Nic nie stało na przeszkodzie, aby wrażliwa jednostka palnęła sobie w łeb czy też skoczyła z wysokiego budynku. Nie bawiono się w rozkładani...
Najnowsze artykuły
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać2
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać11
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać21
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Maciej Szmajdziński

Źródło: Archiwum prywatne autora, Anna Labrenz
Pisze książki: fantasy, science fiction, czasopisma
Autor science fiction. Od debiutu w 2023 roku rozwija postapokaliptyczny świat znany z powieści "Wygnani z raju" oraz "Czasami nie mamy wyboru" (wyd. WarBook),równolegle eksplorując krótsze formy. Publikował opowiadania w Nowej Fantastyce czy antologii "Exterra" (wyd. Planeta Czytelnika). Redaktor działu literatury magazynu "Statek Głupców", współtwórca podcastu popkulturowego "Zwyciężony".
Gdy nie pisze, spędza czas z żoną, czyta, marzy o kosmosie, słucha muzyki i spaceruje z psem Bozonem.
Gdy nie pisze, spędza czas z żoną, czyta, marzy o kosmosie, słucha muzyki i spaceruje z psem Bozonem.
7,8/10średnia ocena książek autora
115 przeczytało książki autora
143 chce przeczytać książki autora
4fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Ten autor należy do naszej społeczności, ma 858 książek w swojej biblioteczce.Sprawdź co czyta autor
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Statek Głupców. Nieregularnik okołokulturalny – nr 1/2026 (1)
9,2 z 5 ocen
6 czytelników 0 opinii
2026
Popularne cytaty autora
Cytat dnia
Maciej Szmajdziński, Wygnani z raju
- Maciej Szmajdziński , Wygnani z raju
Ty nędzny ćpunіе, udajеsz, żе jestеś coś wart. Przed ѕobą, przеd Tosią, przed wѕzyѕtkimі innymi. Alе już nіedługo! Prаwda wујdzie na jaw, kі...
Ty nędzny ćpunіе, udajеsz, żе jestеś coś wart. Przed ѕobą, przеd Tosią, przed wѕzyѕtkimі innymi. Alе już nіedługo! Prаwda wујdzie na jaw, kіеdу poprowadzisz ludzі poza Strefę. Sam na pеwno zdechnіesz, pytaniе tylko, іlu pocіągniеsz zа sobą!
1 osoba to lubi - Maciej Szmajdziński , Wygnani z raju
O zwierzętach nie mógł ѕię jednak wypowiadаć w samych superlatywаch. W końcu, kto chciałby spotkać się zе sforą zdziczałych psów atakuјących...
O zwierzętach nie mógł ѕię jednak wypowiadаć w samych superlatywаch. W końcu, kto chciałby spotkać się zе sforą zdziczałych psów atakuјących wszystko, co żywe.
1 osoba to lubi
Co czyta Maciej Szmajdziński
Ten autor należy do naszej społecznościZobacz profil autora
Najnowsze opinie o książkach autora
Statek Głupców. Nieregularnik okołokulturalny – nr 1/2026 (1) Paweł Marciszewski 
9,2

“Statek Głupców” wypłynął ze swojego macierzystego portu żeglując po niespokojnych morzach i oceanach literatury. Bezkresne wody rynku słowa pisanego potrafią być zdradliwe, jednak załodze nie są straszne żadne sztormy, ponieważ wiedzą, że ich statek jest zbudowany z najtwardszego budulca. Marzeń i wiary w dobro literatury.
W swoim dzisiejszym tekście chciałbym opowiedzieć wam o niedawno opublikowanym pierwszym numerze magazynu pt. “Statek Głupców”, wydanym przez grupę przyjaciół, czytelników i jednocześnie ludzi, których prawdopodobnie znacie z mediów społecznościowych i recenzji książek. Zaczynali od klubu dyskusyjnego, jednak w końcu za sprawą luźno rzuconego słowa, być może w towarzystwie butelki grogu, zdecydowali się pójść dalej, oddając w nasze ręce omawiane cyfrowe czasopismo.
Na pierwszy rzut oka statek nie wygląda gigantycznie, mieszcząc się na około pięćdziesięciu stronach, jednak podchodząc bliżej szybko się przekonacie, że ta jednostka została zbudowana w sposób przemyślany, gdzie z sercem przyłożono się do rozlokowania kolejnego działu. Nie ma tu też hierarchii rodem z marynarki, ponieważ jak już wspomniałem każdy jest tu sterem, żeglarzem i rybą.
Prezentowany numer wypełnia w znacznej mierze publicystyka, uzupełniana przez wywiady, dział komiksowy, opowiadania Panów Sołtysa i Moskę, poezję Panów Jędraszczyka i Marciszewskiego oraz co najbardziej zaskakujące krzyżówkę Anny Samczyńskiej. Znajdziecie tu lżejsze teksty, a także prawdziwe armaty wycelowane w środowisko czytelników, gdzie ostatecznie bardzo wam się przyda “Recepta na ból dupy” Małgorzaty Jachim.
Przyjrzałem się z bliska załodze i niecodziennej jednostce, którą zbudowali a następnie zwodowali. Niektóre teksty podobały mi się bardziej, inne zapewne przelecą mi przez uszy w ciągu następnych dni, jednak nie mam wątpliwości, że każde z nich zostało stworzone z wielkiej miłości do literatury. Podziwiam i szanuję za takie akcje.
Na sam koniec dodam, że Statek Głupców jest uzbrojony w działa logiki i zdrowego rozsądku. Wydaje mi się, że za artylerię odpowiada Klaudiusz, ponieważ “Prawdziwych recenzentów już nie ma” jest jak kula armatnia wystrzelona w twarz z odległości metra. Ach, ci Korsarze… Zresztą Korsarz też tam jest. Na kartach magazynu, znajdziecie reklamę wydawnictwa IX, prowadzonego przez Krzyśka - człowieka, któremu żaden sztorm nie jest straszny.
Na koniec spis powszechny załogi:
Redaktor naczelny: Łukasz Wilkan
Zastępca redaktora naczelnego: Mateusz Szłapka
Redaktor prozy: Maciej Szmajdziński
Redaktor komiksu: Mateusz Szłapka
Grafik prowadzący: Paweł Marciszewski
Korektor: Wojciech Moska
Członkowie redakcji: Małgorzata Jachim, Kanon Książki Koniecznej, Anna Samczyńska, Marcin „Sirminfo”, Adam Sołtys, Paulina Stefaniak, Tomasz Ziembicki
Nowa Fantastyka 522 (03/2026) John Kendrick Bangs 
7,0

