rozwińzwiń

Blood and Bone

Okładka książki Blood and Bone autora William Lashner, 9780061143496
Okładka książki Blood and Bone
William Lashner Wydawnictwo: HarperCollins kryminał, sensacja, thriller
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2009-10-27
Data 1. wydania:
2009-10-27
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
angielski
ISBN:
9780061143496
Średnia ocen

0,0 0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Blood and Bone w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Blood and Bone

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Blood and Bone

Sortuj:
avatar
1133
1032

Na półkach:

Głównym bohaterem powieści jest Kyle Byrne, który w pierwszym rozdziale, jako nastolatek, uczestniczy w pogrzebie swojego ojca. W dramatyczny sposób próbował tam ukraść urnę z prochami, jakby w ten sposób wreszcie mógł mieć ojca dla siebie. Kyle urodził się w wyniku romansu swojego ojca, Liama Byrne, znanego filadelfijskiego prawnika, który nigdy nie porzucił żony, swojego syna nie wychowywał i widywał go jedynie okazjonalnie. Chłopcu brakowało ojca, tęsknił za nim i marzył o odmianie losu, ale z chwilą jego śmierci, osierocony został jakby po raz drugi.

Tu następuje skok około dziesięcioletni. Kyle ma obecnie dwadzieścia sześć i kompletnie żadnego pomysłu na swoje życie. Młody człowiek jest wiecznie niezdecydowany, z miernym poczuciem własnej wartości, nie kończy studiów, często zmienia pracę, traci dom po matce, pije w barach, gra na konsoli. Zdecydowana większość jego życiowych kłopotów jest wynikiem jego zachowania, postępowania, osobowości. Kyle jest zupełnie niewiarygodny, nie dotrzymuje słowa, składa obietnice, których nie spełnia, nie można na niego liczyć właściwie w żadnej sytuacji. Będąc dorosłym mężczyzną ubiera się nadal jak nastolatek, to jest w trampki, przybrudzone szorty i nieświeży t-shirt… typ żałosny i beznadziejny. Ma jeszcze ze dwoje lub troje przyjaciół, bo resztę do siebie zniechęcił. Ważne jest też to, że ma – jego przyjaciele nie mogą na Kyle’a liczyć w żadnej sprawie – tak więc on ma przyjaciół, ale oni nie mają przyjaciela.
Dziwny ten główny bohater, mocno wkurzający życiowy niedołęga. Kilka osób jednak go lubi, bo ponoć sympatyczny jest i miło się uśmiecha.

Właściwa akcja tej sensacyjnej powieści (thrillerem nie jest ona zdecydowanie!) rozpoczyna się w chwili tajemniczej śmierci wspólnika Liama Byrne’a w kancelarii adwokackiej, Laszlo Totha. Kyle Byrne z ciekawości chyba próbuje na własną rękę odkryć, kto i dlaczego zamordował wspólnika jego ojca. Dzięki temu, ma nadzieję, odkryć też jakąś prawdę o swoim ojcu. To się do pewnego stopnia udaje, ale ojciec okazuje się zupełnie innym człowiekiem, niż chłopak sobie wyobrażał.

Kyle Byrne drąży sprawę, co naraża go na coraz większe niebezpieczeństwo; śledzą go i gonią źli ludzie, zostaje poważnie pobity, kilka razy grozi mu śmierć.

Powieść, w pewnym sensie, specyficzna. Byłaby całkiem niezłą, wciągającą sensacją, ale niedołęga Kyle Byrne pasuje tu jak róża do kożucha. Zastanawiałem się podczas lektury, czy autor robi sobie jaja z czytelników.

Głównym bohaterem powieści jest Kyle Byrne, który w pierwszym rozdziale, jako nastolatek, uczestniczy w pogrzebie swojego ojca. W dramatyczny sposób próbował tam ukraść urnę z prochami, jakby w ten sposób wreszcie mógł mieć ojca dla siebie. Kyle urodził się w wyniku romansu swojego ojca, Liama Byrne, znanego filadelfijskiego prawnika, który nigdy nie porzucił żony, swojego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
143
130

Na półkach:

Nie zgodzę się z wpisem "thiller" umieszczonym na okładce, autorstwa Harlana Coben"a :) Chyba tylko tytuł :) To była świetna książka, ale jest to kryminał z gatunku komedii. Wartka akcja. Czy zaskakujące zakończenie? W pewnym sensie tak :)

