Justyna 
status: Czytelnik, dodał: 1 ksiązkę i 6 cytatów, ostatnio widziany 4 godziny temu
Teraz czytam
  • Intuition
    Intuition
    Autor:
    I don’t open my eyes so I can’t see him, but I can smell him. He thickens the air I breathe, choking me with his scent…his aroma. I shiver. I have to resist. If I’m not strong, then I will be relegat...
    czytelników: 55 | opinie: 1 | ocena: 5,5 (4 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-21 19:28:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka
Autor:
Cykl: Kwartet szetlandzki (tom 1)

Ravenswick to miasteczko, w którym od zawsze panował spokój, a mieszkańcy żyją ze sobą w dobrych stosunkach. Młodzież szuka okazji do rozrywek, organizując imprezy i spotykając się ukradkiem nocami. Pewnego dnia jednak jedna z młodych dziewcząt nie wraca do domu, w następstwie czego zostaje znaleziona w śniegu - uduszona. Wokół niej grasuje cała chmara kruków, które strzegą zwłok. Co ciekawe,... Ravenswick to miasteczko, w którym od zawsze panował spokój, a mieszkańcy żyją ze sobą w dobrych stosunkach. Młodzież szuka okazji do rozrywek, organizując imprezy i spotykając się ukradkiem nocami. Pewnego dnia jednak jedna z młodych dziewcząt nie wraca do domu, w następstwie czego zostaje znaleziona w śniegu - uduszona. Wokół niej grasuje cała chmara kruków, które strzegą zwłok. Co ciekawe, Catherine zostaje znaleziona nieopodal domu największego samotnika w Szetlandach - Magnusa. Mieszkańcy zaczynają się go obawiać i za wszelką cenę chcą go doprowadzić do więzienia, jednak tamtejszy detektyw Perez szuka w całości sensu i logiki, a także powodu, dla którego mężczyzna mógłby chcieć zamordować młoda kobietę. Na jaw wychodzą fakty z przeszłości oraz śmierć innej dziewczyny ponad osiem lat temu. Sprawy zaczynają przybierać niebezpieczny obrót, a mieszkańcy Ravenswick obawiają się siebie nawzajem. Nie są pewni, kto stoi za tymi dwoma sprawami przez co ich dni upływają w niepewności i strachu.

Pierwszą rzeczą, którą zauważyłam w tej książce i co rzuciło mi się w oczy od samego początku to niesamowity, niepowtarzalny klimat. Opowieść ta osadzona jest w onirycznym, niezwykle pięknie i mrocznie opisanym miasteczku, w którym zaczynają dziać się niepokojące wydarzenia. Powieść ta przez cały czas trzyma czytelnika w napięciu, a sama atmosfera, jaką wprowadziła między słowa autorka, odgrywa bardzo ważną rolę. Czytając książkę przenosimy się do mrocznego lasu, zaśnieżonych domostw, podejrzanych kruków oraz tajemnic, które stopniowo wychodzą na jaw, komplikując codzienne życie mieszkańców Ravenswick. Wspaniale stworzony świat oraz miasteczko, które chwilami mrozi krew w żyłach i nie pozwala spokojnie zamknąć oczu.

W "Czerni kruka" autorka wprowadziła sporo bohaterów, dzięki czemu czytelnik ma okazję poznać większość mieszkańców przedstawionej okolicy. Początkowo miałam problem w ich rozróżnieniu, jednak szybko się to zmieniło, a wydarzenia zaczęły mieć coraz większy sens i powiązanie. Postacie przedstawione w książce są niezwykle zróżnicowane - od milutkich starszych pań, przez dorastającą, humorzastą młodzież - aż do podejrzanego samotnika. Dzięki temu przekrojowi opowieść ta wydaje się bardzo realistyczna, a co za tym idzie, czyta się ją z ogromną przyjemnością, zatapiając się w niej na długie, fascynujące godziny.

Początkowo akcja w powieści nie brnie zbyt szybko, a czytelnik powoli zostaje zapoznawany z obecnie panującą sytuacją w miasteczku. Jednak z każdym kolejnym rozdziałem rozumiemy coraz więcej i zaczynamy łączyć wcześniej przedstawione nam fakty. Tak jak wcześniej wspominałam, książka ta jest owiana tajemnicą i utrzymana w niesamowitym, sennym klimacie, przez co na światło dzienne powoli wychodzą kolejne fakty tworzące jedną wielką całość. Pomimo braku pościgów i strzelanin, akcja wciąga i pozwala wczuć się w tajemniczą atmosferę Ravenswick.

Autorka w swojej najnowszej powieści poruszyła i sprytnie ukryła wiele fascynujących wątków, między innymi motyw psychiki bohaterów. Jako czytelnik miałam okazję poznać myśli niektórych postaci i dowiedzieć się, co nimi w danej chwili kierowało oraz dlaczego zrobili to, co zrobili. Jakie mieli plany, co kombinowali oraz co łączyło ich z innymi mieszkańcami. Myślę, że motyw ten dodał powieści czegoś niezwykłego, co nadało niektórym wydarzeniom sens. Klimat, który panuje w "Czerni kruka" od samego początku mnie urzekł, a tajemnice nie pozwalały o sobie zapomnieć. Od pierwszych rozdziałów starałam się rozwiązać zagadkę i wytypować osobę, która dopuściła się morderstw. Jednakże zakończenie książki było dla mnie mimo wszystko niemałym zaskoczeniem.

pokaż więcej

 
2018-08-17 12:06:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka
Autor:
Cykl: O Chłopcach (tom 1)

Główna bohaterka powieści - Lara Jean - to młoda dziewczyna, ciągle uczęszczająca jeszcze do szkoły. Jest wzorową osobą, nie korzysta z żadnych używek, jest dobra dla ludzi, jednak do tej pory nigdy nie miała chłopaka. Nie oznacza to jednak, że nigdy nie była żadnym zauroczona. Swoje niespełnione miłości i uczucia przelewa na papier w formie nigdy nie wysłanych listów, do których tylko ona ma... Główna bohaterka powieści - Lara Jean - to młoda dziewczyna, ciągle uczęszczająca jeszcze do szkoły. Jest wzorową osobą, nie korzysta z żadnych używek, jest dobra dla ludzi, jednak do tej pory nigdy nie miała chłopaka. Nie oznacza to jednak, że nigdy nie była żadnym zauroczona. Swoje niespełnione miłości i uczucia przelewa na papier w formie nigdy nie wysłanych listów, do których tylko ona ma dostęp. Niespodziewanie pudło znika, a listy trafiają do swoich adresatów. Życie Lary diametralnie się zmienia, a zawstydzenie bierze górę. Co wydarzy się dalej? Jak zareagują adresaci listów? Co powie na to były chłopak siostry, do którego również trafił list od Lary?

"Do wszystkich chłopców, których kochałam" to książka bardzo lekka, idealna na lato i na leniwe dni. Napisana jest językiem dość prostym, przez który przez całą powieść płynie się bez najmniejszych problemów. Nie jest to niezwykle skomplikowana i problematyczna opowieść, pomimo, że pojawiają się w niej małe komplikacje w życiu głównej bohaterki. Odnalazłam tam pełno humoru, ciekawych wydarzeń i zabawnych sytuacji, które miały miejsce w znacznej części książki. Dzięki temu książka jeszcze bardziej przypadła mi do gustu.

