Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie
Zawód reportera wojennego wciąż pozostaje dziedziną mężczyzn. Mało jest kobiet, które pokazują wojnę z pierwszej linii frontu - Gerda Taro, Lee Miller, Oriana Fallaci i Christiane Amanpour to najbardziej znane wśród nich. Kruchy lód jest opowieścią polskiej reporterki, która przedstawia życie codzienne kobiety korespondenta wojennego bez upiększeń i kompromisów. Autorka opisuje swoje wyjazdy do Gruzji, Izraela, Indii, Bangkoku, Serbii oraz Afganistanu. Odsłania szczerą prawdę o tym, co dzieje się przed wyjazdem, w jego trakcie i po powrocie do domu. Pokazuje momenty czasami śmieszne, absurdalne, a także najciemniejsze strony tego zawodu: ciągły lęk przed śmiercią, uzależnienia, problemy w rodzinach, niemożność powrotu do szarej rzeczywistości i trudności, które musi znosić kobieta w świecie bez znieczulenia. Mocna, wzbudzająca emocje lektura.
Anna Wojtacha - dziennikarka TVP Info (wcześniej TVN24 i Polsat News),korespondentka wojenna.
Kup Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie
Poznaj innych czytelników
678 użytkowników ma tytuł Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie na półkach głównych- Chcę przeczytać 389
- Przeczytane 280
- Teraz czytam 9
- Posiadam 109
- Reportaż 13
- Literatura faktu 11
- Ulubione 8
- Chcę w prezencie 5
- Reportaże 4
- 2013 4






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie
Książka napisana bardzo specyficznym stylem, ni to strumień świadomości, ni to jakieś gawędy o hipnotyzującej naturze wojny i tym jak człowiek tym nasiąka. Dla mnie całkowicie niezjadliwe.
Są lepsze reportaże zarówno o wojnie jak i o miejscach, które ta kobieta opisała. Ten tytuł to raczej strata czasu.
Książka napisana bardzo specyficznym stylem, ni to strumień świadomości, ni to jakieś gawędy o hipnotyzującej naturze wojny i tym jak człowiek tym nasiąka. Dla mnie całkowicie niezjadliwe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą lepsze reportaże zarówno o wojnie jak i o miejscach, które ta kobieta opisała. Ten tytuł to raczej strata czasu.
Przeczytane na dwa razy. Bardzo wciągająca książka ukazująca kulisy pracy korespondenta wojennego.
Przeczytane na dwa razy. Bardzo wciągająca książka ukazująca kulisy pracy korespondenta wojennego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObok książek o bitwach morskich, kapelach metalowych i poradnikach to wszelkiego rodzaju reportaże korespondentów wojennych są warte kasy i czasu. Autorka to nie na jednej wojnie była, czy zamachu. Zdania są krótkie, tak samo jak dialogi, celem oddania szybkości, z jaką dzieją się opisywane wydarzenia. Wojtacha jest w Gruzji, Gazie, Indiach i czasami w Warszawie. Tytuł nie jest bez znaczenia, bo mówi, podobnie jak wstęp i zakończenie, o stąpaniu, bo bardzo kruchym lodzie, gdzie jeszcze jedna relacja z wojny, zamachu, czy reportaż w szpitalu przeistacza człowieka we wrak.
Obok książek o bitwach morskich, kapelach metalowych i poradnikach to wszelkiego rodzaju reportaże korespondentów wojennych są warte kasy i czasu. Autorka to nie na jednej wojnie była, czy zamachu. Zdania są krótkie, tak samo jak dialogi, celem oddania szybkości, z jaką dzieją się opisywane wydarzenia. Wojtacha jest w Gruzji, Gazie, Indiach i czasami w Warszawie. Tytuł nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę się wyleżała u mnie na półce "do przeczytania", bo chyba ze 2 lata, aż po nią sięgnąłem. Autorka świetnie opisuje swoją pracę. Książkę dobrze się czyta. Zwłaszcza rozdział o strefie Gazy.
