rozwińzwiń

Czterdzieści osiem godzin

Okładka książki Czterdzieści osiem godzin autora Alistair MacLean,
Okładka książki Czterdzieści osiem godzin
Alistair MacLean Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza kryminał, sensacja, thriller
284 str. 4 godz. 44 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
When eight bells toll
Data wydania:
1978-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1978-01-01
Liczba stron:
284
Czas czytania
4 godz. 44 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Mieczysław Derbień
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czterdzieści osiem godzin w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czterdzieści osiem godzin



książek na półce przeczytane 1062 napisanych opinii 850

Oceny książki Czterdzieści osiem godzin

Średnia ocen
7,4 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czterdzieści osiem godzin

avatar
7668
7646

Na półkach:

Nie wciągnęła mnie.

Nie wciągnęła mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
908
335

Na półkach: ,

Nie jest to najlepsza książka MacLeana, jaką czytałem, mimo to gość pisze tak, że nie sposób się oderwać.
Można Autorowi wybaczyć oldskulowość, chandlerowatość i momentami brak logiki, bo MacLeana się po prostu pochłania!

Nie jest to najlepsza książka MacLeana, jaką czytałem, mimo to gość pisze tak, że nie sposób się oderwać.
Można Autorowi wybaczyć oldskulowość, chandlerowatość i momentami brak logiki, bo MacLeana się po prostu pochłania!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
45

Na półkach:

„48 godzin” Alistaira MacLeana (oryg. When Eight Bells Toll) to jedna z najbardziej dopracowanych i filmowych powieści autora, w której spotykają się wszystkie jego znaki rozpoznawcze: wartka akcja, klaustrofobiczne napięcie, ironiczny bohater i misternie skonstruowana intryga. To klasyka literatury sensacyjnej, w której zimne morze, mgła i zdrada stają się tłem dla walki człowieka z bezwzględnym wrogiem – i z własnym strachem.

Fabuła książki koncentruje się wokół serii tajemniczych zniknięć statków przewożących złoto w wodach północnej Szkocji. Brytyjski rząd wysyła na miejsce swojego agenta – Philipa Calverta – który ma odkryć, kto stoi za zorganizowaną akcją piracką. Z pozoru to zwykła misja wojskowa, ale szybko okazuje się, że sprawa sięga o wiele głębiej: za morskimi napadami kryje się sieć korupcji, szpiegostwa i zdrad, w którą uwikłani są zarówno przestępcy, jak i wpływowe osobistości.

MacLean doskonale rozgrywa ten motyw: zło nie przychodzi z zewnątrz, lecz rodzi się w cieniu władzy i chciwości. Agent Calvert, działając w ukryciu, staje się świadkiem, jak zdrada i moralne kompromisy rozkładają nawet tych, którzy powinni stać na straży prawa. Wraz z odkrywaniem kolejnych faktów napięcie rośnie, a czytelnik coraz bardziej wciągany jest w mroczny świat północnych zatok, w których nikt nie mówi prawdy.

Konstrukcja powieści jest niezwykle przemyślana – MacLean prowadzi narrację z chirurgiczną precyzją. Każdy rozdział kończy się mocnym akcentem, każdy dialog jest celny i służy przesuwaniu akcji naprzód. Surowe krajobrazy szkockich fiordów stają się niemal metaforą samej historii – piękne, ale groźne, pozornie spokojne, a w rzeczywistości pełne tajemnic. Autor po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o morzu jak nikt inny – nie romantyzuje go, lecz ukazuje jego bezlitosną potęgę i chłód.

Bohaterowie są typowo „macleanowscy”: silni, inteligentni, z sarkastycznym poczuciem humoru, ale też z ludzkimi słabościami. Philip Calvert nie jest nieomylnym herosem – to człowiek zmęczony, zraniony, ale mimo wszystko wierny zasadom. Dzięki temu książka zyskuje psychologiczną wiarygodność, a napięcie nie wynika tylko z akcji, ale i z emocjonalnych konfliktów postaci.

„48 godzin” to również znakomite studium moralne – o tym, że granica między prawem a przestępstwem bywa niebezpiecznie cienka, a prawdziwe bohaterstwo polega często na zachowaniu zimnej krwi i przyzwoitości w świecie, który dawno o nich zapomniał. W tym sensie powieść wykracza poza ramy czystej sensacji – staje się refleksją o lojalności i zdradzie w czasach, gdy obie te wartości mają wysoką cenę.

