Zakrzywiony czas w Krems

Okładka książki Zakrzywiony czas w Krems autora Claudio Magris, 9788366143241
Okładka książki Zakrzywiony czas w Krems
Claudio Magris Wydawnictwo: Pogranicze Seria: Meridian literatura piękna
73 str. 1 godz. 13 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Meridian
Tytuł oryginału:
Tempo curvo a Krems
Data wydania:
2020-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-01
Liczba stron:
73
Czas czytania
1 godz. 13 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366143241
Tłumacz:
Joanna Ugniewska
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zakrzywiony czas w Krems w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zakrzywiony czas w Krems

Średnia ocen
7,2 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zakrzywiony czas w Krems

avatar
635
222

Na półkach: , ,

Pięć krótkich opowiadań o przemijaniu utożsamianym ze stratą osób, miejsc i siebie samego z przeszłości, kroczeniu naprzód, ale z twarzą zwróconą za siebie, zbliżaniu się do milczenia i oddalaniu się od słów, życiu wiecznym, ale tylko tu i teraz, pięciu starzejących się bohaterów pragnie wykorzystać swoje życiowe doświadczenia by lepiej żyć, moim ulubionym jest Giuseppe z opowiadania „Portier”.

Pięć krótkich opowiadań o przemijaniu utożsamianym ze stratą osób, miejsc i siebie samego z przeszłości, kroczeniu naprzód, ale z twarzą zwróconą za siebie, zbliżaniu się do milczenia i oddalaniu się od słów, życiu wiecznym, ale tylko tu i teraz, pięciu starzejących się bohaterów pragnie wykorzystać swoje życiowe doświadczenia by lepiej żyć, moim ulubionym jest Giuseppe z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1594
1254

Na półkach: ,

Pięć krótkich opowiadań, które łączy jeden wątek przewodni - Triest, lecz nie Triest współczesny, lecz dawne miasto, pochodzące z innej epoki. Każdy z bohaterów jest dojrzałym, żeby nie powiedzieć, starym człowiekiem. Z nostalgią wspominają oni Starą Europę, a także monarchię austro-węgierską. Każdy z nich pochodzi z innego miejsca, ale pamiętają o Morawach czy Biłgoraju, o czasach kiedy tereny te stanowiły jedno państwo. Każdy z nich ma inne wspomnienie, poprzecinane pożogą Wielkiej Wojny czy krematoriami obozów koncentracyjnych, ale mimo to tęsknią za dawnymi czasami. Nie jest to łatwa lektura, pomimo dość krótkiej objętości, ale czasem warto sięgnąć po coś napisanego w tak ciekawym stylu, gdzie przeszłość jawi się jako coś interesującego i żywego w pamięci bohaterów.

Pięć krótkich opowiadań, które łączy jeden wątek przewodni - Triest, lecz nie Triest współczesny, lecz dawne miasto, pochodzące z innej epoki. Każdy z bohaterów jest dojrzałym, żeby nie powiedzieć, starym człowiekiem. Z nostalgią wspominają oni Starą Europę, a także monarchię austro-węgierską. Każdy z nich pochodzi z innego miejsca, ale pamiętają o Morawach czy Biłgoraju, o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
814
814

Na półkach:

Pięć krótkich opowiadań otwiera przed nami ogromną przestrzeń do refleksji o życiu, o czasie, o spełnionych pragnieniach, które, gdy już spełnione, okazują się wcale nie takie ważne, jak myśleliśmy, o tym wszystkim, co mogło się wydarzyć, ale przegapiliśmy właściwy moment, może po to, by mogło wydarzyć się coś zupełnie innego. Bohaterowie każdego z nich to ludzie starsi, którzy dokonują podsumowania własnego życia, powracając, pamięcią, a niekiedy i fizycznie, w miejsca im znane, by ujrzeć siebie sprzed lat, potowarzyszyć temu powidokowi, zawiesić na moment bieg czasu, przeżyć coś jeszcze raz, być może nawet dokonać pewnej wolty, by dodać jeszcze jakiś rozdział do niemal ukończonej historii.

Biznesmen, założyciel i prezes dużej firmy, zamożny, z pozycją „Nie potrafiłby powiedzieć dokładnie kiedy, wiedział jednak, że przestał odczuwać potrzebę wydawania poleceń, zwyciężania”, za to myśli jego wędrują coraz częściej do czasów, gdy szedł, dokąd chciał, podejmując się prac, które przynosiły mu zadowolenie, lecz nie stanowiły balastu, a „świat był piękny i wielki”. Daje więc sobie jeszcze jedną szansę, by być szczęśliwym. Pozostali bohaterowie także stają twarzą w twarz ze swoją młodszą wersją, przed którą jeszcze wszystko możliwe: miłość, kariera, podróże… To tak, jakby mogli spojrzeć z góry na panoramę swego całego bycia tu, na ziemi, jakby mogli powtórnie przeanalizować pewne jego fragmenty, ostatecznie się z nimi pożegnać bądź jeszcze ostatni raz nacieszyć.

