Immoralista

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa]
- Tytuł oryginału:
- Immoraliste
- Data wydania:
- 2006-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2006-01-01
- Liczba stron:
- 128
- Czas czytania
- 2 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8374350903
- Tłumacz:
- Izabella Rogozińska
Immoralista (1902) to pierwsza szeroko znana powieść Gide‘a. zasadniczym motywem tego prowokacyjnie zatytułowanego dzieła jest zależność między zaspokojeniem tego, co w istocie ludzkiej wypływa z instynktownej żądzy (zmysłowa rozkosz),a zadośćuczynieniem temu, co determinuje ową istotę w zakresie relacji międzyludzkich (uczuciowe poświęcenie). Między tymi dwoma biegunami zawieszona jest historia Michała, opowieść o jego egotycznej ucieczce w rozkosz ze śmiercią w tle. śmiercią, z którą bohater styka się dwa razy, ale która ostatecznie nie spada na niego. zapowiedziana dla Michała, zabiera osobę, która niejako go uleczyła. Paradoks przewrotnej fabuły Gide‘a polega więc na tym, że umiera osoba święta, nie grzesznik. Bluźnierstwo, niesprawiedliwość czy zwykły przypadeka decyzję pozostawmy Czytelnikom.
Kup Immoralista w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Immoralista
Poznaj innych czytelników
669 użytkowników ma tytuł Immoralista na półkach głównych- Chcę przeczytać 403
- Przeczytane 261
- Teraz czytam 5
- Posiadam 58
- Ulubione 10
- Literatura francuska 9
- Nobliści 7
- Chcę w prezencie 5
- 2013 3
- 2012 3




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Immoralista
Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To fundament klasyki, który każdy miłośnik literatury powinien znać .Sięgając po książkę miałam pewne obawy, że sposób pisania może być zbyt wymagający, ale na szczęście nie. To literacka perełka, która udowadnia, że prawdziwa klasyka nie starzeje się nigdy. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników klasyki, ale dla każdego, kto szuka w książce czegoś więcej niż tylko rozrywki. To książka, która uczy, porusza i inspiruje. Czas spędzony w towarzystwie dobrej literatury jest cenny.
Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To fundament klasyki, który każdy miłośnik literatury powinien znać .Sięgając po książkę miałam pewne obawy, że sposób pisania może być zbyt wymagający, ale na szczęście nie. To literacka perełka, która udowadnia, że prawdziwa klasyka nie starzeje się nigdy. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników klasyki, ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo lektura może odepchnąć, ale im dalej przerzuca się strony, tym bardziej wchodzimy w dylemat bohatera (a może i większości z nas) i angażujemy się w historię.
Zagubienie pomiędzy swoją powinnością a byciem sobą. Z tyłu głowy cicho wyłania się pytanie, czym jest życie i jak je przeżywać?
Czym jest dobre życie?
Dla jednostki. Dla ogółu.
Czy wartości to słabość? Czy można wszystko?
Początkowo lektura może odepchnąć, ale im dalej przerzuca się strony, tym bardziej wchodzimy w dylemat bohatera (a może i większości z nas) i angażujemy się w historię.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZagubienie pomiędzy swoją powinnością a byciem sobą. Z tyłu głowy cicho wyłania się pytanie, czym jest życie i jak je przeżywać?
Czym jest dobre życie?
Dla jednostki. Dla ogółu.
Czy wartości to...
Bohaterem moich dzisiejszych wypocin jest Michel – archeolog. Zawód to nieprzypadkowy, bo cała powieść "Immoralista" jest niczym innym jak odrzucaniem kolejnych warstw cywilizacyjnego gruzu, by dotrzeć do tego, co pierwotne, surowe i rzekomo „prawdziwe”. Michel, mieszczański intelektualista, zaczyna swą podróż jako istota anemiczna, duszona przez konwenans i własne, wątłe ciało. Ale oto gruźlica, romantyczna patronka XIX-wiecznej literatury, staje się dla niego katalizatorem Nietzscheańskiej transmutacji. Choroba paradoksalnie go uzdrawia – zrzuca z niego skórę człowieka moralnego, odsłaniając bestię, która chce po prostu żyć. I to żyć za wszelką cenę.