Styl MacLeana pozostaje niepodrabialny: oszczędny, klarowny i niezwykle dynamiczny. Autor nie rozprasza się długimi opisami – zamiast tego tworzy napięcie poprzez rytm, niedopowiedzenia i inteligentne dialogi. Każde słowo ma znaczenie, a tempo akcji nie spada ani na chwilę.

„48 godzin” to thriller w najlepszym znaczeniu tego słowa: inteligentny, wyważony i pełen napięcia, a przy tym pozbawiony przesady. MacLean pokazuje, że nie potrzeba efektów specjalnych, by utrzymać uwagę czytelnika – wystarczy świetna historia, wiarygodne postaci i atmosfera, w której można niemal poczuć sól morskiej bryzy i ciężar niewypowiedzianych sekretów.

To jedna z najlepszych i najbardziej reprezentatywnych powieści Alistaira MacLeana – błyskotliwa, trzymająca w napięciu i dojrzała. Dla miłośników klasycznej literatury sensacyjnej to lektura obowiązkowa, a dla wszystkich innych – doskonałe przypomnienie, że dobrze napisana powieść przygodowa potrafi być równie głęboka i emocjonująca jak najlepszy dramat psychologiczny.

„48 godzin” Alistaira MacLeana (oryg. When Eight Bells Toll) to jedna z najbardziej dopracowanych i filmowych powieści autora, w której spotykają się wszystkie jego znaki rozpoznawcze: wartka akcja, klaustrofobiczne napięcie, ironiczny bohater i misternie skonstruowana intryga. To klasyka literatury sensacyjnej, w której zimne morze, mgła i zdrada stają się tłem dla walki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1047 użytkowników ma tytuł Czterdzieści osiem godzin na półkach głównych
  • 897
  • 144
  • 6
267 użytkowników ma tytuł Czterdzieści osiem godzin na półkach dodatkowych
  • 213
  • 29
  • 8
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Alistair MacLean
Alistair MacLean
Pisarz szkocki, autor wielu popularnych powieści o tematyce sensacyjnej, kryminalnej i wojennej. Debiutował opowiadaniem Dileas w 1954 roku, a następnie napisał powieść "H.M.S. Ulisses", która stała się bestsellerem w 1955 r. We wczesnych latach sześćdziesiątych zdecydował się pisać pod pseudonimem Ian Stuart. Chciał w ten sposób dowieść mocy własnego talentu, a nie tylko dobrej opinii powstałej w wyniku jego debiutu literackiego. W latach 1963-1966 całkowicie zaprzestał pisania i stał się właścicielem hotelu. Powrócił do pisania książek, ale żadna kolejna nie została nigdy tak dobrze oceniona jak jego debiut literacki. Pisarz w późniejszym okresie zmagał się z alkoholizmem, co odbiło się na twórczości. Wiele z powieści MacLeana doczekało się ekranizacji, a scenariusze do kilku z tych ekranizacji zostały stworzone przy udziale samego pisarza lub wyłącznie przez niego. Oprócz tego, jest on autorem kilku scenariuszy, które zostały później przerobione na powieści przez innych pisarzy
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Air Force One zaginął Alistair MacLean
Air Force One zaginął
Alistair MacLean John Denis
„Air Force One zaginął” Alistaira MacLeana to jedna z najbardziej widowiskowych, a zarazem dopracowanych powieści sensacyjnych autora. Tym razem mistrz thrillera przenosi czytelnika w sam środek geopolitycznej gry o najwyższą stawkę — życie prezydenta Stanów Zjednoczonych i bezpieczeństwo całego świata. Fabuła zaczyna się od wiadomości, która wstrząsa światem: prezydencki samolot, Air Force One, znika z radarów podczas lotu nad Atlantykiem. Oficjalnie mówi się o katastrofie, ale wkrótce okazuje się, że nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Na pokładzie samolotu znajdowała się nie tylko głowa państwa, ale i grupa agentów ochrony oraz wysoko postawionych doradców — a zaginiecie maszyny to zaledwie początek spisku o globalnym zasięgu. MacLean od pierwszych stron prowadzi