niebezpieczne. Mimo że powieść powstała ponad dwa wieki temu, brzmi zaskakująco współcześnie. Tematy sztucznego życia, granic nauki czy odpowiedzialności twórcy za swoje dzieło dziś wydają się jeszcze bardziej aktualne niż w tamtych czasach.
Choć większość z nas zna tę historię z filmu, to dopiero w książce widać, że nie jest to klasyczny horror, lecz przejmująca historia o tym, jak bardzo każdy potrzebuje drugiego człowieka i co się dzieje, gdy tej potrzeby nikt nie zauważa.
Któż nie zna Frankensteina? Postać obecna w wielu horrorach, budząca strach nie tylko swoim wyglądem, ale i postępowaniem. Ale nie jest to zwykła opowieść grozy o potworze zszytym z ludzkich szczątków, to historia przesycona emocjami, zadająca pytanie czy człowiek ma prawo dla własnej chwały bawić się w Boga i co z tego może wyniknąć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVictor Frankenstein jest naukowcem...
Nie tylko horror, ale też filozoficzna opowieść o odpowiedzialności twórcy za swoje dzieło. Mroczna, refleksyjna i zaskakująco aktualna
Nie tylko horror, ale też filozoficzna opowieść o odpowiedzialności twórcy za swoje dzieło. Mroczna, refleksyjna i zaskakująco aktualna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele osób kojarzy Frankensteina jako potwora. To jednak jeden z najbardziej utrwalonych mitów związanych z tą historią. W powieści Mary Shelley Frankenstein to nazwisko naukowca, który stworzył istotę, a nie imię samego potwora.
To spore uproszczenie, a już sama historia powstania tej książki jest bardzo ciekawa. Pomysł na „Frankensteina” narodził się podczas pobytu Mary Shelley nad Jeziorem Genewskim. W pewnym momencie lord Byron zaproponował, aby każdy z obecnych napisał własną opowieść o duchach. To właśnie z tego wyzwania zrodziła się historia, która później stała się jednym z najbardziej znanych utworów w historii literatury. Do dziś można też spotkać się z błędnymi informacjami sugerującymi, że autorem powieści był jej mąż. To pokazuje, jak często w tamtym okresie podważano talent kobiet i próbowano przypisywać ich osiągnięcia mężczyznom.
W każdym razie Mary Shelley była niezwykle interesującą postacią. Żyła w XIX wieku, a „Frankenstein” był jej debiutem. Dziś uznaje się ją za jedną z prekursorek literatury science fiction. Była córką Mary Wollstonecraft, intelektualistki i obrończyni praw kobiet. Sama także wzbudzała kontrowersje w swoich czasach, ponieważ jako bardzo młoda osoba uciekła do Europy z angielskim poetą Percym Bysshe Shelleyem, który w tamtym czasie posiadał już żonę i miał z nią dwójkę dzieci.
„Frankensteina” czytałam trzeci raz. Pierwszy raz sięgnęłam po tę książkę około sześć lat temu, dlatego tym razem patrzyłam na nią już z zupełnie innej perspektywy. Kiedy zobaczyłam nowe, piękne wydanie powieści, kupiłam je jeszcze przed premierą i czekałam na nie z ogromną niecierpliwością. Zawsze powtarzam, że mam do tej historii duży sentyment, dlatego wybrałam właśnie tę książkę w ramach marcowego wyzwania czytelniczego LubimyCzytać 2026.
Po tych kilku latach odebrałam tę powieść trochę inaczej, ale mój stosunek do niej wcale się nie zmienił. Nadal bardzo lubię jej klimat. To powieść gotycka, którą dziś rozumiem o wiele głębiej, także dlatego, że znam biografię autorki oraz kontekst XIX wieku.
W książce pojawia się wiele ważnych tematów. Bardzo wyraźnie widać motyw samotności i odrzucenia, a także pytanie o to, czym właściwie jest człowieczeństwo. Mocno wybrzmiewa też ludzki egoizm oraz to, do czego człowiek potrafi się posunąć w imię zemsty. Istotnym wątkiem jest również ucieczka przed odpowiedzialnością za własne czyny.