Gide, autor o podobnie fantazyjnej moralności, co jego bohater, kreśli tu mechanizm fascynujący i przerażający zarazem. Dla rekonwalescenta Michela cnota staje się synonimem uwiądu, występki zaś – oznaką zdrowia. Scena z Moktirem - jednym z chłopców w Biskirze, na których poluje i żeruje Michel, kradnącym nożyczki, jest tu reprezentatywna. Michel patrzy na to drobne przestępstwo nie z oburzeniem, lecz z erotyczną wręcz fascynacją. W tym momencie Freud mógłby zamknąć notatnik z satysfakcją. Id bierze górę nad Superego, a energia libido, tłumiona przez lata studiów nad martwymi kamieniami, wybucha w kierunku arabskiego chłopca.
Tutaj pozwolę sobie wdepnąć na grząski grunt postkolonializmu, na którym Gide tańczy z elegancją typową dla swojej epoki i klasy. Północna Afryka nie jest dla Michela realnym miejscem zamieszkanym przez podmioty, lecz sanatorium, gigantycznym solarium i burdelem dla duszy białego człowieka. Tubylcy, ze swoją ciemną skórą i zwierzęcą witalnością, służą wyłącznie jako lustra, w których europejski narcyz może przeglądać swoje nowo odkryte mięśnie. Seksualna perwersyjność Michela – ten niewypowiedziany głośno, duszny pociąg do chłopców – splata się nierozerwalnie z dominacją kolonialną. Arabski chłopiec ma być zdrowy i dostępny; jego "inność" jest afrodyzjakiem, który pozwala Michelowi poczuć się bogiem wkraczającym w dzikość. To klasyczna kradzież tożsamości. Cywilizowany, chory umysł zasysa życie z "prymitywnego", zdrowego ciała.
Atoli centralne napięcie tej powiastki o ludzkiej nędzy koncentruje się wokół Marceliny – żony, a raczej ofiary, złożonej na ołtarzu tego witalistycznego eksperymentu. Marcelina stanowi wcielenie oddania, miłości, katolickiej troski – wszystkiego, co Michel zaczyna postrzegać jako "słabość". I tu dochodzimy do kluczowego pytania, które zdaje się dręczyć współczesnego czytelnika: czy to, co słabe, w istocie wysysa z nas moc?
Michel jest o tym przekonany! W jego Nietzscheańskim amoku, gdzie litość jest grzechem przeciwko życiu, żona staje się kotwicą. Jej choroba (którą notabene łapie, pielęgnując jego) jest wyrzutem sumienia, a wyrzuty sumienia to dla Immoralisty toksyna. Widzimy więc okrutną, hydrauliczną wręcz zasadę naczyń połączonych: im silniejszy, bardziej opalony i bezwzględny staje się Michel, tym bardziej Marcelina blednie, kaszle i gaśnie. On karmi się jej upadkiem. Wciąga ją w zabójczą podróż na południe, uciekając przed odpowiedzialnością, przekonując samego siebie, że szuka słońca dla niej, podczas gdy w rzeczywistości szuka scenerii dla własnej rozkoszy. Uprawia wampiryzm słabości.
Tymczasem Gide zastawia na Michela (i na nas) pułapkę. Czy Marcelina, ze swoją słabością, naprawdę go "wysysała"? To wygodne kłamstwo bohatera. Prawda, która wyziera z finału powieści, jest o wiele bardziej sarkastyczna. To nie słabość wysysa moc. To próżnia, którą tworzy egoizm, ostatecznie pochłania samego egoistę. Michel, pozbywszy się żony (czyli przeszkody),nie staje się Nadczłowiekiem. Zostaje sam, pusty jak wydmuszka, wpatrzony w pustynię, niezdolny do twórczego działania. Jego wolność okazuje się jałowa. Przerażająca i bezsilna.
Siła Michela jest bowiem siłą pasożytniczą. Potrzebował słabości Marceliny, by definiować swoją moc, tak jak potrzebował uległości arabskich chłopców, by zdefiniować swoją wolność. Bez punktu odniesienia, jakim była "moralna nuda" jego żony, jego immoralizm traci rację bytu. Okazuje się więc, że słabość nie jest drapieżnikiem czyhającym na naszą energię. To nasza własna, źle pojęta witalność – ta, która nie buduje, a jedynie konsumuje – jest ostatecznie tym, co pozostawia nas z garścią piasku w dłoniach. A przynajmniej ja tak to percypuję.
"Immoralista" jest zatem przestrogą ubraną w hedonizm. Ostrzega nas, że człowiek, który za wszelką cenę chce stać się "silny" poprzez amputację współczucia, kończy nie jako bóg, ale jako emocjonalny inwalida z piękną opalenizną. Zdrowy, lecz słaby. I to jest być może najdotkliwsza diagnoza, jaką literatura postawiła nowoczesnemu indywidualizmowi w epoce wczesnego modernizmu.
