Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996

Okładka książki Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996 autora Zbigniew Herbert, Wisława Szymborska, 9788394059958
Okładka książki Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996
Zbigniew HerbertWisława Szymborska Wydawnictwo: Radio Kraków poezja
Kategoria:
poezja
Format:
audiobook
Data wydania:
2019-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2019-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788394059958
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996

Średnia ocen
8,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996

avatar
1202
902

Na półkach:

O tym, że poeci umieją pisać listy.
Mam trochę etyczny problem z czytaniem listów, bo wydaje mi się to jakimś strasznym naruszeniem prywatności i z lekturą takich rzeczy czuję się nie do końca komfortowo. No i, to być może niepopularna opinia, uważam, że im mniej się wie o autorze prywatnie, tym lepiej się odbiera jego twórczość. Tutaj mamy do czynienia z korespondencją w dużej mierze zawodową, choć przy tym bardzo serdeczną, przyjacielską i dowcipną. Nie jest to aż tak intymne i osobiste, jak dajmy na to listy miłosne, więc się człowiek czytający przynajmniej nie czuje jak ostatni oblech podglądacz. Poza tym trzeba przyznać, że jest to książka wybitnie pozbawiona jakiejkolwiek treści (szczerze mówiąc nie do końca czuję sens wydawania tego drukiem). Nazywanie większości z tych tekstów "listami" wydaje się wręcz lekkim nadużyciem - to bardziej liściki, króciutkie, często tylko kilkuzdaniowe, pozdrowienia na pocztówkach, dedykacje w książkach. Nie dowiadujemy się z tego zbyt wiele o autorach, ale otrzymujemy za to bardzo ciepły obraz łączącej ich relacji. No i nie da się ukryć, że literacko jest to perełeczka - napisana pięknie i uroczo, skrząca się od dowcipu i licznych literackich aluzji. Bardzo miła, przyjemna książka. Można przeczytać, ale chyba wyłącznie dla wrażeń estetycznych (bo i treść i wydanie urodne są wielce),i ewentualnie dla podniesienia na duchu.

O tym, że poeci umieją pisać listy.
Mam trochę etyczny problem z czytaniem listów, bo wydaje mi się to jakimś strasznym naruszeniem prywatności i z lekturą takich rzeczy czuję się nie do końca komfortowo. No i, to być może niepopularna opinia, uważam, że im mniej się wie o autorze prywatnie, tym lepiej się odbiera jego twórczość. Tutaj mamy do czynienia z korespondencją w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3067
751

Na półkach:

Tęsknię za odręcznie pisaną, a nie wystukiwaną palcem po ekranie smartfona wymianą myśli, więc lektura "Jacyś okrutni bogowie zakpili z nas okrutnie" była rozkoszną ucztą (podszytą zazdrością). Cudnie było śledzić jak z korespondencji "służbowej" (Szymborska w imieniu "Wiadomości Literackich" zamawiała u Herberta wiersze i tłumaczenia) przekształca sie w skrzący dowcipem dialog dwóch pokrewnych dusz. Jako że bardzo cenie i panią Wisławę, i pana Zbigniewa, tym większą przyjemnością była lektura. Wyziera z niej wzajemna fascynacja swoją twórczością: on się zachwyca jej tomikiem "Sól", ona jego "Barbarzyńca w ogrodzie ".

Czytanie cudzych listów jest sporą niedyskrecją i zawsze przy takich okazjach nam dość ambiwalentne uczucia, ale z drugiej strony, chyba by je zniszczyli przed śmiercią, gdyby nie chcieli publikacji?

Dużym plusem tego zbioru są dokładne opisy (pióra Ryszarda Krynickiego, który tomik opracował) i zdjęcia zarówno obojga poetów, jak i samych listów i kartek dowcipnie ilustrowanych przez Szymborską; zabrakło mi
jedynie informacji, skąd listy były wysyłane.

Korespondencja dwójki poetów (i Tego Trzeciego, Frąckowiaka) to nie są poważne intelektualne dysputy, brak tu prywatnych zwierzeń świadczących o przyjaźni. Zresztą większość to dwu-, trzyzdaniowe liściki albo kartki pocztowe (czasem własnoręcznie robione). To raczej gra oparta na podobnym poczuciu humoru. Czyta się ją z uśmiechem: 7/10

Tęsknię za odręcznie pisaną, a nie wystukiwaną palcem po ekranie smartfona wymianą myśli, więc lektura "Jacyś okrutni bogowie zakpili z nas okrutnie" była rozkoszną ucztą (podszytą zazdrością). Cudnie było śledzić jak z korespondencji "służbowej" (Szymborska w imieniu "Wiadomości Literackich" zamawiała u Herberta wiersze i tłumaczenia) przekształca sie w skrzący dowcipem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1288
103

Na półkach:

Zaskakująco ciepła.

