ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać436
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Czterdzieści osiem godzin (48 godzin)

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- When Eight Bells Toll
- Data wydania:
- 1990-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1990-01-01
- Liczba stron:
- 193
- Czas czytania
- 3 godz. 13 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8385103147
- Tłumacz:
- Mieczysław Derbień
Człowiek z coltem pozostawał wciąż nieruchomy. Widziałem błysk jego białych zębów. Błyszczące oczy spoglądały na mnie bez zmrużenia powiek. Ten uśmiech, ta przechylona na jedną stronę głowa, ta lekceważąca poza... Emanowała z tej ciasnej kabiny groza tak intensywna, że aż prawie namacalna. Nieruchomość, cisza i zimnokrwista obojętność człowieka z coltem miały w sobie coś złowieszczego, przeraźliwie nienaturalnego i złego. Czułem śmierć wyciągającą swój lodowaty palec w tej małej kabinie. Pomimo dwóch pradziadków Szkotów w moim rodowodzie nie mam - niestety! - ich daru jasnowidzenia, a na różne bodźce pozazmysłowe reaguję jak bryła ołowiu. A jednak teraz wyraźnie czułem w powietrzu śmierć.
Kup Czterdzieści osiem godzin (48 godzin) w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Czterdzieści osiem godzin (48 godzin)
Powiem Wam - z MacLean'em to krótka piłka jest. Akcja się dzieje i jeśli nie nadążasz za nią, czytelniku drogi, to twój problem. Może się połapiesz nim miniesz połowę, a może nie. W każdym razie, bądź co bądź, znów pierwsze skrzypce gra tutaj gość, którego każdy z nas chciałby mieć koło siebie w chwili grozy. W zasadzie, jak się tak głębiej zastanowić, to w każdej z chwil. Bo to taki swój człowiek. I gębę komu potrzeba obije i pomocną dłoń poda w potrzebie. Poklepie po plecach pokrzepiająco, albo kopnie w dupę na rozpęd - w zależności od sytuacji. "48 godzin" to bardzo dobra historia sensacyjna, czyta się ją adekwatnie do tempa jej akcji, czyli szybko.
Oceny książki Czterdzieści osiem godzin (48 godzin)
Poznaj innych czytelników
1047 użytkowników ma tytuł Czterdzieści osiem godzin (48 godzin) na półkach głównych- Przeczytane 897
- Chcę przeczytać 144
- Teraz czytam 6
- Posiadam 213
- Ulubione 29
- Kryminał 8
- Sensacja 6
- Kryminały 4
- Alistair MacLean 4
- Thriller/sensacja/kryminał 3
Tagi i tematy do książki Czterdzieści osiem godzin (48 godzin)
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Czterdzieści osiem godzin (48 godzin)
- Kpisz sobie ze mnie, mój mały?
- Nie, ty owłosiona małpo. i niech pan wreszcie, Timusiu, przestanie z łaski swojej mówić do mnie "mój mały"!
- Kpisz sobie ze mnie, mój mały?
- Nie, ty owłosiona małpo. i niech pan wreszcie, Timusiu, przestanie z łaski swojej mówić do mnie "mó...
Czy ciągle myśli pani, że tańczymy wkoło na zielonej łące śpiewając "kółko graniaste"?
Czy ciągle myśli pani, że tańczymy wkoło na zielonej łące śpiewając "kółko graniaste"?
Jest pan szlachcicem, sir Arthurze. Odwołuję się do pańskiej szlachetności. - No jasne, czymże jest ten wieśniak Calvert? - Proszę mi pozwolić pozostać. Bardzo pana o to proszę!
Jest pan szlachcicem, sir Arthurze. Odwołuję się do pańskiej szlachetności. - No jasne, czymże jest ten wieśniak Calvert? - Proszę mi pozwol...
Rozwiń Zwiń













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czterdzieści osiem godzin (48 godzin)
Nie wciągnęła mnie.
Nie wciągnęła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to najlepsza książka MacLeana, jaką czytałem, mimo to gość pisze tak, że nie sposób się oderwać.
Można Autorowi wybaczyć oldskulowość, chandlerowatość i momentami brak logiki, bo MacLeana się po prostu pochłania!
Nie jest to najlepsza książka MacLeana, jaką czytałem, mimo to gość pisze tak, że nie sposób się oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna Autorowi wybaczyć oldskulowość, chandlerowatość i momentami brak logiki, bo MacLeana się po prostu pochłania!