Trochę się wyleżała u mnie na półce "do przeczytania", bo chyba ze 2 lata, aż po nią sięgnąłem. Autorka świetnie opisuje swoją pracę. Książkę dobrze się czyta. Zwłaszcza rozdział o strefie Gazy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie reportera na wojnie, jego uczucia, odczucia, myśli, refleksje, wątpliwości. Książkę można przeczytać na jednym oddechu. Brak w nie fałszu, cukierkowych obrazów, pisania pod publiczkę. Prawdziwe przeżycia reportera wojennego - kobiety oraz fragmenty (małe) życia po powrocie do Polski. Gorąco polecam.
Życie reportera na wojnie, jego uczucia, odczucia, myśli, refleksje, wątpliwości. Książkę można przeczytać na jednym oddechu. Brak w nie fałszu, cukierkowych obrazów, pisania pod publiczkę. Prawdziwe przeżycia reportera wojennego - kobiety oraz fragmenty (małe) życia po powrocie do Polski. Gorąco polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Okrucieństwo nie lubi świadków.”
Reportaż omawialiśmy podczas Spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki w Bibliotece przy Zielonej w Łodzi. Bardzo lubię wymianę myśli i wrażeń czytelniczych. Ta sama książka może być różnorodnie odbierana, dla jednych stanowić cenną lekturę, inni dostrzegają mankamenty. Nie inaczej było z „Kruchym lodem”. Tytuł nie w pełni przekonał, ale na tyle przyjaźnie się go czytało, że swobodnie mknęłam po stronach. Stylistycznie narracja zgrabna i przyjemna. Inna sprawa, że tak naprawdę niewiele wyniosłam z treści od strony merytorycznej. Liczyłam, że więcej wiedzy przygarnę. Powtarzający się schemat przedstawiania, ale w końcu, wojna wszędzie jest taka sama.
Więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2023/04/kruchy-lod.html
„Okrucieństwo nie lubi świadków.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReportaż omawialiśmy podczas Spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki w Bibliotece przy Zielonej w Łodzi. Bardzo lubię wymianę myśli i wrażeń czytelniczych. Ta sama książka może być różnorodnie odbierana, dla jednych stanowić cenną lekturę, inni dostrzegają mankamenty. Nie inaczej było z „Kruchym lodem”. Tytuł nie w pełni przekonał, ale na...
Wojna jest okrutna i przerażająca, jednak mamy ten komfort? przywilej? że możemy ją oglądać na ekranie telewizora. A kiedy nas znudzi lub zmęczy, z łatwością zmieniamy kanał i przeskakujemy na ulubiony serial czy prognozę pogody, taktując wojenne relacje jako jeden z wielu newsów. Ale te newsy nie docierałyby do nas, gdyby nie korespondenci, którzy zbierają materiały z frontu, niejednokrotnie narażając swoje życie.
Autorka w prosty, szczery i bezkompromisowy sposób opisuje swoje doświadczenia z pracy w najbardziej zagrożonych miejscach. Przybliża realia wojny, opisuje towarzyszące jej dramaty, pokazuje bezsensowność i powtarzalność niektórych działań. Bez owijania w bawełnę, nieraz cynicznie, przedstawia trudy zawodu i kulisy świata mediów w obliczu konfliktów zbrojnych.
Wojna jest okrutna i przerażająca, jednak mamy ten komfort? przywilej? że możemy ją oglądać na ekranie telewizora. A kiedy nas znudzi lub zmęczy, z łatwością zmieniamy kanał i przeskakujemy na ulubiony serial czy prognozę pogody, taktując wojenne relacje jako jeden z wielu newsów. Ale te newsy nie docierałyby do nas, gdyby nie korespondenci, którzy zbierają materiały z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra, osobista książka o pracy korespondenta wojennego. Bezpretensjonalna i szczera. Mimo że powstała w bardzo szybkim tempie, w przeciągu zaledwie czterech miesięcy*, jest dopracowana i nie potrzebuje większych poprawek.
Każdą stronę czyta się z ogromną przyjemnością, z dużym zainteresowaniem i w ekspresowym tempie. Wciąga.
