Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Dziedzictwo

Tłumaczenie: Hanna Milewska
Cykl: Saga rodu Laceyów (tom 1)
Wydawnictwo: Książnica
7,03 (497 ocen i 83 opinie) Zobacz oceny
10
51
9
52
8
97
7
127
6
88
5
36
4
23
3
13
2
4
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wideacre
data wydania
ISBN
9788325000639
liczba stron
611
słowa kluczowe
wiek XVIII, feudalizm
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
wicherek

Beatrice Lacey, córka bogatego właściciela ziemskiego wychowana w rodowym majątku położonym w samym sercu Anglii, z uwielbieniem patrzy na należące do jej rodziny tereny. Zgodnie z prawem obowiązującym w XVIII wieku ziemię może odziedziczyć tylko mężczyzna - tymczasem Beatrice nie wyobraża sobie, że ktoś inny miałby rządzić posiadłością. W myśl zasady, że cel uświęca środki, nie cofnie się...

Beatrice Lacey, córka bogatego właściciela ziemskiego wychowana w rodowym majątku położonym w samym sercu Anglii, z uwielbieniem patrzy na należące do jej rodziny tereny. Zgodnie z prawem obowiązującym w XVIII wieku ziemię może odziedziczyć tylko mężczyzna - tymczasem Beatrice nie wyobraża sobie, że ktoś inny miałby rządzić posiadłością. W myśl zasady, że cel uświęca środki, nie cofnie się przed niczym, byle dopiąć swego...

 

źródło opisu: http://publicat.pl/ksiaznica/oferta/beletrystyka-h...(?)

źródło okładki: http://publicat.pl/ksiaznica/oferta/beletrystyka-h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Isadora | 2013-03-08
Przeczytana: 08 marca 2013

"Dziedzictwo" to debiutancka powieść mojej ulubionej autorki powieści historycznych, a zarazem pierwsza część sagi rodu Laceyów - trylogii osadzonej w realiach szczególnie bliskich sercu Philippy Gregory, bo w XVIII - wiecznej Anglii.
Opowiada ona o losach dziedziców majątku Wideacre w hrabstwie Sussex, a główną bohaterką jest Beatrice, ukochana córeczka właściciela ziemskiego Harolda Laceya. Ojciec od najmłodszych lat zaszczepił jej miłość do ziemi, która z biegiem lat stała się jej obsesją, a chęć jej posiadania - jedynym życiowym celem. Kiedy Beatrice zrozumiała, że kocha posiadłość ponad wszystko w świecie, że przynależy do tego miejsca, przysięgła sobie, że uczyni wszystko, by Wideacre należało do niej. Majątek był jednak objęty prawem majoratu, w myśl którego dziedziczony mógł być tylko w linii męskiej, więc przejąć go miał brat Beatrice, Harry - wypieszczony synek mamusi, który nie miał pojęcia o zarządzaniu posiadłością, nie rozumiał i nie kochał jej tak, jak siostra. Kierowana odtąd poczuciem krzywdy i obsesyjnym pragnieniem posiadania, Beatrice nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swój cel. Odsunięta przez uwielbianego ojca na dalszy plan zleca jego zabójstwo swemu kochankowi, po czym uwodzi własnego brata i uzależnia go od siebie emocjonalnie, by poprzez niego władać Wideacre. Nawet, gdy Harry żeni się ze słodką, naiwną Celią nie ustępuje bratowej miejsca należnego pani domu, lecz podporządkowuje ją sobie i trwa w kazirodczym związku. Nie kończy go nawet małżeństwo z doktorem Johnem MacAndrew, którego również wykorzystuje do własnych celów. Owocem występku Beatrice jest dwoje dzieci: Julia, oddana na wychowanie bratu i jego żonie oraz Richard - zaś całej prawdy o ich pochodzeniu nie zna nikt.
Przyzwyczajona do zarządzania majątkiem i manipulowania ludźmi Beatrice nie zawaha się użyć własnego syna, by w świetle prawa stać się właścicielką Wideacre. Jej obsesyjne dążenie do zapewnienia synowi fotela dziedzica znaczone jest pasmem nieszczęść i udręki. Zmienia ono Beatrice z wrażliwej, radosnej, pewnej siebie, mającej na uwadze dobro posiadłości w bezwzględnego, zimnego, wyrachowanego tyrana gotowego zamorzyć głodem dzierżawców Wideacre i zniszczyć każdego, kto stanie jej na drodze, byle tylko zapewnić Richardowi dziedzictwo. Beatrice jednak nie zauważa, że tym sposobem niszczy również sama siebie, przelana krew i dokonane podłości domagają się zemsty.