Zdarzało mi się też momentami odczuwać klimat podobny do tego, który kojarzę z „Wichrowych Wzgórz” Emily Brontë. Wiem jednak, że nie każdemu ta książka przypadnie do gustu. Ja po prostu bardzo lubię powieści gotyckie i wiktoriańskie, dlatego to zdecydowanie mój czytelniczy styl.
Przy okazji tej lektury chciałabym też polecić książkę „Buntowniczki” Charlotte Gordon. To jedna z najlepszych biografii Mary Shelley, jakie czytałam, i bardzo ciekawie uzupełnia kontekst powstania „Frankensteina” oraz pokazuje, jaka była Mary Shelley.
Reasumując gorąco polecam tę powieść. Od ponad sześciu lat należy do jednej z moich ulubionych klasyków literatury ❤. Zdecydowanie zasługuje na uznanie i pamięć. Lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika klasyki i grozy! Już sam fakt, że wciąż powstają ekranizacje inspirowane tą powieścią, świadczy o ponadczasowości jej tematyki i wyjątkowym znaczeniu w kulturze.
Wiele osób kojarzy Frankensteina jako potwora. To jednak jeden z najbardziej utrwalonych mitów związanych z tą historią. W powieści Mary Shelley Frankenstein to nazwisko naukowca, który stworzył istotę, a nie imię samego potwora.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo spore uproszczenie, a już sama historia powstania tej książki jest bardzo ciekawa. Pomysł na „Frankensteina” narodził się podczas pobytu Mary...
Dobra książka, alw dla mnie najlepsze były fragmenty z punktu widzenia potwora. To jak.odnajdywal się w nowej sytuacji, jak się uczył. Szkoda, że nie było ich więcej, bo sam Igor mnie męczył...
Dobra książka, alw dla mnie najlepsze były fragmenty z punktu widzenia potwora. To jak.odnajdywal się w nowej sytuacji, jak się uczył. Szkoda, że nie było ich więcej, bo sam Igor mnie męczył...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy ja już mówiłam że uwielbiam klasyki, jak nie to właśnie to zrobię. Uwielbiam je. Zatracam się w nich, coraz głębiej, coraz bardziej ten język który jest w nich użyty mnie fascynuje. Odkrywam go i chodź czasami jest wręcz patetyczny i okropnie mocno rozbudowany, to mnie raczej nie zniechęca, a napiszę że nawet motywuje do poszerzania swojej dotychczasowej wiedzy, bo czym więcej czytam, tym bardziej doceniam klasykę. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że posiadają one własną głębię, w której warto zatopić swoje czytelnicze serce. I wiem że większość współczesnych czytelników odtrąca tego typu książki, i niepotrzebnie, bo naprawdę są one warte uwagi, chodź myślę że akurat ten tytuł chyba wszyscy znają. Tak. Zdecydowanie wszyscy znają, ale jeśli znajdzie się rodzynek który nie zna tej historii. To zachęcam do przeczytania krótkiej recenzji. Na początek wspomnę, że byłam mega zadowolona za mocny gotycki klimat, który wręcz wciągnął mnie w ten mroczny krajobraz pełen melancholii, swoje trzy grosze dodały samotność bohaterów i kluczowe poczucie nieuchronnej tragedii, które tworzą niezwykle surowy, sugestywny klimat, który się czuję na każdej przewracanej stronie. Postać samego Frankenstein’a też mi się podobała, dlatego że jego osoba ujawnia cały tragizm, w którym autorka pokazuje jak to on „potwór” za którego jest uważany, pragnie akceptacji, pragnie miłości czy uznania, jego postać w dużej mierze jest niezwykle poruszająca, a on sam nie jest jedynie przerażającą istotą, stał się nią przez pryzmat i to jak widzieli go ludzie, i jego przemiana wynika tylko i wyłącznie z tego że został odrzucony przez ludzi. Ale nie tylko on będzie tutaj postacią która przez osądy ludzi staje się kimś kto jest niezrozumiały przez świat. Stwórcza frankenstein’a chce przeskoczyć granicę natury, jednocześnie okryć tajemnice życia, kieruje nim w tym szalonym pomyśle oczywiście nauka, ale też ambicje i fascynacja. Lecz wiadomo jak to się dla niego skończy, ta jego pycha poprowadzi go do upadku, po stworzeniu istoty nie jest w stanie wsiąść za niego odpowiedzialności, przerasta go to co stworzył i koniec końców porzuca, otwierając równocześnie drzwi do jednej wielkiej spirali która poprowadzi do tragedii. Ostatecznie on mi się nie podobał, bo gdyby nie odrzucił Frankensteina jego losy potoczyłyby się inaczej, jestem tego pewna. Podsumowując krótko, historia będzie idealna dla czytelników którzy lubią literaturę ze szczyptą horroru, atmosferą grozy, i tragicznymi postaciami. Równocześnie skłaniającymi czytelnika do refleksji nad tym czym naprawdę jest człowieczeństwo.