Bohaterem moich dzisiejszych wypocin jest Michel – archeolog. Zawód to nieprzypadkowy, bo cała powieść "Immoralista" jest niczym innym jak odrzucaniem kolejnych warstw cywilizacyjnego gruzu, by dotrzeć do tego, co pierwotne, surowe i rzekomo „prawdziwe”. Michel, mieszczański intelektualista, zaczyna swą podróż jako istota anemiczna, duszona przez konwenans i własne, wątłe...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOj, nie polubię się z tym autorem. Niebywale męcząca, pełna zbędnych dygresji lektura. A o czym? Myślałem, że o złudności nietzchowskich fantazji, ale ostatecznie wychodzi rozmyte bajanie o odkrywaniu seksualności i trudach życia w normalnym społeczeństwie, kiedy jest się wrażliwym, wyjątkowym, tkliwym. Jest parę przyzwoitych cytatów, ale w gruncie rzeczy nic się nie przebija jako skłaniający do rozmyślań motyw przewodni. Żadnych wymownych wniosków czy akcentów.
Póki co wychodzi na to, że tylko Camus i Hemingway potrafili interesująco pisać o przygodach ludzi zachodu w Afryce.
Oj, nie polubię się z tym autorem. Niebywale męcząca, pełna zbędnych dygresji lektura. A o czym? Myślałem, że o złudności nietzchowskich fantazji, ale ostatecznie wychodzi rozmyte bajanie o odkrywaniu seksualności i trudach życia w normalnym społeczeństwie, kiedy jest się wrażliwym, wyjątkowym, tkliwym. Jest parę przyzwoitych cytatów, ale w gruncie rzeczy nic się nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa krótka opowieść na odpowiednie zaprezentowanie ważnej problematyki moralnej.
Za krótka opowieść na odpowiednie zaprezentowanie ważnej problematyki moralnej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBoskie! Nie na dzisiejsze czasy, ale biorąc pod uwagę czas powstania, bardzo mocne.
Boskie! Nie na dzisiejsze czasy, ale biorąc pod uwagę czas powstania, bardzo mocne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątpię, by Gide zaszokował dzisiejszego czytelnika. Czy bohater jest niemoralny? A może jest nieszczęśliwy? Czy Michał tłumi w sobie niespełnioną homoseksualną namiętność czy jedynie fascynuje go młodość i witalność życia? Gide pozostawia ocenę czytelnikom.
Fantastyczny język, piękna i oniryczna narracja przez całą powieść.
Wątpię, by Gide zaszokował dzisiejszego czytelnika. Czy bohater jest niemoralny? A może jest nieszczęśliwy? Czy Michał tłumi w sobie niespełnioną homoseksualną namiętność czy jedynie fascynuje go młodość i witalność życia? Gide pozostawia ocenę czytelnikom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyczny język, piękna i oniryczna narracja przez całą powieść.
Przysnęłam. Dziękuję, do widzenia.
Przysnęłam. Dziękuję, do widzenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść o odwiecznym rozdarciu człowieka pomiędzy rozumem a namiętnością, zobowiązaniem moralnym wobec innych a egoistycznym podążaniem własną ścieżką, wiedzą a intensywnym życiem tu i teraz. Czy jest z tego impasu wyjście? Czy można pogodzić te drogi? Na której z nich czeka na nas szczęście? Czy możemy żyć, tak jak pragniemy, nie raniąc przy tym innych? Czy dokonując psychologicznej i społecznej transgresji można odnaleźć siebie?
Dla nieprzekonanych: książka, wydana w 1902 roku, została wpisana na watykański Indeks Ksiąg Zakazanych, czyli, wiadomo, musi być dobra ;-)
Powieść o odwiecznym rozdarciu człowieka pomiędzy rozumem a namiętnością, zobowiązaniem moralnym wobec innych a egoistycznym podążaniem własną ścieżką, wiedzą a intensywnym życiem tu i teraz. Czy jest z tego impasu wyjście? Czy można pogodzić te drogi? Na której z nich czeka na nas szczęście? Czy możemy żyć, tak jak pragniemy, nie raniąc przy tym innych? Czy dokonując...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Być - oto, co zajmuje mnie bez reszty" - powie główny bohater powieści, Michał. Po prostu nie mogłem zostawić tą książkę nieprzeczytaną, bo i jak Michał zajęty byłem byciem całkowicie...
"Być - oto, co zajmuje mnie bez reszty" - powie główny bohater powieści, Michał. Po prostu nie mogłem zostawić tą książkę nieprzeczytaną, bo i jak Michał zajęty byłem byciem całkowicie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to