narrację z typową dla siebie precyzją i mistrzowskim wyczuciem napięcia. Każdy rozdział kończy się niedopowiedzeniem, każdy dialog coś ukrywa. Autor doskonale buduje atmosferę rosnącego niepokoju — od momentu zniknięcia samolotu, przez polityczne spekulacje i fałszywe tropy, aż po dramatyczne sceny akcji, rozgrywające się na morzu i w powietrzu. To, co wyróżnia tę powieść na tle innych książek MacLeana, to doskonałe połączenie technicznego realizmu z psychologiczną grą. Autor dba o szczegóły — opisuje procedury wojskowe, komunikację radiową, systemy zabezpieczeń i reakcję władz w sposób przekonujący i niemal dokumentalny. Jednocześnie nie zapomina o człowieku: w centrum fabuły znajdują się ludzie postawieni w sytuacjach ekstremalnych — lojalni, lecz przerażeni, odważni, ale zmuszeni do podejmowania niemożliwych decyzji. MacLean nie byłby sobą, gdyby nie wplótł w historię kilku błyskotliwych zwrotów akcji. W pewnym momencie czytelnik zaczyna się zastanawiać, kto tak naprawdę pociąga za sznurki, komu można ufać i czy prezydent rzeczywiście jest ofiarą… czy może graczem. Fabuła nabiera głębi — staje się nie tylko opowieścią o politycznym kryzysie, ale też refleksją nad odpowiedzialnością, władzą i moralnością w świecie, gdzie granice między dobrem a złem są coraz mniej wyraźne. Styl MacLeana jest jak zawsze oszczędny i klarowny, a przy tym niesamowicie sugestywny. Dialogi tną jak brzytwa, opisy są precyzyjne, a tempo akcji nie pozwala na oddech. To powieść, którą czyta się jednym tchem — z napięciem, ale i z podziwem dla konstrukcji, w której wszystko jest logicznie poukładane jak w najlepszym scenariuszu filmowym. „Air Force One zaginął” to książka, która pokazuje, że MacLean potrafił przewidywać współczesne lęki — strach przed utratą kontroli, przed zdradą z wnętrza systemu, przed światem, w którym nawet najpotężniejsi mogą zniknąć bez śladu. To historia nie tylko o samolocie, ale o ludzkiej ambicji, odwadze i słabości. Jednym słowem — to MacLean w pełni formy: precyzyjny, przenikliwy i niesamowicie wciągający. Powieść pozostaje aktualna mimo upływu lat, bo mówi o uniwersalnym zagrożeniu — o tym, jak cienka bywa granica między bezpieczeństwem a katastrofą.
Paweł Rudnicki - awatar Paweł Rudnicki
ocenił na76 miesięcy temu
Wieża zakładników Alistair MacLean
Wieża zakładników
Alistair MacLean John Denis
Nie byłoby Wieży zakładników, gdyby nie pech Alistaira MacLeana. Jego powieści w latach 70. sprzedawały się bardzo dobrze, ale filmy kręcone na ich podstawie rozczarowywały. Nie przyciągały widzów do kin. Rozczarowany tym MacLean postanowił nawiązać współpracę z czołowymi stacjami telewizyjnymi i przygotował dla nich kilka 30-stronicowych treatmentów. Innymi słowy pomysłów na scenariusze. To właśnie Wieża zakładników spodobała się najbardziej i została też zekranizowana jako pierwsza. Scenariusz na bazie pomysłu MacLeana napisał Robert Carrington. Jego pracę z kolei wykorzystał John Denis, przygotowując książkę, która trafiła do sklepów tuż przed premierą filmu. Okazała się na tyle udana, że całą procedurę powtórzono jeszcze kilkukrotnie, choćby z Air Force One zaginął. Co ciekawe, do Polski obie powieści trafiły jeszcze w latach 80. Wieża zakładników opowiada historię wytrawnego gangstera i złodzieja, Smitha, który chce przejść do historii jako najbardziej efektowny z przestępców. Przygotowuje skomplikowaną akcję, licząc na olbrzymi okup. Międzynarodowy wywiad dowiaduje się jednak o jego planach i dlatego podrzuca mu kilku współpracowników. Ludzi, którzy jeszcze do niedawna stali po stronie zła, ale teraz mają okazję odzyskać dobre imię. Odpłacić ojczyźnie. Książeczka nie jest gruba, za to nieźle napisana i dobrze przetłumaczona przez Roberta Ginalskiego. Nie wszystkim pewnie spodoba się naciągana historia, ale autorzy tak ją opowiadają, że wciąga i trzyma w napięciu. Wieża zakładników to jedna z tych powieści, od których trudno się oderwać. Akcja jest wartka i niekiedy zaskakująca, a bohaterów da się lubić. Na pewno wolniej się starzeje niż film, który wraz z upływem lat stracił większość swoich atutów… Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na61 miesiąc temu