„48 godzin” Alistaira MacLeana (oryg. When Eight Bells Toll) to jedna z najbardziej dopracowanych i filmowych powieści autora, w której spotykają się wszystkie jego znaki rozpoznawcze: wartka akcja, klaustrofobiczne napięcie, ironiczny bohater i misternie skonstruowana intryga. To klasyka literatury sensacyjnej, w której zimne morze, mgła i zdrada stają się tłem dla walki człowieka z bezwzględnym wrogiem – i z własnym strachem.
Fabuła książki koncentruje się wokół serii tajemniczych zniknięć statków przewożących złoto w wodach północnej Szkocji. Brytyjski rząd wysyła na miejsce swojego agenta – Philipa Calverta – który ma odkryć, kto stoi za zorganizowaną akcją piracką. Z pozoru to zwykła misja wojskowa, ale szybko okazuje się, że sprawa sięga o wiele głębiej: za morskimi napadami kryje się sieć korupcji, szpiegostwa i zdrad, w którą uwikłani są zarówno przestępcy, jak i wpływowe osobistości.
MacLean doskonale rozgrywa ten motyw: zło nie przychodzi z zewnątrz, lecz rodzi się w cieniu władzy i chciwości. Agent Calvert, działając w ukryciu, staje się świadkiem, jak zdrada i moralne kompromisy rozkładają nawet tych, którzy powinni stać na straży prawa. Wraz z odkrywaniem kolejnych faktów napięcie rośnie, a czytelnik coraz bardziej wciągany jest w mroczny świat północnych zatok, w których nikt nie mówi prawdy.
Konstrukcja powieści jest niezwykle przemyślana – MacLean prowadzi narrację z chirurgiczną precyzją. Każdy rozdział kończy się mocnym akcentem, każdy dialog jest celny i służy przesuwaniu akcji naprzód. Surowe krajobrazy szkockich fiordów stają się niemal metaforą samej historii – piękne, ale groźne, pozornie spokojne, a w rzeczywistości pełne tajemnic. Autor po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o morzu jak nikt inny – nie romantyzuje go, lecz ukazuje jego bezlitosną potęgę i chłód.
Bohaterowie są typowo „macleanowscy”: silni, inteligentni, z sarkastycznym poczuciem humoru, ale też z ludzkimi słabościami. Philip Calvert nie jest nieomylnym herosem – to człowiek zmęczony, zraniony, ale mimo wszystko wierny zasadom. Dzięki temu książka zyskuje psychologiczną wiarygodność, a napięcie nie wynika tylko z akcji, ale i z emocjonalnych konfliktów postaci.
„48 godzin” to również znakomite studium moralne – o tym, że granica między prawem a przestępstwem bywa niebezpiecznie cienka, a prawdziwe bohaterstwo polega często na zachowaniu zimnej krwi i przyzwoitości w świecie, który dawno o nich zapomniał. W tym sensie powieść wykracza poza ramy czystej sensacji – staje się refleksją o lojalności i zdradzie w czasach, gdy obie te wartości mają wysoką cenę.
Styl MacLeana pozostaje niepodrabialny: oszczędny, klarowny i niezwykle dynamiczny. Autor nie rozprasza się długimi opisami – zamiast tego tworzy napięcie poprzez rytm, niedopowiedzenia i inteligentne dialogi. Każde słowo ma znaczenie, a tempo akcji nie spada ani na chwilę.
„48 godzin” to thriller w najlepszym znaczeniu tego słowa: inteligentny, wyważony i pełen napięcia, a przy tym pozbawiony przesady. MacLean pokazuje, że nie potrzeba efektów specjalnych, by utrzymać uwagę czytelnika – wystarczy świetna historia, wiarygodne postaci i atmosfera, w której można niemal poczuć sól morskiej bryzy i ciężar niewypowiedzianych sekretów.
To jedna z najlepszych i najbardziej reprezentatywnych powieści Alistaira MacLeana – błyskotliwa, trzymająca w napięciu i dojrzała. Dla miłośników klasycznej literatury sensacyjnej to lektura obowiązkowa, a dla wszystkich innych – doskonałe przypomnienie, że dobrze napisana powieść przygodowa potrafi być równie głęboka i emocjonująca jak najlepszy dramat psychologiczny.