"Zwykle kiedy długo się kogoś nie widzi, gromadzi się w pamięci wszystkie informacje, którymi chce się podzielić z daną osobą. Niestety z czasem robi się ich tak dużo, że w końcu jedna po drugiej zaczynają umykać jak ziarenka piasku. To niemożliwe, aby je wszystkie zapamiętać. Ostatecznie, kiedy przychodzi wyczekiwane spotkanie, i tak porusza się tylko najważniejsze tematy, a tymi drobniejszymi nie zawraca się już głowy. Tyle że to właśnie z drobnostek składa się życie."

Pomimo faktu, że powieść ta jest lekka i nie wymaga zbyt intensywnego myślenia, muszę przyznać, że autorka wykazała się sprytem przy tworzeniu tła opowieści oraz charakteru bohaterów. Nie ma tu postaci tzw. płaskich, które są nijakie i nie wnoszą nic w opisaną historię. Całość jest przemyślana, wykreowana w szkolnym otoczeniu, na tle ciekawej i wielobarwnej rodziny, która dodaje książce uroku i ciekawego klimatu. Wszystko to tworzy wspaniałą całość, która wciąga i pozytywnie nastawia.

"Nie chciałam dłużej się bać. Chciałam być odważna. Chciałam... zacząć żyć. Chciałam się zakochać i być kochaną."

Książka ta nie przekazuje całej fali skrajnych emocji, ciężkich zaskoczeń lub epickiego zakończenia, jednak nie to ma ona na celu. Jest to powieść młodzieżowa, ukazująca problemy i myśli dorastającej dziewczyny, która musi radzić sobie w środowisku szkolnym i rodzinnym. Pierwsze spotkania, pocałunki, zapoznawanie się ze światem dorosłym i podejmowanie pierwszych, ważnych decyzji. Przez książkę się płynie, pozwala ona zapomnieć o świecie wokół nas, ponieważ historia ta jest opisana w tak rewelacyjny sposób. Na szczęście, jest to dopiero pierwszy tom serii, więc to jeszcze nie koniec opowieści o Lary Jean.

pokaż więcej

 
2018-08-15 12:46:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka
Cykl: Departament Q (tom 4)

Detektyw Carl Morck nie ma czasu na próżnowanie, a każda kolejna sprawa, jakiej się podejmuje, prowadzi do zupełnie niespodziewanych miejsc, osób i zaskakujących powiązań. Sprawa, jaka spada na jego barki, jest dość pogmatwana i niewyjaśniona już od dawna. Detektyw wraz ze swoim zespołem cofa się do roku 1987, w którym to zgłoszono zaginięcie kilku osób, a których do tej pory nie odnaleziono.... Detektyw Carl Morck nie ma czasu na próżnowanie, a każda kolejna sprawa, jakiej się podejmuje, prowadzi do zupełnie niespodziewanych miejsc, osób i zaskakujących powiązań. Sprawa, jaka spada na jego barki, jest dość pogmatwana i niewyjaśniona już od dawna. Detektyw wraz ze swoim zespołem cofa się do roku 1987, w którym to zgłoszono zaginięcie kilku osób, a których do tej pory nie odnaleziono. Zaczyna się polowanie na informacje, podstępne planowanie, uzyskiwanie wszelkich pozwoleń i potrzebnych dokumentów, które mogą przybliżyć wydarzenia sprzed wielu lat. Na drodze do rozwiązania owych spraw zespół natrafia na szokujące i niezwykłe fakty, między innymi o pewnym zgromadzeniu Czystych Linii, którzy za cel postawili sobie sterylizowanie kobiet i przeprowadzanie aborcji w przypadkach, gdy kobieta nie spełnia ich wymagań - czysta krew, inteligencja, roztropność. Na domiar złego, szef owej organizacji stale chodzi po tym świecie i planuje nowe przedsięwzięcia. To nie może się tak skończyć, jednak czy Carlowi Morckowi uda się rozwiązać sprawę? Czy grozi im niebezpieczeństwo? Co z zaginięciami sprzed lat, jakie mają między sobą powiązania?

"Kartoteka 64" to czwarty tom z serii "Departament Q", jednak książki te są od siebie zupełnie niezależne i bez żadnych przeszkód można czytać je osobno, bez znajomości poprzednich tomów. Osobiście właśnie tak zrobiłam, jednak po zapoznaniu się ze stylem pisania autora i z historią, jaką wykreował wiem, że z całą pewnością mam w planach nadrobienie poprzednich jego książek. Ma w sobie to coś, a bardzo cenię to w nowo poznanych autorach.

Powieść ta od samego początku bardzo mnie wciągnęła, a sam opis z tyłu książki bardzo zachęcił. Początkowo poznajemy bohaterów i zostajemy rozeznani w ich sytuacjach rodzinnych i zawodowych po to, aby potem z całą siłą zostać wrzuconym w wir ciekawych i zaskakujących wydarzeń. Ma to znaczenie, ponieważ oprócz typowej sprawy kryminalnej i zagadki, jaką starają się rozwiązać osoby z Departamentu Q, czytelnik ma okazję również poznać problemy rodzinne bohaterów, a także ich codzienne życie poza komisariatem. Jest to niezwykle przydatny zabieg, ponieważ od samego początku ma się wrażenie, że bardzo dobrze znamy owych bohaterów i jesteśmy w stanie wczuć się w ich obecny stan i tok myślenia.

Książka podzielona jest na dwie linie czasowe - rok 1987 oraz 2010. Autor opisuje wydarzenia z przeszłości, które stanowią klucz do rozwiązania zagadki, którą zajmują się Carl wraz ze swoim zespołem właśnie w roku 2010. Poznajemy owe wydarzenia z punktu widzenia bohaterów sprzed lat, dzięki czemu zagłębiamy się w ich myślenie oraz styl bycia, co pomaga zrozumieć i rozwikłać męczące ich zagadki i czyny. Wydarzenia te idealnie do siebie pasują i perfekcyjnie się zazębiają, nic nie pozostaje ominięte ani niedopracowane. Każdy szczegół, na pozór nieważny, może mieć swoje znaczenie w rozwikłaniu sieci zaginięć i problemów bohaterów.

Od dawna gustuje w kryminałach oraz thrillerach, jednak ten miał w sobie coś wyjątkowego. Bardzo zżyłam się z bohaterami i wraz z nimi usiłowałam dojść do rozwiązania przedstawionych tajemnic. Autor oprócz ciekawej akcji i świetnie połączonych zdarzeń do powieści wprowadził również interesującą historię oraz stowarzyszenie, które budzi mnóstwo skrajnych emocji. Ciężko odłożyć "Kartotekę 64", ponieważ stale do siebie przyciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć. Była to pasjonująca lektura, przynosząca wiele emocji, uczuć, tajemnic, zaskoczenia - zapierająca dech w piersiach i chwilami wbijająca w fotel. To majstersztyk, który mnie zachwycił.

pokaż więcej

 
2018-08-15 11:25:48
Ma nowego znajomego: Ervisha
 
2018-08-15 11:25:47
Ma nowego znajomego: Anka
 
2018-08-15 11:25:45
Ma nowego znajomego: MamaNaPetardzie
 
2018-08-04 11:48:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka
Autor:

