The Gift

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wydania:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 305
- Czas czytania
- 5 godz. 5 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780007284979
If you could wish for one gift this Christmas, what would it be?
Every day Lou Suffern battles with the clock. He always has two places to be at the same time. When asleep he dream. In between sreams, he runs through the events of the day while making plans for the next. When at home with his wife and family, his mind is always someplace else.
On his way into work one early winter morning, Lou meets Gabe, a homeless man sitting outside the office building. Intrigued by him and on discovering that he could also be vary useful to have around, Lou gets Gabe a job in the post room.
But soon Lou begins to regret helping Gabe. His very presence unsettles Lou - and how does Gabe appear to be in two places at the same time?
As Christmas draws closer, Lou starts to understand the value of tim. He sees what is truly important in life yet at the same time he learns the harshest lesson of all.
This is a story about people who, not unlike parcels, hide secrets. They cover themselves in layers until the right person unwraps them and discovers what's inside. Sometimes you have to be unravelled in order to find out who you really are.
Kup The Gift w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki The Gift
Poznaj innych czytelników
2392 użytkowników ma tytuł The Gift na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 195
- Przeczytane 1 175
- Teraz czytam 22
- Posiadam 319
- Ulubione 61
- 2012 19
- Cecelia Ahern 15
- Z biblioteki 14
- 2018 13
- 2014 11






































OPINIE i DYSKUSJE o książce The Gift
Napisana na siłę, nieudolna interpretacja opowieści wigilijnej - zmarnowałam tylko czas na jej czytanie. Miała być ckliwa i moralizatorska była jedynie żenująca.
Napisana na siłę, nieudolna interpretacja opowieści wigilijnej - zmarnowałam tylko czas na jej czytanie. Miała być ckliwa i moralizatorska była jedynie żenująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzas jest najcenniejszy
Czas jest najcenniejszy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiała być lekka historia na święta, ale niestety wybór okazał się mocny, zmuszający do myślenia, uwagi i wciągający w bieg wydarzeń bez tchu. Nie jest to prosta romantyczna historia na poprawę nastroju.
Miała być lekka historia na święta, ale niestety wybór okazał się mocny, zmuszający do myślenia, uwagi i wciągający w bieg wydarzeń bez tchu. Nie jest to prosta romantyczna historia na poprawę nastroju.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiąteczna książka o czasie i o tym, co jest najważniejsze. Jestem w takim punkcie życia, że tematycznie bardzo we mnie trafiła. Końcówka trochę mnie wzruszyła. Ogółem myślę, że to jedna z najlepszych książek Ahern.
Świąteczna książka o czasie i o tym, co jest najważniejsze. Jestem w takim punkcie życia, że tematycznie bardzo we mnie trafiła. Końcówka trochę mnie wzruszyła. Ogółem myślę, że to jedna z najlepszych książek Ahern.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁojezu ale co to było
Wanna be wzruszająca reinterpretacja opowieści wigilijnej, ale wyszło moralizatorskie wciskanie nam do łba uniwersalnych haseł
Łojezu ale co to było
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWanna be wzruszająca reinterpretacja opowieści wigilijnej, ale wyszło moralizatorskie wciskanie nam do łba uniwersalnych haseł
Jeśli mielibyście wymienić jedną najpiękniejszą, najbardziej wartościową książkę świąteczną to byłaby to… Dlaczego akurat pomyślał_ś o tej książce?
Moim numer jeden wśród książek świątecznych tego roku stał się „Podarunek” Cecelii Ahern, który poleciła mi @paniodpolskiego. I po stokroć jestem Jej wdzięczna! Ta książka przyjemnie wypełniła mi przedświąteczny czas i nastroiła mnie świątecznie. Tego sobie życzyłam. 😊
Lou to bardzo zapracowany gość. Jego dzień pracy od rana do późnej nocy wypełniony jest spotkaniami. Bardzo się stara, by dostać awans. Na to samo stanowisko zapatruje się jego kolega, więc Lou nie może sobie pozwolić na nawet najdrobniejszy błąd.
Ten sam Lou to również mąż i ojciec dwójki małych dzieci. I… tu niestety tylko albo aż tyle można na jego temat powiedzieć. Życie głównego bohater kręci się wokół pracy, rodzina jest wątkiem mocno pobocznym. Brakuje czasu i chęci do wspólnego spędzania czasu, rozmowy…
Nagle na drodze Lou staje Gabe. Bezdomny człowiek, który podaruje mu coś, co w życiu Lou jest najcenniejsze… CZAS.
