Immoralista

Okładka książki Immoralista autora André Gide, 8374350903
Okładka książki Immoralista
André Gide Wydawnictwo: Zielona Sowa Seria: Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa] literatura piękna
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa]
Tytuł oryginału:
Immoraliste
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
8374350903
Tłumacz:
Izabella Rogozińska
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Immoralista w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Immoralista

Średnia ocen
6,8 / 10
185 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Immoralista

avatar
485
125

Na półkach:

Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To fundament klasyki, który każdy miłośnik literatury powinien znać .Sięgając po książkę miałam pewne obawy, że sposób pisania może być zbyt wymagający, ale na szczęście nie. To literacka perełka, która udowadnia, że prawdziwa klasyka nie starzeje się nigdy. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników klasyki, ale dla każdego, kto szuka w książce czegoś więcej niż tylko rozrywki. To książka, która uczy, porusza i inspiruje. Czas spędzony w towarzystwie dobrej literatury jest cenny.

Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To fundament klasyki, który każdy miłośnik literatury powinien znać .Sięgając po książkę miałam pewne obawy, że sposób pisania może być zbyt wymagający, ale na szczęście nie. To literacka perełka, która udowadnia, że prawdziwa klasyka nie starzeje się nigdy. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników klasyki, ale...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
250
22

Na półkach: ,

Początkowo lektura może odepchnąć, ale im dalej przerzuca się strony, tym bardziej wchodzimy w dylemat bohatera (a może i większości z nas) i angażujemy się w historię.

Zagubienie pomiędzy swoją powinnością a byciem sobą. Z tyłu głowy cicho wyłania się pytanie, czym jest życie i jak je przeżywać?

Czym jest dobre życie?
Dla jednostki. Dla ogółu.
Czy wartości to słabość? Czy można wszystko?

Początkowo lektura może odepchnąć, ale im dalej przerzuca się strony, tym bardziej wchodzimy w dylemat bohatera (a może i większości z nas) i angażujemy się w historię.

Zagubienie pomiędzy swoją powinnością a byciem sobą. Z tyłu głowy cicho wyłania się pytanie, czym jest życie i jak je przeżywać?

Czym jest dobre życie?
Dla jednostki. Dla ogółu.
Czy wartości to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
383
31

Na półkach:

Bohaterem moich dzisiejszych wypocin jest Michel – archeolog. Zawód to nieprzypadkowy, bo cała powieść "Immoralista" jest niczym innym jak odrzucaniem kolejnych warstw cywilizacyjnego gruzu, by dotrzeć do tego, co pierwotne, surowe i rzekomo „prawdziwe”. Michel, mieszczański intelektualista, zaczyna swą podróż jako istota anemiczna, duszona przez konwenans i własne, wątłe ciało. Ale oto gruźlica, romantyczna patronka XIX-wiecznej literatury, staje się dla niego katalizatorem Nietzscheańskiej transmutacji. Choroba paradoksalnie go uzdrawia – zrzuca z niego skórę człowieka moralnego, odsłaniając bestię, która chce po prostu żyć. I to żyć za wszelką cenę.

Gide, autor o podobnie fantazyjnej moralności, co jego bohater, kreśli tu mechanizm fascynujący i przerażający zarazem. Dla rekonwalescenta Michela cnota staje się synonimem uwiądu, występki zaś – oznaką zdrowia. Scena z Moktirem - jednym z chłopców w Biskirze, na których poluje i żeruje Michel, kradnącym nożyczki, jest tu reprezentatywna. Michel patrzy na to drobne przestępstwo nie z oburzeniem, lecz z erotyczną wręcz fascynacją. W tym momencie Freud mógłby zamknąć notatnik z satysfakcją. Id bierze górę nad Superego, a energia libido, tłumiona przez lata studiów nad martwymi kamieniami, wybucha w kierunku arabskiego chłopca.

Tutaj pozwolę sobie wdepnąć na grząski grunt postkolonializmu, na którym Gide tańczy z elegancją typową dla swojej epoki i klasy. Północna Afryka nie jest dla Michela realnym miejscem zamieszkanym przez podmioty, lecz sanatorium, gigantycznym solarium i burdelem dla duszy białego człowieka. Tubylcy, ze swoją ciemną skórą i zwierzęcą witalnością, służą wyłącznie jako lustra, w których europejski narcyz może przeglądać swoje nowo odkryte mięśnie. Seksualna perwersyjność Michela – ten niewypowiedziany głośno, duszny pociąg do chłopców – splata się nierozerwalnie z dominacją kolonialną. Arabski chłopiec ma być zdrowy i dostępny; jego "inność" jest afrodyzjakiem, który pozwala Michelowi poczuć się bogiem wkraczającym w dzikość. To klasyczna kradzież tożsamości. Cywilizowany, chory umysł zasysa życie z "prymitywnego", zdrowego ciała.

Atoli centralne napięcie tej powiastki o ludzkiej nędzy koncentruje się wokół Marceliny – żony, a raczej ofiary, złożonej na ołtarzu tego witalistycznego eksperymentu. Marcelina stanowi wcielenie oddania, miłości, katolickiej troski – wszystkiego, co Michel zaczyna postrzegać jako "słabość". I tu dochodzimy do kluczowego pytania, które zdaje się dręczyć współczesnego czytelnika: czy to, co słabe, w istocie wysysa z nas moc?

