Serce nie sługa

Okładka książki Serce nie sługa Rachael Herron
Okładka książki Serce nie sługa
Rachael Herron Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura obyczajowa, romans
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Tytuł oryginału:
How to knit a heart back home
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2012-09-25
Data 1. wyd. pol.:
2012-09-25
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Krzysztof Mazurek
Tagi:
miłość romans życie

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
177 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1014
719

Na półkach: , , ,

Przyjemna książka akurat na weekend. Nabrałam ochoty na naukę robótek ręcznych po przeczytaniu książki, więc w pewnym sensie spełniła swoje zadanie :)
Lucy i Owen spotykają się po kilkunastu latach ponownie i miłość wybucha jak fajerwerki w sylwestra :)

Przyjemna książka akurat na weekend. Nabrałam ochoty na naukę robótek ręcznych po przeczytaniu książki, więc w pewnym sensie spełniła swoje zadanie :)
Lucy i Owen spotykają się po kilkunastu latach ponownie i miłość wybucha jak fajerwerki w sylwestra :)

Pokaż mimo to

avatar
627
350

Na półkach: ,

Miasteczko Cypress Hollow powraca w nowej odsłonie.
Nowi bohaterowie, powrót do znanych postaci z pierwszej części i nieustająca miłość do dziewiarstwa.

Niestety w tej części czar prysł.
Brakuje klimatu malowniczych, pasterskich wzgórz, które charakteryzowały tę okolicę w tomie: ,,Kocha, nie kocha". Fabuła jest monotonna i dosłownie wieje nudą.
Bohaterowie zapowiadali się ciekawie i wydawało się, że będzie to duet wybuchowy i pełen zawirowań, ale akcji jest bardzo mało, a historia skupiona jest głównie na postaci Elizy Carpenter. Irytował mnie kult Elizy w tej książce, wszyscy traktowali ją jak Boga i trzy czwarte fabuły jest poświęcone tej postaci, przez co relacja Lucy i Owena zeszła na drugi plan.
Spodziewałam się czegoś lepszego.
Pierwszy tom mnie urzekł, a ten rozczarował.

Miasteczko Cypress Hollow powraca w nowej odsłonie.
Nowi bohaterowie, powrót do znanych postaci z pierwszej części i nieustająca miłość do dziewiarstwa.

Niestety w tej części czar prysł.
Brakuje klimatu malowniczych, pasterskich wzgórz, które charakteryzowały tę okolicę w tomie: ,,Kocha, nie kocha". Fabuła jest monotonna i dosłownie wieje nudą.
Bohaterowie zapowiadali...

więcej Pokaż mimo to

avatar
956
891

Na półkach: , , ,

Nadal miło i przyjemnie, ale nie tak miło i przyjemnie jak w części pierwszej.

Nadal miło i przyjemnie, ale nie tak miło i przyjemnie jak w części pierwszej.

Pokaż mimo to

avatar
293
249

Na półkach: ,

Bardzo podobała mi się powieść "Kocha, nie kocha" autorstwa Herron, wspominam ją jako ciepłą, romantyczną i nieco erotyczną historię. Na coś podobnego przyszła mi ochota niedawno, dlatego postanowiłam dać szansę innej jej powieści, pomimo niepochlebnych o niej opinii. Teraz całkowicie się z nimi zgadzam. Nie zdołałam nawet dokończyć tej koszmarnie nudnej książki.
Powracamy w niej do miasteczka z wspomnianego przeze mnie wyżej romansu i nawet jego bohaterowie od czasu do czasu pojawiają się na scenie. Mamy dwójkę nowych postaci, dookoła których toczy się akcja. Są beznadziejnie płascy, nudni i jednowymiarowi, zachowują się albo w sposób przewidywalny albo absurdalnie głupi. Chemii między nimi nie stwierdzono - w żadną miłość nie uwierzę! Sielankowy romans przerwany został w pewnym momencie przez pomyłkę głównego bohatera - zdarza się każdemu, nie wiedzieć czemu jego miłość, do tej pory uległa i zakochana po uszy, nagle obraża się i zrywa kontakt. Tego było dla mnie za dużo. Wiem na 100% że i tak się pogodzą, w ogóle mnie nie interesuje w jakich okolicznościach i jak na to zareaguje ich schematyczne otoczenie. Szkoda mi każdej minuty, jaką poświęciłam na tą powieść, nie polecam!