Philippa Gregory tym razem kompletnie mnie zaskoczyła. Stworzyła powieść, która jest jak trucizna, która odrzuca i przyciąga jednocześnie, w równym stopniu wzbudza obrzydzenie i fascynację. A wszystko za sprawą głównej bohaterki, zupełnie pozbawionej jakichkolwiek hamulców moralnych, zepsutej do szpiku kości, a mimo to w jakiś niepojęty sposób intrygującej. Wydawać by się mogło, że tak wyrazisty, tendencyjny, jednoznacznie zły charakter rodem z moralitetu okaże się nudny i niewiarygodny; nic bardziej mylnego. Autorce udało się wykreować bohaterkę podłą, wynaturzoną i okrutną, jednak dając nam możliwość obserwowania jej stopniowego upadku i moralnej degrengolady oswaja nas z nią na tyle, że jesteśmy w stanie może nie zaakceptować, ale w jakimś sensie zrozumieć jej pragnienia i do pewnego miejsca towarzyszyć ich realizacji. Istnieje jednak nieprzekraczalna granica, wyraźnie nakreślona i widoczna dla większości ludzi, która nie jest w stanie powstrzymać Beatrice, zatracającej się w swej obsesji, poświęcającej jej życie własne oraz każdego, kto miał nieszczęście znaleźć się w orbicie jej oddziaływań. Bohaterka tłumaczy swoje zachowanie i usprawiedliwia czyny krzywdą, jaką wyrządza kobietom ustalane przez mężczyzn prawo, jednak dla czytelnika jasne jest, że to jej chorobliwa zachłanność ziemi, chęć dominacji, niepohamowana ambicja i brak jakichkolwiek ograniczeń moralnych determinują wszystkie jej czyny i doprowadzają do upadku.
Wyrazistość - by nie powiedzieć: karykaturalna wyrazistość - sylwetki głównej bohaterki tylko pozornie przyćmiewa pozostałe postaci. Z początku rzeczywiście wydają się być jedynie tłem, oprawą, w której błyszczy centralna postać fabuły. Jednakże wraz z rozwojem akcji również one nabierają charakteru, stają się bardziej niejednoznaczne i wiarygodne, zaskakują głębią osobowości; Celia ze słodkiego, naiwnego i zahukanego dziewczęcia staje się świadomą swej pozycji, silną miłością macierzyńską i prawą lady Lacey, przy czym zmiana zachodzi stopniowo, a metamorfoza nie jest całkowita, co tylko przydaje postaci autentyzmu. Podobnie rzecz się ma z Harrym, perwersyjnym, słabym, ale niepozbawionym talentu dziedzicem Wideacre czy z Johnem MacAndrew dzielnie stawiającym czoła swoim demonom. Sama Beatrice mocno przypomina Scarlett O'Hara i Catherine Earnshaw z "Wichrowych Wzgórz", jest jednak bardziej od nich dzika, pozbawiona ich zahamowań i wątpliwości - jestem jednak w stanie wybaczyć autorce tę inspirację kładąc ją na karb debiutu i literackiej wprawki, która przecież w przyszłości zaowocowała znakomitymi kreacjami bohaterek chociażby cyklu tudorowskiego.

W "Dziedzictwie" wyczuwa się już charakterystyczny styl autorki zachwycający pięknem języka, bogactwem emocji ( w rzeczy samej Gregory szafuje nimi bez opamiętania gorączkowo przebiegając po wielekroć całą ich skalę, co oszałamia i hipnotyzuje) oraz rozmachem w kreśleniu realiów fabuły. Powieść jednak posiada coś, czego nie uświadczycie w innych książkach autorki: totalne szaleństwo, bezgraniczna, destrukcyjna obsesja przytłacza i przeraża, ale też fascynuje. Niektóre bohaterki Gregory również mają inklinacje do samozagłady, jednak zawsze ktoś lub coś je powstrzymuje przed ostatecznym krokiem: osoby postronne, okoliczności lub instynkt samozachowawczy. Beatrice pogrąża się w szaleństwie i nic nie jest w stanie temu zapobiec. W kontekście twórczości Philippy Gregory takie poprowadzenie losów bohaterki zaskakuje i szokuje. I to mocno!

"Dziedzictwo" to znakomita (mimo właściwych debiutowi drobnych mankamentów), tyleż wspaniała, co odrażająca opowieść o pasji przeradzającej się w obsesję, o pragnieniach, które doprowadzają do zguby, o szaleństwie znoszącym granice między dobrem a złem. Zmusza nas do zastanowienia, ile jesteśmy skłonni poświęcić, by osiągnąć wymarzony cel i jak długo jesteśmy w stanie usprawiedliwiać niegodziwość i okrucieństwo. To pełna grozy i mrocznych sekretów, okraszona wyczuwalną atmosferą wiszącej w powietrzu katastrofy historia rodu naznaczonego grzechem, moralną zgnilizną i skłonnością do autodestrukcji. Z obawą, ale i rozbudzonym apetytem przymierzam się do sięgnięcia po drugi tom sagi rodu Laceyów, nic mnie przed tym nie powstrzyma, a i Was zachęcam do tego samego:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pudełko z guzikami Gwendy

Moję trzy groszę na temat książki :) https://stos-kartek.blogspot.com/2018/02/stephen-king-richard-chizmar-pudeko-z.html Zapraszam na bloga: h...

zgłoś błąd zgłoś błąd