Nie zgodzę się z wpisem "thiller" umieszczonym na okładce, autorstwa Harlana Coben"a :) Chyba tylko tytuł :) To była świetna książka, ale jest to kryminał z gatunku komedii. Wartka akcja. Czy zaskakujące zakończenie? W pewnym sensie tak :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1825
953

Na półkach:

Lashner stworzył thriller niejednoznaczny, uwikłany, pełen niedopowiedzeń. Główny bohater, Kyle Byrne żyje przeszłością, nigdy nie był wychowywany przez ojca, całe życie tęskni za nim, i tak naprawdę tylko tęsknota mu pozostaje - w wieku dwunastu lat właśnie ojciec go osieroca. To wydarzenie trwale rzutuje na jego dalsze wybory. W zasadzie wydarzenie to stygmatyzuje go i pozbawia mocy sprawczej. Przez całą swoją dorosłość boryka się z osobistym niezdecydowaniem i brakiem poczucia własnej wartości. Studiował, ale wykształcenia nie uzyskał, wciąż zmienia pracę, przesiaduje w barach, nie ma gdzie mieszkać. Wolny duch? Niekoniecznie, raczej pogubiony, pozbawiony wzorca i autorytetu mężczyzna, który kompletnie nie wie co ze sobą zrobić.
Sytuacja zmienia się wraz z i formacją o śmierci wspólnika ojca (obaj panowie byli wziętymi filadelfijskimi prawnikami). Zaintrygowany dziwnym zgonem Laszlo Totha, postanawia wszcząć prywatne śledztwo, by dociec co stało za jego śmiercią. Nie podejrzewa nawet, że ciekawość stanie się jego przekleństwem i poważnym zagrożeniem życia. Angażując się w dociekanie przyczyn śmierci dawnego wspólnika ojca, dochodzi do wniosku, że śmierć rodziciela również nie była przypadkiem, ni naturalnym procesem.
Od tej pory zaczyna się dla Kyle'a wielka przygoda, a w zasadzie to wyścig z czasem, w którym stawką jest jego życie. Co wydarzyło się wiele lat temu, co spowodowało, że giną osoby powiązane pewną tajemnicą? Tropy prowadzą do brudnego, zakłamanego i bardzo niebezpiecznego świata polityki... Czy Kyle ma tyle siły, odwagi, talentu i samozaparcia by ocalić siebie?
Lashner z wprawą opisuje mechanizmy rządzące ludzką psychiką (a w zasadzie psychiką ludzi owładniętych rządzą władzy),doprowadzając do finału, który dla niektórych może być pewnym zaskoczeniem. Zwroty akcji, nieprzewidziane sytuacje, pewien dowcip w kreowaniu głównej postaci, a także zwarta, spójna akcja, pozbawiona pobocznych wątków, gwarantują utrzymanie tempa i ciekawości czytelnika. Jak skończy się ta historia?


buchbuchbicher.blogspot.com

Lashner stworzył thriller niejednoznaczny, uwikłany, pełen niedopowiedzeń. Główny bohater, Kyle Byrne żyje przeszłością, nigdy nie był wychowywany przez ojca, całe życie tęskni za nim, i tak naprawdę tylko tęsknota mu pozostaje - w wieku dwunastu lat właśnie ojciec go osieroca. To wydarzenie trwale rzutuje na jego dalsze wybory. W zasadzie wydarzenie to stygmatyzuje go i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
275
103

Na półkach:

Może intryga niezbyt wyszukana, ale za to książka sympatyczna, z elementami humorystycznymi. Szybko się czyta i jakoś ciężko nie polubić choć trochę głównego bohatera.