Ben jako jeden z pracowników Instytutu zostaje poddany całkowicie nowemu i innowacyjnemu projektowi, który według naukowców ma zmienić świat. Zaprojektowali grę, Maya Virtual Reality, która w momencie uruchomienia tworzy nieodróżnialną od rzeczywistości wirtualną przestrzeń, w której gracze poruszają się i żyją na całkiem innych zasadach. Ben z roku 2322 zostaje przeniesiony w przeszłość do... Ben jako jeden z pracowników Instytutu zostaje poddany całkowicie nowemu i innowacyjnemu projektowi, który według naukowców ma zmienić świat. Zaprojektowali grę, Maya Virtual Reality, która w momencie uruchomienia tworzy nieodróżnialną od rzeczywistości wirtualną przestrzeń, w której gracze poruszają się i żyją na całkiem innych zasadach. Ben z roku 2322 zostaje przeniesiony w przeszłość do starożytnego miasta Fajstos, gdzie musi się odnaleźć i wybadać strukturę oraz realność gry. Koordynuje się z tamtymi mieszkańcami, musi przyjąć ich zasady oraz sposób życia i wyglądu. Nie może się wyróżniać, ponieważ gra ciągle się toczy a on jako badacz nie ma możliwości zatrzymania jej. Niestety sprawy komplikują się i przybierają niebezpieczny kierunek, gdy do innowacyjnej gry wkraczają nowi, zupełnie niekontrolowani gracze, którzy zaczynają wprowadzać swoje zasady. Od tej pory wszystko się zmienia, a świat wirtualny zaczyna przeplatać się ze światem realnym.

Książka ta to opowieść o niedalekiej i mimo wszystko, prawdopodobnej przyszłości. Autor ogromny nacisk postawił na wirtualny świat, który w tej powieści ogrywa główną rolę i to wokół niego wszystko się kręci. Gra stworzona na potrzeby książki opisana jest w realistyczny, wciągający i niezwykle ciekawy sposób. Jest to świetny pomysł i innowacyjna idea, szczególnie w obecnym świecie, gdzie gry i internet odkrywają sporą rolę w życiu większości osób. Wirtualność wkradła się w nasze życie i przejęła wiele jego aspektów, co autor przedstawił na kartach tej powieści i opisał możliwe tego konsekwencje pod postacią eksperymentu badawczego Instytutu ukazanego w powieści.

Świat przedstawiony w owej powieści, a dokładniej w grze, której poświęcona jest większość książki, został przedstawiony bardzo dokładnie i realistycznie. Miasto Fajstos, mieszkający tam ludzie, obyczaje, stroje, wyrocznie... większość z tych miejsc i cech naprawdę miało miejsce wiele lat temu na Krecie. Autor bardzo przyłożył się do opisu tego świata a z tego co udało mi się znaleźć w odmętach internetu dowiedziałam się, że osobiście podróżował po wszystkich tych miejscach, aby opisywane przez niego miejsca były jak najdokładniejsze.

To pierwsza książka o takim charakterze, jaką miałam okazję przeczytać. Pomimo, że powieść ta była sporych rozmiarów (600 stron), to czytało mi się ją niezwykle szybko i sprawnie. Poczułam się, jakbym sama znalazła się w takiej grze i spontanicznie podejmowała najróżniejsze decyzje, najmądrzejsze i najbezpieczniejsze dla mnie w danej chwili. Autor rewelacyjnie opisał przebieg gry i idee przyszłości, która może nie mieć pozytywnych skutków na fali internetu i wciągających gier. Niemniej jednak cała ta historia wykreowana została wspaniale, a emocje bohaterów zostały przelane na papier książki, przez co ja sama, jako czytelnik, odczuwałam każdą dawkę emocji i wraz z bohaterami oglądałam się przez ramię na potencjalne niebezpieczeństwo czyhające w Fajstos.

"Immersja" to debiut, a do takich książek często podchodzę z pewną obawą i dozą wyrozumiałości. Tym razem było podobnie, jednak teraz wydaje mi się, że nie było to potrzebne, ponieważ autor sprostał zadaniu i świetnie wykreował tą niecodzienną historię. Wydarzenia były spójne, świat przedstawiony niezwykle realny i dokładny, a bohaterowie nieustraszeni. Za minus mogę uznać jedynie przydługie opisy i niepotrzebne komentarze, jednak nie krytykuję tego, ponieważ autor mógł mieć dokładnie taki cel, aby jeszcze lepiej zapoznać czytelnika z owym światem. Cała opowieść była emocjonująca, wciągająca i zaskakująca. Przedstawiła ciekawą ideę przyszłości i mimo wszystko, dała do myślenia.

pokaż więcej

 
2018-07-31 23:55:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka

Bicho Raro to tajemnicza, owiana legendami i momentami mroczna osada. Znana jest ze swojej cudowności - dosłownie. Wszyscy przybywają do niej licząc na cud, który ma się odbyć za pomocą rozsławionej rodziny Soria, w której od dawna rodzą się Święci. Pomiędzy członkami rodziny wybierany jest jeden z nich, który staje się odpowiedzialny za cuda mające miejsce w ich wiosce. Tym razem jest to... Bicho Raro to tajemnicza, owiana legendami i momentami mroczna osada. Znana jest ze swojej cudowności - dosłownie. Wszyscy przybywają do niej licząc na cud, który ma się odbyć za pomocą rozsławionej rodziny Soria, w której od dawna rodzą się Święci. Pomiędzy członkami rodziny wybierany jest jeden z nich, który staje się odpowiedzialny za cuda mające miejsce w ich wiosce. Tym razem jest to Daniel, który wraz z kuzynami prowadzi nielegalną rozgłośnię radiową. Jest dobry w tym co robi, pomaga innym ludziom, usiłuje wyciągnąć z nich mrok, jednak w pewnym momencie zapomina o sobie i zagrożeniach, jakie na niego czyhają wewnątrz jego duszy. Na rodzinie Soria od wieków ciąży przekleństwo, które stało się jedynie legendą, ponieważ od dawna nikt nie był świadkiem jego działania. Najmłodsi z Soriów szybko przekonują się jednak o ziarnie prawdy mającym miejsce w owej legendzie. Nad osadę nadciąga mrok, który potrafi pochłonąć nawet najjaśniejsze promienie słońca. Jak wpłynie to na Daniela, Beatriz oraz ciągle przybywających pątników? Co z cudami, które mają miejsce na ziemi Soriów? I najważniejsze - czy bohaterom uda się pokonać mrok, który ich nawiedza?

"Cuda są dziwne w tym sensie, że czasami wywołują kolejny cud, czasami katastrofę, a czasami jedno i drugie jednocześnie."

Bohaterowie tej powieści są dość specyficzni - oprócz (nie)zwykłych postaci, jakimi są Daniel, Beatriz czy chociażby Diablo Diablo, poznajemy również kobietę w sukni ślubnej, na którą ciągle pada deszcz; mężczyznę, który urósł do gigantycznych rozmiarów i chłopaka z dziurą w sercu. Nie są to jednak postaci nie mające sensu lub przesadzone, wręcz przeciwnie. Zostali stworzeni właśnie w ten sposób, by pokazać, jakie naprawdę jest ich wnętrze i jak wpływa to na ich otoczenie. Czasami cechy zewnętrzne stają się odzwierciedleniem cech wewnętrznych oraz problemów skrywających się głęboko w myślach bohaterów. Ma to powiązanie z cudami, jakie dzieją się na kartach tej powieści i które są głównym wątkiem tej historii.

"Za każdym świętym stoi cud. Za każdym cudem stoi człowiek. W każdym człowieku jest mrok, z którym musi się zmierzyć."

