Domysły na temat pewnej szabli

86 str. 1 godz. 26 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Meridian
- Tytuł oryginału:
- Illazioni su una sciabola
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 86
- Czas czytania
- 1 godz. 26 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788361388524
- Tłumacz:
- Joanna Ugniewska
Październik 1944 roku: Karnię, część regionu Friuli w północno-wschodnich Włoszech, okupują Niemcy i ich sojusznicy Kozacy, którym naziści obiecali w tamtych stronach własne państwo. Z relacji świadka, który przez następne lata będzie badał rozmaite wersje zdarzeń, poznajemy nigdy do końca niewyjaśnioną mozaikę sprzecznych interpretacji, okrutną grę historii mieszającej role prześladowanych i ofiar, tajemnice rodem z marnych powieści i autentyczne tragedie. „Nie poszukuję prawdy, lecz powodów i wyjaśnień przeinaczania prawdy”, powiada narrator, poruszając się w świecie znaków, wskazówek, śladów i dysponując jedynym niezaprzeczalnie realnym przedmiotem: rękojeścią szabli znalezionej w anonimowym grobie.Joanna Ugniewska
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Domysły na temat pewnej szabli w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Domysły na temat pewnej szabli
Poznaj innych czytelników
19 użytkowników ma tytuł Domysły na temat pewnej szabli na półkach głównych- Przeczytane 10
- Chcę przeczytać 9
- Posiadam 4
- Literatura włoska 1
- Meridian 1
- 000 - NIE MAM - znalezc, kupic/pozyczyc 1
- SERIA - Meridian - Pogranicze 1
- Lektury 1
- 2018 1
- 2023 1











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Domysły na temat pewnej szabli
Jedyne, co mamy, to okruchy historii - zdaje się mówić Autor, pisząc o odwiecznej ludzkiej ułudzie, jakoby można było przechytrzyć historię, w opowieści starego, mądrego włoskiego księdza o kozackim gen. Piotrze Krasnowie z II wojny światowej, figurze tak tragicznej, jak i nieco żałosnej.
To bardziej pełen domysłów, przypuszczeń i historiozoficzno-moralnej refleksji wysokiego lotu esej niż fabularna powieść, zgodnie ze znanymi mi już upodobnieniami tego znakomitego, głębokiego jak morze włoskiego Autora.
Osnową całości (raptem 85 stron, ale każda do sycenia się cudownie gęstą frazą) są resztki szabli kozackiej, wydobytej z grobu anonimowego kozaka we Friuli, północnym regionie Włoch, gdzie pod koniec II wojny stacjonowały oddziały kozackie – w swej wyśnionej „Kazakii” - sojusznicy III Rzeszy, dowodzeni przez Krasnowa.
A chodzi o samą jedynie rękojeść szabli, bez głowni, która Autorowi „zdaje się obietnicą chwały i pieczęcią daremności”. „Broń, która nie może zranić, jest jak sztandar bez pułku albo koń bez jeźdźca” - czytamy w tej świetnie napisanej książce.
Szabla staje się punktem wyjścia rozmyślań Magrisa nad losem Kozaków, zaraz po wojnie zdradziecko wydanych przez Anglików Sowietom na oczywisty koniec. Przywodzi to nam natychmiast na myśl „Kontrę”, jedną z najlepszych książek Józefa Mackiewicza, na ten właśnie temat.
O jej niemieckojęzycznej wersji wspomina zresztą włoski Autor, czy może raczej: narrator. Nieco bardziej jednoznacznie niż Mackiewicz ocenia jednak kozackie motywy i postawy w tym czasie – „wspominając Kozaków, którzy okupowali Karnię między październikiem 1944 roku a majem 1945, ich okrucieństwo przemieszane z łagodnością, ich los ludzi oszukanych i wysłanych na rzeź”.
A zarazem jest Magris bardziej empatyczny wobec wszystkich, nie mając żadnego „światopoglądu”, ale tylko, czy raczej: aż, miłość do kultury, upodobanie do wszelkiej różnorodności i szacunek dla wyjątkowości każdego człowieka… I nie znajdziemy tu żadnych potępień….
„Pomagać znaczy słuchać drugiego, towarzyszyć mu w jego meandrycznej wędrówce, nie gubiąc przy tym własnej drogi, wspierać go, nie okazując słabości, utożsamiać się z jego urojeniami, nie wyrzekając się własnych, umieć nadstawić drugi policzek albo uderzyć go w twarz, zależnie od sytuacji”.
„Zawsze jesteśmy okrutni, nawet jeśli mamy dobre serce, kiedy nie potrafimy widzieć dalej niż nasze bezpośrednie otoczenie i myśleć w liczbie mnogiej (…) nie potrafimy natomiast wyobrazić sobie naprawdę, że istnieją również inne istoty z krwi i kości (…) równie rzeczywiste jak my i jak ci, którym podajemy rękę”.