Może intryga niezbyt wyszukana, ale za to książka sympatyczna, z elementami humorystycznymi. Szybko się czyta i jakoś ciężko nie polubić choć trochę głównego bohatera.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
223
153

Na półkach: ,

Opinia pochodzi z mojego blogu:
http://jatuczytam.blox.pl/2015/12/Z-krwi-i-kosci-William-Lashner.html

Jak to bywa w rzeczywistości z rekomendacjami znanych autorów miałam okazję przekonać się przy okazji recenzji „Dziewczyny z pociągu”. Podejrzewam, że niektórym pisarzom trzeba zapłacić naprawdę okrągłe sumki, żeby wyrażali pochlebne opinie o tak przeciętnych lekturach. W przypadku książki „Z krwi i kości” powieść tę poleca sam Harlan Coben pisząc, że „od thrillerów Williama Lashnera nie sposób się oderwać”. Nie wiem, czy dostał za to jedno zdanie jakieś wynagrodzenie. Mam nadzieję, że tak, ponieważ w jakiś sposób usprawiedliwiałoby to, że rekomenduje tak nijaką książkę. Nie obawiajcie się więc, dla tego konkretnego tytułu nie zarwiecie całych nocy i nie zaczniecie zaniedbywać obowiązków rodzinnych.

Kyle Byrne wiedzie swobodne i swawolne życie. Nie martwi się ani o utrzymanie posady (przecież pracę zawsze można zmienić),ani o pieniądze (wszak można pożyczyć). Dni upływają mu na graniu w gry wideo oraz na wysiadywaniu w barze prowadzonym przez znajomego. Gdy zamordowany zostaje były wspólnik jego nieżyjącego od czternastu lat ojca, Kyle postanawia zaangażować się w swoje prywatne śledztwo. Chłopak po cichu liczy na to, że przy okazji uda mu się dowiedzieć nieco więcej o burzliwej przeszłości jego rodziciela, prawnika Liama Byrne’a. Młody Byrne stając się zbyt ciekawskim przykuwa uwagę ludzi, którzy nie tylko zajmują wysokie pozycje na szczycie władzy, ale także są bardzo niebezpieczni.

Jak taki próżniak i kompletny ignorant mógł zostać zamieszany w aferę sięgającą najwyższych kręgów politycznej hierarchii nie wiem do tej pory i tłumaczyć mogę to tylko niefortunnym zbiegiem okoliczności. Kyle w ogóle nie ma zadatków na charyzmatycznego bohatera, który mógłby stawić czoła skorumpowanemu i podstępnemu establishmentowi rozbijając jego struktury od wewnątrz. Bliżej mu do niezbyt rozumnego bajkowego Głupiego Jasia niż do Jamesa Bonda. A jednak autor miał na niego niebywały pomysł! Okazuje się, że u Lashnera dotychczas flejtuchowaty i rozlazły Byrne nie tylko staje się dociekliwym śledczym, ale także zaczyna wzbudzać strach wśród największych bossów półświatka! Przemiana wprost niebywała! Dodatkowo Kyle jest niezmiernie irytujący i brak mu krztyny poczucia humoru. Najgorsze jest zaś to, że w całej książce nie uświadczymy żadnej porywającej postaci drugoplanowej, rozbudowanej na tyle, by stanowiła ona przeciwwagę dla nieudolnego głównego bohatera.

Zauważyłam dziwną tendencję do określania mianem thrillera wszystkich powieści niemieszczących się w kanonie typowych kryminałów, ani powieści sensacyjnych. Z definicji słownika wyrazów obcych wynika, że thriller to „powieść, sztuka, teatr mające budzić zainteresowanie sensacyjną i pełną napięcia akcją, mrożącymi krew w żyłach przygodami, scenami pełnymi okropności i grozą wiszącą nad bohaterami”* Otóż w powieści Lashnera budzi zainteresowanie jedynie tytuł i okładka. „Z krwi i kości” to książka pozbawiona jakiegokolwiek dreszczyku emocji i równie dobrze mogłaby uchodzić za opowieść relacjonowaną przez nudnego wujka, który trochę lubi popuścić wodze fantazji na spotkaniach rodzinnych. O wartkiej akcji nie wspominam, gdyż nie ma jej wcale. Dialogi są nużące, intryga okazuje się absurdalna, a samo zakończenie tak do bólu przewidywalne i mdłe, że szkoda się nad nim roztkliwiać. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Williama Lashnera i chyba ostatnie. Autor nie przyciągnął mnie zupełnie niczym.

*Władysław Kopaliński, Podręczny słownik wyrazów obcych, Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 1999, s.772.