Zaskakująco ciepła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

910 użytkowników ma tytuł Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996 na półkach głównych
  • 534
  • 376
174 użytkowników ma tytuł Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996 na półkach dodatkowych
  • 88
  • 28
  • 15
  • 14
  • 9
  • 8
  • 6
  • 6

Inne książki autora

Wisława Szymborska
Wisława Szymborska
Polska poetka, eseistka, krytyczka, tłumaczka, felietonistka; laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1996),członek założyciel Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (1989),członkini Polskiej Akademii Umiejętności (1995),dama Orderu Orła Białego. Maria Wisława Anna Szymborska urodziła się na Prowencie, czyli folwarku położonym na południe od zamku w Kórniku, nad Jeziorem Kórnickim w Poznańskiem. Była drugą córką Wincentego Szymborskiego, prawicowego polityka, byłego wiceprezydenta Rzeczypospolitej Zakopiańskiej oraz zarządcy dóbr hrabiego Władysława Zamoyskiego, i Anny Marii z domu Rottermund. Po śmierci hrabiego w 1924, rodzina Szymborskich zamieszkała w Toruniu, a od 1929 w Krakowie przy ul. Radziwiłłowskiej. Od roku 1943 zaczęła pracować jako urzędniczka na kolei, by uniknąć wywiezienia na roboty do Rzeszy. W tym też czasie po raz pierwszy wykonała ilustracje do książki i zaczęła pisywać opowiadania oraz z rzadka – wiersze. Od 1945 brała udział w życiu literackim Krakowa, do 1946 należała do grupy literackiej „Inaczej”. W tym samym roku podjęła studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, by następnie przenieść się na socjologię. Studiów jednak nie ukończyła ze względu na trudną sytuację materialną. W kwietniu 1948 wyszła za mąż za poetę Adama Włodka, z którym zwiodła się w 1954. Od października 1967 była związana z pisarzem Kornelem Filipowiczem aż do jego śmierci w 1990 (nie łączył ich jednak nigdy związek małżeński ani wspólne mieszkanie). Pierwsze wiersze opublikowała w krakowskim „Dzienniku Polskim”, następnie w „Walce” i „Pokoleniu”. W tych czasach Wisława Szymborska była związana ze środowiskiem akceptującym socjalistyczną rzeczywistość. W latach 1947–1948 była sekretarzem dwutygodnika oświatowego „Świetlica Krakowska” i – między innymi – zajmowała się ilustracjami do książek. W 1949 roku pierwszy tomik wierszy Szymborskiej pt. Wiersze (według innych źródeł Szycie sztandarów) nie został dopuszczony do druku. Cenzura PRL stwierdziła iż „nie spełniał wymagań socjalistycznych”. Jej debiutem książkowym był wydany w roku 1952 tomik wierszy pt. Dlatego żyjemy. Szymborska została przyjęta do Związku Literatów Polskich. Była także członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. W latach 1953–1981 była członkiem redakcji „Życia Literackiego”, gdzie od 1968 roku prowadziła stałą rubrykę „Lektury nadobowiązkowe”, które zostały później opublikowane także w formie książkowej. W latach 1981–1983 wchodziła w skład zespołu redakcyjnego krakowskiego miesięcznika „NaGłos”. Kiedy w latach 80. rozwiązane zostało krakowskie „Pismo”, swoje „Lektury nieobowiązkowe” publikowała we wrocławskim miesięczniku „Odra”, w którym m.in. w 1991 opublikowała wiersz „Kot w pustym mieszkaniu”, napisany po śmierci swojego partnera Kornela Filipowicza. Szymborska była nierozerwalnie związana z Krakowem i wielokrotnie podkreślała swoje przywiązanie do tego miasta. Orędownikiem poezji Szymborskiej w Niemczech jest Karl Dedecius, tłumacz literatury polskiej. W twórczości Wisławy Szymborskiej ważne miejsce zajmują także limeryki, z tego względu zasiadała ona w Loży Limeryków, której prezesem jest jej sekretarz Michał Rusinek. Wisława Szymborska uznawana jest również za twórczynię i propagatorkę takich żartobliwych gatunków literackich, jak lepieje, moskaliki, odwódki i altruiki. Należy do najczęściej tłumaczonych polskich autorów. Jej książki zostały przetłumaczone na 42 języki. Otrzymała wiele nagród, z których najważniejszą była Nagroda Nobla w 1996 roku. Komitet Noblowski w uzasadnieniu przyznania poetce nagrody napisał: „za poezję, która z ironiczną precyzją pozwala historycznemu i biologicznemu kontekstowi ukazać się we fragmentach ludzkiej rzeczywistości”
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996

Więcej
Wisława Szymborska Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996 Zobacz więcej
Wisława Szymborska Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996 Zobacz więcej
Wisława Szymborska Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996 Zobacz więcej
Więcej