Lalka na łańcuchu Alistair MacLean
Lalka na łańcuchu
Alistair MacLean
„Lalka na łańcuchu” Alistaira MacLeana to dynamiczny thriller sensacyjny, rozgrywający się w mrocznym, deszczowym Amsterdamie. Główny bohater, Paul Sherman – agent Interpolu – zostaje wysłany do Holandii, by rozpracować siatkę przemytników narkotyków. Już od pierwszych stron akcja nabiera tempa: ktoś próbuje go zabić, a jego każdy krok zdaje się być śledzony. Od tej chwili Sherman musi nie tylko odkryć, kto stoi za zbrodniami, ale też przetrwać w świecie, gdzie zaufanie może oznaczać śmierć. MacLean jak zwykle trzyma się sprawdzonej formuły: bohater samotny, nieufny, niepokonany, a jednocześnie ludzki – ranny, zmęczony, ale niezłomny. Atmosfera Amsterdamu, z jego kanałami, mgłą i nieustannym poczuciem zagrożenia, tworzy tło idealne dla tej historii. Autor świetnie oddaje klimat miasta, w którym nie wiadomo, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. To jeden z tych thrillerów, w których czytelnik odczuwa napięcie niemal fizycznie — jakby sam musiał biec, ukrywać się i szukać wyjścia. Styl MacLeana jest tu surowy, pozbawiony zbędnych ozdobników. Dialogi są krótkie, często chłodne i pełne podtekstów. Akcja rozwija się szybko, bez dłuższych przestojów, a fabuła prowadzi od jednej niebezpiecznej sytuacji do drugiej. Choć niektóre decyzje bohatera mogą wydawać się mało logiczne, a jego umiejętności chwilami zbyt nadludzkie, tempo i emocje sprawiają, że łatwo o tym zapomnieć. Nie da się jednak nie zauważyć, że powieść ma pewne rysy typowe dla epoki, w której powstała. Kobiece postaci są przedstawione raczej powierzchownie – częściej pełnią funkcję towarzyszek i ofiar niż samodzielnych bohaterek. Dla współczesnego czytelnika to może być zauważalny mankament, podobnie jak pewne schematy gatunkowe, które dziś wydają się przewidywalne. Mimo to „Lalka na łańcuchu” pozostaje książką pełną napięcia i przygodowego ducha. To klasyczna sensacja z czasów, gdy akcję budowało się dialogiem, tempem i psychologiczną grą, a nie efektami specjalnymi. MacLean po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć historie, w których adrenalina i niepewność nie opuszczają czytelnika aż do ostatniej strony. To lektura dla miłośników starych, solidnych thrillerów – prostych w formie, ale skutecznych w działaniu. Choć nie jest to najwybitniejsze dzieło autora, z pewnością zasługuje na uwagę jako przykład klasycznej, dobrze napisanej powieści sensacyjnej o człowieku, który nie ma nic do stracenia – oprócz życia.
Paweł Rudnicki - awatar Paweł Rudnicki
ocenił na76 miesięcy temu
Cienka czerwona linia James Jones
Cienka czerwona linia
James Jones