Świat staje się coraz bardziej fantastyczny, zdaje się, że nawet literaci za nim nie nadążają. Stąd pewnie ten regres SF – skoro rzeczywistość jest fantastyczna, to literatura już nie musi.
Tu gładko nawiążę do tematu wiodącego numeru: teorii spiskowych. Kiedyś miałem takie podejście jak JeRzy czy pan Piotr Tarczyński. Bzdury i tyle!
Ale jak sobie przypomnę sprawę „talibów w Klewkach”, kiedy to GW wyśmiewała taką teorię bez umiaru, a potem okazało się, że CIA miało więzienie dla Afgańczyków w Szymanach? Czy najnowsza sprawa Epsteina? Albo wypowiedź Obamy o Obcych?
Teorie spiskowe w 99% to bzdury. Ale właśnie – zostaje ten 1%!
Wróćmy więc do literatury.
Na początku polskiej.
„Likwidatorzy” Macieja Szmajdzińskiego – fajny świat, z tak prostolinijnym i łopatologicznym zakończeniem, że aż oczy bolą. Nadzieja jest, że jako odprysk większej całości ten tekst się gdzieś tam tłumaczy. Bo jako osobny twór jest po prostu naiwny i nijaki.
„O czym szepczą fale w Nolsoy” Magdaleny Anny Sakowskiej – ojjj, „literatura”. Znaczy – strasznie ciężko mi się czytało. Bardzo ozdobny język, akcji mało. Natomiast, co podkreślę, to moja subiektywna ocena. Bo rozumie decyzję Jury. To po prostu obiektywnie dobry tekst! Ale z rodzaju tych, których ja osobiście czytać nie lubię.
„Stowarzyszenie nieumarłych poetów” Michała Puchalskiego – a jeśliby pytali Państwo, jaką literaturę czytać lubię, to właśnie taką! Lekką, dowcipną i pędzącą do przodu. Ależ mi się ten tekst spodobał. Budzi we mnie od razu wspomnienia moich dawnych lektur, jak „Jednym zaklęciem” L. Watts-Evansa czy cyklu o magu Kedrigernie J. Morressy’ego. Są tacy, którzy zapominają, że literatura to rozrywka (twórcy weird SF, na was patrzę). Puchalski na szczęście nie zapomina! Może jakiś zbiorek opowiadań? Czy są minusy? A są. Wyjątkowo powiem, że tekst wydał mi się za krótki. „Mięsa” mi w środku trochę zabrakło. Może we wspomnianym zbiorze?
I podsumowując – wyjątkowo zgadzam się decyzjami Jury NFowego konkursu – nagrodzone teksty to teksty świetne, acz skierowane do całkiem różnych czytelników!
To teraz zagraniczna część nowego numeru.
„Wodny duch z Harrowby Hall” Johna Kendricka Bangsa – staroć! Lubię, więc mi się spodobało. Ale wkrótce zapomnę.
„Transmutacja Giovanniego Livigna” Davide Bosello – mówiłem coś wyżej o weird? Nie moja bajka (no chyba że pisze Wybranietz).
„Różowa gorycz samotności” Saszy Kozłowa – nie jest to moje ulubione opowiadanie numeru. Za to ma niezwykle zajmującą koncepcję, i za to brawa. Do tego służy SF. Do otwierania horyzontów! Proszę o więcej takich tekstów.
„Przez ciernie” Maksyma Gacha – czy to jest w ogóle SF? Czy reportaż z wprowadzania „nowego świetlanego ustroju” między niczego nie rozumiejących chłopów? Wiemy, czym się to skończyło. I dalej dajemy wiarę tym, którzy wiedzą lepiej. Czy można byłoby ten tekst wskazać jako lekturę szkolną?
Publicystyka to wywiad z Autorem wspomnianej książki o teoriach spiskowych. Odnotowałem!
Oraz o tematach mnie mało interesujących, czyli nieznanych mi Wodogrzmotach Małych (no nie trafiłem niestety) oraz o słuchowiskach. No cóż… Jak to mówił Frank Zappa – „pisanie o muzyce to jak tańczenie o literaturze”. Dla mnie książki to litery, a opowiadać to można bajki dzieciom na dobranoc (znowu przypomnę, to moje osobiste zdanie). I może obszedłbym ten artykuł szerokim łukiem, gdyby nie wiążąca się z nim paskudna okładka. Najpierw koty, teraz to? Można zamówić okładki jednobarwne?
Ze smutkiem stwierdzam znikomą liczbę recenzji książek, które bardzo sobie cienię i które czasem biorę za przewodnik, co warto nabyć.















