„Wtedy [w 2012] z wydawnictwem [Carta Blanca] doszliśmy do wniosku, aby napisać książkę o korespondentach wojennych i pokazać ich pracę od kuchni. W mniej oficjalny sposób. W związku z tym, pisząc tę książkę zdecydowałam, że opiszę bardzo prywatne rzeczy, żeby pokazać korespondenta wojennego nie jako osobę, którą się widzi w telewizji i która jest mocno odczłowieczona; jest maszynką do robienia newsów. Chodziło o to, żeby pokazać, że korespondenci mają uczucia, funkcjonują jako normalni ludzie, coś nas czasem boli, co nami wstrząsnęło. Słowem, chodziło o pokazanie ludzkiej twarzy. Dlatego zdecydowałam się na taki krok. Opisuję na przykład, jak pije wódkę. [...] Pomyślałam, że jeśli nie włączę tego elementu do książki, to byłby w tym fałsz, bo środowisko, które mnie zna, dobrze wie o tym pijackim elemencie, czy o durnowatych żartach, jakie sobie nawzajem potrafiliśmy robić. Ta książka bez tego byłaby niepełna” (Anita Czupryn, wywiad z autorką dla serwisu Polska Times +: Anna Wojtacha: Zginęło bezsensownie ogromnie dużo ludzi, https://plus.polskatimes.pl/anna-wojtacha-zginelo-bezsensownie-ogromnie-duzo-ludzi/ar/c1-14853919 [2020]).
„[...] zawód dziennikarza to jest zawód praktyczny, w sensie praktyczny takim, że możesz siedzieć dziesięć lat na uniwerku [...] i uczyć się tego dziennikarstwa, ale tak naprawdę dziennikarstwo jest wtedy kiedy zaczynasz je uprawiać, i dopóki nie zrobisz siedemdziesięciu dwóch materiałów, to mogą ci mistrzowie opowiadać o tym jak te materiały będą robić, a ty dwa pierwsze i tak schrzanisz, no bo nie wiesz jak się je robi, tak? Także to jest też-też o tym książka, i o tym też [...] jakie ponosi się konsekwencje wyjeżdżania na wojnę – co się dzieje z człowiekiem, kiedy na tej wojnie spędza ileś lat, kiedy nie do końca poukładał sobie życie, bo nie było na to czasu, o tym co się dzieje wtedy kiedy jest się tutaj w Polsce, i przez dłuższy czas się nie wyjeżdża” (Andrzej Dybowski, wywiad z autorką zamieszczony w serwisie YouTube, kanał Polska Mówi: "Ćpuny wojny" Tego nie zobaczysz w relacjach z frontu- Anna Wojtacha, https://www.youtube.com/watch?v=h9HTAx_uAvs [2020] – spisywane ze słuchu).
„Kruchy lód” jest dobrze rozplanowany: ma sensowny początek i zgrabne domknięcie. Opowiada o zawodowych realiach na podstawie kilku wyjazdów z drugiej połowy lat dwutysięcznych: do Gruzji (2008),Indii (2008),Tajlandii (2008),Izraela (2008-2009) oraz Afganistanu (2007). Anna Wojtacha (1980) postawiła na autentyczność i dziennikarską rzetelność. Krótkimi, konkretnymi zdaniami, utrzymanymi w reporterskiej stylistyce, dzieli się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. Także tymi, które wielu na jej miejscu wolałoby pominąć.
Tekst powstał z potrzeby uporządkowania swoich odczuć, i podzielenia się nimi z ludźmi spoza środowiska. Ze zwykłymi odbiorcami, którzy nie wiedzą co dzieje się poza kadrem, w czasie zbierania materiałów i krótkich chwil odpoczynku – ale są tego ciekawi.
Autorka chciałaby dotrzeć szczególnie do tych, którzy nie doceniają tego co mają, nie empatyzują i nie zastawiają się na problemami rozgrywającymi z dala od Polski, typowych „grażyn” i „januszów**”, stale skaczących po kanałach, niezainteresowanych wojną na drugim końcu świata – ale niestety... oni nie czytają.
* „Ona powstała w cztery miesiące. [...] bardzo mi zależało na tym żeby pokazać jak jest na wojnie, jak funkcjonuje dziennikarz – reporter wojenny – w tych wojennych realiach” (Andrzej Dybowski, wywiad z autorką zamieszczony w serwisie YoTube, kanał Polska Mówi: "Ćpuny wojny" Tego nie zobaczysz w relacjach z frontu- Anna Wojtacha, https://www.youtube.com/watch?v=h9HTAx_uAvs [2020] – spisywane ze słuchu).