Początkowo dość trudno czytało mi się "Przeklętych świętych" i nie widziałam sensu w przedstawionych wydarzeniach ani dość specyficznych bohaterach. Wiele rzeczy było zupełnie nierealnych, przez co ciężko było mi wdrążyć się w ową powieść. Nie poddałam się jednak i stanowczo brnęłam strona po stronie, czekając na coś, co całkowicie mnie pochłonie. Z perspektywy czasu ogromnie się cieszę, że nie odłożyłam wtedy tej książki, bo dopiero po kilku rozdziałach wciągnęłam się w ten wspaniały klimat panujący w najnowszej powieści autorki. Atmosfera panująca w tej powieści jest wspaniała, magiczna i pomimo swojej nierealności, cudowna. Chwilami miałam wrażenie, że czytam książkę Neila Gaimana, który tworzy nierealne światy oraz historie, który pochłaniają w czytelnika w całości. Magia przelana na papier.

"Często tak łatwo było określić mrok z zewnątrz, jednak od wewnątrz był on nie do odróżnienia od innych myśli. Nauka samej siebie mogła trwać wiecznie."

"Przeklęci święci" to wspaniała powieść opowiadająca o wnętrzu każdego z nas, o naszych mrocznych i radosnych stronach, z którymi każdy się zmaga. Autorka przedstawiła to w magiczny, pełen oniryzmu i senności sposób. Klimat książki jest nie do opisania, a mądrość, którą nam przekazuje, bardzo cenna. Czytelnik sam odkrywa i odczytuje na swój sposób głęboko czające się mroczne strony głównych bohaterów, przy okazji analizując siebie i swoje różne odbicia. Pomimo początkowej niechęci mogę śmiało przyznać, że bardzo spodobał mi się pomysł na tę książkę i sposób poprowadzenia akcji. To lektura niezwykle cenna, tajemnicza, magiczna i bardzo klimatyczna. Ma w sobie coś, czego szukałam, nawet o tym nie wiedząc.

pokaż więcej

 
2018-07-30 18:42:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka
Autor:

Marshall to młody mężczyzna o ciężkiej przeszłości. Jego dzieciństwo ani późniejsze życie nie było łatwe, a on stale wpadał w nowe kłopoty. Przeprowadzka do Nowego Jorku miała go zmienić, chciał rozpocząć nowy rozdział i spróbować odnaleźć szczęście. Udaje mu się zamieszkać z Sarą oraz Mattem, rodzeństwem studentów. Shall szybko orientuje się, że Sara wywołuje w nim szereg różnych emocji i... Marshall to młody mężczyzna o ciężkiej przeszłości. Jego dzieciństwo ani późniejsze życie nie było łatwe, a on stale wpadał w nowe kłopoty. Przeprowadzka do Nowego Jorku miała go zmienić, chciał rozpocząć nowy rozdział i spróbować odnaleźć szczęście. Udaje mu się zamieszkać z Sarą oraz Mattem, rodzeństwem studentów. Shall szybko orientuje się, że Sara wywołuje w nim szereg różnych emocji i chce poznać ją bliżej. Jak się jednak okazuje, nie tylko Marshall ma mroczną i problematyczną przeszłość - Sara również skrywa w sobie wiele demonów. Nie potrafi się od nich uwolnić, stały się one jej życiem, jednak całkowicie niedostępnym dla innych - to jest wyłącznie jej problem i tak jak Shall, stawia wokół siebie mury nie do przejścia. Nagle w życiu mężczyzny zupełnym przypadkiem pojawia się Emily. Co teraz? Czy Marshall poradzi sobie ze swoimi demonami przeszłości? Czy uda mu się pomóc Sarze? Która z kobiet jest mu pisana? Oraz czy Shall uwierzy. że on również zasługuje na szczęście?

Pierwszą rzeczą, na jaką zwróciłam uwagę od razu po otworzeniu książki była narracja z męskiego punktu widzenia. Całą opowieść czytelnik obserwuje oczami Marshalla, poznaje jego przemyślenia oraz myśli kotłujące się w jego głowie. Autorka w perfekcyjny sposób pokazała także uczuciowość owego bohatera, jego problemy i serce, które niejednokrotnie zostało złamane. Pomimo jego hardości i zewnętrznej siły, wewnątrz jest cierpiącym i potrzebującym wsparcia i miłości mężczyzną. Jego wywody nie są przesadzone ani zbyt rozwlekłe, niemniej jednak autorka przekazała jego uczucia krótko, lecz niezwykle konkretnie i dosadnie, co bardzo mi się spodobało. W powieści jedynie jeden rozdział przedstawiony jest z punktu widzenie bohaterki, jednak jest to rozdział zakańczający, bez którego cała historia nie miałaby tak szokującego finału.

"Wybudowałem wokół siebie mur, który zaczął mnie przytłaczać. Czułem jego ciężar i chłód. Chłód zimnej nasiąkniętej nienawiścią cegły, która zamiast się kruszyć, rosła w siłę. Błądziłem. Szukałem światła, ale nie było wokół mnie osób, które przeprowadziłyby mnie przez gęstą mgłę. Byłem sam. Zupełnie sam."

Powieść "Zapomnij o mnie" zaliczana jest do gatunku new adult, jednak uważam, że jest to książka niezwykle dojrzała i boryka się z naprawdę poważnymi problemami, których bohaterowie doświadczają. Autorka porusza w niej chwilami ciężkie tematy i problematyczne sytuacje, jednak również dzięki temu książka ta jest tak bardzo emocjonalna i nie pozwala się odłożyć nawet na chwilę. Bohaterowie wykreowani zostali idealnie do swoich ról, nie są przesadzeni ani nierealistyczni. Nie są również w żadnym wypadku płytcy, a ich emocje i wewnętrzne rozterki trzymają czytelnika w napięciu. Z jednej strony chciałam, aby ta opowieść jak najszybciej się skończyła, bo tak bardzo chciałam już poznać zakończenie i dowiedzieć, jak cała ta historia się rozwinie - z drugiej strony jednak nie chciałam jej końca i starałam się delektować każdym rozdziałem i wczuwać się w panujący w nich klimat.

Uważam, że książka "Zapomnij o mnie" była na swój sposób piękna. To opowieść o walce o siebie, o odzyskiwaniu wiary, pokonywaniu uprzedzeń oraz godzeniu się z przeszłością. To całkowicie nowy start, który bohaterom może przynieść dosłownie wszystko. Akcja powieści była świetnie rozłożona, a niektóre rozdziały nie pozwały na spokojny oddech. Bardzo wczułam się w tę historię i wbrew tytułowi - długo o niej nie zapomnę. Tej książce należy się miejsce w czołówce moich ulubionych i najbardziej emocjonujących dla mnie powieści. Była niezwykła, wzruszająca, pouczająca i szokująca. Zakończenia, jakie zaserwowała Kasia Haner, w ogóle się nie spodziewałam... i do tej pory nie mogę uwierzyć, że stało się właśnie tak. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, jednak z całą pewnością wkrótce nadrobię poprzednie tytuły. Zachęcam do lektury, bo powieść ta jest bardzo emocjonalna i na swój sposób piękna. Dodatkowo, na samym końcu książki wklejona została playlista, która idealnie sprawdza się podczas czytania.