Czy ja już mówiłam że uwielbiam klasyki, jak nie to właśnie to zrobię. Uwielbiam je. Zatracam się w nich, coraz głębiej, coraz bardziej ten język który jest w nich użyty mnie fascynuje. Odkrywam go i chodź czasami jest wręcz patetyczny i okropnie mocno rozbudowany, to mnie raczej nie zniechęca, a napiszę że nawet motywuje do poszerzania swojej dotychczasowej wiedzy, bo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyczna książka, która fenomenalnie radzi sobie z rozwijaniem wyjątkowo antypatycznego protagonisty, którego mimo wszystko jestem w stanie zrozumieć i docenić jego ludzkie odruchy. Jednak to perspektywa monstrum jest największym przebłyskiem geniuszu Mary Shelley. Uwielbiam.
Fantastyczna książka, która fenomenalnie radzi sobie z rozwijaniem wyjątkowo antypatycznego protagonisty, którego mimo wszystko jestem w stanie zrozumieć i docenić jego ludzkie odruchy. Jednak to perspektywa monstrum jest największym przebłyskiem geniuszu Mary Shelley. Uwielbiam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖„Frankenstein” Mary Shelley
✒️(…)” Czy w istocie człowiek mógł być tak potężny i wspaniały i posiadać tyle zalet, a jednocześnie być tak zepsutym i nikczemnym? „(…)
✒️(…)” Jesteśmy istotami nieukształtowanymi i tylko połowicznie wyrobionymi, jeżeli ktoś mądrzejszy, lepszy i bardziej nam miły niż my sami - bo taki właśnie powinien być przyjaciel - nie użyczy nam swej pomocy, by udoskonalić naszą słabą i błędną naturę.”(…)
„Wiktor Frankenstein, w młodości pełen ambicji i pasji do nauki, stopniowo zatracił się w obsesyjnej pogoni za odpowiedzią na największą tajemnicę natury – jak przywrócić życie martwej materii.”
Ale nie o tym ta książka. Również nie o plądrowaniu cmentarzy i zbezczeszczeniu zwłok. To o stwórcy, który owładnięty obsesją ożywienia martwego ciała, osiągnął po latach doświadczeń swój cel. Udowodnił tezę. I porzucił TO, co stworzył. Dosłownie. Zwiał, zaraz po ożywieniu Stwora, i się rozchorował... biedaczysko.
Czy stworzył Potwora-tak. Jego Stwór stał się potworem PRZEZ nieodpowiedzialnego, egoistycznego Wiktora, który go po prostu porzucił. Zresztą w jeszcze wielu sytuacjach poznajemy Wiktora jako człowieka który unika odpowiedzialności, nawet kosztem poniesienia jej przez niewinne osoby. Być może, gdyby naukowiec przyswoił sobie jeden z cytatów z „Małego Księcia: (…)”Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś” (…),z parafrazą „stworzyłeś”, zarówno los jego Stwora jak i Wiktora potoczyłyby się inaczej. Ale Wiktor żył w powieści w XVIII wieku, więc…
Osamotniony Stwór, zagubiony w świecie, którego nie rozumie, sam odkrywa i uczy się otaczającego świata. Spostrzega zimną białą substancję-śnieg, odkrywa że mięso lepiej smakuje jeśli potraktuje się je ogniem, dostrzega dziwne zwierzęta, z których rano wydobywają się przyjemne dźwięki I szybko też odkrywa ludzką naturę. I ta „ludzkość” bardzo go rozczarowuje.