** Gdyby czytał to ktoś z przyszłości, z czasów kiedy te imiona nie będą już żadnym skrótem myślowym, zaznaczam że chodzi o małpy z memów. Januszów, grażynki, brajanki oraz dżesiki – reprezentujących najgorsze cechy Polaków: zawiść, pieniactwo, prostactwo, skłonność do oszczerstw, oszustw, wszelkiego cwaniactwa, itd.
•
Tytułowy kruchy lód (str. 190, 220, 229) – jest metaforą niebezpiecznego doświadczenia. Funkcjonowania na terenach ogarniętych wojenną zawieruchą, niepewnych, zdestabilizowanych lub leżących w bezpośrednim sąsiedztwie działań terrorystycznych. Pchania się do miejsc, które większość ludzi wolałaby omijać. Odnosi się to również do życia prywatnego, które nie zawsze jest prowadzone zgodnie z oczekiwaniami innych i przyjętymi kanonami.
•
WYWIADY Z AUTORKĄ:
Jak się robi media. Korespondencji wojenni [2013]
https://www.youtube.com/watch?v=EdcKnT8soPg
TEGO nie dowiesz się z TV – 7 metrów pod ziemią [2020]
https://www.youtube.com/watch?v=iHeMdio0f8M
Wojna oczami korespondentki wojennej - Anna Wojtacha [2020]
https://www.youtube.com/watch?v=pIzrPXutv9A
Wojtacha o pracy reportera wojennego: Wojenne ćpuny, jak nas nazywają, nie dostają swojej działki [2020]
https://www.youtube.com/watch?v=MSpoR-qhk4s
„Nie traktujmy uchodźców jako potencjalnych terrorystów!” ~ Anna Wojtacha | #OnetRANO [2020]
https://www.youtube.com/watch?v=Pczy3zFE5v4
Piotr Górecki i Anna Wojtacha - dziennikarze i korespondenci wojenni TVP opowiadają o swojej pracy [2016]
https://www.youtube.com/watch?v=oD1gUCfjvP4
„Nie [jeżdżę już na wojny]. Pewnie na swój sposób żałuję, bo człowiek uzależnia się od tej adrenaliny” (Anita Czupryn, wywiad z autorką dla serwisu Polska Times +: Anna Wojtacha: Zginęło bezsensownie ogromnie dużo ludzi, https://plus.polskatimes.pl/anna-wojtacha-zginelo-bezsensownie-ogromnie-duzo-ludzi/ar/c1-14853919 [2020]).
•
Książka została wydana ponownie w 2020, pod nowym tytułem – „Ćpuny wojny”. Materiał został poszerzony i zapewne doszlifowany, niemniej „Kruchy lód” jest kompletny i po drobnych poprawkach, niewielkich zmianach, mógłby być wydawany w obecnej formie*.
UWAGI MERYTORYCZNE
Str. 80 – sołdat nie zastrzeliłby dziennikarki. Rozumowanie jest sensowne, ale nie w tym kontekście. Zmagania wojenne dopiero się rozpoczęły, a z punktu widzenia FR są igraszką – Tbilisi to dla nich żaden przeciwnik – w samej Moskwie żyję przeszło dwa razy więcej ludzi niż w całej Gruzji (!). Ruscy z posterunku są młodzi, mają „świeże” głowy, a obecny konflikt jest ich chrztem bojowym – nie mają wprawy w strzelaniu do wroga, a co dopiero co cywili. Także takiego ryzyka raczej nie było.
Gdyby to byli jacyś murzyńscy rebelianci, liczący sobie lat naście, latynoscy partyzanci, gnijący kilka miesięcy w wilgotnej puszczy, albo brodaci wariaci z ISIS, żołnierze będący daleko od domu, solidnie przeorani przez wojnę, zdesperowani lub fanatycznie oddani sprawie – wtedy tak.