pokaż więcej

 
2018-07-27 11:21:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka

Główni bohaterowie, Richard oraz Tami, od samego początku wiedzą, że są dla siebie stworzeni. Oboje mają takie same pasje i uwielbiają się jej oddawać za wszelką cenę. Nowa para spędza ze sobą piękne chwile, zwiedzając wyspy i dzikie miejsca. Postanawiają wypłynąć razem w rejs jachtem pożyczonym od przyjaciela Richarda. Oboje są z tego faktu niezwykle zadowoleni i cieszą się na wspólną... Główni bohaterowie, Richard oraz Tami, od samego początku wiedzą, że są dla siebie stworzeni. Oboje mają takie same pasje i uwielbiają się jej oddawać za wszelką cenę. Nowa para spędza ze sobą piękne chwile, zwiedzając wyspy i dzikie miejsca. Postanawiają wypłynąć razem w rejs jachtem pożyczonym od przyjaciela Richarda. Oboje są z tego faktu niezwykle zadowoleni i cieszą się na wspólną przygodę. Niestety radość dość szybko się kończy, ponieważ wpadają w sam środek szalejącego huraganu, który nie odpuszcza ani na chwilę. Richard za wszelką cenę stara się ocalić siebie, swoją kobietę oraz jacht. Tami schodzi pod pokład i czeka na rozwój sytuacji. Młoda kobieta stara się zapanować nad sytuacją, próbuje wypompować wodę, jednak wszystko na nic. Rozpoczyna się poszukiwanie lądu i walka o przetrwanie. Co się z nimi stanie? Jak sobie poradzą? Co z Richardem?

Bohaterowie przedstawieni w powieści są wyjątkowi i pełni werwy. Oboje mają pasje, dla których są w stanie poświęcić naprawdę wiele - rejsy po morzu, żegluga, dalekie podróże. Między Richardem a Tami rodzi się piękne uczucie, jednak ich szczęście nie trwa zbyt długo. Powieść ta to walka o przetrwanie, z jakim muszą poradzić sobie w czasie ciężkiego i niezwykle niebezpiecznego tropikalnego huraganu. Zaczyna się ich walka, wzajemna troska, samozaparcie i wiara, że wszystko skończy się dobrze i nikomu nic się nie stanie. Bohaterowie wypływając na morze liczyli się z wszelkimi konsekwencjami, jakie mogą mieć miejsce, jednak nie spodziewali się, że ich przygoda zakończy się właśnie tak.

Powieść od samego początku trzyma czytelnika w napięciu, ponieważ od pierwszych stron wiadomo, że w książce wydarzy się coś złego. Klimat jest niepokojący, a wydarzenia nabierają tempa. W momencie, w którym huragan wkracza do akcji, wszystko na moment staje w miejscu. Byłam zaskoczona, a powieść zaparła mi dech w piersiach. Nie wiedziałam, czego się mogę dalej spodziewać i jak potoczą się dalsze losy Richarda oraz Tami, ale wewnątrz mnie stale gościł strach i obawa o ich przyszłość. Powieść przynosi wiele emocji, niedowierzania, ale także podziwu dla postaci oraz wsparcia, jakie sobie wzajemnie niosą.

Historia ta była niezwykle wzruszająca, ukazała naturę z jej niebezpiecznej strony. To opowieść o odwadze, sile woli, samozaparciu, walce o marzenia i ogromnej nadziei w najcięższych chwilach. Zaradność bohaterów w ekstremalnych sytuacjach momentami wręcz zadziwiała, jednak ukazywała ich ogromną siłę i wiarę. Książka ta pomimo swojego głębokiego i bardzo znaczącego przesłania, nie ma zbyt wielu stron, dzięki czemu czyta się ją niezwykle szybko, z zapartym tchem. Jedyne co lekko mi w tej historii przeszkadzało to język, jakim posługiwała się autorka, i nie chodzi mi tu o typowe "żeglugowe" słownictwo, które wytłumaczone jest na samym końcu książki. Niektóre zdania były niespójne, wkradły się błędy logiczne i język ten nie był zbyt profesjonalny. Dla niektórych zapewne będzie to plus, jednak dla mnie wyraźnie widać, że jest to swego rodzaju wspomnienie z pamiętnika.

"41 dni nadziei" to powieść napisana na faktach. Wszystkie przedstawione w niej wydarzenia miały miejsce w latach 80., a autorka Tami Oldham Ashcraft to właśnie ta Tami, którą poznajemy na kartach tej powieści. Dzięki temu historia ta wywołała we mnie jeszcze więcej emocji, ponieważ cały czas miałam na uwadze to, że bohaterowie naprawdę to przeżywali i walczyli o życie w obliczu presji, jaką postawiła im sama matka natura, której tak bardzo się oddawali. Autorka nawet po tak ciężkich i szokujących przeżyciach nie zrezygnowała z żeglugi i w dalszym ciągu rozwija swoją pasję. Co się stało z Richardem, gdzie jest i jakie miejsce zajmuje w życiu Tami? Tego nie powiem... Przeczytajcie książkę, bo warto:) Dodatkowo - od 6 lipca film na podstawie książki w kinach.

pokaż więcej

 
2018-07-26 14:24:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka
Cykl: Kwiat paproci (tom 2)

Powieść "Noc Kupały" rozpoczyna się w miejscu, w którym skończyła się poprzedzająca ją "Szeptucha". Główna bohaterka Gosia w dalszym ciągu pod okiem starej Baby Jagi szkoli się i doskonali swoje nowe zdolności, przygotowując się na przez wszystkich wyczekiwaną Noc Kupały. Niestety, na domiar złego, w jej życiu pojawia się niebezpieczna strzyga Ote, była żona Mieszka, który był przekonany o jej... Powieść "Noc Kupały" rozpoczyna się w miejscu, w którym skończyła się poprzedzająca ją "Szeptucha". Główna bohaterka Gosia w dalszym ciągu pod okiem starej Baby Jagi szkoli się i doskonali swoje nowe zdolności, przygotowując się na przez wszystkich wyczekiwaną Noc Kupały. Niestety, na domiar złego, w jej życiu pojawia się niebezpieczna strzyga Ote, była żona Mieszka, który był przekonany o jej śmierci. Fakt, umarła, ale jak widać - powróciła pod inną postacią, uniemożliwiając mężczyźnie zaznać szczęścia u boku innej kobiety. W życiu Mieszka i Gosi sprawy zaczynają przybierać niebezpieczny obrót, a noc przesilenia letniego zbliża się wielkimi krokami. Jak bohaterowie poradzą sobie z przeszkodami na ich drodze do bezpieczeństwa i spokojnego życia? Czy uda im się pokonać Ote a Gosi przechytrzyć bogów wyczekujących na kwiat? Kto go otrzyma i co z nim zrobi?

W drugiej części cyklu o Kwiecie Paproci dzieje się znacznie więcej niż w poprzedniej części. Główna bohaterka Gosia w końcu uwierzyła we wszystkie nadprzyrodzone istoty oraz różnego rodzaju bogów, przez co książka nabrała tempa i ciekawej akcji. Gosława stała się żwawa, odważna i niepokonana, dzięki czemu postrzega się ją jako niezależną i silną postać. W towarzystwie Mieszka jak zawsze spotyka ją wiele ciekawych wydarzeń i sytuacji, jednak właśnie dzięki temu książka nie nudzi, a akcja wartko brnie do przodu.

"Złapał moją walizkę za uchwyt i natychmiast przechylił się zaskoczony, gdy poczuł jej ciężar. Spojrzał na niepozorną torbę na kółkach.
- Wsadziłaś do środka kamienie? - zapytał.
- Nie, tylko najpotrzebniejsze rzeczy.
- Najwyraźniej masz duże potrzeby...
- Przez grzeczność nie zaprzeczę."