„48 godzin” Alistaira MacLeana (oryg. When Eight Bells Toll) to jedna z najbardziej dopracowanych i filmowych powieści autora, w której spotykają się wszystkie jego znaki rozpoznawcze: wartka akcja, klaustrofobiczne napięcie, ironiczny bohater i misternie skonstruowana intryga. To klasyka literatury sensacyjnej, w której zimne morze, mgła i zdrada stają się tłem dla walki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toteż jego pierwsza liga a po przeczytaniu polecam film z młodym Hopkinsem w roli głównej
też jego pierwsza liga a po przeczytaniu polecam film z młodym Hopkinsem w roli głównej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomita książka 😊 dużo fajnych zaskakujących wydarzeń i wielkiej misji głównego bohatera
Ci znają film to na pewno książka im się spodoba 😊 i na odwrót 😉
Znakomita książka 😊 dużo fajnych zaskakujących wydarzeń i wielkiej misji głównego bohatera
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCi znają film to na pewno książka im się spodoba 😊 i na odwrót 😉
Alistair MacLean - autor mojej młodości. Przeczytałem wszystkie wydane w Polsce książki jego autorstwa i książki na bazie scenariuszy filmowych. Są pozycje bardzo dobre, dobre, średnie i słabe. Zawsze występuje super bohater który walczy ze złem, a jego przygody porównać można z Jamesem Bondem. Większość z nich to pozycje sensacyjne ale i trafiły się opowiadania morskie jaki i zbeletryzowana forma biografii kapitana Cooka. Dla mnie najlepsza książka MacLeana. Najczęściej czytana i zawsze z humorem. Dziwię się tak niskiej ogólnej ocenie. Książka ma odstresowywać i bawić i to jest główny jej cel. A w tym wypadku udało się autorowi w sposób znakomity. Gdybym mógł dałbym 12. Książka ta też została sfilmowana, ale film zatracił jej główne walory.
Alistair MacLean - autor mojej młodości. Przeczytałem wszystkie wydane w Polsce książki jego autorstwa i książki na bazie scenariuszy filmowych. Są pozycje bardzo dobre, dobre, średnie i słabe. Zawsze występuje super bohater który walczy ze złem, a jego przygody porównać można z Jamesem Bondem. Większość z nich to pozycje sensacyjne ale i trafiły się opowiadania morskie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo wydanie, z pistoletem i zegarkiem na okładce - mój pierwszy "maklin" przeczytany jeszcze w podstawówce. Mam sentyment. Nawet kupiłem jakiś czas temu na allegro to samo wydanie, ot tak, żeby mieć. I od razu przeczytałem po raz któryś.
Wiadomo, nie jest to jakaś literatura wysokich lotów, ale swoją rozrywkową rolę całkiem nieźle spełnia :)
To wydanie, z pistoletem i zegarkiem na okładce - mój pierwszy "maklin" przeczytany jeszcze w podstawówce. Mam sentyment. Nawet kupiłem jakiś czas temu na allegro to samo wydanie, ot tak, żeby mieć. I od razu przeczytałem po raz któryś.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiadomo, nie jest to jakaś literatura wysokich lotów, ale swoją rozrywkową rolę całkiem nieźle spełnia :)
Powiem Wam - z MacLean'em to krótka piłka jest.
Akcja się dzieje i jeśli nie nadążasz za nią, czytelniku drogi, to twój problem. Może się połapiesz nim miniesz połowę, a może nie. W każdym razie, bądź co bądź, znów pierwsze skrzypce gra tutaj gość, którego każdy z nas chciałby mieć koło siebie w chwili grozy. W zasadzie, jak się tak głębiej zastanowić, to w każdej z chwil. Bo to taki swój człowiek. I gębę komu potrzeba obije i pomocną dłoń poda w potrzebie. Poklepie po plecach pokrzepiająco, albo kopnie w dupę na rozpęd - w zależności od sytuacji.
"48 godzin" to bardzo dobra historia sensacyjna, czyta się ją adekwatnie do tempa jej akcji, czyli szybko.
Powiem Wam - z MacLean'em to krótka piłka jest.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja się dzieje i jeśli nie nadążasz za nią, czytelniku drogi, to twój problem. Może się połapiesz nim miniesz połowę, a może nie. W każdym razie, bądź co bądź, znów pierwsze skrzypce gra tutaj gość, którego każdy z nas chciałby mieć koło siebie w chwili grozy. W zasadzie, jak się tak głębiej zastanowić, to w każdej z chwil....
MacLean w najwyższej formie. Doskonała, zabawna, świetnie napisana. Szkoda, że niektórzy Czytelnicy nie nadążają za prostą intrygą.
MacLean w najwyższej formie. Doskonała, zabawna, świetnie napisana. Szkoda, że niektórzy Czytelnicy nie nadążają za prostą intrygą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to MacLean - przy tym nazwisku nie ma lipy. Dobra sensacja do poczytania w weekend na ławeczce, polecam.
Jak to MacLean - przy tym nazwisku nie ma lipy. Dobra sensacja do poczytania w weekend na ławeczce, polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to