„Podarunek” to książka absolutnie idealnie wpisująca się realia ówczesnych czasów. Jest bardzo pouczająca, bowiem pokazuje nam jak może potoczyć się nasze życie, gdy za bardzo zaangażujemy się w robienie kariery kosztem naszych bliskich. To bardzo mądra książka i zdecydowanie warta przeczytania.
Książka jest napisana w prosty, bardzo przystępny sposób. Fabuła nie jest rozbudowana, nie znajdziecie tu niepotrzebnych wątków czy bohaterów widomo. Wręcz przeciwnie – bohaterowie są ciekawie wykreowani, zwłaszcza postać Gabe’a. Szybko można się „wgryźć” w historię i chcieć więcej. Zakończenie mnie zaskoczyło, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Obstawiałam happy end, tymczasem… bez łez się nie obyło.
Świetnie się ją czytało, naprawdę będę ją ciepło wspominać. I Wam ją serdecznie polecam. Mam nadzieję, że znajdziecie w niej coś dla siebie.
Jeśli mielibyście wymienić jedną najpiękniejszą, najbardziej wartościową książkę świąteczną to byłaby to… Dlaczego akurat pomyślał_ś o tej książce?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim numer jeden wśród książek świątecznych tego roku stał się „Podarunek” Cecelii Ahern, który poleciła mi @paniodpolskiego. I po stokroć jestem Jej wdzięczna! Ta książka przyjemnie wypełniła mi przedświąteczny czas i...
Początek nie zachęcał, ale jak już się przebrnie, to nawet wciąga. Szczególnie tajemniczą postać Gabe'a. Chce się wiedzieć o co z nim chodzi.
Początek nie zachęcał, ale jak już się przebrnie, to nawet wciąga. Szczególnie tajemniczą postać Gabe'a. Chce się wiedzieć o co z nim chodzi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam
Fajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Czasu nie można spakować, przewiązać wstążką i złożyć pod choinką bożonarodzeniowy poranek. Czasu nie można dostać. Ale można go dzielić!"
Wyobraźcie sobie, że moglibyście być jednocześnie w dwóch miejscach na raz. Jedna część was mogłaby spać, podczas gdy druga zajmowałaby się pracą, albo w moim przypadku - jedna by czytała, a druga ogarniałaby całą resztę.
Lou Suffern jest pracoholikiem, zaniedbuje rodzinę i wiecznie się gdzieś śpieszy. Wykonuje dwie czynności na raz: bierze prysznic i odpisuje na maile, rozmawia z żoną i czyta gazetę, je obiad i planuje kolejny dzień. Zdaje się nie dostrzegać tego, jak wielką przykrość sprawia swoim bliskim. Pewnego dnia spotyka bezdomnego, którego postanawia zatrudnić w firmie, w której pracuje. Gabe odmienia jego życie, a w zamian za wyciągnięcie do niego ręki, pozwala mu być w dwóch miejscach jednocześnie. Podarował mu najlepszy prezent, jaki Lou mógł sobie wyobrazić. CZAS.
Główny bohater jest arogancki, zbyt pewny siebie i narcystyczny. Nie zdołałam go polubić. Nawet jego przemiana w kolejnych częściach książki nie sprawiła, że zyskał moją sympatię, a raczej więcej mojego współczucia. Ale chyba nie o litość czytelnika powinno chodzić Lou.
O wiele lepiej prezentował się Gabe, którego największą zaletą była tajemniczość i to, że jak silny wpływ miał na Lou. Sprawiał, że ten wątpił w swoją niezwykłość i zaczął dostrzegać życie wokół siebie. To dzięki niemu Suffern został odpowiednio wykorzystać dany sobie czas. Gabe to żebrak, który od początku roztacza wokół siebie aurę niezwykłości. Ubogi, a jednak wyposażony w ogromną mądrość, pozornie potrzebuje pomocy, a jednak ją ofiarujący. Bohater, który balansuje na granicy wiarygodności a iluzji, sprawiający wrażenie jawy i snu, tego, co staje się rzeczywistością a wyobrażeniem. Kim tak naprawdę jest?
Można powiedzieć, że historia Lou Sufferna to opowieść uniwersalna. W postać Lou można wcielić wiele współczesnych pracoholików, mężów szukających przygód poza małżeństwem, ojców, którzy nie uczestniczą w wychowaniu i dorastaniu swoich dzieci.
Plusem opowieści są liczne przemyślenia na temat tego, co ważne w życiu. O tym, jakie znaczenie ma rodzina, jaką stanowi siłę i wsparcie. Zdarzyły mi się dwa momenty, kiedy autentycznie zrobiło mi się smutno, a do oczu napłynęły łzy. Klimat stworzony przez panią Ahern oddał ducha świąt, miło było przenieść się do tego grudniowego czasu.