Powieść ta była według mnie ciekawsza nie tylko ze względu na zmianę nastawienia Gosławy oraz ciekawych wydarzeń. Dużą rolę odegrało również poszerzenie grona bohaterów pojawiających się w książce. Czytelnik tym razem poznaje nowych bogów, istoty nadprzyrodzone, dość specyficznych wyznawców Mokosz z którymi Gosia będzie miała niemały problem oraz złą Ote, byłą żonę Mieszka, która dość mocno zamiesza w życiu tych dwojga. Każda z postaci odgrywa w historii niezwykle ważną i istotną rolę, dzięki czemu na samym końcu wszelkie wydarzenia łączą się w zazębiającą i spójną całość.

Również tym razem nie zawiodłam się na autorce, ponieważ jej poczucie humoru przelane na karty owej powieści jest rewelacyjne. Płanetnik Radek nie wychodzi z formy, a pozostali bohaterowie swoimi żartami dodają całej książce zabawnego i ciekawego klimatu. Baba Jaga swoimi sposobami na leczenie wszelkich schorzeń i problemów miłosnych również dodaje wszystkiemu swoją specyficzną, zabawną cegiełkę. Powieść ta jednak posiada w sobie chwile niezwykle emocjonalne i zaskakujące, gdzie czytelnik nie dowierza w to, co czyta. Humor przeplata pełną napięcia i szoku akcję. Dodatkowo wierzenia słowiańskie, które pokochałam w poprzednim tomie, tutaj także nie pozwoliły mi o sobie zapomnieć. Wszystko dzięki nim przesiąknięte jest niejaką magią i nieprawdopodobieństwem, ale kto nie ma ochoty czasem o czymś takim poczytać? Ja jestem w pełni usatysfakcjonowana i w dalszym ciągu zauroczona klimatem powieści i słowiańszczyzną.

Zarówno "Szeptuchę", jak i "Noc Kupały" czyta się niezwykle lekko, a strony uciekają w zadziwiającym tempie. Sposób pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu, akcja nie jest ociężała a cała historia pomimo swoich emocji, przebiega lekko i sprawnie. W książkach tych nie zauważyłam zbędnych opisów, przesadnie rozciągniętej akcji lub niepotrzebnych komentarzy. Wszystko według mnie jest dopracowane, łączy się w ciekawą całość i wciąga czytelnika na emocjonujące godziny przy książce. Bohaterowie są ciepli, a bogowie sprytni. Akcja dzięki temu jest zrównoważona i nie możemy się spodziewać, co stanie się w następnym rozdziale. Wciągająca, ciekawa, magiczna i nieprzewidywalna - świetna!

pokaż więcej

 
2018-07-24 11:43:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka

Camille Preaker jest dziennikarką śledczą, która zajmuje się artykułami o morderstwach, porwaniach i innych przerażających wydarzeniach. Tym razem jej zadaniem jest opisanie morderstw dwóch młodych dziewczynek, które miało miejsce w Wind Gap - mieście, w którym dorastała pod okiem despotycznej matki. Nie jest zadowolona ze swojego powrotu do dawnego miejsca zamieszkania, ponieważ ma stamtąd... Camille Preaker jest dziennikarką śledczą, która zajmuje się artykułami o morderstwach, porwaniach i innych przerażających wydarzeniach. Tym razem jej zadaniem jest opisanie morderstw dwóch młodych dziewczynek, które miało miejsce w Wind Gap - mieście, w którym dorastała pod okiem despotycznej matki. Nie jest zadowolona ze swojego powrotu do dawnego miejsca zamieszkania, ponieważ ma stamtąd same złe wspomnienia - kaleczenie własnego ciała, pełna władzy matka, nieznany ojciec, śmierć siostry i ciężki kontakt z rówieśnikami. Wszystko zaczyna do niej powoli wracać, a Camille zaczyna doszukiwać się w swojej przeszłości faktów, które kiedyś pominęła. W Wind Gap grasuje morderca, który poluje na swoje ofiary i nikt nie wie, kto będzie następny. W miasteczku panuje przestrach, a rodzice pilnują swoich dzieci jak nigdy dotąd. Przybrana siostra Camille - Amma, nie boi się niczego i nie przejmuje się czyhającym wokół niebezpieczeństwem. Kto zabił dziewczynki? Jakie tajemnice skrywa rodzina Camille i dlaczego od zawsze była niekochanym dzieckiem? Dlaczego jej życie potoczyło się tak a nie inaczej?

W powieści "Ostre przedmioty" od samego początku da się wyczuć niezwykły, tajemniczy i mrożący krew w żyłach klimat. Fakt, morderstwa odgrywają tu sporą rolę, jednak jak się okazuje, nie to jest najbardziej przerażające. Mieszkańcy obawiają się siebie nawzajem, a niezwykła atmosfera książki stale jest podsycana przez nowe tajemnice i domysły Camille oraz miejscowej policji. Strach i obawa zawieszone są na stronach owej powieści, a klimat powieści jest wręcz nie do opisania. Ma ona w sobie coś mrocznego, ciężkiego i niezwykle wciągającego, przez co nie mogłam oderwać się od lektury przez długie godziny. I pomimo, że miałam swoje podejrzenia co do rozwoju akcji, autorka zaserwowała mi porządnego kopa i wprowadziła w osłupienie. Do tej pory nie mogę wyjść z podziwu i zaskoczenia, jakie mnie na końcu spotkało.

Pomysł na bohaterów oraz rodzinę pełną tajemnic również bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ uwielbiam takie mroczne książki. Despotyczna matka, przybrana 13-letnia siostra, która zachowuje się nieodpowiednio jak na swój wiek oraz Camille, główna bohaterka o głęboko zakorzenionych problemach z przeszłości. Dość specyficzny obraz rodziny, jednak właśnie dzięki temu książka jest tak niezwykła i tajemnicza. Czytelnik nie jest w stanie przewidzieć, co stanie się na kolejnej stronie oraz jak potoczą się losy bohaterów, ponieważ ich nieoczywiste charaktery i nieprzewidywalność nie pozwalają nam na to.

Przez całą powieść miałam swoje typy, obstawiałam kto może być owym mordercą, starałam się połączyć fakty i znaleźć rozwiązanie zagadki. Nic z tego. Gdy sądziłam, że wiem, jak to się skończy oraz kto za wszystkim stoi, autorka zrobiła coś niezwykłego. Ostatni rozdział (nie polecam zaglądać przed skończeniem książki) całą historię przedstawił w zupełnie innym świetle, pokazał bohaterów od zupełnie innej strony i wyjawił, kto jest przestępcą. W życiu nie podejrzewałam, że ta historia może się tak skończyć oraz że mordercą kierowały właśnie takie pobudki. Jestem zszokowana i zaskoczona, a o książce myślę do tej pory. Autorka zwaliła mnie z nóg, a cała opowieść na długo pozostanie w mojej pamięci. Takie thrillery bardzo cenię.