Bardzo podobała mi się powieść "Kocha, nie kocha" autorstwa Herron, wspominam ją jako ciepłą, romantyczną i nieco erotyczną historię. Na coś podobnego przyszła mi ochota niedawno, dlatego postanowiłam dać szansę innej jej powieści, pomimo niepochlebnych o niej opinii. Teraz całkowicie się z nimi zgadzam. Nie zdołałam nawet dokończyć tej koszmarnie nudnej książki.
Powracamy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
339
339

Na półkach:

By osiągnąć spokój ludzie wiele lat porządkują, układają, zastanawiają się, podejmują przemyślane decyzje, a wystarczy moment, chwila i świat wywraca się do góry nogami. I tak właśnie się dzieje w przypadku Lucy i Owena. Oboje dorośli, z bagażem doświadczeń, żyjący w zgodzie z samym sobą spotykają się w dość osobliwych warunkach, by zburzyć panującą w ich życiu harmonię.
Lucy- właścicielka księgarni odziedziczonej po ukochanej babci Ruby, miłośniczka robienia na drutach, spokojna, poukładana,oddana przyjaciółka, absolutnie nie lubiąca zmian i przede wszystkim od lat zakochana w miłości z liceum.
Owen- były policjant ranny podczas akcji w której być może zabił swojego przyjaciela, pochądzący z patologicznej rodziny, lokalny łobuz, nieświadomie kochający skromną Lucy.
Spotykają się po latach podczas ratowania życia ciężarnej przyjaciółki Lucy. Od tej chwili ich drogi nieustanie się krzyżują, uświadamiając łączące ich uczucie.
Lucy odkrywa, że otaczająca rzeczywistość wygląda zgoła inaczej niz sobie to wyobrażała, pokonuje swoje największe lęki i w końcu ryzykuje a Owen... hmm, jak to facet w końcu oswaja się z myślą, że być szczęśliwym nie oznacza mieć nad wszystkim kontrolę.
Lekka lekturka na słoneczne dni. Nastraja pozytywnie bo jeśli w końcu się coś udaje to warto jest wierzyć, że szczęście spotkać może każdego

By osiągnąć spokój ludzie wiele lat porządkują, układają, zastanawiają się, podejmują przemyślane decyzje, a wystarczy moment, chwila i świat wywraca się do góry nogami. I tak właśnie się dzieje w przypadku Lucy i Owena. Oboje dorośli, z bagażem doświadczeń, żyjący w zgodzie z samym sobą spotykają się w dość osobliwych warunkach, by zburzyć panującą w ich życiu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
480
131

Na półkach: , ,

Recenzja pochodzi z bloga: natala-czyta.blogspot.com

Są książki złe - takie, w których nic do siebie nie pasuje, akcja stoi w miejscu a bohaterowie tylko głupio się szczerzą albo napinają muskuły. Są książki złe, w których młoda dziewczyna jest irytująca, nieodpowiedzialna, a jej zachowanie całkowicie irracjonalne. Są książki złe, gdzie mamy trójkąty, czworokąty, a każdy zakochuje się w każdym po kilka razy na rozdział. I wreszcie: są książki złe, które pozornie wnoszą wiele dobrego, ale pozostawiają czytelnika w najgorszym stanie - rozczarowanego.

Cała historia kręci się wokół dwójki głównych bohaterów: Lucy, która prowadzi księgarnię i jest członkinią ochotniczej straży pożarnej w swoim mieście oraz Owena, byłego policjanta, który po wielu latach wraca do miejsca, w którym spędził dzieciństwo. Nie zgadniecie, ale przez przypadek drogi tych dwojga przecinają się, a z dalszych rozdziałów wynika, że już w młodości nastąpiło ich pierwsze spotkanie...