Opinia pochodzi z mojego blogu:
http://jatuczytam.blox.pl/2015/12/Z-krwi-i-kosci-William-Lashner.html

Jak to bywa w rzeczywistości z rekomendacjami znanych autorów miałam okazję przekonać się przy okazji recenzji „Dziewczyny z pociągu”. Podejrzewam, że niektórym pisarzom trzeba zapłacić naprawdę okrągłe sumki, żeby wyrażali pochlebne opinie o tak przeciętnych lekturach. W...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1171
641

Na półkach:

Liam Byrne jest znanym i cenionym prawnikiem, który słynie z wdawania się, w krótkie i niezobowiązujące romanse. Owocem jednego z nich jest Kyle, pierworodny i jedyny syn pochodzący z nieprawego łoża. Kontakty ojca z synem są sporadyczne, mimo wszystko dzieciak jest zakochany w rodzicielu bez pamięci i ubóstwia go nad życie. Kyla po raz pierwszy poznajemy na pogrzebie ojca, który umiera na atak serca. Zrozpaczony chłopiec, traktowany przez najbliższą rodzinę prawnika jak intruz, w przypływie emocji kradnie z kaplicy prochy ojca.
14 lat później Kyle jest dorosłym mężczyzną, którego stale prześladują wspomnienia o ojcu, przez co obwinia go o całe zło świata. Mężczyzna nie osiągnął nic czym mógłby się pochwalić. Życie płynie mu od imprezy do imprezy, od jednego niezobowiązującego spotkania do drugiego. Pracuje jako kelner w barze u przyjaciela i mieszka u koleżanki z dzieciństwa. Jest typowym leniem, któremu nigdy nic się nie chce, nie ma planów na przyszłość ani żadnych ambicji. Życie mężczyzny diametralnie zmienia się w momencie gdy zostaje zamordowany dawny wspólnik jego ojca. Kyle zostaje wplątany w aferę, w której widzi możliwość poznania prawdziwej przyczyny śmierci ojca oraz rozliczenia się z przeszłością.

Do lektury książki zachęciła mnie rekomendacja Harlana Cobena umieszczona na okładce (nie wiem kiedy wreszcie przestanę nabierać się na ten chwyt) i tajemnicza okładka, która wzbudziła moją ciekawość. Niestety na tym kończą się plusy. Mimo obiecującego początku i ciekawie zarysowanej fabuły książka nie ma w sobie nic co byłoby w stanie mnie porwać i zaciekawić. "Z krwi i kości" jest nudna i przewidywalna, a wszystkie wydarzenia spotykające bohaterów, aż tak nieprawdopodobne, że powieść śmiało może startować do konkursu na najbardziej fantastyczną opowiastkę. Bohaterowie są irytujący i pozbawieni wyrazu, a właściwie jeden bohater, ponieważ ci drugoplanowi zostali ledwo co zarysowani i w zasadzie nic o nich nie wiadomo. Nieodpowiedzialny Kyle imprezowicz z dnia na dzień przechodzi metamorfozę i staje się genialnym, prywatnym detektywem, który z prowadzeniem śledztwa radzi sobie lepiej niż doświadczeni policjanci. Czarne charaktery są nieudolne, ciapowate i pozbawione inteligencji, zdawać by się mogło, że nawet dziecko jest w stanie ich przechytrzyć. Do tego książka nie jest pozbawiona scen sentymentalnych niczym z niskobudżetowej komedii romantycznej, których celem było (chyba) wywołanie wśród czytelników emocji i zmuszenie do rozmyślań i głębszej analizy. Niestety skutek był odwrotny do zamierzonego, podczas lektury zaczęłam już nawet zastanawiać się czy czasami nie czytam parodii thrillera. Cóż..."Z krwi i kości" do thrillera daleko. Intryga jest niedopracowana i momentami nie trzyma się kupy, bohaterowie pozbawieni wyrazu, brak zwrotów akcji i tego charakterystycznego napięcia towarzyszącego lekturze thrillerów, którego zawsze wymagam.