Faktycznie, czas jakby się zakrzywia, przybiera postać koła, bez początku i bez końca. Jesteśmy znów na Morawach, w Pradze, w Biłgoraju, przemierzamy ulice dzieciństwa, unosimy się w krajobrazach młodości, o których dawno nie myśleliśmy. Jeszcze nie zdecydowaliśmy się na emigrację, jeszcze nie wybuchła wojna, jeszcze żyje matka, która za chwilę już „nie wiadomo gdzie. Garstka popiołu w Zagładzie”. Jednocześnie zaś opływa nas specyficzne tchnienie morskiego powietrza i razi w oczy intensywny błękit Adriatyku, wyłaniający się z końca uliczek Triestu. To Claudio Magris, więc motyw wody, jej szum i koloryt musi być obecny w opowieści, to nieodłączny symbol płynącego czasu, jak ta woda, nieprzerwanego. Jest nostalgia. Ona z reguły zabarwia dobre wspomnienia. Nie ma w niej jednak smutku, rozpaczy w obliczu zbliżającego się kresu, użalania się nad niemocą starości.

Wieczność i chwila nie są tu sobie przeciwstawiane. Jedna zawiera się w drugiej. My, jako jednostki, także stanowimy cząstki wieczności. W nas żyli nasi przodkowie, a my przetrwamy w naszych dzieciach i wnukach. I tak przez wieki. To istota ciągłości. „Triest wcześniej austriacki stał się włoski, w 1989 roku upadł mur berliński, Wielki Wybuch nastąpił podobno czternaście miliardów lat temu. Ale rok to tyle, ile potrzebuje Ziemia, by obrócić się wokół Słońca, dzień zaś, by obrócić się wokół siebie samej. Kiedy jednak nie było ani Ziemi ani Słońca, co znaczyły lata i dni, co mogło zaistnieć, wydarzyć się w ciągu tych wszystkich lat, których nie było?” A może wszystko to „Nieskończona teraźniejszość”? Przewija się powoli i przemija, by zrobić miejsce następnym, które też przeminą i następnym, które też…

Powrotom w minione myślą czy też obrazem, jak podczas kręcenia filmu w jednym z opowiadań, towarzyszy spokój pogodzenia się ze światem, uwolnienie od ciężaru emocji poprzez pełną akceptację siebie wtedy i siebie teraz, jako czegoś oczywistego. To mądrość wieku i doświadczenia, a także wielka pogoda ducha i podziękowanie, że dane nam było uczestniczyć we fragmencie wiecznotrwałości. Każdy etap życia jest ważny i potrzebny, z każdego czerpiemy coś istotnego. Ważne, że jesteśmy uczestnikami odwiecznego procesu stawania się, dziania, przekształcania. Zarówno mu podlegamy, jak i stajemy się jego sprawcami. Nasze „być” jest determinowane przez niezależne od nas czynniki, w jakimś jednak zakresie mamy władzę i energię, by dołożyć własną cząstkę do tego procesu i wpłynąć nań. Na wszystko zaś spogląda z pradawną mądrością stary Adriatyk i mury Triestu, które trudno zadziwić.

Starość to wypełnienie pewnej drogi, zakończenie misji, którą dalej kontynuować będą inni. Claudio Magris nasycił swoje opowieści odpowiednią dozą filozoficznej zadumy, a także elementami autobiograficznymi, przynajmniej takie odnosimy wrażenie. Z tekstu przebija harmonia, wyciszenie i poczucie spełnienia, wyrażone w pełnych zadumanego liryzmu słowach. To piękna pochwała świata, życia i człowieka.
Książkę przeczytałam dzięki portalowi: https://sztukater.pl/

Pięć krótkich opowiadań otwiera przed nami ogromną przestrzeń do refleksji o życiu, o czasie, o spełnionych pragnieniach, które, gdy już spełnione, okazują się wcale nie takie ważne, jak myśleliśmy, o tym wszystkim, co mogło się wydarzyć, ale przegapiliśmy właściwy moment, może po to, by mogło wydarzyć się coś zupełnie innego. Bohaterowie każdego z nich to ludzie starsi,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

40 użytkowników ma tytuł Zakrzywiony czas w Krems na półkach głównych
  • 28
  • 12
12 użytkowników ma tytuł Zakrzywiony czas w Krems na półkach dodatkowych
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Zakrzywiony czas w Krems

Inne książki autora

Claudio Magris
Claudio Magris
Claudio Magris (ur. 10 kwietnia 1939 w Trieście) – włoski pisarz, eseista, felietonista, tłumacz i germanista.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Zakrzywiony czas w Krems

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zakrzywiony czas w Krems