Str. 179 – „[...] zachwycają się złotą kopułą meczetu Al-Aksa” – częsty błąd. Kopuła na Skale i meczet Al-Aksa to dwa różne budynki, oba stoją na Wzgórzu Świątynnym, ale nawet się ze sobą nie stykają:
https://www.google.com/maps/place/Meczet+Al-Aksa+w+Jerozolimie/@31.7773039,35.2347088,566m/data=!3m1!1e3!4m5!3m4!1s0x150329c9c96f3a51:0x9d880658c9248aad!8m2!3d31.7760692!4d35.2357802?hl=pl
https://pl.wikipedia.org/wiki/Meczet_Al-Aksa_w_Jerozolimie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kopu%C5%82a_na_Skale
UWAGI TECHNICZNE
Str. 33 – w.c. (WC); str. 41 – dobrze-dobre; str. 46 – to, że Żak to dobry chłop, już było; str. 57 (dół) – kolejne info że ruszyli w kierunku Osetii, wystarczyłoby że jadą dalej; str. 109 – moczenie dredów jako metoda na upały – to już było; str. 118 – krajan (krajanów); str. 141 – „Najgorsze, bo kiedy Izrael zasypuje gradem pocisków Gazę, przelatują one nad naszymi głowami” (Najlepsze); str. 146 – Góreki (Górecki); str. 220 – brak przecinka.
* „[...] jest to reedycja mojej pierwszej książki pod tytułem „Kruchy lód” – która się ukazała w 2012 roku, i która, już której nie ma w księgarniach. Wydawnictwo Bellona, wspaniałomyślnie pomyślało o tym żeby tę książkę zrobić, żeby zrobić reedycję. [...] Tutaj się pojawiają nowe wątki, jest cały ostatni rozdział, cała nowa... jest zakończenie książki, jest mnóstwo zdjęć, i to jest książka którą ja wiem, z dużym zapałem czytają studenci którzy właśnie, studenci dziennikarstwa, ludzie którzy by chcieli pracować w mediach, bo ona bardzo pokazuje dużo takich mechanizmów których się na co dzień nie mówi [...]”.
(Andrzej Dybowski, wywiad z autorką zamieszczony w serwisie YouTube, kanał Polska Mówi: "Ćpuny wojny" Tego nie zobaczysz w relacjach z frontu- Anna Wojtacha, https://www.youtube.com/watch?v=h9HTAx_uAvs [2020] – spisywane ze słuchu).
Bardzo dobra, osobista książka o pracy korespondenta wojennego. Bezpretensjonalna i szczera. Mimo że powstała w bardzo szybkim tempie, w przeciągu zaledwie czterech miesięcy*, jest dopracowana i nie potrzebuje większych poprawek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdą stronę czyta się z ogromną przyjemnością, z dużym zainteresowaniem i w ekspresowym tempie. Wciąga.
„Wtedy [w 2012] z wydawnictwem [Carta...
Nie do końca uznałabym tą pozycję za literaturę faktu. Bardziej podłączyłabym ją do dziennika, ponieważ przepełniona jest opisami uczuć autorki, komentarzami przeżyć. Nie ujmuje to oczywiście tej pozycji bo wciąga, pomimo swojej brutalności czyta się ją zaskakująco lekko. Chyba najbardziej wstrząsnęła mną opowieść z Gruzji i Izraela. Człowiek uświadamia sobie, że otrzymuje niezbędne minimum informacji, tak aby nie wstrząsnęły jego życiem za mocno. Ale dziennikarze przeżywają to ciągle, pozostawieni sami sobie.
Nie do końca uznałabym tą pozycję za literaturę faktu. Bardziej podłączyłabym ją do dziennika, ponieważ przepełniona jest opisami uczuć autorki, komentarzami przeżyć. Nie ujmuje to oczywiście tej pozycji bo wciąga, pomimo swojej brutalności czyta się ją zaskakująco lekko. Chyba najbardziej wstrząsnęła mną opowieść z Gruzji i Izraela. Człowiek uświadamia sobie, że otrzymuje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wciąga jak ruchome piaski, nie pozwala się oderwać. Razem z autorką przemierzamy końce świata i przedpola piekieł objętych konfliktami zbrojnymi. Razem z nią możemy poczuć adrenalinę związaną ze spadajacymi pociskami, klimat rozmów z żołnierzami czy ciężar losów opisywanych osób. Choć nie jest to lektura lekka, to warta dania jej szansy.
Książka wciąga jak ruchome piaski, nie pozwala się oderwać. Razem z autorką przemierzamy końce świata i przedpola piekieł objętych konfliktami zbrojnymi. Razem z nią możemy poczuć adrenalinę związaną ze spadajacymi pociskami, klimat rozmów z żołnierzami czy ciężar losów opisywanych osób. Choć nie jest to lektura lekka, to warta dania jej szansy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to