„W morzu nienawiści i hańby ani jedna kropla uczciwości i porządku nie ginie bezpowrotnie”.
W przemyśleniach emerytowanego księdza mamy także zasadniczy a odwieczny, znany już Piłatowi, problem: „Co jest prawdą?”. Narrator zna nieuchronne ograniczenia jej poznania…
„Kłamstwo jest tak samo rzeczywiste jak prawda, kształtuje świat, przemienia go, mamy je przed oczyma, możemy je zobaczyć i go dotknąć niczym trującego grzyba, który nie jest przecież mniej rzeczywisty niż grzyby jadalne”.
„Nie poszukuję prawdy, lecz powodów i wyjaśnień przeinaczania prawdy”.
„Stał się historykiem, historykiem amatorem, który rekonstruuje nie fakty, lecz próby ich zniekształcenia”.
Wiele tu prób sportretowania Krasnowa, co nie znajduje finału i mieć go nie może, skoro esej - z francuskiego
„próba” – pozostaje czymś z założenia niezakończonym (to na szczęście nie bełkot polityka czy brudna piana mediów…).
„Nie potrafił pojąć ironii historii, ponieważ on sam był jej elementem”.
„Znalazł się w otchłani, co do której łudził się, że sam ją wybrał”.
„Ataman widział to wszystko, chociaż nie chciał widzieć”.
„To jednak groteskowa logika, ponieważ Krasnow poszukiwał obrony przygody, rycerstwa i tradycji właśnie w nazizmie, najbardziej śmiertelnym wrogu tradycji i przygody, totalitarnym i technologicznym systemie, który poddawał życie znacznie bardziej bezlitosnej uniformizacji niż ta, przypisywana pogardzanym demokracjom”.
„Oddając swoją szablę na usługi Trzeciej Rzeszy, Krasnow kierował ją przeciwko sobie samemu, przeciwko swoim jeźdźcom i melancholijnej dali stepów”.
Mowa też tu i o innym nieszczęśniku gen. Andrieju Własowie, który z Krasnowem z miejsca i ze wzajemnością się znienawidzili, skoro jeden chciał wielkiej niepodzielnej Rosji, a drugi – oddzielnego państwa kozackiego.
„Ogarnęła go jedna z tych pokus wiodących niemal zawsze do zguby, gdy człowiek uważa, że jest bardziej przebiegły od innych i zdolny nagiąć los do własnych makiawelicznych planów”.
„Sądzę, że nie miał w sobie - ale któż z nas ma? - pogodnej pokory pozwalającej mu przyznać, że jego czas się skończył”.
Magris kreśli erudycyjny, jak na Włocha (wybacz, Drogi Autorze),rys historyczny Kozaczyzny, nie ukrywając zbójeckiego, częściej niż niekiedy, charakteru działań. Jak podkreśla, Kozacy walczyli przeciwko Tatarom krymskim, ale od czasu do czasu łupili, wspólnie z Tatarami, moskiewskie tereny.
„Te bezsensowne i okrutne walki wszystkich przeciwko wszystkim stanowią prawdziwe oblicze wszelkiej wojny, będącej zawsze absurdalną, bratobójczą walką i zdradą, gwałtem zadawanym sobie samym”.
Autor słusznie zwraca uwagę, że „wraz z nastaniem dynastii Romanowów dobiega końca wielowiekowa autonomia stepowych jeźdźców, przemienionych w poddanych konkretnego państwa”.
BTW: Kozacy przez lata chronili i Rzeczpospolitą przed najazdami Tatarów czy Turków, za co im doprawdy pięknieśmy się im odwdzięczyli. Wystarczyłoby spełnić ich kilka niewygórowanych postulatów, a może wszystko mogłoby się inaczej otoczyć…
I tak już przy okazji: nie da się zapomnieć, że wnuk Krasnowa Miguel odsiaduje karę de facto dożywotniego więzienia za zbrodnie przeciwko ludzkości, z czasów reżymu Pinocheta w Chile, gdzie był jednym szefów tamtejszej tajnej policji, osobiście w wymyślny sposób torturując opozycjonistów.
Czwarta to moja książka Magrisa, żadna poniżej 7, a kilka jeszcze szczęśliwie przede mną. Włosi umieją w literaturę i sztukę…
PS Często, zbyt często, jestem na LC - jak i w tym przypadku - pierwszym recenzentem znakomitych książek, skrytych w cieniu rozbłysłych gwiazd, często szybko spadających, przez inne już zaćmionych…
Jedyne, co mamy, to okruchy historii - zdaje się mówić Autor, pisząc o odwiecznej ludzkiej ułudzie, jakoby można było przechytrzyć historię, w opowieści starego, mądrego włoskiego księdza o kozackim gen. Piotrze Krasnowie z II wojny światowej, figurze tak tragicznej, jak i nieco żałosnej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo bardziej pełen domysłów, przypuszczeń i historiozoficzno-moralnej refleksji...