Michel jest o tym przekonany! W jego Nietzscheańskim amoku, gdzie litość jest grzechem przeciwko życiu, żona staje się kotwicą. Jej choroba (którą notabene łapie, pielęgnując jego) jest wyrzutem sumienia, a wyrzuty sumienia to dla Immoralisty toksyna. Widzimy więc okrutną, hydrauliczną wręcz zasadę naczyń połączonych: im silniejszy, bardziej opalony i bezwzględny staje się Michel, tym bardziej Marcelina blednie, kaszle i gaśnie. On karmi się jej upadkiem. Wciąga ją w zabójczą podróż na południe, uciekając przed odpowiedzialnością, przekonując samego siebie, że szuka słońca dla niej, podczas gdy w rzeczywistości szuka scenerii dla własnej rozkoszy. Uprawia wampiryzm słabości.

Tymczasem Gide zastawia na Michela (i na nas) pułapkę. Czy Marcelina, ze swoją słabością, naprawdę go "wysysała"? To wygodne kłamstwo bohatera. Prawda, która wyziera z finału powieści, jest o wiele bardziej sarkastyczna. To nie słabość wysysa moc. To próżnia, którą tworzy egoizm, ostatecznie pochłania samego egoistę. Michel, pozbywszy się żony (czyli przeszkody),nie staje się Nadczłowiekiem. Zostaje sam, pusty jak wydmuszka, wpatrzony w pustynię, niezdolny do twórczego działania. Jego wolność okazuje się jałowa. Przerażająca i bezsilna.

Siła Michela jest bowiem siłą pasożytniczą. Potrzebował słabości Marceliny, by definiować swoją moc, tak jak potrzebował uległości arabskich chłopców, by zdefiniować swoją wolność. Bez punktu odniesienia, jakim była "moralna nuda" jego żony, jego immoralizm traci rację bytu. Okazuje się więc, że słabość nie jest drapieżnikiem czyhającym na naszą energię. To nasza własna, źle pojęta witalność – ta, która nie buduje, a jedynie konsumuje – jest ostatecznie tym, co pozostawia nas z garścią piasku w dłoniach. A przynajmniej ja tak to percypuję.

"Immoralista" jest zatem przestrogą ubraną w hedonizm. Ostrzega nas, że człowiek, który za wszelką cenę chce stać się "silny" poprzez amputację współczucia, kończy nie jako bóg, ale jako emocjonalny inwalida z piękną opalenizną. Zdrowy, lecz słaby. I to jest być może najdotkliwsza diagnoza, jaką literatura postawiła nowoczesnemu indywidualizmowi w epoce wczesnego modernizmu.

Bohaterem moich dzisiejszych wypocin jest Michel – archeolog. Zawód to nieprzypadkowy, bo cała powieść "Immoralista" jest niczym innym jak odrzucaniem kolejnych warstw cywilizacyjnego gruzu, by dotrzeć do tego, co pierwotne, surowe i rzekomo „prawdziwe”. Michel, mieszczański intelektualista, zaczyna swą podróż jako istota anemiczna, duszona przez konwenans i własne, wątłe...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

669 użytkowników ma tytuł Immoralista na półkach głównych
  • 403
  • 261
  • 5
95 użytkowników ma tytuł Immoralista na półkach dodatkowych
  • 58
  • 10
  • 9
  • 7
  • 5
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Immoralista

Inne książki autora

André Gide
André Gide
Francuski prozaik; laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1947); w uzasadnieniu napisano: „för hans vittomfattande och betydelsefulla författarskap, i vilket mänsklighetens frågor och villkor ha framställts med oförskräckt sanningskärlek och psykologisk skarpsyn” („za jego wszechstronną i znaczącą twórczość, w której problemy i uwarunkowania ludzkiej egzystencji zostały przedstawione z nieulękłym umiłowaniem prawdy i psychologiczną przenikliwością”. Urodził się w rodzinie protestanckiej. W pewnym okresie swego życia skłaniał się ku katolicyzmowi, który wkrótce odrzucił. Napisał nawet uznaną za bluźnierczą powieść Lochy Watykanu (1914). W pierwszej połowie XX w. był pisarzem światowej sławy. Najważniejszymi dziełami w jego twórczości są Lochy Watykanu (1914),Immoralista (1902),Fałszerze (1925) i Dziennik (1939–1950). Wyrażał skrajny indywidualizm i odrzucenie tradycyjnych norm moralnych. Przez pewien okres swego życia zafascynowany był komunizmem. Jednak po podróży do ZSRR zmienił poglądy. Jego krytyka ZSRR wywołała falę odpowiedzi, np. Romaina Rollanda czy Stanislava Kostki Neumanna. Gide tworzył narrację w oparciu o wiele współistniejących wątków. Postacie kreowane przez Gide'a dążyły do wyzwolenia się z niewidzialnych ograniczeń determinującego je świata. Był bliskim przyjacielem Paula Valéry’ego, któremu zadedykował niektóre ze swych wczesnych utworów. Silny wpływ na twórczość Gide'a wywarły dzieła Fiodora Dostojewskiego i Friedricha Nietzschego. On sam wpłynął na twórczość Jeana Paula Sartre’a i Alberta Camusa. Po dojściu Hitlera do władzy w Niemczech wśród około 20 000 spalonych książek znalazły się dzieła André Gida. Dzieła pisarza zostały umieszczone – już po jego śmierci – w Indeksie Ksiąg Zakazanych. Był członkiem ruchu antyimperialistycznego we Francji w okresie międzywojennym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Immoralista

Więcej
André Gide Immoralista Zobacz więcej
André Gide Immoralista Zobacz więcej
André Gide Immoralista Zobacz więcej
Więcej