Powieść autorstwa Lashnera jest na wskroś przewidywalna i bezsensowna. Od książek tego typu wymagam choćby odrobiny prawdopodobieństwa, myśli, że taka historia mogłaby wydarzyć się naprawdę. Miałam nieodparte wrażenie, jakby sam autor traktował stworzonych przez siebie bohaterów niczym skończonych idiotów, którzy bez problemu dają się wystrychnąć na dudka. Poziom niektórych rozgrywających się w książce wydarzeń jest wręcz żenujący. Fabuła kuleje, większość rozpoczętych wątków zostaje niedokończonych, a wszystkie inne dotknięte tylko pobieżnie. Książce zdecydowanie brak dopracowania, a sam pomysł to jednak trochę za mało.
Jedyne do czego nie mogę się przyczepić to styl jakim jest napisana. Czyta się dobrze i z pewnością autorowi nie można zarzucić tego, że pisać nie umie. Gdyby gruntownie przemyślał swój pomysł, popracował nad niespójnościami i bohaterami, może coś by z tego wyszło.

Liam Byrne jest znanym i cenionym prawnikiem, który słynie z wdawania się, w krótkie i niezobowiązujące romanse. Owocem jednego z nich jest Kyle, pierworodny i jedyny syn pochodzący z nieprawego łoża. Kontakty ojca z synem są sporadyczne, mimo wszystko dzieciak jest zakochany w rodzicielu bez pamięci i ubóstwia go nad życie. Kyla po raz pierwszy poznajemy na pogrzebie ojca,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
287
151

Na półkach: ,

Przeszłość kształtuje naszą osobowość, to jest pewne. Jednakże ona z biegiem czasu zmienia swoją postać, odkrywając przed nami tajemnice, które nieraz rujnują wyobrażenie o wszystkim co było. Dawny bieg czasu również zmienił wówczas Kyle'a, jesteście ciekawi w jaki sposób?
Kyle Byrne jest przedstawicielem pokolenia młodych, które robi...niezbyt wiele, jak na swoje możliwości. Czasami uderzy sobie kijem w piłkę, poderwie jakąś dziewczynę, raz na ruski rok pojawi się w pracy, ale zdecydowanie częściej można go spotkać z kuflem w ręku. Niby jest okej, ale w momencie kiedy ginie wspólnik jego ojca, do młodego Byrne'a wracają wspomnienia, kiedy to w wieku dwunastu lat stracił ojca, a ten fakt wrył mu się głęboko w pamięć. I to głównie dlatego sprawa morderstwa Laszla wydaje mu się bardzo podejrzana i na własną rękę zaczyna badać ten przypadek.

Powiem Wam, że ciężko jest mi pisać recenzję thrillera podchodzącego pod kryminał. Jak dobrze wiecie, górują u mnie książki typowo kobiecie, ale na tym polega rozwój i radość z czytania, aby próbować czegoś nowego. Potem można żałować, prawda? Otóż nie jestem żadnym ekspertem, więc oceniać szczegółowo nie będę.

Moje pierwsze spotkanie z autorem wypadło bardzo interesująco. Zacznijmy od okładki, która intryguje i zapowiada interesującą treść. Wiem, że nie powinno się oceniać książki po szacie graficznej, ale kogo ja próbuję oszukać? Dla mnie to bardzo ważny element.
Lashner od razu wprowadza czytelnika w sprawy z przeszłości, a mianowicie moment w życiu Kyle'a, który zmienia jego postać o sto osiemdziesiąt stopni. Moim zdaniem to dobry zabieg, bo autor w ten sposób daje nam szansę poznania lepiej głównego bohatera.

Co do bohaterów... Było ich sporo. Każdy miał niby coś w sobie, ale jednak nie w tak silnym stopniu, aby pałać do nich jakąś sympatią. Po prostu byli. No może nie licząc Kyle'a, bo jego sposób bycia polubiłam (tak i tutaj natura mola obyczajowo-romantycznego się odzywa) i taka osobowość mogłaby porwać serca czytelniczek. I za mało było Kyle'a, zdecydowanie. Ale zdaję sobie sprawę, że w tym gatunku nie na tym rzecz polega.

Autor od razu zdradza nam mordercę, ale żyjemy oczami Byrne'a, więc brniemy razem z nim w te śledztwo, aby wreszcie dojść do mety i wyjaśnienia tego wszystkiego, co miało miejsce w przeszłości. I przyszło mi to z łatwością, a to wszystko dzięki opisom autora, który zręcznie kreował rzeczywistość i przedstawiał dawne wydarzenia, aby czytelnik zrozumiał wszystko i poukładał sobie w głowie fakty, które łączą się z każdą stroną w niebywałą całość.