Ostatnie zdanie powieści zawiera ponadczasową prawdę o kruchości i przemijalności ludzkiego życia. Przypomina, że to co z nim zrobimy - czy wykorzystamy każdą jego chwilę jak najpiękniej czy też je zmarnujemy zależy tylko od nas.
Język książki jest prosty, słownictwo bogate, a operowanie słowem na tyle dobre, by stworzyć naturalne sceny i przejrzyście ukazać całość.
"Podarunek" to opowieść sympatyczna, jednak niepozbawiona smutku i dramatu. Dobrze wykreowane postaci oraz przemyślana fabuła sprawiają, że przez książkę przechodzi się bardzo szybko.
Warto przyjrzeć się swojemu życiu i zobaczyć czy naprawdę jest tym o czym zawsze marzyliśmy. I zmienić to, póki mamy czas... Bo tak naprawdę nikt z nas nie wie, ile go nam jeszcze zostało.
Książka wywarła na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. Polecam głównie dojrzałym kobietom, ale i mężczyznom - tym zabieganym, goniącym za pieniądzem, bezskutecznie szukającym szczęścia. Jako przerywnik w wypełnionym obowiązkami dniu, niech stanie się pożyteczną lekcją , ponieważ obok tej treści trudno przejść obojętnie. Zapadająca w pamięć, piękna i prawdziwa, chociaż także magiczna.
"Czasu nie można spakować, przewiązać wstążką i złożyć pod choinką bożonarodzeniowy poranek. Czasu nie można dostać. Ale można go dzielić!"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyobraźcie sobie, że moglibyście być jednocześnie w dwóch miejscach na raz. Jedna część was mogłaby spać, podczas gdy druga zajmowałaby się pracą, albo w moim przypadku - jedna by czytała, a druga ogarniałaby całą resztę.
Lou Suffern...
Książkę tą polecił mi kolega z blogosfery Jardian. Chciałam poznać twórczość Cecelii Ahern, ale myślę, że zanim sięgnęłabym po jakąś jej książkę minęłoby sporo czasu. A tak - zaczęłam od "Podarunku":)
Lou to businessman, który żyje cały czas pracą, nie ma czasu ani dla żony i dzieci, ani dla pozostałej rodziny. Nawet w pracy najlepiej jakby był w dwóch miejscach na raz. Ciągle goni, ciągle odbiera telefony, biega na spotkania. Pewnego dnia w okresie przedświątecznym zauważa przed budynkiem swojego biurowca bezdomnego Gabe'a. Najpierw kupuje mu kawę, a później postanawia go zatrudnić w swojej firmie. Z czasem zauważa, że Gabe ma niesamowitą zdolność bycia w dwóch miejscach jednocześnie. A przecież on tego tak bardzo potrzebuje...
Sięgając po tą książkę nie za bardzo wiedziałam czego mogę się spodziewać. Przedstawiona historia wydaje się realistyczna, a bohaterowie są ludzcy. Jednak ciągle miałam wrażenie, że to wszystko jest magiczne i trudne do uchwycenia. Pod tym względem książka skojarzyła mi się z powieściami Guillaume Musso czy Marc'a Levy'ego. Z jednej strony jest to bardzo realistyczna opowieść, a z drugiej strony są sytuacje niewiarygodne, nierealne.
"Podarunek" to historia, która przede wszystkim daje dużo myślenia i refleksji. Zaczynamy zastanawiać się czy i my czasem nie pędzimy do przodu jak robi to Lou. Co dla nas jest w życiu najważniejsze? Jakie mamy priorytety? Czy nie zaniedbujemy rodziny kosztem pracy? I w końcu do czego taka ciągła gonitwa prowadzi? Czy rzeczywiście bycie w dwóch miejscach na raz to dobry pomysł i czy to rozwiązałoby problem?
I jak się w końcu okazuje najważniejszy okazuje się dla nas czas... Jest to coś czego nie jesteśmy w stanie kupić, a dzięki niemu możemy naprawdę wiele...I w kontekście tego czasu przypomniała mi się także książka Nataszy Sochy "Godzina zagubionych słów", którą również ogromnie polecam.
Książkę tą polecił mi kolega z blogosfery Jardian. Chciałam poznać twórczość Cecelii Ahern, ale myślę, że zanim sięgnęłabym po jakąś jej książkę minęłoby sporo czasu. A tak - zaczęłam od "Podarunku":)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLou to businessman, który żyje cały czas pracą, nie ma czasu ani dla żony i dzieci, ani dla pozostałej rodziny. Nawet w pracy najlepiej jakby był w dwóch miejscach na raz....