Książce zarzuca się, że źle się zestarzała „językowo”. Jasne, wszak została napisana, a w zasadzie rozpoczęta w 1816 roku, zresztą w bardzo ciekawych okolicznościach. Ale trafiła do kanonu klasyków nie dzięki językowi jakim została napisana, a przez niesione wartości, wciąż aktualne. Może nawet bardziej. I pozostawia czytelnika z pytaniami. Czy człowiek posiadający odpowiednie narzędzia, w swej wspaniałości, jest w stanie i ma prawo panować nad prawami natury, nad śmiercią, wchodzić w sferę „woli boskiej”, jakie mogą być tego konsekwencje i czy jesteśmy gotowi na sukces?
📖„Frankenstein” Mary Shelley
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✒️(…)” Czy w istocie człowiek mógł być tak potężny i wspaniały i posiadać tyle zalet, a jednocześnie być tak zepsutym i nikczemnym? „(…)
✒️(…)” Jesteśmy istotami nieukształtowanymi i tylko połowicznie wyrobionymi, jeżeli ktoś mądrzejszy, lepszy i bardziej nam miły niż my sami - bo taki właśnie powinien być przyjaciel - nie użyczy nam swej...
Z klasykami mam jeden problem, ciężko mi podejść do lektury bez żadnego nastawienia i beż żadnych oczekiwań. A oczekiwania wobec "Frankensteina" miałam ogromne. I chyba tylko dlatego powieść mnie szczególnie nie porwała. Od początku do końca czekałam na mocniejszy akcent i się go nie doczekałam. Ciężko o zaskoczenie, gdy zna się niemal wszystkie założenia fabularne. Kompletnie nie porozumiałam się też z głównym bohaterem. Okazał się mdły, flegmatyczny i irytująco rozczulający się nad sobą. Powieść za to zachwyca stylem, klimatem i swą ikonicznością. "Frankenstein" był pierwowzorem i inspiracją dla innych dzieł i do dziś ma tak liczne nawiązania, że choćby tylko dlatego warto po niego sięgnąć. Radzę jednak podejść na większym luzie i nie oczekiwać ogromnej dawki grozy. A na pewno nie we współczesnym jej pojęciu. Nadal zapominam, że kiedyś ludzi było zdecydowanie łatwiej przerazić czy oburzyć niż obecnie. W swoich czasach "Frankenstein" był z całą pewnością dziełem odważnym. Zachwytu nie ma, ale mimo to uważam, że jest to jeden z tytułów, które warto przeczytać choć raz w życiu.
Z klasykami mam jeden problem, ciężko mi podejść do lektury bez żadnego nastawienia i beż żadnych oczekiwań. A oczekiwania wobec "Frankensteina" miałam ogromne. I chyba tylko dlatego powieść mnie szczególnie nie porwała. Od początku do końca czekałam na mocniejszy akcent i się go nie doczekałam. Ciężko o zaskoczenie, gdy zna się niemal wszystkie założenia fabularne....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPycha kroczy przed upadkiem...
Rewelacyjna powieść, warta przeczytania historia, która naprawdę jest ponadczasowa. Wyraźnie wyczuwalna ohyda potwora, a potem współczucie wobec niego, daje wiele do myślenia nt człowieczeństwa i granic, ktore choć można fizycznie przekroczyć, przekraczane być nie powinny. Rewelacja!
Pycha kroczy przed upadkiem...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacyjna powieść, warta przeczytania historia, która naprawdę jest ponadczasowa. Wyraźnie wyczuwalna ohyda potwora, a potem współczucie wobec niego, daje wiele do myślenia nt człowieczeństwa i granic, ktore choć można fizycznie przekroczyć, przekraczane być nie powinny. Rewelacja!
Wyzwanie Marzec 2026 - Przeczytam książkę, na podstawie której powstał film lub serial
Wyzwanie Marzec 2026 - Przeczytam książkę, na podstawie której powstał film lub serial
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to