Nie będę ukrywać, że lektura szła mi opornie, jednak gdzieś w połowie książki czytanie nabrało tempa. Była zaintrygowana, zaciekawiona, czasami zirytowana i zawiedziona, ale podsumowując było warto.

Z krwi i kości to ciekawie skonstruowana powieść, dzięki której poznajemy inną stronę porachunków ludzi władzy, ich bezkompromisowości i dochodzenia do celu po trupach, ale i również mamy świadomość, że nic co działo się w poprzednich latach, nigdy nie wygląda tak, jak nam się zdaje.

getatimewithbooks.blogspot.com

Przeszłość kształtuje naszą osobowość, to jest pewne. Jednakże ona z biegiem czasu zmienia swoją postać, odkrywając przed nami tajemnice, które nieraz rujnują wyobrażenie o wszystkim co było. Dawny bieg czasu również zmienił wówczas Kyle'a, jesteście ciekawi w jaki sposób?
Kyle Byrne jest przedstawicielem pokolenia młodych, które robi...niezbyt wiele, jak na swoje...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5552
5338

Na półkach:

Okładka jest według mnie taka mroczna,ale jednocześnie mówi nam dużo o charakterze książki.
Zagłębiając się w nią, stwierdzałem,że nie jest to książka.Która będzie dla mnie wybitna.Acz poczytać zawsze można.Może dlatego,że była bardzo,ale to bardzo domyślna.
Właściwie,to od samego początku wiedziałem co się wydarzy i jak się skończy.
Dobra,może ciutek przesadzam.Lecz w wielu momentach tak właśnie było.
Z tych bohaterów,to chyba najbardziej polubiłem Kyla (chyba tak się odmienia) i policjantkę Lucię Ramirez.
Książką,zaczyna się w roku 1994,potem akcja zaczyna się 14 lat później.
Żeby wyszło coś na plus, to fajne byłe te odzywki.Naprawdę bardzo humorystyczne.
E-book.

Okładka jest według mnie taka mroczna,ale jednocześnie mówi nam dużo o charakterze książki.
Zagłębiając się w nią, stwierdzałem,że nie jest to książka.Która będzie dla mnie wybitna.Acz poczytać zawsze można.Może dlatego,że była bardzo,ale to bardzo domyślna.
Właściwie,to od samego początku wiedziałem co się wydarzy i jak się skończy.
Dobra,może ciutek przesadzam.Lecz w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
289
139

Na półkach: , ,

http://kamilczytaksiazki.blogspot.com

Z wydaniem książki jest bardzo podobnie jak ze znalezieniem dobrej pracy. Jeśli masz odpowiednie znajomości, wiesz do kogo zwrócić się o pomoc, wiesz kto może pomóc Ci osiągnąć cel, możesz być pewny, że prawdopodobnie dostaniesz tą pracę. Z książką jest identycznie - jeśli masz dobre kontakty, nakłonisz jakiegoś znanego pisarza do wyrażenia opinii o swoim dziele, możesz liczyć na dobrą sprzedaż, a co za tym idzie niezły zarobek. Na okładce książki Williama Lashnera "Z krwi i kości" widnieje zdecydowana rekomendacja Harlana Cobena, pisarza o ugruntowanej pozycji w świecie pisarzy. Nie jestem jego fanem, ale cenię jako pisarza. Dlaczego, pytam, dlaczego podpisał się pod tak beznadziejną i co gorsza, nudną książką?

Kyle to typowy próżniak. Jego życie nie jest spektakularnym sukcesem - złe towarzystwo, gry wideo, balangi, zły wybór kobiet na jedną noc. To wszystko krystalizuje nam obraz naszego herosa jako życiowe zero - takiego gościa po prostu nie da się lubić. Wszystko (podobno) zmienia się, gdy dochodzi do morderstwa długoletniego pracownika i przyjaciela ojca Kyle'a. Warto nadmienić, że bohater stracił ojca w wieku dwunastu lat, co odcisnęło na nim niewyobrażalnie duże piętno. Policja zaczyna szukać, kręcić, zadawać niewygodne pytania i nagle, w oka mgnieniu Kyle postanawia zmienić swoje życie i spróbuje rozwikłać tajemnicę zabójstwa na własną rękę.