P r z e w i d y w a l n o ś ć . Nie spodziewałam się schematów, w których już po kilku stronach wiedziałam, co się zdarzy za trzy rozdziały. Mam wrażenie, że autorka poszła drogą swojej pierwszej książki, która może nie zachwycała aż tak bardzo, ale mam po niej same miłe wspomnienia (recenzja Kocha, nie kocha). Tym razem wszystko mnie denerwowało, zaczynając od poczynań bohaterów, przez akcję, której nie ma, po najgłupsze możliwe rozwiązania. Najlepszym tego przykładem jest parowanie każdego bohatera ze sobą. Nie mam słów.

Książka nie byłaby do niczego, gdyby chociaż bohaterowie mieli coś do powiedzenia, ale... nie mają. Owen jest zagubionym, małym szczeniaczkiem, którego ulubionym słowem jest cholera, a Lucy to przykład naprawdę złej kreacji głównej bohaterki. Zachowuje się jak nastolatka, jest tak niedojrzała jak postaci książek młodzieżowych i ma pretensje do całego świata, bo tak. Bo może. Powieść ma przede wszystkim wzbudzać emocje, rozumiem to, szanuję i jak najbardziej popieram, ale tyle razy kręciłam głową z politowaniem nad głupotą Lucy, że do teraz mam wrażenie, jakbym nadwyrężyła sobie coś w szyi. Zapowiadało się coś dobrego, a wyszło gorzej niż przeciętnie. Szkoda.

Nie muszę już nic dodawać - jeśli wciąż macie nadzieję, że ta powieść jest dobra, porzućcie ją. Już dawno tak się nie męczyłam przy czytaniu czegokolwiek, nawet podręcznika do historii. Nie potrafiłam utożsamić się z bohaterami, nie rozumiałam ich przemian i wewnętrznych rozterek, a brak akcji jeszcze bardziej podsycał moją irytację. W teorii Serce nie sługa traktuje o miłości, o tym, jak wiele można dla kogoś poświęcić i o tym, by przestać się bać i otworzyć się na uczucie kogoś innego. Tylko co z tego, skoro rynek wydawniczy jest zasypany takimi pozycjami i to o niebo lepszymi? Absolutnie nie polecam, nawet miłośniczkom romansu i niezobowiązujących pozycji. Będziecie tylko żałować.

Recenzja pochodzi z bloga: natala-czyta.blogspot.com

Są książki złe - takie, w których nic do siebie nie pasuje, akcja stoi w miejscu a bohaterowie tylko głupio się szczerzą albo napinają muskuły. Są książki złe, w których młoda dziewczyna jest irytująca, nieodpowiedzialna, a jej zachowanie całkowicie irracjonalne. Są książki złe, gdzie mamy trójkąty, czworokąty, a każdy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
421
44

Na półkach:

Właściwie to nie dobrnęłam do końca książki.

Właściwie to nie dobrnęłam do końca książki.

Pokaż mimo to

avatar
287
8

Na półkach:

Nudna, ledwo przbrnęłam. Nie warto tracić czasu na tak naiwną historyjkę.

Nudna, ledwo przbrnęłam. Nie warto tracić czasu na tak naiwną historyjkę.

Pokaż mimo to

avatar
345
189

Na półkach: ,

Przewidywalna, nudna jak dla mnie o niczym. Lucy która chodzi w dziurawym swetrze po babci i Owen który zmaga się z przeszłością...

Przewidywalna, nudna jak dla mnie o niczym. Lucy która chodzi w dziurawym swetrze po babci i Owen który zmaga się z przeszłością...

Pokaż mimo to

avatar
90
14

Na półkach: ,

Czytało się przyjemnie, chociaż bez większych entuzjazmów.

Czytało się przyjemnie, chociaż bez większych entuzjazmów.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Rachael Herron Serce nie sługa Zobacz więcej
Rachael Herron Serce nie sługa Zobacz więcej
Rachael Herron Serce nie sługa Zobacz więcej
Więcej