Uważam, że powieść jest rewelacyjna, pełna tajemnic, mroku i zaskoczeń. Bohaterowie bardzo pasują do tej opowieści, są świetnie wykreowani i mają dość specyficzne charaktery, co jest ogromnym plusem tej książki. Powieść ta jest nieprzewidywalna, więc czytelnik nie jest w stanie się nudzić podczas czytania. Jestem zaskoczona zakończeniem historii, jednak według mnie wyszło ono wyśmienicie i jako thrillerowa maniaczka dostałam to, czego potrzebowałam. Pełna emocji, zapierająca dech w piersiach książka. Na dodatek, na podstawie "Ostrych przedmiotów" Gillian Flynn powstał miniserial na HBO, więc po książce można jeszcze raz przeżyć tę historię w formie serialu. Polecam gorąco.

pokaż więcej

 
2018-07-24 09:36:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka
Autor:

Społeczeństwo Brytyjczyków dzieli się na dwie części - monosów, którzy pamiętają jedynie jeden poprzedni dzień oraz duosów, którzy pamiętają aż dwa dni. Każdy prowadzi dziennik iDiary, w którym zapisuje najważniejsze wydarzenia danego dnia po to, aby kolejnego dowiedzieć się, co ich spotkało wczoraj. Claire jest monoską, a jej mąż Mark jest duosem, przez co kobieta czuje się gorszym i niżej... Społeczeństwo Brytyjczyków dzieli się na dwie części - monosów, którzy pamiętają jedynie jeden poprzedni dzień oraz duosów, którzy pamiętają aż dwa dni. Każdy prowadzi dziennik iDiary, w którym zapisuje najważniejsze wydarzenia danego dnia po to, aby kolejnego dowiedzieć się, co ich spotkało wczoraj. Claire jest monoską, a jej mąż Mark jest duosem, przez co kobieta czuje się gorszym i niżej położonym w hierarchii człowiekiem. Walczy z depresją, która nasila się, gdy tajemnice Marka wychodzą na jaw. Główna bohaterka ma problem, ponieważ w jej dzienniku brakuje zapisków z kilku dni z przeszłości, przez co nie może zasnąć spokojnie i ciągle obawia się, że wtedy wydarzyło się coś ważnego. Postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się, co się wtedy wydarzyło. Na domiar złego, rzeka Cam wyrzuca na brzeg ciało kobiety, a sprawy znalezienia mordercy podejmuje się nadkomisarz Hans. Historia Marka, Claire, Hansa oraz znalezionej kobiety niebezpiecznie zaczyna się łączyć, a przeszłość zaczyna o sobie przypominać. Co tak naprawdę się wydarzyło? Kto zabił ową kobietę? Co ukrywa Mark? To dopiero początek.

Po raz pierwszy spotkałam się z tak specyficznym podziałem ludzkości w książce. Mimo wszystko uważam, że jest to niezwykle ciekawy pomysł, który na kartach tej powieści interesująco się rozwija. Jeśli bohaterowie nie zanotują sobie pewnych ważnych wydarzeń, za dwa dni zupełnie ich nie pamiętają, jakby nigdy nie miały miejsca. Niektórzy bohaterowie celowo zapominają, inni natomiast nie mogą pogodzić się ze swoją krótkotrwałą pamięcią i nie radzą sobie z tym. W powieści są również przypadki badawcze, które wykazują znacznie dłuższą i wykraczającą poza limit pamięcią, co jak się okazuje ma spore znaczenie w tej historii i jest to dość istotny wątek. Bohaterowie w książce dzięki temu są zróżnicowani, ponieważ każdy z nich inaczej podchodzi do swojego statusu i umiejętności.

Powieść prowadzona jest z punktu widzenia aż czterech bohaterów, przy czym każdy rozdział na początku zatytułowany jest odpowiednim imieniem. Akcję obserwujemy z perspektywy Claire, Marka, nadkomisarza Hansa oraz Sophii - bohaterki niestabilnej emocjonalnie. Wpisy Sophii przedstawione są w formie jej wpisów z dziennika, więc są one bardzo emocjonalne i pisane z ogromną werwą. Owa bohaterka spędziła siedemnaście lat w zakładzie psychiatrycznym, co również w pewnym momencie łączy się z Markiem oraz Claire, choć niektórzy nie są tego do końca świadomi.

W powieści została również przywołana akcja oraz wydarzenia mające miejsce dwadzieścia lat wcześniej, także na podstawie wpisów z dzienników bohaterów. Fakty z przeszłości zazębiają się z wydarzeniami, które dzieją się w teraźniejszości powieści. Prawda z dawnych lat przypomina o sobie, a niektórzy bohaterowie są jej następstwem, boleśnie odbierając to, co im się należy. Przeszłość stale się przeplata, dzięki czemu powieść trzyma w napięciu i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Książka "Wczoraj" bardzo mi się spodobała i przez długi czas trzymała mnie w niepewności i napięciu. Pamiętniki specyficznej bohaterki dodały całej historii niezwykłego i nieco psychodelicznego klimatu, jednak bardzo pasuje to do powieści. Do samego końca czekałam na epicki finał i niezwykłe zwieńczenie tej opowieści, jednak mam wrażenie, że końcówka mogła być nieco bardziej emocjonująca i zaskakująca. Fakt, była tam pewna sprawa, której całkowicie się nie spodziewałam i zszokowała mnie, jednak w dalszym ciągu jako thrillerowa maniaczka liczyłam na większe wow. Nie zmienia to faktu, że pomysł na bohaterów, akcję oraz społeczeństwo i stworzony świat był niezwykle ciekawy i niespotykany. To była dobra powieść, wciągająca i zostająca w głowie na dłużej.

pokaż więcej

 
2018-07-19 15:30:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 1)

Rodzina Feyry po utracie majątku mieszka w starej, zimnej chacie znajdującej się nieopodal lasu, w którym dziewczyna poluje na zwierzynę. Jest łowczynią nie z wyboru, a z przymusu, ponieważ to na jej barkach leży wyżywienie rodziny i zdobycie pokarmu. Pewnego razu zabija ogromnego wilka, który jak się okazuje, należał do krainy Prythian, w której mieszkają magiczny istoty, wysokiego rodu... Rodzina Feyry po utracie majątku mieszka w starej, zimnej chacie znajdującej się nieopodal lasu, w którym dziewczyna poluje na zwierzynę. Jest łowczynią nie z wyboru, a z przymusu, ponieważ to na jej barkach leży wyżywienie rodziny i zdobycie pokarmu. Pewnego razu zabija ogromnego wilka, który jak się okazuje, należał do krainy Prythian, w której mieszkają magiczny istoty, wysokiego rodu książęta oraz przerażające stworzenia. Wkrótce po tym niejaki Tamlin przybywa do Feyry żądając zadośćuczynienia za śmierć swego kompana. Dziewczyna nie ma wielkiego wyboru - może umrzeć z jego ręki lub udać się z nim na jego dwór i spędzić tam resztę życia. Feyra wybiera życie w nowej krainie, w której nie jest bezpieczna, a wokół niej czyha pełno stworzeń polujących na jej życie. Dziewczyna poznaje nowy świat, jednak jej kruchość nie pomaga jej w poznawaniu tamtejszych obyczajów, Dworów ani dawnej klątwy ciążącej na wszystkich tamtejszych rodach za sprawą pewnej kobiety.

Świat przedstawiony w książce został przez autorkę stworzony od zera. Idea siedmiu Dworów, książąt, niesamowitych mocy bohaterów, niespotykanych stworzeń, klątw, a także specyficznych postaci jest niesamowita i perfekcyjnie wykreowana. Nic w powieści nie jest przesadzone, a stworzona kraina ma w sobie pełno magii i niezwykłych elementów, które tworzą idealny klimat. Początkowo obawiałam się, że w książce tej jest sporo postaci, aż siedem dworów oraz wiele rodzajów stworzeń i że nie poradzę sobie pod naporem kolejnych wydarzeń w rozpoznawaniu wszystkiego, jednakże moje obawy były bezpodstawne, bo najbardziej potrzebne informacje na bieżąco i dyskretnie są przypominane między słowami.