Skończyłam tę książkę z poczuciem szczęścia, miałam szczerze dość okropieństw w niej zawartych. Na dodatek to bardzo długa powieść, 500 stron tekstu. Muszę jednak przyznać – jest świetna. Dlaczego się tak umęczyłam? To przez mnóstwo drastycznych scen z okresu walk Amerykanów w kampanii na wyspie Guadalcanal w czasie II wojny światowej w 1942 roku. Czyta się jak reportaż, Autor sam tam walczył, ale zapewnia, że to fikcja literacka. Zaczyna się od desantu wojsk na plaży, potem jest morderczy marsz i trudy życia koszarowego, w ekstremalnych warunkach klimatycznych. Następnie to już walki z Japończykami. Trudno jest znieść opisy śmierci w boju kolejnych żołnierzy, także przeciwników. Szczególnie drastyczne jest umieranie na polu walki oraz zabijanie bezbronnych, poddających się Japończyków, znęcanie się nad rannymi, okradanie ich („zbieranie pamiątek”) i bezczeszczenie zwłok, w tym wyrywanie zabitym złotych zębów. Amerykańscy żołnierze w szale walki traktują życie tak jakby nie było nic warte, a Japończycy byli półludźmi. Autor pokazuje wojnę z bliska, w najdrobniejszych szczegółach. Śledzimy losy kompanii C-jak-Charlie od desantu ze statku poprzez 3 dni bitwy aż do w miarę spokojnego życia jednostki po zakończeniu działań wojennych. Tutaj szczególnie widać różne głupie zachowania żołnierzy, głównie ciągłe picie na umór oraz ambicjonalne awantury i sprzeczki. Większość żołnierzy jest negatywnie nastawiona do wojny, panuje strach, później zobojętnienie i często bezmyślne okrucieństwo wobec Japończyków. Walczący mężczyźni cieszą się z odniesienia małych ran, licząc na odesłanie z frontu gdzieś na tyły lub powrót do kraju. Widzimy rozgoryczenie żołnierzy wobec błędnych decyzji dowódców lub ich jawnej niesprawiedliwości, chore ambicje pułkownika, w tym odesłanie kapitana Steina, trafnie widzącego sytuację, a docenionego dopiero po czasie przez podkomendnych. Szczegóły bitwy, ruchy wojsk i opisy walki były dla mnie zupełnie nieciekawe. Co innego to wnikliwie odmalowane sylwetki żołnierzy i oficerów, ich charaktery i trudne stosunki między nimi. Autor pokazuje mężczyzn na wojnie, ich rywalizację, udawanie, poniżanie a przede wszystkim strach. Niestety, miałam trudności z rozróżnianiem i zapamiętywaniem żołnierzy, ze względu na ich mnogość oraz podobnie brzmiące nazwiska: Bell, Doll, Dale, Bead, Beck, Blane itp. To porywająca, wciągająca a jednocześnie prosta proza, napisana klarownym językiem, bogata w szczegóły, przemyślenia i znaczenia. Pokazuje wojnę bez patosu, z punktu widzenia zwykłych żołnierzy, którzy nie mieli pojęcia w co zostaną wplątani. Porażający i dobitny manifest przeciw wojnie. Chociaż motto książki już nie jest takie jednoznaczne. Korzystałam z audiobooka w świetnej interpretacji Adriana Perdjona. Słuchało się wspaniale. Obejrzałam też film w reżyserii Terrence’a Malicka, z 1998 roku i nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak książka. Jest inaczej skonstruowany, mniej realistyczny, bardziej mistyczny. Nie podobało mi się zastąpienie postaci kapitana Steina innym oficerem, a już zupełnie nie pasowały mi przepiękne zdjęcia krajobrazów, chociaż rozumiem, że wojna nie powoduje ich zniknięcia. Po prostu gwiazdorski film wydał mi się mało przekonywujący, wobec wspaniałości powieści. Książka trudna emocjonalnie, ale nie żałuję tej lektury. Tym, którzy jeszcze jej nie znają i nie boją się okropieństw wojny – gorąco polecam. Cytat: „„Własność. Własność. Wszystko dla własności”. Albowiem to było to; o to tylko chodziło. Własność jednego człowieka czy innego człowieka. Jednego narodu czy innego narodu. Wszystko to zrobiono i robiono dalej w imię własności. Jakiś naród pragnął więcej własności, uważał, że jej potrzebuje i pewnie potrzebował, a jedynym sposobem jej uzyskania było odebrać ją innym narodom, które już rościły sobie do niej prawo. Po prostu na planecie nie było już własności niczyjej, to wszystko.” – s. 59
Mikila - awatar Mikila
oceniła na86 miesięcy temu

Cytaty z książki Czterdzieści osiem godzin

Więcej
Alistair MacLean Czterdzieści osiem godzin Zobacz więcej
Alistair MacLean Czterdzieści osiem godzin Zobacz więcej
Alistair MacLean Czterdzieści osiem godzin Zobacz więcej
Więcej