Brednie. Nuda. Sztampa. Tak przewidywalnej i nudnej fabuły nie czytałem już bardzo dawno. Jeśli chcecie poziewać, porzucać książką, stracić parę nerwów - bierzcie "Z krwi i kości" do rąk, śmiało.Zacznijmy od początku, czyli naszych bohaterów. A raczej Kyle'a, bo tak naprawdę to on gra pierwsze skrzypce, co już na początku dyskwalifikuje książkę w moich oczach. Gość jest prawdziwym leniem i zerem. Nagle robi się z niego typowy ważniak, który bierze życie w swoje ręce i staje się dociekliwym detektywem. Po kolei - cała fabuła, pomysł Lashera wydaje się wymyślony na długo przed umiejscowieniem go w konkretnym czasie, bez jakichkolwiek bohaterów. Tak moi Drodzy, nas główny heros jak i kompletnie lekceważone postacie poboczne są wymyśleni na potrzeby fabuły i narracji "Z krwi i kości". Co gorsza, widać to już na początku, gdy widzimy przemianę głównego bohatera - jest ona tak nieprawdopodobna, że szkoda mówić o tym coś więcej.

Biorąc do ręki książkę Lashnera miałem nadzieję na oryginalną fabułę, dobrze skonstruowaną akcję, która będzie trzymała mnie w napięciu, pokazując, że ten gatunek może zaproponować coś nowego czytelnikowi, że kolejny raz poczuję się zaskoczony. Nic z tego. Niestety, "Z krwi i kości" jest publikacją do bólu przewidywalną i po prostu nudną. Nie dzieje się tutaj praktycznie nic, zwroty akcji jest jak na lekarstwo, a gdy się pojawią raczej żenują niż zaskakują. Nie muszę chyba wspominać, że zakończenia historii można domyślić się na długo przed jej przeczytaniem? Cała fabularna otoczka bardzo kuleje i jest wtórna i podrabiana. Jakieś tło polityczne, które jest tylko liźnięte, postacie drugoplanowe kompletnie pomijane, a wszystko to zupełnie rozmontowane i nie posklejane do jako takiej kupy Co autor chciał osiągnąć zanudzając czytelnika swoimi wypocinami?

Wszystkie wydarzenia zdają się, w wymyśle autora jakoś łączyć i dążyć do określone końca. Tak naprawdę spora liczba wątków jest pomijana i porzucana przez Lashnera - gość po prostu coś zaczyna, akcja nawet nieźle się rozkręca i nagle, ni z tego ni z owego wszystko jest ucięte. A to właśnie mogła być najlepsza część tej książki!! Autor postanowił sobie strzelić w stopę i to podwójnie, gdy postanawia wprowadzić na scenę intrygujące postacie drugoplanowe, a po paru stronach słuch o nich ginie w czeluściach nudziarstwa.

Co można powiedzieć dobrego o tej książce? Jest dość dobrze napisana. Czyta się to szybko, ale tylko w określonych momentach, których jest po prostu za mało. Widać, że autor potrafi pisać i chciał stworzyć coś intrygującego i porywającego czytelnika, jednak szereg błędów, które popełnił skutecznie mu to uniemożliwiły. Wystarczyłaby lekka modyfikacja przewidywalnej do granic możliwości fabuł, wymyślenie innych, ciekawie skonstruowanych bohaterów, poprowadzenie akcji w zupełnie innym gatunku. Stało się inaczej i "Z krwi i kości" jest książką, którą z całego serca Wam odradzam.

Jeśli jesteście bardzo spokojnymi ludźmi, bardzo rzadko się denerwujecie, jesteście oazą spokoju, macie cierpliwość do wszystkich i wszystkiego, a znajomi zgłaszają się do Was po poradę jak osiągnąć duchowy spokój w dzisiejszych, szalonych czasach, sięgnijcie po tę książkę. Wystawi ona Wasz spokój i opanowanie na bardzo ciężką próbę i tak naprawdę będzie to dla Was bardzo ważny sprawdzian. Jeśli ktoś z Was przeczyta "Z krwi i kości" bez choćby strzępka nerwów, niech da mi znać - zgłoszę się do Ciebie po poradę, nawet Ci za nią zapłacę. Tylko nie każcie mi czytać takich gniotów po raz kolejny.