"Nigdy nie wstydź się nawet przez chwilę robienia tego, co przynosi ci radość - wymruczał."

W powieści tej nie dowiadujemy się wszystkiego od razu. Światy poznajemy powoli, każdy po kolei, wraz z żyjącymi w nich stworzeniami i książętami. Wiele tajemnic wyjawianych jest dopiero w dalszej części powieści, co powodowało u mnie wiele zdziwień oraz niedowierzania, ponieważ kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń. Dlatego też w tej książce nie zaznacie nudy ani ospałej akcji - wydarzenia mkną dość szybko, wyjawiając po drodze wiele sekretów, klątw, dworskich intryg, a także walki o własność.

Bardzo polubiłam głównych bohaterów powieści, jednak nie da się ukryć, że świat ten jest wyraźnie podzielony na postaci złe oraz dobre. Nie mylcie się jednak, bo nie każdy jest taki, jakim się pisze. W trakcie czytania całkowicie zmieniłam swoje nastawienie do niektórych z nich, dlatego też uważam, że jest to kolejnym plusem książki - nic nie wiadomo od razu. Pewne rzeczy i powiązania musimy odkryć sami z biegiem czasu.

Jestem całkowicie zauroczona ową powieścią. Bohaterowie są idealnie wykreowani, mają ciekawe i wyraźnie zarysowane charaktery, dzięki czemu mamy okazję obserwować dobrą i złą stronę dworów. Akcja nie dłuży się, a autorka chwilami nie szczędzi brutalności, jednak bez tego powieść nie miałaby w sobie tej iskry. Dworskie intrygi, umowy, sojusze i zadziwiająca klątwa - to dodaje wszystkiemu niesamowitego smaku i wielobarwności opowieści, ponieważ nie każda decyzja okazuje się dobra, a bohaterom przyjdzie pogodzić się z konsekwencjami. I ten klimat, pełen magicznych istot, darów i mocy bohaterów oraz zróżnicowanych i rządzących się innymi prawami dworów to coś, co całkowicie mnie kupiło i wydało na mnie wyrok - muszę przeczytać kolejne części przygód Feyry, Tamlina, Lucasa oraz Rhysanda. Czytajcie bo warto!

pokaż więcej

 
2018-07-14 13:52:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Moja biblioteczka
Cykl: Inspektor Banks (tom 16) | Seria: Kryminał

Książka "Skrawek mego serca" podzielona jest na dwa tory czasowe, które czytelnik śledzi niemalże jednocześnie. Z jednej strony obserwujemy wydarzenia mające miejsce w roku 1969, w którym to młodzież duży nacisk kładła na wolność, niezależność i beztroską miłość, wyznając przy tym teorie typowo hipisowskie. Właśnie wtedy doszło do morderstwa młodej dziewczyny na festiwalu, gdzie występowało... Książka "Skrawek mego serca" podzielona jest na dwa tory czasowe, które czytelnik śledzi niemalże jednocześnie. Z jednej strony obserwujemy wydarzenia mające miejsce w roku 1969, w którym to młodzież duży nacisk kładła na wolność, niezależność i beztroską miłość, wyznając przy tym teorie typowo hipisowskie. Właśnie wtedy doszło do morderstwa młodej dziewczyny na festiwalu, gdzie występowało wiele rozwijających się artystów, w tym nowy zespół Mad Hatters. Młoda Linda znaleziona została w porzuconym koło lasu śpiworze, z narysowanym na policzku bławatkiem oraz raną tuż pod sercem. Inspektor Chadwick podejmuje się odnalezienia sprawcy, trafiając po drodze na kilka niepojących wydarzeń, które ściśle dotyczą nowego zespołu. Co się tam tak naprawdę stało? Kim była młoda dziewczyna i dlaczego musiała umrzeć?



Z drugiej strony czytelnik obserwuje wydarzenia w roku 2005, gdzie od pogrzebacza ginie 30-letni mężczyzna - w wynajmowanym domku. Inspektor Banks prowadzi śledztwo nad tą śmiercią, jednak nie jest to zbyt łatwe, ponieważ zniknęły wszystkie rzeczy prywatne dziennikarza. Okazuje się, że pracował on nad artykułem dotyczącym Mad Hatters, a jego śmierć może być z nimi związana. Trzydzieści lat później na świat wychodzą tajemnice debiutującego w 1969 roku zespołu. Co kryją? Jacy są? Dlaczego wokół nich ciągle dzieje się coś niepokojącego?



Powieść od samego początku utrzymywana jest w specyficznym, dość tajemniczym klimacie, który towarzyszy czytelnikowi do ostatnich stron. Zagadkowe morderstwa mają tu kluczowe znaczenie, jednak nie jest to jedyny główny wątek. Od nich się zaczęło, jednak autor rewelacyjnie rozbudował historię i stworzył idealnie zazębiającą się opowieść. Pomimo, że owe śmierci miały miejsce w odległości ponad trzydziestu lat, to wszystko wiąże się w jedną wielką całość. Powieść jest zbudowana świetnie i nie ma niedokończonych lub niewyjaśnionych wątków. Autor ma rewelacyjne pióro i niezwykłą wyobraźnię.



W książce tej przewija się wiele znanych teraz zespołów, jednak w roku 1969, w którym rozgrywa się część akcji, były one dopiero debiutantami. Czytelnik ma okazję wciągnąć się w muzyczny świat, poznać tajniki tras koncertowych i festiwali, spotkać zespoły za sceną i zapoznać się z ich twórczością. Jest to przedstawione w tle powieści "Skrawek mego serca", jednakże dodaje jej smaku i sprawia, że klimat książki jest jeszcze bardziej wciągający.



Bohaterowie stworzeni przez autora są idealnie dopasowani do panujących w książce czasów, a przedstawione zespoły mają w sobie coś przyciągającego uwagę. Policjanci oraz inspektorzy również wykreowani są ciekawie i pasują do swoich stanowisk, nie są postaciami płaskimi - są charakterni, bardzo inteligentni i widać ich fach. Wszyscy razem, łącznie z tajemniczym zespołem Mad Hatters tworzą wciągającą, tajemniczą i chwilami przerażającą historię.



Książka "Skrawek mego serca" podobała mi się od samego początku, jednak nie spodziewałam się aż takiego zaskoczenia, jakie otrzymałam w drugiej połowie powieści. Początkowo czytelnik poznaje historię, bohaterów, ich przeszłość i rodziny. Jednak to, jak w pewnym momencie wszystko się zazębia a historia zaczyna tworzyć wielką i tajemniczą całość, zaskoczy każdego. To niezwykle dobrze przemyślana i stworzona opowieść, która nie pozwala o sobie zapomnieć, a odłożenie książki jest ogromnie trudne. Czytam wiele książek, jednak nie każda ma w sobie coś, co tak bardzo mnie wciąga. Ta powieść "dała czadu" i długo o niej nie zapomnę. Nie pozostaje mi nic innego, jak sięgnąć po inne książki autora, a na szczęście ma ich już sporo.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
453 138 974
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (24)

Ulubione cytaty (16)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd