Urodził się w 1960 r. w Nowej Rudzie, gdzie mieszka do dzisiaj. Profesor Uniwersytetu Wrocławskiego. Pracuje w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opublikował wiele zbiorów wierszy, ostatnie to „Silnik na trawie”, 2023, „List do prawnuków”, 2024, oraz kilka książek prozatorskich, m.in. „Faramucha”, 2001 (nominowana do Paszportu Polityki),„Sajgon”, 2009, „Manekiny”, 2012, „Przemyśl-Szczecin”, 2013 (nominowana do Śląskiego Wawrzynu Literackiego). W roku 1999 ukazała się jego książka krytycznoliteracka pt. „Nasi klasycyści, nasi barbarzyńcy”, a w 2001 druga książka tego typu, zatytułowana „Zwierzę na J. Szkice o wierszach i ludziach”. Następnie wydał: „Rozproszone głosy. Notatki krytyka”, 2006 (nominowana do Nagrody Nike),„Po debiucie”, 2008, „Pociąg do literatury”, 2010, „Wolność czytania”, 2015, „Poezja i okolice”, 2018, „Bez zaszeregowania. O nowej poezji kobiet”, 2022. Jest współautorem podręcznika „Jak zostać pisarzem”, 2011. W roku 2015 opublikował w Poznaniu wiersze zebrane z lat 1984-2014 w książce pt. „Jeszcze inna historia”.
6,6/10średnia ocena książek autora
869 przeczytało książki autora
1 547 chce przeczytać książki autora
9fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Co prawda rękopisy nie płoną, od dysków twardszy jest tylko Chuck Noris, a chmury Google'a żaden wiatr nie rozwieje, na wszelki wypadek pami...
Co prawda rękopisy nie płoną, od dysków twardszy jest tylko Chuck Noris, a chmury Google'a żaden wiatr nie rozwieje, na wszelki wypadek pamiętaj o zapasowych kopiach.
Pierwsze czytelnicze pokłosie kołobrzeskiego Festiwalu TransPort Literacki 2022. Antologia złożona z samych smakowitości, z których wybrałam trzy najulubieńsze. Nie wiem, czy to pięć dni spędzonych z dala od pobliskiego łódzkiego zieleniaka zadecydowało o tym, że wybrałam w dużej części wiersze drzewno-warzywnicze; w każdym razie ta zielenina jest bogato reprezentowana pod postacią natki pietruszki, jak również cebuli (o ile pietruszka jest tu dość humorystycznym ozdobnikiem, o tyle motyw cebuli w moim ulubionym wierszu Antologii pod względem siły rażenia może moim zdaniem równać się tylko z wierszem "Valentine" autorstwa Carol Ann Duffy). Mój absolutny trójmiejscowy minitop wyglądałby następująco:
3. Bogusław Kierc, "A kto dziewczyna? -- ja nie wiem" (a dokładniej: końcowe 2/3 utworu)
2. Miłosz Biedrzycki, "2.0, 22"
1. Aleksandra Kasprzak , "Szczotka mojej matki".
W jednej z baśni tego zbioru pada stwierdzenie, że ten, kto para się spisywaniem bajkowych opowieści, musi mieć wyobraźnię otwartą na to, co tajemnicze. Święta prawda! Od siebie dodam jeszcze, że nie zaszkodzi też fantazja i brak strachu przed twórczym wykorzystaniem materiału historycznego. Te trzy umiejętności połączone w jednym ciele i umyśle pisarza pozwalają lepić zupełnie nowe światy w oparciu o szczątkowy materiał, ukryty w starych drukach dawnych dziejopisów.
Chwała tym, co umieją z tych ulotnych okruchów odtworzyć zapomniane baśniowe historie, przekuwając kilkuzdaniowe podania w kilkustronicowe gawędy! A jeśli jeszcze efekty takiej pracy zostają zebrane w pięknie wydanej książeczce - takiej z twardą okładką, płóciennym grzbietem i stronicami, zszytymi czerwoną nicią (która, jak mówią ludzie, ma moc odpędzania złych uroków) to radości nie ma końca. Gdy chciwemu nowych wrażeń czytelnikowi trafiają się w ręce takie urodziwe baśniozbiory, to przeżywa on podwójną rozkosz - bo się człowiek cieszy z lektury i równocześnie doświadcza przyjemności ze względów estetycznych.
Taki właśnie jest baśniowy zbiorek Karola Maliszewskiego - "Diabeł z Wilkowca. Baśnie i legendy z okolic Nowej Rudy". To mała i zgrabna książeczka, zajmująca na półce miejsca tyle co nic. Na szczęście to nie gabaryt książki świadczy o jej jakości :)