http://kamilczytaksiazki.blogspot.com

Z wydaniem książki jest bardzo podobnie jak ze znalezieniem dobrej pracy. Jeśli masz odpowiednie znajomości, wiesz do kogo zwrócić się o pomoc, wiesz kto może pomóc Ci osiągnąć cel, możesz być pewny, że prawdopodobnie dostaniesz tą pracę. Z książką jest identycznie - jeśli masz dobre kontakty, nakłonisz jakiegoś znanego pisarza do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
680
343

Na półkach:

Dawno nie znalazłam powieści, która tak bardzo by mną zawładnęła. "Z krwi i kości" czytałam dosłownie wszędzie: w pociągu, na spacerze, podczas posiłków... Nie potrafiłam odłożyć książki choćby na chwilę, po prostu musiałam wiedzieć, co zdarzy się na kolejnych stronach. Z ogromną uwagą i zaangażowaniem śledziłam losy Kyle'a, z niecierpliwością wyczekując kolejnych niesamowitych zwrotów akcji i niebezpiecznych sytuacji.

Ojciec Kyle'a był prawnikiem, zmarł kiedy chłopak był dzieckiem. Teraz, po wielu latach ginie jego były wspólnik. Przeszłość wdziera się w życie Kyle'a przewracając je do góry nogami. Ktoś pragnie tajemniczej teczki, za którą gotów jest zabić każdego kto stanie mu na drodze. Tylko Kyle może rozwiązać tę sprawę i poznać sekrety własnego ojca.

Oprócz zaskakującej fabuły i trzymających w napięciu wydarzeń William Lashner używa świetnego humoru, który doskonale dobiera zarówno do poszczególnych wydarzeń, jak i charakterów postaci. Przy wielu momentach uśmiechałam się od ucha do ucha, zaskoczona, że tak świetnie bawię się przy lekturze. Zupełnie się tego nie spodziewałam. "Z krwi i kości" to jedna z najlepszych powieści sensacyjnych jakie kiedykolwiek czytałam. Jestem niezwykle szczęśliwa, iż ją przeczytałam, ponieważ to jedna z tych pozycji, do których po latach wraca się z przyjemnością.

William Lashner bardzo mocno podkreśla jak ważna jest rodzina w życiu każdego z nas. Największym marzeniem Kyle'a jest poznanie ojca, którego praktycznie nie znał. Zagłębia się w śledztwie, podczas którego stara się zapoznać z jak największą ilością informacji na jego temat. To w imieniu swojego ojca uczestniczy w pogrzebach jego byłych współpracowników i znajomych. Tam zawsze podpisuje się w księgach gości nazwiskiem ojca. W ten sposób czuje, że jest on blisko, że w jakiś magiczny sposób razem z nim uczestniczy w danym pogrzebie i żegna swoich dawnych znajomych. Lashner zwraca naszą uwagę na to, jak silnie potrafią być więzy krwi i miłość pomiędzy dziećmi, a rodzicami.

Na pochwałę zasługuje także delikatny wątek miłosny rodzący się pomiędzy Kyle'em a młodą panią detektyw. Wnosi on wiele świeżości i lekkości do książki, przez co całość staje się doskonałą, dopracowaną w najdrobniejszym szczególe, lekturą.

Podsumowując William Lashner stworzył powieść, która zdobyła moje serce. Nie mogę się doczekać sięgnięcia po kolejne powieści tego autora. "Z krwi i kości" polecam każdemu kto chce spędzić miło czas przy ciekawej książce, którą warto posiadać we własnej biblioteczce i z przyjemnością do niej wracać. Polecam!

Więcej moich recenzji na:
http://life-is-short-make-it-happy.blogspot.com/

Dawno nie znalazłam powieści, która tak bardzo by mną zawładnęła. "Z krwi i kości" czytałam dosłownie wszędzie: w pociągu, na spacerze, podczas posiłków... Nie potrafiłam odłożyć książki choćby na chwilę, po prostu musiałam wiedzieć, co zdarzy się na kolejnych stronach. Z ogromną uwagą i zaangażowaniem śledziłam losy Kyle'a, z niecierpliwością wyczekując kolejnych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

97 użytkowników ma tytuł Blood and Bone na półkach głównych
  • 56
  • 41
33 użytkowników ma tytuł Blood and Bone na półkach dodatkowych
  • 19
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Blood and Bone

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Blood and Bone

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Blood and Bone